Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Historyjka o pewnym nurkowaniu.
Autor Wiadomość
triboy 

Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 12 Wrz 2011
Posty: 12
Skąd: Świdnica/Pesaro
Wysłany: 28-09-2011, 01:13   Historyjka o pewnym nurkowaniu.

Witam serdecznie, postaram się w kilku zdaniach podzielić się z Wami moimi wrażeniami po pierwszym poważnym nurkowaniu.

23 IX 2011
8.39 Na horyzoncie majaczy San Domino, pierwsza z czterech wysp archipelagu Tremiti. Zapowiada się nie lada przygoda. W skład ekipy wchodzą: mój kuzyn, trzech znajomych z kursu, trzech instruktorów, oraz szóstka nurków zaprawiona w bojach. Po kilkunastu minutach schodzimy na ląd. W centrum nurkowym zostawiamy sprzęt, meldujemy się w hotelu i wracamy do portu. Za chwilę pierwsze zanurzenie.

(Nurkowań było pięć, nie będę jednak opisywał każdego. Poprzestanę jedynie na kilku momentach, które sprawiły na mnie wielkie wrażenie.)

Pierwszy skok <chlup>. W wodzie czekam na resztę ekipy. Wykorzystując chwilę zanurzam głowę... szok... bardzo wyraźnie widzę dno (5-6m), ławicę ryb i część naszej grupy (tej bardziej doświadczonej), która już jest na dnie. Dopiero początek a już serce bije mocniej.

Kolejna sytuacja. Jesteśmy na 6 metrach, podziwiamy okolicę. W pewnym momencie dopływamy do krawędzi, ściana schodzi pionowo na 21 metrów. Odczuwam pewnego rodzaju respekt przed wysokością, coś jak podchodzenie do krawędzi budynku. Po sekundzie zdaję sobie sprawę z irracjonalności tego uczucia - jestem wszak w wodzie. Podążam za instruktorem majestatycznie zmierzając w kierunku dna. Niesamowite doświadczenie.

Będąc już na dnie, spoglądam w kierunku powierzchni, nad nami zaroiło się od ryb, dziesiątki, setki, jak gwiazdy na niebie. Coś przepięknego.

A propo ryb. Pod koniec jednego z nurkowań byliśmy świadkami polowania tuńczyków. Co więcej, akcja rozgrywała się wokół nas. National Geographic w 3D.

Innym razem instruktor rozciął jeżowca, chcąc zwabić okoliczne ryby. Podziałało. W mig zebrała się pokaźna grupka. Podniosłem kawałek rybiego pożywienia. Nie minęła sekunda, a rybki jadły mi z ręki, prawie jak gołębie.

Największy zastrzyk adrenaliny zafundowała mi inna przygoda. Rozkoszując się pływaniem zauważyłem rozgwiazdę. Podpłynąłem, obok była mała jaskinia, otwór ok 50cm szer. i 30 wys. Zajrzałem, ciemno. Jeszcze jedno spojrzenie, dostrzegłem jakieś światło. Zbliżam się i nagle pojawia się budzący grozę widok. Cały tył jaskini zaczął się ruszać, wężowy kształt, wysokość na oko 15-20cm, a nie było widać głowy ani ogona. Szybkie przypomnienie sobie historyjek o potworach morskich podziałało jak sole trzeźwiące. Brrr. Później widywałem inne mureny, jednak z większej odległości i zawsze głowę.

25 IX 2011
17.15 Czas wracać do rzeczywistości. Wsiadamy na statek i udajemy się w drogę powrotną. Wiem jedno, z całą pewnością jeszcze tu wrócę, przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Dziękuję za uwagę.
Marcin.

(Przepraszam za pewnego rodzaju chaotyczność, ale wciąż jestem mocno podekscytowany tym wyjazdem. Na szczęście już w listopadzie nurkowanie w Egipcie)
 
 
 
Katarzyna 


Stopień: uświadomienia
Kraj:
Poland

Wiek: 40
Dołączyła: 21 Gru 2008
Posty: 44
Skąd: Kraków
Wysłany: 30-09-2011, 20:04   Re: Historyjka o pewnym nurkowaniu.

triboy napisał/a:
Innym razem instruktor rozciął jeżowca, chcąc zwabić okoliczne ryby. Podziałało. W mig zebrała się pokaźna grupka. Podniosłem kawałek rybiego pożywienia. Nie minęła sekunda, a rybki jadły mi z ręki, prawie jak gołębie.


Jak oceniasz zachowanie instruktora, który dla zabawy ingeruje w środowisko naturalne?
 
 
Konrad Dubiel 



Stopień: złomiarz
Kraj:
Kazakhstan

Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 2145
Skąd: Szczecin
Wysłany: 30-09-2011, 20:20   Re: Historyjka o pewnym nurkowaniu.

Katarzyna napisał/a:
Jak oceniasz zachowanie instruktora, który dla zabawy ingeruje w środowisko naturalne?


Nie dla zabawy - dbał o lokalną faunę.
U nas zimą dokarmia się sarenki siankiem a u nich karmi ryby jeżowcem.
 
 
marcin7 

Stopień: odpowiedni
Kraj:
Poland

Dołączył: 19 Sie 2011
Posty: 102
Skąd: S-ki
Wysłany: 01-10-2011, 09:40   Re: Historyjka o pewnym nurkowaniu.

Katarzyna napisał/a:

Jak oceniasz zachowanie instruktora, który dla zabawy ingeruje w środowisko naturalne?

Nijak. Czy nurkowali w parku narodowym lub rezerwacie?
Ostatnio zmieniony przez marcin7 01-10-2011, 09:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
triboy 

Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 12 Wrz 2011
Posty: 12
Skąd: Świdnica/Pesaro
Wysłany: 01-10-2011, 15:13   

Z tego co mi wiadomo, to nie był żaden rezerwat ani park narodowy. A co do oceny zachowania instruktora, no cóż, to chyba było nasze 5-6 wspólne nurkowanie. Po raz pierwszy i ostatni zrobił coś takiego. Chciał pokazać grupce początkujących coś niecodziennego, czy powinienem uznać to za naganne?
 
 
 
Piotr - Malediwy 



Stopień: DM
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 327
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 02-10-2011, 18:35   

Byłem na wyspach Tremiti parę lat temu turystycznie. Przepiękne krajobrazy. Pływałem łódką wokół wysp i nie mogłem się na nie napatrzeć. Z tego co mi jednak wiadomo należą one do Parku Narodowego Gargano...
Ostatnio zmieniony przez Piotr - Malediwy 02-10-2011, 18:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
triboy 

Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 12 Wrz 2011
Posty: 12
Skąd: Świdnica/Pesaro
Wysłany: 02-10-2011, 20:47   

Masz rację. Poszperałem w necie troszkę i faktycznie jest to teren parku narodowego. Szkoda, że nie sprawdziłem tego wcześniej...
 
 
 
Katarzyna 


Stopień: uświadomienia
Kraj:
Poland

Wiek: 40
Dołączyła: 21 Gru 2008
Posty: 44
Skąd: Kraków
Wysłany: 02-10-2011, 22:33   

Pomijając to, czy jest to park narodowy lub rezerwat czy nie, to taka zabawa może zachwiać cały ekosystem.

Jeżowce pełnią bardzo ważną funkcję - oczyszczają dno morza z alg, materii organicznej itp. Generalnie, mimo, że są znienawidzone przez turystów, to są bardzo pożyteczne. Gdyby to był tylko 1 jeżowiec, to pewnie nic by się nie stało, ale na tym jednym jeżowcu niestety się zwykle nie kończy.

Podam przykład dobrze mi znany - Hiszpania, okolice Malagi, Marina del Este - jedno z częściej odwiedzanych miejsc nurkowych. Około 5 lat temu prawie nie było już tam jeżowców w ogóle za sprawą właśnie niszczycielskiej działalności instruktorów i nurków. Zaczęło się niewinnie - paru instruktorów zaczęło pokazywać to swoim kursantom, potem ci kursancie zaczęli chwalić się tym innym nurkom i pokazywać jakie to fajne (info od miejscowych biologów morskich). Obecnie już powoli sytuacja wraca do normy. Połów jeżowców jest zabroniony.
Tylko sporadycznie widać gdzieniegdzie efekty zabawy niereformowalnych hiszpańskich nurków - taka złamana najczęściej na pół muszla niestety nie cieszy...

A co Ty tutaj robisz na forum? Podobnie - teraz kolejni nurkowie może chcieliby zobaczyć jak fajnie rybki jedzą z ręki... A, no i ciekawe skąd Twój instruktor się dowiedział o tym, że tak ryby będą się rzucać na jedzenie... jemu też pewnie ktoś to pokazał... a wiesz ilu instruktorów chciałoby to pokazać choćby raz na każdym swoim kursie?

A co do jedzenia z ręki... podobne przeżycie (a powiedziałabym lepsze) jest wtedy gdy jedna ryba składa jajka, a inne ryby te jajka chcą zjeść... wówczas jeśli się zrobi to umiejętnie to również spokojnie można zbliżyć rękę do tych ryb na dokładnie taką samą odległość jak przy jedzeniu z ręki.
 
 
Torpeda 



Stopień: Tech instruktor
Kraj:
Poland

Wiek: 39
Dołączyła: 23 Lip 2011
Posty: 702
Skąd: Kielce
Wysłany: 03-10-2011, 11:35   

Rybki można też zachęcić bardo bezkrwawo. Jak miałam okazję spędzić dwa tygodnie na jachcie, to zawsze wskakiwałam do wody przepłukiwać talerze po jedzeniu, a raz nawet puszkę po tuńczyku (ryby to jednak małe kanibale).
Ilość ryb, jaka się wokół mnie kłębiła, robiła piorunujące wrażenie.
Do zabicia jakiegokolwiek zwierzaka, jeżowca (mimo, że mam powody do antypatii, dwa tygodnie wyciągałam igły z boku, jak miotnęła mną fala w Chorwacji), kraba pustelnika (nawet w najpiękniejszym domku), małża, czy ryby nigdy nie mogłam się przekonać.
I chyba dobrze, przyjemniej obserwować żywe...
 
 
Piotr - Malediwy 



Stopień: DM
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 327
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 03-10-2011, 21:15   

O ile dobrze się orientuję, na samym południu Apuli (Wyspy Tremiti są częścią tego regionu) jeżowce są jednym z przysmaków tamtejszej kuchni. A konkretnie wyjadana ze świeżego jeżowca na surowo ikra...
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 03-10-2011, 21:41   

Uważam, że jakakolwiek ingerencja nurka w naturalne środowisko jest niewłaściwa. Jako nurkowie powinniśny to środowisko chronić a nie je niszczyć. Szkody powodowane naszym pozornie nic nie znaczącym postępowaniem mogą być wręcz niewyobrażalne, zaś my niekoniecznie zdajemy sobie z tego sprawę.
 
 
Grotto8 


Stopień: Inst SDI
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 882
Skąd: Płock
Wysłany: 04-10-2011, 14:03   

W Egipcie miałem taką sytuację:
Pływałem z DM przez 5 dni (10 nurkowań), byliśmy praktycznie sami.
Jeden raz zdjął płetwę i dotknął nią ośmiornicy, żeby ruszyła swoje dupsko i się trochę przepłynęła.
Potem zapytałem dlaczego zdjął płetwę, a on na to, że w dłoni lepiej mógł kontrolować ruchy. Robiąc to nogą, mógł ją za bardzo nacisnąć.
Wg mnie zapewnił odrobinę atrakcji w sposób właściwy.
Też nie znoszę negatywnego ingerowania w środowisko. Ale nie kążda ingerencja musi być zła. Np wszelkiego rodzaju zatopienia obiektów przygotowanych do tego właściwie.
Za złą uważam np karmienie rekinów dla pokazów itp.
A już zasłanianie się kulturą narodową w takich przypadkach jak masakrowanie delfinów w japoni, czy rozpruwanie harpunami ginących gatunków waleni, (też przez japończyków), stawia ich w równym szeregu z wszami i innym pasożytniczym robactwem.
 
 
 
Nikczemnik 

Kraj:
Poland

Wiek: 42
Dołączył: 26 Paź 2012
Posty: 5
Skąd: KRK
Wysłany: 26-10-2012, 16:18   

A to dopiero początek :)
 
 
Qbas 


Stopień: ER/MSDT
Kraj:
Norway

Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 31
Skąd: Poznań / Engesetdal
Wysłany: 26-10-2012, 23:51   

Nie wiem czy tylko ja zwrocilem na to uwage ale osoba, ktora zwrocila uwage na ingerowanie w morskie srodowisko chwali sie zdjeciem w profilu z osmiornica na rece... Taki fakt do przemyslenia...

Co do popychania osmiornic pletwa, kijem czy strzykwa to wiecej wlasnie w taki sposob mozna im zaszkodzic... Ja sie przyznam ze jak juz ruszam osmiornice to tylko gola reka. Wtedy napewno jej krzywdy nie zrobie bo mam wyczucie, a z pletwy nie raz juz dostalem i nikomu tego nie zycze, zwlaszcza osmiornica :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed