Będąc "zwykłym" nurkiem łatwiej jest mi odmawiać, robiąc duże oczy i twierdząc, że nie dam rady zrobić danej rzeczy (bycie małą blondynką jest tutaj bardzo przydatne). Wdawanie się w teorię i wykłady nurkowe przy pewnych osobach mija się z celem, sposób na "blondynkę" lepiej sie sprawdza.
Po kilku wyjazdach i obserwacji nurków zrezygnowałam z kursu DM, tym bardziej, że grupki nurkowe prowadzę od kilku lat (w Egipcie), a asysty instruktorskie i praca zarobkowa mnie zupełnie nie interesują.
Należałoby tutaj chyba rozróżniać stopień DM od P3.
W PADI wyraźnie mówi się, iż DM to pierwszy zawodowy stopień nurkowy w tej organizacji. P3 w CMAS to nadal nurek rekreacyjny tyle że z większymi uprawnieniami jak choćby uprawnienia do głębokości 50m czy uprawnienia do prowadzenia grup pod wodą. Ale to są UPRAWNIENIA a nie OBOWIĄZKI.
Nie wiem arkac123 co konkretnie spotkało Cię w Egipcie, ale gdyby do mnie w trakcie pobytu tam, ktoś na łodzi wystartował z żądaniami że mam zrobić "coś tam" bo mam wyższy stopień to wysłałbym delikwenta na najbliższe drzewo.
Jestem na wakacjach, wykupiłem nurkowanie i mam takie same prawa jak wszyscy.
Natomiast to, że będąc tam za swoje własne wydane pieniądze miałbym spełniać czyjeś tam żądania i ponosić jakieś zobowiązania to nie za bardzo mi się mieści w głowie. Oczywiście, powtórzę jeszcze raz, że piszę to w ogólnej formie bo nie wiem co Cię tam spotkało i jakie były roszczenia tych innych nurków.
Z drugiej strony, być może nieporozumienia mogą wynikać z niezrozumienia słowa "divemaster". My dyskutujemy o DM jako o stopniu nurkowym, natomiast niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją gdy dla ludzi mniej obeznanych "divemaster" był synonimem pracownika lokalnej bazy nurkowej.
A przy takiej wiedzy o DM nie trudno o pomyłkę: np. wypływacie, Ty mówisz na łodzi że masz stopień divemastera i w tym momencie połowa nurków jest przekonana, że jesteś tu pracownikiem, więc stąd może te żądania? W końcu zapłacili to wymagają
Przy P3 raczej by Cie to nie spotkało
Włodek K napisał/a:
Dopiero później nastąpiła zmiana wparagrafach ale mimo to E.G partnur nurkowania stała się oskarżoną w tej sprawie!!!!.
Dzięki słusznej decyzji sądu zwolniono ją z tej odpowiedzialności.
Dlatego chciał bym aby Ci którym się wydaje że partnur czy P3 w istocie nie odpowiadają za swoje czynności nurkowe, zwrócili uwagę na ten wypadek i jego przykre konsekwencje dla partnura.
Włodku, mnie uczono, że zawsze odpowiada ten starszy stopniem - szczególnie tyczy się to dozwolonych głębokości bo bardzo łatwo to zweryfikować. I w tym momencie nie ważne czy ktoś będzie mieć P2 czy P3 - idąc pod wodę z P1 (rekreacyjnie) zawsze max. do 20m głębokości i do domu. Bo jak coś się stanie a biegli po sprawdzeniu komputera P1 stwierdzą, że siedzieli sobie beztrosko na 25m to ten starszy stopniem najprawdopodobniej będzie ciągany do odpowiedzialności.
Oczywiście piszę czysto teoretycznie bo zaraz zacznie się dyskusja, że ten P1 przecież nie musiał, że był dorosły itp itd.
Ale generalnie zejście głębiej niż posiadane (niższe) uprawnienia partnurka to jest już jakiś punkt zaczepienia dla prokuratora.
I jak już wspomniałem nie ważne jest czy mamy P2 czy P3 - nie wolno zejść z delikwentem P1 poniżej 20m, bo jak coś się wydarzy to mamy problem.
Więc nie demonizujmy tak tego stopnia P3 - tym bardziej że wiele osób robi go dla legalnego zwiększenia limitu głębokości na powietrzu, a nie dla prowadzenia grup pod wodą.
PS.
Tak sobie teraz pomyślałem, że jeszcze trochę takich dyskusji a przy bazach nurkowych pojawią się notariusze z ofertą notarialnego zrzeczenia się roszczeń/odpowiedzialności* wobec/za* partnurka.
*niepotrzebne skreślić
Szybki akt notarialny przed nurkowaniem i do wody
Ostatnio zmieniony przez Marras 20-05-2013, 14:28, w całości zmieniany 2 razy
Swoją drogą to straszne - można sobie dalej rozwijać wiedzę i umiejętności, ale barierą są potencjalne negatywne konsekwencje wynikające z tego, że te umiejętności będzie się miało oficjalnie potwierdzone. Wynika z tego, że najbardziej "opłaca się" mieć plastiki średnio-przeciętne (tak, aby ich brak nie ograniczał możliwości wypożyczania sobie sprzętu i dostępu do różnych ciekawych miejscówek) ale wyżej już nie, bo w tym przypadku mogą pojawić się w stosunku do nas niewygodne oczekiwania i zaczynamy być oceniani przez pryzmat kryteriów, które nie wszystkim muszą pasować.
Wiek: 50 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 709 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-05-2013, 14:40
Cytat z podręcznika DM PADI:
Odpowiedzialne zachowanie – Jako divemaster PADI powinieneś promować odpowiedzialne zachowanie wśród nurków i kursantów. Ale chociaż powinieneś być wyczulony na obecność lub brak oznak charakteryzujących odpowiedzialne zachowanie nurków, to nie jesteś odpowiedzialny za zachowanie wyszkolonych i certyfikowanych nurków. Nie było by to ani właściwe, ani rzeczowe, ponieważ certyfikowani nurkowie znają zasady i muszą sami odpowiadać za decyzje, które podejmują.
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-05-2013, 18:36
Cytat:
to ja tylko podrzucę opis wypadku z 2001 roku z Trześniowskiego, by pokazać, jaki moze być tok myslenia organów ścigania w takiej sprawie
W istocie prokuratora interesowało to kto był prowadzącym to nurkowanie.
Wręcz w trakcie jego pracy pojawiła sie teza mówiąca o tym że skoro E.G jest nurkiem Rescue to można jej przypisać podobnej miary odpowiedzialność jak odpowiedzialność za błąd w sztuce lekarskiej! Czyli chciano jej z grubej rury dołożyć za to że poprowadziła mniej doświadczonego nurka zbyt głeboko że nie sprawdziła kwitów że sobie nie poradziła. Prokurator dopytywał także czy instruktor nadający uprawnienia denatowi miał na to uprawnienia.
Dopiero później nastąpiła zmiana wparagrafach ale mimo to E.G partnur nurkowania stała się oskarżoną w tej sprawie!!!!.
Brałem udział w tej sprawie jako powołany przez sąd "rzeczoznawca" (jeżeli to na pewno ta sama sprawa).
Tam prokurator oparł się na kuriozalnej opinii biegłego. Biegły napisał same bzdury i dwa lata kobiecie zmarnował. Tyle się sprawa ciągnęła. Potem sąd odrzucił wszystkie zarzuty a pod koniec nawet prokurator stracił parę jak się zorientował na jaką minę wsadziła go opinia biegłego.
Tak to już jest, że na biegłych powoływani są często ludzie niekompetentni bo w nurkowaniu "sportowym" trudno sądowi stwierdzić kto jest kompetentny.
MSC
Przepraszam ze dopiero teraz, ale wcześniej jakos nie było sposobności...
[quote="Włodek K" ] Uważa się że poziom P3/DM to także poziom przewodnika nurkowego a nawet organizatora nurkowań mniej doświadczonym nurkom lub nawet pomocnika w szkoleniach. (można przytoczyć definicje i standardy a także spojrzeć na to co robią przewodnicy w bazach nurkowych)
[quote]
Być może kluczowe jest tutaj to "uważa się" ? Kto uważa ?
Jak to widzi PADI napisał już Pawel, co do Cmas to się nie wypowiadam, bo nie jestem instruktorem tej organizacji...
Moim zdaniem opisywany wypadek ze strony Martina tylko potwierdza to o czy mówimy...
1 nie trzeba być DM/P3 aby być pociagnietym do odpowiedzialności (wiec argument, ze nie robie, bo wrazie czego prokurator odpada )
Wymaga się od nas odpowiedzialności za partnura.
2 prokurator zawsze może postawić zarzuty (taka jego praca) ale od wyrokow sa sady...
Oczywiście taka sytuacja nie jest dla nas przyjemna, tracimy mase czasu, zdrowia i pieniędzy, ale jedynym rozwiązaniem jest nie nurkować wcale.
3 Ile tak naprawdę znacie spraw sadowych w których zapadl wyrok w stosunku do nurka ? Nie chodzi mi o sytuacje kiedy sprawa trafila przed sad, ale takie gdy zapadl prawomocny wyrok.
Zawsze gdy prowadze jakas grupe na Zakrzowku (np. nurkowanie klubowe), to podkreślam, ze nurkowie maja trzymać się w parach. Jeśli maja ochote, to mogą jako para w dowolnym momencie odplynac od grupy- w końcu sa certyfikowanymi nurkami - (było by mi milo gdyby dali mi znac,ze tak robia, ale jak tego nie zrobia, to się nie obraze ).
Wyobrazcie sobie taka sytuacje; topienie choinki, masa nurkow (może ze 20) Wchodzimy razem, płyniemy na platforme, zakładamy ozdoby choinkowe i większość ludzi zaczyna się rozplywac na wszystkie strony i niby co, mam odpowiadać za kogos komu spadl pod woda pas balastowy na drugim końcu Zakrzowka i doznal UCP ? Ja w tym momencie byłem 100m dalej... I mialbym zostać skazany przez sad bo byłem organizatorem...
Proszę Was...
Natomias czym innym jest sytuacja gdybym zbral grupe kursantow na OWD na 30m i komus cos by się stało. Wówczas faktycznie sad moglby się dopatrzyć znamion przestepsta (np. niedopełnienie, bądź zaniechanie)
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 20-05-2013, 22:19
Cytat:
Być może kluczowe jest tutaj to "uważa się" ? Kto uważa ?
Np KDP tak uważa.
P3 ma uprawnienia do:
kierować pod wodą zespołem płetwonurków posiadających kwalifikacje KDP/CMAS* (P1), KDP/CMAS** (P2), KDP/CMAS*** (P3) (lub kwalifikacje równoważne innych organizacji) w zakresie głębokości właściwych dla tych kwalifikacji.
i dalej
Ponieważ uczestnik kursu P3 CMAS/KDP zdobywa wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne umożliwiające bezpieczne prowadzenie grupy nurków powinien:
Umieć przeprowadzić nurkowanie w różnych warunkach.
Umieć poprawić niewystarczające umiejętności nurka.
Poprowadzić akcję ratowniczą w przypadku zaistnienia wypadku.
Zawsze tak było że P3/***CMAS miał tego typu uprawnienia określane jako prowadzący grupy nurków. Dawniej miał także uprawnienia do bycia pomocnikiem instruktora podczas szkoleń.
Czy już wiesz co oznacz uważa się w tym kontekście?
Dołączył: 18 Mar 2012 Posty: 959 Skąd: Blisko brzegu
Wysłany: 20-05-2013, 22:28
Włodek K napisał/a:
Cytat:
Być może kluczowe jest tutaj to "uważa się" ? Kto uważa ?
Np KDP tak uważa.
P3 ma uprawnienia do:
kierować pod wodą zespołem płetwonurków posiadających kwalifikacje KDP/CMAS* (P1), KDP/CMAS** (P2), KDP/CMAS*** (P3) (lub kwalifikacje równoważne innych organizacji) w zakresie głębokości właściwych dla tych kwalifikacji.
i dalej
Ponieważ uczestnik kursu P3 CMAS/KDP zdobywa wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne umożliwiające bezpieczne prowadzenie grupy nurków powinien:
Umieć przeprowadzić nurkowanie w różnych warunkach.
Umieć poprawić niewystarczające umiejętności nurka.
Poprowadzić akcję ratowniczą w przypadku zaistnienia wypadku.
Zawsze tak było że P3/***CMAS miał tego typu uprawnienia określane jako prowadzący grupy nurków. Dawniej miał także uprawnienia do bycia pomocnikiem instruktora podczas szkoleń.
Czy już wiesz co oznacz uważa się w tym kontekście?
Ale niestety do tej sytuacji brak podstaw prawnych
To ze w kosciele zalozonym przezemnie uznaja mnie za wyslannika boga, nie musi oznaczac ze nim jestem. Choc pewnie wg twojej wiary jest jeden bog, i to pewnie ten sam bog co moj, a skoro uwazaja mnie za wyslannika boga, wiec jestem wyslannikiem twojego boga
Ot tyle na temat stopni i ich uprawnien
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 20-05-2013, 22:40
Tomasz Łach napisał/a:
1 nie trzeba być DM/P3 aby być pociagnietym do odpowiedzialności
Wskazany przykład dokładnie o tym mówi że można być pociągniętym do odpowiedzialności mimo że nie jest się poziomem przewodnika a tylko partnurem.
Tomasz Łach napisał/a:
Zawsze gdy prowadze jakas grupe na Zakrzowku (np. nurkowanie klubowe), to podkreślam, ze nurkowie maja trzymać się w parach. Jeśli maja ochote, to mogą jako para w dowolnym momencie odplynac od grupy- w końcu sa certyfikowanymi nurkami - (było by mi milo gdyby dali mi znac,ze tak robia, ale jak tego nie zrobia, to się nie obraze ).
A ja akurat pogniewał bym się na niespodziewane gubienie się nurków z grupy którą się opiekuję i organizuję, omawiam i wyznaczam zasady za które odpowiadam.
Bo jako prowadzący i organizujący nurkowanie wymagam aby ktoś mnie o tym poinformował gdy chce sobie odpłynąć gdzieś indziej.
Najlepiej aby zrobił to jeszcze na etapie planowania i omawiania nurkowania na powierzchni. Wtedy idzie sobie sam gdzie chce a ja nie biorę za to żadnej odpowiedzialności. Wszak jest to całkiem samodzielny nurek/nurkowie.
Bo jeśli znika mi podopieczny w sposób nie spodziewany to ja zaczynam podejrzewać że coś mogło się złego wydarzyć.
Nie wyobrażam sobie aby np w takim Egipcie DM godził się na to że każdy pod wodą robi co chce i płynie gdzie mu się spodoba. Oczywiście każdy ma swoją wolność i jak chce pyknąć 100 m po OWD to trudno mu tego zabronić i zasłaniać własną piersią drogi do kostnicy.
Bo zawsze można potem stwierdzić że poszli bez zezwolenia a nawet mając zakaz.
To w mojej ocenie jeden z ważniejszych warunków bezpiecznego nurkowania w grupach nurkowych czy podczas nurkowań klubowych.
Bo jak chyba pamiętamy jest zasada Planuj nurkowanie i nurkuj zgodnie z planem
Rozciąga się ta zasada także na samą organizację grupy nurkowej.
[ Dodano: 20-05-2013, 22:43 ]
JacekKG napisał/a:
Ale niestety do tej sytuacji brak podstaw prawnych
A czymże jest standard jak nie prawem obowiązującym w federacji?
Jak wchodzisz między wrony krakasz jak i one.
Nie pasuje Ci nie uczestniczysz w tym kółku różańcowym. Proste
[ Dodano: 20-05-2013, 22:54 ]
Cytat:
3 Ile tak naprawdę znacie spraw sadowych w których zapadl wyrok w stosunku do nurka ?
A ile znasz przypadków kiedy sprawa wypadku nurkowego trafia do sądu? Ja tylko znam dwie sprawy o trzeciej słyszałem wg informatora nurek dostał w zawiasach. Jeden zakończył się skazaniem. Choć to nie do końca podobna sytuacja do tej o której zapewne myślałeś zadając pytanie.
[ Dodano: 20-05-2013, 23:06 ]
Cytat:
z jednej strony formułujesz tezy
Włodek K napisał/a:
Bo że odpowiada, w taki czy inny sposób, to z moich doświadczeń jest poza dyskusją.
Z drugiej piszesz
Włodek K napisał/a:
Nie dyskutuj ze mną bo ja na prawie się nie znam.
Powiedz proszę jakie formy odpowiedzialności rozróżniasz. Bo ja nie tylko te wynikające z prawa potwierdzonego wyrokiem np o. moralna/etyczna. Tej nie da się łatwo skodyfikować choć istnieje i działa. Duży chłopak już jesteś i zapewne wiesz że sąd w owej sprawie i w masie innych podobnych, mógł wydać diametralnie inny wyrok. Sprawy sądowe to nie matematyka gdzie 2+2=4 Stąd zapędy prokuratora oparte na paragrafach mogą spokojnie doprowadzić do wyroku skazującego.
piotrkw napisał/a:
Natomiast rozumując w ten sposób można dojść do takich absurdów jak przytoczony przeze mnie z kierującym pojazdem .
Do czasu aż ktoś nie zada pytania czy X nie widział że kierowca zapieprzał 200 km/h (jeździł pijany....) i co zrobił profi pasażer aby kierowca nie zabił np pieszego?. Widząc przecież nadwyrężanie zasad bezpieczeństwa, znając skutki pownien był zareagować czy też czynnie uczestniczył w tragiocznym zdarzeniu
Jeśli nikt nie zada takiego pytania to warto zadać je sobie.
W nurkowaniu jest podobnie. Bo jeśli partner łamie zasady zwiększając ryzyko to albo się temu jakoś przeciwstawisz (np omijając łukiem takie partnerstwo, nie godząc się na łamanie planu......) albo jesteś współwinny zdarzeniu. Którego pierwotną przyczyną było łamanie zasad o których wiedziałeś że są łamane..
Dla mnie to proste bo ludzkie zasady, do których interpretacji nie ma potrzeby zatrudniać prawników.
Idę o zakład że owa partnurka do dziś ma poważne wyrzuty sumienia po tamtym tragicznym zdarzeniu.
Ja mam wątpliwości chociaż nie nurkowałem z nimi a tylko łowiłem skutki. Być może powinienem wtedy bardziej namawiać na poprowadzenie ich na tym nurkowaniu bo wtedy by nie zbłądzili albo w ogóle nie mówić gdzie jest to miejsce.
Nikt nie planował tragedii ale się zdarzyła jakoś tak głupio i trywialnie.
Wiek: 51 Dołączył: 21 Mar 2004 Posty: 651 Skąd: Bialystok
Wysłany: 20-05-2013, 23:29
Nieważne kto ma jaki stopień, bo przecież w Polsce nie ma stopni nurkowych.
Ale opowiem inną historyjkę, para nurków spotyka pod wodą nie oddychającego nurka, zostawia go i się wynurza według swojego planu, na brzegu na którym już jest wrzawa informują że jest on tu i tu. Inna para go wyciąga. Prokurator bardzo, bardzo chciał postawić zarzuty dla tej pierwszej pary za nie udzielenie pomocy, ale biegły jakoś mu to wybił z głowy, bo sami mieli małe uprawnienia i nie byli na to przygotowani. Morał proszę na przyszłość sobie wyciągnąć samemu.
Stąd zapędy prokuratora oparte na paragrafach mogą spokojnie doprowadzić do wyroku skazującego.
A nie mówiłem, że tam u Was w Polsce to niezły cyrk macie ?
Prokurator zawsze jakiś paragraf znajdzie, a jak się frajera posadzi do aresztu wydobywczego to może i jakąś inną sprawę można będzie rozdmuchać ?
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 21-05-2013, 04:08
maran napisał/a:
para nurków spotyka pod wodą nie oddychającego nurka,
Pamiętam z przed lat inną historię -w Olsztynie nad j, Krzywym ratownicy przez tydzień "podrzucali" sobie topielca na inne kąpieliska - czemu on miałby się tłumaczyć ze znaleziska?
Ostatnio zmieniony przez nuras5 21-05-2013, 04:11, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 21-05-2013, 07:18
Włodek K napisał/a:
Dla mnie to proste bo ludzkie zasady,
Włodek K napisał/a:
że owa partnurka do dziś ma poważne wyrzuty sumienia po tamtym tragicznym zdarzeniu.
Włodek K napisał/a:
moralna/etyczna.
Tylko , że rozmowa zaczęła się zupełnie nie o tym . Tą "odpowiedzialność" może czuć w sobie każdy uczestniczący w zdarzeniu , do tego nie trzeba być P3 czy DM . Każdy kto teoretycznie mógł zapobiec w ten czy inny sposób tragedii . Natomiast sugestie dotyczyły możliwości odpowiadania przed wymiarem sprawiedliwości z racji posiadanych uprawnień - umiejętności . Jesteś jeszcze większym- starszym chłopcem niż ja ,więc powinieneś to potrafić rozgraniczać . To zupełnie różne sprawy.
Pozdrawiam Piotr
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 21-05-2013, 09:13
beroduar napisał/a:
Prokurator zawsze jakiś paragraf znajdzie, a jak się frajera posadzi do aresztu
No właśnie zakładasz że sąd może skazać frajera a nie koniecznie winnego.
A cyrk mamy rzeczywiście i to na czterech kółkach.
Być może kluczowe jest tutaj to "uważa się" ? Kto uważa ?
Np KDP tak uważa.
P3 ma uprawnienia do:
kierować pod wodą zespołem płetwonurków posiadających kwalifikacje KDP/CMAS* (P1), KDP/CMAS** (P2), KDP/CMAS*** (P3) (lub kwalifikacje równoważne innych organizacji) w zakresie głębokości właściwych dla tych kwalifikacji.
i dalej
Ponieważ uczestnik kursu P3 CMAS/KDP zdobywa wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne umożliwiające bezpieczne prowadzenie grupy nurków powinien:
Umieć przeprowadzić nurkowanie w różnych warunkach.
Umieć poprawić niewystarczające umiejętności nurka.
Poprowadzić akcję ratowniczą w przypadku zaistnienia wypadku.
Zawsze tak było że P3/***CMAS miał tego typu uprawnienia określane jako prowadzący grupy nurków. Dawniej miał także uprawnienia do bycia pomocnikiem instruktora podczas szkoleń.
Czy już wiesz co oznacz uważa się w tym kontekście?
No tak, to wszystko prawda, tyle ze posiadanie uprawnien nie oznacza obowiazku korzystania z nich...
Jak ktos ma ochote, to moze prowadzic grupe, a jak nie, to moze brac udzial w nurkowaniu, na takich samych zasadach jak pozostali uczestnicy...
Nikt nie zmusi Cie do tego, abys jadac np do Egiptu prowadzil grupe. Jestes tam klientem takim samym jak inni nurkowie. Co najwyzej moga Cie poprosic, abys poprowadzil grupe, a jak sie na to nie zgodzisz, to zadna sila Cie do tego nie zmusi.
[ Dodano: 21-05-2013, 09:30 ]
Włodek K napisał/a:
A ja akurat pogniewał bym się na niespodziewane gubienie się nurków z grupy którą się opiekuję i organizuję, omawiam i wyznaczam zasady za które odpowiadam.
Bo jako prowadzący i organizujący nurkowanie wymagam aby ktoś mnie o tym poinformował gdy chce sobie odpłynąć gdzieś indziej.
Najlepiej aby zrobił to jeszcze na etapie planowania i omawiania nurkowania na powierzchni. Wtedy idzie sobie sam gdzie chce a ja nie biorę za to żadnej odpowiedzialności. Wszak jest to całkiem samodzielny nurek/nurkowie.
Bo jeśli znika mi podopieczny w sposób nie spodziewany to ja zaczynam podejrzewać że coś mogło się złego wydarzyć.
A dlaczego niespodziewane ? Przeciez dajesz im sam taka mozliwosc...
Jesli oczywiscie na omowieniu powiesz ze maja sie Ciebie trzymac to ok, ale jesli dopuszczasz mozliwosc, ze jako samodzielni certyfikowani nurkowie maja prawo nurkowac (oczywiscie z zachowaniem zasad bezpieczenstwa) to jaki widzisz tu problem ?
Co do znikania nurka, to jak widze, ze nie ma jednego z pary, a partnur bezradnie rozklada rece, to moje przeczucia sa podobne do Twoich i dlatego tez bardzo uczulam na to nurkow przed nurkowaniem.
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 21-05-2013, 09:38
Cytat:
Tylko , że rozmowa zaczęła się zupełnie nie o tym
Czy słyszałeś o paragrafach mówiących o:
- nie udzieleniu pomocy
- błędach w trakcie udzielania pomocy
- zaniechaniu czynności mogących zapobiec wypadkowi
- namawianiu do działań mogących zagrażać innemu człowiekowi.
Bo chyba nie powiesz że prokurator stawiający zarzuty nie opiera się o konkretne wytyczne paragrafów tylko sobie coś wymyśla co mu się zdaje?
Jeśli zaś opiera się na konkretach prawa to ja nie widzę powodu aby w konkretnych przypadkach sąd przychylił się do takiej interpretacji zdarzenia jak to zrobił prokurator.
Wydaje mi się, bo nie doświadczyłem, ale samo stawianie się przed sądem w charakterze oskarżonego nie jest czynnością komfortową.
Pamiętaj że gdyby nie to iż moje powietrze było czyste, stał bym się współwinnym wypadkowi.
P3/DM z racji posiadanego przeszkolenia ma większy zakres odpowiedzialności za to co czyni z grupą z którą się bawi w nurkowanie.
Jedno z ważniejszych pytań jakie mi zadano w trakcie egzaminu na P3 brzmiało:
Co robi P3 w trakcie nurkowania?
Instruktor chciał jednego prostego zdania określającego całokształt działań przewodnika nurkowego i je otrzymał.
"pierwszy wchodzi, ostatni wychodzi"
I to jest istota tego jaka jest funkcja P3/DM podczas prowadzonych nurkowań.
Ale oczywiście można ustalić że mam wszystko w tyłku, "róbta co chceta" bo ja umywam rączki idąc nurkować z partnerami, klubowiczami no bo macie kwity nurków samodzielnych. To nawet dość wygodna postawa w sumie zwalniająca z bycia dobrym partnurem w grupie nurkowej.
[ Dodano: 21-05-2013, 09:47 ]
Cytat:
Jak ktos ma ochote, to moze prowadzic grupe, a jak nie, to moze brac udzial w nurkowaniu
Oczywiście Tomku nikt mnie nie zmusi do prowadzenia nurkowania. Jednak jeśli się tego podejmiesz np w ramach działań klubowych to siłą rzeczy ponosisz za to odpowiedzialność.
Nadając informację o tym że każdy może robić co chce na Twoim nurkowaniu usiłujesz przenieść tą odpowiedzialność na innych. Często tych którzy nie do końca są w pełni świadomi ryzyka jakie niesie ze sobą nurkowanie. W mojej ocenie im mniej doświadczony nurek tym bardziej powinien być restrykcyjnie prowadzony - zwłaszcza wtedy gdy on jest z grupy z którą jestem jakoś związany.
Oczywiście to są moje przekonania wypracowane przez dużo lat nurkowania.
Ale oczywiście można ustalić że mam wszystko w tyłku, "róbta co chceta" bo ja umywam rączki idąc nurkować z partnerami, klubowiczami no bo macie kwity nurków samodzielnych. To nawet dość wygodna postawa w sumie zwalniająca z bycia dobrym partnurem w grupie nurkowej.
[ Dodano: 21-05-2013, 09:47 ]
Cytat:
Jak ktos ma ochote, to moze prowadzic grupe, a jak nie, to moze brac udzial w nurkowaniu
Oczywiście Tomku nikt mnie nie zmusi do prowadzenia nurkowania. Jednak jeśli się tego podejmiesz np w ramach działań klubowych to siłą rzeczy ponosisz za to odpowiedzialność.
Nadając informację o tym że każdy może robić co chce na Twoim nurkowaniu usiłujesz przenieść tą odpowiedzialność na innych. Często tych którzy nie do końca są w pełni świadomi ryzyka jakie niesie ze sobą nurkowanie. W mojej ocenie im mniej doświadczony nurek tym bardziej powinien być restrykcyjnie prowadzony - zwłaszcza wtedy gdy on jest z grupy z którą jestem jakoś związany.
Oczywiście to są moje przekonania wypracowane przez dużo lat nurkowania.
No coz jestem po prostu zwolennikiem brania odpowiedzialnosci za siebie, a nie obarczania nia innych. Jesli jestes certyfikowanym nurkiem, to odpowiadasz za siebie i swojego partnura. Nikt Cie nie zmusza do tego bys nurkowal.
Moim zdaniem o wiele bardziej niebezpieczne jest dawanie poczucia falszywego bezpieczenstwa pod woda w stylu; nurkujecie z DM/P3 czy instruktorem, to nic wam nie grozi, bo w razie czego oni wam pomoga. To po prostu nie prawda, bo moga nie byc w stanie. Jak komus spadnie balast, a bedzie 10m od Ciebie, to pewnie nawet tego nie zobaczysz (parner ktory powinien byc blisko powinien) itp takie przyklady mozna mnozyc.
To jest oczywiscie tylko moje zdanie. Jesli ktos chce moze trzymac wszystkich w grupie za reke, powiazanych sznurkiem, czy jak tam chce.
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 21-05-2013, 10:03
Włodek K napisał/a:
Czy słyszałeś o paragrafach mówiących o:
- nie udzieleniu pomocy
- błędach w trakcie udzielania pomocy
- zaniechaniu czynności mogących zapobiec wypadkowi
- namawianiu do działań mogących zagrażać innemu człowiekowi.
Oczywiście , ale nadal nie ma to związku z umiejętnościami P3 czy DM . Pod te , czy inne paragrafy można podciągnąć każdego będącego biernym lub czynnym uczestnikiem wypadku . Na równi z partnerem ze stopniem OWD ( lub bez tego stopnia ) bo bez niego też można zejść pod wodę i na to nie ma zabraniającego paragrafu, co niejednokrotnie było wałkowane na Forum .
Pozdrawiam Piotr
[ Dodano: 21-05-2013, 10:07 ]
Włodek K napisał/a:
P3/DM z racji posiadanego przeszkolenia ma większy zakres odpowiedzialności za to co czyni z grupą z którą się bawi w nurkowanie.
Jeżeli się " bawi " , prawnie nie , jeżeli pracuje tak .
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 21-05-2013, 10:09, w całości zmieniany 1 raz
W 2009 popełniłem na swoim kursie na stopień wyższy wykład o odpowiedzialności prawnej instruktora/osoby prowadzącej grupę. Już trochę się zmieniły przepisy ale jako pogladowe warto przeczytać. Są dokładne paragrafy K.K.
Jeżeli ktoś będzie zainteresowany to wrzucam go do pobrania.
Materiały do niego znalazłem w necie i nie są mojego autorstwa.
Pozdrawiam
I życzę, żeby ta wiedza nigdy nie przydała się wam w praktyce
P.S. Wrzucam worda z którego korzystałem.
Ostatnio zmieniony przez HAJOWATHA 21-05-2013, 11:29, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 21-05-2013, 16:58
KDP PTTK - czyli Komisja Działalności Podwodnej Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego .
Taka Liga Ochrony Przyrody tudzież Związek Hodowców Kotów . Coś podobnego w założeniach.
Tak , chciała by ustalać zasady dla wszystkich ale różnie to wychodzi .
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 21-05-2013, 17:01, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko