Kmiotku, wyluzuj bo ci żyłka pęknie. Słoma ci z butów wystaje, jak nie umiesz w miarę kulturalnie się wysłowić to lepiej nie pisz nic bo po twoich postach tutaj zostaje tylko smród kloaki i nic więcej.
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 10-08-2013, 10:42
dive_frog napisał/a:
... po czym okazało się, że sama piszesz sponsorowane teksty. I to wszystko w jednym wątku wyszło.
Przejrzałem tamten wątek i (poza jednym rzuconym znikąd oskarżeniem bez żadnego rozwinięcia ani wyjaśnienia) nie widziałem tam dowodów na to, żeby arkac123 pisała sponsorowane pochwały.
but... czy Wy arkac123 i Yavox jesteście jakoś ze sobą spokrewnieni?
Bo wasze teksty noszą zadziwiające znamiona braku obiektywizmu...
ferret napisał/a:
...jak nie umiesz w miarę kulturalnie się wysłowić to lepiej nie pisz nic ...
ferret napisał/a:
Kmiotku, wyluzuj bo ci żyłka pęknie. Słoma ci z butów wystaje,
...bo po twoich postach tutaj zostaje tylko smród kloaki i nic więcej.
Ale jesteś fajny kolo
Ostatnio zmieniony przez Grotto8 10-08-2013, 11:00, w całości zmieniany 1 raz
Hm... stąd biorą się te blogi , opowiadania i opowieści o "przeżyciach" wspaniałych i szybkich kursów.
Ja bym aż tak daleko nie zachodził we wnioskach. Myślę, że jest wiele osób, które po prostu lubią opisywać swoje przeżycia i kursy - więc opisują. Opisy oczywiście są wspaniałe, bo jak nie ma o czym pisać (wersja neutralna) to się nie pisze, a jak jest jakaś lipa, to też się raczej publicznie nie pierze brudów, tylko się albo pomstuje po znajomych albo instruktorowi składa reklamację. W związku z tym to, co zostaje, to są opisy pochwalne - w sam raz właśnie na blogi.
Ja tego co prawda nie łapię i sam nigdy nie pisałem żadnych pochwalnych relacji z kursów czy warsztatów (mimo, że miałbym o czym pisać) - ale to jeszcze nie znaczy, że jak ktoś się chętniej dzieli swoimi przeżyciami, to właśnie dlatego, że ktoś inny go opłaca. Myślę, że takie podejrzenie może być krzywdzące.
Grotto8 napisał/a:
but... czy Wy arkac123 i Yavox jesteście jakoś ze sobą spokrewnieni?
Nic o tym nie wiem. Do którego miałbym sprawdzić pokolenia?
Grotto8 napisał/a:
Bo wasze teksty noszą zadziwiające znamiona braku obiektywizmu...
A zacytowałbyś ze 2-3 moje i 2-3 Gosi z tych mniej obiektywnych, bo widzę, że jakąś prawidłowość zauważyłeś a mi ona jakoś umyka... Chętnie się poprawię, mogę nawet złożyć samokrytykę i dokonać autokorekty, chciałbym tylko wiedzieć czego i w którym kierunku.
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 10-08-2013, 12:16
Yavox napisał/a:
A zacytowałbyś ze 2-3 moje i 2-3 Gosi z tych mniej obiektywnych, bo widzę, że jakąś prawidłowość zauważyłeś a mi ona jakoś umyka... Chętnie się poprawię, mogę nawet złożyć samokrytykę i dokonać autokorekty, chciałbym tylko wiedzieć czego i w którym kierunku.
Oczywiście to że Wasze wypowiedzi noszą znamiona braku obiektywizmu (może bardziej powinienem użyć słowa "przychylności"), to moje wrażenia i wypowiadam się tylko za siebie. Nie oznacza to że tak jest w rzeczywistości.
Oceniam to na podstawie waszych opinii na temat Akademii Nurkowania.
znamiona braku obiektywizmu (może bardziej powinienem użyć słowa "przychylności")
Powiedziałbym, że brak obiektywizmu a brak przychylności to ZASADNICZA różnica
Z Akademią Nurkowania nie mam żadnych osobistych doświadczeń. Nie robiłem u nich żadnych kursów, z Jackiem rozmawiałem osobiście trzy-cztery razy w życiu, z Piotrem raz.
Moja żona chciała robić u nich jakiś kurs (5 specjalizacji w 2 weekendy czy coś takiego) - ja ją do tego zachęcałem ale z przyczyn zawodowych nie dopięło się czasowo i nie pojechała - choć przypuszczam, że przy odrobinie szczęścia i miejsca w kalendarzu pewnie w kolejnym sezonie dojedzie.
Ja nie wiem, czy dojadę, bo oferta AN jest dla mnie w tej chwili trochę obok tego, co zamierzam nurkowo robić i jakie mam plany odnośnie kolejnych kursów. Poza tym, na ten moment wybrałem sobie inny model - chcę jak najwięcej pracować nad swoimi umiejętnościami w wersji 1:1 z instruktorem - potrzebuję tego czasu, pełnej uwagi, jestem skłonny za to płacić. Gdyby miał robić coś z tego, co oferuje AN, szybciej pojechałbym do Poręby, choć pewnie dojadę kiedyś do Jacka i Piotra na jakąś wersję X czegoś w Y weekendów - choćby z założeniem, że kilka stów nie majątek, a na pewno coś fajnego się przy okazji podłapie. Nie potraktuję tego jednak jako pełnoprawnej wersji rozwoju swoich umiejętności, bo po iluś kursach doszedłem do wniosku, że model zajęć gdzie jest jeszcze kilka innych osób na kursie jest dla mnie mało efektywny. To jest moje osobiste ograniczenie a nie minus formy zajęć proponowanej zwykle w promocyjnych cenach przez Akademię Nurkowania.
Co do opinii innych - jedyne bezpośrednie relacje, jakie mam na temat AN to bardzo dobra pozytywna opinia Darii i Pawła - no ale poza tym, że mi różne rzeczy opowiadali, to Daria jeszcze pisze bloga - więc pewnie jest be i kwita
Co do mojego braku przychylności (czy też entuzjazmu) - są ku temu dwa konkretne powody:
1. Po pierwsze - jak na mój gust jest na tym forum zbyt dużo zamieszania wokół AN. Czuję się trochę przytłoczony liczbą relacji z kursów, opinii, entuzjastycznych poleceń i odniesień wplątywanych ni z dupy ni z konewki w najdziwniejsze wątki. Czego by dany wątek nie dotyczył, jeżeli jest wystarczająco długi to w którymś momencie wyskakuje z jakiegoś kąta AN
2. Być może to moje przewrażliwienie, ale od kiedy Jacek przestał pisać pod swoim nickiem, zbyt wiele wypowiedzi różnych dziwnych osób udających początkujących (z czym zupełnie nie licuje ich poziom pewności siebie w zakresie wiedzy nurkowej i obycia na forum) pachnie mi Biernackim I jakoś tak wychodzi, że zawsze, kiedy jakiś gagatek o coś niewinnie pyta, kilka stron gównoburzy dalej wyskakuje jak diabełek z pudełka Akademia Nurkowania
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 11-08-2013, 21:30
lozerka napisał/a:
traktują te skilsowe umiejętności, jako wartość samą w sobie zapominając, ze to tak naprawdę tylko narzędzie do wykorzystania w realnym nurkowaniu
Ostatnio miałem takie przemyślenie, jakbym miał wybrać partnera do trudniejszego nurkowania z dwóch nurków.
Jeden wisi w wodzie od linijki ale twierdzi ze nie nie może zanurkować w innym sprzęcie bo waga butli inna a balast inaczej założony a automaty w poziomie uniemożliwiają wygięcie głowy do tyłu i utrzymanie poprawnego trymu. Który potrafi zawory kręcić w 10sek ale gdy nowe rękawice okazują się o centymetr krótsze od poprzednich to przerywa v-drill bo" tak się przecież nie da".
Drugiego który kolana ma nieco niżej niż powinien a nogi zgięte nie pod optymalnym kątem a i ręce mu jakoś tak dziwnie odstają za to potrafi zamiast swojego twina zabrać jakiś jacekt z 12ką i wyglądać dokładnie tak samo niedoskonale, który kręci zaworami nieśpiesznie za to jest mu obojętne czy chodzą w dwóch palcach czy trzeba je mocnym chwytem trzymać, i jest mu obojętne czy ma piankę czy suchara i to nawet nie do końca dopasowanego...
Wybrał bym tego drugiego, bo dla niego niedogodności nie powodują niezdolności do działania. A to że nie jest doskonały... jakoś przeżyję
[ Dodano: 11-08-2013, 21:40 ]
Yavox napisał/a:
zbyt wiele wypowiedzi różnych dziwnych osób udających początkujących (z czym zupełnie nie licuje ich poziom pewności siebie w zakresie wiedzy nurkowej i obycia na forum) pachnie mi Biernackim
Trochę przesadzasz z tą spiskową teorią dziejów
Ale tylko trochę
A ja mam na ten temat jeszcze inną refleksję. Chciałbym wybrać partnera co do którego mam pewność, że w określonych warunkach będzie w stanie zareagować w prawidłowy, przewidywalny i powtarzalny sposób.
Wzięła mi się ta refleksja z treningu zdejmowania pod wodą maski. Kiedy ją ściągałem i leciałem w toni trochę do góry, instruktor pukał mnie od góry w rękę, żebym wiedział, co się dzieje i żebym zrobił wydech. Kiedy zaczynałem lecieć do dołu - pukał mnie od dołu, co mi uświadamiało, że zaczynam się zanurzać i że trzeba mocniej nabrać powietrza. Taka była umowa na to ćwiczenie a później okazało się, że takie właśnie zachowanie partnera w tej konkretnej sytuacji jest pewnym standardem komunikacji trenowanym w czasie pewnego konkretnego kursu. To ćwiczenie (i jeszcze kilka innych tego typu, gdzie reakcja partnera jest przewidywalna bo przećwiczona i umówiona) pozwoliło mi nazwać coś, co gdzieś wcześniej przeczuwałem ale nie zdawałem sobie z tego sprawy. Od partnera nurkowego oczekuję właśnie takiej "kompatybilności" i przewidywalności - chcę móc założyć, że w konkretnych sytuacjach będę mógł liczyć na konkretne zachowanie (pomoc?), którego będę wiedział, że mogę się spodziewać.
To, o czym piszę, wypracowują sobie ludzie wspólnie nurkujący ze sobą latami. Mają to również kursanci uczący się u tych samych instruktorów - albo nurkowie szkolący się według mocno wystandaryzowanych procedur niektórych federacji. Nie mam czasu ani towarzystwa do tego, żeby latami to sobie z kimś wypracowywać, trudno mi także liczyć na utrafienie gdzieś na Bałtyku akurat kursanta tego czy tamtego mojego instruktora. Zaczynam natomiast coraz bardziej doceniać kwestię standaryzacji procedur, których trening jest przedmiotem kursów.
Przykład z maską jest tylko przykładem - absolutnie nie chodzi mi o wniosek, że nurek może nie umieć samodzielnie zmieniać maski nie wylatując na powierzchnię, jeżeli ktoś obok nie klepie go w rękę. Ta sytuacja uświadomiła mi natomiast, na ile tego typu konstruktywnych zachowań NIE można liczyć, kiedy się nurkuje z "niekompatybilnymi" (mimo, że technicznie całkiem niezłymi) partnerami.
mi_g napisał/a:
Trochę przesadzasz z tą spiskową teorią dziejów
Ale tylko trochę
A skądże. Wbrew temu, co może się czasem wydawać, ja darzę Jacka dużą sympatią. Może mi się wydaje, że go wszędzie widzę, bo mi go tak na tym forum brakuje?
Wiek: 39 Dołączyła: 02 Kwi 2013 Posty: 19 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-08-2013, 01:50
stefanis napisał/a:
BitPump napisał/a:
mi_g napisał/a:
Ćwiczenia w czarnych maskach podnoszą również poziom stresu, moża wiec też przyjąć że niekoniecznie coś symulują a jedynie bardziej sprawdzają kandydata.
Spotkałem osoby, które w ślepej masce były spokojniejsze niż w normalnej czy w bezmaszczu. Widać to przy np. płynięciu na wstrzymanym oddechu - czasem łatwiej na ciemno.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 12-08-2013, 09:23
Yavox napisał/a:
Wbrew temu, co może się czasem wydawać, ja darzę Jacka dużą sympatią.
Wierzę. Zresztą, ja również. Ze spotkań na żywo może nawet bardziej niż z siaci.
Gdyby za czasów obecności JackaPlacka na forum, "lokownie" AN odbywało się tak jak teraz nikt nie miał by zastrzeżeń, to w końcu są akceptowane formy "sikania do basenu" Niestety czasami Jacek miał tendencje do nie odrózniania "lokowania" od "reklamy"...
paulina_sandra napisał/a:
stefanis napisał/a:
(...)bezdechy mi ida w slepej masce i bez maski niz jak ja mam
to U mnie na odwrot
Być moze jest to kwestia "opływania bezdechowego". Kiedyś zwrócił mi na to uwagę kraken. Jeśli wiesz co bedzie dalej, jak za chwilę zareaguje twój organizam na bezdech, to ślepa maska nie jest problemem, zamykasz oczy i wsłuchujesz się w siebie relaksujesz się i płyniesz bez stresu aż do twojej fizjologicznej granicy. Gdy nie jest się pewnym jak to będzie dalej, stres psychologiczny napędza stres fizjologiczy i z powrotem... zaczyna się jazda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko