a może zamiast robić nagonkę na kilku free z kuszą trzeba ograniczyć połowy masowe ....
Po co robić nagonkę, przecież aż dreszcz przechodzi na myśl jakim trzeba być twardzielem ... tak z przyłożenia kuszą prosto w łeb strzelić bestii takiemu karpiowi ... czujesz?
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 17-02-2013, 19:30
spearo napisał/a:
Ktoś założył ten dział.Jak ci nie pasuje to po co tu zaglądasz koleś,jeden z drugim.
Nie udawajcie takich świętych.
Hm... koleś , a może założyłbyś pierwszy post tam gdzie powinien się znaleść , czyli w dziale komercja-reklama . Bo jak rozumiem , szukasz klientów , aby zapełnić miejsca na jachcie i zarobić kasę , a nie tak sobie pogadać o łowiectwie podwodnym.
Ktoś założył ten dział.Jak ci nie pasuje to po co tu zaglądasz koleś,jeden z drugim.
Nie udawajcie takich świętych.
Hm... koleś , a może założyłbyś pierwszy post tam gdzie powinien się znaleść , czyli w dziale komercja-reklama . Bo jak rozumiem , szukasz klientów , aby zapełnić miejsca na jachcie i zarobić kasę , a nie tak sobie pogadać o łowiectwie podwodnym.
Pozdrawiam Piotr
Nie koleś..
Nie jest to reklama i nie nabijam sobie kasy w przeciwieństwie do nabijania przez ciebie postów.Wszystkie są takie konstruktywne?
Reklamy to ja będę dopiero zamieszczał w odpowiednim dziale ale to nie twoja działka.
Wydaje mi się,że od takich uwag i kontroli jest administrator i moderatorzy.
Pies ogrodnika czy żal czegoś?
a co to ma wspólnego z polowaniem? bo dla mnie to tak jak bym poszedł polować do zamkniętej zagrody, gdzie zwierzęta ufnie podchodzą (podpływają)
Nie lubię wdawać się w dyskusje z anonimami na internecie ale to skomentuję.
Nie dosć,że nadal nie wiesz o czym piszesz to nie jesteś miły a wręcz napastliwy.
Problemy w domu? Czy jesteś taki forumowy mąciwoda?
Założyciele CMAS , Cousteau i cała ta ekipa i Enzo którego masz w podpisie również polowali.I większość scuba i free na całym świecie poluje.I nikt tam nie robi z tego problemu.
Nie pasuje,nie zaglądaj. A przede wszystkim odpuść sobie niegrzeczne uwagi.
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 17-02-2013, 20:28
spearo napisał/a:
Pies ogrodnika czy żal czegoś?
Widzisz , Twojego ( napiszę z dużej litery bo tak mnie uczono ) zachowania nawet do psa ogrodnika porównać nie można . Wszedłeś , do towarzystwa , zrobiłęś kupę na dywanie , nie wiesz do czego służy WC, i jeszcze pyskujesz na osoby zwracające Ci uwagę w różnych kwestiach . Gratuluję taktu. Jak dla mnie wszystko na ten temat .
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 17-02-2013, 20:29, w całości zmieniany 1 raz
Założyciele CMAS , Cousteau i cała ta ekipa i Enzo którego masz w podpisie również polowali.I większość scuba i free na całym świecie poluje.I nikt tam nie robi z tego problemu.
Może nie zwróciłeś na to uwagi , ale od tamtego czasu sporo lat minęło - i świat się trochę
zmienił ...
Dla zdecydowanej większości nurków " fish are friends no food" - jest w tym trochę hipokryzji,
ale pewnie też byś protestował gdyby "łowcy" strzelali w mieście do psów, albo na łąkach do koni ...
Ostatnio zmieniony przez PanHavranek 17-02-2013, 21:28, w całości zmieniany 1 raz
Podsumowując reakcję na propozycję wspólnej wyprawy:
Spearo zaproponował dołaczenie się do organizowanej przez niego wyprawy, mając wolne miejsca na jachcie. Zrobił to w dobrej wierze, w dziale poświęconym łowiectwu podwodnemu, aby przeczytały to tylko osoby tutaj zaglądajace i zainteresowane tematyką tego działu.
Odpowiedziało mu mnóstwo osób, które twierdzą, że nie czytaja tego działu, że jest on niepoczytny i niepotrzebny, że ignorują ten dział bo takie maja zasady i że nie maja się zamiaru w nim udzielać.
Odpowiedziało mu krytykując jego i zagladajacych do tego działu innych użytkowników pasję zwiazaną z nurkowaniem swobodnym i łowiectwem podwodnym.
Wy wszyscy nie interesujący sie tym działem i jego tematyką - sprowadziliście Człowieka do poziomu inwektyw, sprowokowaliście jego reakcję (i tak wyważoną), a nastepnie dokonaliście 'zwycięskiego' podsumowania.
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 17-02-2013, 22:01
bruner napisał/a:
Spearo zaproponował dołaczenie się do organizowanej przez niego wyprawy, mając wolne miejsca na jachcie.
Widzisz , a wystarczyło tylko napisać , że jest to działalność charytatywna, non profit , i przynajmniej częśc problemów byłaby jasna ,
Pozdrawiam Piotr
ptja [Usunięty]
Wysłany: 17-02-2013, 22:07
PanHavranek napisał/a:
Dla zdecydowanej większości nurków " fish are friends no food" - jest w tym trochę hipokryzji,
ale pewnie też byś protestował gdyby "łowcy" strzelali w mieście do psów, albo na łąkach do koni ...
przecież tu chodzi o polowanie w morzu czy oceanie na dzikie zwierzęta, które w nim żyją i które mają w nim nad łowcą przewagę: mogą odpłynąć i nie muszą się wynurzać.
Ja bym to raczej porównał do pieszego myśliwego z łukiem polującego na psy dingo w australii albo na mustangi na prerii.
A co do świata: wcale nie jestem przekonany, że wszystkie zmiany to postęp...
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 17-02-2013, 22:14
Cytat:
Może moderatorzy rozpatrzyli by sugestię aby w ogóle zlikwidować wątki dotyczące łowiectwa podwodnego
To zamiatanie śmieci pod dywan i nie zlikwiduje problemu. Jeżeli zjawisko niedorozwoju osobistego jest na tyle duże, by powstawały całe firmy i przedsięwzięcia umożliwiające zabijanie dla zabawy - tym bardziej potrzebne jest miejscem gdzie można o tym mówić i jakoś pomóc tym ludziom. Może opieka psychologiczna, rozmowa z kimś kompetentnym? Ciekawe, czy są specjalistyczne placówki pomagające ludziom o tak wielkim problemie z człowieczeństwem.
Podsumowując reakcję na propozycję wspólnej wyprawy:
Spearo zaproponował dołaczenie się do organizowanej przez niego wyprawy, mając wolne miejsca na jachcie. Zrobił to w dobrej wierze, w dziale poświęconym łowiectwu podwodnemu, aby przeczytały to tylko osoby tutaj zaglądajace i zainteresowane tematyką tego działu.
Odpowiedziało mu mnóstwo osób, które twierdzą, że nie czytaja tego działu, że jest on niepoczytny i niepotrzebny, że ignorują ten dział bo takie maja zasady i że nie maja się zamiaru w nim udzielać.
Odpowiedziało mu krytykując jego i zagladajacych do tego działu innych użytkowników pasję zwiazaną z nurkowaniem swobodnym i łowiectwem podwodnym.
Wy wszyscy nie interesujący sie tym działem i jego tematyką - sprowadziliście Człowieka do poziomu inwektyw, sprowokowaliście jego reakcję (i tak wyważoną), a nastepnie dokonaliście 'zwycięskiego' podsumowania.
Zabijanie dla samego zabijania jest złe, ale również wpisane w Naszą naturę.
Osobiście choć jestem wielkim przeciwnikiem polowań (tych naziemnych), a przy okazji skończyłem leśnictwo, więc i środowisko i pobudki, z którymi nie do końca się zgadam, znam i powiem tak: Moim zdaniem lepsze i przyjemniejsze życie ma jeleń czy też dzik, który całe życie hasa po lesie i nagle ginie, niż trzoda czy bydło, które całe życie, krótsze niż to jelenia/dzika, spędza w klatce, a na sam koniec jest mordowana. Podobnie z rybą. Warunki w jakich są poławiane, a następnie "przechowywane" ryby są iście nieludzie (a może właśnie ludzie).
Wszystko to co napisałem sprawdza się gdy polujemy by jeść, przeżyć. Gdy robimy to dla sportu jest to naganne, moim skromnym zdaniem.
Forum samo w sobie jest dedykowane dla ludzi "podwodnych" więc i łowiectwo wpisuje się w ten profil.
A tak już na sam koniec zapytam:
Czy nie fajniej spotkać pod wodą pięknego suma, pozachwycać się, strzelić fotę, wyjść z wody i powiedzieć rodzinie jaki był piękny i mieć nadzieję, że jeszcze kiedyś go spotkamy, zamiast zamordować i zjeść?
ptja [Usunięty]
Wysłany: 17-02-2013, 23:58
jacekplacek napisał/a:
Ciekawe, czy są specjalistyczne placówki pomagające ludziom o tak wielkim problemie z człowieczeństwem.
no cóż, dla Ciebie to rzekomy problem z człowieczeństwem, a dla mnie Twój - z akceptacją tego, że ktoś ma inne zdanie niż Ty. Może [Tobie się przyda] opieka psychologiczna, rozmowa z kimś kompetentnym?
Crypturgus napisał/a:
Wszystko to co napisałem sprawdza się gdy polujemy by jeść, przeżyć. Gdy robimy to dla sportu jest to naganne, moim skromnym zdaniem.
Załóżmy, że nie jesteśmy wegetarianami. Czy jeśli złowimy (wędką, kuszą, siecią) rybę i ją zjemy to jest to naganne, a jeśli nie złowimy i zjemy stek z krowy zapędzonej do wąskiej klatki i zabitej w rzeźni, to już nie jest?
Crypturgus napisał/a:
Czy nie fajniej spotkać pod wodą pięknego suma, pozachwycać się, strzelić fotę, wyjść z wody i powiedzieć rodzinie jaki był piękny i mieć nadzieję, że jeszcze kiedyś go spotkamy, zamiast zamordować i zjeść?
zapewne masz rację. Podobnie jak fajniejsze jest spotkanie na łące pięknej krowy czy świni, pozachwycanie się, strzelenie foty powrót do domu i opowiedzenie jakie były piękne zamiast grilla z przyjaciółmi...
Ale jeśli już postanowimy, że jednak żywimy się mięsem, to czy (parafrazując Kwinto) jednak nie lepiej zabić, par excellence, jako myśliwy?
Za Biblią tysiąclecia:
Księga Rodzaju
9
/.../2 Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. 3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko.
Ostatnio zmieniony przez ptja 17-02-2013, 23:58, w całości zmieniany 1 raz
Wszystko to co napisałem sprawdza się gdy polujemy by jeść, przeżyć. Gdy robimy to dla sportu jest to naganne, moim skromnym zdaniem.
Załóżmy, że nie jesteśmy wegetarianami. Czy jeśli złowimy (wędką, kuszą, siecią) rybę i ją zjemy to jest to naganne, a jeśli nie złowimy i zjemy stek z krowy zapędzonej do wąskiej klatki i zabitej w rzeźni, to już nie jest?
Crypturgus napisał/a:
Czy nie fajniej spotkać pod wodą pięknego suma, pozachwycać się, strzelić fotę, wyjść z wody i powiedzieć rodzinie jaki był piękny i mieć nadzieję, że jeszcze kiedyś go spotkamy, zamiast zamordować i zjeść?
zapewne masz rację. Podobnie jak fajniejsze jest spotkanie na łące pięknej krowy czy świni, pozachwycanie się, strzelenie foty powrót do domu i opowiedzenie jakie były piękne zamiast grilla z przyjaciółmi...
Ale jeśli już postanowimy, że jednak żywimy się mięsem, to czy (parafrazując Kwinto) jednak nie lepiej zabić, par excellence, jako myśliwy?
Pytanie po co zabijamy - dla sportu, czy by żyć?
Pewnie, że lepiej upolować niż kupić gotowy produkt umywając przy tym ręce. Ale czy polując, łowca, myśli - robię to po to by zjeść, czy dla "fanu".
A tak na marginesie jestem mięsożercą pełną gębą.
ptja [Usunięty]
Wysłany: 18-02-2013, 00:34
Crypturgus napisał/a:
Ale czy polując, łowca, myśli - robię to po to by zjeść, czy dla "fanu".
a, no właśnie. Zdaje się, że wszyscy przeciwnicy wiedzą, choć nie zapytali i nie uzyskali odpowiedzi.
Napiszę za siebie: wszystkie zabite przeze mnie ryby zjadłem sam lub się podzieliłem jedzeniem z kimś. Te, których nie miałem zamiaru zjeść tylko obserwowałem.
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 18-02-2013, 07:58
Kiedyś, zanim kłusole wytłukli wszystkie ryby prądem i sieciami mówiłem do małżonki - wstaw patelnię na ogień - na idę strzelić 2-3 szczupaczki na kolację.
To były piękne czasy
a może zamiast robić nagonkę na kilku free z kuszą trzeba ograniczyć połowy masowe ....
Po co robić nagonkę, przecież aż dreszcz przechodzi na myśl jakim trzeba być twardzielem ... tak z przyłożenia kuszą prosto w łeb strzelić bestii takiemu karpiowi ... czujesz?
Nie mówiąc już nic o egzekucji biednej komarzycy .... nie bądź bardziej święty od papieża
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-02-2013, 08:43
nuras5 napisał/a:
Kiedyś, zanim kłusole wytłukli wszystkie ryby prądem i sieciami mówiłem do małżonki - wstaw patelnię na ogień - na idę strzelić 2-3 szczupaczki na kolację
To "kiedyś", to był przykład dawany młodszym przez starszych nurków. Na moim obozie P3(wówczas stopień podstawowy) co wieczór "wyciągano" kilkadziesiąt ryb. Jak zainteresowała się tym milicja i zintensyfikowała nawodne patrole (co już samo w sobie stanowiło zagrożenie dla kursantów), zmieniła się metoda trzebienia. Dwóch/trzech nurków i umówiony sygnał dla płynącego nad nimi pontonu, którego załoga pokazywała miejsce płynącym dalej wędkarzom. Umowa była: na 5 szczupaków 1 dla nas. Z takich "połowów" wracaliśmy z co najmniej pięcioma rybami. Węgorza tłukło się na "dziabaczkę" czyli trójząb na który nabijało się śpiącą na dnie rybę. Jeden nurek z jednego, krótkiego "połowu" wynosił kilka sztuk... właśnie tak uczyło się młodych adeptów nurkowania, właśnie tak trzebiło się rybę, właśnie tak produkowało kłusowników.
Ja dość szybko uznałem, że nie wchodzę pod wodę by zabijać. Szczególnie ważne jest to teraz, kiedy ryby jest mało a ta która jest, w duzym stopniu jest chora a zobaczenie węgorza graniczy z cudem.
ptja [Usunięty]
Wysłany: 18-02-2013, 08:55
jacekplacek napisał/a:
Na moim obozie P3(wówczas stopień podstawowy) co wieczór "wyciągano" kilkadziesiąt ryb./.../właśnie tak uczyło się młodych adeptów nurkowania, właśnie tak trzebiło się rybę, właśnie tak produkowało kłusowników.
no właśnie... Czy przypadkiem Jacku nie jesteś przeciw kłusownictwu i masowemu tępieniu ryb, a nie łowiectwu? Chyba dostrzegasz różnicę opisanej sytuacji w stosunku do tej, którą SSP (i niżej podpisany) promuje: łowienie wyłącznie bez butli, z zachowaniem limitów połowów, okresów i wymiarów ochronnych.
Zapewniam Cię: ryba wcale nie jest na przegranej pozycji w takiej konfrontacji...
jacekplacek napisał/a:
/.../a zobaczenie węgorza graniczy z cudem.
hmm, nie wiem, czy podpowiadać, bo to akurat ryba którą tylko "oglądam", ale węgorze widywałem w Stawie koło Gawrych Rudy.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-02-2013, 09:08
ptja napisał/a:
Czy przypadkiem Jacku nie jesteś przeciw kłusownictwu i masowemu tępieniu ryb, a nie łowiectwu?
jacekplacek napisał/a:
nie wchodzę pod wodę by zabijać
ptja napisał/a:
węgorze widywałem
Węgorz lubi leżeć na granicy termokliny wkopany tak, że wystaje łeb i/lub ogon. Kiedyś było ich tyle, co teraz papierzoków w lesie.
Na dziś, jedyne akceptowalne ( w mojej ocenie) "łowiectwo" to dokonywane w porozumieniu z kołem/związkiem mającym bardzo dobrą orientację gdzie i ile zwierzyny występuję. Np. dość dobrą formą jest stosowana przez niektóre stawy hodowlane: za opłatą wręcza wędkę, węgiel do grilla i można odłowić opłaconą ilość ryby. Podobne zasady obowiązują np. na wielu śląskich łowiskach kół górniczych - płacisz za konkretną ilość ryby a wszystko jest pod ścisłą kontrolą - bo to po prostu trochę inna forma sprzedaży, coś jak w Tesco zakup żywego karpia.
ptja [Usunięty]
Wysłany: 18-02-2013, 09:22
jacekplacek napisał/a:
Na dziś, jedyne akceptowalne ( w mojej ocenie) "łowiectwo" to dokonywane w porozumieniu z kołem/związkiem mającym bardzo dobrą orientację gdzie i ile zwierzyny występuję. Np. dość dobrą formą jest stosowana przez niektóre stawy hodowlane: za opłatą wręcza wędkę, węgiel do grilla i można odłowić opłaconą ilość ryby.
Zgadzam się
Stowarzyszenie Spearfishing Poland (którego jestem członkiem wspierającym) propaguje właśnie takie łowiectwo: po uzyskaniu zgody zarządcy akwenu, z rejestrowaniem złowionych ryb, z poszanowaniem limitów różnego rodzaju i przepisów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko