zdecydowaliśmy się że na następnym wypadzie na śląsk szybko zanurkujemy w davidzie- póki jeszcze się nie zawalił ;), oraz przejedziemy się zrobić rekonesans w Marcie.
Pierwsze nurkowanie robimy w konfiguracji: ja- 2x4l + stage 10l travel, Filip- jako lotniskowiec oraz mobilny bank gazu na wypadek gdyby coś się zawaliło, przechodzi ciasną kratę na początku w twinie 2x12.
Widoczność jest rewelacyjna... Bardzo szybko spada do zera, choć faza przejściowa- z pływającymi wszędzie dookoła kawałkami rdzy odpadającymi z drabiny jest zjawiskowa....
Przy kracie prowadzącej na niższy poziom deponuję stage'a travel i śmigam w dół w czwóreczkach.
Dzięki temu, oraz szybkim zejściu na dół w pozycji „na nietoperza ” [...trzeba było przegonić opadające osady...] udało się nakręcić materiał video blokujących dalszą drogę desek, żerdzi i belek. Sporo śmieci. Maksymalna osiągnięta głębokość- 24m. [wniknąłem w zawał żeby bliżej przyjrzeć się palpacyjnie dalszej części] W drodze powrotnej udało mi się wymacać nogami niewielką przestrzeń, którą po przeliczeniu gazów ochoczo badam- ok. 3m długości ślepa obelkowana salka, która otrzymała roboczą nazwę „salka Witolda” i jest bardzo pomyślną niespodzianką- umożliwia obracanie się, oraz deponowanie śmieci w trakcie kolejnych nurkowań.
Podejmujemy decyzję o usunięciu kraty na dole, w celu umożliwienia łatwego transportu szpeju na niższy poziom, po przekopaniu zawału. Po ~4 wyjazdach, kiedy w końcu udało się to zrobić, stwierdziliśmy że w sumie już tak przywykliśmy do wycieczek w górę i w dół na ślepo, że mogliśmy ją zostawić jako element dekoracyjny [pod koniec wycieczka z 4 butlami w dół była niczym lektura porannej prasy]
Krata była wyjątkowo uparta- użycie pneumatycznych narzędzi tnacych było wykluczone z uwagi na temperaturę wody, oraz nie wzbudzający zaufania strop, skakanie z łomami oraz wersja siłowa również nie przyniosła efektów- pozostała żmudna praca w zerowej widoczności z młotkiem, kluczem oraz zręcznymi paluszkami wewnątrz suchych rękawic
Po częściowym uprzątnięciu zawału, sondujemy zawał GoPro z przyczepioną latarką i digitalem. Niestety- jakość materiału jest mizerna, a maksymalna osiagnieta głebokość- niewiele większa, ok 30m.
W związku z tym Filip decyduje się na ponowne wysłanie ROV'a w celu obejrzenia przodka. Po kolejnych nurkowaniach spędzonych na kopaniu, cięciu belek i odrzucaniu kamieni, śmigam na sam dół w 2x8l. Sytuacja jest bardzo nieciekawa- widocznosć zerowa, jestem w stanie wyczuć puste przestrzenie, lecz pójście dalej [macam teren stalowym prętem] nie jest możliwe. Duża ilośc gazu oraz stalowy łom predysponuje do odrobiny kopania- po rozgarnięci śmieci na spągu, wymacuję ….koniec drabiny Znaczy to że na głębokości 28 jest „coś”. Niestety z uwagi na brak jakichkolwiek informacji wizualnych- oraz oceny stanu korytarza nie będę wnikał dalej.
Z uwagi na konieczność obejrzenia dalszych partii, decyduję się na ponowne nurkowanie głową w dół, w zestawie 10l + 4l + depozyt w razie „W”.
Udaje się osiagnąć koniec szybu. Jest możliwość dalszego wniknięcia, choć niestabilna i wąska. Wygląda na to że jest to kolejne pomieszczenie- do której dodatkowo od „salki Witolda” prowadzą stalowe rury pneumatyczne- pojawia się teoria że salka była w istocie miejscem pracy kompresora?
W trakcie prób wniknięcia do środka, spada na mnie duży depozyt okruchów skalnych- opis można znaleźć na forum.
Dość mocno pokrzyżowało to nasze plany- 2 kolejne nurkowania pozwoliły stwierdzić że w dalszym ciągu nowo odkryty depozyt urobku jest mocno niestabilny, zaś dolna przestrzeń, mozolnie odkopana przez nas- w dużym stopniu zasypana...
W związku z tym, oraz moją emigracją na Sardynię stwierdziliśmy że czasowo zawieszamy działalność w Marcie.
Głębokość kolejnego pomieszczenia- 28m
Oporęczowanie korytarzy- w partiach pionowych za poręczówkę służy stalowa drabina, usunęliśmy ogromną ilosć luźnych linek i pływających śmieci. Obie drabiny połączone są poręczówkę, aczkolwiek również polecamy orientację palpacyjną w terenie.
Miejsce jest w chwili obecnej bardzo niestabilne na przodku, sufit w pierwszej salce również kiedyś spadnie.
Obiektywnie stwierdzam że czas spędzony na odkopywaniu tego miejsca był bardzo wartościowy i owocny dla dalszego rozwoju nurkowego, oraz hartowania wątroby na alkohol etylowy
Bardzo dziękuję za pomoc wszystkim zaangażowanym, ;);)
Jeśli ktoś chciałby zanurkować w tym miejscu- odradzam, ale w razie czego polecam kontakt ze mną/ filipesku.
Bardzo blisko Marty jest prawdziwa petarda polskiego biedaszybowania- Kowarskie Kopalnie:
mamy tez zgube Wasza, ale Krzysiek juz o niej wie poreczowek byly 2 komplety ale tylko do kraty na poerwszym poziomie. Rozmawialem tez z Mina i on takze doczolgal sie do zawalu z desek widocznego na filmie. Na dzien dzisiejszy wiekszosc z desek z tego zawalu to juz historia tak jak i obie kraty material zgootka jest tylko z czesci suchej mozna odszukac sobie na vimeo.
...Poszukiwania URANOWEJ KOOMNATY również i nam przyświecały przez cały czas I w istocie- jest ona na ok. 30m, za drugą kratą- w wodzie.....
Cytat:
Bomba! To chyba jedyny materiał video z Marty.
Nie dziwi mnie to, kto by chciał tam nurkować ? Ciasno, ciemno, uran i komary
Film typowo nostalgiczno- sentymentalny- sporo zdrowia i gazu zostawiliśmy w tej dziurze
...Od samego początku widząc Waszą walkę w twinach z kratą [film] zdecydowaliśmy o jej demontażu. Pierwsza puściła szybko- wku**szy się że narzędzia pneumatyczne nie są zbyt efektywne, a brzeszczot po kilku ruchach się złamał- rzucilismy się w przypływie dzikiej agresji z gołymi rękami na skubaną. Tak- w tamtych czasach faktycznie oszczędzano na materiałach budowlanych, 33 ruchy i po krzyku
Dolna zajęła z 6 nurkowań, różnymi metodami- akurat ona była przymocowana przeciwpancernie.... Nadal jest na dole, aczkolwiek odsunięta. Specjalnie zrobiliśmy nura żeby to nagrać kiedy woda się uleżała z 3 tygodnie [po nurku- tydzień jest mleko]- ale gopro zachowała się jak na gopro przystało i sie rozładowała
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko