Ponieważ dział zmienił nazwę, może najpierw trzeba zacząć od podstaw.
Jaka jest różnica pomiędzy DIR a GUE?
Wiele osób to utożsamia, tymczasem GUE odcina się od DIR.
Co prawda czytając dekalog DIR, wiem, co może nie podobać się certyfikowanym nukom GUE, no ale jestem tutaj chyba zbyt złośliwa .....
DIR to pewien zestaw procedur, konfiguracji i idei, będący raczej zaleceniami niż jakimiś wymaganiami. GUE w kontekście standardu to ściśle określone wymagania i procedury. Jednym słowem w takim ujęciu GUE to formalizacja DIR.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 04-11-2011, 21:26
arkac123 napisał/a:
Jaka jest różnica pomiędzy DIR a GUE?
Wiele osób to utożsamia, tymczasem GUE odcina się od DIR.
Gosiu DIR to skrót od tytułu książki J. Jablonskiego (Prezydenata=Prezesa GUE) "Doing It Right". Ponieważ sformułowanie "DIR" od pewnego czasu zdwalułowało się, obecnie GUE unika tego sformułowania, Jak z pewnością zauważyłąś, ja piszę od pewnego czasu o "nurkowaniu na sposób GUE", zamiast DIR.
Ostatnio zmieniony przez hubert68 04-11-2011, 21:27, w całości zmieniany 1 raz
Gosiu DIR to skrót od tytułu książki J. Jablonskiego (Prezydenata=Prezesa GUE) "Doing It Right". Ponieważ sformułowanie "DIR" od pewnego czasu zdwalułowało się, obecnie GUE unika tego sformułowania, Jak z pewnością zauważyłąś, ja piszę od pewnego czasu o "nurkowaniu na sposób GUE", zamiast DIR.
Mam tę książkę (a nawet przeczytałam ) , ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ta różnica to tylko kwestia nazewnictwa.
Czy wobec tego nie lepiej powrócić do "dawnego" tytułu działu, czyli zostawić samo "GUE"?
Można byc nurkiem DIR nie będąc GUE. To mogłoby zostac źle odebrane przez nie-GUE-dirowców
A czy można być GUE nie będąc DIR? .
Chociaż niektórzy GUE mieliby problem z tym:
"4. DIR isn't an excuse to have a big ego. Calling a non-DIR diver a "stroke" is just going to make you enemies and give DIR a bad reputation.
5. Not using DIR doesn't make another diver poorly trained or poorly informed. While DIR produces some excellent divers due to a very well though out training regime, the majority of the best tech divers in the world remain non-DIR. "
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 04-11-2011, 22:59
arkac123 napisał/a:
nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ta różnica to tylko kwestia nazewnictwa.
Swego czasu GUE jako chwyt marketingowy zawładnęła akronimem DIR - twórca nie miał pewnie bladego pojęcia, że kiedyś jakieś GUE powstanie. Nie dawno słyszałem, że uważa On konfigurację DIR za zbyt skomplikowaną i znacząco to uprościł - ale nikt z rozmówców nie był w stanie wykombinować, co jeszcze można tam obciąć... chociaż były pewne spekulacje
Sam system DIR w postaci jaką obecnie ma w GUE, znacznie się różni od tego co było u podstaw - choćby główny oręż, jakim jest ratio i minimum deco. Ale ewoluowały również kwestie konfiguracyjne a co za tym idzie - procedury: np. prowadzenie kabla głównej latarki.
Sam akronim DIR, jako rozpoznawalna marka dobrze się sprzedawał, więc wiele osób nie mających z tym systemem kompletnie nic wspólnego, zaczęło podszywać się pod szyld. Z drugiej strony w GUE doszło do "wojny na górze" co poskutkowało odejściem kilku z absolutnej czołówki - jak choćby szefa szkolenia Andrew Georgitsisa. Te osoby pozakładały własne organizacje, działające w oparcciu o te same podstawy i filozofię, co przerwało GUEową hegemonię w dzierżeniu nazwy. GUE nie mogło się z tym pogodzić, więc ukuło nową, własną i zamiast nurkowania DIR mamy nurkowanie GUE. Z resztą identycznie wcześniej GUE odcięło się od stylu/konfiguracji Hogarthian, zastępujc ją właśnie słowek "DIR".
Gosiu DIR to skrót od tytułu książki J. Jablonskiego (Prezydenata=Prezesa GUE) "Doing It Right".
Termin powstał dobre kilka lat przed książką i przypisywany jest raczej Irvine'owi. Poniżej jego artykuł z DeepTech z 1995 roku
Cytat:
A dive instructor I know recently had a student show up for a cave diving course with a rectangular dive light, a scooter cage, a helmet, and a convoluted independent doubles rig. This student already knew what he wanted from his cave course presumably from reading the advertisements. His first comment to his amused instructor was that he was not quite ready to try a 1,000 foot penetration dive, but his cave diving merit badge would be a good start. He never once asked for his instructor's opinion. And his instructor happens to be one of the most experienced cave divers around. Unfortunately, much of the day was spent teaching buoyancy control to this new "tech-diver."
On the technical diving discussion groups, that are popular on the internet (techdiver, cavers, etc.), I routinely see recommendations for gas mixtures known to cause seizures and heavy narcosis by people who boast every qualification except having been there or done it themselves.
I read comments from people who claim to have the ability to dive deep-on-air and "handle" the narcosis. I read justifications for dangerous gear configurations under the guise of personal preference. I read report after report of deaths of "tech-divers" who apparently believe that technical diving means depth. I read about training agencies who sell certifications for asinine specialties, like "technical deep air", or "advanced technical nitrox."
Especially insidious are the rebreather pushers, who offer the desperate techdiver the diving equivalent of a cure for AIDS, but like the elixir salesmen of the wild west will leave death and destruction in their wake and leave us with regulation from the likes of the FDA. If people really understood these devices, they would run screaming from the room, and would certainly not take instruction on so sophisticated a device from someone with no engineering or technical background, let alone the cadre of under educated instructors who apparently don't understand high school math judging from their performance in teaching dive academics.
Diving is a wonderful sport that can be enjoyed your whole life. Why not just do it right? It is a physical activity that is best enjoyed if one is in good shape. After all, the finest piece of dive gear you own is you! Get in shape, get a physical, and have your doctor check you for predispositions to DCS and other dive related problems before you dive.
When the time comes to gear-up for a dive, remember that less is always best. Why encumber yourself with excess underwater baggage. Less gear is more streamlined, more comfortable, more effective, and therefore more safe. If you don't need it, don't take it. Keep it simple. There are no unseen demons in diving. Rigging your gear to prevent non-problems is counterproductive. For example, independent valves are an attempt to avoid a failure in the manifold. Manifold failures seldom, if ever, occur.
Independents add complexity and risk due to the air management rules required to use them effectively. Not to mention the difficulty in sharing gas with another diver in an emergency. Remember the buddy system? Remember the basics? When the shit hits the fan, they're the only thing that will save you, so you had better get them mastered.
I am fortunate to be the director of a research and exploration organization called the Woodville Karst Plain Project (WKPP). Our group conducts research dives around Tallahassee, Florida. One member of the WKPP, William Hogarth Main, happens to be the person for whom the Hogarthian system of gear configuration is named.
The Hogarthian system has a few simple tenets and principles. It relies on simplicity and skill rather than complexity and equipment. The primary piece of equipment is the mind and body of the diver, which must be in excellent condition. The next most important piece of equipment is the buddy, who must likewise be fit and configured the same, since it is the buddy's job to provide redundancy.
The Hogarthian diver's gear is in perfect condition from maintenance and is clean and streamlined, with no elbows, swivels or convolutions of hose routing or anything else that is not absolutely necessary. It is proven gear of the highest quality with no consoles, computers, gadgets, widgets, or dangling nonsense of any kind. There is nothing in front of the diver. Everything is hidden away neatly. All of the diver's motions are unencumbered and his solutions to every contingency are simple and straight forward.
With all of the macho deep-air divers and officious nouveau techies running around, it is easy to lose sight of the basics, and the objective, which is to have fun.
If it doesn't feel like fun, then it's not. If it's not clean and simple, it's not Hogarthian. If it's not Hogarthian, it's not right. If you're not doing it right, don't do it at all!”
Z drugiej strony w GUE doszło do "wojny na górze" co poskutkowało odejściem kilku z absolutnej czołówki - jak choćby szefa szkolenia Andrew Georgitsisa.
"odejście" to bardzo subtelne określenie "wyrzucenia"
jacekplacek napisał/a:
Te osoby pozakładały własne organizacje, działające w oparcciu o te same podstawy i filozofię, co przerwało GUEową hegemonię w dzierżeniu nazwy. GUE nie mogło się z tym pogodzić, więc ukuło nową, własną i zamiast nurkowania DIR mamy nurkowanie GUE. Z resztą identycznie wcześniej GUE odcięło się od stylu/konfiguracji Hogarthian, zastępujc ją właśnie słowek "DIR".
Masz racje, ale poniewaz teraz w zasadzie wszyscy szkolacy na rynku sa juz DIR ten termin stracil na wartosci - dlatego mamy "nurkowanie GUE"
Bo GUE jest niepowtarzalne
Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 1959 Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 22-11-2011, 07:52
hubert68 napisał/a:
znaczna część szkoloących technicznie uważa się teraz za dir?
Hubert - DIR-u wszędzie jest pełno . Coraz więcej nurków z twinem na plecach , wężami ... ale coraz częściej widać brak wiedzy i techniki na odpowiednim poziomie ,przy użyciu tego sprzętu .
Jak mawiał ks. Józef Tischner o prawdach góralskich i ich trzech rodzajach , to myślę iż tak samo można powiedzieć o Nurkach DIR .
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 22-11-2011, 17:40
No właśnie o to chodzi, że każdy "założy se długi wąż i jest dir". To właśnie ta dewaluacja określenia, spowodowała odejście od niego przez jego twórców.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2011, 18:16
hubert68 napisał/a:
No właśnie o to chodzi, że każdy "założy se długi wąż i jest dir". To właśnie ta dewaluacja określenia, spowodowała odejście od niego przez jego twórców.
?? Gdzie spotkałeś się z takim podejściem? Fakt, że mało jeżdżę i może dlatego nie spotkałem tego typu wynaturzeń. Ale nie nurkuję tez mało i gdyby była to jakaś powszechna praktyka, pewnie rzuciłoby mi się w oczy. Przyczynę bardziej widzę w rozłamie w samym GUE i potrzebie jedynej rozpoznawalnej marki - co samo w sobie złe nie jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko