Cała grupa miała podobne objawy ale jak mówiłem o DCS'ie to patrzyli na mnie jak na idiotę
ewidentny DCS
tak naprawdę to takiego subklinicznego DCSa łapiemy wszyscy regularnie tylko nie umiemy tego nazwać, w sensie nie nazywamy w ten sposób.
wstajesz o 6 rano, lecisz na łódź, zasuwanie z pakowaniem sprzętu na łódź, wypłynięcie o 8, szybko do wody, potem z wody, totalne zmęczenie, wszyscy się słaniają i nikt nawet nie ma ochoty na wódkę - to nie może być nic innego jak DCS
Ostatnio zmieniony przez KasiaK 02-08-2013, 16:42, w całości zmieniany 2 razy
Z jednej strony jeśli PFO występuje u 25/30% populacji to szansa na posiadanie go jest spora.
PFO PFO nie równy. Jeden może mieć niewielką dziurkę, a inny jak wrota od stodoły.
[ Dodano: 02-08-2013, 16:45 ]
KasiaK napisał/a:
tak naprawdę to takiego subklinicznego DCSa łapiemy wszyscy regularnie tylko nie umiemy tego nazwać, w sensie nie nazywamy w ten sposób.
Po tym jak zacząłem dość mocno pilnować się z profilami (szczególnie właśnie profile odwrócone) i zwolniłem wynurzanie od 6m do 1m/min czuję się po nurkach jak nowo narodzony. Kiedyś senność kojarzyłem ze zmęczeniem. Dopiero jak mnie tak ewidentnie złapało, to zacząłem trochę inaczej na to patrzyć.
i zwolniłem wynurzanie od 6m do 1m/min czuję się po nurkach jak nowo narodzony. Kiedyś senność kojarzyłem ze zmęczeniem. Dopiero jak mnie tak ewidentnie złapało, to zacząłem trochę inaczej na to patrzyć.
wiesz co...ja generalnie robię nurkowania wg planu, tak więc deco i wszystko inne też,
no ale są sytuacje w których mam wybór - albo wyjdę i ewentualnie mnie DCS dopadnie, albo się utopię, bo mi porażające zimno wyłączy mózg (albo analogicznie jakiś tam inny fuckup)
No i stwierdzam, że DCSa da się wyleczyć. Utonięcia nie
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 02-08-2013, 17:09
KasiaK napisał/a:
mając PFO można mieć DCS typ II albo i można go nie mieć, bo reguły nie ma, tak?
Coś w tym rodzaju. Jak sie ma "dziwne" neuro-DCSy zapewne wyjdzie PFO. Ale "manie" PFO nie oznacza automatycznie "dziwnych" DCSów.
BTW sytuacja jest cokolwiek zbliżona do sprawy pęcherzyków (żylnych) po nurkowaniu. Wiadomo że są, istnieje metodyka mierzenia strumienia pęcherzyków Dopplerem. Mozna ustalic po jakich profilach tych pęcherzyków jest więcej, a po jakich mniej.
Jest jeden szkopuł: dużo pęcherzyków nie oznacza "zła dekompresja i jest DCS" ani tez mało pecherzyków nie oznacza "dobra dekompresja nie będzie DCSa". Zjawiska sa powiązane, ale tylko tyle.
A przeciez PFO to zasadniczo arterializacja pęcherzyków...
Jest także więcej możliwości mechanizmów przecieków tętniczo-żylnych.
Po latach nurkowania i kontaktów z nurkami, wypadkami, DCSami itd. tak mi sie zdaje, że albo sie nadajesz i napierasz, albo sie nie nadajesz i odpuszczasz.
Jeśli "jedziesz po bandzie", masz częste objawy subkliniczne, zdarzaja sie kliniczne i to niebłahe i nic nie zmieniasz, nie odpuszczasz, to jest to kwestia liczby powtórzeń, kiedy stanie sie cos poważnego.
Niektórym parasolka pomogła i nurkuja, innym niby pomogła ale nie nurkują...
Krótko mówiąc: zaleznośc jest bardziej złożona niz z pozoru sie wydaje.
Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 396 Skąd: Żelechów, Żabia Wola
Wysłany: 02-08-2013, 18:01
TomM napisał/a:
Niektórym parasolka pomogła i nurkuja, innym niby pomogła ale nie nurkują...
Na szczęście wśród znajomych mam tylko tych z grupy pierwszej.
IMHO warto zrobić ten zabieg jeśli występuje zdiagnozowane PFO i przypadki niezawinionego DCS neurologicznego - szczególnie błędnik, słuch i wzrok. Tak przynajmniej wynika z moich osobistych doświadczeń i doświadczeń moich partnerów i znajomych nurków.
no ale są sytuacje w których mam wybór - albo wyjdę i ewentualnie mnie DCS dopadnie, albo się utopię, bo mi porażające zimno wyłączy mózg (albo analogicznie jakiś tam inny fuckup)
No i stwierdzam, że DCSa da się wyleczyć. Utonięcia nie
Nie miałem na myśli sytuacji tak oczywistych, o jakich piszesz. To jest poza dyskusją.
Pisałem o tym, że zwiększenie konserwatyzmu w płytkiej części profilu (niezależnie czy nurkowanie bezdekompresyjne czy deco) wpłynęło na subiektywną poprawę samopoczucia po nurkowaniu.
Nie jest to wszystko takie proste. Niewątpliwie istnieje weryfikowalna zależność pomiędzy występowaniem epizodów DCS typ II a PFO, ale nie w drugą stronę.
Innymi słowy: U osób które przebyły "niezawinione" DCSy typ II PFO stwierdza sie sześciokrotnie częściej niz u tych które nie przebyły. Jednak skądinąd wiadomo, że 30% populacji ma PFO, a tym samym 30% osób uprawiających płetwonurkowanie, a zatem są tacy (i jest ich wielu), którzy mają PFO, a nie mają DCS typ II.
kurna, no to od czego to zależy? w sensie, że mając PFO można mieć DCS typ II albo i można go nie mieć, bo reguły nie ma, tak?
rozumiem więc, że aby stwierdzić do której grupy się zalicza, należy po prostu spokojnie nurać i "się okaże"?
Z informacji zaczytanych: PFO - przetrwały otwór owalny nie zawsze jest super drożny czy drozny w ogóle. Czyli przy pewnych czynnosciach raz, ze musi byc roznica ciśnien miedzy komorami (jak bladze niech mnie ktos poprawi) a dwa, w zaleznosci od wielkosci otworu ta rożnica ciśnien moze i nie musi powodowac przecieku. Wydaje mi sie, ze to troche tak jak zamykajace sie w jedna strone drzwi na ktore cos napiera, uchyla je i wtedy naładowana pecherzykami krew przedostaje sie do tetnic. Dawno temu o tym czytalem wiec jesli cos przeklamalem to pardon i prosze o korekte. A co do zamykania PFO, po paru tygodniach podobno parasolka wszczepiona zarasta tkanką i jest ok. Czytałem takze o zamykaniu PFO metodą zgrzewania tkanek. Podobno mloda metoda, nie wiem na ile u nas popularna, ale eliminuje kwestie ciala obcego w tkance. Niechaj wypowie sie ktos kto takze o tym slyszal bo ja sie osobiscie nie zam
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 02-08-2013, 20:50
skr napisał/a:
Z informacji zaczytanych: PFO - przetrwały otwór owalny nie zawsze jest super drożny czy drozny w ogóle. Czyli przy pewnych czynnosciach raz, ze musi byc roznica ciśnien miedzy komorami (jak bladze niech mnie ktos poprawi) a dwa, w zaleznosci od wielkosci otworu ta rożnica ciśnien moze i nie musi powodowac przecieku. Wydaje mi sie, ze to troche tak jak zamykajace sie w jedna strone drzwi na ktore cos napiera, uchyla je i wtedy naładowana pecherzykami krew przedostaje sie do tetnic. Dawno temu o tym czytalem wiec jesli cos przeklamalem to pardon i prosze o korekte.
Bardzo dobrze zapamietałeś . I w tym jest cały problem , że nie jest to "dziura " otwarta cały czas .( np jak ubytek ) , stąd jest nieprzewidywalny , a nawet badanie nie daje stu procentowej odpowiedzi "czy " i "kiedy " się otworzy .
W przypadku osoby nurkującej może to być solidna porcja pęcherzyków o której wspominasz , na lądzie może to być materiał zatorowy . Przedostanie się ich na drugą stronę nie wróży nic dobrego .
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 07-08-2013, 11:33
KasiaK napisał/a:
kurde. to idę szukać do czego się przyczepić
Nie , no , nie jest tak żle , ten jest kadiologiem i ma z "serduchem " do czynienia na co dzień. Choć odważnie stwierdza "Rozpoznanie PFO nie jest powodem
do jakichkolwiek ograniczeń w uprawiania sportu "
Zycie pokazuje nieraz coś innego .
Wiek: 59 Dołączył: 19 Lut 2002 Posty: 34 Skąd: Stanica
Wysłany: 09-08-2013, 09:46
Mam przyjaciela z podobną wadą z przeciekiem L-P o której dowiedział się niedawno. Powodem diagnostyki nie był żaden wypadek nurkowy ani powikłania neurologiczne. Od 13 lat jest instruktorem, ma ponad 1500 nurkowanie w tym wiele dekompresyjnych i głębokich (60m - kiedyś taki był limit na powietrzu). Nigdy nie miał problemów. Twierdzę, że medycyna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii. Profilaktyka p.zakrzepowa Tak! nurkowanie???
no to weź coś opowiedz, może tego kumpla uda mi się na badania namówić.
masz objawy w trakcie nurkowania? czy w trakcie "życia"? że tak ujmę.
Podczas nurkowania i na ladzie. Kolatanie serducha, strach,panika- w dużym skrocie.
Po nurkowaniu miałem klasyczne objawy DSC koledzy pomogli mi się rozebrać,zapakowac sprzet i do auta. Cala droge lezalem w pozycji poziomej z nogami polozonymi wyżej niż serce. Myslalem ze to po ceizkim tyglu pracy, niejedzeniem a co za tym idzie spadkiem cukru, co tlumaczyloby skolowanie i totalna dezorientacje pod woda...no i mam hipoglikemie wiec jak nie zjem to się dramat zaczyna i klasyczne bledne kolo. Wiec zahaczyliśmy o stacje po jakies cukry proste...następnego dnia leb wielki jak sklep tak jakbym ze 2 noce posiedział i chlal nie pil,chlal. Posiedzialem trochę na tlenie i zrobilo się lepiej. W tej chwili jestem po usg przezmostkowych serca. Jest diagnoza niestety jestem w tych 30% z problemem. Czekam na opis badania holtera. Konsultuje mnie nurek a zarazem lekarz z dużym doświadczeniem wiec ufam mu w 100%. Nastepne badanie to przezprzełykowe usg żeby potwierdzić w 100% diagnozę niestety...
[ Dodano: 10-08-2013, 12:17 ]
TYMOTEUSZ napisał/a:
Fabrolo- napisz gdzie,za ile i jak załatwiłeś badanie
NFZ i znajomi lekarze bo mam trochę latwiej niż Kowalski z racji pracy w medycynie. Przezprzelykowe prywatnie bo tu nie przeskoczę kolejki. Holter tez się przyda zwłaszcza przy czestym kołataniu żeby potwierdzić lub wykluczyć,
Ostatnio zmieniony przez FABER 10-08-2013, 12:18, w całości zmieniany 1 raz
Nie zalamuj sie jeszcze. Zamkniecie PFO to zabieg trwajacy max 15 minut. Ale nawet "manie" zdiagnozowanego PFO nie wyklucza z nurkowania - mozna po prostu troche konserwatywniej planowac dekompresje i unikac wysilku po nurkowaniu.
A wypadek/DCS moze sie zdazyc kazdemu i kazdy nurkujacy powinien byc na to przygotowany.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko