Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wypadek nurkowy - TRANSPORT
Autor Wiadomość
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 08-07-2004, 03:21   

sharkey napisał/a:
Aby leczyć się w krajach UE musisz mieć papier z NFZ potwierdzający fakt twojego ubezpieczenia, oraz zgodę NFZ na ewentualne leczenie

Nie wiem, czy orientuję się lepiej niż ty, wg mojej wiedzy we własnym interesie powinno sie mieć druk E117 uprawniający do świadczeń identycznych jak dla obywatela danego kraju Unii. Dotyczy to nagłych zachorowan, a konkretnie takich, które nie były obecne przez wjazdem do danego kraju. Jeśli ktoś wyjeżdża chory wymagany jest inny druk - nie pamietam symbolu - będący de facto zgodą NFZ na leczenie za granicą. A więc jadąc np. do Hermanic i mając E117 przysługuje nam leczenie w Ostrawie (to Czechy, nie Słowacja), ale mając wypadek np. na Zakrzówku musielibyśmy być transportowani do Czech będąc chorymi, a więc E117 nie załatwia sprawy i wymagana byłaby zgoda na leczenie za granicą. Trochę to paragraf 22...
 
 
 
Zygfryd Dziatłowski 


Wiek: 55
Dołączył: 16 Cze 2003
Posty: 137
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 08-07-2004, 08:42   

Troszke nie rozumiem tego wszystkiego- jesli mamy DAN i on pokrywa koszty transportu itp. to jaki problem aby szpital zaplacil za smiglowiec a pozniej sciagnal z DAN-a? Po drugie jesli jedziemy gdzies nurac to chyba DAN jest na cala UE?-dlatego nie rozumiem jakichs drukow E117, po trzecie jesli jedziemy gdzies odpoczywac to czy nie lepiej wykupic ubezpieczenie tzw. NW i zdrowotne w porzadnym towarzystwie ubezpieczniowym i miec druki E117 w d....,. Nie wiem jak wy koledzy nuraski(ale chyba tak robicie) bo ja wlasnie tak robie, nawet teraz przy wyjezdzie na Ukraine za 105 PLN mam wykupiona taka polise na cala rodzine(bez nurania) na 15000 EUR i mam wszystko w glebokim powazaniu(nawet gdy wyjezdzam na narty).
TomM-jesli lekarz to jest powolanie to powinien dbac o zdrowie pacjentow a nie patrzec kto komu i ile zaplaci-a moze nie mam racji?
 
 
 
kjar 



Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 64
Dołączył: 22 Lis 2003
Posty: 1366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 08-07-2004, 10:05   

Dwa tygodnie ubezpieczenia w Warcie (z ryzykiem wynikajacym z uprawiania nurkowania) zawierającym również pokrycie kosztów transportu helikopterem (całkowity suma do 10 000 EUR) kosztuje 139 zł.
Kupiłem to przed ostatnim wyjazdem do Hiszpani, bo nie zdążyłem już kupić DAN. Bez problemu ubezpieczenie to było tam honorowane. Całe szczęście nie miałem okazji przekonać sie jak działa.
 
 
DrOzda 


Stopień: **
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 99
Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-07-2004, 10:12   

Zapuściłem historię tego przypadku na grupę pl.rec.lotnictwo i pl.misc.ratownictwo na usenecie temat "Paranoja w sluzbie zdrowia i w LPR" jest tam kilka osób powiązanych z LPR.
Konkluzja jest taka że LPR owszem lata do wypadków w trybie ratunkowym i jest to bezpłatne, natomiast jeśli już zastaniesz przejęty przez lokalne pogotowie ratunkowe i odstawiony do szpitala to lot szpital-inna jednostka sluzby zdrowia (w tym wypadku IMMIT) jest traktowany jako przewóz sanitarny i szpital musi za niego zapłacić.Stawki wynoszą 500 PLN za godzinę lotu śmigłowca i 3-4 PLN za kilometr lotu samolotu transportowego Mewa ( stacjonują one 1 całodobowo Kraków Balice 2 w godz. 8-21 Szczecin Goleniów).Śmieszne kwoty ale jak widać nie do przeskoczenia.
Czyli podczas wypadku nurkowego jeśli podejrzewamy DCS lub barotraumę pod żadnym pozorem nie wzywajmy zwykłego pogotowia tylko od razu dzwońmy do IMMiT-u lub do lekarza dyżurnego kraju bo jeśli zabiorą nas do zwykłego szpitala możemy mieć realny problem z dotarciem do Gdyni.Pozdrawiam.
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 08-07-2004, 12:14   

Zygfryd Dziatłowski napisał/a:
TomM-jesli lekarz to jest powolanie to powinien dbac o zdrowie pacjentow a nie patrzec kto komu i ile zaplaci-a moze nie mam racji?

Masz rację, ale.... Nie może lekarz płacić z własnej kieszeni i postępować wg własnego uznania. Lekarz na dyżurze w szpitalu ma "schizofrenię" - występuje w dwóch osobach: jako człowiek-lekarz i jako funkcjonariusz administracyjny szpitala. Ta druga rola jest bardzo niewygodna. Podlega rozporządzeniom dyrektora szpitala (administratora) o charakterze ogólnym i decyzji o wezwaniu LPR nie może podjąć bez zgody dyrektora lub w dużym szpitalu - wyznaczonego dyżurnego szpitala, który ma uprawnienia dyrektora na czas dyżuru. Istnieje bowiem ryzyko, że potem będzie musiał ponosić koszty z własnej kieszeni i pisać wyjaśnienia. Lekarz jest wolnym zawodem jeśli uprawiamy go indywidualnie, natomiast dyżurny w szpitalu staje się po trosze aparatczykiem i ma nieco związane ręce. Nie chcę was prowokować, ale dla mnie wasze wypowiedzi, że macie jakąś tam polisę i macie resztę gdzieś są naiwne i całe wasze szczęście, że nie było konieczności weryfikowania tych polis. Ubezpieczenia to gigantyczny biznes i dobrze wyglądają w folderze reklamowym, w praktyce jest różnie. U nas jeszcze nie jest najgorzej, ale Ukraina, Egipt, Grecja, Turcja czy nawet Chorwacja... Polisy to tylko papierek, numer alarmowy w Paryżu, to tylko kilka cyfr. Jak następuje wypadek (jakikolwiek) nie ma miejsca na machanie polisami. Na to czas przychodzi później na etapie płacenia. System ratownictwa działa na takim poziomie, na jakim jest zorganizowany. Czy naprawdę myślicie, że pomoc dla nurka po wypadku na łodzi safari w Egipcie będzie się różnić w zależności od tego, czy on ma kartę DAN, czy nie? Chyba w kwestii poszukiwania zwłok - DAN za to płaci. Z safari płudniowego i tak będą wieźli łodzią, bo SAR nie lata "poniżej" Hurghady. Na etapie płacenia za komorę - to inna sprawa. Z naszych sąsiadów Niemcy i Czesi mają niezłe ratownictwo, ale lekarza karetki nie interesuje DAN ani wyjaśnienia w obcym języku. Postępuje tak, aby było najlepiej w granicach narzuconych przez system ratownictwa danego kraju. Poza tym bądźcie bardziej dociekliwi jeśli chodzi o polisy - jakie są wyłączenia w polisach. Np. nie ma w Polsce ubezpieczenia sprzętu nurkowego od zagubienia/zniszczenia/kradzieży w czasie przewozu samolotem. Nie istnieje taka możliwość - sam byłem kiedyś dociekliwy. Jako "profesjonalny sprzęt sportowy" objęty jest wyłączeniem przez wszystkie firmy... Podobnie może być z kosztami leczenia w Warcie - niby obejmuje zwiększone ryzyko przez nurkowania, ale na pewno są klauzule i wyłączenia, trzeba się tylko doczytać. Obezpieczenia są potrzebne, ale trzeba mieć świadomość, że to podatek od... złudzeń.
 
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 08-07-2004, 12:20   

kjar napisał/a:
Bez problemu ubezpieczenie to było tam honorowane. Całe szczęście nie miałem okazji przekonać sie jak działa.

To skąd wiesz jak było honorowane i co obejmowało? O święta naiwności... Sądzisz, że gdybyś zgubił balast na 30 m i wywaliło by cię na powierzchnię (choćby), to wtedy wyjmowałbyś tą polisę i tłumaczył, że mają wezwać śmigłowiec, bo twoja polisa to obejmuje.... Otrzymałbyś taka pomoc, jaką zapewnia ratownictwo w tym kraju i konkretnym obszarze, nie inną. Ktoś za ciebie zadecyduje czy należy wysłać śmigłowiec, nie masz na to wpływu. Jak przeżyjesz i trzeba będzie płaccić za ratowanie, wtedy jest miejsce na polisę. Poszkodowany nie ma w sumie wpływu na sposób udzielania mu pomocy.
 
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 08-07-2004, 12:33   

Opowiem wam pewien wypadek (nie nurkowy) i jak działają polisy. Otóż pewnien Pan wybrał się ze mną na narty do Austrii. Nagle popsuła się pogoda i w trudnych warunkach wyjechaliśmy poza trasę nic nie widząc, delikwent zgubił pod śniegiem nartę i skręcił nogę. Z trudem, z narażeniem życia (naprawdę) dotarliśmy do stacji kolejki. Tam zaproponowałem, że zjadę na jego jednej narcie, a niech on niech weźmie moje. Ale on "miał dość". Zgłosił się do obsługi, obsługa wezwała ratrak, który zwiózł go na dół. Zbadano go, zrobiono zdjęcie, nie znaleziono złamania. Wystawiono rachunek na ponad 8000 szylingów. Zapłacił, miał polisę Warta-Ski. I co było dalej - nie uzyskał rekompensaty od Warty. Czemu: bo zdaniem ubezpieczyciela nie było to "zwiezienie ze stoku" tylko sam chciał, więc polisa nie obejmuje "załamań psychicznych", a poza tym "nic mu nie było" to potwierdza poprzednią tezę. Jakby miał złamaną nogę, to niby by zapłacili, bo musiałby być zwieziony, ale na zdjęciu nie było widocznego urazu, więc niby nie musiał. A to, że bolało... A ma Pan na to jakiś dowód... Mówiąc krótko nie dostał nic.
Per analogiam - jak po wynurzenie poczujemy się źle, np. zaburzenia widzenia, wymioty, zasłabnięcie i dostaniemy do oddychania tlen i zostanie wezwany śmigłowiec, zawiozą nas do hiperbarii i tam stwierdzą, że to nie DCS, przebadają i wypuszczą, Warta też nie zapłaci, bo nie rekompensuje "załamań psychicznych".
 
 
 
kjar 



Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 64
Dołączył: 22 Lis 2003
Posty: 1366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 08-07-2004, 13:09   

+To skąd wiesz jak było honorowane i co obejmowało?+

Honorowane przez bazę nurkową. Kopia pozostawiona w bazie przed nurkowaniem. Co obejmowało, to widać z warunków ubezpieczenia i wyłączeń. Czytałem dokładnie. Inna rzecz jaki zakres ratownictwa by zastosowano. Ale przecież żadna polisa nie zagwarantuje Ci "pełnej obsługi" jesli taka obsługa nie jest świadczona. Polisa jedynie kryje koszty jesli takie wystapią.
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 08-07-2004, 15:05   

Owszem, polisa teoretycznie pokrywa koszty. Z naciskiem na teoretycznie. Jeśi zdarzenie zdrowotne jest bezdyskusyjne, firma nie ma wyboru i musi zapłacić/zrekompensować. Ale wiele zdarzeń jest "nie-bezdyskusyjnych". Weźmy ten sam przykład co powyżej. Gdybyś miał DCS i wymagał leczenia hiperbarycznego - wszystko byłoby elegancko udokumentowane, nurkowanie odbyło się tak, że byłeś w limitach, organizacyjnie bez zastrzeżeń itd itp chyba nie mieliby wyjścia. Ale gdyby byłoby się do czego przyczepić (jakaś luka) na pewno zaraz by to wykorzystali. Np. skoro nie był to DCS i nie ma uszczerbków na zdrowiu (udokumentowanych) związanych z niby-wypadkiem, to może owo zasłabnięcie było związane ze stanem zdrowia SPRZED wyjazdu, a tego ubezpieczenie np. Warta nie obejmuje. Skoro nie DCS, a miałes wcześniej np. epizod migrenowy, albo nadciśnienie, to może zdarzenie wyniknęło z przyczyn "choroby przewlekłej", więc koszty ratownictwa są nieuzasadnione i ubezpieczyciel nie pokryje niczego... Jak z wypadkiem samochodem - w kraju pół biedy, ale konia z rzędem temu, kto wydębi rekompensatę od firmy sprawcy zagranicznego. Trzeba się liczyć z tym, że w wielu przypadkach polisa "nie zadziała". Weź inny, trywialny przykład. Jesteś za granicą, boli cię brzuch. Zgłaszasz się do szpitala. Robią ci zdjęcie przeglądowe, USG, tomografię, badanie krwi, obserwują na Izbie Przyjęć. Wykluczaja ostrą chorobę chirurgiczną, udzielają porady, wypuszczają. Masz turystyczne ubezpieczenie kosztów leczenia z Warty, Hestii czy czegoś tam. Myślisz, że pokryją ci koszty policzone przez szpital? Przecież nie byłeś chory... Naiwnych przestrzegam - nie pokryją. Firmy zatrudniają na takie wypadki "rzeczoznawców" i rzeszę prawników i wygranie takiej sprawy jest bardzo trudne, firma odwołuje się od ewentualnych niekorzystnych wyroków do upadłego - boja się "precedensu". Sprawa jest niemal nie do wygrania. Wynika z tego smutny wniosek - jak uruchamiać kosztowny system ratownictwa - to tylko w przypadku pewności, że to jest niezbędne, bo inaczej topimy jak złoto.
Sytuację z powyższego przykładu "bólów brzucha" zmienia druk E117, jeśli jesteśmy w kraju UE. Wtedy szpital wystawi rachunek naszemu NFZ a nie nam i musi się liczyć z tym, że nasz NFZ nie za wszystko będzie chciał płacić, więc nie będą szafowac kosztami, jak to się dzieje, gdy można liczyć na wystawienie rachunku osobie fizycznej.
Jeszcze raz - jako obywatele kraju zintegrowanego możemy w innym kraju Unii liczyć na TAKĄ SAMĄ pomoc, jaka otrzyma obywatel tamtego kraju, na tych samych zasadach. Nie potrzeba żadnych dodatkowych (często zawodnych) ubezpieczeń. Ale... musimy zadbać o to, aby mieć E117 ze sobą. A więc teza "nie zawracam sobie głowy E cośtam" bo "mam polisę" jest nieuzasadniona!
 
 
 
kijanek
[Usunięty]

Wysłany: 08-07-2004, 16:09   

W takich wypadkach (mając DAN-a) najlepiej postawić na "interwencję międzynarodową". Zadnego użerania ze szpitalem, wojen z LPR-em, pogaduszek z NFO-zem. Dzwonimy do Włoch i prosimy o interwencję. Oni są na prawdę skuteczni. Sprawdziłem: w 1,5 godziny załatwili transport lotniczy z okolic Trzebiezy (pod Szczecinem) do Gdyni. Inna rzecz, że kolega, o którego chodziło miał hamerykańską "zieloną kartę" a polskim obywatelstwem się nie chwalił. Nie wiem jak to w wypadku wypadków krajowych. DAN dzwoni, zamawia usługę, wysyła faksem promesę pokrycia kosztów i... na ogół działa.
 
 
Borys1003 


Stopień: kilka+udt+sprezarka
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 09 Cze 2004
Posty: 189
Skąd: Mrzeżyno
Wysłany: 08-07-2004, 19:27   

jak tak czytam o tych ubezpieczeniach i o tym jak się nami przejmują to chyba pospawam :mrgreen: sobie własną komorę i będe ją woził ze sobą :lol:
 
 
 
sharkey 



Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 09 Wrz 2003
Posty: 280
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 08-07-2004, 19:34   

Tak czytam sobie naszą dyskusję i widzę jedno - próbujemy ugryźć tego jeża z kompletnie nieprawidłowej strony. W Polsce przeciętny Polak jest ubezpieczony( nie mówię o wyjątkach - nie mieszajmy )- ma teoretycznie zapewniony BEZPŁATNY transport i BEZPŁATNE leczenie HIPERBARIĄ , i nie ma znaczenia czy masz DAN ,PZU , Wartę czy cokolwiek innego- nie ma możliwości doubezpieczenia się w Polsce na jakieś specjalne leczenie i traktowanie. To ma znaczenie tylko w wypadku wyjazdu ( i to poza kraje UE - tu patrz druk E117). Problem jest w tym że struktura,organizacja, finansowanie ochrony zdrowia jest w stanie totalnej zapaści, pogłębianej jeszcze dodatkowo przez kolejne ekipy . To powoduje takie absurdalne zdarzenia jak transport nurka z ch. deko. karetką zamiast helikopterem, wtedy gdy czas upływający od wypadku do położenia do komory może zdecydować o życiu czy śmierci czy kalectwie.
Wniosek - podejrzewasz DCS lub barotraumę - wzywaj LPR ( po uprzednim telefonie do Gdyni)- a jak ktoś będzie miał jakieś "ale" zaproponuj mu poniesienie odpowiedzialności za ewentualną śmierć , to powinno zadziałać.
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 08-07-2004, 19:37   

Masz całkowitą rację. Pisałem posty mając na uwadze jeden cel - zwrócenie uwagi, że wykupienie jakiejś tam polisy i "nieprzejmowanie się" to nie jest tak. Myślę, że te nasze posty komuś dały trochę do myślenia i podważyły w bałwochwalczą wiarę w firmy ubezpieczeniowe.
 
 
 
sharkey 



Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 09 Wrz 2003
Posty: 280
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 08-07-2004, 19:47   

Zygfryd Dziatłowski napisał/a:
-jesli lekarz to jest powolanie to powinien dbac o zdrowie pacjentow a nie patrzec kto komu i ile zaplaci-a moze nie mam racji?

Nie do końca - dbać tak ale musi mieć :
-czym
-jak
-gdzie
wyobraź sobie chirurga bez skalpela, stomatologa bez wierteł,internistę bez słuchawek,laryngologa bez lampy itd( to takie bardziej symboliczne przykłady).
 
 
Zygfryd Dziatłowski 


Wiek: 55
Dołączył: 16 Cze 2003
Posty: 137
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 09-07-2004, 09:41   

sharkey
Cytat:
Nie do końca - dbać tak ale musi mieć :
-czym
-jak
-gdzie
wyobraź sobie chirurga bez skalpela, stomatologa bez wierteł,internistę bez słuchawek,laryngologa bez lampy itd( to takie bardziej symboliczne przykłady).

i tu masz chyba racje patrzac na wczorajsze wiadomosci jak nasi poslowie daza do przyjecia nowej ustawy zdrowotnej, az włos sie na glowie jezy i dojdzie do wlasnie takiej sytuacji jak piszesz.Aby im sie udalo
 
 
 
MArcin M.
[Usunięty]

Wysłany: 20-07-2004, 13:37   

Submariner napisał/a:
Komór hiperbarycznych mamy w kraju kilka. Tylko w Warszawie w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej są dwie komory, jedna stacjonarna i jedna przenośna. Obie sprawne, używane i z fachową obsługą. Niestety nie mam pojęcia czemu nie są używane przy wypadkach.

W Warszawie na ul. Szaserów jest taka komora, i jest używana przy różnego rodzajy zdarzeniach, nie tylko wypadkach nurkowych
 
 
MArcin M.
[Usunięty]

Wysłany: 20-07-2004, 13:42   

TomM napisał/a:
Transportu lotniczego nie ma przy wypadkach drogowych lub kolejowych, nawet karambolach....


Mylisz sie kolego.
Dosyć często uzywa się śmigłowców LPR do transportu ofiar wypadków drogowych. Wszystko zależy od okoliczności....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed