Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2009 Posty: 355 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-11-2011, 17:20
Chyba, że nie zdąży machnąć ale i tak jasne, dzięki
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2011, 18:20
Morrigen napisał/a:
Chyba, że nie zdąży machnąć ale i tak jasne,
Nie musi nic zdążać. Jest odniesieniem dla zespołu, więc pod stałą obserwacją. Po prostu czasem parter robi za platformę i pewnie dlatego unikamy klękania na niej
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2011, 18:41
jacekplacek napisał/a:
A co niby mają kontrolować? Jest dla nich odniesieniem i to on robi zabezpieczenie.
To on jest taki mocarz że nie musi mieć partnerstwa?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2011, 19:04
Włodek K napisał/a:
To on jest taki mocarz że nie musi mieć partnerstwa?
Jakiego partnerstwa? Większego niż bezpośredni kontakt wzrokowy i przebywanie w zasięgu ręki? Gość sobie wisi, trzyma głębokość i obserwuje otoczenie/asekuruje - jest partnerem dla wykonującego/wykonujących inną czynność np. szykowanie bojki do strzału. Reszta zespołu zajmuje się wykonaniem czegoś tam(np. szykuje bojkę do strzału) mając jako odniesienie nurka asekurującego, czyli mając Go stale na oku. Chętnie poznam lepsze metody partnerstwa. Na razie ta musi mi wystarczyć
Dostałeś kiedyś "HID-em po oczach"? Gwarantuje Ci, że taki sygnał zauważysz...
A to już nie jest dobry pomysł żeby tak zwracać na siebie uwagę bo po czymś takim "zwracany" może nie widzieć "zwracającego" przez dłuższą chwilę. Wtedy to się robi niestabilnie.
Moim zdaniem to są zalety zespołów trójkowych ale i wady. Dla mnie podstawową wadą jest fakt, że trzeba zwracać uwagę na dwie osoby a nie jedną. Poza tym co będzie jak temu trzeciemu stanie się coś takiego, że nie będzie w stanie zwrócić na siebie uwagi ?
Pozdrawiam,
Mariusz
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2011, 19:50
jacekplacek napisał/a:
Większego niż bezpośredni kontakt wzrokowy
Jak ślepi w bojkę, robi coś strasznie ważnego z partnerem nr 2 to nie ma kontaktu wzrokowego. No chyba że zezem w trzeciego, zezem w partnera
jacekplacek napisał/a:
, czyli mając Go stale na oku.
Znaczy że strzelanie bojki robi po omacku?
No dobra, system trójkowy jest najlepszy bo jest najlepszy
Kurcze, muszę robić o 99% mniej nurkowań bo zwykle nie mam dwóch nurków, na dodatek z latarkami mocnymi jak słońce, ostrymi jak miecz samuraja aby rozcinać wodę aby co 5 sek spoglądać na światełko partnerów.
Ale wiesz co, kojarzy mi się to z ćwiczeniem nawigacji, gdzie jeden nurek pilnuje głębokości a drugi trzyma busolę
Tylko nie wiem czy tak robią dlatego że jeden, na raz nie umie trzymać głębokości i ślepić w busolę a na dodatek machać płetwami
Budujemy nowy dom..... Też to kombinowali w systemie trójkowym
jakoś nie jestem wielkim zwolennikiem gue i dir ale nie wiem czego sie czepiacie, przeciez jak nurkuje z jednym partnerem to tez przez CAŁY czas sie na niego nie patrze- i nie uwierze ze ktos robi inaczej.
jesli parner płynie 3 metry obok mnie to widze go kątem oka, albo widze swiatło które spokojnie prowadzi po dnie, a jak cos sie dzieje (powaznego ) to napierdziela mi swiatłem po oczach,l nie trzeba płynąc 10cm od siebie i trzymać sie za ręke.
dobrze umówic sie przed nurkowaniem (jesli zakładamy ze płyniemy powiedzmy wzdłuz lewej burty- do rufy i spowrotem ze jeden płynie blizej wraku a drugi dalej, 3 np. 2 metry wyzej, i tego sie trzymamy jesli jest mozliwe przez całe nurkowanie oczywiscie co pare minut machając okejke.
Tymoteusz, nikt się nie czepia, ustalamy tylko swoje preferencje. Ty machasz co parę minut okejki inni nie, bo i po co ? I wiele innych rzeczy jak np. konstrukcja (ilość członków) zespołu są sprawą dość indywidualną i każdy ma prawo czuć się lepiej bądź gorzej w danym układzie. Najgorzej jest jak ktoś czegoś nie próbował i z góry zakłada, że to jest złe.
Pozdrawiam,
Mariusz
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2011, 20:37
TYMOTEUSZ napisał/a:
przeciez jak nurkuje z jednym partnerem to tez przez CAŁY czas sie na niego nie patrze- i nie uwierze ze ktos robi inaczej.
Ależ oczywiście I właśnie o to chodzi żeby nie robić z tego jakiegoś uzależnienia czy ja wiem może nawet wiary. Kiedyś ktoś mi powiedział że sprawdza się światełko partnera co 5 sek Jak go nie widać to sprawdza się co się dzieje. Naprawdę świetnie wyglądała tzw musztra paradna którą w armii musiałem wykonywać i ćwiczyć do bólu. Tak mi się kojarzy tak ścisły pressing.
Jeden ze znanych instruktorów CMAS stwierdził kiedyś że nurkuje się dla tego by być partnerem. Hm, ja nurkuję dlatego aby ...... w każdym razie wzajemne partnerstwo jest tylko środkiem a nie celem.
Ani jeden styl ani drugi mi nie odpowiada. Oba z powodów doktrynalnych.
Co nie znaczy że nie doceniam że faktycznie system trójkowy z mieczami świetlnymi to świetne działające rozwiązanie partnerstwa.
Dla nurków którzy nie bardzo mają ochotę być niezależnymi bo są uzależnieni od świetnie smakującego systemu. Może nawet coś jak nałóg?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2011, 23:13
md1974 napisał/a:
Dla mnie podstawową wadą jest fakt, że trzeba zwracać uwagę na dwie osoby a nie jedną. Poza tym co będzie jak temu trzeciemu stanie się coś takiego, że nie będzie w stanie zwrócić na siebie uwagi ?
Po to jest komunikacja światłem. W skrócie wygląda to tak, że nie obserwujesz partnera, tylko jego światło, które jest dokładnie w tym miejscu w którym być powinno - Twoje z resztą też. Brak światła jednego z partnerów = ma kłopoty. Oczywiście jest kwestią umowy jak na długo może tego światła nie być.
Włodek K napisał/a:
Ale wiesz co, kojarzy mi się to z ćwiczeniem nawigacji, gdzie jeden nurek pilnuje głębokości a drugi trzyma busolę
W pływaniu do celu była taka sztuczka, że dwóch nurków brało między siebie trzeciego - twarzą do góry. Trzymał kierunek na słońce i łokciami dawał korekty: bardzo skuteczna metoda
Włodek K napisał/a:
Kurcze, muszę robić o 99% mniej nurkowań bo zwykle nie mam dwóch nurków, na dodatek z latarkami mocnymi jak słońce, ostrymi jak miecz samuraja aby rozcinać wodę aby co 5 sek spoglądać na światełko partnerów.
Ale nie ma obowiązku pływania wyłącznie w trójkach. Padło stwierdzenie, że to najmocniejsza formacja, bo tak jest. Nurkowanie solo jest równie przyjemne, ale łatwość radzenia sobie w razie probleów o zupełnie inna bajka. Swoją drogą, umiejętność pływania wyłącznie na światło to lekka forma kalectwa i konia z rzędem temu, co w pełnym słońcu na płytkiej wodzie będzie w stanie to skutecznie zrealizować. Latarki w takich warunkach to sztuka dla sztuki a zamiast machać komuś światłem z bliska, dużo prościej zwrócić uwagę przez dotyk.
Po to jest komunikacja światłem. W skrócie wygląda to tak, że nie obserwujesz partnera, tylko jego światło, które jest dokładnie w tym miejscu w którym być powinno - Twoje z resztą też. Brak światła jednego z partnerów = ma kłopoty. Oczywiście jest kwestią umowy jak na długo może tego światła nie być.
....
Swoją drogą, umiejętność pływania wyłącznie na światło to lekka forma kalectwa i konia z rzędem temu, co w pełnym słońcu na płytkiej wodzie będzie w stanie to skutecznie zrealizować. Latarki w takich warunkach to sztuka dla sztuki a zamiast machać komuś światłem z bliska, dużo prościej zwrócić uwagę przez dotyk.
Jacek, sam wytłumaczyłeś to do czego ja mam zastrzeżenia. Komunikacja światłem w takiej formie jest dobrym rozwiązaniem ale dalsza twoja wypowiedź poddaje w wątpliwość jej skuteczność w konkretnych warunkach.
Rozumiem, że wg zasad propagowanych w GUE światło włącza się wchodząc do wody i wyłącza w chwili wyjścia. Ja tam wyłączam wcześniej, jak już jestem na tak płytkim przystanku, że mi ono poza komunikacją nie jest potrzebne a i ta komunikacja np na 6m w słoneczny dzień (co sam napisałeś) może być mało skuteczna. Poza tym trafiłem już na takich ludzi, których uwagi nie udało mi się zwrócić światłem w całkowitej ciemności. Inną sprawą jest fakt, że jak ktoś nie zwraca uwagi na machanie światłem to tym bardziej nie zauważy innych znaków.
Pozdrawiam,
Mariusz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 23-11-2011, 11:13
md1974 napisał/a:
Rozumiem, że wg zasad propagowanych w GUE światło włącza się wchodząc do wody i wyłącza w chwili wyjścia. Ja tam wyłączam wcześniej, jak już jestem na tak płytkim przystanku, że mi ono poza komunikacją nie jest potrzebne a i ta komunikacja np na 6m w słoneczny dzień (co sam napisałeś) może być mało skuteczna.
Żadna metoda nie wyklucza myślenia. Najfajniejsi są ortodoksi z odwieszonymi zapalonymi latarkami na deko Chociaż największą ochotę przylutowania miałem jak taki jeden idiota wisiał sobie naprzeciw i walił mi hidem prosto w oczy: co zmieniłem pozycję, skubany jakby się uparł, żeby być na przeciw a jego partner oślepiał tych poniżej. Głupota ludzka nie ma granic i nic na to nie poradzisz
Jacek, tym na przeciwko od światła nie byłem na pewno ja. Chociaż raz zdarzyło nam się przepychać na 6 m po jakimś nurku .
Wyłączam latarkę jak jest wystarczająco widno bo mam wrażenie, że jak ją odwieszę to będę komuś świecił po oczach a trzymanie na ręku jak grzebiemy w stagach, bojkach i innych jest cokolwiek niepraktyczne.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 23-11-2011, 18:19
A ja jestem tym ortodoksem. Włączam i wyłączam latarkę na powierzchni. Latarka ma dwie możliwości odwieszenia właśnie po to, by zapalona i odwieszona świeciła do dołu. A nawet poprawnie odwieszoną, "nieoślepiającą" można na chwilę, bez odwieszania wziąść do ręki i zasygnalizować partnerowi.
Czasem 3 m pod Tobą są inni nurkowie, którym świecisz z góry. Może nie oślepiasz ale mnie taka lampa z góry, dyndająca u kogoś, wkurza bo odruchowo zaczynam się rozglądać co się dzieje.
Hubert, ale po co swiecic przy dobrej wizurze i w dzien latarka na deko na 6 metrach? Ja rozumiem, ze zasady zasadami, ale czy jestes w stanie podac jakies racjonalne uzasadnienie tego procederu, odnoszace sie do sytuacji bardziej prawdopodobnej niz katastrofa lotnicza w drodze do Egiptu?
Powiem więcej - jest jeszcze gorzej. Będąc nad nimi on używa p-valva...
To akurat mi nie przeszkadza bo nie zwraca mojej uwagi a biorąc pod uwagę to co pływa w naszych wodach .... nie jest to największy problem
Pozdrawiam,
Mariusz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 23-11-2011, 22:53
md1974 napisał/a:
Może nie oślepiasz ale mnie taka lampa z góry, dyndająca u kogoś, wkurza bo odruchowo zaczynam się rozglądać co się dzieje.
Dokładnie: takie dyndające światło powoduje zamieszanie w stylu "ktoś wzywa pomocy" i jest nie tylko nie koleżeńskie, ale osłabia czujność w razie prawdziwych problemów.
Yavox napisał/a:
Hubert, ale po co swiecic przy dobrej wizurze i w dzien latarka na deko na 6 metrach?
Przy dobrej wizurze i w dzień jej nie widać, więc nie przeszkadza i nie powoduje zamieszania.
Takie ortodoksyje użycie latarki może moim zdaniem mieć miejsce, ale nie w sytuacji kiedy ewidentnie przeszkadza a jedyny jego sens jest w sztywnym i bezsensownym trzymaniu się procedury. Chcąc być fair, tacy nurkowie powinni albo zgasić światło, albo odpłynąć i kontynuować w sposób nie naruszający bezpieczeństwa innych.
[ Dodano: 23-11-2011, 22:58 ]
md1974 napisał/a:
BitPump napisał/a:
Powiem więcej - jest jeszcze gorzej. Będąc nad nimi on używa p-valva...
To akurat mi nie przeszkadza bo nie zwraca mojej uwagi a biorąc pod uwagę to co pływa w naszych wodach .... nie jest to największy problem
No i jest nieco cieplej a urynoterapia wciąż w modzie... W sumie: powinien żądać opłaty
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 23-11-2011, 22:54, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko