Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 27-09-2011, 12:07 DCS
Witam
W dniu 17.09.11 wykonałem nurkowanie na głębokość 55m w jeziorze Hańcza.
Grupa liczyła 4 osoby
Użyłem powietrza, pojedynczej butli 18l, 2klp automatów, mokrego skafandra, podwójnego zestawu wypornościowego, komputera
Czas dennym 8 min. (liczony od zanurzenia do początku wynurzania)
Dekompresja: 2min na 28m, 2 min na 21m, 8min w przedziale 6-3m
Całkowity czas 31 min
Termika dobra, nie zmarzłem, nie zmęczyłem się.
Wyjście pod górkę w pełnym sprzęcie (na drugim parkingu) bez odpoczynku na brzegu.
Po zdjęciu sprzętu (3min po wyjściu z wody) poczułem lekkie mrowienie w udach. Podejrzewałem objawy DCS skórnego. Nie miałem zabezpieczonego tlenu. Nie poszedłem do innych nurków zapytać o tlen.
Objawy nie ustąpiły, powoli rozprzestrzeniając się na łydki, stopy i brzuch.
9 godzin później w celach leczniczej rekompresji wykonałem nurkowanie 40min na 10m.
Nie stwierdziłem żadnych istotnych zmian.
Następnego dnia nie nurkowałem z powodu złego samopoczucia, nie ustąpienia objawów i osłabienia nóg. Objawy nieznacznie nasilały się i nieznacznie ustępowały co jakieś 30min. W drodze powrotnej do domu (30 godzin od wystąpienia problemu) zadzwoniłem do KOMH w Gdyni i przekazałem info do lekarza dyżurnego. Stwierdził on, że objawy nie są jednoznacznie wskazujące na DCS, ale poinformował, że przyda się badanie i żebym przyjechał do Gdyni. Nie zrobiłem tego trochę uspokojony. Następnego dnia rano w pracy stwierdziłem osłabienie, drętwotę nóg, niedowład, zawroty głowy.
Pojechałem do szpitala, następnie na pogotowie, następnie do lekarza ogólnego, następnie do specjalisty neurologa, który zadzwonił do KOMH i skonsultował zakres badań, następnie do szpitala, gdzie podano mi tlen (około 56 godzin po objawach), zostałem zbadany przez dwóch neurologów (oddzielnie) i zrobiono mi prześwietlenie klatki piersiowej. Następnie przetransportowano karetką do KOMH w Gdyni. Po kolejnych badaniach i wywiadzie dr Jacek Kot podał diagnozę - DCS typu II nurologicznego, rdzeniowego, niedowład nóg, zaburzenia reakcji neurologicznych.
O godzinie 21.30 zostałem sprężony w komorze.
Całkowity czas sprężenia 7godzin 30 min. Głębokość 40m i w górę. Gaz: Heliox do 28m, następnie czysty tlen (PPO2 3.8)
W połowie sesji odczułem zmniejszenie objawów oraz ich zasięgu (drętwota ustąpiła z brzucha i łydek. Zmniejszona została w udach i stopach). Z komory wyszedłem o godzinie 5.00. Mogłem iść bez większych problemów. Przez cały czas (od transportu ze szpitala do KOMH do 24h po wyjściu z komory) podawano mi środek "Lidokaina". Następnego dnia zostałem sprężony do 15m przez 1,5godziny. Następnego dnia 15m, przez 1 godzinę. W środę wyszedłem ze szpitala bez większości objawów.
Dzisiaj mija 10 dni od nurkowania. Odczuwane dolegliwości to lekkie ustępujące z dnia na dzień mrowienia w lewym udzie i obu stopach. Bez innych zaburzeń.
Zakaz nurkowania przez 3 miesiące.
To wszystko nic w porównaniu z rozmową z lekarzami (4 na jednego) przy wypisie.
"Całkowity nieodwracalny paraliż nóg, niedowład ciała, brak kontroli układu wydalniczego, czucia, erekcji, porażenie mózgowe, ..." tylko kilka z ich słów. Tych oceniających nurkowanie "rekompresyjne" nie podam, bo by nie przeszły.
Ale na koniec dr przyszedł sam i powiedział, "prawda jest taka, że to był trochę niezasłużony DCS".
Profil nurkowania został ściągnięty z komputera i nie było do niego zastrzeżeń.
Czynniki predyspozycji do DCS w moim przypadku: nadwaga (przy 120kg, mam nadwagi około 13 kg), mokry skafander, wysiłek po nurkowaniu, brak tlenu.
Moi partnerzy nurkowi z tego feralnego nurkowania, nie odczuli żadnych objawów czegokolwiek.
W związku z rozmową jaka toczyła się wcześniej przed tym nurkowaniem w innym temacie, liczę się z tym, jak zostanę odebrany, dlatego powinienem siedzieć cicho i się nie wychylać. Ale naprawdę wierzę, że ktoś może wyciągnie właściwe wnioski przed planowaniem takiego nurkowania. Dlatego warto.
nie mam co prawda kwalifikacji i wiedzy medycznej by wypowiadać się nt. czy był to zasłużony DCS ale, jak na moje oko nad Hańczą "przechodzą" dużo groźniejsze nurkowania o drastyczniejszych profilach Dlatego bardzo dobrze, że opisałeś swój przypadek i tym ważniejsze jest dzielenie się informacjami tego typu! Wracaj do pełni sił- dużo zdrowia życzę!
Ps. Partnerzy byli tak samo "skonfigurowani", jak Ty?
Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 1731 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-09-2011, 13:09
Bardzo przykro, współczuję. Podziwiam też za odwagę na opisanie tego nurka tutaj.
Nie warto jednak chyba było pogłębiać...
DCS rzadko bywa kompletnie niezasłużony, w tym wypadku sam wymieniłeś nieco czynników jakie mogły predysponować w temacie...
Robiąc tego samego dnia z kursantami podobne nurkowanie specjalnie wybraliśmy wyjście z wody na pierwszym parkingu z racji dramatycznego wyjścia na nr 2 - po dekompresyjnym nurkowaniu zawsze dmucha się na zimne.
Najwięcej się człowiek uczy na własnych błędach - zapewne następne takie nurkowania zrobisz nieco inaczej
~S
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-09-2011, 13:15
Grotto8 napisał/a:
Dlatego warto.
I tak trzymać. Człowiek uczy się na błędach - niestety, bywa, że na własnych. Szybkiego powrotu do zdrowia... i nurkowania oczywiście
Jak chodzi o wnioski, to chyba są wystarczająco czytelne w Twoim tekście.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 27-09-2011, 13:34
Cześć
Gratuluje odwagi. Nie każdy by opowiedział taką opowieść ze szczegółami bo o ile DCS można nazwać niezałużonym (albo lepiej mało prawdopodobnym), to dalsza część powinna posłużyć za wzorzec czego nie powinno się robić...
Z tego powodu jak dla mnie bardzo pouczające.
Dobrze że wszystko się dobrze skończyło.
Grotto8 napisał/a:
Ale naprawdę wierzę, że ktoś może wyciągnie właściwe wnioski przed planowaniem takiego nurkowania.
Ja sądzę że można wyciągnąć dwa solidne wnioski nie dotyczące bezpośrednio plnowania a bardziej wypadków:
1. Wszycy powinniśmy mieć świadomość że w zależności od wielu parametrów DCS jest bardziej lub mniej prawdopodobny a nie myśleć że wystąpi lub nie.
2. Jak się coś nam przydaży to jednak lepiej wziąść tlen i ewentualnie zgłosić się do KOMH niż chojrakować. Mam nadzieję że jak mi się coś przytrafi to będę pamiętał i postąpię inaczej.
Wyrazy uznania, nie wielu z nas po takim zdarzeniu opisało by to na forum
Fajnie że zdrowie wraca i wszystko nie skończyło się naprawde źle http://forum-nuras.com/images/smiles/3.gif
widze juz 5 postów oczekujących na akceptacje wiec nie bede powtarzał tego co na pewno inni ci napiszą.
poszedłes po bandzie - 55m na jednej flaszce bez gazów deco- profil nurkowania tez mało restrykcyjny, wg mnie czytając twoje wczesniejsze wpisy masz delikatne parcie na nurkowanie inne niz typowo rekreacyjne- ja miałem tak samo na poczatku póki nie otarłem sie o .... widac człowiek uczy sie całe zycie a i tak glupi umiera. wg mnie tak naprawde najbardziej winny jest tutaj twój instruktor ze pozwolił ci na cos takiego.
moja propozycja dla ciebie jest tak zebys spróbował ponurkowac z odpowiedzialnymi i doswiadczonymi ludzmi i posłuchał ich wiedzy (i wziol ja do siebie) bo niestety efekt moga byc duzo gorsze niz opisany.
A ja to widzę tak, że dekompresja nie była prawidłowa. Przy powietrzu ten 2 min przystanek na 28 m był zbędny lub zbyt długi a jak już zacząłeś deco na 21 to trzeba było robić (chociaż krótkie) przystanki co 3 m a nie wywalić potem od razu do strefy 3-6m.
Następna rzecz - nurkowań na te głębokości (nawet windy) nie warto robić na samym powietrzu. Raz tak zrobiłem i był to pierwszy i ostatni raz.
Skąd taki plan nurkowania ? Suunto Vyper czy najpopularniejsze (przestarzałe) tabele ?
Wiek: 48 Dołączył: 13 Maj 2008 Posty: 404 Skąd: Białystok
Wysłany: 27-09-2011, 14:29
Fajnie, że to opisałeś. Wracaj do zdrowia.
KSD [Usunięty]
Wysłany: 27-09-2011, 15:03
Grotto8 - na sam początek ukłon za odwagę, że wszystko tak dokładnie opisałeś po tym co się stało. Być może ten opis uratuje kiedyś komuś zdrowie, a może i życie. O tym co było pisane w poprzdnim wątku rozmawiałem nawet w międzyczasie z kilkoma innymi osobami poza forum. Z tamtego tematu w pamięci szczególnie utkwiły mi słowa Martina "[...] Jestesmy w odpowiednim dziale. Mamy ciekawa sytuacje ze analizujemy wypadek zanim zaczelo sie nurkowanie [...]". Przykro, że ostatecznie jednak do tego doszło ale dobrze, że tylko tak się skończyło i można wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Myślę, że całą dyskusję warto sobie zapisać i pokazywac ku przstrodze tym, którzy w przyszłości będą układać różne karkołomne plany nurkowe.
Grotto8 - bardzo dziękuję za Twój opis. Wielki szacunek za odwagę, trzymam kciuki za jak najszybsze ustąpienie resztek objawów i oby te 3 miesiące szybko Ci upłynęły. Cieszę się, że generalnie jesteś cały, a taka trudna lekcja dobrze odebrana jest bezcenna.
zdrówka
Ale naprawdę wierzę, że ktoś może wyciągnie właściwe wnioski przed planowaniem takiego nurkowania. Dlatego warto.
Miejmy nadzieję, że niektórzy się zastanowią nad planowaniem takich nurkowań ( planowanie - mam tutaj na myśli poprawki na swoje zdolności organimu - gdyż z tego co zauważam to wszyscy chcą wyjść zawsze z wody w tym samym czasie bo inaczej to wstyd ) tylko nikt nie bierze pod uwagę swojej wydolności oraz predyspozycji do dcs-u. Jeden biega 3 razy w tyg po 12-15 km a drugi nie jest wstanie przebiec 3 km w przeciągu 14-15 minut. To podejście na hańczy dla takiego osobnika jest na wagę dcs.
Ps : podjerzewam, że gdybyś rozebrał się ze sprzętu w wodzie, przebrał, wysuszył i na spokojnie przytargał sprzęt obyloby się bez dr Kota.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 27-09-2011, 21:40
Grotto8 gratuluję odwagi cywilnej, nie każdego stać na opisanie takiego zdarzenia, szczególnie po tym, co pisaliśmy w wątku Hańcza 2011. Trochę ciśnie się na usta... sam wiesz co. Ale życzę Ci z całego serca i mam nadzieję, że wrócisz do zdrowia, będziesz dalej nurkował i wyciągniesz wnioski. Wątpię natomiast, czy wniosli te wyciągnie paru mądrali, którzy wiedzą, że taka konfiguracja, w jakiej nurkowałeś jest najlepsza na świecie a suchy, twin, skrzydło itd. to wymysły skciarzy z GUE...
Za co wy go chwalicie??!! Za jego głupotę???????????????? (bo jednak mimo świadomego braku przygotowania i wielu wątpliwości wykonał to nurkowanie łamiąc procedury i doprowadzając do wypadku)
Trochę przesadziłem pisząc, że konfiguracja będzie rekreacyjna.
no w sumie 18l to prawie jak twin z separatorem
Grotto8 napisał/a:
Będzie taka jaka jest wymagana.
konf. sprzetowa - a jednak nie byla
Grotto8 napisał/a:
Na kursie głębokość oficjalna to 40m., ale chciałem troszkę pogłębić.
i przeglebiles "tylko" 15m w sumie zakres przynajmniej jeszcze 2 kursow
Grotto8 napisał/a:
Cel: Sprawdzić czy pojawi się narkoza i jak z nią będę funkcjonował.
a narkozy nie bylo? na szczescie bedziesz funkcjonowal
z minusow:
- sa tacy, co uwazaja, ze ludzie z takim podejsciem jak twoje nie powini wchodzic do wody
- ciekawi mnie, co to byl za instruktor co pozwolil Ci na takie nurkowanie - widac niezwykle odpowiedzialny czlowiek - ciekawe czy leczenie jest z NFZ czy z jego ubezpieczenia instruktorskiego
z plusow:
- dobrze ze bedziesz funkcjonowal
- gratuluje odwagi, ze opisales wypadek - wg mnie opis twojego wypadku pelnil by w 100% edukacyjna role, gdyby go jeszcze uzupelnic o dyskusje z przed tego nurkowania, gdzie padaly ostrzezenia przed tym nurkiem co prawda w kontekscie narkozy, ale wielu mowilo, ze rozne rzeczy moga sie zdarzyc
Jeszcze raz życzę zdrowia i przy okazji i w nawiązaniu do twoich wcześniejszych rozważań, co dało Ci to nurkowanie? Czy poznałeś smak narkozy i czy masz jakieś wnioski?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-09-2011, 22:11
mar75 napisał/a:
Za co wy go chwalicie??!! Za jego głupotę???????????????? (bo jednak mimo świadomego braku przygotowania i wielu wątpliwości wykonał to nurkowanie łamiąc procedury i doprowadzając do wypadku)
Nie całkiem. Z jednej strony miał opinię internetowych nurków, z drugiej: instruktora i kolegów z krwi i kości. Presja jest silna a najsilniejsza ta własna: że nic się nie stanie, postanowiłem, więc muszę itd. Każdy musi przejść swoją drogę na swój sposób a kolega nie jest chwalony za nurkowanie jakie wykonał, tylko za odwagę i umiejętność wzięcia odpowiedzialności za to co i jak zrobił. To bardzo cenna opowieść i - jak zauważyli inni - być może ochroni kogoś od podobnych błędów. Besztanie nic nie wniesie a najmniej w obiektywnej ocenie faktów i tylko zaciemni możliwość wyciągnięcia wniosków. A tych zbiera się całkiem sporo: od skopanego planu, przez fatalne zaplecze po ewentualne przyczyny wrodzone.
Wiek: 62 Dołączył: 11 Sie 2011 Posty: 181 Skąd: Brzeg
Wysłany: 27-09-2011, 22:32
dzięki że to opisałeś .przeczytałem z zapartym tchem . daje do myślenia . szybkiego powrotu do zdrowia . po tym co się stało na pewno nabierzesz pokory no i ja też . jutro jadę do Hermanic , będzie płycej , mam nadzieję że nic się nie stanie. pozdro
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-09-2011, 22:51
mar75 napisał/a:
Za co wy go chwalicie?
W zasadzie każdy napisał:
nowy napisał/a:
bardzo dobrze, że opisałeś swój przypadek
slawek290 napisał/a:
Dobrze że to opisałeś ... Może uratowałeś właśnie komuś życie
styx napisał/a:
Podziwiam też za odwagę na opisanie tego nurka tutaj.
mi_g napisał/a:
Gratuluje odwagi. Nie każdy by opowiedział taką opowieść ze szczegółami
andrzej z napisał/a:
Wyrazy uznania, nie wielu z nas po takim zdarzeniu opisało by to na forum
nurkowacz napisał/a:
Fajnie, że to opisałeś
KSD napisał/a:
ukłon za odwagę, że wszystko tak dokładnie opisałeś po tym co się stało. Być może ten opis uratuje kiedyś komuś zdrowie, a może i życie
zielony_nur napisał/a:
bardzo dziękuję za Twój opis. Wielki szacunek za odwagę
mar75 napisał/a:
Za jego głupotę?
Próbujesz machnąć jakiś linczyk?
Przez takich jak Ty ludzie mają obawy
Grotto8 napisał/a:
liczę się z tym, jak zostanę odebrany, dlatego powinienem siedzieć cicho i się nie wychylać. Ale naprawdę wierzę, że ktoś może wyciągnie właściwe wnioski przed planowaniem takiego nurkowania. Dlatego warto.
mam nadzieję, że dotrze do Ciebie to co napisałem i zacytowałem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko