Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Samotne nurkowanie na basenie - niebezpieczeństwo
Autor Wiadomość
joles 

Stopień: OWD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 16 Cze 2013
Posty: 11
Skąd: Tarnów
Wysłany: 28-06-2013, 00:03   Samotne nurkowanie na basenie - niebezpieczeństwo

Hej

Odkąd czytam o nurkowaniu, widzę, że przede wszystkim stawia się nacisk na partnerstwo i asekurację. Nigdy nie powinno się samotnie nurkować, a na pewno już nie na bezdechu.

Ogólnie do wody nie powinno się wchodzić samemu - zawsze można zasłabnąć, o ile na ulicy też się to może zdarzyć, o tyle w wodzie skończy się to tragicznie. I tutaj moje pytanie: czy bezdechowe nurkowanie na basenie na głębokość 4m - "do dna i na powierzchnię" (ewentualnie kilka metrów po dnie) jest skrajną ignorancją?

Przyznam, że zanim zainteresowałam się tematem nurkowania, przepływałam po dnie na 1,80m długość basenu i nie wpadłam nawet na to, że może przydarzyć się blackout (bo nie wiedziałam o tym zjawisku, po prostu gdy czułam potrzebę zaczerpnięcia powietrza od razu się wynurzałam, nie walczyłam z tym stanem).

Zatem, czy zanurkowanie na basenie do dna (4m) bez asekuracji jest niebezpieczne i może grozić blacoutem? (z tego co czytam, blackout zdarza się głównie trenującym nurkowanie bezdechowe i próbującym wydłużać czas bezdechu).

Wydaje mi się, że poza wypadkami losowymi, nie grozi mi utrata przytomności podczas kilku krótkich i głębokich (4m to dużo dla nowicjusza) nurków. Tylko nie krzyczcie ;)
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 28-06-2013, 00:08   

od kiedy pamietam, czyli tak c/a od czasu, gdy skonczyłam lat 10 robiłam takie nurki do dna na basenach 4-5 metrowych. Udało mi się przeżyć bez żadnych skutków ubocznych, mysle, ze 100 takich prób co najmniej..

W jeziorach też :)

dp głowy by mi nie przyszło, że może to czymkolwiek grozić - nie można za dużo czytać ;-)
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-06-2013, 00:44   

Należało by wszystko w życiu robić z asekuracją, chodzić po schodach, jeździć rowerem, spacerować po polu minowym... kwestia oceny i akceptacji ryzyka.

Na basenie przeważnie jest ratownik. Warto Go poinformować o planowanej działalności, planowanych czasach pobytu pod wodą i zająć tor możliwie blisko jego standardowej ścieżki spacerowej :)

Tolerancja początkujących na wysoki dwutlenek węgla jest znacznie mniejsza niż na niski tlen zatem blackout u osób początkujących jest rzadkością. Im bardziej się starasz tym bardziej ryzykujesz ;)

Na pewno sporo światła na zagadnienie rzuciły by jakieś lekcje u instruktora free, choćby teoretyczno - pokojowe. Opis zagrożeń, ćwiczenia oddechowe itd...

Poważniejsze treningi free bez asekuracji to już raczej lekkomyślność.
 
 
Marras 

Stopień: coraz wyższy :)
Kraj:
Poland

Dołączył: 15 Lip 2011
Posty: 148
Skąd: Polska
Wysłany: 28-06-2013, 00:50   

Gdyby 4 metrowy basen miał być przyczyna blackoutu to zapewne zaprzestaliby dawno ich budować :P
Każdy pobyt w wodzie jest niebezpieczny bo to nie jest naturalne środowisko człowieka, ale nie można popadać w skrajności :)
Podobnie jak lozerka mam obok siebie 4 metrowy basen gdzie od 2 klasy podstawówki schodziłem do dna. Z tamtych czasów pamiętam że strasznie bolały mnie uszy (bo skąd miałem wiedzieć że trzeba je przedmuchać) ale nie przypominam sobie żadnego blackoutu :)
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-06-2013, 01:35   

Marras napisał/a:
Gdyby 4 metrowy basen miał być przyczyna blackoutu to zapewne zaprzestaliby dawno ich budować :P
[...] Z tamtych czasów pamiętam że strasznie bolały mnie uszy (bo skąd miałem wiedzieć że trzeba je przedmuchać) ale nie przypominam sobie żadnego blackoutu
Ale czy teraz już wiesz skąd się bierze blackout?
 
 
piotrkw 



Stopień: DM
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 2478
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 28-06-2013, 07:24   

joles napisał/a:
I tutaj moje pytanie: czy bezdechowe nurkowanie na basenie na głębokość 4m - "do dna i na powierzchnię" (ewentualnie kilka metrów po dnie) jest skrajną ignorancją?


Nie jest .

Jeżeli nie masz asekuracji posłuchaj rady Tomka.

TomS napisał/a:
Na basenie przeważnie jest ratownik. Warto Go poinformować o planowanej działalności, planowanych czasach pobytu pod wodą i zająć tor możliwie blisko jego standardowej ścieżki spacerowej


Najczesciej ratownicy obserwują to co dzieje sie na powierzchni wody , osoba podtapiana zostanie zauważona . Ty bedąć pod wodą tracisz kontakt z rzeczywistością po cichu i opadasz na dno . Zanim ktoś Ciebie zauważy może być za późno . Stąd jezeli juz nie masz "swojej" asekuracji która najlepiej jest na powierzchni nad Toba i obserwuje Twoje ruchy , minimum zachowania bezpieczeństwa to informacja dla ratownika .

Pozdrawiam Piotr
 
 
dive_frog 

Stopień: na razie P1 :)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 01 Cze 2013
Posty: 48
Skąd: inąd
Wysłany: 28-06-2013, 08:07   

TomS napisał/a:
Na basenie przeważnie jest ratownik. Warto Go poinformować o planowanej działalności, planowanych czasach pobytu pod wodą i zająć tor możliwie blisko jego standardowej ścieżki spacerowej

Po pierwsze:
piotrkw napisał/a:
Najczesciej ratownicy obserwują to co dzieje sie na powierzchni wody , osoba podtapiana zostanie zauważona . Ty bedąć pod wodą tracisz kontakt z rzeczywistością po cichu i opadasz na dno . Zanim ktoś Ciebie zauważy może być za późno

Zadaniem ratownika jest obserwacja CAŁEGO basenu a nie asekuracja jednej osoby.
Po drugie:
TomS napisał/a:
Ale czy teraz już wiesz skąd się bierze blackout?

Początkujący (i nie tylko) często radzą sobie z dwutlenkiem poprzez hiperwentylację, co po dość krótkim treningu może doprowadzić do przesunięcia granic niedotlenienia/potrzeby wzięcia oddechu. Może zakończyć się to utratą przytomności z powodu niedotlenienia. Ile basenów ma tlen do natychmiastowego podania? Ilu ratowników wie, jakie procesy zaszły i jest w stanie tlen podać?
 
 
piotrkw 



Stopień: DM
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 2478
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 28-06-2013, 09:03   

dive_frog napisał/a:
Zadaniem ratownika jest obserwacja CAŁEGO basenu a nie asekuracja jednej osoby.


Nic nie zrozumiałeś , zarówno ja i Tomek nie pisalismy aby freediver prosił a asekurację przez ratownika , lecz poinformował go co będzie robił .

dive_frog napisał/a:
Ile basenów ma tlen do natychmiastowego podania? Ilu ratowników wie, jakie procesy zaszły i jest w stanie tlen podać?


Nie wiem , nie zajmuje się kontrolą i statystyką ;-) Tam gdzie chodze w Gdyni , tlen mają wszystkie i ratownicy to potrafią .

Pozdrawiam Piotr
 
 
ptja
[Usunięty]

Wysłany: 28-06-2013, 09:10   

Zanim zaczniesz samotne treningi przeczytaj o Patricku Musimu, szczególnie ostatni akapit.
Ostatnio zmieniony przez ptja 28-06-2013, 09:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 28-06-2013, 09:31   

dive_frog napisał/a:
Ilu ratowników wie, jakie procesy zaszły i jest w stanie tlen podać?


Chyba każdy winien wiedzieć. W końcu obecnie każdy posiada już KPP. A topielec nie różni się od gościa z blackout. Z teraz każde chyba ma torbę R1
Ostatnio zmieniony przez Nuroslaw 28-06-2013, 09:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-06-2013, 12:14   

dive_frog, Ja wiem co nieco o blackoucie i nie śmiem negować możliwości jego wystąpienia choćby w basenie metr-dwadzieścia :)
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 28-06-2013, 12:58   

ptja napisał/a:
Zanim zaczniesz samotne treningi przeczytaj o Patricku Musimu, szczególnie ostatni akapit.


naprawdę nadal rozmawiamy o zejściu na scyzoryk do dna 4 metrowego basenu i szybkim wyjściu do góry ??

Ja wiem, że mam raczej niskie poczucie zagrożenia i niebezpieczeństw, ale to chyba przesada, gdyby takie reguły stosować w każdej dziedzinie życia, trzeba by chodzić na codzien w kasku, ( bo zdarza się, że coś z góry na człowieka spadnie ), jeździć wozem opancerzonym 20 km na godzinę ( bo są wypadki i to nieporównywalnie częściej niż wypadki na basenie ) i w ogole mało żyć ;-)

Jarek..to nie do Ciebie jakoś personalnie, mimo wykorzystania Twojego cytatu ( tak zaznaczam asekuracyjnie ;-) )

to znaczy, ja rozumiem, ze jesli ktoś ma obawy i robi to, by pokonać jakieś swoje ograniczenia fizyczne, czy psychiczne, to moze nadzwyczajne środki ostrożności stosować, ale co do zasady stosujmy je do rzeczy faktycznie niebezpiecznych, a nie dlatego, że w 1 na 10.000 a pewnie znacznie wiecej przypadków coś się stało w podobnej sytuacji.
 
 
Maciek0 

Stopień: AOWD +
Kraj:
Poland

Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 104
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-06-2013, 13:23   

Jeśli te 4m to jest dla ciebie luzik i nie robisz przedtem hiperwentylacji, to ok.
Ja miałem blackout jak robiłem swój rekord - 50m pod wodą - i oczywiście wtedy nie wiedziałem jak to działa, więc robiłem kilka podejść i przed każdym hiperwentylacja na max. Jakbym nie pływał z kolegą, który wcześniej się wynurzył i mnie szukał, to pewnie poleżałbym na dnie do końca dnia. Ratownicy nie mają szans na czas zobaczyć co się dzieje jak obserwują cały duży basen.
Tlenu na basenie raczej nie było, bo zrobili mi usta-usta. Dobrze, że byłem wtedy nieprzytomny ;)
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 28-06-2013, 13:30   

4 m robi się w 10 sekund?? mniej ?? na tyle każdy oddech jest w stanie wstrzymać :) robię to od małego dziecka, wiec nie chodzi tu o jakieś wyćwiczenie tylko to naprawdę jest luzik ;-) sądzę, że nie tylko dla mnie :) wystarczy spróbowac :)
 
 
ptja
[Usunięty]

Wysłany: 28-06-2013, 13:30   

Ja tylko chciałem zwrócić uwagę, że to JEST śmiertelnie niebezpieczne i trzeba mieć przed wodą respekt. Ja nie raz pływałem sam po wodach otwartych (w morzu też), snorklowałem po trzcinkach, dno basenu na 3,5-3,8 pewnie osiągałem tysiące razy (a w jeziorach nawet głębiej, ale wyganiały mnie z powrotem resztki rozsądku, a nie fizjologia).
Myślę, że ryzyko przy pojedynczych próbach jest bliskie zeru (bo organizm zawczasu powie, że "już"), ale kiedy nas treningi wciągną i 25-tkę pod wodą robimy "na luzaka", a statykę rzędu 2 minut traktujemy jak rozgrzewkę, to już zbliżamy się do momentu, w którym nasz organizm może nam nie zdążyć podpowiedzieć: "chłopie, pozbądź się tego CO2" tylko zamiast tego powie "sorki, za mało O2, wyłączam się na chwilę".

Wystarczy seria ćwiczeń na danym treningu - ja np. zaczynam czuć "sygnały" po 30-35 sekundach na początku treningu, a pod koniec - po wyluzowaniu i przyzwyczajeniu organizmu jeden basen po dnie przepływam np. w minutę i skurczów jeszcze nie ma.
Mogę napisać, że przez 36 lat nigdy nie miałem BO ani nie otarłem się o omdlenie w wodzie (rekord DYN i DNF mam ok. 60m, a STA: 3:35), ale co z tego? Nie śmiałbym powiedzieć, że przez kolejne 36 lat będę tak samo bezpieczny ani z całą pewnością, że każdy będzie tak samo bezpieczny, jak ja przez 6/7 mojego życia :-)
Patrick miał na koncie rekordy świata i trudno uznać, że "się nie znał" na tym.

P.S. oczywiście nie potraktowałem ani nie potraktowałbym polemiki osobiście. To jest moje zdanie, oparte o to, co wiem (lub wydaje mi się, że wiem) i osobisty poziom akceptowalnego ryzyka.
Ostatnio zmieniony przez ptja 28-06-2013, 13:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maciek0 

Stopień: AOWD +
Kraj:
Poland

Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 104
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-06-2013, 13:57   

@ozerka dla mnie też 4m to luzik. Nie mam traumy i potem nieraz snorkowałem na 5-6m i jeszcze robiłem zdjęcia, więc siedziałem pod wodą trochę dłużej. Natomiast joles pisała, że jest początkująca i dla niej 4m to głęboko. Więc pytanie, czy dla nowicjusza, który nie ma pojęcia o fizjologii nurkowania, jest to ryzykowne. Pewnie samo dół-góra nie jest specjalnie ryzykowne, ale jak potem zaczyna się dodawać kolejne "jeszcze trochę" po dnie...
 
 
bruner 



Stopień: nurek swobodny :)
Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 11 Gru 2012
Posty: 365
Skąd: Sosnowiec, Kraków
Wysłany: 28-06-2013, 16:21   

Kilka podstawowych zasad, których przestrzeganie czyni basenowe treningi free bardziej bezpiecznymi.

Przez stały kontakt wzrokowy, należy rozumieć stałą obserwację asekurowanego przez asekuranta ;)

 
 
piotrkw 



Stopień: DM
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 2478
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 28-06-2013, 18:07   

bruner napisał/a:
Kilka podstawowych zasad, których przestrzeganie czyni basenowe treningi free bardziej bezpiecznymi.


I chyba rozwiało wszelkie dalsze dywagacje, co kto powinien a czego nie ;-)

Pozdrawiam Piotr
 
 
partyzant9 


Stopień: Progresujący :)
Kraj:
Poland

Dołączył: 27 Cze 2013
Posty: 24
Skąd: trudno powiedzieć
Wysłany: 29-06-2013, 06:56   

Tak śledzę ten temat, i dochodzę do wniosku że chyba czym człowiek bardziej jest na zaawansowanym poziomie tym bardziej grozi mu blackout.
Dopiero się przymierzam do tego stylu nurkowania, ale jak chodzę na basen i człowiek schodził na scyzoryka sobie na głębokość 3.5m w Bstoku, szorował po dnie z 2-3m i wynurzał się 2m w górę, to robił to bez większych problemów. Chociaż to nie są głębokości Bóg wie jakie....ale wtedy nie wiedziałem co to blackout, dopiero tu doznałem uświadomienia :)
 
 
mi_g 



Stopień: P2,Cave,nTMX
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1532
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 29-06-2013, 08:56   

partyzant9 napisał/a:
Tak śledzę ten temat, i dochodzę do wniosku że chyba czym człowiek bardziej jest na zaawansowanym poziomie tym bardziej grozi mu blackout.

Dokładnie tak jest. Pisał o tym ptja. Odruch oddychania jest bardzo silny i chroni cię przed blackout'em. "Zaawansowanie" oznacza że zapanowałeś na tym odruchem w pewnym stopniu, usunąłeś naturalną i niezależną od świadomości ochronę i pozostał ci tylko rozsądek + nadzór osoby z zewnątrz.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed