Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-05-2011, 14:27
Cytat:
To USTAWA z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym
Ustawa się nie zajmuje DANem bo nie tego dotyczy. To że ustawa o czymś nie mówi to nie znaczy że czegoś nie wolno. To już na szczęście nie tak.
Jak skomentujesz Teddy to że ja kupuję oficjalnie tlen medyczny do robienia mieszanek i zabezpieczenia nurkowań. To że pierwsza pomoc nie jest regulowana prawem to nie znaczy że jest niedozwolona w zakresie jaki dopuszczają takie akty prawne jak normy europejskie, standardy uznanych organizacji, itp.
Próbo zaskarżenia kogoś o podanie tlenu upadnie. Zresztą ktoś tu przytaczał podobne zdanie prawnika. DAN ma reprezentację w Polsce, nie widzę problemu. Osobną sprawą jest to że osoba powinna być przeszkolona z podawania tlenu czy w ramach kursu oxygen provider DAN lub PADI czy w ramach EFR
Piotr, dopisałem równolegle z Twoim postem
Nie jestem prawnikiem, nurkowanie i ratownictwo (GOPR) to moje hobby.
Nie trzeba szkolić nurków na ratowników medycznych.
Wystarczy zorganizować kurs "kwalifikowanej pierwszej pomocy" zgodnie z wytycznymi ministra". To droga przez mękę biurokracji, ale jak robi się po kilkadziesiąt kursów DAN, czy EFR - to może taka perełka w ofercie?
kraken napisał/a:
Jak skomentujesz Teddy to że ja kupuję oficjalnie tlen medyczny do robienia mieszanek i zabezpieczenia nurkowań.
Na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 12. grudnia 2002r (Dz.U.nr 216/2002 poz 1831) w sprawie podmiotów uprawnionych do zakupu produktów leczniczych w hurtowni farmaceutycznej. A dokładnie par.2. tej ustawy
Odrobiłem zadanie Maćku.
Ostatnio zmieniony przez Teddy 09-05-2011, 14:40, w całości zmieniany 3 razy
Wystarczy zorganizować kurs "kwalifikowanej pierwszej pomocy" zgodnie z wytycznymi ministra".
Nie wystarczy.
Art. 13.
1. Ratownikiem może być osoba:
1) posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych;
2) zatrudniona lub pełniąca służbę w jednostkach współpracujących z systemem,
o których mowa w art. 15, lub będąca członkiem tych jednostek;
Należy więc powołać organizację, która uzyska status "jednostki współpracującej z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego" zgodnie z art.15.
A co z nurkami indywidualnymi?
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 09-05-2011, 14:57, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 10-05-2011, 14:47
Cześć Teddy
Moim zdaniem kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy ma zupełnie inne cele i jest przygotowany dla innych osób niż kursy typu DAN/PADI oxygen provider czy EFR (pierwsza pomoc).
Kurs Kwalifikowana Pierwsza Pomoc jest przygotowany dla osób które potem zawodowo będą miały do czynienia z ratowaniem. Czyli zakład zarówno dostępność dodatkowego wyposażenia jak - CO NAJWAŻNIEJSZE- realną praktykę ratowniczą w ramach pracy.
Czyli osoba idąca na taki kurs a nie pracująca w ratowniczym zawodzie po kursie nie będzie umiała zastosować większości nabytych na kursie umiejętności a po jakimś czasie nie będzie pamiętała ani tych bardziej skomplikowanych ANI NAJPROSTSZYCH PROCEDUR. Czyli taki kurs ma sens na zasadzie robisz go a potem w pracy masz kontakt z wypadkami "na co dzień"
O tyle mogę o tym mówić z własnego doświadczenia że lata temu zafundowałem sobie kurs dla ratowników pogotowia ratunkowego.
Nie wiem jak teraz ale 1997 roku była taka możliwość. Na kursie byli głównie kierowcy karetek którzy zdobywali dodatkowe uprawnienia oraz osoby starające się o pracę w pogotowiu. Jak pamiętam program, to był on bardzo podobny do opisów dzisIejszych Kursów Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy - nawet czas (chyba 8 dni roboczych) to było by podobnie 8 x 8 = 64 godziny.
Kurs w sumie był super - intubacje, kroplówki, zastrzyki, przygotowywanie różnej aparatury lekarzom i oczywiście resuscytacja, tlen, defibrylator (tylko przygotowanie z tego co pamiętam). W sumie uczono nas różnych rzeczy dzieląc je na takie które mogliśmy robić w całości, te przy których asystowaliśmy w domyśle lekarzom oraz te które polegały tylko na przygotowaniu sprzętu, wyciągnięciu odpowiednich lekarstw, chyba nawet nabieraliśmy już odpowiednie ilości leku do strzykawek pod polecenia pielęgniarek czy lekarzy - jakoś tak to było w sumie tego podziału już dobrze nie pamiętam.
Po kursie reszta osób poszła jak rozumiem do pogotowia do pracy a ja byłem sobie dalej instruktorem nurkowania. Po paru miesiącach pamiętałem mało, a po paru latach zero. Najgorsze, że razem z zapominaniem jak dobrać rurkę intubacyjną (tak to się chyba nazywa) zapomniałem jak kwalifikować przytomny / nie przytomny; oddycha / nie oddycha
Bo jak uczą "wszystkiego" to potem zapominasz wszystko, jak nie masz z tym do czynienia na codzień.
Jak potem poszedłem na kolejne kursy DAN i EFR - kursanckie, instruktorskie, instruktorsko trenerskie zrozumiałem, że każdego trzeba szkolić z tego co jest mu potrzebne.
Dlatego moim zdaniem robienie kursu Kwalifikowanej Pomocy Przedmedycznej - czyli uprawnień zawodowych nie ma sensu jeżeli to nie jest twoja praca. Od tego są kursy przygotowane dla osób takich jak my czyli dla nurków i instruktorów nurkowania.
Po prostu każdy kurs ma swój cel i swoją rolę. jak chcesz być dobry w pierwszej pomocy to zgodnie z zasadami odświeżaj sobie umiejętności pierwszej pomocy regularnie zgodnie z zasadami a nie ucz się kwalifikowanej pierwszej pomocy.
Takie jest moje zdanie, ale oczywiście każdy może sobie zrobić taki kurs i sam się przekonać.
Zysk z tamtego szkolenia? - jak kiedyś mój syn rozwalił głowę na basenie to jak przyjechała karetka to akurat personel to byli nasi "wykładowcy" z kursu i miło i błyskawicznie zostaliśmy odwiezieni gdzie trzeba, z pełnym wsparciem medycznym i prezentem w postaci misia. Oczywiście może dla wszystkich byli zawsze tacy profesjonalni, ale jakoś milej mi się jechało na sygnale widząc wsparcie osób z którymi poznałem się jako ich uczeń.
Pozdrowienia z tego miejsca
Maciek "Szczęściarz" Curzydło
[ Dodano: 10-05-2011, 15:50 ]
Cytat:
Na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 12. grudnia 2002r (Dz.U.nr 216/2002 poz 1831) w sprawie podmiotów uprawnionych do zakupu produktów leczniczych w hurtowni farmaceutycznej. A dokładnie par.2. tej ustawy
§ 2. Podmiotami uprawnionymi do zakupu produktów leczniczych w hurtowni farmaceutycznej prowadzącej obrót wyłącznie gazami medyczni są:
1) osoby fizyczne na podstawie zlecenia lekarskiego;
2) jednostki naukowo-badawcze w ramach prowadzonej działalności statutowej;
3) podmioty, których działalność wymaga posiadania tlenu medycznego, na podstawie odrębnych przepisów.
Góralska we mnie krew i uparty jestem, że hej.
Używałem kiedyś tlenu do nurkowania, a że odbiłem się od kliku miejsc - przerobiłem temat od strony przepisów dość dokładnie.
Podobnie przerobiłem ustawę ciśnieniową, gdy odmówiono mi napełnienia nowego twina ze znakami TUV, bo brakowało na nim nalepki UDT.
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-05-2011, 08:31
Cześć Teddy
Dzięki za cytat, teraz już wiem dlaczego mi ten tlen medyczny sprzedają od 10 lat.
No dokładnie, my potrzebujemy tlenu do zabezpieczania nurkowań.
Nurek ma przeszkolenie z podawania tlenu w ramach np. Oxygen Providera DAN lub PADI czy EFR. Programy tych organizacji są zatwierdzone przez Unię. Wszystkie standardy nurkowe mówią o podawaniu tlenu.
To, że w programie Kwalifikowanego Ratownika Medycznego napisano, że może on podawać tlen NIE WYNIKA że osoba bez tego przeszkolenia nie może podawać tlenu. Moim zdaniem kłania się tu nasze przekonanie, że na wszystko musi być zezwolenie w prawie państwowym. A interpretacje prawne opierają się na prawie tam gdzie jest ono jasno określone - oraz na standardach, dobrej praktyce, nawet "prawie" zwyczajowym tam gdzie prawo państwowe nie określa się jasno.
Czyli ponieważ prawo państwowe nie ZABRANIA podawania tlenu w pierwszej pomocy przez laików a organizacje i standardy zalecają - to znaczy że możemy i powinniśmy podawać tlen.
A tak swoją drogą jestem ciekaw twoich komentarzy do moich odczuć z mojego przeszkolenia w pogotowiu na kursie który jak rozumiem odpowiadał programowo i objętościowo kursowi Kwalifikowanego Ratownika Medycznego.
Szczególnie co do moich odczuć różnych celów tych kursów w stosunku do potrzeb nurków czy instruktorów nurkowania.
Zakresu niedostosowanego do późniejszego braku praktyki jeżeli taki kurs robi osoba nie pracująca potem w ratownictwie.
Zbytniego wchodzenia tych kursów z zakres działań sprzętowych który nie ma sensu ze względu na brak praktyki osoby przeszkolonej.
Na koniec dodam, że idealnie moim zdaniem jeżeli w nurkowaniu jest jak najwięcej ludzi związanych z ratownictwem i medycyną. Nie zastąpimy was w systemie udzielania pomocy, chociaż niestety nie da się tak zrobić aby nad wodą zawsze był przeszkolony personel medyczny. Musimy was zastępować w pierwszej pomocy (my nurkowie) do czasu przyjazdu pogotowia. Zastępować stosując najprostsze, przygotowane do takich zdarzeń procedury.
Ostatnio jak tydzień temu ktoś z nurków potrzebował pomocy na Zakrzówku czułem wielką ulgę kiedy razem ze mną mógł pojechać na Zakrzówek jeden z klubowiczów który jest lekarzem. Ale tak nie będzie zawsze.
Dlatego my musimy stosować wypracowane dla nas procedury pierwszej pomocy a nie udawać ratowników zawodowych a ratownicy muszą mieć szansę jak najwcześniej dotrzeć z pomocą. Tak rozumiem dobrze przygotowany system ratownictwa.
Witaj Maćku,
Kupujesz tlen jako osoba prawna. Będac nurkiem indywidualnym, jako osoba fizyczna tlenu medycznego, inaczej niż na receptę, nie dostaniesz. Ograniczenia w podawaniu tlenu medycznego wynikają z jego klasyfikacji prawnej jako leku. A prawo, bodajże farmaceutyczne, kto i jakie leki może podawać.
Trudno mi z Tobą polemizować, w całości podzielam Twoje poglądy i opinie o ratownictwie.
Moim celem jest poruszenie społeczności nurkowej, którą stanowimy, do poprawy uwarunkowań prawnych. Choćby małego dopisku w art.15 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym znoszącego nakaz art 14:
Cytat:
Art. 14. 1. Urządzenia techniczne objęte dozorem technicznym, z wyjątkiem urządzeń, o których mowa w art. 15 ust. 1, mogą być eksploatowane tylko na podstawie decyzji zezwalającej na ich eksploatację, wydanej przez organ właściwej jednostki dozoru technicznego.
A to może stanowić podstawę odmowy napełnienia nowej butli, nawet takiej, ze wszystkimi europejskimi znakami (innymi niż UDT).
W okresie przemian społeczności nurkowej udało się uzyskać prawną akceptacje stopni innych organizacji (np. żeglarzom już nie). Może i z tymi knotami się uda.
Dlatego my musimy stosować wypracowane dla nas procedury pierwszej pomocy a nie udawać ratowników zawodowych a ratownicy muszą mieć szansę jak najwcześniej dotrzeć z pomocą. Tak rozumiem dobrze przygotowany system ratownictwa.
Wreszcie konkrety. Możesz opisać jak przykładnie rozwiązałeś sprawę na własnym podwórku? Tak, tylko, żeby nie być gołosłownym: punkt po punkcie, niech inni biorą przykład. Przy okazji masz kolejną reklamę
Tak dla porownania podam kilka cen kursow z USA ktore ja robilem:
PADI OWD 425$ plus licencja 20$
Dojazd na wody otwarte we wlasnym zakresie oraz wejscie 20$ (Dwa dni czyli dwa wejscia)
PADI AOWD 250$ plus licencja 20$ - dojazd na wody otawrte we wlasnym zkresie plus wstep 20$.
PADI RESCUE DIVER 250$ plus licencja 20$. dojazd na wody otwarte we wlasnym zakresie wstep 20$ (dwa dni)
Szkolenie EFR 100$.
Specjalizacja PADI ICE DIVER 100$ z licencja.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 03-06-2011, 09:04
Tomasz Łach napisał/a:
jest opisana procedura udzielania pierwszej pomocy w przypadku DCS i przyznam szczerze, ze calkowitym zaskoczeniem dla mnie bylo to ze autor podaje w kolejnosci by;
-Najpierw przeprowadzic reanimacje oddechowo-krazeniowa jesli jest taka koniecznosc
-nastepnie ulozyc poszkodowanego poziomo
-wezwac pomoc
-zorganizowac transport do komory
-podac ok.litra plynow do picia jesli jest przytomny i moze wydalac mocz
-nie podawac lekow
Cześć Tomek Zachodzi, zdaje się, spore nieporozumienie. Myślę, że należy skontaktować się z autorem, że są różne wersje druku, bo podany przez Ciebie opis jest zupełnie inny od tego, który mam w swoim egzemplarzu. Może, podobnie jak Ty, przepiszę ten fragment:
" Pierwsza pomoc
Jak najszybsza rekompresja w komorze dekompresyjnej jest jedynym skutecznym środkiem leczniczym!
- Reanimacja krążeniowo-oddechowa, jeżeli jest taka konieczność
- Poszkodowanego ułożyć poziomo
- Podać mu tlen
- Wezwać pomoc medyczną
- Zorganizować transport do komory dekompresyjnej
- Podać ok. 1litra płynów(jeżeli poszkodowany jest przytomny i może wydalać mocz)
- Nie podawać leków, gdyż mogą zaciemniać obraz choroby i utrudniać postawienie diagnozy"
Jak widzisz, w tym brzmieniu, nabiera on zupełnie innego znaczenia. Czy możesz przesłać mi na priva skan tej strony?
Czesc Jacku
Nie zaszlo zadne nieporozumienie.
Przeczytaj jeszcze raz mojego posta, a zwlaszcza ten fragment;
"Na wszystkich kursach pierwszej pomocy w ktorych uczestniczylem, instruktorzy zawsze podkreslali, ze przed przystapieniem do reanimacji nalezy zawsze wezwac fachowa pomoc medyczna (ewentualnie miec pewnosc ze ktos inny to zrobi). Wyjatkim byly ofiary podtopienia i male dzieci, gdzie powinnismy prowadzic reanimacje przez okolo 1min a dopiero nastepnie wezwac fachowa pomoc medyczna... Mysle ze taki model dla laikow jest o wiele bezpieczniejszy. "
Tym czasem u autora wezwanie pomocy medycznej jest po reanimacji oddechowo-krazeniowej.
W moim przekonaniu wezwanie fachowej pomocy medycznej jest priorytetem. Dopiero jak to zrobie bede uklada poszkodowanego poziomo i podawal mu tlen, a juz napewno nie bede przystepowal do reanimacji przed wykonaniem telefonu.
Podobnie autor opisuje udzielanie pierwszej pomocy w przypadku UCP
Najpierw przystepuje do reanimacji, pozniej pozycja boczna ustalona, nastepnie podanie tlenu, a dopiero po tym wezwanie pomocy medycznej.
Po prostu kluci sie to z tym wszystkim czego mnie uczono.
Oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnej oceny i powinien postepowac zgodnie ze swoim przeszkoleniem.
pozdrawiam
ps Jacku proszac o skan namawiasz mnie do przestepstwa
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 03-06-2011, 19:01
jacekplacek napisał/a:
- Reanimacja krążeniowo-oddechowa, jeżeli jest taka konieczność
Tomasz Łach napisał/a:
"Na wszystkich kursach pierwszej pomocy w ktorych uczestniczylem, instruktorzy zawsze podkreslali, ze przed przystapieniem do reanimacji nalezy zawsze wezwac fachowa pomoc medyczna
Przygotowują szerszą odpowiedź na wiele kwesti w tym i tą. Ale teraz mam mało czasu na skończenie.
Chciał bym tylko tu zwrócić uwagę że JP przepisał tak jak jest napisane i w moim egzemplarzu. Autor zwraca wyraźnie uwagę na to że reanimacja jest wykonywana tylko wtedy gdy jest taka konieczność. Autor opisywał procedurę pomocy przedlekarskiej w DCS a nie przypadek utraty funkcji życiowych. To spora różnica którą mam wrażenie trzeba zauważyć.
Jeśli z góry mamy do czynienie ze stanem wskazującym na utratę funkcji życiowych to Twoi instruktorzy Tomku mówili Ci prawdę i tak postępuj.
DCS w ogromnej większości sytuacji nie jest tym przypadkiem niestety i to także trzeba rozumieć.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 04-06-2011, 23:47
Tomasz Łach napisał/a:
Najpierw przystepuje do reanimacji, pozniej pozycja boczna ustalona, nastepnie podanie tlenu, a dopiero po tym wezwanie pomocy medycznej.
No to wszystko jasne: przeczytałeś tylko fragment książki i nie zrozumiałeś przekazu. A już myślałem, że są błędy w druku. Wracając do tematu. Na samym początku książki(jeszcze raz polecam przeczytać całość), na stronie 15 jest rozdział: Zarządzanie wypadkiem. Zajrzyj tez do rozdziału 9: Pomoc na brzegu/łodzi i np. na rys 85 ze strony 87. Autor książki wielokrotnie powtarza, jaka jest kolejność działań i że pierwszą(a właściwie równoległą) rzeczą jest wezwanie pomocy. Natomiast fragment powołany przez Włodka jest wypunktowaną kolejnością wykonywania procedur. Czyli: jeżeli nie ma funkcji życiowych przystąp do reanimacji, która szczegółowo jest opisana w innym miejscu a w jej zakresie jest wezwanie pomocy, ułożenie, przyniesienie ambu, resuscytacja itd... Dla mnie jest to jasne i oczywiste. Natomiast, jeżeli osoba jest kontaktowa, to też nie ma żadnego konfliktu między ułożeniem, podaniem tlenu i wezwaniem pomocy: to się dzieje prawie równolegle a jeżeli masz tlen pod ręką i zamiast go podać, najpierw pobiegniesz do auta po telefon, to będzie to jakaś groteskowa nadinterpretacja procedur, które choć pozornie bezmyślne, od myślenia w żadnym momencie nie zwalniają.
Sluchaj Jacku bedziesz mi musial uwierzyc na slowo ze przeczytalem cala
Byc moze nie jest to moja ulubiona pozycja i nie czytam jej co wieczor do poduszki, ale jednak co jakis czas po nia siegam...
Zgadzam sie z Toba, ze w kilku miejscach autor podaje, ze w pierwszej chwili nalezy wezwac pomoc np przy akcji z brzegu/lodzi. Moim zdaniem jednak przy opisie na stronie 106 i 107 dopuscil sie powaznego niedopatrzenia umieszczajac w PIERWSZEJ POMOCY podrozdzialu 10.1 i 10.2 "reanimacje krazeniowo-oddechowa, jesli zachodzi taka potrzeba" oraz ulozenie w odpowiedniej pozycji i podanie tlenu przed wezwaniem pomocy medycznej. W tabeli na stronie 103 czyli w "podsumowaniu postepowania przy wypadku nurkowym" ten zapis rowniez widnieje (ostatnia tabelka) Popatrz Jacku tez na schemat ze strony 87. Czy uwazasz ze wezwanie pomocy na tym schemacie jest czytelnie umieszczone ? Moim zdaniem nie, ale to znowu tylko moje zdanie...
Rozumiem doskonale ze tylko w nielicznych przypadkach DCSa i UCP zachodzi koniecznosc przeprowadzenia resustytacji, nie mniej jednak nigdy nie jestesmy w stanie przewidziec czy przystepujac do udzielania pomocy stan poszkodowanego nagle nie ulegnie znacznemu pogorszeniu, Z uwagi na to uwazam, ze zasada najpierw dzwon wydaje sie miec wiekszy sens.
Pozdrawiam i zycze udanych nurkowan.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 06-06-2011, 13:04
Tomasz Łach napisał/a:
Zgadzam sie z Toba, ze w kilku miejscach autor podaje, ze w pierwszej chwili nalezy wezwac pomoc
W kilku?!! Tam brakuje, żeby to jeszcze po chińsku, brajlem i wspak napisał: jest to mega czytelne.
Tomasz Łach napisał/a:
dopuscil sie powaznego niedopatrzenia umieszczajac w PIERWSZEJ POMOCY podrozdzialu 10.1 i 10.2 "reanimacje krazeniowo-oddechowa, jesli zachodzi taka potrzeba" oraz ulozenie w odpowiedniej pozycji i podanie tlenu przed wezwaniem pomocy medycznej.
Nie Tomku: nie "oraz" a "lub!" - a to bardzo poważna różnica. Jeżeli brak akcji serca rozpocznij resuscytację czyli wykonaj pełną procedurę. Jeżeli nie ma potrzeby resuscytacji ułóż + podaj tlen + wezwij pomoc.
Natomiast Ty Tomku, zamiast prawidłowo zacytować, napisałeś co Tobie się wydaje, że autor napisał - niestety, napisał co innego. Nie widzę powodu kruszyć kopii. Jeden lepiej przyswaja tekst pisany, kto inny mówiony a bywa, że zależy od autora: nie każdemu każdy autor "leży". Na przyszłość cytuj prawidłowo a nie swoje domysły. Pozdrawiam i również miłych nurów życzę
Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 49 Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 06-06-2011, 22:32
Panowie, możecie sobie cytować tak czy siak, prawda jest taka, że i tak ten opis nie jest precyzyjny.
Na chwilę obecną (po zmianach wytycznych na temat RKO w zeszłym roku) nie sprawdza się krążenia poszkodowanego - sprawdza się tylko oddech.
No i jeżeli przyczepiamy się do kolejności, to jednak lepiej najpierw ułożyć poszkodowanego poziomo a potem rozpocząć RKO.
A jeżeli już mówimy o resuscytacji, to należy wspomnieć o tym, że na samym początku ratujący ma zapewnić sobie bezpieczeństwo, a dopiero potem przystępować do akcji ratowniczej.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 07-06-2011, 15:46
szuwar napisał/a:
No i jeżeli przyczepiamy się do kolejności, to jednak lepiej najpierw ułożyć poszkodowanego poziomo a potem rozpocząć RKO.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko