Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przyszla kryska na Matyska
Autor Wiadomość
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2012, 18:46   Przyszla kryska na Matyska

Witam,

wiem, ze mam isc do lekarza. Prawdziwego. Pojde. Jak bede mogl isc.

Pytanie - czy ktos nurkuje po zerwaniu wiazadel kolanowych ? Jakies porady, poza kupnem wozka do twina, i generalnie oszczedzaniem sie ?
Drugie pytanie - jakies rady po uszkodzeniu torebki stawowej (kostka, druga noga) ?
 
 
stefanis 



Stopień: sidemount diver
Kraj:
Poland

Wiek: 44
Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 421
Skąd: Łęczna
Wysłany: 23-03-2012, 18:57   Re: Przyszla kryska na Matyska

gorcio napisał/a:
Witam,

wiem, ze mam isc do lekarza. Prawdziwego. Pojde. Jak bede mogl isc.

Pytanie - czy ktos nurkuje po zerwaniu wiazadel kolanowych ? Jakies porady, poza kupnem wozka do twina, i generalnie oszczedzaniem sie ?
Drugie pytanie - jakies rady po uszkodzeniu torebki stawowej (kostka, druga noga) ?


co do kolan to nie bardzo pomoge zaloz przynajmniej jakis stabilizator co do torebki stawowej(zerwana) to mialem juz to kiedys duzo razy nogi nie nadwyrezac najlepiej noga w gorze jak najmniej chodzic smarowalem noge reparil gel pomagało.jak juz sie wezmiesz za chodzenie to tez jakias opaska usztywniajaca .
nie mialem problemu z kolanem takiego jak ty to sie nie wypowiem ale jakos sobie nie moge wyobrazic plywania z chora kostka.
pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 23-03-2012, 18:59   

gorcio, wiem, ze trochę nie na temat, ale może Ci pomoże i...da nadzieję :)

nie wiem, na jakim etapie po tym zerwaniu jesteś, czy miałeś już operację ?

Znam kilka osób, które zerwały więzadła. Oczywiscie wszyscy aktywni, bo nieaktywnym się to rzadko zdarza. Zadna z nich nie nurkowała i nie nurkuje.

Natomiast 2 z nich jeżdziły i jeżdzą na nartach, w tym jedna bardzo intensywnie, na trudnych trasach, w kazdych warunkach i wiele godzin dziennie. Ta osoba równiez uprawia inne sporty - piłka nożna- tu nastąpiło zerwanie, tenis, koszykówka.
Kolejna osoba intensywnie gra w piłkę nożna, przy której więzadła zerwała.

Chyba te dwie ostatnie będa najistotniejsze z Twojego punktu widzenia, bo przeszly operacje, uszkodzenia były bardzo duże, po operacjach znajomi byli unieruchomieni na dobrych kilka tygodni. Kiedy zaczęli dochodzic do siebie przebyli intensywną rehabilitację pod okiem specjalistów, ale i dużo ćwiczyli w domu, na basenie- pływanie kraulem. Obaj tak mniej wiecej po roku wrócili do pełnej sprawności, obaj nadal grają w piłkę, kolega jeździ nadal na nartach- przy czym używa stabilizatora. Minęło gdzies 5-6 lat i jest ok.

Natomiast trzecia jeżdząca na nartach, mając sie za niezniszczalną,po operacji pochodziła w gipsie, z którym odstawiała cuda, po zdjęciu miało samo wrócic do ładu. Nie bardzo samo doszło. Teraz też jeździ, ale bardzo asekurancko, generalnie nie jest rewelacyjnie.

4 zerwał więzadła tez przy piłce nożnej, na operacje się nie zgłosił, obecnie sportów nie uprawia.

Nie jestem lekarzem, ale mając dośc duże spectrum przypadków w najbliższym towarzystwie, mogę chyba powiedzieć, że rehabilitacja - rzetelna i ogromna praca włozona w odzyskanie sprawności działa :)

czego zyczę Ci z całego serca :)
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2012, 19:20   

Dobra - dziekuje.
Sytuacja jest delikatna, bo ... wiazadla jeszcze nie sa zerwane. Torebka stawowa, no coz, mialem maly wypadek na nartach, i od tego czasu czekam az sie samo naprawi, ale jakos nie chce. Plywanie na basenie, no, nie nalezy do przyjemnych, zabka idzie lepiej, bo kraul nie wchodzi w rachube w ogole. Boli, nie moge pare konkretnych ruchow wykonac ale chodzic moglem niezle. Myslalem, ze bieganiem wroce do formy jak kostke rozruszam troche, i dzisiaj przy okazji biegania, jedno z wiazadel drugiej nogi powiedzialo "uwaga". Nadal moge chodzic, ale najlepiej jak moge sie o cos oprzec. Pytanie bylo profilaktyczne, poniewaz musze cos z tym zrobic, chyba juz sie samo nie naprawi :-( . Dlatego dziekuje lozerce, jak widac nie eliminuje to nurkowania, co najwyzej bedzie przerwa. Moze ktos moze polecic jakiegos dobrego speca z Trojmiasta ?
 
 
Paweł 


Stopień: mł‚. kapral sztabowy
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 17 Mar 2002
Posty: 152
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2012, 20:07   

Da radę.
Ja już 5 lat chodzę z naderwanymi tylnymi i pogruchotanymi łakotkami.
Do nurkowania zakładam stabilizatory (na obydwa kolana ;-( ) i pedałuję tak jakbym miał monopłetwę.

Pozrawiam
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2012, 20:36   

Paweł napisał/a:
Da radę.
Ja już 5 lat chodzę z naderwanymi tylnymi i pogruchotanymi łakotkami.

Wspolczuje. Ale tak nie chce. A poniewaz boli jak cholera, i nie zwyklem chodzic o podporze, zamierzam skonsultowac problem. Moj glowny problem to ten, ze nie chce koncultowac sie u kogos, kto mi z gory powie ... powrot wykluczony. Dlatego najpierw zapytalem, czy ktos nurkuje po takich urazach, aczkolwiek nie zerwalem jeszcze wiazadel (chyba). Na razie czeka mnie wyzwanie pod nazwa schody. Ale pytanie mialo na celu upewnienie sie, ze da sie to "jakos naprawic". Problem z kostka zas jest o tyle niefajny, ze ... go nie ma dopoki sie chodzi. Jak na razie jedyne co nie boli to rower, bieganie, plywanie, czy obciazenie ... boli. No i naciaganie.

Probowales to z kims konsultowac ? Moze znasz jakiegos lekarza wartego polecenia ? W sumie to moglbym spokojnie dojechac, tutejszych lekarzy sie boje, naczony cudzym doswiadczeniem.
 
 
juras93050 


Stopień: Adv. EANx
Kraj:
Poland

Wiek: 46
Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 154
Skąd: Pruszcz Gdański
Wysłany: 23-03-2012, 20:40   

Cytat:
Da radę.
jak wspomniał Paweł.
6 lat temu przeszedłem artroskopię lewego kolana i usunięto mi część łąkotki. Nie jest super ale mogę a raczej mogłem chodzić, biegać, nurkować i jeździć na rowerze. Dodałem że raczej mogłem bo na początku stycznia po bieganiu i nurku basenowym (wnoszenie twina) zaczęło boleć mnie prawe kolano. Poszedłem do ortopedy. Diagnoza - naderwany przyczep więzadła. Seria tabletek i jest lepiej ale z biegania nici jak na razie ale na nurki nadal śmigam tylko twina targam na wózeczku i zakładam w wodzie. Docelowo lekarz powiedział że czeka mnie zabieg (operacja) ale na to zawsze zdążę.
 
 
 
ziemia 


Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 445
Skąd: Lublin
Wysłany: 23-03-2012, 21:18   

Gorcio, całe szczęście, że nie próbujesz leczyć się przez forum tylko pocieszać. Bardzo Ci współczuję urazów w dwóch stawach , w dwóch kończynach. Mój znajomy w tamtym sezonie miał naderwanie krzyżówki, skończyło się rehabilitacją i nadal nurkuje z twinem. Każdy przypadek jest indywidualny, są różne nasilenia urazów i różne zdolności regeneracji. Ale medycyna sportowa również zasuwa do przodu, zwłaszcza w cywilizowanych krajach, a już i u nas tak zaawansowane techniki jak shock waves są obecne nawet w weterynarii, więc i w ludzkiej rehabilitacji też są obecne. Mo znajomy po upadku z koniem połamał sobie tak miednicę, że nikt nie dawał mu szansy, że będzie chodził. Po pół roku wsiadł już na konia i do tej pory jest czynnym zawodnikiem na najwyższym pozomie. Nurkowanie przy tym to pikuś. Życzę szybkiego powrotu do nurkowania :pa:
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2012, 21:24   

Dzieki wszystkim.

Teraz pytanie konkret - potrzebuje dobrego lekarza, z Trojmiasta, ktory podejmie sie :
1. konsultacji
2. leczenia, w tym monitorowania pacjenta na odleglosc
3. niekoncznie od razu zacznie rozmowe o chirurgii - chcialbym kogos, kto najpierw obejrzy zdjecia, i pogada ze mna, zamiast wysylac mnie od razu na potencjalne krojenie.
4. kto nie skonczy mnie "prowadzic" kiedy juz sprawa , zapewne tymczasowo, zostanie zalatwiona. Szukam lekarza, z ktorym bede mogl sie skonsultowac nawet dlugo po terapii.

Jakies rekomendacje ?
 
 
Paweł 


Stopień: mł‚. kapral sztabowy
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 17 Mar 2002
Posty: 152
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2012, 22:26   

[quote="gorcio"]
Paweł napisał/a:

Probowales to z kims konsultowac ? Moze znasz jakiegos lekarza wartego polecenia ? W sumie to moglbym spokojnie dojechac, tutejszych lekarzy sie boje, naczony cudzym doswiadczeniem.


Opiszę w miarę dokładnie "moja drogę". Wnioski pozostawiam Tobie.

Pierwszy otopeda, Wawelska w Warszawie. Duuuże nazwisko : Artroskopia. Tu sie obetnie, tu wyrówna, to wywalimy , bedzie OK. 6 tygodni na kulach, póxniej 3 miesiące rehabilitacji i bedzie super.

Drugi ortopeda, Szpital na Wołoskiej też Warszawa: panie pawle, to jest w takim stanie że artroskopowo to sie nie da. To trezba otworzyć , rozebrac, wyczyścic, złozyc do kupy i bedie działało jak nowe.

Trzeci ortopeda. Poznany na nurkowym "ochlaju". jakos nam sie fajnie gadało i okazało sie że leczy w kolana w bródnowskim. Równiez warszawa.
umówiliśmy sie na trzeźwo , obmacal mi kolana , pooglądał prześwietlenia, rezonanse itp i stwierdził:
-Chodzisz?
na co ja : no chodze...
on:
- to chodź. jak przestaniesz chodzic to przyjdż i bedziemy ratowac.

I tak juz mija 6-ty rok jak chodze. Boli , to fakt. Czasami bardziej , czasami mniej. Ale chodze . Sam, bez dodatkowych "nóg".
A w razie "draki" ryzyko bierzesz wyłacznie na siebie. Kolano to cholernie skomplikowany staw ;-(

3m sie
P.
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2012, 22:34   

Paweł napisał/a:

- to chodź. jak przestaniesz chodzic to przyjdż i bedziemy ratowac.

Dzieki Pawel. Widzisz, boje sie, ze jak juz bedzie pozno, to nie bedzie co ratowac. A biorac pod uwage historie sportow, ktore uprawialem i ilosc zupelnie debilnych rzeczy, ktore kazdy mlody duren (dotyczy tylko chlopcow) robi w wieku bardzo mlodym ... nie chcialbym ratowac za pozno. Jestem przekonany, ze to nie problem, mimo, ze nie jestem lekarzem. Na pewno jest rozwiazanie, i boje sie tylko lekarzy, ktorzy ida na skroty. Dlatego pytalem - moze ktos juz cos podobnego robil, jak wiazadla, torebki ... i moze mi polecic droge. Po co mam wywazac otwarte drzwi.



PS Schody okazaly sie byc ok ... w gore. W dol ... to jest dopero zabawa.
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 23-03-2012, 22:44   

Paweł, a uprawiasz jakieś bardziej wymagajace dla kolana sporty ? Narciarstwo, piłke nożną, jazdę konną ?

Bo własnie tu jest istota, ze chodzić to się da, ale jeśli ktoś chce uprawiać jakies tego typu sporty, to operacja jest raczej konieczna.

Ponieważ jeden z kolegów, jak się zacznie za cos brac, to systemowo rozwiazuje, to się dowiedział, ze jak najszybsza operacja w przypadku poważniejszych urazów jest wskazana np to częsty uraz piłkarzy, oni ponc trafiają na stól błyskawicznie, ale i błyskawicznie dzieki temu odzyskują sprawność, pełną sprawność.

gorcio, ja to bym zasugerowała Ci lekarza sportowego nawet, jesli tylko chodzenie Cie nie zasysfakconuje.

niestety, lekarzy w Twoim rejonie nie znam
 
 
TomekP 



Stopień: wystarczy OWD
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 1577
Skąd: W-wa
Wysłany: 23-03-2012, 22:46   

Znajomy robił rekonstrukcje wiązadeł kolana, zapłacił za zabieg i rehabilitację (kilka miesięcy) sporo kaski,teraz chodzi,jeździ na rowerze i nartach ale zbierał się do tego zabiegu bardzo długo. Niektórzy lekarze tez mu radzili aby poczekał. Z perspektywy czasu na pewno nie żałuje.
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2012, 22:52   

lozerka napisał/a:

gorcio, ja to bym zasugerowała Ci lekarza sportowego nawet, jesli tylko chodzenie Cie nie zasysfakconuje.

Dlatego pytalem. Z lekarzami sportowymi jest tak, ze jak konczylem "kariere" sportowa, to lekarz sportowy mi powiedzial, ze koniec z nartami, rolkami, bieganiem itd itp. Narty ... dalem rade, bez problemow, poki szlag kostki nie trafil. Rolki i rower tez. Wiec sie nieco boje sportowych, bo wychodze z zalozenia, ze oni szybko skreslaja ludzi, ktorzy nie moga uprawiac sportu wyczynowo, zas na innych nie chca tracic czasu i ida na latwizne.

Samo chodzenie, chyba przyznasz, jest malo satysfakcjonujace ? Choc to na pewno kwestia mojego punktu widzenia.
 
 
Paweł 


Stopień: mł‚. kapral sztabowy
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 17 Mar 2002
Posty: 152
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2012, 23:00   

[quote="gorcio"]
Paweł napisał/a:

- to chodź. jak przestaniesz chodzic to przyjdż i bedziemy ratowac.

Dzieki Pawel. /ciach/ Po co mam wywazac otwarte drzwi.

ja myśle że do każdego przypdku trezba podejśc indywidualnie.
U mnie zaczęło sie ponad 20 lat temu potrzskaniem kolana i biodra podczas skoku ze spadochronem (Lądowanie na ST7 nigdy nie nalezy do przyjemności )
Pózniej przez 10 lat grałem w siatke co dla łąkotek nie jest relaksem.
Aż doszło do naderwania wiazadeł tylnych w prawym i porobiły mi sie gangliony.
Z siatkówki zrezygnowałem ;-( ale narty są jak najbardziej grane, konno smigam regularnie a jedyne czego unikam to biegania. To tak apropo wpisu Loozerki.
Co jakis czas musze założyc ortezy na 2-3 tygodnie żeby dac odpocząć kolanom.
Oczywiście narty w stabilizatorach.
U mnie tak sie udało ale...
Powtarzam, szukaj , konsultuj , rozmawiaj... nie ma jednej recepty na kolana ;-(((
 
 
Barcez 


Stopień: M2
Kraj:
Poland

Wiek: 47
Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 73
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 23-03-2012, 23:25   

Witaj,
Jestem po rekonstrukcji więzadła krzyżowego (5lat) wcześniej czyszczenie kolana po roku rekonstrukcja. Kolano robiłem w Olsztynie u Bienieckiego. Podobno jeden z najlepszych. Wskazania po zabiegu:
- oszczędzać się
- zero sportu (Pan Doktor chyba nie lubi sportu).
Moje spostrzeżenia:
Ważna rzecz to rehabilitacja i wzmocnienie aparatu mięśniowego- ma pomóc w stabilizacji kolana. Więcej roweru mniej biegania.
Nurkuję, noszę twina, kolano działa.
Jeżeli będziesz miał jakieś pytania służę pomocą najłatwiej na tel.
 
 
kaski 

Stopień: ADVEan
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 27 Wrz 2010
Posty: 3
Skąd: Gdsk
Wysłany: 25-03-2012, 14:26   

gorcio napisał/a:
Moze ktos moze polecic jakiegos dobrego speca z Trojmiasta ?


Polecam dr. Wiktora Szandorowskiego łatał mi wiązadła kilka ładnych lat temu i dzisiaj nie mam większych problemów. Kilkoro znajomych którzy do niego trafili też są zadowoleni. Z tego co wiem to przyjmuje obecnie w Pruszczu Gdańskim
 
 
canimo 


Kraj:
Madagascar

Dołączyła: 11 Gru 2009
Posty: 260
Skąd: valence/France
Wysłany: 25-03-2012, 17:48   

czesc
je nurkuje po rekonstrukcji krzyzowego przedniego ( poszlo tez boczne przysrodkowe ale to sie podobno zrasta) operacja ok- rezultaty jednak troche zaleza od wieku i sporo od rehabilitacji po i przed. Nury w szpeju po ok 8 mcach, zabka w basenie po 6mcach
Ja mialam pecha i w tydzien po operacji zostalam przewrocona i nastepne skrecenie- efekt- kolano nie wrocilo do formy.
Daje o sobie znac przy wychodzeniu w szpeju po drabince, szczegolnie jak jest fala- twina 2x12 nawet nie bede probowac.
Wiezadel w kostce tez juz nie mam od jakiegos czasu, w tej samej nodze ( woltyzerka i okres wspinaczkowy byly owocne) ale to przeszkadza mniej, chyba bardziej przy kraulu niz zabce.
Ogolnie jesli chodzi o kolano- krzyzowe przednie- operowac, sa 2 metody, rezultaty zblizone ale w jednej z nich biora sciegna tzw gesiej stopki ( pomocnicze zginacze), ja mam po tym troche zaburzone czucie pozycji w zgieciu-przeszkadza w wiszeniu. Druga metoda to przeszczep ze sciegna miesnia prostego-niby bardziej oslabia prostowniki ale nie wiem czy nie lepsza dla nura. Idealu nie ma i wazne tez ktora zaproponuje Ci chirurg ( nawet ci co robia obydwie z reguly maja preferencje)
Krzyzowe tylne- zaczyna sie operowac, poboczne zrastaja sie ale wymaga to unieruchomienia w wyproscie
Naderwanie a nie przerwanie- decyzja skomplikowana.
Lakotke oszczedzac na maksa, jesli sie da ( szwy kostne itp).
Pierwsze badania ro rezonans, w RTG to mozna sie bawic by zobaczyc czy nie ma odpryskow kostych i zlaman.

Kostka furda, jak chcesz to tez sie operuje ale rzadziej wiec trzeba znalezc jakis osrodek co robi tego duzo. Stara metoda "kotwiczka mitem" do d...., jakby Ci proponowali to nie warto.

Wazna dobra rehabilitacja, rownie wazna co chirurgia. Ale sporo cwiczen da sie zrobic w domu.

Ja mysle nad SM ale to nie rozwiazuje problemu wychodzenia z gratami.

Powodzenia. :pa:
PS bieganie jest kiepskim pomyslem. Cwicz rownowage- na materacyku stanie na jednej nodze i ruchy destabilizujace np machanie druga lub rzuty pilka, Bieganie zbyt obcazajace i zuzywa chrzastki stawowe. Rower-bene. Generalnie lepiej dluzej a z mniejszymi obciazeniami
Ostatnio zmieniony przez canimo 25-03-2012, 18:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 25-03-2012, 20:01   

Dzieki. Po dwoch dnia na srodkach przeciwzapalnych udalo mi sie nawet wejsc i wyjsc z twinem po drabince. Niestety, schody sa sporym problemem, zwlaszcza ja stopnie sa wysokie.
Bede w kraju przed wakacjami, to na pewno sie na jakies konsultacje umowie. Dziekuje za porady.
 
 
Haw 


Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 1383
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 25-03-2012, 23:05   

gorcio, kumpel nurkuje z 2x12 po zerwaniu wiazadel w kolanie (nieszczesna pilka nozna, halowa - z tego co tu ludzie pisza chyba najczestszy powod tej kontuzji :/ ). od momentu urazu do wejscia do wody minal prawie rok (operacja i rehabilitacja), ale jest to jak najbardziej realne. podpytam go u kogo robil, bo w trojmiescie.

P.S. w SM pewnie dalby rade wejsc troche wczesniej, zwlaszcza jakby ktos mu klamoty zaniosl :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed