Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Droga do nurkowania technicznego
Autor Wiadomość
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 25-06-2012, 20:27   

phoenix napisał/a:
Zgodzę się. Decydować nie, ale przynajmniej działać w dobrej wierze.


phoenix :) infomacji o lokalizacji takich miejsc jest w sieci mnostwo, także na tym forum :)
na szczęscie logistyka przygotowania takiego nurkowania jest trochę bardziej skomplikowana, niż wyszukanie miejsca. A swoją drogą, zdecydowałes sie na jakieś warsztaty, kurs pod kątem tego nurkowania w przestrzeniach zamkniętych ?

ja mam w planach warsztaty kolejne u Majkiego na początku października, juz w przestrzeniach zamkniętych, jednak ich odbycie się jest uzaleznione od zebrania 4 chętnych, którzy ukonczyli warsztaty podstawowe, a nie wiem, czy mi się uda zebrać chętnych sposród moich dotychczasowych współwarsztatowców :)
 
 
phoenix 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 56
Skąd: MMz
Wysłany: 25-06-2012, 20:40   

Mobilizuje wszystkie siły obecnie składam sprzęt i trenuje nabyte umiejętności. Trudno jest mi powiedzieć, ale myślę że pod koniec lata zabiorę się za temat i skupię się jedynie na kursach.
 
 
 
filipesku 



Stopień: szuwarek
Kraj:
Poland

Wiek: 36
Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 473
Skąd: Wrocław
Wysłany: 25-06-2012, 23:28   

Jaka logistyka jest potrzebna aby zanurkowac w Marie Agnes, Browarze czy Wapienniku ?
Każdy jest dorosły i przyjmuje poziom ryzyka jemu odpowiadający. Ale żeby nazywać kogoś debilem to juz torszke chyba za daleko posuniete wnioski :)
 
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 25-06-2012, 23:49   

To może nieco pomogę w tej mobilizacji :ping:
http://www.safecavediving.com/safetybrochure.pdf
http://www.swiss-cave-div...ediver_bill.pdf
http://www.divegearexpres...ls/CaveBook.pdf
http://www.hinko.org/hink...1/2/XI-2-16.pdf
http://www.swiss-cave-div...ing-signals.pdf
ftp://ftp.tecdiving.ru/pu...nual%20v1-1.pdf
http://www.gnj.org.pl/szk...2_nawigacja.pdf
http://scw.wroc.pl/szkolenie/r1.pdf
dla fotografów:
http://konkurs.speleo.waw...45_art_foto.pdf
dla CCR:
http://www.divegearexpres...cave_diving.pdf
Miłej lektury :)
 
 
Grotto8 


Stopień: Inst SDI
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 882
Skąd: Płock
Wysłany: 26-06-2012, 10:29   

phoenix napisał/a:
Ostatnio miałem dziwny przypadek samotnego nurka (AOWD, po ok 50 nurkach) który poszedł sam na 30 m, a potem w nocy raz jeszcze. Nie chce by ludzie bez przygotowania sami nurkowali, tym bardziej że debile są wśród nas.

Oczywiście racja, co do stosowania się do dobrych praktyk nurkowych.
Z takim podejściem na pewno będziesz dobrym bezpiecznym nurkiem.
W tym kontekście niestety nie mogę powiedzieć tego o sobie. Nurkowałem wielokrotnie na 30m solo będąc nurkiem aowd, w nocy również. Co więcej, mam nadzieję, że będę to robił jeszcze wielokrotnie. Z każdym kolejnym rokiem i doświadczeniem staram się to robić bezpieczniej i bardziej świadomie (m.in. dzięki forum). Nie obrażaj tych, którzy taką decyzję podejmują świadomie i taka droga i nurkowania solo im odpowiadają.

lozerka napisał/a:

ja mam w planach warsztaty kolejne u Majkiego na początku października, juz w przestrzeniach zamkniętych, jednak ich odbycie się jest uzaleznione od zebrania 4 chętnych, którzy ukonczyli warsztaty podstawowe, a nie wiem, czy mi się uda zebrać chętnych sposród moich dotychczasowych współwarsztatowców :)

Jeszcze chwilka, jeszcze dwie. Do października powinno się udać. :)
 
 
 
phoenix 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 56
Skąd: MMz
Wysłany: 26-06-2012, 12:28   

Cytat:
Oczywiście racja, co do stosowania się do dobrych praktyk nurkowych.
Z takim podejściem na pewno będziesz dobrym bezpiecznym nurkiem.
W tym kontekście niestety nie mogę powiedzieć tego o sobie. Nurkowałem wielokrotnie na 30m solo będąc nurkiem aowd, w nocy również. Co więcej, mam nadzieję, że będę to robił jeszcze wielokrotnie. Z każdym kolejnym rokiem i doświadczeniem staram się to robić bezpieczniej i bardziej świadomie (m.in. dzięki forum). Nie obrażaj tych, którzy taką decyzję podejmują świadomie i taka droga i nurkowania solo im odpowiadają.



Częściowo się z Tobą zgodzę i wyrażę przeprosiny. Tutaj akurat był problem dość złożony, i biorąc pod uwagę sposób zachowania i lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa przez tą osobę z pełną odpowiedzialnością mogę przypisać epitet. Jeżeli ktoś ma odpowiednie umiejętności i doświadczenie może samodzielnie nurkować z powodzeniem. Z zasady nurkowanie rekreacyjne jest partnerskie i uważam że tak powinno zostać. Techniczne już nie do końca. Idziesz sam, giniesz sam. Rekreacyjnie po 50 nurkowaniach, na nowym, nieopływanym sprzęcie - nie ma tu mowy o byciu "doskonałym nurkiem".

ps. Dzięki jacekplacek za materiały :) Jestem pod wrażeniem, będzie co czytać :)
Ostatnio zmieniony przez phoenix 26-06-2012, 12:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Jagmin 

Stopień: **
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 220
Skąd: Gliwice/Jastarnia
Wysłany: 26-06-2012, 21:58   

jacekplacek napisał/a:
Jagmin napisał/a:
Natomiast jaskiń całkiem sporo :-)

W Polsce? Tylko w Tatrach a dostęp mocno ograniczony


Czy pisałem, że w Polsce?, czy może raczej zwracałem uwagę na to, że w przeciwieństwie do jaskiń, takich zalanych i nieco większych budowli obronnych jest raczej mało?

Czy potrafisz porównać ilość zalanych obiektów fortyfikacyjnych, większych niż 30 m poterna lub schody w Pz.W. 646, do ilości wartych uwagi jaskiń?
(Oczywiście pomijamy zalane chodniki, takie jak w filmie "Gang Olsena na Jutlandii":-)

jacekplacek napisał/a:
nie tylko kwitami, ale przede wszystkim umiejętnościami.

Z fortyfikacjami także wiążą się ograniczenia, a w Polsce kwitami również, a może nawet szczególnie...
Ostatnio zmieniony przez Jagmin 26-06-2012, 22:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D@rek 



Stopień: instruktor SDI/TDI
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1037
Skąd: Piotrków T
Wysłany: 27-06-2012, 22:56   

kiedyś ktoś napisał na ten temat coś mądrego " zapytaj się bliskich co sądzą o nurkowaniach tego typu i czy zaakceptują to że narażasz się duże ryzyko utraty zdrowia życia...
 
 
phoenix 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 56
Skąd: MMz
Wysłany: 28-06-2012, 13:37   

Zaiste. Pytanie dlaczego to robimy ? Kręci nas adrenalina i ciekawość. Gdyby ludzie zawsze o tym myśleli, nikt by nie jeździł samochodem, skakał ze spadochronu i mył się codziennie na siedząco w trosce o głowę. Przede wszystkim chodzi mi o doskonałe przygotowanie, a to wymaga praktyki i odpowiednich umiejętności. Do przypięcia plakietki "nurek techniczny" jeszcze wiele lat.
 
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 28-06-2012, 14:04   

phoenix napisał/a:
Kręci nas adrenalina
No nie wiem. Dla mnie w jaskiniach nie ma adrenaliny. Jest za to absolutny, niczym nie zakłócony spokój i piękno. Adrenalina zostaje na zewnątrz. Ale to moje odczucia...
 
 
Grotto8 


Stopień: Inst SDI
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 882
Skąd: Płock
Wysłany: 28-06-2012, 15:01   

Ja również zauważyłem, że pod wodą wzrost adrenaliny jest rzadkością. Bardziej się podniecam przed wejściem do wody, albo po nurku kiedy sobie gadamy. Ale pod wodą jest spokój i cisza. Odmienne stany świadomości :) .
Czasami adrenalina skacze kiedy płynę w słabej widoczności i "wyrasta" przed mną jakaś kłoda albo inny "potwór". :)


P.S.
Faktycznie w jaskiniach też nigdy nie czuję adrenaliny. Nawet przy solo.
Może jak kiedyś zrobię kurs jaskiniowy, to się to zmieni. :)

- taki żarcik sytuacyjny

Pozdrawiam Torpedę. :)
Ostatnio zmieniony przez Grotto8 28-06-2012, 15:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1304
Skąd: Kraków
Wysłany: 28-06-2012, 19:07   

Muszę powiedzieć, że w sumie często widzę olbrzymią różnice między ludźmi których spotykam na nurkowaniach a NIEKTÓRYMI którzy piszą tutaj. Nie jestem pewny czy oznacza to, że ludzie piszący w necie częściej są "inni" niż ci co nurkują czy tylko piszą inaczej a w realu są normalnymi nurkami... Pewnie trochę tak i tak :-)
Kiedy jadę na fajne nurkowanie to czuję oraz widzę w oczach nurków na przeciwnej burcie Riba właśnie mieszankę adrenaliny i zabawy. Czasami jest więcej adrenaliny, czasami więcej radości. Oczywiście pod wodą istnieje również cisza i spokój ale adrenalina i radość jest tam również a często, a w nowych miejscach zdecydowanie przeważa.
Kiedy płyniemy w nowe miejsce nurkowe, obojętnie czy to nowy dla nas wrak czy ogrody koralowe albo szansa na Mantę czy rekina, patrzę po sobie i innych na łodzi -czasami tylko uśmiechy, czasami skupienie, czasami silne skupienie. Po nurkowaniu fajne wspomnienia.
Oczywiście na łodziach też trafią się czasami nudziarze ale na szczęście w większości ludzie po prostu się dobrze bawią.
Wracając do ciszy i spokoju. Czasami wybieram się jesienią, kiedy jest najlepsza widoczność na Zakrzówku na nurka wzdłuż całej drogi. Cisza, spokój. Świetny kontrast do tych nurkowań wyprawowych. To fajne nurkowania ale w moim odczuciu i jak obserwuję większość nurków jednak tylko drobna cząstka. Nie wiem czy nurkował bym oraz czy nurkowała by większość ludzi gdyby nurkowanie wyglądało tylko tak.
Oczywiście ludzie i nurkowie na szczęście są różni jedni lubią wyzwania, inni spokój a jeszcze inni zabawę LUB WSZYSTKO NA PRZEMIAN. Tutaj chodzi mi tylko o to, że w realu na łodziach tych od adrenaliny i zabawy jest tak na oko 90% a w necie jakoś te proporcje inaczej się rozkładają ;-)
Pozdrawiając i tych kochających spokój i tych od adrenaliny ale z lekką rezerwą do nudziarzy....
Maciek "Szczęściarz" Curzydło
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 28-06-2012, 20:07   

Adrenalina i zabawa nie są równoznaczne. Jeśli tak jest, no cóż, pozostaje współczuć. Ja też widzę często nurków z poziomem adrenaliny "w oczach". Z reguły wynika to z obawy przed wykonaniem nurkowania. Z obawą, czy na takie nurkowanie jest się wystarczająco przygotowanym. Nie ma to za wiele wspólnego z zabawą...
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 28-06-2012, 20:22   

kraken napisał/a:
Nie jestem pewny czy oznacza to, że ludzie piszący w necie częściej są "inni" niż ci co nurkują czy tylko piszą inaczej a w realu są normalnymi nurkami... Pewnie trochę tak i tak :-)


a może tak, że nie do końca rozumiesz to, co owi niektórzy piszą :) ? Bo ja pewnie opisałabym swoje niektóre emocje tak c/a podobnie, jak wyżej, a na pewno nie brakuje mi poczucia radości, zabawy, ciekawości każdego drobiazgu, jaki pod wodą mogę spotkać :)

Ale stan nieważkości, odcięcia od zwykłych dzwięków, powolne fruwanie w wodzie, taki błogi spokoj, który jest z tym związany jest elementem tej zabawy i radości :)

i bardzo cenię sobie, ze nauczyłam się i technicznie, i emocjonalnie tak nurkować, bo tak teraz mam poczucie, że przez takie zachłanne zasuwanie pod wodą, jakie uprawiałam początkowo, to bardziej traciłam coś, niż udawało mi sie zobaczyc więcej :)

co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D
 
 
arkac123 



Stopień: RD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 01 Paź 2009
Posty: 1753
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 28-06-2012, 20:42   

lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D


Ty też???? :beer3:

Ostatnio ze znajomymi "puściliśmy" się przy przelewającej się przez tamę wodzie i dosłownie fruwaliśmy, razem z ławicami dużych ryb - to było jednio z moich najlepszych nurkowań, całkowicie spontaniczne, nieprzewidziane i nieomówione wcześniej. Adrenaliny tam za bardzo nie było, raczej zespołowy entuzjazm (żeby nie napisać głupawka) z lotu - rozłożyliśmy ręce i machaliśmy nimi jak skrzydełkami :aaa:
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 28-06-2012, 21:24   

arkac123 napisał/a:
lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D


Ty też???? :beer3:


ależ oczywiscie, od zawsze :-D i jeszcze powisieć nad innym nurkiem, żeby sobie w jego bąblach jakuzi zrobic :-) albo popływać pod kimś i komuś dać trochę bąbelków :-D to nurkowanie to strasznie fajna zabawa po prostu jest :-D i chyba dlatego jakos tak się buntuję przeciwko wszelkiemu zadęciu :-D

A Ciebie chyba od razu zauważyłam na forum, bo 500 lat temu ;-) , w jakimś watku, gdzie była dyskusja na temat zużycia gazu właśnie napisałaś, że ( nomen omen ) Hubertowi to raczej nie dorównasz, bo..no własnie sie pod wodą lubisz pokręcić - dokładnie, jak wyżej :-)
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 29-06-2012, 09:35   

Cytat:


Wysłany: Wczoraj 21:24
arkac123 napisał/a:
lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D


Ty też???? :beer3:


ależ oczywiscie, od zawsze :-D i jeszcze powisieć nad innym nurkiem, żeby sobie w jego bąblach jakuzi zrobic :-) albo popływać pod kimś i komuś dać trochę bąbelków :-D to nurkowanie to strasznie fajna zabawa po prostu jest :-D i chyba dlatego jakos tak się buntuję przeciwko wszelkiemu zadęciu :-D


E tam takie mało ekscytujące kręcenie się :)
Ja wolę puścić się z buta po litoralu. Ostatnio na demodaysach w Plotkach opłynąłem jeziorko w koło. Zajęło mi to nieco ponad dwie godziny ciągłego płynięcia.
Wyszedłem z wody i jakoś tak mordka mi się sama uśmiechała :)

Czy może jestem nie normalny?

No bo pewnie taki wewnętrznie uśmiechnięty musiałem wyglądać jak jakiś debil :)
:)
 
 
Grotto8 


Stopień: Inst SDI
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 882
Skąd: Płock
Wysłany: 29-06-2012, 09:41   

arkac123 napisał/a:
lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D

Ty też???? :beer3:
Ostatnio ze znajomymi "puściliśmy" się przy przelewającej się przez tamę wodzie i dosłownie fruwaliśmy, razem z ławicami dużych ryb - to było jednio z moich najlepszych nurkowań, całkowicie spontaniczne, nieprzewidziane i nieomówione wcześniej. Adrenaliny tam za bardzo nie było, raczej zespołowy entuzjazm (żeby nie napisać głupawka) z lotu - rozłożyliśmy ręce i machaliśmy nimi jak skrzydełkami :aaa:


Kilka tygodni temu skoczyłem z kumplem nad białe. Lajcik nurek do 15m.
Płyniemy wzdłuż poręczówki, bo woda kiepska, ledwie się widzimy.
I nagle słyszę .... nadlatujące niemieckie myśliwce, potem serię z karabinu, ekslozje, wycofanie samolotów. Q...rwa, co jest? Daję w bok i nagle widzę bombowiec, szeroko rozłożone "skrzydła", i wali, wali do wszystkiego co się rusza, do czołgów, dział przeciwlotniczych, partyzantów wybiegających z lasu. Potem jakaś walka w powietrzu z wrogiem, potem w muł uderzają pięści... pfu wróć, na Berlin spadają alianckie bomby, wojna Panie wojna na całego. Po zakończonym nalocie słyszę jeszcze "Koko Koko Euro Spoko" przy którym okoń stepuje na platformie do utraty tchu. Potem jeszcze wymiana popularnego znaku nurkowego "Ale jesteś poj...any" :) i powoli do góry.
 
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 29-06-2012, 10:03   

Włodek K napisał/a:


E tam takie mało ekscytujące kręcenie się :)
Ja wolę puścić się z buta po litoralu. Ostatnio na demodaysach w Plotkach opłynąłem jeziorko w koło. Zajęło mi to nieco ponad dwie godziny ciągłego płynięcia.
Wyszedłem z wody i jakoś tak mordka mi się sama uśmiechała :)

Czy może jestem nie normalny?

No bo pewnie taki wewnętrznie uśmiechnięty musiałem wyglądać jak jakiś debil :)
:)


Wlodek, mało ekscytujące :-D ? a kiedy to ostatnio robiłeś :-) ?? Bo ja uwielbiam połozyć się na plecach, gdzies tak na 5 m, kiedy widać jeszcze słonce prześwietlające tafle wody i rozchodzące sie promienie i jak bąble powietrza wędrują do góry, rozpadają się na coraz mniejsze bąbelki i iskrzą sie w tym słońcu :-D Ja nie wychodzę uśmiechnięta spod wody- uśmiecham się do tego pod wodą :-) A jeszcze ostatnio ktoś mi pokazał, jak robić puszczając bąble po wyjęciu automatu takie krążki z powietrza...super wędrują do góry :-D

co nie zmienia tego, że równie bardzo uśmiecha mnie wędrówka po litoralu- ostatnio taką rundke jak Ty, zrobiłam sobie wokoł Piechcina, tak własnie do 5-7 m, gdzie jest pełno ławic, sliczne rośliny, wiszące w rosnących pod wodą krzakach szczupaki i super scianki :-)
i tylko szkoda, gdy trzeba wychodzić ....

Grotto8 napisał/a:
wojna Panie wojna na całego. Po zakończonym nalocie słyszę jeszcze "Koko Koko Euro Spoko" przy którym okoń stepuje na platformie do utraty tchu.


:-D :-D :-D

i...tylko adrenaliny w tym brak ;-)
Ostatnio zmieniony przez lozerka 29-06-2012, 10:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jozio 



Stopień: OWD
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 18 Gru 2010
Posty: 687
Skąd: Rzepin
Wysłany: 29-06-2012, 10:40   

Grotto tak czytajc Tego twojego ostaniego posta pomyslalem sobie czy ty cos piles lub brales czy to moze narkoza azotowa :-P
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed