To nie jest uszkodzenie, to mleczany w mięśniu. Glikoliza beztlenowa zmienia "szlak metaboliczny" i produktem jest kwas mlekowy. Zakwas jest poprawnym określeniem. Po pewnym czasie mleczan zostanie zmetabolizowany i ból mija. Mięsień nie jest uszkodzony. Natomiast niemożność wykonania pracy - tak! Jak nie przerwiemy wysiłku wpadniemy w dychawkę (patrz poprzednia odpowiedź).
Troche to off-topic, ale tu sie albo nie zrozumielismy albo cos jest nie tak. To ze w trakcie dlugiego biegu w pewnym momencie nie bede dal rady biec dalej pasuje mi do Twojego mechanizmu. Ale nie mow ze bol jaki odczuwasz po wysilku nastepnego dnia/po dwoch dniach jest wynikiem koncentracji kwasu mlekowego. Konsultowalem to z dwoma lekarzami uprawiajacymi dosc czynnie sport, rowniez "branzowe" periodyki dla sportowcow to walkuja, ze z bol miesni nastepujący po wysilku (nie bezposrednio, tylko to co sie powszechnie okresla jako zakwasy) to mechaniczne uszkodzenie miesni.
TomMl napisał/a:
Nieprawda. Płytki szybki oddech poprawia wymiane gazową, dlatego hiperwentylacja powoduje niebezpieczne zmiany
palnąłem głupstwo
TomM
Dzięki za fachowe wyjasnienie!
Wlasnie probuje troche czytac o procesach fizjologicznych zwiazanych z wymiana gazową, ale lekki temat to to nie jest.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 24-06-2004, 12:03
Może jeszcze jedna uwaga. Oddech u ssaka jest dość pokrętnym zjawiskiem. W rzeczywistości... marnujemy powietrze. Tylko znikoma część tlenu zawartego we wdychanym powietrzu bierze udział w wymianie gazowej (ok. 4%). Zużywając więc (dla uproszczenia) powiedzmy 5 l powietrza na wdech - pobieramy ok. 1 l tlenu, z tego w wymianie gazowej bierze udział zaledwie kilkaset mililitrów. W warunkach nurkowych nawet mniej, ciśnienie parcjalne tlenu jest wyższe pod wodą, a ono ma znaczny wpływ na wymiane gazową. Z drugiej strony regulacja oddechu przez ośrodek oddechowy oparta jest na dwutlenku węgla (w dużym uproszczeniu - ośrodek nie ma w końcu "czujnika CO2"). Oddech jest nam potrzebny nie do przyswojenia tlenu, ale do wydalenia CO2 - to nasze dziedzictwo filogenetyczne. Wszystko to działa tak sobie na powietrzu (nie jest to idealny sposób regulacji - patrz zadyszka), ale pod wodą działa jeszcze gorzej. Mamy zaburzone ciśnienia parcjalne gazów w płucach, przyswajamy "za dużo" tlenu (no nie całkiem tak to jest, ale uprośćmy) za to wydalamy za mało dwutlenku (też uproszczenie). Im głębiej tym gorzej. Nasz ośrodek oddechowy "nie wie" że funkcjonujemy w zmienionym środowisku, że wymiana gazowa w płucach odbywa się nieco inaczej, jego działania regulacyjne sa "niewłaściwie dozowane". Także reakcje stresowe są szkodliwe pod wodą - zostały wytworzone dla innych warunków. Najlepsze co można zrobic nurkując, to niedopuszczać naszych naturalnych własnych regulatorów do działania. Tak się zachowywać, oddychać, tak dozować wysiłek, ruch, emocje itd itp. aby nie zmuszać regulatorów do "interwencji". Ta interwencja bowiem jest nieadekwatna, zamiast nam pomóc - przeszkadza. Wszystko co temu sprzyja jest dobre. Zrelaksowanie, rozluźnione mięśnie, wolny spokojny oddech, komfort cieplny, niewielki wysiłek (jak największy efekt najmniejszym kosztem). Wolne wyważone ruchy (gęstość środowiska i opór wody też mają swoje znaczenie) - wszystko, aby "nie budzić lwa" czyli "autoregulacji" bo ta nam wszystko pomiesza. Jak się włączy - wyłączyć. Wymaga to specyficznego treningu: umiejętności relaksacji (rozluźnienie mięśni, oddech) wyszkolenia i doświadczenia (stres), sprzętu (eliminacja stresu, opór wody, komfort cieplny), sprawności fizycznej (aby potrzebny wysiłek był na tyle mały aby "nie budzić lwa") - kolejność przypadkowa. Na nasz "zasięg" pod wodą największy wpływ ma wydolnośc fizyczna, ale też relaksacja i oddech (zmęczenie kontra zużycie), na zuzycie największy wpływ ma relaksacja i rytm oddechu oraz wydolnośc fizyczna (zużycie kontra zmęczenie). Na obie okoliczności ma wpływ izolacja termiczna i stres. A więc wszystko jest ważne. Plan nurkowania też - teoretycznie jak zanurkujemy "w miejscu" w ogóle nie płynąc (albo w dryfie) i nie tracąc energii na "miotanie się" a jest nam ciepło, zrobimy najdłuższe nurki w zyciu. I tak też jest...
No dośc tego bredzenia, już się zamykam
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 24-06-2004, 12:08
nseal napisał/a:
odczuwasz po wysilku nastepnego dnia/po dwoch dniach jest wynikiem koncentracji kwasu mlekowego. Konsultowalem to z
Owszem, jest. Do uszkodzenia może dojść, jeśli kontynuujesz wysiłek pomimo zakwasu. Wtedy faktycznie może dojśc do fizycznego uszkodzenia. Charakterystyczny ból mięśni przy ucisku (tzw. zakwas) jest skutkiem toru beztlenowego i mleczanu.... Być może zakwaszenie powoduje jakieś dalsze zmiany w samej tkance, o charakterze wtórnym, aż tak głeboko w to nigdy nie wchodziłem. Ale z tym fizycznym uszkodzeniem to chyba tak nie jest.
Owszem, jest. (...)Do uszkodzenia może dojść, jeśli kontynuujesz wysiłek pomimo zakwasu.(...) Ale z tym fizycznym uszkodzeniem to chyba tak nie jest.
Teorie kwasu mlekowego jako czynnika powodujacego bol miesni w dniu nastepujacym po treningu wg mojej wiedzy, czerpanej jedynie z literatury/prasy kulturystycznej, obalono juz dosc dawno, powodem bolu sa wg tych badan mikrourazy. Z moich osobistych dowswiadczen, nie popartych wiedza naukowa, ciezki trening nie musi prowadzi do bolu, dodanie do niego nowego cwiczenia albo mala modyfikacja ruchu w wykonywanym i wykonanie zblizonego wysilku to gwarancja problemow. Tak to dziala u mnie...
Pozdrawiam
Kainka i Robert
Dołączył: 15 Wrz 2003 Posty: 24 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-06-2004, 12:34
Zakwasy to NIE mechaniczne uszkodzenie mięśni!!!
W uproszczeniu sprawa wygląda tak: Mięśnie czerpią energię do wysiłku z glukozy, która jest przekształcana w pirogronian a ten w mleczan. Ta ostatnia reakcja przebiega tylko w przypadku niedoboru tlenu, czyli właśnie w intensywnie pracujących mięśniach. Ponieważ mleczan może dyfundować przez błony to dostaje sie do krwi a z nią do wątroby, gdzie jest przekształcany w pirogronian a potem glukozę. Jednak zanim cały ten nadmiar "wydostanie" się z mięśni to trochę trwa i to właśnie odczuwamy jako zakwasy
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 24-06-2004, 12:35
Troszkę obadałem sprawę. W jednym na pewno masz rację:
Cyt."Ból mięśni nie jest powodowany, jak wcześniej przypuszczano, zakwaszeniem mięśni przez tworzący się podczas wysiłku kwas mlekowy. Rozluźniają się natomiast szczeliny włókien mięśniowych."
A więc coś jest na rzeczy. Zbadam sprawę dokładniej. Wynika, że poglądy trochę się zmieniły (nic dziwnego, za mojej kariery zawodowej zmieniły się nie tylko poglądy, ale nawet kanony...)
I jeszcze jeden cytat: "This pain is caused by microscopic tears in the fibers of the connective tissues. This microtrauma may sound harmful but is in fact the natural response of your muscles when they experience work."
A więc jestem przekonany : Ból zmęczonego mięśnia NIE JEST spowodowanym zakwaszeniem, ale mikrourazami włókien łącznotkankowych. Na szczęście pozostała część wywodu o długu i kwasie nie jest nieaktualna wygląda, że zmieniły się poglądy nt. bólu. Jeśli ktoś coś ciekawego "wyniucha" - niech da znać. Ja też sie porozglądam...
Pozdrowienia
TomM, kończę już wątek zakwasów, bo trochę odeszliśmy od tematu. Dzięki serdeczne za obszerne wyjaśnienia mechanizmów i procesów związanych z oddychaniem, muszę to sobie jeszcze raz przeczytać.
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 24-06-2004, 19:37
Hmm.. Cos sie z forum popsulo - merytoryczne posty sie pojawiaja
Chcialem tylko dodac, ze przez kondycje ja rozumiem trening nie tyle silowy ile wytrzymalosciowy. I akurat w moim wypadku systematyczna jazda na rowerze zredukowala moje zuzycie o jakies 20%.
Dzieki Tom za obszeeerne objasnienia i naprostowanie moich chlopsko rozumowych rozumien . Bredzisz z sensem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko