Wiek: 43 Dołączył: 26 Gru 2007 Posty: 208 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-05-2012, 13:23
JacekKG napisał/a:
Widze ze te cale padi to takie jechanie po bandzie
Kolega dostal owd to chyba 18 czy 19 m po 4 nurkowaniach na basenie (jak ma 2m to gora) i jednym nurku na jeziorze na 5m
To moze tlumaczyc koniecznosc uzywania fajek
z tego co się orientuję to 18m jest granica dla OWD ale kursant może nurkować w warunkach przypominających warunki na jakich był szkolony... w tym momencie nie powinien przekraczać 5m gł przy nurkowaniu nawet posidając licencję (oczywiście nikt by tego nie przestrzegał)
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 10-05-2012, 15:15
Cytat:
Czyli generalnie, fajka może nam się przydać na morzu, i tam warto ją mieć. Ale czy ma jakiekolwiek zastosowanie na Zakrzówku, czy podobnym akwenie?
Co prawda niedawno po mojej nieudanej próbie nawigacji wracaliśmy cała grupą od smoka na powierzchni na płetwach, ale dużo lepiej jest płynąć na plecach - większy relaks .
W sumie to prawda - na Zakrzówku wiele rzeczy nie jest nam potrzebne - to akwen treningowy. Podobnie jest z boją w znaczeniu strzelania aby nas łódka nie rozjechała. Jak ktoś nie włóczy się po środku dna lub w toni tylko pływa przy ścinach to bojka nie jest mu potrzeba dla bezpieczeństwa.
Ale wracając do rurki i Zakrzówka. Pewnego dnia jednemu nurkowi zgubił się partner. Pod wodą się zgubił, na powierzchnię nie wychodzi. Więc zmartwiony partner pływał szukając bąbli. Na plecach nie, bo wiadomo, kiepsko się szuka bąbli pływając na plecach. Na automacie na brzuchu, trochę głupio zużywać powietrze kiedy za chwilę może się przydać do szukania pod wodą.
Więc pływał na brzuchu, bez automatu i bez fajki i jak kolega się znalazł, to niedoszłego zdenerwowanego ratownika musiał holować do brzegu. Niedoszły ratownik wygrzebał fajkę z bagażnika samochodu, wsadził do kieszeni suchacza i nigdy więcej jak na razie nie potrzebował, bo oczywiście jak się płynie na autobus czy z autobusu to najłatwiej na plecach ale rurka w kieszeni to rurka w kieszeni.
Ale to prawda, że po pierwsze rurka jako zabezpieczenie przydaje się na morzu. Rzadko się przydaje, ale większość nurków w życiu nie prosiło o powietrze, a octopusy mamy. Oczywiście fajka nie jest tak kluczowa ale czasami się przydaje.
Ale tak jak pisałem to czy nurek ma fajkę to jego wybór. Ale od zawodowców oczekuje się pełnych, rozsądnych rekomendacji aby samemu na ich podstawie podejmować decyzje, oceniać nasze ryzyko, itp.
Jeżeli instruktor mówi kursantom na poziomie rekreacji "nie bierzcie fajek na morze bo po co" to moim zdaniem popełnia błąd.
Ale to był post o 6 nowych instruktorach a my tu nie na temat czyli na temat rurek. Dodam, że tak dobrej i wyrównanej grupy nie miałem dawno. Niech ci którzy wiedzą jak wyglądają kursy instruktorskie PADI ocenią że na teorię mogliśmy poświęcić tak mało czasu że od piątku do piątku (8 dni) zrobiliśmy 7 popołudniowych sesji na wodach otwartych (Zakrzówek) plus basen. Mieliśmy więc czas na ćwiczenia i pozowanie do takich fotek jak ta która wywołała dyskusję
MSC
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 17:39
arkac123 napisał/a:
Czyli generalnie, fajka może nam się przydać na morzu, i tam warto ją mieć. Ale czy ma jakiekolwiek zastosowanie na Zakrzówku, czy podobnym akwenie?
Traktuję fajkę jako urządzenie ratunkowe bardzo rzadko przydatne. Zatem na morzu warto ją mieć bo stosunkowo często pomoże walczyć z falam i niespodziewanym zniesieniem na wody mocno otwarte . Natomiast aby była niezbędna na spokojnym akwenie trzeba splotu mocno nie korzystnych okoliczności czyli utraty źródła wyporu i konieczności dłuższego płynięcia np po wzburzonym akwenie (np j Sławskie potrafi się mocno rozbujać fale około 1 m). Nie zawsze zrzut balastu jest możliwy aby z ciężką głową utrzymanie się na powierzchni było stosunkowo łatwe dla każdego.
Ta niezbędność fajki to w sumie już bardzo stare przyzwyczajenia z okresu gdy nie było kompensatorów pływalności. Bez fajki utrzymanie głowy ponad powierzchnią było dość mocno wysiłkowe.
Dzisiaj o ile z przykładem instruktorskim mienia fajki gdy standard federacji tego wymaga nie ma co dyskutować. Natomiast w swojej praktyce chętnym na zdjęcie fajki (bo przeszkadza przy masce ponad wszelką wątpliwość) zalecam chytre ćwiczenie przepłynięcie, z pełnym sprzętem, na brzuchu, szerokości na Nauczycielskim, przy nie wypełnionej kamizelce cały czas patrząc gdzie się płynie.
Pokazuję technikę kandydatowi na bez-fajkowca i płyniemy razem tak samo .
Da radę to znaczy że sobie poradzi z bardzo mało prawdopodobną sytuacją
Nie da rady, trudno, on wie że musi poćwiczyć aby zrezygnować z fajki
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 10-05-2012, 17:42, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 18:10
Włodek K napisał/a:
Zatem na morzu warto ją mieć bo stosunkowo często pomoże walczyć z falam i niespodziewanym zniesieniem na wody mocno otwarte
Nurek w lekkim sprzęcie unosi się jak ping-pong. Nurek w ciężkim ma spory bezwład i fala przelewa się nad nim. W pierwszym przypadku fajka jest zbędna, bo tylko wydłuża martwą strefę. W drugim jest zbędna, bo wydłuża martwą strefę i jest zalewana. W czym widzisz jej użyteczność? Najtrudniejsze warunki jakie miałem(ciężki sprzęt) to na Zatoce(Kanonierka) wiatr ok 6B, krótka ostra fala rzędu 1,5m: nikt nie używał fajki. Podobne warunki miałem na Abille i Trałowcu. Nie spotkałem nurka technicznego, który używałby fajki.
Natomiast w pełni zgadzam się, że nurek OWD nie potrafiący używać fajki, został na kursie oszukany: ma umieć, bo nurkowanie z fajką dostarcza wiele frajdy - choćby w sytuacji jaką w jednym z postów opisał Maciek:płytka woda, fajne widoczki.
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 19:32
jacekplacek napisał/a:
Nurek w lekkim sprzęcie unosi się jak ping-pong. Nurek w ciężkim ma spory bezwład i fala przelewa się nad nim.
Nurek ma zawsze bezwładność i czy krótka fala czy dłuższa będzie się przez niego fala przelewała zwłaszcza gdy znajdzie się w strefie rozkołysu. Wyjątek stanowią długie fale o wielometrowej długości na których nurek dodatni będzie unoszony swobodnie wraz z falą.
Problem z fajką to problem nie tego jaka fala jest a tego że trzeba ją umieć wykorzystać.
Trudno Jacek wymagać od nurków technicznych wykorzystania fajki gdy jej poprostu nie mają. Pewnie dlatego nie widziałeś jej wykorzystania podczas falowania
Zauważ też że czasem nurek na morzu może znaleźć się daleko od brzegu, łodzi i wtedy znacznie wygodniej jest nawigować płynąc przodem, sprawdzając kierunek podnosząc tylko nieco maskę ponad poziom wody a nie na plecach patrząc na oślepiające słoneczko aż karczycho odpada .
Nawet płynąc na plecach można porządną fajkę wykorzystać do oddychania z nad przelewających się fal na nurkiem. Ale to też trzeba spróbować aby się przekonać że fajka to nie jest jakiś mit a całkiem przydatne narzędzie do rozwiązywania niektórych problemów np tych które mogą być spowodowane strzałem wody prosto w gardło gdy nurek sobie dynda wśród rozhuśtanej wody zanim wyjdzie na brzeg/ponton/łódź.
No ale jak wiesz wszystkiego trzeba się nauczyć aby umieć docenić zalety.
KSD [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 19:47
Ciekawy temat z tą fajką się rozwinął.
Myślę, że warto aby jakiś moderator wydzielił to do osobnego tematu
Akurat odnośnie fajki widziałem jedno dające do myślenia zdarzenie. Siedząc w zeszłym roku na pomoście nad jednym z naszych bardziej znanych jezior, byłem świadkiem ciekawej rozmowy instruktora z kursantem. instruktor siedział już w wodzie i czekał, a do niego dochodził właśnie kurasnt. Rozmowa była następująca:
I: a fajkę gdzie masz?
K: Yyy, nie mam, nie zabrałem...
I: to szoruj po nią spowrotem
K: ale po co mi teraz fajka?
I: bo takie są standardy
K: ale ty nie masz teraz fajki?
I: bo ja jestem instruktorem, a ty jak chcesz zaliczyć kurs masz mieć fajkę, nie dyskutuj
W sumie przykład skrajny i pewnie dydaktyka instruktora nienajlepsza, jakkolwiek sytuacja dająca sporo do myślenia. Sama konieczność posiadania bo standardy tak mówią, jest dość mało przekonywująca. Osobiście niebrałbym ze sobą sprzętu którego wykorzystania na danym nurkowaniu nie widzę (w tym wypadku bezwietrzna pogoda i płytka woda z powierzchnią gładką jak stół).
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 20:25
KSD napisał/a:
K: ale po co mi teraz fajka?
I: bo takie są standardy
K: ale ty nie masz teraz fajki?
To przykład nie zrozumienia po co ta fajka na szkoleniu jest przydatna. Wiele ćwiczeń zwłaszcza basenowych wykorzystuje fajkę do różnych celów dydaktycznych. Na wodzie otwartej jest powtórka tego czego uczył się kursant na basenie.
Np wspomniana przez Maćka wymiana fajki na AO ma uczyć poprawnego wkładania ustnika i odruchu przedmuchiwania urządzenia oraz poprawnego pobierania powietrza z ustnika. Uczy się metody i fajka znakomicie zastępuje AO. Czy pływanie po powierzchni z fajką jest prozaiczną sprawą. Ale nie każdy jak widać zdaje sobie sprawę z tego że to ćwiczenie ma uczyć poprawnego stabilizowania się nurka płetwami, uzyskania i utrzymania środka ciężkości w wysoko ustawioną butlą, poprawnej pracy płetwami w tym stylu, poprawnego oddychania przez ustnik, przyjmowania poprawnej sylwetki itp cele o których powinien wiedzieć instruktor i przez odpowiednie omówienie oraz prezentacje wprowadzać to na kursie.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 20:59
Włodek K napisał/a:
Nurek ma zawsze bezwładność i czy krótka fala czy dłuższa będzie się przez niego fala przelewała zwłaszcza gdy znajdzie się w strefie rozkołysu. Wyjątek stanowią długie fale o wielometrowej długości na których nurek dodatni będzie unoszony swobodnie wraz z falą.
No właśnie... nie całkiem Nurek z pełną singlową 15stką jest nieco przeważony, ale nie na tyle, żeby Go woda zalewała: widziałem to nie raz i nie dwa: te same fale, które mnie przewalały się nad głową, singlowców unosiły delikatnie na sobie Może bardzo krótka fala w jeziorze zachowa się inaczej, ale w jeziorze ponad 0,5m fale to już poważna sprawa - na wielu wręcz nieosiągalna.
Włodek K napisał/a:
Zauważ też że czasem nurek na morzu może znaleźć się daleko od brzegu, łodzi i wtedy znacznie wygodniej jest nawigować płynąc przodem, sprawdzając kierunek podnosząc tylko nieco maskę ponad poziom wody a nie na plecach patrząc na oślepiające słoneczko aż karczycho odpada .
Od płynięcia na kierunek jest kompas. Na Zatoce w razie falowania najefektywniejszą metodą - jaką sprawdziłem i jaką mi polecano - jest wzięcie namiaru na łódź, zejście pod falowanie i płynięcie bez walki z prądami wewnątrz fali - to zbyt głęboko dla fajki. Natomiast płynąc po powierzchni... hmmm - promień widnokręgu jest zależny od wysokości oka obserwatora. Jak myślisz: ile wynosi ten promień z wysokości kilku-kilkunastu cm? Dołóż falowanie, gdzie cokolwiek zaobserwujesz tylko na szczycie fali... to bardzo niewiele czasu na obserwację i znacznie lepiej skupić się na wykorzystaniu kołowego ruchu wody w fali, niż kombinować z fajką i usiłowaniem natężonej obserwacji - namiar i co jakiś czas korekty są wystarczające.
Jak kogoś interesuje "co widać z powierzchni wody", fajny art. kpt. Baranowskiego:
http://www.krzysztofbaranowski.pl/article_222.php
Włodek K napisał/a:
Nawet płynąc na plecach można porządną fajkę wykorzystać do oddychania z nad przelewających się fal na nurkiem. Ale to też trzeba spróbować aby się przekonać że fajka to nie jest jakiś mit a całkiem przydatne narzędzie do rozwiązywania niektórych problemów np tych które mogą być spowodowane strzałem wody prosto w gardło gdy nurek sobie dynda wśród rozhuśtanej wody zanim wyjdzie na brzeg/ponton/łódź.
Uważasz, ze łatwiej opróżnić zalaną fajkę, niż zamknąć na chwilę usta i wstrzymać oddech? Jeżeli fala jest taka, że zalewa nurka, zaleje Go i z fajką. Nie raz widziałem dzielnie dławiących się wodą fajkarzy, podczas gdy inni nie mieli najmniejszych problemów - nie mieli, bo to fajka ich dostarczała
Dołączył: 18 Mar 2012 Posty: 959 Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 10-05-2012, 22:08
Ale na kursach padi wiekszosc wykladow to marketing, prawda? Chodzi o to zeby przy okazji kursu sprzedac jak najwiecej sprzetu, tak?
Ale nadal nie wiem czemu instruktor ma pojedyncze zrodlo gazu? Co sie dzieje jak automat przestanie podawac lub zamarznie? Biedny kursant zostaje sam na dnie?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 22:20
JacekKG napisał/a:
Ale na kursach padi wiekszosc wykladow to marketing, prawda? Chodzi o to zeby przy okazji kursu sprzedac jak najwiecej sprzetu, tak?
KAŻDY kurs to marketing. Instruktor byłby idiotą, gdyby nie zachęcał do inwestowania w branżę z której żyje. Od instruktora prawa jazdy usłyszysz jak ulepszyć auto, co dokupić by jazda była bezpieczniejsza itp. Na kursie narciarskim dowiesz się gdzie i jak dobrze kupić narty - to skąd pomysł, że na kursie nurkowym miałoby być inaczej? Mamy zachęcać do hokeja, czy jak?
JacekKG napisał/a:
Ale nadal nie wiem czemu instruktor ma pojedyncze zrodlo gazu? Co sie dzieje jak automat przestanie podawac lub zamarznie? Biedny kursant zostaje sam na dnie?
Kończyłeś jakiś kurs nurkowy, czy tylko dla draki robisz z siebie głupa? Bo jeżeli kończyłeś, to wiesz jaki jest jego przebieg, jaki sprzęt obowiązkowy, i co na jakim etapie powinien kursant umieć.
A tak już całkiem na marginesie: jak JA kończyłem swój pierwszy kurs nurkowy, nie było ani octopusów, ani jacketów ani podwójnych zaworów(nawet na twinach) I co wtedy byś zrobił? Zesrał się ze strachu i umarł?
Dołączył: 18 Mar 2012 Posty: 959 Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 10-05-2012, 22:30
Tak kazdy, ale z mojego pamietam ze powiedzieli co kupic najlepiej (co zajelo jedna godzine o sprzecie) i gdzie sa jakies sklepy w ktorych dostaniemy rabat jak powolamy sie na kurs.
A w kolega w padi na kazdym wykladzie sluchal ze jego instruktor ma dobry sprzet ktory mozna u niego zakupic.
Wyobraz sobie takiego owd ktory 1czy 2 raz jest na jeziorze i nie potrafi jeszcze dobrze utrzymac plywalnosci a tam instruktorowi siada jedyny automat jaki ma .......
Chyba z tego powodu inne organizacje nakladaja obowiazek dwoch niezaleznych zrodel gazu.
A moze inaczej, jakie organizacje pozwalaja na pojedyncze zrodlo gazu na kursach dla instruktora?
Wiek: 58 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-05-2012, 22:34
JacekKG napisał/a:
Ale na kursach padi wiekszosc wykladow to marketing, prawda?
Nieprawda
JacekKG napisał/a:
Chodzi o to zeby przy okazji kursu sprzedac jak najwiecej sprzetu, tak?
Nie
JacekKG napisał/a:
Ale nadal nie wiem czemu instruktor ma pojedyncze zrodlo gazu? Co sie dzieje jak automat przestanie podawac lub zamarznie? Biedny kursant zostaje sam na dnie?
Zapraszam na kurs. Forum to nie jest miejsce do nauki nurkowania. Jeśli chcesz się dowiedzieć bez przychodzenia na kurs kup sobie podręcznik PADI OWD (są ogólnie dostępne) i zapoznaj się z materiałem tam zawartym. Znajdziesz odpowiedzi na pytania, które zadajesz. Pamiętaj jednak, że przeczytanie podręcznika nie jest równoznaczne z tym, że zostaniesz nurkiem.
Jeśli jesteś zainteresowany kursem, szczegóły możemy ustalić na pw.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 22:42
JacekKG napisał/a:
Wyobraz sobie takiego owd ktory 1czy 2 raz jest na jeziorze i nie potrafi jeszcze dobrze utrzymac plywalnosci a tam instruktorowi siada jedyny automat jaki ma .......
Instruktor ma DWA automaty: główny i zapas. Tak samo jak każdy nurek w zespole.
JacekKG napisał/a:
Chyba z tego powodu inne organizacje nakladaja obowiazek dwoch niezaleznych zrodel gazu.
Na OWD? Nie znam takiej organizacji. Sam szkoliłem się w kilku, moi koledzy szkolą w kolejnych: najpopularniejszą jest konfiguracja PADI - w CMASie też.
JacekKG napisał/a:
A moze inaczej, jakie organizacje pozwalaja na pojedyncze zrodlo gazu na kursach dla instruktora?
Dywersyfikacje źródeł gazu rząd przewiduje na rok 3051, więc obywatelowi nie wypada się wychylać przed szereg.
Na zdjęciu każdy ma przecież po dwa II stopnie. Czego im brakuje?
Instruktor nurkuje z kursantem, który podczas kursu przecież uczy się (ćwiczy to) podawania oktopusa, oddychania z jednego automatu, wynurzania ceza, rzucania pasa balastowego.
Mi instruktor polecił sprzęt - na szczęście, bo straszne głupoty bym kupił. Piszę to już z perspektywy pewnego czasu.
Wiek: 63 Dołączył: 21 Sie 2010 Posty: 102 Skąd: Kraków
Wysłany: 10-05-2012, 22:50
JacekKG, Ty to jakiegoś pecha chyba miałeś. U mnie na kursie nikt niczego nie proponował do sprzedaży. Nie było żadnego marketingu, tylko konkretne omówienie teorii. A co do źródeł gazu, to wszyscy instruktorzy mają pojedyncze butle, zresztą widziałem kursy prowadzone przez inne centra (nie wiem jakie organizacje)i było tak samo.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 22:52
ZielonySmok napisał/a:
Na zdjęciu każdy ma przecież po dwa II stopnie. Czego im brakuje?
Zdublowanie drugich stopni, to nie zdublowanie źródeł gazu. Zdublowane źródła gazu to: dwie butle + dwa drugie stopnie + dwa pierwsze stopnie.
Dołączył: 18 Mar 2012 Posty: 959 Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 10-05-2012, 23:29
jacekplacek napisał/a:
JacekKG napisał/a:
Chyba z tego powodu inne organizacje nakladaja obowiazek dwoch niezaleznych zrodel gazu.
Na OWD? Nie znam takiej organizacji. Sam szkoliłem się w kilku, moi koledzy szkolą w kolejnych: najpopularniejszą jest konfiguracja PADI - w CMASie też.
JacekKG napisał/a:
A moze inaczej, jakie organizacje pozwalaja na pojedyncze zrodlo gazu na kursach dla instruktora?
WSZYSTKIE
Jak pamietam, wszyscy instruktorzy na P1 mieli dwa niezalezne zrodla powietrza ( dwie butle z separatorem, 2 pierwsze i 2 drugie stopnie), na moim i na tych na ktorych robilem za obsluge powierzchniowa
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 23:31
jacekplacek napisał/a:
Jeżeli fala jest taka, że zalewa nurka, zaleje Go i z fajką. Nie raz widziałem dzielnie dławiących się wodą fajkarzy, podczas gdy inni nie mieli najmniejszych problemów - nie mieli, bo to fajka ich dostarczała
I to jest powód, dla którego ja osobiście fajkę "ciepłam" do szafy i zabieram ją jedynie na snorki. Dla mnie fajka daje absolutnie fałszywe poczucie bezpieczeństwa- podkreślam, że jest to moje zdanie i nikogo na nie nie nawracam. Nawet na snorkach, wyjmuję ustnik fajki z ust jak schodzę na bezdechu. dlaczego? Ano dlatego, że tak mi się z głową porobiło od tego scuba, że jak czuję ustnik w gębie pod wodą to bezmyślnie chcę nim zaczerpnąć powietrza jak z AO. Prawdopodobnie zaraz się dowiem, że mnie nie nauczono na kursie prawidłowego korzystania z fajki Jest jednak jak jest i z dwojga złego wolę pływać po powierzchni bez fajki i wbrew "standardom" niż utopić się zgodnie z nimi
kurde chyba pójdę do mojego CN z reklamacją, bo nie było żadnego marketingu! i twinów podczas OWD też nie!
Ostatnio zmieniony przez Fridzia 10-05-2012, 23:33, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko