Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 10
Autor Wiadomość
Tomasz Strugalski 


Wiek: 56
Dołączył: 05 Sty 2004
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-05-2004, 01:05   Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 10

Czy instruktor nurkowania powinien być sympatycznym człowiekiem?

Problem, jak zwykle sprowadza się do kwestii odpowiedzialności. Istnieją, z grubsza rzecz ujmując, DWA RODZAJE baz nurkowych. Te, które działają zgodnie z filozofią CMAS (zwracam uwagę, że chodzi tu o filozofię CMAS WG STRUGALSKIEGO - żeby znowu jakiś półanalfabeta nie zarzucił mi, że wypowiadam się w imieniu całej federacji!) oraz te, które działają w oparciu o inne zasady.

W tych PIERWSZYCH, zgodnie z prastarą CMASowską zasadą (stosowaną też na szczęście przez niektórych nieCMASowskich instruktorów), organizator odpowiada za bezpieczeństwo prowadzonych nurkowań. Zależy mu więc na tym, żeby dobrze szkolić - bo dobrze wyszkolony płetwonurek, jak potem przyjedzie na nurkowania turystyczne, mniejsze generuje ryzyko wypadku, niż źle wyszkolony. Taki organizator musi także zwracać uwagę na to, kto u niego nurkuje, jaki ma stopień (z tej przyczyny w takich bazach, wszędzie na świecie, nurkowie szkoleni wg obszerniejszych programów są milej widziani, niż szkoleni na krótkich, częściowo nawet basenowych "kursikach"), czy jest trzeźwy, czy ma badania lekarskie, czy ten patent jest na pewno jego (zdarzają się osobnicy chcący nurkować "na plastik brata" dziwne - ale prawdziwe) itd.
W bazach tych sprzęt i gazy są zwykle za darmo, a nurek płaci tylko za ponoszoną przez organizatora odpowiedzialność.

W tych DRUGICH często nikt nie odpowiada za nic. Organizator nabija ludziom butle, udostępnia sprzęt, bierze za to kasę - i nic więcej go nie obchodzi. Czasem nawet (choć to nie do wiary!) nie sprawdza w ogóle uprawnień nurkowych (pojawia się w takim razie pytanie po co one są - ale to osobny temat), patrzy tylko czy butla ma atest - bo nie chce, co jest akurat zrozumiałe, wylecieć w powietrze. Z tego ostatniego wynika, że życie ludzkie (pod warunkiem, że jest jego własne) ma jednak dla takiego osobnika jakąś wartość, a jedynie cudze można mieć w nosie.
Jeśli jest chytry podstawi nurkowi do podpisania kartkę z napisem, że nurek "bierze wszystko na swoją odpowiedzialność" i ma problem z głowy. "Przedsiębiorców" takich jest niestety coraz więcej.

Weźmy taką sytuację: przyjeżdża do bazy dwoje płetwonurków OWD, świeżo po kursie, i chcą zanurkować na 18 m.

Jeśli jest to baza DRUGIEGO TYPU - nie ma problemu. Dostaną sprzęt (jeśli go potrzebują), nikt się nimi nie przejmie, pójdą do wody i oczywiście zginą - bo po 4 nurkowaniach w jeziorze, nawet jeśli były poprzedzone zajęciami basenowymi (które przecież oczywiście nie dają żadnego doświadczenia, koniecznego do nurkowania w naszych trudnych wodach) człowiek nie ma umiejętności bezpiecznego nurkowania. Nadane mu po takim kursiku "uprawnienia" mają charakter czysto fikcyjny, jednak w bazie DRUGIEGO TYPU zupełnie wystarczający. Kogóż to bowiem obchodzi, że się młodziak utopił? Jedyną reakcją organizatora jest irytacja, że musi tak długo czekać aż strażacy oddadzą mu sprzęt - z tej przyczyny pojawia się już niekiedy zwyczaj pobierania za wypożyczany sprzęt kaucji!

I niech ktoś powie, że nie ma racji Strugalski mówiąc o postępującej prymitywizacji nurkowania.

Jeśli jest to baza PIERWSZEGO TYPU - czyli taka, w której organizator ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo prowadzonych nurkowań - wypadku nie będzie, ale za to będzie awantura w Internecie. Scenariusz jest bowiem następujący: organizator da tym dwóm OWD przewodnika, zwykle płetwonurka P3 lub mocnego średniaka (którego organizator niestety musi z własnej kieszeni opłacić, czy to w formie bezpośredniego wynagrodzenia, czy to zniżki w opłatach). Ten ich poprowadzi a potem całych i zdrowych odstawi na brzeg, co najwyżej wróci wściekły opowiadając o tym jak go wymaglowali szamocząc się góra-dół. Nawiasem mówiąc zabawa taka zdobyła już żargonową nazwę "złap mnie divemasterze jeśli potrafisz".
Tak będzie jeśli ci młodzi są rozsądni. Przyjmą ofiarowaną pomoc i nawet się ucieszą, że ktoś się przejmuje ich losem. Jeśli jednak są zadufanymi w sobie mięśniakami (oj spotykam takich, spotykam) zrobią zaraz awanturę, że organizator nie respektuje ich "uprawnień"! A organizator wie co robi, bo zęby zjadł na tej robocie, poprowadził dziesiątki tysięcy akcji i jakoś jeszcze (tfu, tfu) nikogo nie utopił.
Z płetwonurkami AOWD rozmowa jest jeszcze trudniejsza. O ile bowiem OWD nie umie nurkować i (przeważnie) wie o tym, o tyle AOWD (będący jeśli chodzi o umiejętności mniej więcej na poziomie P1/CMAS) już trochę umie - myśli jednak, że umie wszystko - co czyni z tego stopnia najniebezpieczniejszy stopień nurkowy w przyrodzie. Jest to typowy stopień zaprojektowany na potrzeby bazy DRUGIEGO TYPU.

Oczywiście wszystko to dotyczy nurków świeżo po kursie. W przypadku osób o zalogowanych wielu nurkowaniach - każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie. Nic jednak nie usprawiedliwia braku ochoty do podnoszenia kwalifikacji - tak samo w nurkowaniu jak i w ogóle w życiu.

Reasumując: Czy instruktor nurkowania powinien być sympatycznym człowiekiem?
Jeśli prowadzi bazę DRUGIEGO TYPU - nie ma sprawy, może być dla wszystkich miły jak sprzedawca lodów. Jeśli jednak prowadzi bazę, w której za wszystko odpowiada - problem się komplikuje. Być może gdy zobaczy, że ktoś:
-idzie nurkować po wódce.
-idzie polować z kuszą (a wiadomo ile wysiłku kosztowało dogadanie się z rybakami).
-włazi nurkować na akwenie szkoleniowym, gdzie będzie wzbijał tumany mułu i dodatkowo stresował kursantów, tak jakby nie mógł pojechać brzegiem paręset metrów i tam sobie zanurkować.
-chce nurkować nie mając uprawnień, albo nawet mając lecz z rażącym przekroczeniem zdrowego rozsądku.
-pływa po nurkowisku deską surfingową, slalomując między głowami nurków
I w wielu innych sytuacjach od których szlag trafia - może właśnie powinien być NIESYMPATYCZNY.

ze sportowym pozdrowieniem
szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski
 
 
Mrówa 


Stopień: DM pedi/ AN Iantd
Wiek: 53
Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 148
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-05-2004, 02:23   

Czyli ogólnie podsumowywując tą reklamę . Baza P. Strugalskiego jest bazą pierwszego typu a reszta baz na świecie to bazy już tylko drugiego typu . W bazie 1 typu wszystko jest za DARMO płaci sie tylko za odpowiedzialność . Tylko ze ta odpowiedzialność to strasznie drogo wychodzi :lol: Moze nam Pan powie coś na temat polisy ubezpieczeniowej oraz zakresu ubezpieczenia nurków którzy u Pana nurkują . :mrgreen:
 
 
 
Mario
[Usunięty]

Wysłany: 24-05-2004, 07:30   

Mrówa napisał/a:
Tylko ze ta odpowiedzialność to strasznie drogo wychodzi :lol: Moze nam Pan powie coś na temat polisy ubezpieczeniowej oraz zakresu ubezpieczenia nurków którzy u Pana nurkują . :mrgreen:



Drogo?
Płacisz za nura 20 PLN ( w moim przypadku) i masz potwierdzone nurkowanie, dostajesz sprzęt za frajer, jeśli nie masz swojego, jeśli prowadzisz grupę nie płacisz nawet za bicie butli.
Czy to drogo?

A co do bezpieczeństwa, to byliśmy grupą w ostatnią sobotę (22-05) w bazie drugiego typu, a wyglądało to tak:
Przyjechaliśmy wcześnie rano, butle mieliśmy nabite, więc do wody, nikt nawet nie sprawdził czy mamy plastiki i jakie.Żadnego wpisu gdziekolwiek, nawet nie wiedzieliby, kogo szukać.
Dobrze,że jeden z nas zostawał na brzegu .Aha jeszcze cennik dla porównania
10 PLN od osoby za korzystanie z bazy ( suszarnia, gorąca woda, sanitariat)
bicie butli 1 PLN za 1 litr (bardzo przystępna cena )
Są takie bazy naprawdę.


Mario
 
 
gogolek 



Stopień: umiem pływać
Kraj:
Poland

Wiek: 44
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 374
Skąd: warszawa
Wysłany: 24-05-2004, 07:55   

Musze się zgodzić z mario byłem wtedy z nim, fakt nikt nas nie spytał o uprawnienia ( może dla tego że kiedyś jak powiedziałem jakie mam i mnie pamiętają, ale to nie usprawiedliwia ich co do reszty bo w grupie byli ludzie z rużnymi uprawnieniami). W sumie następnym razem możemy pojechać do Szanownego Pana Strugalskiego myśle że tam też będzie miło i bezpiecznie. A jeśli chodzi o bezpieczeństwo to nie przeliczajmy się ze swoimi umiejętnościami i myśle że będzie o wiele mniej wypadków. pozdrawiam wszystkich a w szczególności Cierpliwych i miłych instruktorów :)
 
 
 
Marek Macner 



Stopień: kilka
Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 13 Gru 2002
Posty: 529
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 24-05-2004, 09:08   Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 10

Tomasz Strugalski napisał/a:

(...) W tych DRUGICH często nikt nie odpowiada za nic. Organizator nabija ludziom butle, udostępnia sprzęt, bierze za to kasę - i nic więcej go nie obchodzi. Czasem nawet (choć to nie do wiary!) nie sprawdza w ogóle uprawnień nurkowych (pojawia się w takim razie pytanie po co one są - ale to osobny temat),
(...)
I niech ktoś powie, że nie ma racji Strugalski mówiąc o postępującej prymitywizacji nurkowania.
(...)


Witam,

Kolega TS zdaje się ma dość dziwny, żeby nie rzec idealistyczny pogląd na rzeczywistość. O ile samo pojęcie "idealizmu" w życiu jest jak najbardziej godne polecenia, to traktowanie świata jako "czarno-białego" - już niekoniecznie.
Nie jest tak ładnie bo na przykład:

- zbiorniki wodne (w znacznej większości) są obiektami publicznymi, zatem nikt nie ma prawa mi zabraniać w nich nurkować. To, że nad jakimś z nich jest jakaś baza - to niech sobie jest. Jak będę miał taki kaprys to z niej skorzystam, a jak nie to nie.

- uprawnienia są dla ich właściciela. Jeżeli organizator nurkowania chce je sprawdzać i wymaga od nurkujących pod jego opieką (za zapłatą lub bez - to już oddzielny temat) to niech sprawdza i wymaga. Jego wola i jego decyzja kogo bierze do wody.

- świat nurkowy się nie "prymitywizuje". On po prostu staje się coraz bardziej dostępny dla każdego, nie tak jak kiedyś - dla wybranych. Po prostu nurkowanie dołączyło (głównie za sprawą postępu w technice i metodach dydaktycznych) do sportów (czy raczej rekreacji) typu narciarstwo, windsurfing czy jazda na rowerze. To nad czym w tym miejscu można się zastanowić - to pewna "specyfika" nurkowania. O ile w narciarstwie, kolarstwie czy surfingu - normalny, rekreacyjny "uprawiacz" nie bierze się za bicie rekordów, bo dość łatwo wyczuwa różnicę pomiędzy rekreacją a sportem wyczynowym i wie, że ze swoją sprawnością fizyczną i psychiczną na olimpiadę się nie kwalifikuje, to w nurkowaniu wręcz przeciwnie... - prawie każdy chce pobić rekord ..... (tu wpisać co komu pasuje). Bo przecież, co to jest 20,50,100,200,300,500 metrów (niepotrzebne skreślić)!

A co do odzielnego tematu - czyli zapłaty. Jak powiedział jeden z moich egzaminatorów na kursie instruktorskim: "Pamiętaj, że zdecydowana większość ludzi traktuje coś, co otrzymało bezpłatnie jako nic nie warte, zatem jeśli uważasz, że twoja praca, czas i sprzęt są nic nie warte - to możesz za nie pieniędzy nie brać."

Pozdrawiam

Marek
 
 
 
 
 
Mania 



Stopień: ale o co chodzi?
Kraj:
Poland

Dołączyła: 06 Maj 2003
Posty: 3999
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-05-2004, 09:57   Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 10

Tomasz Strugalski napisał/a:


z tej przyczyny w takich bazach, wszędzie na świecie, nurkowie szkoleni wg obszerniejszych programów są milej widziani, niż szkoleni na krótkich, częściowo nawet basenowych "kursikach


Tomek
Mam pytanie skad wiesz jak jest "wszedzie na swiecie"? Nie lubie uogolnien, wiec rozumiem, ze wynika to z Twojej wiedzy obiezyswiata, ktory nurkowal we wszystkich zakatkach swiata i non stop podrozuje. Rozumiem, ze to zdanie jest wynikiem wiedzy zdobytej przez osobe, ktorej latwiej wyliczyc, w ktorym kraju na siwecie jej nie bylo, niz wymienic te, w ktorych byla?

Czasem warto unikac tak ogolnych stwierdzen, jesli nie sa one poparte wlasnym doswiadczeniem, ktore mozna udokumentowac, bo to daje podstawe innym do zakwestionowania calej wypowiedzi. Zgodnie z zasada logiki jesli czesc wywodu nie jest prawdziwa caly wywod jest falszywy.
Mania
 
 
 
t0m1 


Kraj:
Puerto Rico

Wiek: 47
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 329
Skąd: Polnoc
Wysłany: 24-05-2004, 10:38   

Tomasz Strugalski napisał/a:
z tej przyczyny w takich bazach, wszędzie na świecie, nurkowie szkoleni wg obszerniejszych programów są milej widziani, niż szkoleni na krótkich, częściowo nawet basenowych "kursikach


Oczywiscie :mrgreen: Wszedzie na swiecie wszyscy doskonale znaja program KDP i wiedza jak bardzo jest rozbudowany. Wlasnie dlatego, ze program KDP jest tak doskonale skonstruowany wszyscy sie nim interesuje, nie przeszkadza im nawet to, ze KDP szkoli jakis skromniutki ulamek procenta pletwonurkow nurkujacych na kuli ziemskiej :!: Nie przeszkadza im rowniez to, ze swego czasu zarozumialosc czlonkow KDP spowodowala nie uznawanie stopni nurkowych miedzy KDP a CMAS :!: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
 
Mrówa 


Stopień: DM pedi/ AN Iantd
Wiek: 53
Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 148
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-05-2004, 10:44   

Tak Mario to jest drogo bo 20 zł za nic to drogo . Bo skoro butla i powietrze jest za darmo a własciciel bazy siedzi przy kawie to niby za co ?

Nie lubie jak ktoś mi wciska ciemnote na zasadzie budzik dostaje Pan za darmo ale dopiero jak Pan kupi komplet noży .

Odnosnie baz drugiego typu to mi sie to bardzo podoba . Ostatnio przyjechaliśmy do Bazy Dive Point (mieliśmy swoje butle). Byliśmy troszkę wcześniej zatem poczekaliśmy na właściciela . Przyjechał wystawił stoliki ,powiedział gdzie co jest pod wodą , poprosił żebyśmy wchodzili naprzemiennie do wody i zeby nie pływać przy platformie bo ma kurs . Po nurkowaniu poszliśmy do niego z zapytaniem czy coś należy się za gościnę . Odpowiedź brzmiała NIC !!! . I to jest poprostu uczciwy facet . Gdyby to było u Pana TS to by mnie skasował 20 PLN za nic .
I jeszcze raz przypomnę słowa mojego przedpiscy : Jeziora nie są niczyja prywatną własnością i jezeli ktos by sie utopił to utopił sie w jeziorze takim i takim a nie w bazie (czy jak woli Pan TS bazoklubie ) takiego lub takiego . Chyba ze ktoś był pod opieka instruktora .

I jeszcze odnośnie tej odpowiedzialności . Widzę że pan TS ustanowił nowe prawa odnośnie instytucji przewodnika podwodnego i mianował tym stopniem mocne P2 (co to takiego ??)
Jakbym był prokuratorem to zadał bym przy wypadku takie pytanie : Kto prowadził gruę , jaki miał stopień , do czego ten stopień uprawnia . I wtedy wyszło by że te praktyki są niezgodne z prawem i na tej podstawie zbudował akt oskarżenia . :lol:
 
 
 
Zygfryd Dziatłowski 


Wiek: 55
Dołączył: 16 Cze 2003
Posty: 137
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 24-05-2004, 10:46   

Witam
nie bede sie rozpisywal po raz kolejny co do osoby TS, powiem po prostu
zgadzam sie z Markiem Macnerem i tyle.
 
 
 
DrOzda 


Stopień: **
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 99
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-05-2004, 10:59   

Mrówa napisał/a:
I jeszcze odnośnie tej odpowiedzialności . Widzę że pan TS ustanowił nowe prawa odnośnie instytucji przewodnika podwodnego i mianował tym stopniem mocne P2 (co to takiego ??)
Jakbym był prokuratorem to zadał bym przy wypadku takie pytanie : Kto prowadził gruę , jaki miał stopień , do czego ten stopień uprawnia . I wtedy wyszło by że te praktyki są niezgodne z prawem i na tej podstawie zbudował akt oskarżenia . :lol:

Tak się składa że od bieżącego roku zmieniono trochę limity nurkowań i tak P1 może nurkować w parze z P2 do 20 metrów , P2 z P2 do 30 metrów , P2 z P3 do 40 metrów. Pozdrawiam
 
 
Aisa 


Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączyła: 25 Mar 2003
Posty: 218
Skąd: WAW
Wysłany: 24-05-2004, 11:10   

Tomasz Strugalski napisał/a:
... pójdą do wody i oczywiście zginą


Tomku, z calym szacunkiem ale w tym momencie troche przesadziles...

Poza tym Twoj wywod, moim skromnym zdaniem, nie ma nic wspolnego z tytulem czyli "czy instruktor powinnien byc sympatycznym czlowiekiem".
Caly czas mam niejasne wrazenie, ze probujesz przemycic gdzies miedzy slowami jakies swoje idee fix.

Bez obrazy ale ciagle piszesz o tych "zlych" OWD czy AOWD a dobrzy maja licencje P*** - moze jakos tak neutralnie bo wiele razy wszyscy podkreslali ze bywaja zle wyksztalceni P* ale nie chce i nie uwazam za sluszne i stosowne poruszanie po raz 100 tego watku.

Ponadto wszystko znow zalezy od zdrowego rozsadku - ja po OWD i AOWD nie bylam zupelnie przeswiadczona (i dalej nie jestem mimo swojego o wiele wiekszego szkolenia i doswiadczenia) o swoich umiejetnosciach nurkowych i ZAWSZE wyjezdzalam nad jeziora z DM albo Instruktorem.

No i jeszcze dodam ze nie kazdy Instruktor czy P*** jest cudowny, wspanialy i najlepszy i godny zaufania... ale to tez juz bylo...

Wracam do pracy zeby zarobic na nurki w cieplych wodach Egiptu :oops:
 
 
Mrówa 


Stopień: DM pedi/ AN Iantd
Wiek: 53
Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 148
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-05-2004, 11:40   

No tak przepraszam zapomniałem że na swiecie jest a raczej liczy sie tylko Cmas . A jakby to wygladało gdyby na terenie bazy pojawiła sie grupa która by chciała zanurkować razem w składzie . DM Pedi , owd IANTDI , Adw SSI , i P2 Cmas ??

Zapewne wygladało by to tak ze przewodnikiem podwodnym został by swieżo mianowany P2 bo DM -ra PEDI Pan TS gonił by okładając kijem do najblizszej miejscowości za to tylko ze podszedł zbyt blisko bazoklubu :mrgreen: to wariant 1
A wariant drugi to to że Pan TS zaproponował by DM Pedi za skromną opłatą i po dokonaniu 2-3 nurkowań uzupełniajacych przepisanie uprawnień na cmas *** . Ale to już by zależału od nastroju Pana TS w danej chwili . :mrgreen:
 
 
 
t0m1 


Kraj:
Puerto Rico

Wiek: 47
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 329
Skąd: Polnoc
Wysłany: 24-05-2004, 12:06   

DrOzda napisał/a:
Tak się składa że od bieżącego roku zmieniono trochę limity nurkowań i tak P1 może nurkować w parze z P2 do 20 metrów , P2 z P2 do 30 metrów , P2 z P3 do 40 metrów. Pozdrawiam


:mrgreen: Takie limity to chyba od zeszlego roku sa :mrgreen:
Tylko ze tu chodzi o nurkowania w parze, bo P2 nie uprawnia do prowadzenia grupy pod woda :mrgreen: Takze Pan Strugalski lamie standardy organizacji, a to juz wewnetrzna sprawa KDP :!:

Kto pod kim dolki kopie ten sam w nie wpada :mrgreen:
 
 
 
Mrówa 


Stopień: DM pedi/ AN Iantd
Wiek: 53
Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 148
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-05-2004, 12:13   

No tak przepraszam zapomniałem że na swiecie jest a raczej liczy sie tylko Cmas . A jakby to wygladało gdyby na terenie bazy pojawiła sie grupa która by chciała zanurkować razem w składzie . DM Pedi , owd IANTDI , Adw SSI , i P2 Cmas ??

Zapewne wygladało by to tak ze przewodnikiem podwodnym został by swieżo mianowany P2 bo DM -ra PEDI Pan TS gonił by okładając kijem do najblizszej miejscowości za to tylko ze podszedł zbyt blisko bazoklubu :mrgreen: to wariant 1
A wariant drugi to to że Pan TS zaproponował by DM Pedi za skromną opłatą i po dokonaniu 2-3 nurkowań uzupełniajacych przepisanie uprawnień na cmas *** . Ale to już by zależału od nastroju Pana TS w danej chwili . :mrgreen:
 
 
 
t0m1 


Kraj:
Puerto Rico

Wiek: 47
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 329
Skąd: Polnoc
Wysłany: 24-05-2004, 12:21   

DrOzda napisał/a:
Tak się składa że od bieżącego roku zmieniono trochę limity nurkowań i tak P1 może nurkować w parze z P2 do 20 metrów , P2 z P2 do 30 metrów , P2 z P3 do 40 metrów. Pozdrawiam


:mrgreen: Takie limity to chyba od zeszlego roku sa :mrgreen:
Tylko ze tu chodzi o nurkowania w parze, bo P2 nie uprawnia do prowadzenia grupy pod woda :mrgreen: Takze Pan Strugalski lamie standardy organizacji, a to juz wewnetrzna sprawa KDP :!:

Kto pod kim dolki kopie ten sam w nie wpada :mrgreen:
 
 
 
Arturro 


Stopień: Trener :)
Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 09 Maj 2004
Posty: 200
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-05-2004, 12:42   

Witam Wszystkich,
Z zainteresowaniem czytam wszystkie posty zwiazane z wykładami Pana TS. Trudno nie zgodzic sie z tym ze po szkoleniu podstawowym pletwonurek jest niedoswiadczony i bardziej narazony na wypadki.
Podobnie jest z mlodymi kierowcami samochodow.
Doswiadczenie osiaga sie stopniowo. Przyzwyczajamy sie do coraz wiekszych glebokosci poprzez oswajanie sie z nimi i napotykanie problemow ktore pokonujemy.
Czy szef bazy powinien sprawdzac uprawnienia?
Czy powinnismy miec sprawny sprzet?
Czy mozna nurkowac pod wpływem alkoholu?
Czy bierzemy odpowiedzialnosc za partnera?
Czy otrzymujac certyfikat mozemy nurkowac?
To oczywiscie pytania retoryczne.
Inną sprawą jest rozsądek osób nurkujących, a ze z tym jest roznie to w głównej mierze sprawa charakteru nurka i wpojonych mu podczas szkolenia zasad.
Pozdrawiam,
Arturro
 
 
t0m1 


Kraj:
Puerto Rico

Wiek: 47
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 329
Skąd: Polnoc
Wysłany: 24-05-2004, 13:02   

DrOzda napisał/a:
Tak się składa że od bieżącego roku zmieniono trochę limity nurkowań i tak P1 może nurkować w parze z P2 do 20 metrów , P2 z P2 do 30 metrów , P2 z P3 do 40 metrów. Pozdrawiam


:mrgreen: Takie limity to chyba od zeszlego roku sa :mrgreen:
Tylko ze tu chodzi o nurkowania w parze, bo P2 nie uprawnia do prowadzenia grupy pod woda :mrgreen: Takze Pan Strugalski lamie standardy organizacji, a to juz wewnetrzna sprawa KDP :!:

Kto pod kim dolki kopie ten sam w nie wpada :mrgreen:
 
 
 
CZACHO 



Stopień: NAUI TMX II
Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 22 Paź 2002
Posty: 449
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24-05-2004, 15:22   

Mrówa napisał/a:
A wariant drugi to to że Pan TS zaproponował by DM Pedi za skromną opłatą i po dokonaniu 2-3 nurkowań uzupełniajacych przepisanie uprawnień na cmas *** . Ale to już by zależału od nastroju Pana TS w danej chwili . :mrgreen:


Akurat taki crossover nie istnieje. P3 daje inne uprawnienia i DM daje inne. Z reszta aby miec P3 trzeba po drodze zrobic kilka innych plastikow i wynurkowac odpowiedni staz na odpowiednich glebokosciach.

Co do wypowiedzi Tomka Strugalskiego, to sie z nia w tym przypadku w wiekszosci zgadzam.

Np na obozach organizowanych przez moje centrum, nurkowanie nie sa puszczani na glebsze wody bez opieki instruktora, DM (P3 akurat u nas nie ma) czy nurka wyzszego stopniem.
Nurkowie moga nurkowac wg uprawnien i zwracamy uwage aby nie robili tego po alkocholu czy innych podobnych srodkach i szczerze mowiac od ponad 20lat nie bylo u nas wypadku (i raczej nie jest to kwestia tego, ze kadra wywodzi sie z CMAS'u bo teraz wiekszosc instruktorow moze szkolic w roznych organizacjach, tylko z powodu zachowania zdrowego rozsadku).
 
 
 
Mrówa 


Stopień: DM pedi/ AN Iantd
Wiek: 53
Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 148
Skąd: Kraków
Wysłany: 24-05-2004, 17:09   

No juz nawet jest fachowa nazwa na tego typu praktyki :mrgreen: . Wiem ze nie istnieje podobnie jak nikt nikogo z kijem nie goni to był taki mały zarcik :mrgreen: Wrzućmy wszyscy troche na luz i pozartujmy . Osobiscie całe te 10 odcinków filozofi Pana TS traktuje jak żart bo to nie możliwe żeby taki wyalienowany dinozaur dożył do naszych czasów . :-D
 
 
 
Mario
[Usunięty]

Wysłany: 24-05-2004, 17:18   

I jeszcze odnośnie tej odpowiedzialności . Widzę że pan TS ustanowił nowe prawa odnośnie instytucji przewodnika podwodnego i mianował tym stopniem mocne P2 (co to takiego ??)
Jakbym był prokuratorem to zadał bym przy wypadku takie pytanie : Kto prowadził gruę , jaki miał stopień , do czego ten stopień uprawnia . I wtedy wyszło by że te praktyki są niezgodne z prawem i na tej podstawie zbudował akt oskarżenia . :lol: [/quote]

płetwonurek KDP/CMAS** ma prawo:

Nurkować w parze z Płetwonurkiem KDP/CMAS* do głębokości 20 metrów

Nurkować w parze z Płetonurkiem KDP/CMAS** do głębokości 30 metrów

Ktoś ZAWSZE będzie prowadził pod wodą


Mario
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed