Paweł na podstawie tej strony można oszacować które organizacje produkują instruktorów najsłabiej wynagradzanych. Zależność niskich oczekiwań finansowych i popytu na takich pracowników deklarowanym przez CN jest oczywista.
Dla mnie organizacje liczące się to te które promują nurkowanie na wysokim poziomie wyszkolenia, są innowacyjne, mają silne zaplecze marketingowe, pracują nad dostosowaniem wewnętrznych zasad z prawem lokalny, zapewniają materiały szkoleniowe w wersjach językowych, ich certyfikaty są rozpoznawane na całym świecie.
Oprócz tych liczących się zaszeregowałbym kilka organizacji jako "ekskluzywne" To te które powstały aby realizować cele grupy nurków, najczęściej mających spektakularne osiągnięcia eksploracyjne. Te organizacje powstały bo jest to naturalna droga rozwoju zawodowego jej "ojców założycieli" Oraz zainteresowaniu zewnętrznych pasjonatów eksploracji z silnym pragnieniem przynależenia do grupy.
Pewnie można by utworzyć jeszcze grupę organizacji "z historią" To stare pionierskie organizacje o najdłuższych korzeniach często autoryzowane przez legendy nurkowania.
Z punktu widzenia zawodowego "liczące się" dostarczają wielu miejsc pracy niestety najniżej płatnej raczej takiej która pozwala tanio zwiedzić świat i zarobić miskę ryżu.
"Ekskluzywne" to raczej organizacje dla ludzi żyjących z pracy zawodowej i realizujących pasję nurkowania połączoną z relatywnie wysokimi dodatkowymi dochodami.
"Z historią" To organizacje atrakcyjne dla tych którzy potrafią funkcjonować zawodowo ze sprzedaży wyposażenia nurkowego oraz dysponujących atrakcyjną ofertą turystyki nurkowej. Sama organizacja to świetny szyld coś w stylu "Rok założenia 1889 r. " W mojej ocenie to bardzo bezpieczna biznesowo grupa organizacji.
Każda z kategorii przyciąga klientów adeptów nurkowania z różnych grup konsumenckich dlatego każda jest "Licząca się" z tym że dla innej kategorii przyszłych lub już rozwijających się nurków.
Według mnie każda z tych organizacji jest cenna dla całego rynku nurkowego i nie można wartościować żadnej z nich.
Ostatnio zmieniony przez Scaner 05-05-2013, 01:15, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 50 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 709 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-05-2013, 11:52
Adam, to które organizację się według Ciebie liczą na świecie? Gdzue Ty byś szukał pracy?
Pod względem rozwoju całkiem dobrze prezentuje się... PADI- zobacz, weszli na ścieżkę tech, reby i tak dalej. Marketingowo są również nie do pobicia.
Adam, to które organizację się według Ciebie liczą na świecie? Gdzue Ty byś szukał pracy?
Pod względem rozwoju całkiem dobrze prezentuje się... PADI- zobacz, weszli na ścieżkę tech, reby i tak dalej. Marketingowo są również nie do pobicia.
Pozdrwiam, Paweł
Paweł odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo prosta Ja naprawdę nie musiałem niczego robić z przypadku ani zawierać samemu z sobą ani z portfelem kompromisów
Swoje decyzje podjąłem bardzo świadomie. Moje wybory są widoczne w stopce
Rzuć okiem na strony Naui dodatkowo tu NAUI Europa dlaczego NAUI w pigułce oraz PSAI Szczególnie dla mnie ważna jest właśnie organizacja PSAI być może tak by się nie stało gdybym nie miał okazji odwiedzić w domu jej twórcy Hala Wattsa i zobaczyć na własne oczy w jego ogródku miejsca kultowego Tam na miejscu miałem okazję wyrobić sobie zdanie "bez tezy wstępnej" kto jest liczący się, kto i jak tworzył moją ukochaną pasję życiową, kto jaki realny wkład wniósł w rozwój nurkowania jaskiniowego i gdzie leżą korzenie. Od tamtej pory nie mam wątpliwości gdzie kończy się marketing i a fee dla naiwnych a zaczyna prawda.
To są moje wybory, każdy powinien jednak dokonać swoich. Padi oczywiście daje duże szanse na pracę ja jednak wolę od pracy wynagrodzenie
Ostatnio zmieniony przez Scaner 05-05-2013, 12:25, w całości zmieniany 8 razy
Myślę, że to zależy od obecnego doświadczenia zawodowego kandydata. Mając małe, przeważnie zaczyna się w miejscach, gdzie najłatwiej znaleźć pracę - robisz tam częściowo w imię pieniędzy, częściowo w imię radochy, częściowo aby nabrać doświadczenia i wypracować sobie CV. Potem albo się udaje pójść wyżej w strukturach takiej organizacji, albo wykorzystuje spędzony tam czas i zdobyte umiejętności jako argument, aby dostać się gdzieś wyżej. A to, czy wyżej oznacza większe pieniądze czy większą radochę z robienia czegoś jeszcze bardziej zbliżonego do nurkowych oczekiwań (czy też jedno i drugie), to już zależy. Tak czy siak myślę, że gdzieś trzeba zacząć - najłatwiej tam, gdzie z góry wiadomo, że się nie będzie narzekało na brak klientów.
[ Dodano: 05-05-2013, 12:08 ]
Scaner napisał/a:
To są moje wybory, każdy powinien jednak dokonać swoich.
Jak w takim razie oceniasz (np. w Polsce) popyt na szkolenia/instruktorów NAUI/PSAI - i z jakich powodów?
Jak w takim razie oceniasz (np. w Polsce) popyt na szkolenia/instruktorów NAUI/PSAI - i z jakich powodów?
Nie jestem pewien czy dobrze rozumiem pytanie.
Z tego co wiem popyt na szkolenia instruktorskie jest duży, chętnych nie brakuje ale to tylko mój czuj ja nie mam uprawnień do szkolenia instruktorów więc takie zapytania do mnie nie trafiają. IT też nie chwalą się "hej właśnie wyszkoliłem Ci 289 konkurenta"
Paweł, jesli chodzi o szkolenia, to tak naprawdę organizacja (piszę z punktu widzenia wieloletniego klienta ) nie jest ważna. Szkoli się u danego instruktora (lekką przewagę ma PADI, z racji dobrze opracowanych podręczników, i innych pomocy - ale ponad OWD nie jest to już tak bardzo istotne).
Jeśli chodzi o rekreacyjne centra nurkowe, to najlepsze, w jakich byłam, to PADI 5* oraz SSI (zresztą lokalnie również akurat z takich korzystam ), i wiem, że do nich można jechać w ciemno.
Wiek: 50 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 709 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-05-2013, 12:24
Scaner napisał/a:
Paweł odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo prosta Ja naprawdę nie musiałem niczego robić z przypadku ani zawierać samemu z sobą ani z portfelem kompromisów
A to jest najważniejsze Adam, robić coś z przekonaniem. Moją przygodę z NAUI zakończyłem, ale to nie z powodu samej ogranizacji, bo tak naprawdę są one bardzo podobne, inną kwestią jest trzymanie się założonych standardów szkoleń. Mam zamiar pójść dalej z najlepszymi moim zdaniem. Najlepszymi pod wieloma względami - często właśnie pod względem rozpoznawalności, czy marketingu. Dlatego wybrałem SDI/TDI i w niedalekiej przyszłości PADI. A jak kiedyś wpadnę na pomysł nurkowania na 60 m na powietrzu, to zgłoszę się do Ciebie .
Moją przygodę z NAUI zakończyłem, ale to nie z powodu samej ogranizacji, bo tak naprawdę są one bardzo podobne, inną kwestią jest trzymanie się założonych standardów szkoleń.
Ale standardy trzyma/lub nie instrukotr, więc dlaczego skreśliłeś NAUI?
Standardy są wszędzie masowo łamane, niestety, pod wpływem nas, klientów.......
Moi znajomi, którzy myślą nad kursem instruktorskim, wahają się pomiędzy SDI/TDI a PADI, a więc dokładnie tak jak Ty.
Paweł odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo prosta Ja naprawdę nie musiałem niczego robić z przypadku ani zawierać samemu z sobą ani z portfelem kompromisów
A to jest najważniejsze Adam, robić coś z przekonaniem. Moją przygodę z NAUI zakończyłem, ale to nie z powodu samej ogranizacji, bo tak naprawdę są one bardzo podobne, inną kwestią jest trzymanie się założonych standardów szkoleń. Mam zamiar pójść dalej z najlepszymi moim zdaniem. Najlepszymi pod wieloma względami - często właśnie pod względem rozpoznawalności, czy marketingu. Dlatego wybrałem SDI/TDI i w niedalekiej przyszłości PADI. A jak kiedyś wpadnę na pomysł nurkowania na 60 m na powietrzu, to zgłoszę się do Ciebie .
NAUI to wolność edukacji być może dlatego coś wydaje Ci się odstępstwem od standardów. Moim zdaniem ocena siły Organizacji przez pryzmat napotkanego na swojej drodze nurkowej pojedynczego człowieka jest błędem.
Pawel_B napisał/a:
A jak kiedyś wpadnę na pomysł nurkowania na 60 m na powietrzu, to zgłoszę się do Ciebie .
To absolutnie błędne myślenie. W żadnej organizacji TECHNICZNEJ nie nurkowałem tyle na TMX co W PSAI jestem nurkiem IANTD, GUE, NAUI, CAMS, PADI we wszystkich tych organizacjach mówi się o helu ale się go stosuje głównie na kursach. Jak do tej pory jedyną organizacją w której 99% nurkowań wykonałem oraz wykonały osoby ze mną nurkujące na mieszankach to PSAI
Może dlatego że dzięki zrozumieniu czym jest azot w nurkowaniu znają wartość helu
Ostatnio zmieniony przez Scaner 05-05-2013, 12:38, w całości zmieniany 4 razy
Wiek: 50 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 709 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-05-2013, 12:32
arkac123 napisał/a:
Ale standardy trzyma/lub nie instrukotr, więc dlaczego skreśliłeś NAUI?
Gosia, NAUI wylałem niejako z kąpielą - po prostu się zniechęciłem. Patrzę także na ilość ofert pracy, a tutaj z bazami NAUI na świecie jest cieniutko. W Polsce zostać nie chcę... Teraz się szkolę w SDI i nie mam problemów tej natury. Odpowiada mi i poziom szkolenia i trzymanie się standardów.
arkac123 napisał/a:
Moi znajomi, którzy myślą nad kursem instruktorskim, wahają się pomiędzy SDI/TDI a PADI, a więc dokładnie tak jak Ty.
Moi znajomi, którzy myślą nad kursem instruktorskim, wahają się pomiędzy SDI/TDI a PADI, a więc dokładnie tak jak Ty.
O czymś to świadczy
Przemyśl temat, bo moim zdaniem świadczy zupełnie o czymś innym niż założyłeś
taki o to kejsik: Skoro PADI szkoli najwięcej na świecie instruktorów, jeżeli baza tych wyszkolonych instruktorów jest tak liczna to dlaczego CN ciągle szukają instruktorów albo bardziej piaskiem po oczach dlaczego ci instruktorzy nie chcą podjąć tam "pracy" ?
Problematykę w pewien sposób przybliża "Gladiator Oceanów" Marka Elyata
Ostatnio zmieniony przez Scaner 05-05-2013, 13:03, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 50 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 709 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-05-2013, 12:42
Scaner napisał/a:
NAUI to wolność edukacji być może dlatego coś wydaje Ci się odstępstwem od standardów. Moim zdaniem ocena siły Organizacji przez pryzmat napotkanego na swojej drodze nurkowej pojedynczego człowieka jest błędem.
Za duża swoboda czasami w praktyce zmienia się w "hulaj dusza, piekła nie ma". Ale powtórzę jeszcze raz - większość organizacji ma bardzo zbliżone standardy i tylko od trzymania się ich zależy efekt końcowy.
Cieszę, się, że Ty szkolisz i nurkujesz z głową - a tak wynika z tego co napisałeś o stosowaniu mieszanek TMX w swojej działalności w PSAI.
ps. Moim zdaniem niezrozumienie intencji programu NM bierze się stąd że inne organizacje nie mają go w swojej ofercie a nie mają bo ten program został ZASTRZEŻONY i nie mogą go kopiować zwróć uwagę na "R" w kółeczku (nie wiem dlaczego tego znaku nie można użyć na FN)
Zwróć też uwagę na kluczowe zdanie This Narcosis Management course is taught on air, to better prepare divers for Trimix diving which requires the use of the less forgiving helium based gases. Good buoyancy control, gas management, gas switches and runtimes are best learned while diving on air. However, divers certified on other gas mixtures or rebreathers can also benefit from Narcosis Management training.
[ Dodano: 05-05-2013, 13:13 ]
Moja prywatna opinia, mam świadomość że jest to opinia nie na rękę wszystkim organizacjom nurkowym w tym ich IT jest taka że:
Rozpatrywanie bycia instruktorem w kontekście podjęcia pracy w rozumieniu zatrudnienia się jest z góry skazana na porażkę i frustrację.
Zawód instruktor nurkowania należy dla własnego bezpieczeństwa finansowego i życiowego rozpatrywać w kontekście usamodzielnienia się i prowadzenia własnego biznesu. Ten własny biznes może być stacjonarny w charakterze CN + oferta turystyczno-nurkowa bądź w charakterze instruktora- orkiestry współpracującego z CN gdzieś na Madagaskarze szkoląc i dostarczając jednocześnie "swoich" klientów.
Wizja instruktora siedzącego na ławeczce w cieniu przed CN i czekającego na polecenie bossa aby zajął się tym czy tamtym klientem to .... Bangladesz życiowy
Jeżeli uznasz to co napisałem za słuszne to będziesz bliżej opracowania swojej własnej strategii biznesowej w przemyśle nurkowym
W każdym razie ja wolę wielkie wyzwania nawet te bardzo ryzykowne i bliższa mi jest opcja instruktora - orkiestry z własnym portfolio klientów-kusantów goszczących w zaprzyjaźnionym CN szkolącym w oparciu o liczne programy szkoleniowe z tradycjami Jakoś nie leży mi kopanie się z koniem szczególnie jak jest głodny a póki co instruktorzy "zatrudniani" w bazach na rozpasanie nie narzekają :-)
Ostatnio zmieniony przez Scaner 05-05-2013, 13:25, w całości zmieniany 8 razy
Moi znajomi, którzy myślą nad kursem instruktorskim, wahają się pomiędzy SDI/TDI a PADI, a więc dokładnie tak jak Ty.
O czymś to świadczy
Przemyśl temat, bo moim zdaniem świadczy zupełnie o czymś innym niż założyłeś
Adam na całkowitą rację .
Doprecyzuję. Znajomi mają własne firmy, i absolutnie nie planują żyć z nurkowania. Bycie instruktorem w pewnym okresie życia IMHO staje się modne - ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Myślą nad PADI, bo mają w zasięgu ręki (w samym Krakowie jest dwóch CD PADI), lub nad SDI/TDI, bo jest po prostu tańsze - nie wiem, ile wynosi różnica w kursach instruktorskich, ale kurs DM w PADI kosztuje 2 razy więcej, niż w SDI/TDI.
Rozważania odnośnie wyboru organizacji z punktu widzenia przyszłych zarobków uważam za błędne, bo to, ile będziemy zarabiać, zależy tylko i wyłącznie od nas, od naszego podejścia, zaangażowania, umiejętności przyciągnięcia kursantów. Jednym się udaje, innym (i niestety tych jest większość) niestety nie.
Ostatnio zmieniony przez arkac123 05-05-2013, 14:29, w całości zmieniany 1 raz
Rozważania odnośnie wyboru organizacji z punktu widzenia przyszłych zarobków uważam za błędne, bo to, ile będziemy zarabiać, zależy tylko i wyłącznie od nas, od naszego podejścia, zaangażowania, umiejętności przyciągnięcia kursantów. Jednym się udaje, innym (i niestety tych jest większość) niestety nie.
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 05-05-2013, 15:22
Scaner napisał/a:
Przemyśl temat, bo moim zdaniem świadczy zupełnie o czymś innym niż założyłeś
I w ogóle spoglądanie na szeroko pojęte nurkowanie przez pryzmat pieniędzy do niczego dobrego nie prowadzi . Było to już wielokrotnie wałkowane przy okazji różnych tematów . Liczenie kasy na wejściu jak i na wyjściu , nie prowadzi do wyciągania prawidłowych wniosków .
Źle rozumiesz, bo nieprecyzyjnie je zadałem Chodziło mi raczej o coś takiego - będąc instruktorem np. PSAI, Twoim zdaniem, dlaczego osoba ucząca się nurkowania miałaby chcieć się czegoś uczyć w PSAI właśnie vs np. PADI?
Przyjmijmy, że nie w imię pracy z konkretnym z imienia i nazwiska instruktorem. Załóżmy, że ma jakiś średni poziom zaawansowania obecnie, bez wnikania głębiej co by to miało znaczyć (powiedzmy, że doświadczenie rzędu 200 nurkowań, umiejętnościami dobre AOWD lub stopień równoległy, powietrze/nitrox, 30-40m). Co takiego oferuje np. PSAI czy NAUI, że w perspektywie kierunku rozwoju głębiej/dłużej/deco/tmx ich ścieżka by miała być lepsza niż programy innych popularnych lub historycznie zasłużonych federacji? Jest taka wartość?
Mniej więcej taka sama jak między wyborem Mercedesa, Maserati, BMW czy Bugatti a KIA, Hyundai czy Daewoo. Albo to się czuje albo nie. Jeżeli racjonalnie podejdziesz to procesu nauczania to dojdziesz do wniosku że niepotrzebna ci żadna organizacja bo ani certyfikat nie jest wymagany ani w zasadzie nikt nie ma prawa go od ciebie wymagać. Teorii nauczyć możesz się z netu a praktyki od "starszego" kolegi nurka. Taki wniosek jest jak najbardziej logiczny, internetowe zasoby wiedzy teoretycznej przewyższają terabajtami wiedzę zgromadzoną we wszystkich prezentacjach do kursów wszystkich organizacji nurkowych łącznie. Nikt nie poświęci Ci tyle uwagi co kolega nurek.
Dlaczego więc wybieramy "profesjonalne szkolenie w systemie NAUI ? PADI? CMAS? PSAI? GUE? - Z chęci przynależności do grupy profesjonalistów ? A może drzemie w nas marzenie o byciu elitą w uprawianiu swojej pasji? W każdym razie moim zdaniem przy wyborze Logo a może bardziej marki organizacji nurkowej kierujemy się emocjami.
Mnie kręcą takie
klimaty, pociąga mnie "stare nurkowanie" porządnie ponadczasowo wykonany sprzęt nurkowy. Zamiast plastiku i różowego neoprenu mosiądz, nikiel i stal. W każdym razie nie zamieniłbym jednego dnia rozmowy z Rayem Ives na pełny program gratisowego szkolenia w GUE czy PADI DSAT
Dlatego wolę DUI od Equesa a Scubapro od Maresa i na ręku klasyczny zegarek klasy diver watch od suunto w tytanie z pierdylionem ikonek.
Odrzucają mnie organizacje o infantylnym marketingu skierowanym do "pewnego" segmentu konsumentów. Być może winę za to ponosi moje zawodowe zboczenie a może fascynacja niszowym amerykańskim nurkowaniem jaskiniowym. W każdym razie autentyczny wstręt budzą we mnie idiotyczne slogany i kolorowe ulotki zachęcające masowego konsumenta do jednego z najbardziej niszowego obszaru rekreacji.
Być może znów Cię źle zrozumiałem jakby co to popraw mnie w każdym razie przyjąłem że pop prostu przejęzyczyłeś się pisząc
Yavox napisał/a:
Co takiego oferuje np. PSAI czy NAUI, że w perspektywie kierunku rozwoju głębiej/dłużej/deco/tmx ich ścieżka by miała być lepsza niż programy innych popularnych lub historycznie zasłużonych federacji? Jest taka wartość?
Bo PSAI i NAUI to i historycznie zasłużone organizacje a NAUI na dodatek popularna Założyłem że chodziło Ci o to czym różni się NAUI i PSAI od nowszych organizacji i że przeczytałeś z uwagą wcześniejsze posty
[ Dodano: 05-05-2013, 17:42 ]
Yavox napisał/a:
dlaczego osoba ucząca się nurkowania miałaby chcieć się czegoś uczyć w PSAI właśnie vs np. PADI?
To zależy czy taka osoba chce rozwijać się nurkowo bo to jej pasja życiowa i wie że to będzie naprawdę robiła czy została zachęcona reklamą i chce spróbować. Zanim się zostaje instruktorem w Polsce dobrze jest wziąć pod uwagę że jesteśmy wyjątkową grupą nurków u nas zamiast nurkować gada się o nurkowaniu a z gadania o nurkowaniu nie da się wyżyć
Problem polega na tym że dla Polaków nurkowanie jest drogie i bardzo często niedostępne odwrotnie do samych kursów bo wiadomo że instruktorów u nas ci dostatek. Nawet jak część nurków zżyma się na hasło "drogie" to tylko dlatego że zaczęli nurkować i niewiele w tym nurkowaniu robią poza wymianą sprzętu od czasu do czasu i napierdalanakami w necie.
Efekt jest taki że wiele osób wie że kurs nurkowy to dziś Panie dzieju kosztuje od 100 zł do 6 stówek. A wyjazd na Białe to jak się zamiast ropy na gazie pojedzie to w stówce się zamknie.
Realia są takie że wyjazd na nurkowanie do USA z NORMALNYM biletem z ubezpieczeniem z normalnym hotelem z wygodnym samochodem na miejscu z atrakcjami turystycznymi to ... wiadomo ile niech to będzie 12 000 zł do Meksyku 15 000 zł do zatoki Truk 23 000 zł a wypadoałoby na łikend majowy skoczyć na Maltę albo Sardynię no i na rozpoczęcie i zakończenie sezonu na Vis. Pozostaje jeszcze tylko zagospodarować wakacje z rodziną +- 20 000 zł
Taki mniej więcej budżet należałoby planować chcąc realizować swoją pasję nurkową w wodzie a nie przed komuterem. Jak jest najczęściej każdy z nas wie.
Więc zasadnicza różnica między dochodami instruktora w Polsce a zagranicznego jest taka że ten zagraniczny ma przychód ( nie mylić z dochodem) na poziomie średnio 5 tys EUR/rok z jednego swojego aktywnego kursanta a w Polsce 2 ostrzeżenia za "marketing na FN" i 5 stówek z opchniętych certyfikatów po 100 pln + ładowanie butli
Ostatnio zmieniony przez Scaner 05-05-2013, 17:49, w całości zmieniany 10 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko