Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: DarekS
12-02-2013, 14:16
Veneto Project Film
Autor Wiadomość
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 17-02-2013, 21:45   

Dzięki. Mimo zdawkowości wyczuwam emocje.
Jeślii dobrze zrozumiałem, zalało cie już po zawrocie?
Rozwiń stokrotki :ping:
 
 
 
majki 



Stopień: CD NAUI
Kraj:
Poland

Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 402
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-02-2013, 21:50   

TomM napisał/a:
Dzięki. Mimo zdawkowości wyczuwam emocje.
Jeślii dobrze zrozumiałem, zalało cie już po zawrocie?
Rozwiń stokrotki :ping:


He he ano jeszcze jakieś emocję pamiętam :)
Zalało mnie podczas płynięcia wgłąb. Zlekceważyłem ten chlust zimnej wody. Zresztą więsz, tam korytarz jest niski i prąd wody duuuzy. Skupiałem się na płynięciu bez zadyszki, podciąganiu, nie zawracałem sobie głowy "odrobiną" wody. Tak woda sączyła się pomału przez cały czas, dopiero po nawrocie zrozumiałem, że będzie problem. Ale wtedy było już za późno. W studni drżałem już jak osika.
A co do stokrotek to Ryśkowi wyrosły dokładnie w miejscu i obszarze gdzie był panel grzewczy ogrzewania. To nie było nic wielkiego, ale jednak było.
 
 
rob65 


Kraj:
Poland

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 114
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 17-02-2013, 21:57   

Bardzo fajny film.

Po umieszczeniu na FN oglądałem i pierwszy raz byłem zadowolony z prawdziwego obrazu nurkowań jakie widzimy w różnych miejscach myślę o chęci zrobienia czegoś wielkiego nie bardzo posiadając środki i możliwości realizacji zaplanowanych działań. To jest to co widzimy jadąc w weekend na nurkowania więc oceniam to jako prawdę - i nic w tym złego. Czasami czytając porady niektórych osób nie wiem czy oni nurkują w jakiś innych miejscach niż ja i czy nie widzą co się dzieje pod wodą.

Wszyscy musimy zwracać uwagę na słowa bo jakoś łatwo pisząc o błędach językowych obrażamy innych. Obrona nieobecnych też dodaje szacunku ale może jedno słowo za dużo prowokuje dalsze negatywne oceny. Dziwimy się politykom a sami idziemy ich drogą.

Dla uspokojenia podaję link http://youtu.be/9YJLl6NLNLo ale ten gość nie nurek bo nurkuje dla przyjemności tylko na kilka metrów.

Majki szacunek za dokonania.

Pozdrawiam wszystkich (to tylko moje przemyślenia).
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 17-02-2013, 21:59   

majki napisał/a:
jakieś emocję pamiętam


Nasze życie to emocje. Te sa prawdziwe i ja to empatycznie wyczuwam.

majki napisał/a:
Zalało mnie podczas płynięcia wgłąb


Desperat. 4/80? Co chciałeś w cichości ducha paknąć? Rekord jaskiniowy?
W sumie całe szczęście, że "jaskinia cię nie wpuściła".

majki napisał/a:
wyrosły dokładnie w miejscu i obszarze gdzie był panel grzewczy


DCS czy oparzenie?
 
 
 
majki 



Stopień: CD NAUI
Kraj:
Poland

Dołączył: 25 Sty 2005
Posty: 402
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-02-2013, 22:08   

TomM napisał/a:

Desperat. 4/80? Co chciałeś w cichości ducha paknąć? Rekord jaskiniowy?
W sumie całe szczęście, że "jaskinia cię nie wpuściła".


jak myślę o tym z perspektywy czasu to chyba tak :)

TomM napisał/a:
majki napisał/a:
wyrosły dokładnie w miejscu i obszarze gdzie był panel grzewczy


DCS czy oparzenie?


sądząc po objawach i symptomach, które opisywał Rysiek - dcs
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 17-02-2013, 22:19   

majki napisał/a:
jak myślę o tym z perspektywy czasu to chyba tak


Szacunek. Miałeś twinset 20-tkowy?

majki napisał/a:
sądząc po objawach i symptomach, które opisywał Rysiek - dcs


Miałem już i oparzenie i lokalny DCS w związku z ogrzewaniem - do dzis mam blizny w kształcie zawijasów drutu oporowego, dlatego się dopytuję. Nie ma wiele relacji o problemach po stosowaniu ogrzewania.
Zgaduję po określeniu "panele", że chodzi o jedno z rodzimych rozwiązań. 4 panele, aku 14.4V zewnętrzny?
Bardzo mnie to interesuje w szczegółach. Kamizelka grzewcza ubrana na bieliznę? Jakieś odczucia Ryśka jeszcze w wodzie?
 
 
 
fatboy 

Kraj:
Poland

Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 72
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17-02-2013, 22:43   

D@rek napisał/a:

zastanów się 10x zanim coś napiszesz


sądzisz, że napisałem to bez zastanowienia?
przyznasz, że dyskusja nabrała rumieńców...
 
 
waldasso 

Kraj:
Ireland

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 9
Skąd: Danzig:)
Wysłany: 17-02-2013, 22:54   

majki napisał/a:
He he, tak jak teraz archeologia, tak wtedy delikatnym było słowo eksploracja w odniesieniu do jaskiń. Nikt nie burzył się gdy nurek opisywał swoją eksplorację Groźnego, co niektórzy bardzo burzyli się słysząc to sowo w połączeniu z jaskinią. A przecież znaczy ono nie tylko odkrywanie nowego w odniesieniu do ludzkości lecz również odkrywanie nowego w odniesieniu do jednostki (tak też zostało przez nas użyte).
A Artur Kozłowski był jednym z tych, którzy dostawali białej gorączki słysząc to słowo, był bardzo na nie wrażliwi. Niestety nie naeksplorował się zbyt długo, jego kariera była krótka, skończyła się podczas eksploracji...
Szkoda chłopaka, śledząc jego poczynania uważam, że za bardzo się napiął na tę eksplorację...
Co nie zmienia faktu, że był jednym z "naszych" - nurkiem jaskiniowym. Był bo nie ma go już wśród nas tak samo jak Agnes, Roberta, Włodka, Wiktora i innych...
Ech, tak mi się zebrało na wspominki...


No to pora na pełną wersję tamtych wydarzeń: http://nadajemytv.blogspo...h-dziedzin.htmlhttp://nadajemytv.blogspot.ie
I moją odpowiedż na te pełne kompleksów i zawiśći stwierdzenia dotyczące Artura
waldasso
Ostatnio zmieniony przez waldasso 17-02-2013, 22:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Scaner 



Stopień: instruktor NAUI PSAI
Kraj:
Vatican

Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 1981
Skąd: Skątowni
Wysłany: 17-02-2013, 23:59   

TomM napisał/a:


Miałem już i oparzenie i lokalny DCS w związku z ogrzewaniem - do dzis mam blizny w kształcie zawijasów drutu oporowego, dlatego się dopytuję. Nie ma wiele relacji o problemach po stosowaniu ogrzewania.

Powiedziałbym że to był klasyczny marmurek nabierający po wyjściu z wody "koloru" po czym w miarę szybko ustępujący po podaniu tlenu i dużej ilości płynów
 
 
D@rek 



Stopień: instruktor SDI/TDI
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 08 Lis 2004
Posty: 1037
Skąd: Piotrków T
Wysłany: 18-02-2013, 08:10   

fatboy napisał/a:
sądzisz, że napisałem to bez zastanowienia?
przyznasz, że dyskusja nabrała rumieńców...


w sumie racja, ja jakoś nie rozumiem i nie rozumiałem tych przepychanek a tłukli się jakby to chodziło o ropę. Zabawa ot taka tylko zabawki droższe, temperamenty w koło piaskownicy różne i piaskownica z kocimi kupami więc można się czegoś poważnego nabawić.


Off topic grzewczy. Mam je zrobione z mat grzewczych samochodowych, bez regulacji i to jest błąd bo za mocno grzeją i bywało że po 1,5 h
Zakrzówka drapałem się po brzuchu. Używałem tego ogrzewania cały czas z różnymi głębokościami problemów DCS nie miałem ale kiedyś po spoconych plecach czułem szczypanie prądu.
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 18-02-2013, 13:46   

waldasso napisał/a:
No to pora na pełną wersję tamtych wydarzeń: http://nadajemytv.blogspo...h-dziedzin.htmlhttp://nadajemytv.blogspot.ie
I moją odpowiedż na te pełne kompleksów i zawiśći stwierdzenia dotyczące Artura


Poczytałem sobie trochę tego Twojego bloga i powiem Ci szczerze, że tak jak wcześniej sam poczułem się trochę dotknięty słowami Michała o "przegnianiu w napieraniu" i "gwiazdorzeniu w świetle reflektorów", tak teraz powoli się zaczynam zastanawiać, ile w tym wszystkim rzeczywiście jest gorzkiej, ale jednak prawdy.

Dlaczego tak myślę? Ponieważ czytając wiele stwierdzeń pełnych patosu, że zacytuję tylko:

Cytat:
nie zrozumiesz słowa exploracja i wszystkiego co za tym idzie ( oddanie, poświecenie, ofiarność w odkrywaniu swiata dla potomnych)


Cytat:
wielcy odkrywcy, których nazwiska juz na zawsze pozostaną czescia podwodnej historii świata


Cytat:
obraźliwe stwierdzenia w stosunku do wielkiego człowieka który, nauce i poznawaniu swiata oddał fant najcenniejszy: życie


uświadomiłem sobie, że mam na ten temat całego tego poświęcenia, oddania i ofiarności zgoła odmienne zdanie. Nie chciałbym, żeby ktoś poczuł się nim niepotrzebne urażony, ale wydaje mi się, że te wszystkie oddania i poświęcenia eksploratorzy robią po prostu DLA SIEBIE.

Czy nie jest przypadkiem tak, że jak jestem owym zaszczytnym eksploratorem, to poświęcanie lat życia na ciągnięcie tych poręczówek po dziurach to jest po to, żeby to MOJA linka była najdalej? Żebym to JA mógł opowiadać na jakichś zlotach czy konferencjach o MOICH sukcesach i eksploracjach? Żeby to MNIE podziwiano? Żeby to o MNIE mówiono, że kogoś tam inspiruję? Żebym to JA publikował filmy i pisał artykuły? Sorry za gorzkie słowa, ale uważam, że zajmowanie się eksploracją to jest robienie przede wszystkim SOBIE dobrze a nie ludzkości - jeżeli byłoby inaczej, to skąd te wszystkie zazdrości w środowisku, skąd krytykowanie tych, którzy na jakąś górę wchodzą z asekuracją a nie bez, bardziej bezpieczną drogą, skąd to ciśnienie? Eksplorator to, obawiam się, często taki gość, który bez tego całego ryzyka żyć nie może - bo albo nie ma nic poza swoimi eksploracjami (skąd hasło, że eksploracja kończy się wtedy, kiedy zaczyna się rodzina - czy nie jest ono pośrednim dowodem na to, że eksploracja była dla części osób czegoś substytutem?), albo potrzebuje dla SIEBE takiej adrenaliny, albo dla SIEBIE takiego prestiżu i tak dalej.

Wyobraź sobie, że kilku gości przez lata eksploruje jakąś jaskinię (oczywiście dla ludzkości). I nagle zjawia się tam inny gość (np. z rebem, albo z dwoma rebami :) ) i przez kilka nurkowań popycha ten Wasz sznurek kilometr dalej, niż oni przez ostatnie kilka lat radę dali. Myślisz, że są z tego powodu szczęśliwi - bo ludzkość zna mapę dalszych partii jaskini? Siedzą przy piwie i mówią "jak to dobrze, że się taki znalazł, bo teraz wreszcie ludzkość wie, co tam dalej się znajduje"? Czy może siedzą wkurzeni i pomstują, że ktoś im zasunął spod nosa lizaka, na którego się tyle lat napracowali? I jest w ogóle jakaś korzyść z tego, że ktoś wreszcie udowodni, że wejście do jaskini Fumba Mumba da się połączyć jednym kawałkiem sznurka z wejściem do jaskini Koko Dżambo, które jest kilka kilometrów dalej?

Bez urazy, każdego może bawić co innego, na pewno praca eksploracyjna jest zagadnieniem w pewnych kręgach wartościowym, natomiast nieporozumieniem jest dla mnie dorabianie do tego martyrologii - męczennicy eksploracji giną przeważnie w interesie realizowania własnych potrzeb związanych z uprawianym przez siebie hobby.

Podziwiam wiele takich osób za ich determinację, odwagę, upór w realizacji własnych nurkowych celów i absolutnie nieprzeciętne umiejętności, ale na litość boską, nie dajmy się zwariować twierdzeniom, że oni cierpią i giną za miliony. Moim zdaniem są to wyniki parania się, bądź co bądź bardzo rywalizacyjnym, zajęciem.

Zdrowia i bezpiecznych powrotów wszystkim eksploratorom życzę. Nie chciałbym być niewłaściwie zrozumiany. Chętnie będę czytał, czego fajnego dokonaliście. Napisałem to, co napisałem jedynie po to, żeby zaprotestować dorabianiu (moim zdaniem na siłę) wyższej filozofii i ideologii sytuacjom, w których ludzie po prostu realizują swoje własne, prywatne dążenia i marzenia.
 
 
fatboy 

Kraj:
Poland

Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 72
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-02-2013, 13:51   

ja tam eksploratorom zazdroszcze
duzych jaj :)
Ostatnio zmieniony przez fatboy 18-02-2013, 13:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-02-2013, 14:00   

fatboy napisał/a:
ja tam eksploratorom zazdroszcze

Obecnie trwają dwie duże z udziałem Polaków.
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 18-02-2013, 14:05   

fatboy napisał/a:
ja tam eksploratorom zazdroszcze
duzych jaj :)


Ja również. Staram się jednak myśleć o tym na tyle trzeźwo żeby przyznać, że robią to, co robią, ponieważ to lubią robić, ponieważ tego potrzebują, ponieważ jest to ich wybór i najlepszy pomysł na siebie i realizację swoich potrzeb, jaki mają. Dorabianie do tego martyrologii i obrażanie się na to, że ktoś dopatruje się w tym np. gwiazdorzenia czy innych motywacji o charakterze, bądź co bądź jednak idiocentrycznym, uważam za niewłaściwe.
 
 
TYMOTEUSZ 



Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 29 Cze 2011
Posty: 1585
Skąd: warszawa
Wysłany: 18-02-2013, 14:09   

jacekplacek napisał/a:
Obecnie trwają dwie duże z udziałem Polaków.


rozwin temat
 
 
fatboy 

Kraj:
Poland

Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 72
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-02-2013, 14:10   

J2 Billa Stona
 
 
ptja
[Usunięty]

Wysłany: 18-02-2013, 14:16   

Jedna to z całą pewnością Hranicka Propast
 
 
Crypturgus 



Stopień: LOK/CMAS* (P1)
Kraj:
Poland

Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 322
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-02-2013, 15:10   

a druga to nie czasem eksploracja w systemie Sac Actun?
 
 
mi_g 



Stopień: P2,Cave,nTMX
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1532
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 18-02-2013, 16:00   

Yavox napisał/a:
A teraz się okazuje, że ten mój zaplanowany szczyt osiągnięć (...), ta wisienka na torcie, (...) to jak to się to będzie nazywało? TURYSTYKA JASKINIOWA!!!

No niestety: -) Powiedzmy sobie szczerze jak z rzeszy nurków może 1: 1000 przyłączy się do turystyki jaskiniowej. Z tej grupki znowu 1: 1000 będzie miała chęci i możliwości eksploracji, czyli odkrywania czegoś nowego w jaskiniach. Reszta, jeśli kiedykolwiek położy dziewiczą poręczówkę to zapewne w obiekcie stworzonym przez człowieka, co przecież oznacza, że ktoś tam już wcześniej był.
A co do turystyki jaskiniowa to szerokie pojęcie. W Gramat moja żona rozmawiała sobie z Baskijką Amaia Olea, która przyjeżdża, co roku do Lot uprawiać „turystykę jaskiniową”. W ramach tej turystyki nurkowała ze swoim partnerem do końca syfonu w Ressel. Nie wiem czy na forum jest ktoś poza Krzysztofem Starnawskim kto ma za sobą podobne nurki (1800m od otworu średnia głębokość pewnie pod 50m maksymalna koło 80m) .
A nadal jest to "tylko" turystyka w nie skomplikowanej nawigacyjnie jaskini ze stałą poręczówką :-)
Ciekawe czy tam przy końcu również ze stalówką J Hasenmayer’a… Przy okazji będe musiał zapytać.
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 18-02-2013, 16:33   

mi_g napisał/a:
przy końcu również ze stalówką J Hasenmayer’a…


Już na 900 m na nią trafisz. Wiedzie w druga pętlę...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed