Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Morderca jest kim innym niż to opisują media
Autor Wiadomość
Aleksander 



Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 810
Skąd: Łódź
Wysłany: 25-06-2012, 11:22   

Tylko z dzisiejszych infromacji

http://motoryzacja.interi...wczynke,1813596

http://motoryzacja.interi...ijanemu,1813513

http://motoryzacja.interi...-12-pkt,1813583
 
 
pmk 



Stopień: Mud Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 18 Lip 2008
Posty: 833
Skąd: Józefów
Wysłany: 25-06-2012, 11:55   

lozerka napisał/a:
nie czytałam tych statystyk wrzuconych przez pmk, ale być może zostały one sporządzone pod innym kątem.
Alkohol sam w sobie nie jest przyczyną wypadku, po prostu człowiek pod wpływem alkoholu popełnia wyżej wskazane błędy, więc to jest przyczyna współistniejąca. Moim zdaniem można być niemal pewnym, że wsród tych ponad 25000 wypadków wyżej wymienionych, ileś tam (tysięcy ) osób było pod wpływem alkoholu.


Może warto przeczytać - jest tam sporo ciekawych informacji :)

Ileś tam tysięcy to dokładnie 6375 (na 49054 wypadków ogółem w roku 2008)

"W 2008 roku nietrzeźwi uczestniczyli w 6 375 wypadkach drogowych (13% ogółu
wypadków), śmierć w nich poniosło 748 osób (13,8% ogółu zabitych), a 8 025
odniosło obrażenia (12,9% ogółu rannych)."
 
 
 
Bedo 

Stopień: kolorowe plastiki
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: 28-06-2012, 01:00   

klon napisał/a:
rowerzystów i nie ma co ściemniać, że są święci... ;-)


Bo nie są!
Mi jeden kiedyś lusterko urwał kiedy stałem ma "czerwonym" i mnie po prawej omijał - uciekł.
Jedna "menda" spowodowała, że ich nie lubię. A jeżeli się na kodeks powołują niech go sami szanują - vide przejście dla pieszych jest przejściem dla pieszych. Nie przejazdem dla rowerów!

[ Dodano: 28-06-2012, 01:09 ]
TomS napisał/a:

W psychice rowerzysty musi istnieć słuszne przeświadczenie, że nie jest "gorszym" uczestnikiem ruchu


Pełna zgoda !!! Pod warunkiem, że nie będzie istniało przeświadczenie, ze jest "lepszym" !
Bo takich przykładów co ranek widzę ... mnóstwo: typu jadę środkiem pasa bo uczestnikiem ruchu jestem, a jak czerwone jest to jadę chodnikiem bo ja to prawie jak pieszy ...
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-06-2012, 03:33   

Bedo napisał/a:
Bo takich przykładów co ranek widzę ... mnóstwo: typu jadę środkiem pasa bo uczestnikiem ruchu jestem, a jak czerwone jest to jadę chodnikiem bo ja to prawie jak pieszy ...
Spróbuj być z miesiąc, dzień w dzień, rowerzystą.
A druga sprawa: zawiść..? Przewagą roweru jest mobilność i mimo niskiej prędkości krótki czas docierania do celu w mieście. Zauważ, że jeśli by rowerzysta zamiast przemknąć chodniczkiem, stanął sobie na froncie kolumny i grzecznie czekał na zielone to ta kolumna (wiele samochodów, wiele osób) miało by wyraźnie wolniejszy start. Nie pierwsze 30 metrów, bo dobrego cyklisty na takim dystansie nie "weźmiesz" zwykłym autem, ale później, w połowie drogi do następnych świateł i dalej, tenże "grzeczny" rowerzysta spowalnia wielu zdenerwowanych kierowców.
Jeśli śmignie boczkiem to może go dogonisz tuż przed następnymi światłami a może... wcale dzięki czemu nie będziesz z jego powodu wolniejszy i dłużej zdenerwowany.

A z punktu widzenia rowerzysty: hamowanie i ruszanie to gigantyczne marnotrawstwo energii.


Bedo napisał/a:
Jedna "menda" spowodowała, że ich nie lubię.
Przemyśl to stanowisko.

Czy ja mam nie lubić kierowców, bo kilku mnie zepchnęło do rowu? Bić laski za kierownicą bo potrąciły wielu moich kumpli? Czy to dobrze, że wędkarze polują na nurków bo może słyszeli, że w innej wsi jakiś kłusował co w sumie mogło być kłamstwem?

Staram się, jeśli już, oceniać jednostki a nie zbiorowość z powodu jednostki. Natomiast dość jednoznacznie można ocenić jednostkę oceniającą zbiorowość na podstawie zachowań jednostek...


Od egzekwowania prawa jest policja, nie kierowcy. Możesz zadzwonić i poinformować. Tylko wcześniej policz, ile razy tego dnia przekroczyłeś 50kę w terenie zabudowanym, ile razy dodałeś gazu widząc pomarańczowe, ile razy wyprzedzałeś na przejściu dla pieszych, przez podwójną ciągłą itd...
Bądź sprawiedliwy i rozsądny. Są wykroczenia i zachowania groźne dla życia ale i takie, które to życie ułatwiają, nie tylko winowajcy ale i innym.

Oczywiście są głupi rowerzyści, niebezpieczni i totalne chamy. Jak wszędzie i w każdej grupie społecznej bo tacy są ludzie.

Prowadziłeś kiedyś pojazd (samochód, motor, rower) w "dalekim państwie" (nie licząc Rosji itp)? Ja miałem okazję w kilku. I Polska jest jedynym znanym mi z autopsji państwem, w którym na drogach dominuje chamstwo, zawiść i nieuprzejmość.
Pomijam państwa o wysokiej kulturze "rowerowej" (Holandia, skandynawskie) bo tam na sam widok roweru kierowcy zwalniają i puszczają. Ale bezpieczniej się czułem w Egipcie i o wiele "przyjemniej" bo kierowcy jeśli krzyczeli do mnie i trąbili to bez wyjątku mnie pozdrawiali i dopingowali. A o przestrzeganiu przepisów... jakich przepisów..? Podobnie w Tajlandii. Ruch wielki, korki, przestrzeganie zasad ruchu na poziomie niemal egipskim ale za to wzorcowa uprzejmość. To, co nam wydawało się "chamskim wciskaniem" i zajeżdżaniem tam jest normą a uprzejme wpuszczanie współużytkowników przy masowej skali zjawiska zapewnia płynność ruchu. Każdy jedzie, nie ma stania. Rowerów nie jest zbyt wiele ale od groma skuterków. Jeżdżą każdą wolną szczeliną. Jak samochody są za blisko to... same się rozjeżdżają dając jednośladom wolną drogę, bo nie są zazdrośni o miejscówkę, bo mogą ułatwić innym życie, bo w końcu nic na tym nie tracą. Polak traci dumę.... i to Go doprowadza do drogowego szału.
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 28-06-2012, 07:30   

Bedo napisał/a:
Jedna "menda" spowodowała, że ich nie lubię


no właśnie typowe polskie myślenie - oceniać wszystkich przez jedną mendę... no ale co tam...

Bedo napisał/a:
przejście dla pieszych jest przejściem dla pieszych. Nie przejazdem dla rowerów!

święta racja, ale:

TomS napisał/a:
Od egzekwowania prawa jest policja, nie kierowcy


miałem kiedyś taką sytuację - korek na jezdni - samochody przy prawej krawędzi, tak żeby przypadkiem rowerzysta nie dał rady przejechać...
jadę chodnikiem a samochody stoją tak, że nie mgą ruszyć. jest przejście dla pieszych ale nie zastawione. Kierowca, który stał przed nim widział, że jadę tak, że raczej nie zamierzam się zatrzymać i zejść z roweru (fakt - moja wina), ale co zrobił?
otóż jak dojeżdżałem to w tym momencie puścił sprzęgło tak gwałtownie, że opony zapiszczały przy ruszaniu i przy hamowaniu żeby nie uderzy w samochód stojący zaraz za przejściem...
fajne to było Twoim zdaniem?
ominałem samochód i pojechałem dalej ignorując palanta, ale to nie jest powód żebym teraz mówił "nie lubię tych ciot w samochodach" - zdażył się jeden przygłup i tyle - spotykam takich codziennie paru, ale spotykam i wielu fajnych uprzejmych kierowców

uogólnianie jest nie fer wobec tych ok...

TomS napisał/a:
Oczywiście są głupi rowerzyści, niebezpieczni i totalne chamy. Jak wszędzie i w każdej grupie społecznej bo tacy są ludzie.


dokładnie - częstym widokiem jest też w Poznaniu na trasie z Moraska do cytadeli, wzdłoż średnicówki (jak ktoś wie o co chodzi) jest ścieżka rowerowa na całej długości - jednak są tam też prześcia podziemne do tramwaju i tam krzyzują siędrogi rowerowe z pieszymi - zjazd do tych przejść jest taki, że rowery mogą się mocno rozpędzić (nawet do 40km/h) a zza rogu mogą niespodziewanie (a w zasadzie własnie spodziewanie) wyjść piesi, dzieci, starsze osoby itd... niestety jest wielu rowerzystów, którzy tam własnie muszą się rozpędzić... bo kurde jest z górki... masakra jaka bezmyślność i głupota...
pomijam już fakt, że można kogoś uderzyć i zrobić krzywdę, ale czasami wystarczy tylko wystraszyć i też może się komuś przydażyć nieszczęscie...
takich przykłądów na bezmyślość i chamstwo można mnożyć z jedej i drugiej strony, ale jeżeli sami nie znajdziemy dystansu do tego to będziemy to nakręcać...

ja się nie boję agresywnych kierowcó - chętnie udostępnię siebie i swoje umiejętności do konfrontacji fizycznej - oporów nie mam żadnych - ale czy tędy droga?

jak to się skończy? wyścigiem zbrojeń tych co nie umieją walczyć wręcz? będą jeździć z pałkami, klamkami itp? bo może trafię nasilniejszego to lepiej od razu przeładować klamkę niech wymięka na sam dźwięk zamka?
o to chodzi?
bo nie rozumiem...
trzeba czasami odpuścić i jechać dalej...

oczywiście ina sprawa to:
Bedo napisał/a:
Mi jeden kiedyś lusterko urwał

to już raczej nie można tak sobie zostawić, ale jak ucieka to ciężko w korku gonić samochodem a na piechotę to raczej marne szanse...
współczuję spotkania z chamem na ulicy...

pozdr
k
 
 
ptja
[Usunięty]

Wysłany: 28-06-2012, 12:11   

TomS napisał/a:
Nie pierwsze 30 metrów, bo dobrego cyklisty na takim dystansie nie "weźmiesz" zwykłym autem


Hmmm, śmiem wątpić.
Oczywiście "powolniaki" w "puszkach" występują w przyrodzie, ale zwykły samochód ruszy szybciej niż - nawet dobry - rowerzysta (a przecież nie każdy cyklista rusza spod świateł "na maksa").

http://en.wikipedia.org/w...n_track_cycling
Kolarski rekord to 250 m w 17 sekund, a typowe auto osiągnie w tym czasie 100km/h bez "dawania w palnik".
Wiem, mowa o 30m, ale przecież na niższych biegach auto przyspiesza lepiej.

Zresztą, jeśli policzy się stosunek mocy do masy, to też wychodzi korzystniej dla auta:
http://en.wikipedia.org/wiki/Bicycle_performance - najlepsi zawodnicy są w stanie wygenerować przez krótki czas ok. 2kW/ok.100-120kg w porównaniu do 55kW/1100-1300kg (kompakt 75KM)

Innymi słowy: normalnego kierowcę ruszającego bez zwłoki cyklista spowolni.
I dla ustalenia uwagi: wcale nie uważam, że to coś złego - wszak i cykliście wolno drogą się poruszać, a jedynie nie zgadzam się (z zasłyszanym nie raz) twierdzeniem, że rowerzyści sprawniej pokonują skrzyżowania po zapaleniu się zielonego światła.
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-06-2012, 13:05   

ptja, Nie robiłem badań laboratoryjnych :) To obserwacje z ulicy. Ale nie ma to znaczenia. Jeśli "racja" jest bardziej twojsza, to tym bardziej warto doceniać rowerzystów "unikających stania na światłach" :)
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 28-06-2012, 14:04   

pmk napisał/a:
"Analizując wiek i płeć kierujących, stwierdzić należy, iż najczęściej sprawcami
wypadków w 2008 roku byli mężczyźni – kierujący pojazdami, którzy spowodowali
78,1% wypadków, natomiast kobiety spowodowały 17,4%.".


Wartości bezwględne. A gdy tak okreslić jaki procent JEŻDŻĄCYCH mężczyzn i kobiet powoduje wypadki? Ktoś kojarzy czy są takie zestawienia ?

Bo jak się obserwuje ludzi za kierownicą to przynajmiej Ja obserwuję 80% mężczyzn za kółkiem, gdy liczba wydanych PJ jest niemal 50/50 obecnie.
 
 
pmk 



Stopień: Mud Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 18 Lip 2008
Posty: 833
Skąd: Józefów
Wysłany: 28-06-2012, 14:21   

Nuroslaw napisał/a:
pmk napisał/a:
"Analizując wiek i płeć kierujących, stwierdzić należy, iż najczęściej sprawcami
wypadków w 2008 roku byli mężczyźni – kierujący pojazdami, którzy spowodowali
78,1% wypadków, natomiast kobiety spowodowały 17,4%.".


Wartości bezwględne. A gdy tak okreslić jaki procent JEŻDŻĄCYCH mężczyzn i kobiet powoduje wypadki? Ktoś kojarzy czy są takie zestawienia ?

Bo jak się obserwuje ludzi za kierownicą to przynajmiej Ja obserwuję 80% mężczyzn za kółkiem, gdy liczba wydanych PJ jest niemal 50/50 obecnie.


Statystyki przytoczyłem wobec stwierdzenia, że większość wypadków powodują kobiety w służbowych autach, co jest ewidentną bzdurą. Jeśli jednak zestawimy zacytowane przeze mnie statystyki z Twoją obserwacją (80% kierowców to mężczyźni, a 20% to kobiety), to wychodzi, że współczynnik wypadkowości jest zbliżony niezależnie od płci. I z tym się zgadzam - jest to całkiem prawdopodobne (i jakże sprawiedliwe...). Nie zgadzam się natomiast z pseudostatystykami ze wspomnianego artykułu.
 
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 28-06-2012, 14:53   

pmk napisał/a:
Nie zgadzam się natomiast z pseudostatystykami ze wspomnianego artykułu


pewien człowiek kiedyś powiedział coś podobnego:
"ufam tylko tym statystykom, które osobiście sfałszowałem..."

:-D
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 28-06-2012, 15:21   

pmk napisał/a:
to wychodzi, że współczynnik wypadkowości jest zbliżony niezależnie od płci. I z tym się zgadzam - jest to całkiem prawdopodobne (i jakże sprawiedliwe.


Ale prawdą jest że zupełnie inaczej jeżdżą i chyba mało rozsądnie, bo nawet moja żona krzyczy "baba za kierownicą" .
 
 
MarSku 


Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-06-2012, 15:04   

Torpeda napisał/a:
I w Wawie to doskonale widać- śmigających po chodnikach i ulicach, jak wygodniej albo jak szybciej, na czerwonym po przejściu dla pieszych (dzisiaj 4 takich widziałam, sporo:)), pod prąd (rakowiecka jest tu doskonałym przykładem, dzisiaj dwóch!) i ilość przypadków jakie widzę codziennie świadczy o tym, że to nie są żadne marginalne wypadki, tylko smutna norma.
Ciężko dziwić się kierowcom- wymęczonym przez korki i wieczne remonty tego i owego, że jadący środkiem rowerzysta, którego nie sposób wyprzedzić, doprowadza ich do szału. Wizja kolejnej godziny straconej na dojazd gdzieśtam potrafi sfrustrować nawet Matkę Teresę. A w Wawie takie sytuacje są nagminne- nawet jak obok drogi (wtf, toruńska?!) jest szeroki, pusty chodnik


Czy to nie sprzeczność? W pierwszym zdaniu krytykujesz rowerzystów "śmigających po chodnikach", a kilka zdań dalej tych którzy nie korzystają z "szerokiego, pustego chodnika"?
 
 
Torpeda 



Stopień: Tech instruktor
Kraj:
Poland

Wiek: 39
Dołączyła: 23 Lip 2011
Posty: 702
Skąd: Kielce
Wysłany: 30-06-2012, 11:49   

MarSku napisał/a:
Torpeda napisał/a:
I w Wawie to doskonale widać- śmigających po chodnikach i ulicach, jak wygodniej albo jak szybciej, na czerwonym po przejściu dla pieszych (dzisiaj 4 takich widziałam, sporo:)), pod prąd (rakowiecka jest tu doskonałym przykładem, dzisiaj dwóch!) i ilość przypadków jakie widzę codziennie świadczy o tym, że to nie są żadne marginalne wypadki, tylko smutna norma.
Ciężko dziwić się kierowcom- wymęczonym przez korki i wieczne remonty tego i owego, że jadący środkiem rowerzysta, którego nie sposób wyprzedzić, doprowadza ich do szału. Wizja kolejnej godziny straconej na dojazd gdzieśtam potrafi sfrustrować nawet Matkę Teresę. A w Wawie takie sytuacje są nagminne- nawet jak obok drogi (wtf, toruńska?!) jest szeroki, pusty chodnik


Czy to nie sprzeczność? W pierwszym zdaniu krytykujesz rowerzystów "śmigających po chodnikach", a kilka zdań dalej tych którzy nie korzystają z "szerokiego, pustego chodnika"?



Pustego jest tu słowem kluczowym.
 
 
Aleksander 



Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 810
Skąd: Łódź
Wysłany: 30-06-2012, 22:21   

Nie chcę Was martwić ale "statystyka" jest stosowana wszędzie tam, gdzie nie da się czegoś udowodnić w normalny, rzeczowy, nie budzący wątpliwości i poparty dowodami sposób. Przy pomocy statystyki można dowieść, ze Kopernik żyje :-) a nwaet że był kobietą - cytując klasyka :aaa: :aaa: :aaa:
 
 
pmk 



Stopień: Mud Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 18 Lip 2008
Posty: 833
Skąd: Józefów
Wysłany: 30-06-2012, 23:35   

Jeśli masz na myśli "statystykę" to masz rację.
Jeśli statystykę to tkwisz w błędzie.
 
 
 
Bedo 

Stopień: kolorowe plastiki
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: 04-07-2012, 22:27   

TomS napisał/a:
Spróbuj być z miesiąc, dzień w dzień, rowerzystą.
A druga sprawa: zawiść..? Przewagą roweru jest mobilność i mimo niskiej prędkości krótki czas docierania do celu w mieście. Zauważ, że jeśli by rowerzysta zamiast przemknąć chodniczkiem, stanął sobie na froncie kolumny i grzecznie czekał na zielone to ta kolumna (wiele samochodów, wiele osób) miało by wyraźnie wolniejszy start.


Przepraszam, że odpowiadam dopiero dziś.
Ale widzę tu pewną niekonsekwencję w twoich poglądach (drogowo przepisy łamać jest OK, nurkowo-grzech):
To wg. Ciebie jak rowerzysta łamie zasady jest OK., a jak nurek zejdzie na np. 41m bez TMX to "samobójca"?
Wg. mnie taki "rowerzysta" ryzykuje tak samo jak wyżej opisany i na dodatek nie tylko swoim zdrowiem (vide test zderzeniowy: rower vs wózek z dzieciakiem na chodniku dla pieszych)
TomS - punkt widzenia zwykle zależy od punktu siedzenia ...
I żeby nie było - generalnie nie mam nic przeciw rowerzystom (oprócz obrywaczy lusterek :000: ) Jak się wyprowadziłem pod miasto kupiłem sobie i żonie rowerki, po kilku wycieczkach i stresie związanym z dojazdem do leśnych dróg przestaliśmy jeździć. Bo na asfalcie niebezpiecznie, a na leśnych drogach niewiele lepiej - quady i crossy się ścigają (choć te z daleka słychać i się można w krzaki schować).
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-07-2012, 23:48   

Bedo napisał/a:
widzę tu pewną niekonsekwencję w twoich poglądach (drogowo przepisy łamać jest OK, nurkowo-grzech):
To wg. Ciebie jak rowerzysta łamie zasady jest OK., a jak nurek zejdzie na np. 41m bez TMX to "samobójca"?
Mylisz mnie z Hubertem. Nurkuję solo, nurkuję na powietrzu poniżej 40m i robię jeszcze inne rzeczy ;-)

Nie chcę twierdzić, że rowerzysta łamiący przepisy jest OK. Chcę podkreślić, że czasem ich łamanie czy może "naginanie" wbrew pozorom jest korzystne tak dla łamiącego (oszczędność czasu i energii) jak i dla niektórych świadków (oszczędność ich czasu i nerwów).
A także, że większość nerwów, wrogości i agresji wywodzi się wprost z zazdrości (" pieprzony rowerzysta połamał przepis i jest szybszy ode mnie = cham i trzeba go rozjechać"... tylko jak go dogonić..??)

Poza tym nie obiecywałem nikomu konsekwencji. Mam jakiś tam bagaż doświadczeń i poglądów i tyle.
 
 
Aleksander 



Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 810
Skąd: Łódź
Wysłany: 05-07-2012, 18:29   

pmk napisał/a:
Jeśli masz na myśli "statystykę" to masz rację.
Jeśli statystykę to tkwisz w błędzie.

statystycznie rzezcz ujmując masz rację :-) ... a może "statystycznie"... hm sam nie wiem :-)
 
 
Bedo 

Stopień: kolorowe plastiki
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: 06-07-2012, 20:28   

TomS napisał/a:
Mylisz mnie z Hubertem


chyba tak się stało - sorki

TomS napisał/a:
wprost z zazdrości (" pieprzony rowerzysta połamał przepis i jest szybszy ode mnie


a tu to Ty mnie z kimś mylisz. Choć zapajęczony rowerek z garażu wyciągnę jak się lekko organizacyjnie bezpieczniej dla jednośladów zrobi :)
I jak ksiądz do księdza powiedział: my tego nie doczekamy, ale może nasze dzieci.... :)
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-07-2012, 20:53   

Bedo napisał/a:
a tu to Ty mnie z kimś mylisz
nie nie, to nie do Ciebie tylko ogólnie ... luźna próba wykombinowania co kieruje kierowcą, który jest agresywny wobec rowerzysty...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed