Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
ADVANCED NITROX DIVER+DECOMPRESSION PROCEDURES DIVER TDI
Autor Wiadomość
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 31-01-2012, 13:09   

arkac123 napisał/a:
Przepraszam, bo akurat z całą grupką umawiamy się na kurs podlodowy, i mnie to interesuje :ping: : Jacku, próg odporności na co? Możesz coś nam przybliżyć?

Bardzo ładnie opisał to Włodek: szczególnie zwróć uwagę na nieuświadomioną klaustrofobię. Bywają osoby, które po wejściu pod lód ogarnia coraz większy strach. Część nigdy już nie będzie tak próbować, większość się zaadoptuje - ważne by działać we własnym tempie, pod okiem fachowca i nie przesadzać z tym własnym tempem :) Jest wiele ćwiczeń pozwalających na opanowanie stresu - a nie czarujmy się: ma go każdy w większym lub mniejszym stopniu. I po to jest kurs podlodowy: zapoznanie z technikami i zasadami i wplecenie w niego ćwiczeń poprawiających bezpieczeństwo i samoocenę. Ja mogę polecić takie szkolenie u Majkiego i Margity. Szkolą w technikach tradycyjnych(na smyczy) ale Majki (jako instruktor nurkowania jaskiniowego, czynnie nurkujący pod lodem) ma też kwalifikacje do zaawansowanych technik jaskiniowych. Na początek polecam: kurs tradycyjny a potem w technikach jaskiniowych według szkoły amerykańskiej i na koniec francuskiej. Kosztuje to parę groszy a zysk przeogromny :)
 
 
beroduar 



Stopień: Były przewodn. :-((
Kraj:
United Kingdom

Wiek: 54
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 1192
Skąd: UK, Notts
Wysłany: 31-01-2012, 16:20   

jacekplacek napisał/a:
Nigdzie tak nie napisałem.
Oj tam, tak tylko zażartowałem :-P
 
 
slawek290 



Stopień: Lista Wildszte
Kraj:
Poland

Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 1959
Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 31-01-2012, 20:08   

llopezor napisał/a:
ps też się kiedyś pokusiliśmy aby wybijać się spod lodu przy brzegu ćwiczebnie (2cm grubości) - dało się ale OMG! nigdy więcej.


A ja sobie już rok temu kupiłem wiertarkę na korbkę . Trwają prace nad konstrukcją wiertła i dostosowaniem rurki . W razie draki będzie można flagę nad taflę wystawić .
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 31-01-2012, 20:24   

Włodek K napisał/a:
wprowadzasz element wiary

zwykła demagogia -nie myl Wiary ze stwierdzeniem ,że w coś wierzę lub nie.
Włodek K napisał/a:
Nie, to nie jest łatwiejsze niż sięgnięcie ręką do odpowiedniego zaworu, a wręcz jest niebezpieczne

To spróbuj mnie przekonać, że łatwiejsze jest wyczuwanie za plecami, który oring w manifoldzie puścił/np./ za plecami, w grubej rękawicy od suchego niż przerzucenie sprzętu do przodu gdzie WIDZĘ co się dzieję i mogę odpowiednio zareagować.

Włodek K napisał/a:
zastępcza ekwilibrystyka.

To może u Ciebie.

Włodek K napisał/a:
W chwili walki z zestawem i trzymania go w rękach tracisz możliwości bycia partnerem.

To może Ty - mnie to nie przeszkadza - ale to kwestia wyszkolenia.

Włodek K napisał/a:
Ja w 5 sek dużego twina nie ściągnę przez głowę a już utrzymanie tego w celu kręcenia zaworami jest trudną sprawą. Ja tego nie potrafię sprawnie zrobić.


To zdradzę Ci technikę - rozpinam pas biodrowy, klamrę zaciskową na lewej szelce i obracając się zrzucam twina[ lub butlę ] po prawej ręce do przodu, a ponieważ wisi na ręce nie mam problemu z zaworami - spróbuj kiedyś innych technik to poznasz ich skuteczność. Nie trzeba przerzucać przez głowę.
A pod lód nie mam potrzeby brać stage.
Ale trzeba próbować różnych technik.

Włodek K napisał/a:
Tyle że w pojedynczej butli nie zaleca się kręcenia gałkami bo można się pomylić i wtedy jest dopiero klops

Dlatego wolę widzieć niż działać "na macanta".

Włodek K napisał/a:
Tym bardziej bez sensu im mniej masz gazu do dyspozycji i gdy pojawiają się problemy z podażą czynnika oddechowego.

Albo gdy nurkując Twoimi technikami " zgubisz " przerębel i chciałbyś przeżyć.
Dlatego wolę uprząż.

W ogóle gratuluję Ci dobrego samopoczucia - masz syndrom guru - wszystko wiesz najlepiej, a każdy kto nurkuje inaczej to niebezpieczny wariat, który może utopić się w misce wody. Oczywiście Twoje metody są jedynie słuszne.
Jeszcze raz gratulacje [i wyrazy współczucia dla kursantów]

Tym razem definitywnie EOT. :stop;
 
 
 
Padmapatra 

Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 13 Wrz 2007
Posty: 125
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-01-2012, 21:01   

nuras5 napisał/a:

Tym razem definitywnie EOT. :stop;

No i dzięki Bogu. Mam nadzieję, że to faktycznie będzie definitywny koniec Twojego udzielania się w tej w dyskusji. Twoje sugestie i rady poza tym, że są pozbawione sensu, to dla początkujących użytkowników tego forum mogą okazać się niebezpieczne.
 
 
md1974 


Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 812
Skąd: Lublin
Wysłany: 31-01-2012, 21:09   

nuras5 napisał/a:
W ogóle gratuluję Ci dobrego samopoczucia - masz syndrom guru - wszystko wiesz najlepiej, a każdy kto nurkuje inaczej to niebezpieczny wariat, który może utopić się w misce wody. Oczywiście Twoje metody są jedynie słuszne.
Jeszcze raz gratulacje [i wyrazy współczucia dla kursantów]

Daj spokój. Włodek przedstawił Ci tylko inną metodę nurkowania i rozwiązywania problemów. Niewątpliwą zaletą tego co pisze Włodek jest to, że są to zdecydowanie nowsze techniki od proponowanych przez Ciebie. Prezentowana przez Ciebie wiedza dotycząca nurkowań podlodowych wywodzi się z organizacji w której byłeś szkolony - ja zresztą też i sobie chwalę. Jest w tym tylko jedno ale - trzeba iść do przodu. Zanurkuj kiedyś pod lodem z kołowrotkiem zamiast sztywnej, grubej liny a zobaczysz jaka to swoboda. Może z czasem przekonasz się też do takich rozwiązań jak zakręcenie zaworu na twinie zamiast zdejmowania szpeju z pleców (co zresztą nie jest zbyt wygodne przy stałym balaście zamiast pasa). Naprawdę warto najpierw sprawdzić jakieś rozwiązania a potem świadomie wybrać to co jest dla nas wygodne. Daleki jestem od robienia na siłę z siebie wyznawcy jedynych słusznych rozwiązań, to nie religia. Przyjmuję to co jest dla mnie (subiektywnie) wygodne ale nigdy nie odrzucam czegoś z założenia nie sprawdzając wcześniej.
 
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 01-02-2012, 18:32   

nuras5 napisał/a:
- spróbuj kiedyś innych technik to poznasz ich skuteczność. Nie trzeba przerzucać przez głowę.

:) ?
To Ty napisałeś że przerzucasz przez głowę. Nie ja.
Teraz próbujesz odwracać kota ogonem. Bądź poważny bo się ośmieszasz.

nuras5 napisał/a:
zwykła demagogia -nie myl Wiary ze stwierdzeniem ,że w coś wierzę lub nie.


Ale to Ty stwierdziłeś że wierzysz w coś czyli w to że nic się bez znaków nie zepsuje a zadbanie o sprzęt wyeliminuje konieczność kręcenia zaworami.
To wierzysz w to czyli masz wiarę że jak zadbasz o sprzęt to nic nie będziesz musiał kręcić, czy też nie Bo zaczynam się gubić w tym co tu wypisujesz.

nuras5 napisał/a:
To spróbuj mnie przekonać, że łatwiejsze jest wyczuwanie za plecami, który oring w manifoldzie puścił/np./ za plecami, w grubej rękawicy od suchego niż przerzucenie sprzętu do przodu gdzie WIDZĘ co się dzieję i mogę odpowiednio zareagować.


Co za bzdury tu wypisujesz. Nie będę Cię przekonywał Twoje przekonania są jak najbardziej widoczne po Twoich tu wpisach.
Myśmy rozmawiali o V-drilu na okoliczność odcięcia np zalodzonego AO a nie o analizie tego co się w manifoldzie zepsuło.
Kumasz różnicę czy będziesz uprawiał erystykę?

nuras5 napisał/a:
Włodek K napisał/a:
W chwili walki z zestawem i trzymania go w rękach tracisz możliwości bycia partnerem.

To może Ty - mnie to nie przeszkadza - ale to kwestia wyszkolenia.

No to miszczunio jesteś. Chylę czoła :)
To mając w garści zestaw podziel się gazem z partnerem?
Wiem wiem napiszesz że to kwestia wyszkolenia :)

nuras5 napisał/a:
Włodek K napisał/a:
Tym bardziej bez sensu im mniej masz gazu do dyspozycji i gdy pojawiają się problemy z podażą czynnika oddechowego.

Albo gdy nurkując Twoimi technikami " zgubisz " przerębel i chciałbyś przeżyć.


Jaki związek ma Twoja odpowiedź do mojej?
Przypomnę że mój tekst dotyczył przebijania lodu o którym Ty napisałeś.
Ja twierdzę że to działanie jest mocno wątpliwe już przy kilkucentymetrowym lodzie.
Znacznie ważniejsze jest to jakie masz umiejętności planowania i realizacji tego typu nurkowań. Jakiś czas temu wyciągnięto nurka któremu wydawało się że jest w stanie się wykuć przy brzegu.
Ale oczywiście wierzyć możesz we wszystko co sobie wymyślisz.

nuras5 napisał/a:
Dlatego wolę uprząż.

Jaką uprząż wolisz?

nuras5 napisał/a:
W ogóle gratuluję Ci dobrego samopoczucia - masz syndrom guru - wszystko wiesz najlepiej,


Nic podobnego. Nie wiem wszystkiego, tym bardziej najlepiej, nie jestem niczyim guru a tymbardziej internetowym. Nie mam dobrego samopoczucie bo wiem jak mało wiem.
Ale mam sposób, odkąd zacząłem nurkować wciąż uczę się tego od tych którzy wiedzą lub umieją lepiej odemnie. To dobra metoda aby nie pisać bzdur.
Radzę Ci to samo. Ucz się o nurkowaniu i nurkowania a być może wtedy zauważysz jak mało wiesz.
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 02-02-2012, 06:17   

Włodek K napisał/a:
To Ty napisałeś że przerzucasz przez głowę. Nie ja.


nuras5 napisał/a:
Zamiast robić jakieś drile - 2 ruchami zrzucam butle do przodu- co trwa jakieś 5 sek. i kręcę zaworami jak chce - to chyba łatwiejsze.
 
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 02-02-2012, 10:29   

nuras5 napisał/a:

nuras5 napisał/a:
Zamiast robić jakieś drile - 2 ruchami zrzucam butle do przodu- co trwa jakieś 5 sek. i kręcę zaworami jak chce - to chyba łatwiejsze.


No fakt! Po raz pierwszy przyznaję Ci rację w tej dyskusji. Nie napisałeś że przerzucasz butlę nad głową jak mi się wydawało bo się zasugerowałem dwoma ruchami których potrzebuję do tej czynności nad głową. Mea culpa.

Tyle że:
A. - technika przerzutu, tą którą później opisałeś, zawiera więcej niż 2 ruchy (brzuszny, sprzączka/przesunięcie zestawu, przeniesienie zestawu do przodu np półobrotem ciała. Dotyczy to prawie wszystkich rodzajów kompensatorów pływalności zdejmowanych tą techniką.

Technika przerzutu zestawu nad głową to dwie czynności.
1. odpięcie brzusznych zapięć
2. uchwyt za zawory i przeniesienie zestawu nad głową dwoma rękami (można poluzować szelki ale nie jest to koniecznym działaniem gdy konfiguracja Jacketu jest poprawna)
B. - przestajesz być partnerem bo zajmujesz się wiszącym na ręce zestawem powietrznym, jego stabilnością oraz swoją pozycją = nie wykonasz żadnej innej czynności koniecznej dla partnerstwa np gaz dla partnera,
C. - gdy masz zintegrowany/stały balast a tak pływa zdecydowana większość nurków NATYCHMIAST tracisz kontrolę nad stabilnością, pozycją, bywa że tracisz kontrolę pływalności. Jeśli tak nie jest to musisz to robić płetwami specjalnie.
D. - to co proponujesz nie ma kompletnie sensu jako procedura zakręcania zaworów, bo jest trudniejsza od V-drila
E. - gdy masz stage żadne przerzucanie zestawu plecowego do przodu nie może być rozpatrywane jako sensowne rozwiązanie zapewnienia ciągłości czynnika oddechowego w technikach zaworowych.

Te kilka punktów chyba nad wyraz wyraźnie wskazuje że to co proponujesz nie ma sensu we współczesności nurkowej i należy o takiej możliwości zapomnieć dla zdecydowanej większości nurków i sytuacji nurkowych.

Widzisz, to co tu proponujesz też mnie uczono wiele lat temu. Tyle że czas naprawdę poszedł do przodu i dziś ze względu na znaczny rozwój sprzętu, techniki i procedury są znacznie doskonalsze, łatwiejsze a za tym bezpieczniejsze w użyciu.
Ja dawno zrezygnowałem z propozycji typu ściągnij zastaw i popatrz na niego a nawet pokręć zaworami. Jest to co najmniej 3 razy dłuższa procedura niż zakręcanie zaworów powszechnie stosowanym tzw. V-drilem. Procedura przerzucania klamotów do przodu w celu zakręcania zaworów generuje następne problemy. Dlatego taka procedura jest niebezpieczna dzisiaj Choć była zalecana kiedyś jako pomysł na problemy z podażą powietrza w tamtym okresie rozwoju nurkowania.

Nie zdradzę tajemnicy że w swojej praktyce nie stosuję V-drili w twinie ze względu na ograniczenie ruchomości barku prawego. Mogę dość swobodnie pokręcić lewą ręką środkowy i lewy zawór ale prawa ręka jest poza możliwościami sprawnego działania na zaworach. Dlatego to nie jest moja technika którą mógł bym zastosować w sposób skuteczny więc odpowiedzialny.
Za to mam inne możliwości np odwrócenie twina zaworami do dołu lub konfiguracja SM.
Wtedy naprawdę łatwo się V-driluje

Nie wiem czy wiesz ale swobodnie rozbieram się z twina w toni wodnej (szelki nie rozpinane). W jacketach z pojedynczymi flaszkami jest to jeszcze łatwiejsze. Dlatego mogę napisać o ograniczeniach tej techniki bo ją wielokrotnie miałem okazję wykonywać np w trakcie prezentacji. Dlatego ta technika jest do wykonania najczęściej jako sztuka dla sztuki. Jednak jej praktyczne zastosowanie jako procedura jest bez sensu a nawet może być groźna..
Zauważ że sam z niej zrezygnowałeś i asekurujesz się pod lodem liną asekuracyjną i techniką ewakuacji z pod lodu.

W dalszym ciągu chciał bym abyś spróbował to wyjaśnić.

nuras5 napisał/a:
napisał/a:

jacekplacek napisał/a:
Zamarznięcie automatu pod wodą, to trochę inna skala.


Niewiele -również wystarczy na chwilę zablokować wypływ.

Że co?
Możesz opisać jak to robisz?


[ Dodano: 03-02-2012, 17:54 ]
llopezor napisał/a:
Włodku generalnie się z Tobą zgadzam ale nie rozumiem przez kogo jest ta czynność nie zalecana


Bezsensowne przepychanki zajęły mi czas. Dziś mam dzień "papierowy" to mam czas na zaległą odpowiedź Tobie.
Pisałem o pojedynczej flaszce czyli o najbardziej typowych konfiguracjach. W nich standardem jest jedna flaszka, wciąż tylko czasem są montowane dwa niezależne AO, często na zaworach typu Y z gałkami skośnie ustawionymi do tyłu. To z założenia nie jest dobra konfiguracja do samo-zakręcania zaworów lub zakręcania partnerskiego. Wynika to także z tego że nurkowie nie zawsze mają poprawnie skonfigurowane węże a często partnerska kontrola przez d=zanurzeniem nie jest robiona sumiennie. W efekcie partner może błądzić w gmatwaninie węży.

Żeby nie być gołosłownym tu masz dwie fotki z ćwiczenia procedury partnerskiego zakręcania w najistotniejszym momencie kontroli, który to zawór trzeba zakręcić. Cała procedura partnerskiego zakręcania jest trochę bardziej rozwinięta niż te dwie fotki pokazujące jeden element umiejętności.




Często w połączeniu z brakiem opanowania procedury i jej kluczowych czynności może to doprowadzić do zakręcenia nie tego zaworu który trzeba.

Ten mój pogląd wynika z tego że w żadnej znanej mi federacji rekreacyjnej nie zaleca się i nie ćwiczy zakręcania zaworów. Skoro nie ma tego w programach poziomu rekreacyjnego to oznacza wprost że nie jest to czynność zalecana przez znane mi federacje.

Nie analizowałem pod tym względem programów SDI, IANTD dla rekreacji. Pewnie instruktorzy tych federacji omówią jak to jest u nich w standardach

To wszystko wyżej nie oznacza że tych procedur nie można stosować po spełnieniu kilku prostych warunków:
- mając poprawnie skonfigurowane AO,
- świadomość posiadanej konfiguracji sprzętu,
- sensowną konstrukcję zaworu (w praktyce tylko zawór T jeśli pojedyncza flaszka),
- odpowiednie umiejętności kręcenia gałkami.

[ Dodano: 03-02-2012, 17:56 ]
llopezor napisał/a:
Moim zdaniem każdy kto ma flachę 2-zaworową i pływa z 2 zestawami automatów powinien znać możliwości i ograniczenia takiego rozwiązania.

Tak, jak widzisz po tym co wyżej napisałem, mamy podobny pogląd.
:)
 
 
Bogdan WEG
[Usunięty]

Wysłany: 04-04-2012, 23:17   

slawek290 napisał/a:
Tak na prawdę wracając to tematu . To trudny kurs i dla kursanta i dla instruktora , jak podejrzewam .

Czyta może ktoś kto chciałby na Zakrzówku popróbować zabawy w prawdziwej toni przed takim kursem :????:


Ja Bardzo chętnie sprobuje. :papa:

[ Dodano: 05-04-2012, 00:33 ]
TYMOTEUSZ napisał/a:
Jakos zawsze z wypowiedzi gue-owców uwazalem tą sekte za przewrazliwionych i az zabardzo zachowawczych.no ale to o czym piszecie dla mnie to bzdura ,zdecydowanie zgadzam sie z jackiem-oddycham az sie skonczy a jak sie skonczy przechodze na drugi


Po zmianie konfiguracji na SM, cwiczylem w toni awarie o której piszecie
Gue zakreca na amen, Jacek oddycha do końca, a ja spoooookoooojnie zakrecam zawor butli z której oddycham i teoretycznie to nawet nie muszę szukać przyczyn tej awarii.

Chcąc wziąć oddech ,odkrecam i tak aż do wynurzenia.
Istota ćwiczenia, było nieuzywanie drugiej butli.

W związku z tematem szkolenia adv.ntx i deco proc.
Czy ten kurs można zrobić w konfiguracji SM?
Ostatnio zmieniony przez Bogdan WEG 05-04-2012, 01:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BitPump 



Stopień: DIR-ektor
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-04-2012, 06:43   

Bogdan WEG napisał/a:
W związku z tematem szkolenia adv.ntx i deco proc.
Czy ten kurs można zrobić w konfiguracji SM?


Tak.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed