Wiek: 55 Dołączył: 11 Lut 2003 Posty: 21 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-06-2012, 21:25 Podwodni złodzieje
W sobotę, niespełna tydzień temu na V-315, jednym z najładniejszych wraków naszego wybrzeża był pełny wystrój klimatycznego mostka, widocznego poniżej na zdjęciu Tomka Stachury.
Wczoraj na popołudniowym nurkowaniu nie było tam już telegrafu.
Został on skradziony w międzyczasie.
Co z tego, że ten wrak wyjątkowo mi się podobał, co z tego, że chciałem go pokazać wielu za Was, z którymi mam przyjemność nurkować (Aga, Tomek, to własnie o tym V-315 Wam opowiadałem) co z tego, że robimy BUR i inne akcje...
skoro któryś z szyprów współpracując z podwodnym złodziejem rozwalił nam to wszystko, kierowany - no właśnie czym? Brakiem umiejętności myślenia dwa kroki w przód? Zyskiem? Chęcią postawienia sobie telegrafu w piwnicy?
W ostatnich daniach woda od strony Władysławowa była spokojna, na tyle, że spokojnie można było dopłynąć na miejsce nawet niewielkim pontonem.
Może ktoś z Was był tam w tym czasie? Coś widział? Coś wie?
Jeżeli ma to poprawić komuś pamięć, to chętnie zafunduję jakiś pakiet nurkowań bałtyckich, kurs, cokolwiek, komuś, kto wskaże szypra i złodzieja (oczywiście gwarantuję pełną anonimowość).
Chrońmy nasze wraki - wskazując podwodnych złodziei najszybciej jak to możliwe.
Bardzo to przykre co piszesz.
Dlatego ja nigdy nie piszę na forum co i gdzie znajduję pod wodą. A znajduję super fanty. Wszystkie moje znaleziska lądują w muzeum.
Kilka tv było bardzo zainteresowanych nakręceniem fajnego materiału z naszych wyjazdów ale musieliśmy odmówić bo w Polsce niestety jest jak jest.
Nawet Nuras próbował nas namierzyć i podjąć współpracę.
Jak widać mieliśmy rację nie upubliczniając naszych badań.
Mam nadzieję że kiedyś mentalność Polaków się zmieni.
Kiedyś byłem na zlocie Forum-Nuras i ktoś podejrzał kilka zdjęć w moim laptopie. Zostałem wywołany do tablicy. Troszkę poopowiadałem. Myślę że ciekawie bo na sali zrobiła się cisza. Po prelekcji większość pytań była w stylu jak i gdzie. Prawie nikogo nie obchodziła historia związana ze znaleziskami. Najważniejsze było wyciągnięcie informacji gdzie i jak to było znalezione.
nikt ode mnie ze wsi go nie jebnął, zrobił to wytrawny nurek z wytrawnej łodzi taka mentalność, nie upilnujesz. Zresztą nie tylko Polacy na morzu grasują.
Z przykrością popieram kolegę Giz że lepiej siedzieć cicho nawet jak znajdzie się coś naprawdę ciekawego, ludzie nic nie uszanują i tyle.
Dobra Jacek lepiej powiedz ile za niego chcesz bo fajny
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 15-06-2012, 05:59
Giz napisał/a:
Mam nadzieję że kiedyś mentalność Polaków się zmieni.
Skąd wiesz, że to Polacy wyjęli? Strasznie szybkie wnioski
Wojtek Filip napisał/a:
Chrońmy nasze wraki - wskazując podwodnych złodziei najszybciej jak to możliwe.
Możesz przybliżyć ten wrak? Pisząc "nasz" masz na myśli, że należy do Polskiej Marynarki? Leży na polskich wodach terytorialnych?
Swoją drogą, w jednych z najpopularniejszch książek nurkowych w Polsce i na Świecie, wiele miejsca zajmują opisy wydobywania artefaktów z wraków AndreaDorii czy leżącego u wybrzeży Ameryki U-boota. Czy John Chatterton i Richi Kohler to Twoim zdanie zwykli złodzieje? A może inni, umierający za wydobycie łyżeczki, byli złodziejami? Oczywiście masz prawo do własnych ocen, wartości: ja też uważam, że fajnie jak z wraku nie znikają jego części - ale nie nazwę osoby wydobywającej coś z niego złodziejem. Być może chciał wydobyć i jak jeden z kolegów, przekazać do muzeum? Byłbym bardzo ostrożny z szafowaniem poważnymi słowami: ja np. nie dotrzymanie umowy uważam za złodziejstwo. jak myślisz: powinienem to publicznie napiętnować, tylko dlatego, że mam inny system wartości od osoby nie rzetelnej? Przecież nie wszyscy muszą kierować się zasadą "słowo droższe od pieniądza", prawda?
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 15-06-2012, 06:00, w całości zmieniany 1 raz
Czy John Chatterton i Richi Kohler to Twoim zdanie zwykli złodzieje?
Jacku - masz dużo racji przytaczając te przykłady, ale weź pod uwagę, że głównymi motywami wydobywania, przez wymienionych ludzi, tych rzeczy była identyfikacja nowoodkrytego wraku bądź poznanie szczegółów jego historii...
nie wiem czy możesz przyłożyć tą samą miarkę do wyciągania koła sterowego z Trałowca przez jakiegoś nurka, który schowa to w garażu...
też przyrównałbyś go do Richiego Kohlera?
jaką historię odkrywa taki koleś na Traowcu i jakiej identyfikacji dokonuje?
Ostatnio zmieniony przez klon 15-06-2012, 07:17, w całości zmieniany 1 raz
Jacku, doskonale wiesz, że przepisy prawne dotyczące wydobywania "łupów" z wraków w Polsce i w Stanach sa zupełnie inne. Niemniej jednak - mimo, iż R. Kohler odwalił kawał dobrej roboty pod wodą, to osobiście nie jestem zachwycona tą częścią jego działalności (ale ja jestem historykiem, który wszystko by do muzeum zanosił albo zostawiał na swoim miejscu)
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 15-06-2012, 08:04
klon napisał/a:
acku - masz dużo racji przytaczając te przykłady, ale weź pod uwagę, że głównymi motywami wydobywania, przez wymienionych ludzi, tych rzeczy była identyfikacja nowoodkrytego wraku bądź poznanie szczegółów jego historii...
nie wiem czy możesz przyłożyć tą samą miarkę do wyciągania koła sterowego z Trałowca przez jakiegoś nurka, który schowa to w garażu...
też przyrównałbyś go do Richiego Kohlera?
jaką historię odkrywa taki koleś na Traowcu i jakiej identyfikacji dokonuje?
U-Boot to jedno a Andrea Doria drugie. Na AndreaDorii nic nie było odkrywane: szli po porcelanę, która lądowała na półkach w garażu.
Jeszcze raz: JA uważam, że to co na wraku,powinno na nim zostać. Ale to egoistyczne podejście, bo jest tam wtedy co oglądać. Dla mnie, największym barbarzyństwem było rozpożdżenie Kanonierki. Jestem też pewien, że gdyby ktoś wyjął jej kawałek tuż przed rozpiżdżeniem lub teraz - kawałek jakiejś deski z identyfikującym ją napisem - też na "hurra, bij zabij" byłby uznany za bandytę.
Ale najważniejsze: Wojtek nie podał skąd ma informację, czy kradzież miała miejsce. Uważam, że zanim da się nagrodę, powinien ujawnić skąd wiedza, że telegrafu nie zdjęto dla badań, że nie uczyniła tego osoba uprawniona. Nie można traktować "nie ma = ukradli". A już całkowicie chore jest stwerdzenie:
Giz napisał/a:
Mam nadzieję że kiedyś mentalność Polaków się zmieni.
Kurde, następny uważający polskich nurków za złodziei. Jak sami sobie takie opinie wystawiamy, dlaczego ktoś spoza nurkowania miałby uważać inaczej? Już dość kichy narobił Szczur, żeby to teraz powtarzać.
Może przypomnę kradzież napisu w Oświęcimiu: nie Polak był złodziejem, mimo, że w Polsce zginęło.
Andrea Doria to fakt, chodziło mi o to, że o ile moża usprawiedliwić chęć odkrycia historii czy identyfikację obiektu to już wyciąganie dla kolekcjonerstwa jest już dyskusyjne...
tylko zauwazyć też można jakby rozdwojenie sumienia bo:
sowa_m napisał/a:
Jacku, doskonale wiesz, że przepisy prawne dotyczące wydobywania "łupów" z wraków w Polsce i w Stanach sa zupełnie inne
bo podobne stwierdzenie może świadczyć o tym, że jeżeli w jednym kraju czeoś przepisy nie zabraniają to jest spoko i powszechnie akceptowalne, ale jak juz tylko jakiś urzędik wyda odpowiednie zarządzenie to już jest naganne i trzeba piętnować...
takie usprawiedliwianie sumienia w zależności od literki prawa...
Tak dla wyjaśnienia:
sowa_m - domyślam się, że to nie jest Twój sposób myślenia, co wynika jasno z całości Twojego posta, posłużyłem się tylko Twoim cytatem, bo akurat ten fragment ukazuje pewną tendencję
pozdrawiam
k
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 15-06-2012, 08:46
klon napisał/a:
bo podobne stwierdzenie może świadczyć o tym, że jeżeli w jednym kraju czeoś przepisy nie zabraniają to jest spoko i powszechnie akceptowalne, ale jak juz tylko jakiś urzędik wyda odpowiednie zarządzenie to już jest naganne i trzeba piętnować...
Ależ dokładnie tak jest i nie ma się co czarować. Np. Gustloff jest uznany za mogiłę wojenną a nurkowanie na nim jest obecnie czynem nagannym - a do nie dawna tak nie było. Nie mniej, cały czas są to dywagacje. Nie wiemy czy dokonano kradzieży, czy nie: Wojtek nie podał czy i gdzie sprawdził fakt kradzieży. Tak samo jak nie podał w czyjej jurysdykcji prawnej znajduje się wrak: czy jest na wodach terytorialnych Polski ani czyją wrak jest własnością.
[ Dodano: 15-06-2012, 08:50 ]
klon napisał/a:
Andrea Doria to fakt, chodziło mi o to, że o ile moża usprawiedliwić chęć odkrycia historii czy identyfikację obiektu to już wyciąganie dla kolekcjonerstwa jest już dyskusyjne...
Ładnie to nazywasz. Dlatego sugeruję Wojtkowi aby się z lekka zastanowił, zanim wykrzyczy na kogoś "złodziej" i da nagrodę. Chyba, że dla różnych nurków stosujemy różną moralność: amerykanie idą po artefakty, Polacy = złodzieje. Dla mnie jest to nie do przyjęcia.
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 15-06-2012, 08:47, w całości zmieniany 1 raz
Mam nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw.
Jeśli to złodzieje, to tylko łapy poucinać...
Jacku- szansa, że telegraf został wyjęty przez, jak piszesz, osobę uprawnioną, jest minimalna. Obecnie w archeologii podwodnej dąży się do zachowywania znalezisk in situ- konserwujesz, ochraniasz, ale NIE WYCIĄGASZ. Przede wszystkim dlatego, że konserwacja na powierzchni i wystawienie obiektów jest zbyt kosztowne i w Polsce nie ma na to środków.
Wraki zagrożone zniszczeniem, znajdujące się w pogłębianych redach portowych próbuje się przenosić, ale to wyjątkowe sytuacje. W miejscach, które uniemożliwiają dokonanie badań, w których niekorzystne warunki podwodne zagrażają wrakom stosuje się zabezpieczenia- nie wchodząc w szczegóły techniczne- zasypujesz wrak takim ochronnym kopcem:)
Konserwacja in situ, jako preferowany sposób postępowania znajduje się też w najnowszej konwencji unesco dot. podwodnego dziedzictwa (przygotowujemy się do przyjęcia jej) i obejmuje wraki starsze niż 100lat.
Konwencji nie przyjęli oczywiści Amerykanie oraz Anglicy, bo i jedni i drudzy mają za duży biznes oparty na handlu wydobytymi przedmiotami.
Mnie się marzy takie podwodne muzeum, jak u wybrzeży Szwecji i tabliczkami i poręczówkami wyznaczającymi kierunki zwiedzania...
Uważam, że spod wody należy wracać tylko z pięknymi wspomnieniami, albo zdjęciami.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 15-06-2012, 10:10
Torpeda napisał/a:
Jacku- szansa, że telegraf został wyjęty przez, jak piszesz, osobę uprawnioną, jest minimalna
Oczywiście też tak sądzę - tyle, że są to poglądy a nie wiedza. Fundowanie nagrody za złapanie sprawców... czego? Kto i gdzie to zgłosił? Na razie konsekwencje tego działania są takie, że publicznie padła nazwa bogu ducha winnego centrum a parę osób - też publicznie - namawia się, że jak dowiedzą się "kto", dokonają samosądu. To masakra jakaś jest Zobaczcie sami:
http://www.divetrek.com.p...c80dde121#68804
Cytat:
Cały urok artefaktów to oglądać je w wodzie a nie w schowku na miotły. Tak czy inaczej z czasem matoły się wysypią a wtedy zrobimy sobie wycieczkę.
Cytat:
Ps. Jakby się okazało, że to oni albo coś w tym stylu to my z chłopakami chcemy w nagrodę adres - pojedziemy wpier.....l spuścić - taka nagroda nam wystarczy
Nie mam pojęcia co się stało z Divetrekiem... Kiedyś byłem na tym forum i nawet w żartach takie teksty kończyły sie moderacją i ostrzeżeniem.
Dołączył: 18 Mar 2012 Posty: 959 Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 15-06-2012, 10:45
ale to proste kazde wyplyniecie na wrak musi byc zgloszone w urzedzie morskim, sprawdz kto plywal,
jesli nie bylo takich zgloszen, trzeba zlozyc doniesienie, i SG zacznie tego pilnowac
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 15-06-2012, 10:50
Torpeda napisał/a:
Mnie się marzy takie podwodne muzeum, jak u wybrzeży Szwecji i tabliczkami i poręczówkami wyznaczającymi kierunki zwiedzania...
To by był wypas
Gdzie jest to "muzeum"? Jakiś link...?
Jak by coś takiego powstało w okolicach Gdyni, Helu, Władka ...
Np kilka wraków zatopionych (chociażby jak Bryza), połączonych, opisanych, ochranianych...
Przecież tam by były pielgrzymki
Ehhhh
Co do rozmontowywania jakichkolwiek wraków... Czy tego nie reguluje polskie prawo?
Co do zakazu nurkowania na mogiłach wojennych ... Bzdura do potęgi. Czy niemiecki obóz koncentracyjny w Oświęcimiu też jest zamknięty dla zwiedzających? Też umierali tam ludzie, a ich szczątki leżą tam do dziś...
W Szwecji te projekty są coraz popularniejsze, a chyba mogę zdradzić, że nasze Centralne Muzeum Morskie przygotowuje coś podobnego
Nie jestem pewna, czy to dobry link, a nie wiem, gdzie wcisnęłam moje notatki z archeologii podwodnej...
Ale to chyba to:
http://www.nordicbluepark...p?p=1_12_Sweden
Może Wojtek Filip będzie wiedział coś więcej...?
Nasze prawo ZABRANIA wyciągania czegoś z wraków, zabrania nawet wpływania do środka, o czym już nie wszyscy wiedzą- bo sieć jest pełna filmów, niekoniecznie anonimowych, nakręconych we wnętrzach.
Co do mogił wojennych- mam bardzo mieszane uczucia. Nie ma to nic wspólnego z logiką, ale w MOIM (i tylko moim) odczuciu to trochę jak chodzenie PO grobie...
Ostatnio zmieniony przez Torpeda 15-06-2012, 11:07, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko