KDP CMAS wykonało odważny krok w odchodzeniu od wejscia do wody w nurkowaniu. Już teraz, zamiast nurkować, można zdobywać tam doświadczenie patrząc na tv, czytając książkę, grając w karty... Poniżej reklama jednego z centrów - słynącego z ortodoksji - KDP CMAS:
"Nasza baza jest wyposażona w dwuosobową komorę dekompresyjną (komora hiperbaryczna) o dopuszczalnej głębokości sprężenia 100 metrów. Można w niej wykonywać szkoleniowe ekspozycje hiperbaryczne, testy odporności na narkozę azotową, testy sprzętu nurkowego, np. komputerów dekompresyjnych i in. Sprężenie w komorze hiperbarycznej jest bezcennym doświadczeniem szkoleniowym dla każdego, kto myśli o nurkowaniu serio. Pozwala na własnej skórze, w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach poczuć narkozę azotową, przemianę izochoryczną, zależność między ciśnieniem a temperaturą, czy ciśnieniem a objętością, zobaczyć „efekt mgły”, usłyszeć akustyczny „efekt kaczora Donalda”, nagrać go, czy przeanalizować wydruk profilu nurkowania. Jak wiadomo w komorach dekompresyjnych również leczy się i ratuje nurków, porażonych chorobą dekompresyjną czy barotraumą płuc. W takich przypadkach szanse wyleczenia są znacznie większe u nurka, który już wcześniej przeszedł trening w komorze, niż u nurka, który trafił do komory pierwszy raz, ponieważ ten, kto już wcześniej w komorze był, znajduje się w sytuacji sobie znanej, z którą podświadomie potrafi sobie poradzić, ponieważ nie stanowi ona dla niego nowości i szoku. Dlatego komora dekompresyjna (komora hiperbaryczna) jest świetnym narzędziem dla nauczyciela nurkowania i w zasadzie powinna się znajdować w każdej bazie nurkowej, gdzie nauczyciele traktują swoją pracę serio. Jednak ze względu na znaczne koszty i ogromną odpowiedzialność organizatora, mało który właściciel bazy decyduje się na to. W naszej bazie każdy hipernauta otrzymuje wpis nurkowania w komorze do książki nurka (takie nurkowanie liczy się do stażu pomiędzy stopniami jak dwa zwykłe nurkowania, jeśli kurs na kolejny stopień jest wykonywany w naszej bazie), film z sobą, nagrany podczas ekspozycji, wraz ze ścieżką dźwiękową i prawami do rozpowszechniania, oraz wydruk profilu nurkowania z komputera dekompresyjnego. Komora ma wszystkie wymagane atesty, jest wyposażona w dwa niezależne banki gazów, oświetlenie LED, kamerę, telefon, i komputer dekompresyjny."
Jak widać, NIE wchodzenie do wody cenione jest wyjątkowo wysoko, bo aż jak DWA nurkowania
Czyżby KDP CMAS nowatorsko i realnie zbliżało nas do świata wirtualnego?
Jak widać, NIE wchodzenie do wody cenione jest wyjątkowo wysoko, bo aż jak DWA nurkowania
Czyżby KDP CMAS nowatorsko i realnie zbliżało nas do świata wirtualnego?
Jacku, nie podoba mi się, że działania pojedynczego, kontrowersyjnego w swoich poglądach instruktora, przypisujesz całemu CMAS.
Dyskutując z nurkami z CMAS, doszłam do wniosku, że brakuje mi kursu patofizjologii nurkowania, jestem też ciekawa, jak wygląda przebywanie w komorze - i w planach na 2013 mam zaliczenie w/w kursu (oczywiście w Gdyni).......
Ostatnio zmieniony przez arkac123 27-12-2012, 14:02, w całości zmieniany 1 raz
Już teraz, zamiast nurkować, można zdobywać tam doświadczenie patrząc na tv, czytając książkę, grając w karty...
Ależ po części tak właśnie jest. Część doświadczenia rzeczywiście zdobywasz, pożyczając je od innych - np. dyskutując na forum, oglądając filmy instruktażowe. Nawet mając karty można pewnie zrobić ciekawą nurkową grę edukacyjną, tylko trzeba by się postarać.
Co do cytatu, to z jego większością też jakoś muszę się zgodzić. Komora rzeczywiście pozwala na testy sprzętu, poczucie narkozy itp. Na pewno nie zwiększy praktycznych umiejętności nurkowania, tu nie ma się co czarować, ale może mieć bardzo fajny efekt edukacyjny i przyczyniać się do popularyzacji tej zabawy - zwłaszcza, jeżeli po wyjściu z komory można, podobnie jak po wyjściu z rollercoastera , dostać swoje własne zdjęcia, filmiki, profile czy inne gadżety.
Trudno też nie zgodzić się z tym, że nurek co już w komorze się wysiedział może rzeczywiście zareagować mniejszym stresem na swoją pierwszą prawdziwą bytność w takim urządzeniu później, ponieważ z sytuacją jest już jakoś obeznany. Nie wiem, na ile byłby to efekt znaczący statystycznie - pewnie z milion lat by trzeba, żeby to sprawdzić - bo jak wiadomo, nurkowie z cytowanej przez Ciebie bazy wypadkom nie ulegają - ale jest jakoś tam prawdopodobne, że wcześniejsze oswojenie się z komorą może później pomagać.
Zaś co do:
Cytat:
W naszej bazie każdy hipernauta otrzymuje wpis nurkowania w komorze do książki nurka (takie nurkowanie liczy się do stażu pomiędzy stopniami jak dwa zwykłe nurkowania, jeśli kurs na kolejny stopień jest wykonywany w naszej bazie)
to myślę, że między skończeniem P1 a zaczęciem P2 lub skończeniem P2 a zaczęciem P3 to tych nurkowań stażowych jest wystarczająco dużo, żeby ktoś mógł zrobić dwa mniej, bo mu je zaliczono za siedzenie pod ciśnieniem w beczce . Jakby wszystkie nurkowania stażowe dało się opędzić w ten sposób, to byłbym pierwszym, który by zadzwonił do właściciela i zaprotestował, ale tak jak jest teraz, to nie ma o co kopii kruszyć.
Cytat:
Czyżby KDP CMAS nowatorsko i realnie zbliżało nas do świata wirtualnego?
Nie wiem, czy realnie, ale na pewno mało nowatorsko. Kilka tygodni temu szukałem jakichś artykułów w necie i mnie wujek google całkowicie niechcący i niezamierzenie zaprowadził do jakiegoś, najwyraźniej za słabo ukrytego, katalogu na serwerze, gdzie KDP sobie wegetuje. Efekt operacji był taki, że ściągnąłem sobie hurtem wszystkie możliwe prezentacje i kupę innych dupereli, co się tam walały, hurtem jak leci - i nawet chyba mnie pozwać za to nie można, bo w tym celu musiałbym świadomie złamać jakieś zabezpieczenia - a tam żadnych po prostu nie było Uwierz mi, trochę się tego dziadostwa naoglądałem i czym jak czym, ale ani nowatorstwem ani światem wirtualnym stamtąd nie powiało, szkoda gadać. No, może trochę światem to jednak tak, bo co drugi slajd ze zdjęciami to reklama maresa - a jest wszystko, fajki, jackety, butle, tylko klapki mi w oczy nigdzie się nie rzuciły. W porównaniu z tym, to nurkowanie w komorze jest ósmym cudem świata.
Już teraz, zamiast nurkować, można zdobywać tam doświadczenie patrząc na tv, czytając książkę, grając w karty...
Musisz pogodzić się z tym, że "świat nie stoi w miejscu". Rozwój techniki pociąga za sobą zmianę/wzbogacanie metod szkolenia. Nie ma w tym nic dziwnego i nie powinno budzić kontrowersji takie przekazywanie wiedzy teoretycznej. Kiedyś były książki, skrypty a teraz jest e-learning.
Ostatnio zmieniony przez wiesiek01 27-12-2012, 15:13, w całości zmieniany 2 razy
Jacku, nie podoba mi się, że działania pojedynczego, kontrowersyjnego w swoich poglądach instruktora, przypisujesz całemu CMAS.
Dyskutując z nurkami z CMAS, doszłam do wniosku, że brakuje mi kursu patofizjologii nurkowania, jestem też ciekawa, jak wygląda przebywanie w komorze - i w planach na 2013 mam zaliczenie w/w kursu (oczywiście w Gdyni).......
Muszę trochę zmartwić, podczas kursu nie ma już sprężeń w komorze, jedynie można zwiedzić komory jeśli nie będą używane. Podczas kursu który miałem tej jesień w Gdyni bardzo się na tym zawiodłem, ale ogólnie kurs polecam.
Sprężenia zostały usunięte z programu kursu podobno już w zeszłym roku.
Pozdrawiam
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-12-2012, 15:23
arkac123 napisał/a:
Jacku, nie podoba mi się, że działania pojedynczego, kontrowersyjnego w swoich poglądach instruktora, przypisujesz całemu CMAS.
?? Czy wymóg nurkowań międzystopniowych jest ogólny dla całego KDP CMAS, czy zależy od uznania instruktora? Bo jeżeli zależy od uznania instruktora, to masz zupełną rację i będę musiał wleźć pod stół i odszczekać dobrą nowine
[ Dodano: 27-12-2012, 15:29 ]
Yavox napisał/a:
Trudno też nie zgodzić się z tym, że nurek co już w komorze się wysiedział może rzeczywiście zareagować mniejszym stresem na swoją pierwszą prawdziwą bytność w takim urządzeniu później, ponieważ z sytuacją jest już jakoś obeznany. Nie wiem, na ile byłby to efekt znaczący statystycznie - pewnie z milion lat by trzeba, żeby to sprawdzić - bo jak wiadomo, nurkowie z cytowanej przez Ciebie bazy wypadkom nie ulegają - ale jest jakoś tam prawdopodobne, że wcześniejsze oswojenie się z komorą może później pomagać.
Ciekawe kiedy wprowadzą ćwiczebne branie kroplówek? Można też ćwiczebnie przyjmować pewne leki... szczególnie te na alkoholu
Yavox napisał/a:
to myślę, że między skończeniem P1 a zaczęciem P2 lub skończeniem P2 a zaczęciem P3 to tych nurkowań stażowych jest wystarczająco dużo, żeby ktoś mógł zrobić dwa mniej, bo mu je zaliczono za siedzenie pod ciśnieniem w beczce
Czyli: skoro są zbędne, to jest ich za dużo - proste. Tyle, że w reklamie nie ma mowy o ilości zastąpionych. Na moje, można wszystkie
Ciekawe kiedy wprowadzą ćwiczebne branie kroplówek?
O nie nie - na to mnie nie namówisz, niedobrze mi się robi już na sam widok igły. Natomiast co do komory, to po prostu zazdrość Cię zżera i tyle, dlatego krytykujesz. Ja w tamtej bazie stawiałem pierwsze swoje nurkowe kroki i jako ostrze dzidy polskiego nurkowania stanowczo i ostro protestuję!
na poziom odczuwalności narkozy wpływa zbyt wiele czynników których zresztą w komorze brakuje żeby traktować poważnie takie sprężanie jako "test odporności na narkozę"
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-12-2012, 16:07
Yavox napisał/a:
i jako ostrze dzidy polskiego nurkowania stanowczo i ostro protestuję!
Yavox napisał/a:
Natomiast co do komory, to po prostu zazdrość Cię zżera i tyle, dlatego krytykujesz.
W moim eks-klubie - CDP Nurek, Bytom - komora leży pod klubem. Na Koparkach też jest
na poziom odczuwalności narkozy wpływa zbyt wiele czynników których zresztą w komorze brakuje żeby traktować poważnie takie sprężanie jako "test odporności na narkozę"
Z pewnością, ale gdyby dobrać odpowiednią baterię testów psychologicznych (np. test do badania uwagi, pamięci krótkoterminowej, wybrane fragmenty testów inteligencji, test uwagi i spostrzegawczości itp.) i zrobić je w komorze przy ciśnieniu atmosferycznym a potem 50 metrów niżej to założę się, że porównując wyniki dałoby się z powodzeniem wykazać, że już samo ciśnienie parcjalne azotu przekłada się na mniej efektywne funkcjonowanie mózgu - a to już by był całkiem fajny efekt dydaktyczny.
Swoją drogą ciekawe, co by wyszło, jakby mieć dwie grupy - nurkujących na tmx i nurkujących często deep on air - czy różnice w pogorszeniu funkcjonowania pod narkozą byłyby na tyle istotne statystycznie, żeby dało się wykazać, że na narkozę można się choćby częściowo uodpornić. Bo w sumie to jedni twierdzą, że nie, inni, że tak, a poprawnie metodologicznie zrobionych badań w tym zakresie nie ma za wiele.
Zastanawia mnie czy przed sprężeniem w tym ortolanie trzeba zrzec się odpowiedzialności za błędy w obsłudze i działaniu komory?
Jak znam Tomka, to bierze pełną odpowiedzialność za wszystko. Podetknięcie komukolwiek papierka, na którym organizator by się zrzekał czegokolwiek byłoby tak sprzeczne ze wszystkim tym, w co Strugalski wierzy i o czy mówi, że moim zdaniem na pewno czegoś takiego nie robi. Prędzej by piekło zamarzło... Zresztą zobacz tutaj
macka5 napisał/a:
Pan Tomasz zapewne ma uprawnienia i duże doświadczenie w pracy z komorą
Uprawnienia ma na pewno, co do dużych doświadczeń to nie wiem. Na pewno w naszej polskiej biurokracji trzeba było sporo przejść, żeby dostać na obsługę tego ustrojstwa papier.
macka5 napisał/a:
widzę też ze chyba się przekonuje do helu który przecież zabija !
Nie wierz plotkom, to akurat chyba nigdy się nie stanie.
macka5 napisał/a:
Jeszcze jedno pytanie czy NFZ czy inny DAN pokryje realne koszty prawdziwej komory po nurkowaniu w komorze Strugalskiego ?
Trzeba doczytać w warunkach ubezpieczenia. DAN wątpię, żeby ubezpieczał amatorskie nie-lecznicze sprężenia. NFZ chyba ubezpiecza wszystko domyślnie, gorzej potem z leczeniem. Skoro Strugalski nie zrzeka się odpowiedzialności to domyślam się, że jakby co, to on pokryje. Ale, tfu!, nie rozpatrujmy takich przypadków...
macka5 napisał/a:
Wszystkiego dobrego na Nowy Rok i jak najmniej kontaktu z komorami Wszystkim życzę, a w szczególności z taką.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-12-2012, 17:15
Yavox napisał/a:
Zresztą zobacz tutaj
"Może być taka okładka? Najwyższy czas skończyć z „pseudoorganizatorami” sportu i rekreacji. Albo jesteś organizatorem i bierzesz na siebie całą odpowiedzialność za bezpieczeństwo, albo nie jesteś i spadaj do innego zawodu. Nie można „tylko” udostępniać akwenu albo „tylko” nabijać butli czy wozić ludzi kutrem, a odpowiedzialności za ich bezpieczeństwo pod wodą nie brać "
A wiadomo jak jest z odpowiedzialnością maszynisty? Albo pilota, któren nurków do Egiptu przywiózł? To będą jaja, jak ktoś PKP, PKS albo taksówkarza o wypadek nurkowy zaskarży... posmarkają się ze śmiechu
Co do maszynistów i pilotów, to się nie znam. Ale jak czytam o różnych wypadkach i tym, jak bardzo różni organizatorzy od wszystkiego próbują umywać ręce to sobie myślę, że taki Strugalski może mieć więcej racji, niż byśmy czasem chcieli mu przyznać. To oczywiście w niczym nie usprawiedliwia tego, że ani po P1 ani po P2 nie miałem ani dobrego trymu ani perfekcyjnej pływalności, jest natomiast bardzo ciekawym obszarem, nad którym się często zastanawiam - mniej więcej tak co relację z tego, że był jakiś wyjazd, ktoś się gdzieś utopił, a ci co to wszystko organizowali to rozdali ludziom na brzegu jackety, butle, papiery do podpisu że się zrzekają roszczeń w razie wypadku i... tyle ich to obchodziło. Uprzedzając pytanie, jak by to powinno wyglądać i na ile można odpowiadać za dorosłych ludzi - nie wiem. Może w niektórych przypadkach Tomek i przegina trochę ze swoimi pomysłami, ale dla mnie to jest tylko reakcja na to, że część świata przegina w drugą stronę.
A ja Jacku stary harcerzu miałem już nadzieję że zajmujesz się nurkowaniem i jesteś ponad tą całą niezdrową polityką!!!!!
Władimir powiedział; każdemu według potrzeb, więc jak ktoś musi na sucho to nie musisz mu od razu zazdrościć, możesz np.
Pozdro dla wszystkich "sucho nurasów"
Już teraz, zamiast nurkować, można zdobywać tam doświadczenie patrząc na tv, czytając książkę, grając w karty...
Ależ po części tak właśnie jest. Część doświadczenia rzeczywiście zdobywasz, pożyczając je od innych - np. dyskutując na forum, oglądając filmy instruktażowe. Nawet mając karty można pewnie zrobić ciekawą nurkową grę edukacyjną, tylko trzeba by się postarać.
Co do cytatu, to z jego większością też jakoś muszę się zgodzić. Komora rzeczywiście pozwala na testy sprzętu, poczucie narkozy itp. Na pewno nie zwiększy praktycznych umiejętności nurkowania, tu nie ma się co czarować, ale może mieć bardzo fajny efekt edukacyjny i przyczyniać się do popularyzacji tej zabawy - zwłaszcza, jeżeli po wyjściu z komory można, podobnie jak po wyjściu z rollercoastera , dostać swoje własne zdjęcia, filmiki, profile czy inne gadżety.
Trudno też nie zgodzić się z tym, że nurek co już w komorze się wysiedział może rzeczywiście zareagować mniejszym stresem na swoją pierwszą prawdziwą bytność w takim urządzeniu później, ponieważ z sytuacją jest już jakoś obeznany. Nie wiem, na ile byłby to efekt znaczący statystycznie - pewnie z milion lat by trzeba, żeby to sprawdzić - bo jak wiadomo, nurkowie z cytowanej przez Ciebie bazy wypadkom nie ulegają - ale jest jakoś tam prawdopodobne, że wcześniejsze oswojenie się z komorą może później pomagać.
Zaś co do:
Cytat:
W naszej bazie każdy hipernauta otrzymuje wpis nurkowania w komorze do książki nurka (takie nurkowanie liczy się do stażu pomiędzy stopniami jak dwa zwykłe nurkowania, jeśli kurs na kolejny stopień jest wykonywany w naszej bazie)
to myślę, że między skończeniem P1 a zaczęciem P2 lub skończeniem P2 a zaczęciem P3 to tych nurkowań stażowych jest wystarczająco dużo, żeby ktoś mógł zrobić dwa mniej, bo mu je zaliczono za siedzenie pod ciśnieniem w beczce . Jakby wszystkie nurkowania stażowe dało się opędzić w ten sposób, to byłbym pierwszym, który by zadzwonił do właściciela i zaprotestował, ale tak jak jest teraz, to nie ma o co kopii kruszyć.
Cytat:
Czyżby KDP CMAS nowatorsko i realnie zbliżało nas do świata wirtualnego?
Nie wiem, czy realnie, ale na pewno mało nowatorsko. Kilka tygodni temu szukałem jakichś artykułów w necie i mnie wujek google całkowicie niechcący i niezamierzenie zaprowadził do jakiegoś, najwyraźniej za słabo ukrytego, katalogu na serwerze, gdzie KDP sobie wegetuje. Efekt operacji był taki, że ściągnąłem sobie hurtem wszystkie możliwe prezentacje i kupę innych dupereli, co się tam walały, hurtem jak leci - i nawet chyba mnie pozwać za to nie można, bo w tym celu musiałbym świadomie złamać jakieś zabezpieczenia - a tam żadnych po prostu nie było Uwierz mi, trochę się tego dziadostwa naoglądałem i czym jak czym, ale ani nowatorstwem ani światem wirtualnym stamtąd nie powiało, szkoda gadać. No, może trochę światem to jednak tak, bo co drugi slajd ze zdjęciami to reklama maresa - a jest wszystko, fajki, jackety, butle, tylko klapki mi w oczy nigdzie się nie rzuciły. W porównaniu z tym, to nurkowanie w komorze jest ósmym cudem świata.
Niestety musze cię zawieść tera z na kursie patofizjologi w gdyni nie ma sprężania jest tylko nauka. Sam byłem zawiedziony myślałem że w trakcie kursu będzie sprężani.
PZdr
Niestety musze cię zawieść tera z na kursie patofizjologi w gdyni nie ma sprężania jest tylko nauka. Sam byłem zawiedziony myślałem że w trakcie kursu będzie sprężani.
Trudno, może wujek Strugalski mnie spręży, jeśli w Gdyni nie będą chcieli. A jak już nic, ale to absolutnie nic się nie da wymyślić, to się po prostu tak wkurzę, że zrobię to, co dziadek Staszek zrobił w takiej sytuacji!
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-12-2012, 20:07
Yavox napisał/a:
A jak już nic, ale to absolutnie nic się nie da wymyślić
Gdyby tak uszczelnić pokój, zamontować w nim wylot rury odkurzacza... ciekawe ile metrów da się osiągnąć? A gdyby tak uszczelnić pokój w którym znajduje się wlot tegoż odkurzacza... alpinistą można zostać
Pomysł odostępniam ku nauce i chwale KDP
Ps. Tylko ostrożnie z otwieraniem drzwi, coby się w Gdyni nie skończyło
Gdzieś się tutaj walała taka wielka opona samochodowa. Jakby wleźć do środka i potem jakoś dziurę zakleić, to pięć dych trzasnę na byle stacji benzynowej. Tylko kompa muszę wziąć ze sobą do środka żeby wiedzieć kiedy krzyczeć, jak będą z wentyla za szybko potem popuszczali
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko