Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 31-10-2011, 18:07
Bercik napisał/a:
A ja się zastanawiam czy senność po nurkowaniu nie jest spowodowana zwykłym zmęczeniem. Gdy w letnie weekendy robiłem po 3-4 nurki dziennie w Zakrzówku to potem wracając do domu byłem taki śpiący, że zatrzymywałem się na parkingu na półgodzinną drzemkę. Zastanawiam się czy po prostu wydatek energetyczny i związany z tym wysiłek organizmu (nurkuję w piance i najczęściej pod termokliną) nie powodował tego zmęczenia. Żadnych objawów wskazujących na DCS u siebie nie zaobserwowałem.
Hubert taka senność jest właśnie objawem DCS-u tzw. subklinicznego, czyli jeszcze nie dającego typowych objawów choroby. Oczywiście może się na to nakładać także zwykłe zmęczenie, jednak absolutnie nie bagatelizowałbym senności po nurkowaniu. Jak sam napisałeś 3-4 nurkowania. Przecież właśnie wtedy, przy powtórzeniowych nurkowaniach jesteś szczególnie narażony, prawda?
Wiek: 46 Dołączył: 03 Maj 2007 Posty: 248 Skąd: hereford
Wysłany: 31-10-2011, 22:57
Trajter napisał/a:
Możesz przybliżyć temat? Co masz na myśli z ta kumulacją CO2?
w moim przypadku wygląda to następująco :
przez cały tydzień się nie wysypiam ,bo mój synek bardzo często decyduję się wstać o 2 godziny wcześniej niż mój budzik
po 12 godzinnym dniu pracy (fizycznej ) zaczynam wciągać obiado-kolację,po czym przystępuję do zabawy z owym ukochanym 2,5 rocznym budzikiem
a potem po prostu padam na łóżko i zasypiam
po co ten wywód ?? tylko po to żeby przedstawić kompletny brak jakiej kolwiek aktywności mogącej poprawić moją kondycję fizyczną .
i nagle? nurkowanie!!
potężne obciążenie dla organizmu będącego non stop pod obciążeniem
wydolność oddechowa podczas normalnego dnia jest wystarczająca do normalnego funkcjonowania lecz mająca się ni jak do techniki oddychania pod wodą co powoduje nie dostateczne wydalanie co2 które powoduje tą tajemniczą senność
często chce mi się ziewać po nurku i co niektórzy powiedzą że jest to spowodowane w większości niedotlenieniem
lecz po NX36 teoretycznie nie powinno zabraknąć tlenu w mieszance więc jedynym logicznym wytłumaczeniem na senność jest brak wymiany gazowej czyli tlen jest przyjmowany lecz co2 nie wydalane w wystarczającej ilości
jeżeli ten proces ma miejsce na kilka godzin przed nurkiem to zawartość co2 utrzymuje się na jakimś wyższym poziomie lecz jeśli po tym nastąpi jeszcze większe obciążenie to tego co2 będzie jeszcze więcej nie od syconego z organizmu
kiedy jestem wypoczęty problemu po prostu nie ma
oto jak ja to widzę (nie wszystko do końca jest opisane poprawnie medycznie ale nie jestem lekarzem)niech inni poprawią błędy
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 08:16
Andrzej4380 całkiem dokładny opis problemu przedstawiłeś. Muszę Cię jednak trochę zmartwić: nie da się zakumulować w organizmie CO2. Dlaczego tak twierdzę? Przyjrzyj się jak wygląda mechanizm oddychania. Tlen transportowany jest do komórek organizmu, tam następują przemiany energetyczne i z komórek wydalany jest CO2. To właśnie CO2 sprawia, że mamy potrzebę oddychania. CO2 rozpuszcza się w osoczu krwi, zwiększa kwasowy jej odczyn. Odpowiednie receptory to odczytują i wysyłają sygnały - Ty odczuwasz to jako potrzebę zaczerpnięcia oddechu. Jeśli więc po jakimkolwiek wysiłku fizycznym wyrównasz oddech to znaczy, że wydaliłeś nadmiar CO2 z organizmu. Nie ma mowy o żadnej akumulacji. Trwa to po znacznym wysiłku powiedzmy maksymalnie 2 minuty.
Oczywiście w trakcie nurkowania może dojść do wzrostu stężenia CO2 w organizmie, ale jest to zjawisko chwilowe i ze względu na ogromną pojemność układu krwionośnego na CO2 - w osoczu może się rozpuścić bardzo dużo CO2 - to nie jest mechanizm powodujący DCS.
Można sztucznie powstrzymywać się od zaczerpnięcia wdechu, ale to prowadzi do zadyszki i gwałtownego bólu głowy.
Zwróć uwagę, że oddychając NX36 masz praktycznie identyczną częstotliwość oddechów - to się wiąże z tym, że nasz organizm nie zwraca uwagi na ilość tlenu (wyrażoną jako ppO2), ale właśnie na stężenie CO2.
Wnioski z tego płynące są takie, że podczas nurkowania jeśli czujesz, że dostajesz zadyszki pierwsza rzecz jaka powinieneś zrobić to maksymalny wydech, a dopiero później wziąć głębszy wdech. Dwa, trzy takie cykle praktycznie całkowicie uspokajają Twój oddech - nadmiar CO2 został wydalony.
To co powoduje Twoją senność to jednak subkliniczne objawy DCS. Wzrost kwasowości krwi sprzyja również rozpuszczaniu się azotu we krwi i jego transportowi do tkanek naszego organizmu. Stąd często, mówi się, że nie tylko azot wpływa na DCS, ale i CO2. Oczywiście to jest całkowicie błędne stwierdzenie i kompletne pomieszanie pojęć, gdyż CO2 jest jedynie czymś w rodzaju katalizatora zwiększającego ilość rozpuszczonego azotu a naszym ciele. Niemniej dla uproszczenia i łatwego zobrazowania można tak przyjąć, że CO2 ma wpływ na DCS.
Więc jeśli pod wodą łapiesz zadyszkę, to tym samym chwilowo zwiększasz ilość rozpuszczonego CO2 we krwi >> zwiększasz jej kwasowość >>> zwiększasz ilość rozpuszczanego azotu w organizmie >>>> doprowadzasz do subklinicznych objawów DCS, czyli jesteś bardzo senny po nurkowaniu.
Niestety stosowanie nitroxu tutaj nie rozwiąże problemu. Popracuj nad oddechem pod wodą - długa faza wydechu - to jest klucz do sukcesu.
Ogólna poprawa kondycji i wysypianie się tez pomoże, ale o tym przecież wiesz sam.
No i nie martw się tą akumulacją CO2, bo jak tylko oddychasz w sposób naturalny (już na powierzchni) to znaczy, że pozbyłeś się nadmiaru CO2 z organizmu.
Mam nadzieję, że koledzy lekarze jeszcze dokładniej wyjaśnią cały mechanizm i odpowiednio mnie skrytykują
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 01-11-2011, 08:37
andrzej4380 napisał/a:
nie dostateczne wydalanie co2 które powoduje tą tajemniczą senność
Niedostatecznie wydalony CO2 powoduje wzrost czestotliwosci oddechow i (w najgorszym przypadku) splycenie oddechu mogace skonczyc sie zadyszka. Jesli w trakcie nurkowania nie czujesz paniki i dusznosci, to kombinujesz w zla strone.
andrzej4380 napisał/a:
często chce mi się ziewać po nurku i co niektórzy powiedzą że jest to spowodowane w większości niedotlenieniem
Ta wiedze maja babcie, najstarsi gorale i wodzowie niektorych plemien indianskich. Cala reszta cywilizowanego swiata wie, ze oddychajac pod cisnieniem nie mozna byc niedotlenionym. Juz na 10m powietrze dostarcza dwa razy wiecej O2 niz na powierzchni.
andrzej4380 napisał/a:
kiedy jestem wypoczęty problemu po prostu nie ma
Moja interpretacja: kiedy jestes wypoczety, to nie jestes senny.
Cytat:
To co powoduje Twoją senność to jednak subkliniczne objawy DCS.
Nie znajac profili rownie dobrze mozna przypuszczac ze sennosc powoduja wachania ceny ryzu na targu w wiosce Chi-hua-ten. Subkliniczne DCS brzymi fajnie, ale w konkretnym wypadku stawiam na zmeczenie. DCS nie objawia sie wzmozonym ziewaniem.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 01-11-2011, 09:52
martin napisał/a:
Niedostatecznie wydalony CO2 powoduje wzrost czestotliwosci oddechow i (w najgorszym przypadku) splycenie oddechu mogace skonczyc sie zadyszka. Jesli w trakcie nurkowania nie czujesz paniki i dusznosci, to kombinujesz w zla strone.
Spłycenie i przyspieszenie oddechu w przypadku nurka, tylko pogłębia retencję. Oddech świadomego nurka ulega pogłębieniu i wydłużeniu - co prócz ograniczenia wysiłku i rozrzedzania gazów jest jedyna bronią przed CO2. Długotrwałe i powolne zatruwanie CO2 poprzez adaptację, może nie wywołać jakichkolwiek objawów ostrzegawczych. gdyby to było tak proste jak piszesz Martin, ludzi w CCRach nie zabijałoby CO2, bo potrafiliby odpowiednio wcześnie rozpoznać objawy. Moim zdaniem, kolega całkiem logicznie kombinuje.
martin napisał/a:
Juz na 10m powietrze dostarcza dwa razy wiecej O2 niz na powierzchni.
Ale kolega pisze o ziewaniu PO nurkowaniu a nie w trakcie
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 01-11-2011, 09:53, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 12:24
Martin nie wiem, czy „wachania ceny ryzu na targu w wiosce Chi-hua-ten” maja jakikolwiek wpływ na DCS. Wiem natomiast, że wahania cen ryżu w jakimkolwiek punkcie Świata wpływu na DCS nie mają.
Subkliniczny objaw DCS brzmi świetnie. Przyznaję. Subklinicznym objawem DCS, lekkiej postaci DCS, jest zmęczenie i poczucie osłabienia. Zmęczenie natomiast objawia się między innymi … ziewaniem. Stąd bierze się wnioskowanie, że ziewanie jest objawem lekkiego DCS. Jeśli osoba nie nurkuje często to o takie objawy nie jest trudno, niezależnie od profilu nurkowania, chociaż trzeba przyznać, że większa prędkość wynurzania pomaga uzyskać lepsze ziewanie. Większa prędkość wynurzania chętniej atakuje nurków o mniejszym doświadczeniu.
Dodatkowo do tego lekkiego DCS organizm potrafi się po kilku nurkowaniach przystosować. Wtedy nie odczuwany tak zmęczenia, a i poprawiamy technikę nurkowania.
Jacekplacek. Całkowicie nie rozumiem Twojej potrzeby wmieszania w ten temat obiegów zamkniętych. To całkiem inne mechanizmy. Jak dla mnie widzę dwa powody. Po pierwsze całkowicie nie rozumiesz mechanizmów zatruwania CO2 w obiegach zamkniętych. Nie podejrzewam Cię jednak o to, bo przecież wiedzę o nurkowaniu masz dość bogatą. Drugi powód to przemożna chęć zabłyśnięcia w temacie. Tylko pytanie: po co?
Przepraszam za tą osobistą wycieczkę w komentarzach, ale nie jestem w stanie zrozumieć tej potrzeby napisania czegokolwiek. Strasznie mi to przypomina metodykę Twojego ulubionego wroga rc.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 01-11-2011, 12:36
Trajter napisał/a:
Jacekplacek. Całkowicie nie rozumiem Twojej potrzeby wmieszania w ten temat obiegów zamkniętych. To całkiem inne mechanizmy. Jak dla mnie widzę dwa powody. Po pierwsze całkowicie nie rozumiesz mechanizmów zatruwania CO2 w obiegach zamkniętych. Nie podejrzewam Cię jednak o to, bo przecież wiedzę o nurkowaniu masz dość bogatą. Drugi powód to przemożna chęć zabłyśnięcia w temacie. Tylko pytanie: po co?
Dziękuję za ustalenie co rozumiem, a czego nie. Adaptacja do wolno rosnącego poziomu CO2 jest identyczna w OC, CC czy dowolnym innym środowisku. I taki był sens mojej wypowiedzi. Objawy dość łatwo można zbagatelizować, co pod wodą może być całkiem nie fajne - i dlatego uzupełniłem wypowiedź Martina. Jeżeli coś jeszcze Cię nurtuje, pisz śmiało.
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 12:53
Tak, nurtuje mnie:
W jaki sposób w OC zapewnisz powolny wzrost stężenia CO2 w gazie oddechowym, a co za tym idzie powolny wzrost stężenia CO2 w obiegu tętniczym, w dodatku w taki sposób, aby nurek tego nie zauważył?
Czy nie jest przypadkiem tak, że w CC ze względu na większe opory oddechowe nurek ignoruje problem odczuwania lekkiej duszności?
Czy nie jest przypadkiem tak, że w CC na wypełnieniu powstaje zjawisko kabałowania, a co za tym idzie nieoczyszczania gazu z CO2, a zjawisko to zachodzi bardzo powoli i jest przez to, w połączeniu z pytaniem pierwszym, niezauważalne dla nurka?
Hubert taka senność jest właśnie objawem DCS-u tzw. subklinicznego, czyli jeszcze nie dającego typowych objawów choroby. Oczywiście może się na to nakładać także zwykłe zmęczenie, jednak absolutnie nie bagatelizowałbym senności po nurkowaniu. Jak sam napisałeś 3-4 nurkowania. Przecież właśnie wtedy, przy powtórzeniowych nurkowaniach jesteś szczególnie narażony, prawda?
Imienniku ja nie bagatelizuję tej senności po nurkowaniu jako subklinicznego objawu DCS. Bardzo pilnuję aby nie zaniedbać niczego co pomaga uniknąć DCS. Gdy robiłem te nurkowania powtórzeniowe, to każde kolejne było znacząco płytsze, przystanki bezpieczeństwa wydłużałem ponad wskazania komputera, a między nurami miałem 2 godzinne przerwy. A teraz jestem w trakcie kursu nitroksowego, żeby wreszcie móc robić nurki powtórzeniowe na EAnx.
Ale gdy czytałem wątek przypomniał mi się jeszcze jeden czynnik mający wpływ na moje zmęczenie. Aby przyjechać na Zakrzówek wstawałem o 5 rano, potem 2,5 - 3 godziny za kierownicą, a w tygodniu zwykle spałem po ok. 6 godz. na dobę, więc w sobotę i niedzielę kumulowało mi się zmęczenie z całego tygodnia. Na przyszłość będę musiał się lepiej wysypiać przed nurkowaniami.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 01-11-2011, 16:13
Trajter napisał/a:
W jaki sposób w OC zapewnisz powolny wzrost stężenia CO2 w gazie oddechowym, a co za tym idzie powolny wzrost stężenia CO2 w obiegu tętniczym, w dodatku w taki sposób, aby nurek tego nie zauważył?
To faktycznie masz problem... O ile w OC w butli znajdzie się CO2, to wzrost stężenia nastąpi wraz z głebokością, bo za zatrucie odpowiada ciśnienie parcjalne a nie skład procentowy. Ale to przypadek wydumany i odosobniony. Natomiast notorycznym i powszechnym zagrożeniem jest CO2 w dwóch przypadkach: szybko zanurzający się nurek świeżo po wysiłku i powoli zanurzający się nurek ale oddychający gazami o dużej gęstości. Te dwa zjawiska są podstawą do wprowadzania trimiksu zamiast powietrza/nitroksu i są podstawą do właściwego zachowania pod wodą a szczególnie realnej oceny konsekwencji wykonania dużego wysiłku w zależności od gazów jakimi oddychamy i głebokości na jakiej się to odbywa. Żeby się nie rozpisywać - mam nadzieję że się nie pogniewasz - odeślę Cię do dwóch artykułów na ten temat:
http://www.hogarthian.pl/?op=artykuly&xx=gazy http://www.frogkick.pl/texts/co2.pdf
Mam nadzieję, że rozwieją Twoje wątpliwości skutecznie. Jakby co pytaj. Jeżeli nie będę mógł pomóc, na pewno mądrzejsi wyjaśnią: jest tu kilku lekarzy nurkowych, więc nie ma problemu
Jak wygląda kwestia saturacji tkanek dwutlenkiem węgla? Załóżmy, że nurek na dużej głębokości wykonuje duży wysiłek i do tego nieprawidłowo, zbyt płytko oddycha - rozumiem, że w tej sytuacji następuje wzrost poziomu CO2 we krwi, a co za tym idzie - powoli przechodzi to na wolniejsze tkanki. Czy w trakcie wynurzania CO2 odsyca się z różnych tkanek szybciej niż np. azot? Bo że z krwi jest szybko eliminowany, to wiem, ale jak z innymi miejscami w organizmie?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 01-11-2011, 16:46
Toksyczność jest tak duża, że nasycenie nie ma tu nic do rzeczy. Nie zdążysz mieć z niego DCSa
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 16:50
Jacekplacek - oba te artykuły znam. Niestety w żaden sposób nie odpowiadają one na moje pytania, które Ci zadałem. Wprowadzasz jakiś wydumany przypadek zanieczyszczenia gazu oddechowego przez CO2. Wprowadzasz do tego wszystkiego trimiks.
Cały czas liczę na to i głęboko wierzę, że jesteś w stanie mi pomóc. Odpowiedz po prostu na moje pytania. Tylko na te pytania w najbardziej dokładny sposób jak potrafisz. Nie chcę, żebyś mnie odsyłał do jakiejkolwiek literatury - zbyt duże jest prawdopodobieństwo, że już ją czytałem.
Zwróć też uwagę, że podajesz literaturę, która przyjmuje jako wskaźnik narkotyczności gazów ich współczynnik rozpuszczalności w tłuszczach. Wielu współczesnych badaczy mocno odchodzi od tego modelu przy rozpatrywaniu tlenu i CO2.
Co nie zmienia faktu, że O2 i CO2 są toksyczne przy pewnych ciśnieniach parcjalnych.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 01-11-2011, 16:53
Trajter napisał/a:
Jacekplacek - oba te artykuły znam. Niestety w żaden sposób nie odpowiadają one na moje pytania, które Ci zadałem. Wprowadzasz jakiś wydumany przypadek zanieczyszczenia gazu oddechowego przez CO2. Wprowadzasz do tego wszystkiego trimiks.
Słabisz mnie gościu. Mało jest tak wkurzających kretynizmów, jak wkładanie komuś w usta rzeczy, których nie powiedział. To czyste chamstwo: esencja chamstwa, Panie Trajter. Dla mnie EOT.
W jaki sposób w OC zapewnisz powolny wzrost stężenia CO2 w gazie oddechowym, a co za tym idzie powolny wzrost stężenia CO2 w obiegu tętniczym, w dodatku w taki sposób, aby nurek tego nie zauważył?
Jedyne, co chyba można zrobić, żeby sobie stopniowo podwyższać stężenie CO2 w takiej sytuacji, to po prostu nieprawidłowo oddychać, zostawiając część powietrza, które powinno zostać usunięte pełnym wydechem, zalegające w płucach albo w górnych drogach oddechowych.
W taki sposób, żeby nurek tego nie zauważył, chyba będzie trudno Jakby trafić na zawodowego freedivera nurkującego dla odmiany tym razem sprzętowo, pewnie dałoby się uzyskać u niego tą metodą stężenie CO2 w krwioobiegu znacznie wyższe niż to, które by normalnego człowieka przyprawiło o spory dyskomfort (a taki zawodnik by ledwo na to zwrócił uwagę, bo ma znacznie większą tolerancję na CO2) - ale trudno by mu to było sobie samemu zrobić niezauważenie
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 18:59
Hubert68 i Jacekplacek - przepraszam za swoje niezrozumienie. Czasem po prostu nie ogarniam tematu.
Pozwólcie, że zacytuję:
jacekplacek napisał/a:
O ile w OC w butli znajdzie się CO2, to wzrost stężenia nastąpi wraz z głebokością, bo za zatrucie odpowiada ciśnienie parcjalne a nie skład procentowy. Ale to przypadek wydumany i odosobniony.
jacekplacek napisał/a:
Te dwa zjawiska są podstawą do wprowadzania trimiksu zamiast powietrza/nitroksu ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko