To kolejny filmik z początków ewolucji w sm. W uprzężach sm zacząłem pływać sporo wcześniej, ale tutaj są pierwsze próby wykonania ewolucji w pierwszy raz założonej uprzęży SeaMonster. Ponieważ był to prototyp, nikt nie mógł wytłumaczyć co i jak założyć, w jakich szczegółach tkwi diabeł itp. niuansów. Ale dzięki temu można sobie popatrzeć i poanalizować PRAWDZIWE błędy wynikające z niedopasowania elementów
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 27-11-2011, 11:38
jacekplacek napisał/a:
W uprzężach sm zacząłem pływać sporo wcześniej, ale tutaj są pierwsze próby wykonania ewolucji w pierwszy raz założonej uprzęży SeaMonster. Ponieważ był to prototyp, nikt nie mógł wytłumaczyć co i jak założyć,
Tutaj jest filmik opublikowany w 2009 r Zacząłem bawić się z SM z rok wcześniej od prostej uprzęży sznurkowej Tu mam już własną uprząż będącą wynikiem wcześniejszych eksperymentów. Jest to pierwsza próba w mojej uprzęży wzorowanej na Razorze ale oczywiście z moimi zmianami. Nawet są tam pierwsze sekundy po zanurzeniu gdy staram się wyczuć jak to działa. Jakiś czas potem zmieniłem koncepcję uprzęży którą używam do tej pory i uważam że jest lepszym rozwiązaniem niż koncepcja prowadzenia pasów u Razora. (oczywiście do tego co ja potrzebuję w swoich przyzwyczajeniach np w owym czasie używałem kieszeni balastowych a to wymagało zmiany prowadzenia szelek) I tak dalej sobie eksperymentuję z różnymi rozwiązaniami. Jest to dla mnie swoiste hobby
Tu chętnie bym sprowokował Wieśka do swoich refleksji z jego pierwszego nurkowania w SM.
Skora Włodziu wywołałeś mnie do tablicy to mogę jedynie powiedzieć, że całe klamoty SN jakie dałeś mnie tego dnia do spróbowania początkowo nie wzbudziły mojego zaufania. Coś tam na plecach pospawałeś, tu gumka z castorama-dive shop, tam worek przymocowany na sznurek i trytytka z kawałkiem ołowiu. Aby nie utrudniać i nie było Ci przykro, że manipuluje przy Twojej tak mozolnie stworzonej uprzęży, pas jajeczny skręciłem aby go skrócić bo ja knypek jestem i do wody. Jedyne co mi przekazałeś to abym co jakiś czas zmieniał automaty dla wyrównania ciśnienia w butlach. Ubrany w piankę poszedłem na nura. Wcześniejsze doświadczenie w nurkowaniu miałem ogromne ok 20 nurków od OWD. Jakież było moje zdziwienie po zanurzeniu, że trym mam idealny, że nic nie krępuje moich ruchów, z jaką łatwością poruszam się pod wodą w każdej pozycji manipulując zaworami i automatami.
Ale jak zwykle chciałem być mądrzejszy wróciłem do domu kupiłem twina i do dzisiaj morduję się z zaworami, tu mnie ciągnie, tam blokuje ale nie wymiękam.
Jednego nie mogę tylko pojąc jak można brać za kurs SM pieniądze. Przecież tą konfigurację się ubiera i jest fantastycznie, sama pływa. Opinia moja oczywiście wynika z jednego wykonanego nurka w czasie którego czułem się całkowicie nieskrępowany po raz pierwszy i ostatni do dnia dzisiejszego. Za tydzień wybieram się do Włodka i może znowu podprowadzę mu nowego SM.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-11-2011, 19:36
Wieśkonur napisał/a:
Jednego nie mogę tylko pojąc jak można brać za kurs SM pieniądze.
Można, można: przyjedź do mnie, zobaczysz jak można
Tych wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób zostali urażeni przepraszam!
Film nie został stworzony w celach reklamowych, a ściśle demonstracyjnych i tego, by pokazać, że szkolenie jest konieczne, (nie szkolenie u mnie, bo nie jestem instruktorem, a płetwonurkiem, który naprawdę mocno zaangażował się w SM!). Ideę mojego pierwszego postu podjął dopiero w swoim poście z 26-11-2011 o godzinie 13.56 Włodek K. Chciałem „reklamować” ideę „Nie męczcie się sami - Szkolcie się, u kogokolwiek, kto robi to mądrze i z sensem!” – ja sam tak zrobiłem i naprawdę, wierzcie mi, nie żałuję! Instruktorów prowadzących warsztaty czy kursy SM w Polsce jest kilkoro, robią to od dawna, więc jest wybór….
Jak moja idea była nieczytelna i odebraliście to inaczej to również przepraszam, następnym razem skonsultuję formę wpisu z Moderatorem, tak, żeby było wszystko dla wszystkich jasne i czytelne.
Na forum wszedłem i zalogowałem się wyłącznie ze względu na tematykę SM i właśnie po to by dzielić się wiedzą i doświadczeniami, głównie, co do „sprzętu i systemu, w którym nurkuję” – żeby nie było reklamy - i jego filozofii.
Wydawało mi się, że temat i zagadnienia mojego postu były jasne i przejrzyste, lecz górę wzięło co innego…
Trochę mam wrażenie, że dostało mi się po nosie od Moderatora nie za moje winy… Myślę, że „psy gończe” troszkę się zapędziły szukając we wszystkim kryptoreklamy. Jak tak będziemy patrzeć to może się okazać, że każdy na swoim filmie reklamujemy producenta naklejek na butle albo tego od żółtych węży, niektórzy z was reklamują swój balast na butle lub swojej produkcji uprzęże, a jeszcze inni „podprogowo” namawiają na kurs u swojego instruktora, albo namawiają do nurkowania tylko i wyłącznie w swoim systemie... A jak ktoś się zaloguje jako właściciel centrum to już będzie ewidentnie reklama tego centrum. W każdym poście znajdziemy jakiś „przemyt”! Mam wrażenie, że nie o to powinno tu chodzić i nie na tym powinniśmy się skupiać, bo wątki będą wyglądać jak ten i zawsze popłyną w zupełnie niezamierzonym kierunku..
Dzieliłem się wiedzą przez ostanie miesiące na temat SM, udostępniałem swój sprzęt i jestem otwarty na udzielanie konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania w przyszłości, ale, będąc precyzyjnym, w tym wątku w odniesieniu do tematu postu (nie tytułu filmu) pojawiło się tylko jedno pytanie, ale dość ogólne i ogólnie została na nie udzielona odpowiedź. Starałem się również przekazać ważną wiadomość wynikającą z mojego własnego doświadczenia – jako ucznia! – nie da się nauczyć korespondencyjnie! Ale ta myśl chyba również nie spotkała się ze zrozumieniem…
Natomiast nie zamierzam odpowiadać tu na teoretyczne pytania NIE DOTYCZĄCE tematu i prowadzić dyskusję o sprawach nie dotyczących tematu!
Jeszcze raz potwierdzam, że nie chciałem zareklamować niczego, dlatego też nikt nie znajdzie tu produktu, usługi, terminu, ceny, miejsca etc… Jakąkolwiek formą reklamy swoich kursów zajmuje się mój kolega instruktor, który na brak szkoleń nie narzeka, a nie widzę by tutaj gdziekolwiek zamieścił jakąś treść marketingową. Ale polecę mu dział reklamowy!
Mam nadzieję, że ta deklaracja wyjaśnia jednoznacznie i ostatecznie moją postawę.
Miłość i Pokój zdecydowanie Bracia!
Pozdrawiam
Jeżu
Ostatnio zmieniony przez sms 28-11-2011, 12:10, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-11-2011, 12:38
sms w pierwszym poście napisał/a:
...pływalność i komfort nurka w skafandrze mokrym / suchym
...pływalność butli, zachowanie ze względu na materiał, trymowanie butli
...niesymetryczne rozmieszczenie butli - balans nurka
...wpływ właściwej konfiguracji i dopasowania uprzęży na komfort i możliwości nurka
Następnie zaczynasz nieco uciekać...:
sms napisał/a:
Sam nurkując czuję zdecydowaną różnicę zakładając dobrze i źle skonfigurowany sprzęt… Wiem też, że side mount jest łatwy i baaardzo wygodny, ale trzeba poznać „TE” szczególy
Powstaje konkretna prośba co do nurków na filmie, nie innych czy ogólna...:
Włodek K napisał/a:
Grotto8 pytał o błędy konfiguracyjne które skutkowały takim złym nurkowaniem jakie widzieliśmy na filmiku.
Czy możesz wskazać te szczegóły o których piszesz że w nich tkwi diabeł?
Bo przecież oboje mieli te same uprzęże więc chodzi tylko o różnice.
Wystarczyło by proste zdanie: "nie pamiętam dokładnie jakie błędy w ustawieniach popełnił drugi nurek" aby niemalże było po sprawie... ale od początku odnoszę wrażenie, że pamiętasz...
Nie znamy twoich intencji. Ale przekazałeś taki zestaw informacji, że wyciągnięte wnioski były, jak widzisz, jednoznaczne.
Ostatnio zmieniony przez TomS 28-11-2011, 12:43, w całości zmieniany 1 raz
Tu nie chodzi o marketing, tylko o wstydzenie się z faktu brania pieniędzy za swoją wiedzę i pracę. Można wiele osiągnąć czytając internet, oglądając filmy, kombinując po swojemu. Będzie to tanio, ale dłużej. Można też skorzystać z pomocy osoby znającej temat - szybciej, sprawniej, efektywniej a zyskany czas poświęcić na fajne nurkowania lub rozwijanie umiejętności z dużo wyższego poziomu. Lub jedno i drugie
Wystarczyło by proste zdanie: "nie pamiętam dokładnie jakie błędy w ustawieniach popełnił drugi nurek" aby niemalże było po sprawie... ale od początku odnoszę wrażenie, że pamiętasz...
Nie znamy twoich intencji. Ale przekazałeś taki zestaw informacji, że wyciągnięte wnioski były, jak widzisz, jednoznaczne.
Wydaje mi się, że Moderator stał się w tym wątku normalnym użytkownikiem , ale odpowiadam na jego post, żeby potwierdzić "wrażenie":
No więc jakie błędy popełnił TEN nurek na filmie (bo, przypominam, trzeba konfigurację rozpatrywać indywidualnie!):
Sam ustawił sobie uprząż i:
1. Miał zbyt nisko osadzoną płytkę plecową – o jakieś 3cm
2. Miał zbyt nisko osadzone D-ringi piersiowe – 4cm
3. Miał zbyt długie pasy naramienne – ok.5cm
4. Miał w złym miejscu D-ringi na pasie – za bardzo do przodu o ok. 3cm
5. Miał zbyt nisko przypięte skrzydło – o dwa oczka
6. Miał za długą gumę – jakieś 6cm
7. Miał ok. 2kg ołowiu za dużo
Obawaiam się, że niewiele to pomoże korespondencyjnym uczniom, ale nie mogę być teraz posądzony o brak precyzji i niechęć do udzielania rad za darmo!
Mam tylko pytanie – czy komuś z Was te bardzo konkretne uwagi pomogły? I jednocześnie błagam, żeby wszyscy, którzy się uczą korespondencyjnie i we własnym zakresie nie podnosili teraz sobie płytki plecowej o 3cm, D-ringów piersiowych o 4cm itd… bo może jednak teraz mają dobrze… albo mają inną uprząż… a nie chciałbym być posądzony o udzielanie złych rad a tym samym niekompetencję!
I tu wracamy do mojej, wydawało mi się wyjaśnionej jasno we wcześniejszym dzisiejszym poście, intencji - "Nie męczcie się sami - Szkolcie się, u kogokolwiek, kto robi to mądrze i z sensem!"
I cieszę się, że myśl ta zaczyna się pojawiać w kolejnych postach!
Pozdrawiam
Jeżu (nieinstruktor)
[ Dodano: 28-11-2011, 15:53 ]
jacekplacek napisał/a:
W uprzężach sm zacząłem pływać sporo wcześniej... ...można sobie popatrzeć i poanalizować PRAWDZIWE błędy wynikające z niedopasowania elementów
Oczywiście nikogo, kto nie chce z założenia uwierzyć, nie przekonam do prawdziwości filmu...
Ale mimo to zwracam uwagę, że pokazujesz na swoim filmie SWOJE PRWADZIWE błędy wynikające z niedopasowania, ale wydaje mi się, że jest drobna różnica.... Przecież - jak większość piszących tu potwierdza - jesteś instruktorem SM, a ten nurek na filmie pierwszy raz w życiu założył uprząż do SM! Pierwszy raz! Nie tą, tylko w ogóle pierwszy raz! Chyba będzie "subtelna" różnica między Instruktorem SM a żółtodzbem SM jak założą pierwszy raz nową uprząż... Więc porównywanie Ciebie do niego chyba jest troszkę nieadekwatne... Przecież wszyscy z nas mają świadomość, że jako Instruktor SM będziesz w takiej sytuacji ZAWSZE lepszy od żółtodzioba SM - nie trzeba tego nikomu z nas udowadniać.
A więć ta "potyczka na udowadnianie" chyba jest bezsensowna, bo instruktorów nie musimy przecież przekonywać, że trzeba się szkolić... ...u innych instruktorów! Oni to po prostu wiedzą.
...i chyba niepotrzebnie daję się wciągać w dyskusje poboczne...
Pozdrawiam
Jeżu
(nawetniedivemaster - przepraszam wszystkich za drobną uszczypliwość w opisywaniu siebie, ale nie mogłem się jakoś powstrzymać.... - i nie staram się nikogo obrazić! miejmy dystans do siebie samych! Ja mam! )
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-11-2011, 20:34
sms napisał/a:
Wydaje mi się, że Moderator stał się w tym wątku normalnym użytkownikiem
Normalny użytkownik stał się niedawno moderatorem co jest jego funkcją dodatkową i nie wpływającą na tę pierwotną.
sms napisał/a:
I jednocześnie błagam, żeby wszyscy, którzy się uczą korespondencyjnie i we własnym zakresie nie podnosili teraz sobie płytki plecowej o 3cm, D-ringów piersiowych o 4cm itd… bo może jednak teraz mają dobrze… albo mają inną uprząż… a nie chciałbym być posądzony o udzielanie złych rad a tym samym niekompetencję!
Nie histeryzuj Udzieliłeś idealnej odpowiedzi na zadane pytanie a co kto zrobi z tymi informacjami to nie twoja sprawa. To nie bomba atomowa tylko kilka pasków i trochę drutu.
sms napisał/a:
nawetniedivemaster
Ale może chociaż kumpel jakiegoś instruktora..?
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 28-11-2011, 21:23
Wieśkonur napisał/a:
Za tydzień wybieram się do Włodka i może znowu podprowadzę mu nowego SM.
A tak się zapierał a teraz chce podprowadzać. Ale jak widać plan deprawacji działa
Oczywiście dam Ci SM bo mam dwa
sms napisał/a:
Przecież - jak większość piszących tu potwierdza - jesteś instruktorem SM,
Ale wtedy nie był i być może nawet nie wiedział że kiedyś będzie.
sms napisał/a:
Obawaiam się, że niewiele to pomoże korespondencyjnym uczniom,
Super że po wielu namowach opisałeś co uważasz za błędne jak rozumiem u siebie.
Jednak to i tak nie tłumaczy wystawiania tyłka do góry czy problemów z pływalnością. Za to świetnie pokazuje elementy konfiguracyjne wpływające na komfort pływania w tym systemie.
Natomiast nie mogę się zgodzić z tym że opis nie pomoże.
Oczywiście bezpośrednio nie pomoże na tej zasadzie że powiedziałeś iż to czy tamto było złe. Choćby z tego powodu że nurek sam siebie nie widzi i z tego powodu są trudności z samooceną przynajmniej na początku zabawy z każdym sprzętem.
Ale opis zwraca uwagę na to na co min trzeba zwrócić uwagę konfigurując te klamoty (przynajmniej po części bo są jeszcze inne ważne szczegóły).
Jednak jestem absolutnie przekonany że nawet te kilka punktów ani całe kompendium nie wypełni roli kompetentnego instruktora który pokaże jak luźno czy ciasno jest dobrze i spojrzy z boku czy aby napewno trym jest poprawny i nie nadrabiasz błędów subtelnymi ruchami płetw.
Ruchami płetw o których nie masz nawet pojęcia że je wykonujesz (masa nurków popełnia mnóstwo błędów i to tych którzy wydawać by się mogło że są dobrze wyszkoleni i szalenie doświadczeni. Czy choćby sylwetka jest już poprawna a jeśli jeszcze nie to dlaczego.
A jak jednak masz złe odruchy w jakimś elemencie to kompetentny instruktor wskaże je nurkowi i drogę do ich wyeliminowania.
Za to moim zdaniem warto zapłacić.
Jest to pierwsza próba w mojej uprzęży wzorowanej na Razorze ale oczywiście z moimi zmianami. ... Jakiś czas potem zmieniłem koncepcję uprzęży którą używam do tej pory i uważam że jest lepszym rozwiązaniem niż koncepcja prowadzenia pasów u Razora.
Konkretne pytanie ode mnie tym razem - temat mnie zaciekawił:
Czy mógłbyś napisać jakie zmiany dla siebie wprowadziłeś i z jakiego powodu?
Interesuje mnie ta sprawa, ponieważ też nurkuję na tym sprzęcie ale w oryginalnej konfiguracji bez modyfikacji.
Jak to jest z instruktorami SM? Jest jakiś program szkoleniowy konkretnych organizacji i z tym związane konsekwencje, czy każdy instruktor nurkowania, który przejdzie warsztaty u twórcy systemu może szkolić SM?
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-11-2011, 13:05
Przemo_C napisał/a:
Jak to jest z instruktorami SM? Jest jakiś program szkoleniowy konkretnych organizacji i z tym związane konsekwencje, czy każdy instruktor nurkowania, który przejdzie warsztaty u twórcy systemu może szkolić SM?
W SDI kurs SideMount to specjalizacja nurkowania rekreacyjnego, czyli to taki sam kurs jak np. nurkowanie podlodowe. W SDI uprawnienia szkolenia SM nie dotyczą konkretnego modelu sprzętu, tak jak instruktor suchego skafandra może uczyć zarówno trilaminatowców, jak i neoprenowców.
Aby zostać instruktorem SideMount w SDI trzeba oczywiście najpierw być "zwykłym" instruktorem OWSI w SDI, a następnie:
a) przejść odpowiednie szkolenie u Instruktora Trenera, który jest Instruktorem Trenerem danej specjalizacji,
albo
b) wykazać się wymaganym doświadczeniem i wystąpić o administracyjne nadanie uprawnień (tutaj mogą być wymagane/pomocne np. przeszkolenie producenta sprzętu, posiadane przeszkolenia w innych organizacjach, a nawet uczestnictwo w odpowiednich warsztatach) - nadanie uprawnień w ten sposób jest uznaniowe tj. nie ma jasnych kryteriów przyznawania, należy po prostu przekonać HQ, a to może nie być wcale proste.
Jak to jest z instruktorami SM? Jest jakiś program szkoleniowy konkretnych organizacji i z tym związane konsekwencje, czy każdy instruktor nurkowania, który przejdzie warsztaty u twórcy systemu może szkolić SM?
W SDI kurs SideMount to specjalizacja nurkowania rekreacyjnego, czyli to taki sam kurs jak np. nurkowanie podlodowe. W SDI uprawnienia szkolenia SM nie dotyczą konkretnego modelu sprzętu, tak jak instruktor suchego skafandra może uczyć zarówno trilaminatowców, jak i neoprenowców.
Aby zostać instruktorem SideMount w SDI trzeba oczywiście najpierw być "zwykłym" instruktorem OWSI w SDI, a następnie:
a) przejść odpowiednie szkolenie u Instruktora Trenera, który jest Instruktorem Trenerem danej specjalizacji,
albo
b) wykazać się wymaganym doświadczeniem i wystąpić o administracyjne nadanie uprawnień (tutaj mogą być wymagane/pomocne np. przeszkolenie producenta sprzętu, posiadane przeszkolenia w innych organizacjach, a nawet uczestnictwo w odpowiednich warsztatach) - nadanie uprawnień w ten sposób jest uznaniowe tj. nie ma jasnych kryteriów przyznawania, należy po prostu przekonać HQ, a to może nie być wcale proste.
Z tym SM powoli robi sie taka szopka jak z dlugim wezem...
W federacjach nurkowania jaskiniowego (tj. NSS-CDA, NACD itp) kurs SM to nie konfiguracja sprzetowa
Plastik SM otrzymuje sie po odpowiednim szkoleniu. Aby przystapic do niego trzeba miec certyfikat "Full Cave Diver" oraz co najmniej 50 nurkowan jaskiniowych, niektorzy instruktorzy wymagaja ich nawet 100.
Na kursie SM niewiele czasu poswieca sie konfiguracji sprzetowej, bo jak juz ktos do niego przystepuje to jest z tym oblatany. To przede wszystkim poznawanie swoich reakcji na stres, sposoby radzenia sobie w trudnych sytuacjach, sytuacjach utkniecia, zaklinowania sie przy zerowej widocznosci itp. Wykonuje sie podobne cwiczenia jak na kursie podstawowym ale w przeroznych pozycjach (np stojac na glowie). do tego przeciskanie sie przez zaciski, odpinanie butli itd
Dochodza jeszcze sposoby autoratownictwa np oddychanie bez automatu bezposrednio z zaworu podczas plyniecia
Plastik SM otrzymuje sie wtedy, kiedy instruktor uzna ze dana osoba jest odpowiednio odporna na stres i potrafi sobie radzic w trudnych sytuacjach
To ze ktos uzywa konfiguracje z butlami bocznymi to nie znaczy ze jest nurkiem SM
Mozna zrobic kurs podstawowy nurkowania jaskiniowego uzywajac konfiguracji z butlami bocznymi ale wtedy nie otrzymuje sie certyfikatu SM tylko "Full Cave Diver"
Po co wiec plastik SM???
Ano kiedys tam sie przydaje, szczegolnie na Florydzie, gdzie jaskinie sa na prywatnych posesjach i to wlasciciel decyduje kogo tam wpusci
Jak jaskinia jest ciasna i ciezka czesto wymagaja plastiku SM
Osobiscie wykonalem juz w tej konfiguracji ok 400 nurkowan, wszystkie w jaskiniach.
Przesiadlem sie na ten system dlatego, ze bahamskie jaskinie sa bardzo ciasne.
Jeszcze nigdy nie nurkowalem w tej konfiguracji w wodach otwartych bo uwazam to za przerost formy nad trescia. Tam gdzie jeszcze jest dno pod stopami (nurkowanie z brzegu jeziora) nie ma problemu, ale nurkowanie z lodzi w SM to jakies nieporozumienie!
Argument, ze back mount bardziej obciaza kregoslup tez juz do mnie nie przemawia.
Wielu nurkow SM jak musi przeciesc swoje butle, przypina je do plyty i maszeruje z nimi na plecach.
Mnie osobiscie bardziej boli kregoslup jak przenosze butle pojedynczo niosac na ramieniu niz na plechach. Poza tym przenoszenie butli na ramieniu moze byc niebezpieczne.
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 29-11-2011, 16:21
W sumie Arecki masz rację ale głos rozsądku to nic kiedy lawina rusza
Oczywiście są sytuacje kiedy sidemount jest wygodny ponieważ przy pomocy kawałka sznurka (a właściwie dwóch), silwertejpa, dwóch deringów i typowego jacketu można z typowych aluminiowych butli 80tek i czterech karabinków zrobić sidemounta do nurkowania na wrak. Czasami lepiej niż z jedną butlą.
MSC
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 29-11-2011, 17:38
Arecki napisał/a:
Plastik SM otrzymuje sie wtedy, kiedy instruktor uzna ze dana osoba jest odpowiednio odporna na stres i potrafi sobie radzic w trudnych sytuacjach
To ten kurs z takim programem jak piszesz winien nazywać się np "cave stres and rescue" z naciskiem na stres i autoratownictwo a nie kurs SM. Tak przynajmniej ja odbieram Twój opis.
Ale ja się nie znam bo nie jestem instruktorem tej specjalizacji po jaskiniach nie mam zamiaru buszować i pewnie nie będę ale kto tam wie jak te moje zabawy z SM się potoczą
Nurkowania w konfig. SM sprawiają mi frajdę i wyjątkową swobodę, pozwalają na większe bezpieczeństwo gdy chodzi o zapewnienie ciągłości czynnika oddechowego. W twinie niestety nie jest to dla mnie łatwe zadanie.
To ten kurs z takim programem jak piszesz winien nazywać się np "cave stres and rescue" z naciskiem na stres i autoratownictwo a nie kurs SM. Tak przynajmniej ja odbieram Twój opis.
To jest po prostu standardowy kurs nurkowania jaskiniowego SM i tak powinien sie on odbywac. Dajac komus narzedzie do zrobienia sobie kuku miej pewnosc ze zna zagrozenia za tym idace.
Plastik okresla twoje umiejetnosci a nie uzywana konfiguracje sprzetowa
To, ze ktos plywa w konfiguracji z butlami bocznymi nie oznacza, ze poradzi sobie w ciasnych przestrzeniach. Aby opanowac stres w sytuacji zaklinowania sie przy zerowej widocznosci potrzeba zelaznych nerwow i ogromnej wiary we wlasne mozliwosci.
I wlasnie po to jest kurs SM, aby uswiadomic ci jakie sa zagrozenia i abys mogl je doswiadczyc pod okiem odpowiedniego instruktora.
Po takim kursie mozesz swiadomie sobie powiedziec "nie, to nie dla mnie" albo brnac w to dalej zdajac sobie sprawe z ryzyka
Autoratownictwo jest podstawa, bo spory odsetek nurkowan SM to nurkowania solo i jest to jak najbardziej dopuszczalne
kraken napisał/a:
Czasami lepiej...
Dobrze, ze napisales "Czasami"
Ja jednak jestem zdania, ze lepiej uzywac odpowiedniego narzedzia do konkretnych nurkowan i dlatego na plytkich rafach nurkuje w singlu, na glebszych wrakach w twinie a w ciasnych jaskiniach SM
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 29-11-2011, 19:40
sms napisał/a:
Czy mógłbyś napisać jakie zmiany dla siebie wprowadziłeś i z jakiego powodu?
Interesuje mnie ta sprawa, ponieważ też nurkuję na tym sprzęcie ale w oryginalnej konfiguracji bez modyfikacji.
Trudno opisywać moje wszystkie eksperymenty. Bo wyszło by tego sporo więcej niż strawi takie forum. Bo różne rzeczy i konfiguracje zmieniałem tak jak rozwiązanie problemów nakazywało. Przy okazji zabawy zbieram jakże cenne doświadczenia bo na własnej skórze uczę się tego jak błędna/inna konfiguracja skutkuje w praktyce.
Takich doświadczeń nie da żaden kurs nurkowania w SM bo tam dostajesz gotową receptę na poprawność a o błędach i skutkach możesz tylko domniemywać. Ja to w sporej części poznałem z autopsji
Ale przyjrzyj się filmikom i w tej uprzęży zauważysz np. płytkę lędźwiową dość mocno rozbudowaną o zupełnie innym kształcie niż stosuje Razor. Pierwsza płytka była taka jaką ma Razor a ta jest którąś wersją z kolei a i tak już jest coś innego u mnie na grzbiecie .
Takie prowizoryczne płytki zajmują mi ze 2 godz wycinanek więc kombinuję jak mam czas
Masz w niej deringi mocowane na stałe pod odpowiednim kątem w dolnej, rozszerzonej części lędźwiowej. Taka konstrukcja dupnego deringu tak na szerokość jak i na wysokość ułatwia utrzymanie flaszek o ujemnej pływalności w lekkim skosie (widać na filmiku) daje to ładne wąskie ułożenie flaszek za ramionami i wpasowują się w węższym od klatki pasie. Taka opcja będzie ładnie układała flaszki u kobiet ze względu na kształty osy (albo są jak osy albo chciały by ją mieć
Niewielkie podniesienie końców butli eliminuje obijanie się butli o łydki co mnie drażniło nieco (na filmiku widać kąt który wydaje się być optymalny). Sam kształt płytki lędźwiowej jest inny i dodatkowo profil jest dostosowany do zgięcia lędźwiowego u mnie w poprawnej sylwetce pod wodą. Płytka nie ugniata i ładnie rozkłada ciężar na większą powierzchnię.
Nigdy nie miałem tragicznie źle dopasowanej sznurków, uprzęży lub płyt bo w tej kwestii obowiązują uniwersalne zasady konfiguracji tego typu sprzętu. Więc nie są to jakieś wielkie mecyje aby za pierwszym razem w miarę przyzwoicie dopasować do siebie.
Następną zmianą wynikającą z tego ze lubię używać kieszeni balastowych było zrezygnowanie z ciekawego i fajnego ułożenia szelek po skosie od lędźwiowej płytki do płytki karkowej na rzecz tradycyjnych szelek układających się od płytki karkowej do pasa brzusznego. Daje to tę korzyść główną że szelka podtrzymuje pas brzuszny i kieszeń nie opada wraz z pasem zbyt nisko (na ja...) jak to się działo w koncepcji Razorowej (nie mam już kształtów idealnych a wręcz nie są one wzorcowe
Ze względu na to iż stosowałem ujemne flaszki to dolne mocowanie butli było tylko jedno i to dość wysoko i blisko osi ciała. Utrudnia to nieco zdejmowanie butli z zaczepów lędźwiowych ale i w swojej koncepcji rekreacyjnego SM nie przewiduję konieczności łatwego wypinania i wpinania flaszek do przeciskania się w przeciski skalne (nie oznacza że się nie da tylko że to jest trochę trudniejsze niż w reszcie znanych mi rozwiązań).
Obecna uprząż jest diametralnie inna ale oparta jest o wnioski z poprzednich zabaw i rozwiązań Ostatnie zmiany to wynik tego że do eksperymentów doszły flaszki alu które mają zupełnie inne właściwości niż poprzednie stalowe. Pojawiająca się odatnia pływalność tychże wymusza zastosowanie zdublowanych deringów górnych i dolnych Po to aby flaszka nie sterczała denkiem do góry mniej więcej od połowy nurkowania. W rekreacyjnym nurkowaniu odczepianie mocowania z górnych na dolne deringi uważam za niezbyt dobrą konieczność. Stąd na próbę wykonałem i założyłem sobie odpowiednie ciężarki obciążające denka butli. Popływam tak kilka nurkowań i zdecyduję czy lubię obciążone denka czy też niezbyt dobrze to pracuje ze mną w moich krzakach .
Jak widzisz, na pokazanym tu adresie do filmiku, jest plątanina wężyków wyglądająca jak siano. I w zasadzie to właśnie na tym nurkowaniu celem filmowania siebie było zobaczyć jak się one układają i odpowiedzieć sobie co i jak dalej z nimi trzeba zrobić żeby można było uznać konfigurację wężyków i AO za klarowną i zgodną z zasadami konfiguracji tego sprzętu. Się zobaczyło i się podjęło stosowne decyzje.
Warunek to zastosować standardowo dostępne wężyki z mojej torby.
Żeby osiągnąć przyzwoitość w kabelkach konieczne było kupienie 2xIst które ułatwiły konfigurację wężyków a nie utrudniają jak w tych które wtedy stosowałem.
I tak krok po kroku uczę się tego sprzętu
Teraz czas na zmianę ustawienia AO z dołu do góry. Cel próby to sprawdzić czy I st. od góry nie będzie mi przeszkadzał pod pachami.
itd itd... aż przyjdzie czas na worek
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 29-11-2011, 20:21, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko