Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 10-05-2012, 23:42
Fridzia napisał/a:
Dla mnie fajka daje absolutnie fałszywe poczucie bezpieczeństwa- podkreślam, że jest to moje zdanie i nikogo na nie nie nawracam.
Znowu powiesz, że święto, że się z Tobą zgadzam. A zgadzam się. I to w 100%.
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 23:49
@ jacek- no kurde nie chciałam się przyznawać, ale pewnie sam się domyśliłeś, że się na samym "chceniu" nie skończyło niestety... "pociągłam" solidnie
@hubert- eee tam! Jakbyśmy ogłaszali święto jak się z Tobą zgadzam to mielibyśmy więcej świąt niż w Grecji Ja się tylko droczę... Tak naprawdę to mega konserwa ze mnie.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2012, 23:56
JacekKG napisał/a:
Jak pamietam, wszyscy instruktorzy na P1 mieli dwa niezalezne zrodla powietrza ( dwie butle z separatorem, 2 pierwsze i 2 drugie stopnie), na moim i na tych na ktorych robilem za obsluge powierzchniowa
Ciekawe gdzie? Byłem w kilku klubach CMAS w tym w jednym z największych i najstarszych w Polsce. Nurkuję też już parę lat i trochę tych kursów widziałem: raczej mierny poziom. Instruktorzy miewali twinsety, ale tylko dlatego, że nic innego nie mieli.
Może w dużym skrócie opiszę o co chodzi w szkoleniu nurkowym: jeżeli kursant nie radzi sobie na metrze, nie idzie na dwa metry. A sytuację OOG ćwiczy się na każdym nurkowaniu. Po kursie też.
[ Dodano: 10-05-2012, 23:57 ]
Cytat:
@ jacek- no kurde nie chciałam się przyznawać, ale pewnie sam się domyśliłeś, że się na samym "chceniu" nie skończyło niestety... "pociągłam" solidnie
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-05-2012, 01:04
Fridzia napisał/a:
Nawet na snorkach, wyjmuję ustnik fajki z ust jak schodzę na bezdechu. [...] Prawdopodobnie zaraz się dowiem, że mnie nie nauczono na kursie prawidłowego korzystania z fajki
Wręcz przeciwnie.
Podczas freedivingu zaleca się właśnie takie postępowanie między innymi z powodu znacznie mniejszego napięcia mięśni ust co zmniejsza zapotrzebowanie na tlen. Także wzięcie wdechu po wynurzeniu jest bezpieczniejsze - mniejsze ryzyko zachłyśnięcia się. Bardzo często podczas treningów fajki są przywiązane ~metrowymi linkami do boi sygnalizacyjnej (pod wodą fajka nie nadaje się do oddychania )
Relaksować się niewątpliwie łatwiej i skuteczniej można z fajką ale są zawodnicy przygotowujący się do nurkowania leżąc na plecach.
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 11-05-2012, 19:37
JacekKG napisał/a:
Tak kazdy, ale z mojego pamietam ze powiedzieli co kupic najlepiej (co zajelo jedna godzine o sprzecie)
Albo masz słabą pamięć albo ktoś Cię bardzo mocno oszukał.
JacekKG napisał/a:
Ale na kursach padi wiekszosc wykladow to marketing, prawda?
Nie prawda.
JacekKG napisał/a:
Chodzi o to zeby przy okazji kursu sprzedac jak najwiecej sprzetu, tak?
Nie prawda dla zdecydowanej większości kursantów. No chyba że instruktor ma z kretynem do czynienia. Normalny człowiek na namolność reaguje dość zdecydowanie.
JacekKG napisał/a:
Ale nadal nie wiem czemu instruktor ma pojedyncze zrodlo gazu?
Ja też nie wiem bo standard chyba wszystkich federacji od lat nakazuje instruktorom mieć zapasowe źródło powietrza np. w postaci co najmniej octopusa.
JacekKG napisał/a:
Co sie dzieje jak automat przestanie podawac lub zamarznie? Biedny kursant zostaje sam na dnie?
Ja nie wiem kto Ci tak w głowie namieszał i czego Cię uczono. Bo mnie się zdaje że odpowiedzią na tego typu problemy jest partnerstwo wzajemne i stosowne procedury uczone już na pierwszych zajęciach basenowych.
[ Dodano: 11-05-2012, 20:08 ]
Niestety cała wczorajszo wieczorna długa odpowiedź mi się wcięła gdzieś podczas wysyłania. Już mi się nie chce obalać mitów którymi się posługujesz dla udowodnienia tezy o tym że fajka jest be zawsze i wszędzie a najbardziej tak gdzie jej nie używają bo przeszkadza w podaniu gazu na długim wężu.
Teraz tylko króciutkie niektóre wnioski i sugestie.
jacekplacek napisał/a:
No właśnie... nie całkiem Nurek z pełną singlową 15stką jest nieco przeważony,
Nie jest przeważony gdy rozmawiamy o bezwładności. No chyba że mylimy pojęcia wagi wyważenia i masy nurka.. Różnica w bezwładności między lekkim a ciężkim nurkiem to dla faceta 100 kg jakieś 9 % różnicy. To naprawdę mało aby tak kategoryczne wnioski wyciągać.
jacekplacek napisał/a:
Od płynięcia na kierunek jest kompas. Na Zatoce w razie falowania najefektywniejszą metodą - jaką sprawdziłem i jaką mi polecano - jest wzięcie namiaru na łódź, zejście pod falowanie i płynięcie bez walki z prądami wewnątrz fali
Tak kompas fajna sprawa, ale.
Fale to ruch kołowy na wierzchu idzie w jedną stroną w głębi wraca cząsteczka wody w drugą stronę. W wodzie zawsze nawet na jeziorku pojawiają się prądy znoszące. Na zatoce ponoć są to duże prądy. Zatem taka fala i prąd prawie zawsze namiesza i nurkowi jest pod górkę Musi także mić gazu np aby dopłynąć z 500 m bo go zniosło.
jacekplacek napisał/a:
Jak myślisz: ile wynosi ten promień z wysokości kilku-kilkunastu cm? Dołóż falowanie, gdzie cokolwiek zaobserwujesz tylko na szczycie fali...
Owszem z górki fali np o H = 1 m widzisz na jakieś 2 mile morskie. Gdy nie ma fal z powierzchni wody oko widzi brzeg z co najmniej 800 m np J Łagowskie i tzw trasa kajaków Z powierzchni wody widzę brzeg znaczy dół trzcin. Płyń 800 m pod wodą na końcówce gazu.
jacekplacek napisał/a:
Uważasz, ze łatwiej opróżnić zalaną fajkę, niż zamknąć na chwilę usta i wstrzymać oddech? Jeżeli fala jest taka, że zalewa nurka, zaleje Go i z fajką. Nie raz widziałem dzielnie dławiących się wodą fajkarzy, podczas gdy inni nie mieli najmniejszych problemów - nie mieli, bo to fajka ich dostarczała
Oczywiście że tak. Zwłaszcza gdy umiem to zrobić. Wtedy wiem gdy mam wodę w fajce a wydech robię gdy znajdę się z fają na powierzchni. Pływałem z fajką dość sporo także podczas sporych fal na Sławie do 11 km Nigdy nie zachłysnąłem się z fajki. Pewnie mam szczęście skoro inni fajkarze tak się ustawicznie topią. Może poprostu nie wiedzą kiedy mają wodę w fajce.
Natomiast jako że wracasz do RSTC to zapewne wiesz po co akurat uczeń ma mieć fajkę w paszczy zawsze gdy nie ma tam AO?
Ponoć najwięcej problemów na powierzchni powoduje zachłyśnięcie się wodą. Przy fali krótkiej np rozkołysie na zawietrznej statku/łodzi chlapanie może być naprawdę dość spore z różnych stron.
Ale jak dzisiaj rozmawialiśmy.
Na końcu zadałem pytanie
Czy widziałeś mnie w wodzie z fajką? Sam siebie nie widuję z fajką pewnie ze 20 lat oprócz kilku wyjazdów na morza Śródziemne i Adriatyk Gdzie oczywiście spotykałem także fale nawet dość mocne i zawsze fajka mi pomagała a nie mniie topiła. Ale ja to pewnie jakiś dziwny jestem skoro innych topi bezprzykładnie
Szkoda że mi wcięło odpowiedź znacznie bardziej dokładną
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 11-05-2012, 21:03
Włodek K napisał/a:
Nigdy nie zachłysnąłem się z fajki. Pewnie mam szczęście skoro inni fajkarze tak się ustawicznie topią. Może poprostu nie wiedzą kiedy mają wodę w fajce.
Ciepło , ciepło. Kilka lat temu będąc z synem na basenie i ćwicząc w ABC , zauważyłem na torze obok ojca ( ok 40 lat) z synem 8-9 letnim . Mieli fajkę Technisub z zaworkami w dolnej części obniżającymi poziom wody po wynurzeniu i ułatwiające usuwanie wody. Też takich używamy. W pewnej chwili człowiek zwrócił się do mnie z pytaniem co jest nie tak , bo w sklepie sprzedawca powiedział że zaworki w dolnej części służą do ...... niewpuszczeniu wody do środka fajki podczas zanurzenia , i że po wynurzeniu, pozostając z głową pod wodą nasz delikwent będzie mógł oddychać . I za każdym razem gość łykał wodę z basenu i ksztusząc się wyskakiwał na powierzchnię . Dopiero po wytłumaczeniu on i syn mogli normalnie korzystać z fajki robiąc wydech , usuwając wodę, nie wynurzając głowy. Cóż więcej dodać ? Nie pytałem już gdzie robił zakupy.
Czyli nawet na fajkę potrzebny jest kurs , szczególnie gdy sprzedawca ...... sprzedawał jeszcze wczoraj telewizory.
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 11-05-2012, 21:05, w całości zmieniany 1 raz
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 11-05-2012, 23:10
piotrkw napisał/a:
że zaworki w dolnej części służą do ...... niewpuszczeniu wody do środka fajki podczas zanurzenia , i że po wynurzeniu, pozostając z głową pod wodą nasz delikwent będzie mógł oddychać
.
Wszystko można spłycić i wyśmiać. Najwidoczniej nie umiem z fajki korzystać, przyjmuję to z pokorą. Marna to jednak zachęta dla mnie, skoro jej używanie pozostaje u mnie na poziomie odruchu i grozi utopieniem. Warto tu chyba też rozróżnić
3 rzeczy:
- pływanie po powierzchni, kiedy praktycznie tylko twarz pozostaje w wodzie (czyli sytuacja a'la snorki tyle, że w sprzęcie, woda spokojna) i tu nie mam problemu bo radzę sobie zarówno z fajką jak i bez, z tą uwagą, że skoro radzę sobie "bez" to po co ją brać?
- sytuacja kiedy podczas snorków dajemy nura na wstrzymanym oddechu- tu wolę fajkę wyjać z paszczy, bo mam odruch przeciwny do "nurkowania ssaków" i nic na to nie umiem poradzić... po prostu wolę to wyjąć z pyszczydła i nie ryzykować porządnego łyka wody. Dodam może, że przedmuchanie fajki pod wodą przed wdechem niewiele zmienia w jej funkcjonalności.... niby oczywista oczywistość, ale skoro już mnie mają za debila...
- sytuacja pływania w sprzęcie po powierzchni, przy wysokiej fali- też wolę bez fajki, bo mimo zabezpieczeń. parasoli, żaluzji, bajerów i innych zaworków na szczycie fajki, bardzo często dochodzi do zalania, a pływając z fajką nie mam (JA) takiego wyczucia fali i momentu zaczerpnięcia oddechu jak bez. Dlatego właśnie napisałam, że fajka MNIE OSOBIŚCIE daje bardzo zawodne poczucie bezpieczeństwa i przez sam fakt, że mam to ustrojstwo w paszczy nie jestem czujna tak jak byłbym bez niej. Dlatego wolę nurkować bez niej, bo zdaję się wtedy na własne płuca i/lub AO, a nie polegam na sprzęcie, którego wg. kolegów nie umiem obsługiwać... To chyba dość rozsądne?
Nie wiem czy się wyraziłam, mam nadzieję, że tak Co nie zmienia oczywiście faktu, że jeżeli są tacy ludzie co w każdych warunkach pamiętają o ograniczeniach fajki, będzie to dla nich "niemal" alternatywne źródło gazu.
[ Dodano: 11-05-2012, 23:29 ]
piotrkw napisał/a:
szczególnie gdy sprzedawca ...... sprzedawał jeszcze wczoraj telewizory.
pamiętaj też Piotrze, że pomiędzy tym co mówi sprzedawca, a słyszy klient, zwłaszcza "zielony" klient, bywa daleko jak stąd w pi... du czyli daaaaleko
Ostatnio zmieniony przez Fridzia 11-05-2012, 23:26, w całości zmieniany 3 razy
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2012, 08:44
Fridzia napisał/a:
Najwidoczniej nie umiem z fajki korzystać, przyjmuję to z pokorą.
Fridzia, to nie tak Pamiętam jak za dawnych, CMASowych czasów, kiedy na horyzoncie pojawiał się nurek techniczny - z twinem, stejdżami - instruktorzy klubowi wytykali Go palcami, komentując: zobaczcie jaki cieniarz: bierze tyle sprzętu bo NIE UMIE nurkować! WY- kozaki moje kochane - robicie to samo z jedną flaszką a tamtego leszcza przeciągacie dziurką w nosie "Niestety", taka retoryka jest na forum wyłącznie śmieszna.
Włodek K napisał/a:
Na końcu zadałem pytanie
Czy widziałeś mnie w wodzie z fajką? Sam siebie nie widuję z fajką pewnie ze 20 lat
A widujesz siebie bez octopusa lub wręcz zdublowanego sprzętu? Często nurasz sam: co bierzesz jako niezbędne by zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa? Że nie jest to rurka, już wiemy
Warto by też dopisać: dlaczego dla siebie uważasz rurkę jako zbędną
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 12-05-2012, 08:47, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 12-05-2012, 09:25
Fridzia napisał/a:
Wszystko można spłycić i wyśmiać.
A gdzie to zauważyłaś ??? Ja przynajmniej podczas tego spotkania na basenie wcale się nie śmiałem . Traktowałem to bardzo poważnie . Człowiek mógł się podtopić.
Fridzia napisał/a:
pamiętaj też Piotrze, że pomiędzy tym co mówi sprzedawca, a słyszy klient, zwłaszcza "zielony" klient, bywa daleko
Pamietam , jak najbardziej i pamiętam też na jakich można trafić sprzedawców . Takich że wysłałbym ich tam gdzie napisałaś tak" poetycko" w porównaniu odległości . Niedalej jak wczoraj miałem taki przypadek , ale nie o tym temat.
Pozdrawiam Piotr
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2012, 12:03
jacekplacek napisał/a:
Fridzia napisał/a:
Najwidoczniej nie umiem z fajki korzystać, przyjmuję to z pokorą.
Fridzia, to nie tak
Włodek K. ma na forum opinię bardzo dobrego instruktora i nurka. Nie miałam okazji z nim nurkować, ale też nie mam absolutnie żadnych podstaw do podważania jego kompetencji. Nie mam też wątpliwości że moje, a jego umiejętności to (znowu "poetycki obraz") przepaść. Przedstawiłam sprawę fajki tak jak ją widzę z perspektywy własnego skromnego doświadczenia i naprawdę nie mam problemu z tym, żeby się przyznać, że czegoś nie umiem.
Nie bardzo zrozumiałam o co Ci chodziło z tym przykładem z twinami...
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2012, 14:26
Fridzia napisał/a:
Włodek K. ma na forum opinię bardzo dobrego instruktora i nurka.
Nie odniosłem się do Włodka - nic nie wyśmiewał ani tu ani w realu.
Nie macie wrażenia, że dla pełnej redundancji powinno się zbierac dwie fajki na nurkowanie?
Bo co, jeśli w jednej zaworek strzeli?
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2012, 16:35
Cytat:
Nigdy nie zachłysnąłem się z fajki. Pewnie mam szczęście skoro inni fajkarze tak się ustawicznie topią. Może poprostu nie wiedzą kiedy mają wodę w fajce.
Nie macie wrażenia, że dla pełnej redundancji powinno się zbierac dwie fajki na nurkowanie?
Bo co, jeśli w jednej zaworek strzeli?
Zwłaszcza zimą - wtedy jak wykuwasz się spod lodu, to z jednej fajki oddychasz a pod drugą robisz dziurę - i tak, przekładając fajki, po kawałku przybliżasz się do przerębla
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2012, 19:01
Cytat:
A widujesz siebie bez octopusa lub wręcz zdublowanego sprzętu?
Oczywiście. Np jutro jak niektórzy świeczek nie pozbędą się z nosa będę nie zdublowanym kozakiem
jacekplacek napisał/a:
Często nurasz sam: co bierzesz jako niezbędne by zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa?
Siebie biorę siebie To jak ciężka choroba. Mimo że wkoło masa przyjaznych głów To i tak jesteś sam
jacekplacek napisał/a:
Że nie jest to rurka, już wiemy
No i widzisz zdziwił byś się ale właśnie rurka przydała by mi się raz na całkiem spokojnej wodzie tuż przy pomoście pod zamkiem. Wtedy ze swoim kolegą skruszeliśmy nieco przed pychą własną własnego doświadczenia i jednak czasem słusznych zaleceń organizacyjnych.
Cytat:
Nie bardzo zrozumiałam o co Ci chodziło z tym przykładem z twinami...
To chodzi o to (chyba) że czasem nurkowie poubierają się w bardzo modne klamoty tu twiny (bo mają, bo stać ich, bo modne, bo lepiej w nich wyglądają itp) ale z ich obsługą to już życie skrzeczy wyraźnie.
Chyba dlatego że modnie i fajnie na nurkowisku fajnie wyglądać.
Ja także podlegam dokładnie takim samym wpływom. Miałem fajnego małego twina ale tak z zazdrością patrzyłem na kolegów co mają większego Kurcze ale to chyba taka cecha chłopaków aby się porównywać w wielkości
No to se kupiłem wiegiego No i mam go i już nie zazdroszczę innym wielkości i wyglądu Tyle że z kręceniem gałkami u mnie problem połowiczny (prawa ważna ręka jest zepsuta w barku) to twin fajnie leży na grzbiecie i ze trzy albo cztery nurkowania mogę w nim zrobić. Tylko że ni przyszył ni przyłatał z jego główną zaletą dla mnie. We własnych oczach wyglądam jak głup co to kupił sobie klamota z którego nie może w pełni skorzystać
Ale mam własny SM i to pozwala na wykorzystanie możliwości sprzętu przezemnie.
A twin, no stoi i czeka na mojego absolwenta który uparł się na twina wiegiego (chyba ma podobne do moich kompleksy) to sobie co jakiś czas przyzwyczaja się do tego złomu zanim kupi własny (kpl AO już ma)
Cytat:
Nie mam też wątpliwości że moje, a jego umiejętności to (znowu "poetycki obraz") przepaść.
E tam przesadzasz trochę, ja wciąż się uczę. Nie z kokieterii a z nabycia doświadczenia że wiem że nic nie wiem Jutro w planach dalsze uczenie się fotkowania (woda się trochę poprawiła) i organoleptyczne sprawdzenie jak mi tam będzie w nowej konfiguracji SM oraz dalsze testy skończonej partii P-valve zanim trafi do szczęśliwych użytkowników mogących się nawodnić przed nurkiem ile trzeba
beroduar napisał/a:
Nie macie wrażenia, że dla pełnej redundancji powinno się zbierac dwie fajki na nurkowanie?
Bo co, jeśli w jednej zaworek strzeli?
Błędne założenia wstępne powodują błędną reakcję.
Nie używamy fajek tzw badziewek z zawodnymi zaworkami Jak już chcemy być twardzielami fajkowymi to używamy fajek pataraczek bez zaworków. Fajki z zaworkami są dla mięczaków
oraz dalsze testy skończonej partii P-valve zanim trafi do szczęśliwych użytkowników mogących się nawodnić przed nurkiem ile trzeba
Jak będzie wyglądała kontrola jakości, jak już uruchomisz produkcję? Będziesz sikać osobiście przez każdego p-valva przed jego wysyłką do klienta, żeby móc nakleić "Tested And Approved" ?
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2012, 19:58
Cytat:
Jak będzie wyglądała kontrola jakości, jak już uruchomisz produkcję? Będziesz sikać osobiście przez każdego p-valva przed jego wysyłką do klienta, żeby móc nakleić "Tested And Approved" ?
Dzisiaj zmontowałem partię zaworów. Testowany będzie jeden przez jego dokumentne obsikanie Reszta jest tak czysta że możesz go używać jako słomki z zaworkiem do picia coli
Test szczelności przejdzie każdy zaworek ale na sucho
[quote="Yavox"]Cytat:
Jak będzie wyglądała kontrola jakości, jak już uruchomisz produkcję? Będziesz sikać osobiście przez każdego p-valva przed jego wysyłką do klienta, żeby móc nakleić "Tested And Approved" ?
Dzisiaj zmontowałem partię zaworów. Testowany będzie jeden przez jego dokumentne obsikanie Reszta jest tak czysta że możesz go używać jako słomki z zaworkiem do picia coli
Test szczelności przejdzie każdy zaworek ale na sucho
Wiek: 55 Dołączył: 04 Sie 2003 Posty: 101 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-05-2012, 22:03
Znowu będę w opozycji do fundamentalistów.
Fajkę często miewam w kieszeni skafandra. Jeśli przewiduję możliwość ciut dłuższego płynięcia po powierzchni to zawsze. Stosuję krótką, miękką, silikonową, bez dodatkowych zaworków, którą można upchnąć gdziekolwiek. Wersję ze wszystkimi bajerami zarzuciłem, bo była duża, sztywna i nie do schowania kiedy nie była porzebna.
Macie lepszy pomysł na wygodne (i przyjemne) dopłynięcie do np. Bryzy z brzegu, niekoniecznie podczas walki z falą? Już czekam na sugestię, żeby na plecach, albo że "świadomy nurek" musi płynąć z zadartym łbem.
Dla wielu, którzy zanim zaczęli nurkować całe życie snurkowali, to jest wyjątkowo naturalny i wygodny gadżet. Zresztą fajki używam nie tylko przy nurkowaniu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko