Nic sie nie martw, to objawy z pewnoscia nie zwiazane z nurkowaniem (objawy ewentualnej choroby nurkowej wystepuja zaraz po nurkowaniu - ujmujac w skrocie). Herbatka z malinami, cytryna, lipia i miodkiem i wszystko minie powodzenia w nastepnych nurkach!
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi, że palenie strasznie kłóci się z perfekcją w życiu
Lazorko!!!! ja nie jestem perfekcjonistą w żadnym calu. Po prostu to co robię staram się robić w miarę dobrze nie perfekcyjnie. Fajna ta Twoja złośliwość. I dzięki za trzymanie kciuków.
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 30-12-2011, 12:24
Wieśkonurku że Cię tak zmiękczę
jakby co- to jestem lozerka ( czytaj luzerka ), a dwa..ja trzymałam kciuki w innym watku paleniowym i chyba bez złośliwości się obyło
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-12-2011, 13:04
Cytat:
Nic sie nie martw, to objawy z pewnoscia nie zwiazane z nurkowaniem (objawy ewentualnej choroby nurkowej wystepuja zaraz po nurkowaniu - ujmujac w skrocie)
.
Na szybko chciałbym powiedzieć, że z tego co wiem powyższy cytat jest nieprawdziwy. Nawet skutki barotraumy, a tym bardziej choroby dekompresyjnej mogą się ujawnić po wielu godzinach np. na następny dzień. Czyli układ po 24 godzinach pierwsze objawy i ich pogorszenie na następny dzień to może być problem.
Przy podejrzeniu problemów, tlen, lekarz (najlepiej neurolog jeżeli nie lekarz z komory). Z opisów DANu wynika, że nurkowie trafiają do lekarza nie kiedy zaczyna boleć ale kiedy nie przestaje. Do tego nie nurkować aż do rozwiania wątpliwości i nie lecieć samolotem.
Oczywiście w większości wypadków to nie skutego choroby ciśnieniowej (DCI) tylko grypa, naciągnięcie mięśnia, itp. ale lepiej uważać bo raz na parę procent takie objawy to jednak DCI.
MSC
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 30-12-2011, 13:23
Maćku, Kolega nurkował 25 min na głębokości 4 m. O chorobie dekompresyjnej nie może być mowy, jeśli już to o barotraumie.
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 30-12-2011, 14:50
hubert68 napisał/a:
Maćku, Kolega nurkował 25 min na głębokości 4 m. O chorobie dekompresyjnej nie może być mowy, jeśli już to o barotraumie.
Tak ale w tym momencie Maciek ma absolutną rację. Pisze na koniec o DCI czyli urazie związanym ze spadkiem ciśnienia otoczenia tamże mieszczą się urazy i choroby.
Ma również rację gdy stwierdza że to co napisała Syrenka nie musi być prawdą.
Moi nauczyciele fizjopatologii i chorób nurkowych zalecają aby każde nie typowe samopoczucie po nurkowaniu konsultować z lekarzem znającym się na patologiach związanych a hiperbarią. Tu mamy raczej dość zbliżone symptomy do UCP choć wcale to nie musi być ten uraz. Bez fachowej konsultacji człowieka nie da się wykluczyć tego urazu.
Syrenko miałem Ci odpowiedzieć wieczorem w stylu że mylisz się ale chciałem podać Ci konkretne przykłady z literatury - nie mam jej przy sobie. Wg nich DCI może przesunąć się w czasie i nie musi wystąpić natychmiast po wynurzeniu. Ale Maciek mnie ubiegł w zwróceniu na to uwagi.
Dlatego trzeba zmienić Twój pogląd, bo kiedyś być może zdarzy Ci się taka przygoda z Twoim nurkiem To wtedy taka decyzja jaką tu zaordynowałaś może mu bardzo zaszkodzić.
I znowu tym razem smutny przykład.
Niedaleko odemnie mieszkała młoda dziewczyna. Po przyjeździe z nurkowań w Chorwacji czyli po około 2 dobach od zakończenia wyjazdu zaczęła się źle czuć. Właśnie podobnie do przeziębienia grypy. Ponieważ pogorszenia samopoczucia nie wiązała z niedawnym przyjazdem (dwa dni to niby dawno) to nie wspomniała o tym lekarzowi że niedawno nurkowała. Oczywiście miejscowy lekarz, konsylium no i niestety w 3 dobie zmarła. Sekcja zwłok wykazała nie pamiętam już czy DCS czy UCP. Lekarze nie mieli pojęcia co się dzieje bo nawet im do głowy nie przyszło że może to mieć związek z nurkowaniem. O przypadku opowiedział mi jej dobry kolega gdy był u mnie na kursie.
Przepraszam za przekręcenie nicku lozereczko ale wczesna godzina wstawania mi nie służy Ciekawe czy teraz dobrze odmieniłem.
Już głupot nie piszę bo dyskusja przybiera poważny obrót
Na szybko chciałbym powiedzieć, że z tego co wiem powyższy cytat jest nieprawdziwy. Nawet skutki barotraumy, a tym bardziej choroby dekompresyjnej mogą się ujawnić po wielu godzinach np. na następny dzień. Czyli układ po 24 godzinach pierwsze objawy i ich pogorszenie na następny dzień to może być problem.
Przy podejrzeniu problemów, tlen, lekarz (najlepiej neurolog jeżeli nie lekarz z komory). Z opisów DANu wynika, że nurkowie trafiają do lekarza nie kiedy zaczyna boleć ale kiedy nie przestaje. Do tego nie nurkować aż do rozwiania wątpliwości i nie lecieć samolotem.
Oczywiście w większości wypadków to nie skutego choroby ciśnieniowej (DCI) tylko grypa, naciągnięcie mięśnia, itp. ale lepiej uważać bo raz na parę procent takie objawy to jednak DCI.
MSC
blagam, po nurkowaniu na 4m z instruktorem za reke i normalnym spokojnym wynurzeniu no to cud jakis negatywny musialby sie zdarzyc.... napisalam skrotem myslowym, bo kolega robil intro, wiec nie musi znac sie na skomplikowanym slownictwie i moze nie zrozumiec zawilosci mnogosci mozliwosci...
jesli to nurkowanie rzeczywiscie odbylo sie na 4m i wynurzenie bylo normalne (nie przekroczenie predkosci wynurzania) objawy, ktore odpisal kolega nie sa zwiazane z nurkowaniem... jasne, ze nigdy nie mozna powiedziec nigdy, ale prawdopodobienstwo jest minimalne... Wlodku, dzieki mimo wszystko za przytoczenie ciekawych acz smutnych przykladow....
pamietam jak zaczynalam nurkowac - po kazdym nurkowaniu dopatrywalam sie urazu cisnieniowego pluc i choroby dekompresyjnej - takie podejscie naprawde nie jest dobre... nadgorliwosc gorsza niz faszyzm, nawet w tym przypadku... trzeba byc czujnym, ale nie popadajmy w paranoje
Ostatnio zmieniony przez Syrenka_013 31-12-2011, 10:29, w całości zmieniany 2 razy
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 31-12-2011, 11:21
Syrenka_013 napisał/a:
blagam, po nurkowaniu na 4m z instruktorem za reke i normalnym spokojnym wynurzeniu
Tak jak najbardziej tak może być. Może nie znaczy musi! Ale też ludzie mający pojęcie o odmienności hiperbarii nie powinni lekcewarzyć istnienia takiej możliwości.
Zlekceważenie tego ryzyka nawet wtedy gdy symptomy po nurkowaniu w 1 przypadku na 1000 symptomów będą pochodziły od barotraumy płuc To i tak warto aby była pewność że nie jest to groźne dla życia uszkodzenie płuc.
Uznaje się w środowiskach medyków zajmujących się hiperbarią że wzięcie choćby jednego oddechu pod zwiększonym ciśnieniem może skutkować baropatologią.
To chyba jednak trzeba liczbami uzasadnić.
Średnia wytrzymałość zdrowego pęcherzyka wynosi 0,2 ata interpretowane jako zwiększenie objętości pęcherzyka jakie towarzyszy wynurzeniu z 2 m do powierzchni.
Pęcherzyki chore np takie które przeszły np zapalenie płuc, na styku tkanki chorej ze zdrową np na granicy zwapnienia posiadają znacznie mniejszą wytrzymałość szacowaną jako max 0,1 ata.
Czyli zmiana objętości chorego pęcherzyka jaka towarzyszy wynurzeniu z 1 m do powierzchni!!!
Rozróżnia się dwa skrajne przypadki UCP
Masowy uraz czyli taki który najczęściej manifestuje się bezpośrednio po wynurzeniu.....
Miejscowy uraz który nie musi się manifestować bezpośrednio po nurkowaniu a nawet nie musi się pojawić w ogóle (typowym urazem a właściwie serią urazów płuc typu descent są nie manifestująca się w ogóle a tylko obserwowana krótka przeżywalność nurkiń AMA).
Miejscowy UCP często jest kojarzony z paleniem tytoniu i zatykaniem smołą najdrobniejszych oskrzelików. Gdy nie ma masowego wpychania gazu poza układ oddechowy (np, mała głębokość, wyizolowana niewielka objętość uszkodzonych pęcherzyków) To nie muszą wystąpić wyraźne symptomy i objawy i właśnie w takiej sytuacji może dochodzić do opóźnienia lub nawet nie wykrycia tego urazu.
To kwestia tego gdzie, jak, ile i czy w ogóle dostało się powietrze poza powietrzności układu oddechowego. Np niewielka ilość gazu która wywołała niewielką odmę śródpiersiową może być w ogóle nie zauważona gdy dojdzie wyłącznie do odmy podskórnej.
Niemniej jednak trzeba pamiętać że nie pozostaje to bez wpływu na dalszą zabawę w nurkowanie. Przebycie urazu w obrębie miąższu płucnego jest dodatkowym, nabytym czynnikiem ryzyka.
Znowu posłużę się przypadkiem, znanym mi osobiście,
Basen gł 1,5 m Uraz ciśnieniowy płuc niewielkiego stopnia podczas utraty kontroli pływalności podczas przejmowania ustnika AO.
Symptomy wystąpiły na drugi dzień. Dziewczyna skojarzyła to z zajęciami na basenie. Lekarz natychmiast wysłał ją karetką do szpitala płucnego. Diagnoza odma podskórna. Wyleczenie całkowite. Przy okazji dostała zakaz nurkowania ze względu na słabą kondycję jej pęcherzyków płucnych. Działo się to 30 lat temu gdy uczyłem się nurkować.
Są współczesne doniesienia o urazach płuc nawet na dość płytkich basenach.
Ale oczywiście możesz w to nie wierzyć i traktować statystyczną częstość wystąpienia do wyznaczania tego co podopieczny ma z tym dalej robić. Na pewno masz bardzo wielką szansę na nie trafienie akurat na taki bardzo rzadki przypadek.
[ Dodano: 31-12-2011, 11:27 ]
Syrenka_013 napisał/a:
pamietam jak zaczynalam nurkowac - po kazdym nurkowaniu dopatrywalam sie urazu cisnieniowego pluc i choroby
To normalne zjawisko u ludzi zaczynających przebywanie w tak nie przyjaznym środowisku . Po jakimś czasie mija bo najczęściej nic się złego nie dzieje.
W przypadkach nasilonych symptomów a czasem nawet objawów nurek może cierpieć na jakąś odmianę nerwicy życiowej. Warto i to leczyć jeśli jest uciążliwe.
Uwaga nerwica nie jest tożsama z chorobą psychiczną ani z nerwowym zachowaniem się osób. To tak żeby ktoś nie pomyślał że nadmiernie wrażliwa osoba jest chora psychicznie albo wariat jest znerwicowany ..
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 31-12-2011, 11:31, w całości zmieniany 1 raz
Wlodku, ja sie z tym wszystkim zgadzam i wierze oczywiscie - z tego co pamietam najplytszy przypadek zanotowany UCP to 90 cm... choc co do tej wytrzymalosci zdrowych pecherzykow (0,2 ata?) to mam pewne wapliwosci... ale te slabe pecherzyki pochorobowe - tez zgoda... jednak wszystko to, co piszesz to raczej anomalia i wyjatki. Ale racja, nigdy nie mozna byc pewnym, ze akurat na nas nie trafi taki rodzynek... dzieki, pozdrawiam
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 04-01-2012, 16:38
Syrenka_013 napisał/a:
choc co do tej wytrzymalosci zdrowych pecherzykow (0,2 ata?)
Tak się ocenia i tu też wystąpiła zmiana bo wcześniej uważano że to 0,3 ata
Tylko w imię tego że nie wiemy kto ma jakie pęcherzyki i właściciel sam najprawdopodobniej też nie wie. Ordynowanie że to nic bo statystycznie to bardzo rzadko się zdarza może jak główna w totku jednak niespodziewanie paść na Ciebie.
Co do totka bylo by super Gdy jednak z Twojej rady zdarzyła by się tragedia to pewnie już nie było by zbyt fajnie.
Ale cieszę się że moje pisanie zmieniło Ci podejście na bardziej zachowawcze
No czekajcie, moment, ale to jest takie 0,2 ata bezwzględnie? Dwa metry słupa wody, niezależnie od tego, jak to wygląda procentowo - czy robię wynurzenie z 60 do 58 czy z dwóch do powierzchni?
Jak robiłem P2 i ćwiczyliśmy wyciąganie nieprzytomnego pacjenta z 30 do 5 metrów to mi instruktor powiedział, że pierwsze kilka metrów to się nie muszę martwić tym, że mu nie zdążę głowy odchylić czy coś, bo względna zmiana ciśnienia jest na tyle niewielka że nic się nie stanie i żeby się nie przejmować... ?
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 04-01-2012, 17:39
Yavox napisał/a:
No czekajcie, moment, ale to jest takie 0,2 ata bezwzględnie? Dwa metry słupa wody, niezależnie od tego, jak to wygląda procentowo - czy robię wynurzenie z 60 do 58 czy z dwóch do powierzchni?
Ciekawe pytanie. Sam zacząłem się zastanawiać... Wszędzie podawane to jest tak, jakby dotyczyło wartości bezwzględnych...
Jednak wydaje się, że mamy tu tak wiele czynników, na które nie mamy jakiegokolwiek wpływu, jak chociażby możliwy proces zapalny w płucach na poziomie subklinicznym czyli dla nas niezauważalnym, że należy zakładać "wariant" jak najgorszy.
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-01-2012, 19:19
Yavox napisał/a:
No czekajcie, moment, ale to jest takie 0,2 ata bezwzględnie? Dwa metry słupa wody, niezależnie od tego, jak to wygląda procentowo - czy robię wynurzenie z 60 do 58 czy z dwóch do powierzchni?
Przecież Włodek wyraźnie napisał:
Włodek K napisał/a:
Średnia wytrzymałość zdrowego pęcherzyka wynosi 0,2 ata interpretowane jako zwiększenie objętości pęcherzyka jakie towarzyszy wynurzeniu z 2 m do powierzchni.
0,2 ata bezwzględne należy traktować jako "od powierzchni wody". W poruszanym tutaj zagadnieniu chodzi przecież o przyrost objętości (Włodek to napisał). Ciśnienie bezwzględne, czyli liczone od powierzchni jest jedynie miarą zmiany objętości.
Nie mówimy tu nic o zmianie ciśnienia, czyli deltaP pomiędzy dowolnymi głebokościami, a o zmianie ciśnienia między jakąś głebokością i powierzchnią wody.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 04-01-2012, 19:28
Tak male objetosci, jak pecherzyka plucnego, moga rzadzic sie nieco odmiennymi prawami - napisalem moga, bo nie nie mam co do tego pewnosci. Mnie pytanie Yavoxa sklonilo do przemyslenia tematu, dlaczego, napisalem powyzej.
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-01-2012, 19:37
Dopisując do tego co napisał Trajter
Proces barotraumy wymaga kolejno dwóch procesów.
Przyrostu objętości płuc powyżej ich pełnej wdechowej pojemności - płuca pęcherzyki są elastyczne i na początku przy spadku ciśnienia otoczenia reagują rozszerzeniem - czyli wzrostem objętości i oczywiście ten wzrost objętości pomiędzy głębokością 50 a 48 metrów będzie bardzo mały.
Potem dopiero w momencie kiedy elastyczność pęcherzyków się kończy dalszy wzrost ciśnienia może spowodować ich pęknięcie.
Różnica głębokości jednego metra w zakresie 2 metry - 1 metr powoduje wzrost objętości płuc o około 10%. np z 5 litrów do 5,45 litra
Różnica głębokości jednego metra w zakresie 52 metry - 51 metr powoduje wzrost objętości płuc o około 1,6% czyli z 5 do 5,08 litra.
Wzrost objętości płuc na 50 metrach podobny do wzrostu objętości na głębokości na głębokości 2 metrów podczas wynurzenia o jeden metr wymaga wynurzenia się o około 5 metrów.
Wynurzenie z 52 metry - 47 metrów powoduje wzrost objętości z 5 litrów do około 5,44 litra czyli podobne do tego 2-1 metr
Dlatego barotrauma jest najgroźniejsza przy nagłych zmianach głębokości na małych głębokościach. 2 metry dotyczy do powierzchni
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko