Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 1959 Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 04-10-2013, 10:05
Śmiech mnie ogarnia jak czytam niektóre wypowiedzi . Ciśnie mi się " lekarzu lecz samego siebie "
Gdyby teorie były słuszne to osób je głoszących na tym forum by nie było .
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 04-10-2013, 10:20
Scaner napisał/a:
Żołnierz który musi zanurkować żeby wykonać misję jest ciągle żołnierzem. Musi tą misję podjąć na rozkaz w związku z czym nie ma u niego fazy oceny i podjęcia świadomej decyzji nurkuje-nie nurkuję? A więc musi być zdolny do realizacji celu pomimo stresu związanego ze świadomością że plan zawiera jego osobę również w obszarze "przewidywanych strat w ludziach"
Właśnie dlatego napisałem że "takie "ćwiczenia" mają za zadanie przygotować do skutecznego działania w stresie. Oczywiście różnią się szczegółami, ale zasada jest ta sama".
Scaner napisał/a:
Ja nawet słyszałem że są tacy co zamiast w wodach Atlantyku czy Pacyfiku czy choćby morzu Śródziemnym robią w bajorkach typu Bałtyk
Wyobrażasz sobie takiego kursanta w realnych morskich warunkach?
Hmmm... a mnie podobają się inicjatywy typu: w piątek impreza z okazji zakończenia np. sezonu "wrzesień" a w sobotę impreza z okazji rozpoczęcia sezonu "październik" Można na nich poruszyć tematy typu "nurek bojowy w tarapatach", "OWD a czerwone berety w aspekcie PSCR-ów na grenladii" czy wręcz "masy tlonotwórcze a nagroda Nobla za całokształt twórczości"
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 04-10-2013, 11:10
AkademiaNurkowania napisał/a:
a w sobotę impreza z okazji rozpoczęcia sezonu "październik"
to kiedy sobota ?? bo na piątek na południu się nie wyrobiłam
Motti [Usunięty]
Wysłany: 04-10-2013, 11:23
Scaner napisał/a:
Ale jednak chyba z innych powodów prawda?
Żołnierz który musi zanurkować żeby wykonać misję jest ciągle żołnierzem. Musi tą misję podjąć na rozkaz w związku z czym nie ma u niego fazy oceny i podjęcia świadomej decyzji nurkuje-nie nurkuję? A więc musi być zdolny do realizacji celu pomimo stresu związanego ze świadomością że plan zawiera jego osobę również w obszarze "przewidywanych strat w ludziach"
Nurkowanie w jaskiniach w wariancie francuskim wcześniej czy później prowadzi do nurkowania solo. Albo na kursie odsiejesz osoby które nie radzą sobie, albo załatwiasz robotę grabarzom i prokuratorowi.
Dzięki Krakusom, zapewniałem kursantom Honzo również nietypowe działania. Każdy wychodzący z wody dostawał pieczoną kiełbasę, ociekający wodą w sprzęcie bierz żarcie, dla jaj. Mieli zajęcia poręczowania prowadzone nocą, zdjęcie z pozdrowień dla FN, jeszcze do mnie nie dotarło, mimo że je robiłem.
Hmmm... a mnie podobają się inicjatywy typu: w piątek impreza z okazji zakończenia np. sezonu "wrzesień" a w sobotę impreza z okazji rozpoczęcia sezonu "październik" Można na nich poruszyć tematy typu "nurek bojowy w tarapatach", "OWD a czerwone berety w aspekcie PSCR-ów na grenladii" czy wręcz "masy tlonotwórcze a nagroda Nobla za całokształt twórczości"
Każdy powód do spotkania sie nad woda i zanurkowania jest dobry
[ Dodano: 04-10-2013, 11:52 ]
Motti napisał/a:
Albo na kursie odsiejesz osoby które nie radzą sobie, albo załatwiasz robotę grabarzom i prokuratorowi.
pozdrawiam rc
W sumie na kursach kursanci zawsze sobie na początku nieradzą ale jeżeli są odpowiednio trenowani w końcu ogarniają tematy. Ja nie rozdzielałbym kursów na jaskiniowe i nie jaskiniowe. Każde nurkowanie w pewnym sensie jest nurkowaniem pod stropem w gruncie rzeczy problemy nierozwiazane pod woda skończą sie taka sama śmiercią tylko z innych przyczyn. Myśle jednak ze nie ma to znaczenia czy nurek tonie czy umiera z powodu dcs.
Uważam ze selekcja w nurkowaniu odbywa sie na etapie badań lekarskich i testów sprawnosciowych jezeli takie są w standardach.,
Jezeli nurek czuje sie niekomfortowo to należy mu wyeksponować ten aspekt jego przygody z nurkowaniem na zasadzie win-win
Uważam że trening z dużym faktorem stresu może przesuwać granice komfortu adepta niestety może się okazać że zbyt daleko poza strefę bezpieczeństwa tego konkretnego nurka.
Tak wiec w przypadku indoktrynacji rekrutów wszystko jest ok oni maja naparzać do przodu cześć z nich wróci w workach cześć na wózkach. W przypadku adeptów rekreacji nurkowej wrócić musza wszyscy wiec lepiej jak każdy pozostanie w strefie swojego komfortu i nie popłynie dalej..
A wiec krótko moim skromnym zdaniem im wiecej stresu na kursie tym większa skłonność do podejmowania ryzyka u nurka co nie czyni go lepszym nurkiem tylko bardziej niebezpiecznym
Ostatnio zmieniony przez Scaner 04-10-2013, 11:54, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 04-10-2013, 12:07
To jest dopasowywanie teorii do poglądów.
Wg mnie np: doświadczenie stresu pojawiającego się na trudnych i bardzo trudnych (to pojęcie względne oczywiście) nurkowaniach niweluje chęci do wykonywania takich nurkowań.
Innymi słowy: Puki nie zajrzałem w "paszczę potwora" ciągnęło mnie głębiej. Teraz, wiedząc jak wyglądają "jego zęby" nie mam takiego parcia.
Ty odniosłeś swoje słowa do kursu, a ja do zwykłych nurkowań, ale nadal zasada pozostaje taka sama. Można to wytłumaczyć: Jak kursant zobaczy na kursie "ile razy zginął", to zanim przekroczy pewne granice zastanowi dwa razy bardziej od takiego co tego stresu nie "przećwiczył".
a w sobotę impreza z okazji rozpoczęcia sezonu "październik"
to kiedy sobota ?? bo na piątek na południu się nie wyrobiłam
Nie wyrobiłaś, to na miniony weekend na Hermanicach - podobno fajnie było Kolejny planujemy w karnawale... na lód też będzie nieco bliżej niż pół kilometra po zasiekach no i warto przemyśleć stanowisko do tużponurowego leżakowania
Można to wytłumaczyć: Jak kursant zobaczy na kursie "ile razy zginął", to zanim przekroczy pewne granice zastanowi dwa razy bardziej od takiego co tego stresu nie "przećwiczył".
bronisz swojego poglądu wbrew faktom. Fakty są takie że kursant "ginie" tylko na początku później jest uczony jak "nie zginąć" ostatecznie kończy kurs "nieśmiertelny" W związku z tym Twoje argumenty są całkowicie nietrafione.
Miałbyś rację w dwóch przypadkach:
1- Instruktor jest słaby i nie nauczy kursanta jak rozwiązywać problemy
2- Kursant podda się przed ukończeniem kursu.
Ostatnio zmieniony przez Scaner 04-10-2013, 12:55, w całości zmieniany 1 raz
Wymogi wstępne by przystąpić do kursów jaskiniowych:
- podstawowy
- średni
- multistage
- dekompresyjne
- użycie skutera w jaskini
Pierwszym i podstawowym kursem, jest kurs Cavern. Do jego rozpoczęcia wymagany- standardami- jest tylko AOWD, oraz można go robić w pojedynczej butli. Uprawnienia jakie zdobywasz po kursie to nurkowania w strefie cavern. Praktyka jednak jest taka, że podczas tego kursu zdobywa się podstawy które są krytyczne podczas kolejnych kursów- dlatego u nas robimy go tylko w twinach. Jednak dla scisłości- dla np. nurków rec. którzy chcą nurkować w cenotach w meksyku, są prowadzone pod egidą NACD kursy cavern w singlach.
Zajmuje toto ok. 5 dni pracy od 8 do 21 z godzinną przerwą pośrodku....
Kolejnym krokiem jest Intro to Cave- który umożliwia na połączenie poręczówki cavern z guideline, oraz prowadzenie liniowej penetracji z użyciem 1/6 gazu, bez żadnej nawigacji. Jakiekolwiek T- odwrót, bez jumpów. Bez deko, bez restrykcji, min. widoczność 12m
Po intro to cave można zrobić Full Cave, bądź "połowę"- Apprentice. [dla ludzi którzy nie mają czasu na całego full cave'a, apprentice "wygasa" po roku jeśli nie ukończyło sie full cave]
Apprentice uprawnia do nurów z prostą nawigacją- jeśli dobrze pamiętam jedno T/ jump.
Full Cave- nawigacja bez ograniczeń, dopuszczalne krótkie deko na backgazie, brak stagey, dopuszczalne restrykcje, max 40m.
Jeśli chodzi o deko/ gazy travel- jest osobny program treningowy technical cave, jednakże wg. standardów posiadając papiery TMX/ AdvEAN można robić nury na tym poziomie- oczywiście w miarę doświadczenia i własnych możliwości....
Skuter- osobne szkolenie DPV cave, ~3 dni.... Skuter zmienia drastycznie dużo w nurach overhead, bardzo łatwo jest pojechać trochę za daleko/ wszystko dzieje sie niesamowicie szybko.
Co do dyskusji- wyróżniacie czarne i białe- opcje "hardkor" i opcję "merytoryczną"... Uważam że powinny one być ze sobą połączone w zakresie dostosowanym do indywidualnej osoby, każdy jest inny i wymaga innego podejście- niektórzy nauczyli się że nie należy brać ze sobą węża do suchego jeśli sie go nie używa [po kilkukrotnym zwróceniu uwagi wcześniej] dopiero po odcięciu go pod wodą....
Skuter- osobne szkolenie DPV cave, ~3 dni.... Skuter zmienia drastycznie dużo w nurach overhead, bardzo łatwo jest pojechać trochę za daleko/ wszystko dzieje sie niesamowicie szybko
Że dramatycznie zmienia, to nie dla każdego oczywiste. Znam opisy, gdzie nurek świeżo po kursie full cave, wziął skuter, stejdże i pierdyknął super nura Jakie doświadczenie jest wymagane, by coś takiego zrobić?
sativ napisał/a:
niektórzy nauczyli się że nie należy brać ze sobą węża do suchego jeśli sie go nie używa [po kilkukrotnym zwróceniu uwagi wcześniej] dopiero po odcięciu go pod wodą....
Że jak? Przepinali z inflatora? Nawet w 2m browarze brak węża to lekki kłopot
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 04-10-2013, 15:09
AkademiaNurkowania napisał/a:
Że jak? Przepinali z inflatora?
Pewnie w piakach byli... Czyli "u nas" to pewnie Meksyk lub Floryda
[ Dodano: 04-10-2013, 15:17 ]
sativ napisał/a:
jest osobny program treningowy technical cave, jednakże wg. standardów posiadając papiery TMX/ AdvEAN można robić nury na tym poziomie
Czy "technical cave" nie wymaga pewnej ilości zalogowanych nurkowań jaskiniowych?
AkademiaNurkowania napisał/a:
Znam opisy nurek świeżo po kursie full cave, wziął skuter, stejdże i pierdyknął super nura
Pewnie opowieśći że po OWD albo AdvEAN ktoś pierdyknął super nura też znasz
Czyli Jacku umawiamy sie na Landenouse do końca czy coś jeszcze bardziej bardziej super...?
Siedzę w tej chwili na Sardynii i najprawdopodobniej spędzę tu kilka najbliższych lat Muszę powiedzieć że opuszczenie na chwilę polskiego piekiełka jest na prawde ciekawym doświadczeniem, choć jak tylko wrócę wracam do naszej pięknej 2m wizury tak szybko jak tylko jest to możliwe - tęsknie <3
...Nie mam w tej chwili danych czy jest "cyfra" wymagana przed DPV cave, ale dość logiczne jest to że poziom full cave należy mieć w małym palcu- co wymaga odbycia pewnej ilości nurkowań, prawdopodobnie dla niektórych większej/ innych mniejszej.
Tak samo sytuacja ma się z technical cave. Suma sumarum- ważniejsze niż plastik jest to żeby nauczyć się jak to bezpiecznie i poprawnie robić...
Co do braku węża do inflacji- w organizacji BSD [bieda-szyb-divers] prowadzone są intensywne prace nad specjalizacją "nurek w suchym bez żadnego węża inflacyjnego", pierwsze nurkowania pokazały ze nie taki diabeł straszny- jednakże rękę na pulsie w tym temacie trzyma filipesku...
Jako że woda w zatoce ma tutaj 25*C, "freshwater"- 15*C, a w niektórych systemach potrzeba sporo czasu zeby dotrzeć do wody słodkiej, zaś temperatura powietrza w sezonie osiąga nawet 40-45*C- nurkowanie w suchym jest czasem bardziej ryzykowne niż bez, z uwagi na przegrzanie i odwodnienie... A pianka- choć muszę przyznać że piszę to z bólem serca i niedowierzaniem- na prawdę nie zabija.
Co do insynuacji apropo mojego domu- jest to pełnoprawny kamper, z kuchnią, łazienką, salonem i wifi Wygodnie w środku mogą mieszkać minimum 3 osoby, jak pokazały testy terenowe
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 04-10-2013, 22:49
AkademiaNurkowania napisał/a:
lozerka napisał/a:
to kiedy sobota ?? bo na piątek na południu się nie wyrobiłam
Nie wyrobiłaś, to na miniony weekend na Hermanicach
no przecież mówię !
AkademiaNurkowania napisał/a:
Kolejny planujemy w karnawale... na lód też będzie nieco bliżej niż pół kilometra po zasiekach
hmm...a jakie stoki narciarskie to tam w okolicy są ? bo tak zasuwać 800 km w zimie tylko na dwa nurki nawet w najlepszym towarzystwie to....ciut daleko
AkademiaNurkowania napisał/a:
no i warto przemyśleć stanowisko do tużponurowego leżakowania
ja tam mam nadzieje, że Czesi jednak wyfasują lepszy lód niż Wielkopolanie i po wyjściu spod lodu bedzie można sobie poleżeć i poprzymarzać do podłogi bez obawy, że się nagle rozstąpi, a czarne wody pochłoną człowieka ze sprzętem
sativ napisał/a:
Siedzę w tej chwili na Sardynii i najprawdopodobniej spędzę tu kilka najbliższych lat
ale Cię pokrzywdziło !!
W jakim rejonie jesteś ? Znajoma grupa była tam dwa lata pod rząd, raz na stacjonarnym, drugi raz na safari i z tego, co relacjonowali, to temperatury wody miewały tam 12-13 st i najgorsza była dysproporcja między temp powietrza, taką, jak podajesz, a właśnie wodą.
Dawałes gdzies na forum namiar na bazę - nie kojarzę ? taka ogólnorozwojowa, także rec, czy nastawiona na jaskiniowe?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko