Ja zawsze chętnie , szczególnie jak po zastosowaniu metod z ... wiadomo skąd, wytrącają mi się bąbelki. Wtedy trzeba dorzucić tych od piwa bo one powodują lesze usuwanie tych azotowo/helowych z organizmu poprzez wypłukiwanie .
Motti [Usunięty]
Wysłany: 31-03-2014, 23:31
md1974 napisał/a:
a właściwie jedynie słusznej, uznanej przez Ciebie bo to wszyscy doskonale wiedzą śledząc forum.
Motti napisał/a:
Akurat mogę wskazać bardzo dużo mielizn modelu Buhlmanna. Nie jest bardzo dokładny, lecz jest wystarczająco prosty.
Czy przeczytałeś ten wpis ? Jest wcześniejszy, niż Twój bezpodstawny pogląd.
md1974 napisał/a:
Jeśli na chwilę zapomnimy o nurkowaniach saturowanych to może się okazać, że oprócz modelu, którym ciągle się podpierasz można zastosować uproszczone metody, które może nie dadzą tak dokładnego wyniku jak ten wyliczony z modelu ale będą w zastosowaniu akceptowalnie bezpieczne (o ile nie bezpieczniejsze).
Niektóre przykłady opierające się o model Buhlmanna dotyczące saturacji, łatwo przenosi się na nurkowanie rekreacyjne. Przykład to choćby obliczenie prężności początkowej. Więc na każdym kroku ocieramy się o takie problemy.
Wracając do mniej dokładnych i "(o ile nie bezpieczniejsze)". To jeszcze takich nie wynaleziono.
md1974 napisał/a:
Zrób sobie porównanie jaka wychodzi dekompresja z modelu (wiadomo jakiego) i z metody z "dupy wziętej" dla zwyczajnego nurkowania.
Takie przeliczenie wykonywał Jacek Zachara i wyszło że konserwatyzm "metody z dupy" leciał na ryj (dochodził do żadnego dla wolnych tkanek). Na początku był bardzo wysoki. Na końcu znikomy. Przeliczałem inne problemy na tym samym przykładzie.
Wiara w zalety dekompresji pod ciśnieniem 1,6 bez uwzględnienia reakcji fizjologicznych bardzo rozległych, to kolejny element dlaczego trzeba omijać partaninę bez podstaw fizycznych, taką jak RD czy NOF.
md1974 napisał/a:
I proszę, nie podpieraj się więcej tymi trzema pozycjami literaturowymi, bo odnosi się wrażenie, że to jedyne książki jakie przeczytałeś - tak jak u Arabów, Koran i nic poza tym.
Pozycji literatury cytuję nieco więcej niż 3 (razy kilka) i nie koniecznie to pozycje R.Kłosa.
Widzę że chętnie podparł byś swoje wierzenia "w metodę z dupy" o pozycję która nie posiada żadnej recenzji środowisk naukowych. Dlaczego uważasz że jest to bezpieczna metoda, skoro wielbiciele proszeni o publikacje potwierdzające słuszność, nie pokazali żadnej publikacji.
No i widzisz, potwierdzasz dokładnie wszystko co napisałem w poprzedniej wiadomości.
A to wszystko sprowadza się do jednego: nie akceptujesz innych rozwiązań niż propagowane przez Ciebie.
Niczego też chętnie popierać nie będę bo dla mnie wystarczające jest to, że po swoich nurkowaniach czuję się dobrze.
Gdybyś sobie zadał trud to zobaczyłbyś, że metody (nie modele bo nimi one nie są - Martin dokładnie określił co to jest - "memotechniki") bazują dokładnie na tych samych mechanizmach, które tak wychwalasz w swoich wypowiedziach - nasycanie i odsycanie. W dodatku liczone dokładnie w ten sam sposób tyle, że lekko uproszczony bo nie zawsze jest potrzeba wyliczać tego z dokładnością do części %. I tak większy rozrzut w reakcjach naszego organizmu na problemy dekompresyjne wprowadzają inne czynniki (znane z kursów podstawowych). Tak jak nie zawsze jest potrzeba brania pod uwagę pięćdziesięciu tkanek (co zresztą też jest pewnym uproszczeniem na które o dziwo się godzisz).
Reasumując - wieloletnia praca inżynierska nauczyła mnie kilku rzeczy. Przedewszystkim tego, że większość otaczającego nas świata można opisać dłubiąc we wzorach całymi dniami lub stosując metody uproszczone, które zazwyczaj dają wystarczające do naszych celów przybliżenie rzeczywistości pod warunkiem zachowania ograniczeń danego przybliżenia. Szczególnie fajnie to widać w tym jak można cyfrowo zrealizować liczenie nasycenia (dyskusja w innym wątku była dość burzliwa), gdzie można obyć się bez liczenia całek i równań wykładniczych.
I drugi wniosek to takie przemyślenia z ponad 15 lat pracy w środowiskach naukowych oraz bycia członkiem zaproszonym do kilku towarzystw naukowych (dla mnie to tak ważne, że aż nie pamiętam ile ich jest, czy 3, czy 4). Że o patentach nie wspomnę. Tak się jakoś dziwnie składa, że im bardziej ktoś artukuuje te swoje członkostwa i kogo to nie zna i jakich nie ma osiągnięć, tym mniejszą ma wartość w rzeczywistości. Znam ludzi uznanych za ogromne autorytety w mojej dziedzinie, którzy nie mają 1% Twojego poczucia własnej wartości - czyt. można z nimi normalnie porozmawiać.
Tu dopisywałem ...
W kwestii literatury - może i więcej niż 3 ale za to z tego samego gniazda, dlatego napisałem 3 bo materiału w nich jest na 3 i nie więcej. To samo dotyczy recenzji uznanych środowisk. Nistety wiem jak to się recenzuje w kilku dziedzinach nauki. Nie zawsze te recenzje mają coś wspólnego z rzeczywistą wartością. Tak jak widziałem doskonałe prace źle zrecenzowane bo "nie lubimy autora" tak i widziałem kompletne gnioty, które dzięki niedomówieniom miały doskonałe recenzje. Takie z naciąganiem faktów, albo niedopowiedzeniami jak to miało miejsce na jednym z ciekawych wykładów na BaliticTechu. Ja to nazywam wygodnym dla autora przedstawianiem faktów z czego ktoś mniej zorientowany wyciąga wnioski co to go zabije za np. 10 lat po nurkowaniu.
I jeszcze jedno - wiara w pp02 1,6 to nie wiara, to zdrowy rozsądek. W komorze to sobie można robić eksperymenty przy wyższych ciśnieniach. Przypominam, że tu chyba raczej rozpatrujemy nurkowania w rozumieniu "na mokro" a nie "suche sprężenia". I w dodatku w znakomitej większości z dekompresją, którą też w całości chcemy wykonać w wodzie a nie kończyć w komorze.
Pozdrawiam,
Mariusz
Ostatnio zmieniony przez md1974 01-04-2014, 00:13, w całości zmieniany 1 raz
Prawda?
Ale Cię rozczaruję. Kiedyś, dawno temu dałem się wciągnąć w pewną rozmowę tu na forum, którą należało zakończyć na samym początku. Od tamtej pory tylko śledzę takie wątki przy popcornie. Ostatnio coś mnie wzięło przy okazji tematu o BT, że kilka razy chciałem coś napisać ale sobie odpuściłem - w końcu to nie moja sprawa. A wczoraj naszło mnie żeby sobie poćwiczyć dyskutowanie o niczym - ot tak, jak to w środowiskach naukowych bywa . Niestety dziś wracam już do rzeczywistości (w tym nurkowej) więc musicie kończyć popcorn .
Chociaż jak znam życie to za chwilę znajdzie się ktoś kto pociągnie dyskusję. Jak nie w tym to innym temacie.
Przepraszam za OT.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 01-04-2014, 08:45
TYMOTEUSZ napisał/a:
Mi g- jak jakiś czas temu napisałem o możliwości ustawienia 2 kompów na różn konserwatyzm to większość forum zrobiła wielkie oczy
Z bliżej nieznnych powodów spora część użytkowników na forum uważa że włączenie komputera (nurkowego) oznacza wyłączenie myślenia, co oczywiście nie musi być prawdą. Z drugiej strony jak obserwuje się wypowiedzi na forch, to faktycznie mozna dojść do wnosku że właczenie obwodów w procesorze wyłącza te w mózgu. Może stąd te wnioski.
Motti napisał/a:
Takie przeliczenie wykonywał Jacek Zachara i wyszło że konserwatyzm "metody z dupy" leciał na ryj
Po raz koleny przypome że obliczenia były niepoprawne - wadliwie było uwzględnianie GF'ów. Dyskusje o tym można znaleść w historii Forum. Skorygowanych obliczeń nie widziałem a i chyba nikt inny również.
Może to co napisałeś jest prawdą a moze nie, ale obliczenia albo są porawne i można sie na nie powoływać albo są zbiorem nic nie wnoszących cyferek.
Ostatnio zmieniony przez mi_g 01-04-2014, 08:47, w całości zmieniany 1 raz
Motti [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2014, 09:31
mi_g napisał/a:
- wadliwie było uwzględnianie GF'ów.
Powtórzę po raz kolejny, istnieje wiele sposobów określania konserwatyzmu. Jeżeli prężność dopuszczalna jest wyższa od ciśnienia całkowitego, to nie ma problemu. A tamtą da się również przeliczyć na typową reprezentację.
md1974 napisał/a:
No i widzisz, potwierdzasz dokładnie wszystko co napisałem w poprzedniej wiadomości.
A to wszystko sprowadza się do jednego: nie akceptujesz innych rozwiązań niż propagowane przez Ciebie.
Jednak nie rozumiesz co się do Ciebie mówi. Nawet nie zastanawiasz się nad sprzecznością poglądów z już napisanymi informacjami.
md1974 napisał/a:
W dodatku liczone dokładnie w ten sam sposób tyle, że lekko uproszczony bo nie zawsze jest potrzeba wyliczać tego z dokładnością do części %.
Chałtura dekompresyjna klasy RD czy NOF jest sprzeczna z prawem Hernr'ego. Gaz obojętny nie rozpuszcza się do śmierci wszechświata w tkankach.
Taka bzdura jest w NOF. Wiąże czas denny z czasem dekompresji tlenowej, poprzez pewien współczynnik, który ma być, a nie jest stały.
Dlatego wiem, że to co mówię, jest poza twoim zasięgiem zrozumienia.
md1974 napisał/a:
(nie modele bo nimi one nie są - Martin dokładnie określił co to jest - "memotechniki")
Tyle że te metody dotyczące np. obliczeń transformatora nie są sprzeczne z fizyką. NOF jest sprzeczny.
md1974 napisał/a:
W kwestii literatury - może i więcej niż 3 ale za to z tego samego gniazda, dlatego napisałem 3 bo materiału w nich jest na 3 i nie więcej. To samo dotyczy recenzji uznanych środowisk. Nistety wiem jak to się recenzuje w kilku dziedzinach nauki.
Cywilni i wojskowi lekarze zajmujący się medycyną hiperbaryczną mają swoje korzenie w tym samym miejscu. W śród publikacji wymieniam szerszą paletę, co chronicznie pomijasz. Natomiast ten którego często cytuję ma szerokie kontakty, dlatego mówisz o kimś nie znając jego zakresu i kompetencji też rozległości kontaktów międzynarodowych.
md1974 napisał/a:
Że o patentach nie wspomnę.
Podasz numery. Żebym wiedział jakie masz pomysły. Czy to coś zaskakującego czy gniot, kompilacja znanego stanu, na granicy nowatorstwa.
(Ładną konstrukcją z pomysłem jest obiektyw Janpol Color w filtrami wsuwanymi w obiektyw i w ten sposób zmieniana jest korekcja, przy robieniu odbitek barwnych, mieli w PZO problemy, dlatego tylny człon jest odwrócony, w stosunku do klasycznego Tessara).
Jak uciekniesz od odpowiedzi, to wystawisz sobie znakomitą cenzurkę.
Jak podasz, to będę musiał zmienić mocno nastawienie do Ciebie.
md1974 napisał/a:
I jeszcze jedno - wiara w pp02 1,6 to nie wiara, to zdrowy rozsądek. W komorze to sobie można robić eksperymenty przy wyższych ciśnieniach. Przypominam, że tu chyba raczej rozpatrujemy nurkowania w rozumieniu "na mokro" a nie "suche sprężenia". I w dodatku w znakomitej większości z dekompresją, którą też w całości chcemy wykonać w wodzie a nie kończyć w komorze.
Chałtura dekompresyjna klasy RD czy NOF jest sprzeczna z prawem Hernr'ego. Gaz obojętny nie rozpuszcza się do śmierci wszechświata w tkankach.
Ale czy ta sprzeczność nie działa w stronę zwiększenia bezpieczeństwa tak otrzymanego profilu? No bo skoro czas przystanków jest uzależniony od czasu przebywania na średniej głębokości, a przedłużenie tegoż czasu od pewnego momentu dla pewnych tkanek nic już nie wnosi, bo co się miało w nich rozpuścić, to już się rozpuściło... to zastosowanie się do tej chałtury dekompresyjnej dale chyba dłuższe deko, niż praktycznie jest potrzebne, a to chyba dobrze?
Motti [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2014, 10:00
TYMOTEUSZ napisał/a:
To twoje nurkowanie i twój runtime więc napisz tak jakbyś sam to robił.
Oczywiście na Oc, deco w wodzie jak już wspomniał Mariusz.
Wiesz dużo ciekawsze jest obliczenie tego co zaproponowałeś jako awaryjną metodę. Tą bez ratunkowej dekompresji tlenowej na powierzchni.
Nie odpowiedziałeś jeszcze o podstawę, do takich "porad".
filipesku napisał/a:
A ja dalej nie wiem ile Rysiek wykonał nurkowań dekompresyjnych
Liczba najwcześniejsza, w ciele liczb zespolonych, nie jest właściwą odpowiedzą.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 01-04-2014, 10:19 ]
Yavox napisał/a:
Ale czy ta sprzeczność nie działa w stronę zwiększenia bezpieczeństwa tak otrzymanego profilu?
To właściwe pytanie. Potencjalnie działa na korzyść. Lecz jest przyjęte zbyt wysokie przesycenie powierzchniowe, co jest przekroczeniem "wytrzymałości" (Mo9) 9 tkanki i wyższych.
Yavox napisał/a:
No bo skoro czas przystanków jest uzależniony od czasu przebywania na średniej głębokości,
Czasy na przystankach w "strefach" są uzależnione od czasu dennego. Lub w rozwinięciu od "sumy ratio czasów"
Yavox napisał/a:
a przedłużenie tegoż czasu od pewnego momentu dla pewnych tkanek nic już nie wnosi, bo co się miało w nich rozpuścić, to już się rozpuściło...
Wpływu nie ma na szybkie tkanki, bo one już wypadają z kontroli dekompresji. Natomiast głębokie przystanki powodują wzrost ilości inertu w wolnych tkankach, co wydłuży dekompresję na małych głębokościach, bo one tam kontrolują przebieg dekompresji.
Yavox napisał/a:
to zastosowanie się do tej chałtury dekompresyjnej dale chyba dłuższe deko, niż praktycznie jest potrzebne, a to chyba dobrze?
Ta chałtura nie rozróżnia tkanek, więc NOF czuje się świetnie. Żaden DCS jemu nie grozi. Użytkownikom niestety grozi.
Jak już podawałem przesycenia dopuszczane przez model Buhlmanna są niższe dla wysokich tkanek, niż ma NOF. Dlatego Jałowa Martwica Kości, jest zagrożeniem dla użytkowników.
Skoro NOF jest taki dobry, to dlaczego nikt nie wykazał zalet E-sowania, w porównaniu do referencyjnego modelu Buhlmanna. Albo, nikt nie był w stanie obliczyć dekompresji przed przyspieszonym odlotem. Na postawie NOF.
Bo to zbiór bzdur, z dupy, wzięty jest.
Dlatego Autor splatając bzdury, wystrugał morderczą dekompresję awaryjną. (NOF str 17).
pozdrawiam rc
Johnny_ [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2014, 10:23
Motti napisał/a:
Johnny_ napisał/a:
wątpię, że kiedykolwiek ktokolwiek dostanie od Mottiego runtime
Bo na ciepło traktuję zlecenia.
Co znaczy "na ciepło"?
Motti napisał/a:
Johnny_ napisał/a:
Najzwyczajniej nie potrafi tego zrobić.
Umiesz coś ad meritum czy jak zwykle ad personam. Najlepiej jak to jest pomówienie.
Skoro nie odpowiedziałeś, to żadne pomówienie
Motti napisał/a:
filipesku napisał/a:
A ja dalej nie wiem ile Rysiek wykonał nurkowań dekompresyjnych
Liczba najwcześniejsza, w ciele liczb zespolonych, nie jest właściwą odpowiedzą.
Odpowiedź jest prosta - w wodzie żadnego.
Ostatnio zmieniony przez Johnny_ 01-04-2014, 10:29, w całości zmieniany 1 raz
Ale czy ta sprzeczność nie działa w stronę zwiększenia bezpieczeństwa tak otrzymanego profilu?
To właściwe pytanie. Potencjalnie działa na korzyść. Lecz jest przyjęte zbyt wysokie przesycenie powierzchniowe, co jest przekroczeniem "wytrzymałości" (Mo9) 9 tkanki i wyższych.
Zacytuje siebie:
Motti, sęk w tym, że zawsze odnosisz się do jedynego prawidłowego modelu, który notabene wg mojej skromnej wiedzy nie jest dokładnym odzwierciedleniem procesu zachodzącego w organizmie podczas kompresji/dekompresji. Sam algorytm jest błędny w jakimś bliżej nieokreślonym stopniu.
(...)Czytałem jak Exley wyprowadził kumpla z jaskini, odbyło się to z pominięciem wszystkich tabel i reguł. Powinni wtedy zginąć, a nawet nie mieli objawów choroby dekompresyjnej.
Motti napisał/a:
Skoro NOF jest taki dobry, to dlaczego nikt nie wykazał zalet E-sowania, w porównaniu do referencyjnego modelu Buhlmanna.
OBA ALGORYTMY są błędne w jakimś stopniu i nie odzwierciedlają zjawisk zachodzących w organiźmie. Może dlatego, że wykazywanie wyższości błędnego algorytmu nad drugim błędnym algorytmem nie ma sensu.
Dał byś się pokroić za tą teorię Buhlmanna, tak jak w starożytności dali by się pokroić za teorię geocentryczną...
Motti, sęk w tym, że zawsze odnosisz się do jedynego prawidłowego modelu, który notabene wg mojej skromnej wiedzy nie jest dokładnym odzwierciedleniem procesu zachodzącego w organizmie podczas kompresji/dekompresji. Sam algorytm jest błędny w jakimś bliżej nieokreślonym stopniu.
Znowu masz wyobrażenie, bezpodstawne. Znam wiele wad modelu Buhlmanna i idiotyzmy w NOF.
Johnny_ napisał/a:
OBA ALGORYTMY są błędne w jakimś stopniu i nie odzwierciedlają zjawisk zachodzących w organiźmie.
Jak na wykształciucha, to popierniczasz sloganami. Może konkrety, w których miejscach NOF jest zgodny z fizjologią. Z fizyką nie jest.
Johnny_ napisał/a:
"pokaż runtime" - powiedział Johnny
Lecz nie pokazał do swojego przybredzenia, o metodach ratowniczych.
Jasiu pokazałeś swoje patenty ?
Ze też Wam się chce z trollem dyskutować. Troll zawsze zrobi unik w stronę patentów, jak nie ma odpowiedzi to się zasłoni patentem. Wyrwie wasze wypowiedzi z kontekstu, nakłamie, przekręci, zamąci, rozwodni i co tam jeszcze. Wg tego trolla każdy wykręt lub podstęp jest dobry by wykazać swoją wyższość i przedstawić interlokutora jako ignoranta i głupka. Dla tych świeżych stażem, Troll to praktukuje od wielu, wielu lat i ma olbrzymie doświadczenie w tym temacie.
Najlepsze lekarstwo to ignorować trolla i nigdy nie dać wciągnąć się w dyskusję. Szkoda czasu, zdrowia i nafty na pierdoły.
Póki co - nurkuję na runtime. Wcześniej przygotowuję wersję fakapowe (++plan i utraty gazu/ów deko) i trzymam je gdzieś pod ręką, np w kieszeni suchego. Główny runtime mam na silvertejpie lub tabliczce.
Komputer, petrela, traktuję właśnie jako bekap.
Do tej pory nurkowałam właśnie z jednym kompem i digitalem, ale tak sobie myślę, że w tym sezonie dojdzie mi drugi komputer - vr3 i wydaje mi się, że z czasem nurkowania będą szły w kierunku "komputerowych", a nie rantajmowych...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko