Wysłany: 13-09-2014, 20:37 Silne dolegliwości po nurkowaniu na bezdechu. Prośba o pomoc
Witam wszystkich serdecznie!
Jako, że to mój drugi wpis na forum (poza tym w temacie powitalnym) chciałbym się przedstawić. Nazywam się Tomek, mam 27 lat, jestem z Warszawy.
Trafiłem na Wasze forum nie przypadkowo. Dokuczają mi bowiem pewne dość silne, uporczywe i dziwne dolegliwości, które mogą - lecz nie muszą oczywiście - łączyć się z nurkowaniem amatorskim na bezdechu. Problem jest trochę złożony więc zacznę od początku:
Nie wiem czy ma to znaczenie ale wspomnę, że w 2009 roku nabawiłem się zakrzepicy pourazowej (brak przepisania przez lekarz zastrzyków przeciwzakrzepowych na czas, gdy noga pozostawała w gipsie). Po zdjęciu gipsu zakrzepica dała o sobie znać, jednak na szczęście udało się ją szybko zdiagnozować i wyleczyć.
Natomiast problem, z jakim zmagam się obecnie wystąpił niedawno. W połowie września bieżącego roku zachciało mi się powrócić na basen po dłuższej przerwie (umiem pływać, jednak moje wizyty na basenie były dotąd dość epizodyczne - kilka do kilkunastu razy do roku). Zawsze chciałem nauczyć się pływać pod wodą i taki postanowiłem sobie cel moich wizyt na basenie. Tzn. oprócz zwykłego pływania, chciałem "ponurkować" na bezdechu pokonując za każdym razem około 1/3 długości basenu wzdłuż toru pływackiego. Takich "nurkowań" w ciągu godziny pływania było około 15 - 25. Najpierw była to odległość około 1/5 długości basenu a później 1/3 długości. Głębokość maksymalna to oczywiście około 2,5 metra. Takich "dni pływackich" były 3 w odstępie około 5 dni przerwy. Jedyny sprzęt jaki miałem to zatyczki do uszu, i okulary a raczej maska firmy "Sp...do" z dość luźnym kapturem silikonowym okrywającym dookoła nos. Ostatni dzień pływania miał miejsce na początku września w poniedziałek czy wtorek (1 lub 2 września - dokładnie nie pamiętam). Tego dnia pływałem dość intensywnie. Może zbyt intensywnie..
Jakiś czas później... Nie jestem pewien w jak długim odstępie czasowym zaczęły występować jakieś bóle pojedyncze jakby ukłucia nożem. Raz pod lewą łopatkę, raz gdzieś pośrodku lewej dłoni czy w okolicach nadgarstka (wszystko dotyczyło lewej ręki) Poza tym samopoczucie miałem w normie skoro nie pamiętam jakiś szczególnych rzeczy, które skupiłyby na sobie moją uwagę. Wszystko zmieniło się w czwartek wieczorem. Na lewym przedramieniu wyskoczyła wieczorem jakaś wysypka, w piątek wieczorem były widoczne już jakieś bąbelki, pęcherzyki. Przeszedłem się tylko do przychodni po jakieś smarowidła i poza tym wszystko byłoby ok. Lekarstwa nie pomagały, apogeum wysypki nastąpiło w sobotę. Obsypało mnie pod lewą pachą, plecy w okolicy bioder i również prawą rękę. Wysypka pojawiła się w formie krost podeszłych jakimś płynem, limfą etc.
Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że w sobotę moje samopoczucie uległo pogorszeniu. Najpierw pojawiło się zmęczenie, osłabienie, jakieś nerwy mnie naszły. Ok. Jeszcze niby nic strasznego. W niedzielę rano doszły do tego duszności i omdlenie a pierwsze zaniepokojenie pojawiło się w momencie, gdy dojście do toalety sprawiło mi trudność. Pomyślałem że jestem chory na jakąś trzydniówkę. Temperatura jednak była w normie, choć puls miałem 105 podczas zwykłego przemieszczania się po mieszkaniu a przez ciało przechodziły jakby dreszcze zimna. W spoczynku puls wynosił koło 95. Postanowiłem jednak poczekać do poniedziałku. W poniedziałek prawie, że zasłabłem w domu i udałem się do lekarza na wizytę prywatną samochodem. Prawie mdlałem z osłabienia. Nogi czułem jakbym miał z waty. Oczywiście nie przyszło m do głowy łączyć tego z nurkowaniem na basenie więc nawet chyba o tym nie wspomniałem lekarzowi. Ten był tak zaniepokojony, że wezwał do mnie karetkę. Trafiłem na ostry dyżur. Wieczorem trochę się uspokoiły duszności, ale każde 15 metrów zrobione szpitalnym korytarzem było dla mnie dość męczące. Miałem wrażenie jakby brakowało mi powietrza. Kończyny jakby tlenu nie miały. Zrobili podstawowe badania krwi, EKG serca i wysłali mnie do domu. We wtorek sytuacja się nie tyle powtórzyła co pogorszyła, miałem ból pleców przy głębszym oddychaniu, głowa była jakby ciężka, duszności i wielkie omdlenie. Do tego bolały mnie jakby żyły w szyi po lewej stronie. Pojechałem do lekarza tym razem chirurga naczyniowego, u którego uczyłem się wcześniej - i tym razem nie wspomniałem o basenie, bo jeszcze do głowy by mi to nie przyszło. Gdy jechałem samochodem czułem, że rąk nie mogę zacisnąć na kierownicy, trochę mrowiły mi stopy. Lekarz nakazał mi wrócić do szpitala na oddział ratunkowy, żebym zrobił tomografię płuc w celu wykluczenia zatorowości płucnej po przebytej parę lat wcześniej zakrzepicy pourazowej. Tomografia wyszła ok, zakrzepu krwistego nie odnaleziono, Echo serca nic poza podwyższonym pulsem nie wykazało. Badania krwi podstawowe - w normie. Stwierdzono że, to nie choroba zakaźna i szpital opuściłem w środę 10 września z zaleceniem, że gdyby sytuacja się powtórzyła czy pogorszyła mam stawić się ponownie... Niby mi się polepszyło tętno. Ale... Duszności pozostały. Do tego mam uczucie ciężkości na głowie i zawroty głowy. Czuję się średnio. Dziś byłem na spacerze. Wydajność mizerna. 200 metrów spacerkiem i zawroty głowy oraz duszność. Coś mnie kuje w lewej ręce na wysokości łokcia, jakby w mięśniu. Wysypki już nie ma, pozostały po niej tylko małe ślady. Ale ta wydolność jak u 60 latka... Mrowienia w stopach, a zwłaszcza lewej... Nigdy w życiu tak fatalnie się nie czułem.
Metodą eliminacji zacząłem myśleć czy moje dolegliwości nie są spowodowane wysiłkiem związanym z pływaniem na bezdechu pod wodą...
Co o tym sądzicie? Proszę was o pomoc i propozycje - gdzie w Warszawie mogę się zgłosić do jakiegoś specjalisty.
Wysłany: 13-09-2014, 21:12 Re: Silne dolegliwości po nurkowaniu na bezdechu. Prośba o p
Wszystkie objawy, które opisales pasują do polpascca poza jednym. Nie sądzę aby kilkukrotna wizyta w szpitalu nie doprowadziła do diagnozy. Skoro lekarze nie zdiagnozowali polpascca dzwon do lekarzy, których namiary masz wyżej
Zdrowia życzę
Dziękuję za namiary. Zadzwonię, bo nikt - ze mną włącznie - nie wie co mi dolega. Lekarze byli szczerzy, powiedzieli, że nie wiedzą co mi jest... co nie pocieszyło mnie wcale.
steve1973 napisał/a:
Wszystkie objawy, które opisales pasują do polpascca poza jednym. Nie sądzę aby kilkukrotna wizyta w szpitalu nie doprowadziła do diagnozy. Skoro lekarze nie zdiagnozowali polpascca dzwon do lekarzy, których namiary masz wyżej
Zdrowia życzę
Na początku, gdy dostałem tej dziwnej wysypki też pomyślałem o półpaścu, jednak internista wykluczył półpaśca a lekarze na ostrym dyżurze nawet nie brali go pod uwagę - może dlatego, że występuje tylko po jednej stronie ciała gdyż atakuje konkretny nerw, a moja wysypka była po obu stronach ciała choć zaczęła się od lewej ręki. Poza tym wysypka zaczęła mijać a inne objawy zaczęły narastać. Nie pozostaje nic innego jak zadzwonić i się upewnić.
Ostatnio zmieniony przez TomaszSz1987 13-09-2014, 22:06, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 50 Dołączył: 02 Maj 2012 Posty: 709 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-09-2014, 22:31
Wszystko to brzmi niesamowicie i nierealnie dla całkowicie zdrowego człowieka w przypadku płytkich nurkowań na bezdechu. Tu mam fajny tekst na temat poławiaczy pereł, ale tam mamy do czynienia z nurkowaniem na około 30 m:
Błagam panowie to ze nurkujecie nie oznacza ze wszystkie choroby mozna tłumaczyć konsekwencjami nurkowania a tym bardziej 1/3 basenu na 2 metrach !
Kolego masz typowe objawy jakies wirusowej infekcji osrodkowego układu nerwowego. Ktoś kto wykluczył polpasiec od tak jest bardzo odważny i chyba niedouczony. Infekcja lub nawrót infekcji herpesem może byc pod postacią paru krostek z płynem w środku do ciężkiego zapalenia opon m-r i mózgu. Poza tym ilośc rożnych wirusów dających podobne objawy jest ogromna.
Te objawy nie maja nic wspólnego z zakrzepica czy plywaniem na 2 metrach. Przed rozpoznaniem choroby dekompresyjnej czy jakiejś innej bzdury udaj sie Szpital Zakazny Wolska 37 Warszawa. Może już przechorowales i nie bedzie potrzeby leczenia ale jak dla mnie to idź tam i wszystko dokładnie opowiedz.
Panowie pomyślcie zanim zaczniecie radzić w kwestiach na których sie nie znacie bo mozna komuś zaszkodzić.
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-09-2014, 08:08
Lugu ma obsolutnie rację, sam bezdech tego typu nie ma chyba bezpośredniego związku ale tak swoją drogą znając historie wielu nurków nie tylko nurkowe to sprawdził bym czy nie masz PFO.
To może mieć związek i z problemami zatorowymi (jak rozumiem) i neurologicznymi niekoniecznie na tle nurkowania Chyba że twoje objawy to wykluczają ale to znowu jednak dobry lekarz.
http://nurkopedia.pl/index.php/PFO
MSC
Lugu ma obsolutnie rację, sam bezdech tego typu nie ma chyba ale tak swoją drogą znając historie wielu nurków nie tylko nurkowe to sprawdził bym czy nie masz PFO.
To może mieć związek i z problemami zatorowymi (jak rozumiem) i neurologicznymi.
http://nurkopedia.pl/index.php/PFO
MSC
Kolega pisał ze miał ECHO serca i tomografie w protokole na zatorowosc czyli angio. Oba te badania by pokazały a wszczegolnosci echo PFO. I musiała by byc to duża wada serca zeby dała takie objawy. A do tej pory był całe zycie zdrowym człowiekiem. Kupy sie to nie trzyma.
Nagły początek, uogolnione objawy z naciskiem na układ nerwowy i miesniowy... związku z nurkowaniem bym sie nie doczykiwal jako przyczyny a co najwyżej czynnika dodatkowego.
Ja chce wiedzieć czy autor był w zakaźnym ? Bo my tu sobie dywagujemy a przede wszystkim chorego trzeba zbadać
Ja chce wiedzieć czy autor był w zakaźnym ? Bo my tu sobie dywagujemy a przede wszystkim chorego trzeba zbadać
Nie byłem w zakaźnym. Byłem w bielańskim.
[ Dodano: 14-09-2014, 13:25 ]
luqu napisał/a:
Kolega pisał ze miał ECHO serca i tomografie w protokole na zatorowosc czyli angio. Oba te badania by pokazały a wszczegolnosci echo PFO. I musiała by byc to duża wada serca zeby dała takie objawy
Tomografia wyszła ok. Tylko chciano sprawdzić jakieś artefakty w lewej komorze serca
i skierowano mnie na echo. ("Niewielkie ubytki kontrastu w lewej komorze serca- artefakty ruchowe? - do oceny w echo serca")
Na badaniu echokardiograficznym mam napisane:
Wymiary jam serca:
Lewa komora: 45 mm
Lewy przedsionek: 27 mm
Mięsień IVS (r): 9 mm
Ściana tylna (r): 8 mm
Prawa komora: 23 mm
Masa mięśnia lewej komory LVM: 23 mm
Zastawka mitralna: wiotkie płatki, bez cech wypadania. Fala zwrotna: ślad
Zastawka aortalna: trójpłatkowa
Zastawka płucna: AccT: 130 ms Funkcja rozkurczowa: prawidłowa
Osierdzie: Bez patologicznej ilości płynu w osierdziu.
Opis dodatkowy: Struna w lewej komorze. Aorta wstępująca 33 mm, łuk 26 mm.
Kurczliwość: Frakcja wyrzutowa: 56%
Wnioski: Nie znaleziono patologicznych ech w lewej komorze. Jamy serca nieposzerzone. Prawidłowa grubość i kurczliwość mięśnia sercowego. Zastawki serca bez istotnej dysfunkcji. Bez cech pośrednich nadciśnienia płucnego. Widoczne odcinki aorty nieposzerzone. Prawidłowy przepływ.
Ja chce wiedzieć czy autor był w zakaźnym ? Bo my tu sobie dywagujemy a przede wszystkim chorego trzeba zbadać
Nie byłem w zakaźnym. Byłem w bielańskim.
Pogadalem z żona i znajomymi lekarzami o tobie i mając tak niewiele danych nie mogąc ani porozmawiać ani zbadać pacjenta mozna bardzo niewiele wywnioskować ale większość zgadza sie z tym ze pewne objawy wskazują na to o czym pisałem.
Wysypka pecherzykowa - typowy dla infekcji herpesem, objawy ze strony układu nerwowego, osłabienie, bóle w dziwnych miejscach i różnym charakterze. Brak odchylen w licznych badaniach. Dla na tyle co moge z tych szczatkowych danych powiedziec mnie masz polpasiec.
Znam szpital bielanski tam nie ma zakaźnika. Jeśli zdrowiejesz to rób jak uważasz jeśli jest tak samo albo gorzej to jedz na do szpitala zakaznego i to dzis !
Czyli to może być związane z nurkowaniem czy to jakaś choroba zakaźna? Bo już mi się pomieszało..
PS: Wrzuciłem wyniki badań z Echo serca. Jakby to było pomocne, to mogę wrzucić jeszcze jakieś inne wynik np. krwi.
[ Dodano: 14-09-2014, 14:06 ]
Dodam, że w czwartek kiedy wystąpiła wysypka brałem Clexane 0,6 (mam takie zalecenie gdy jadę w dłuższą trasę samochodem) ale nie stwierdzono małopłytkowości. Celem tej eskapady był czwartkowy wypad do lasu na grzybach, ale żadnego kleszcza nie zlokalizowałem, jedyne paskudztwo jakie człowieka obsiadło to te latające pająki - fachowo to się nazywa Strzyżak sarni. O tym lesie wspomniałem, ale powiedziałem, że kleszcza nie znalazłem, o clexane powiedziałem... Jeszcze raz przypomnę, że na basenie byłem w poniedziałek, w czwartek brałem clexane w brzuch i byłem na grzybach. Wieczorem byłem u znajomych, ale nic nie piłem bo prowadziłem samochód. Lekarz na SOR jak trafiłem drugi raz do szpitala (wtorek) w bielańskim powiedział, że to może, ale nie musi być HIT od Clexane. Ale pewien nie był, więc jak mnie wypisywali to stanęło na tym, że nic mi nie jest... I tak nadal kręci mi się w głowie i mam duszności przy większym wysiłku.
A to są wyniki z poniedziałku (jak trafiłem do bielańskiego po raz pierwszy)
D-Dimery - metoda immunologiczna ilościowa: 0,36 ug/ml
INR: 1,09 a czas protrombinowy 12 sek.
ATL (s) 14 U/l
AST (s) 11 U/l
Bilirubina całkowita: 0,59 mg/dl
CK-MB masa (s) 1,46 ng/ml
CRP (s) - metoda ilościowa: <0,1 mg/l
Czas kaolinowo-kefalinowy (o) (APTT) 25 sek
Kreatynina: 0,62 mg/dl; eGFR >90ml/min/1,73m2
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 14-09-2014, 14:15
Cytat:
Czyli to może być związane z nurkowaniem
Nie moze. Twoja ekspozycja byla pomijalna - zarowno jesli chodzi o czas jak i o glebokosc. W zaleznosci jaka literature czytasz, do zalapania DSC potrzebne jest minimum 6...10m.
Nie moze. Twoja ekspozycja byla pomijalna - zarowno jesli chodzi o czas jak i o glebokosc. W zaleznosci jaka literature czytasz, do zalapania DSC potrzebne jest minimum 6...10m.
Dzięki. Ja nie znam aż tak dokładnie limitów DSC.
-Tak ze wygląda to tak ze szanse ze to od nurkowania sa te objawy sa właściwie żadne.
-Moje wnioski masz na górze.
-Nie diagnozuje sie ludzi przez internet ale nie podoba mi sie w echo twoja frakcja wyrzutowa 56 % to troche mało jak na sprawnego zdrowego człowieka. To by tłumaczylo osłabienie. Ja bym oprócz lekarza chorób zakaźnych pokazał sie kardiologowi zeby wykluczyć zapalenie mięśnia sercowego.
Nie moze. Twoja ekspozycja byla pomijalna - zarowno jesli chodzi o czas jak i o glebokosc. W zaleznosci jaka literature czytasz, do zalapania DSC potrzebne jest minimum 6...10m.
Dzięki
luqu napisał/a:
nie podoba mi sie w echo twoja frakcja wyrzutowa 56 % to troche mało jak na sprawnego zdrowego człowieka. To by tłumaczylo osłabienie. Ja bym oprócz lekarza chorób zakaźnych pokazał sie kardiologowi zeby wykluczyć zapalenie mięśnia sercowego.
Nie moze. Twoja ekspozycja byla pomijalna - zarowno jesli chodzi o czas jak i o glebokosc. W zaleznosci jaka literature czytasz, do zalapania DSC potrzebne jest minimum 6...10m.
Dzięki
luqu napisał/a:
nie podoba mi sie w echo twoja frakcja wyrzutowa 56 % to troche mało jak na sprawnego zdrowego człowieka. To by tłumaczylo osłabienie. Ja bym oprócz lekarza chorób zakaźnych pokazał sie kardiologowi zeby wykluczyć zapalenie mięśnia sercowego.
Chłopie!
1. Zapisales sie na forum aby ktoś Ci odpowiedział na pytanie czy Twoja zabawa na basenie mogła spowodować Twoje objawy. Dostałeś jednoznaczną odpowiedź, że NIE MOGŁA!
2 Przy okazji znaleźli sie specjaliści, którzy ocenili, że masz półpasiec,
3 Nikt przy zdrowych zmysłach nic więcej Ci nie doradzi,
4 Jedź do szpitala zakaznego aby obejrzał Cię specjalista a nie polemizuj na forum
JEDZ MIGIEM TO MOŻE BEDZIE MNIEJ ZA CHWILĘ BOLALO. BO TO ZE BEDZIE BOLALO TO PEWNE
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 14-09-2014, 17:35
A ja uważam , że kolega Tomasz zachowuje obywatelską postawę , godną do naśladowania.
Obywatelu , wylecz się sam , a najlepiej przez internet.
I nie generuj kosztów NFZ-towi.
Chłopie!
1. Zapisales sie na forum aby ktoś Ci odpowiedział na pytanie czy Twoja zabawa na basenie mogła spowodować Twoje objawy. Dostałeś jednoznaczną odpowiedź, że NIE MOGŁA!
2 Przy okazji znaleźli sie specjaliści, którzy ocenili, że masz półpasiec,
3 Nikt przy zdrowych zmysłach nic więcej Ci nie doradzi,
4 Jedź do szpitala zakaznego aby obejrzał Cię specjalista a nie polemizuj na forum
JEDZ MIGIEM TO MOŻE BEDZIE MNIEJ ZA CHWILĘ BOLALO. BO TO ZE BEDZIE BOLALO TO PEWNE
Dziękuje już od 2 godzin chce to napisać ale nie chciałem byc za ostry.
Obiecalem sobie ze nie bede nigdy leczyl przez internet raz sie zlamalem i to jest efekt. Wiem ze teraz jest czas leczenia przez dr googla ale napisze to wyraźnie.
DIAGNOZĘ STWIA SIE PO ZEBRANIU WYWIADU I ZBADANIU PACJENTA PLUS DODATKOWO Z WYNIKÓW BADAŃ. Nic takiego nie miało miejsce z mojej strony i po tym co napisałeś doradzilem ci:
1) szpital zakazny
2) konsultacja kardiologa
Jak rozumiem nie byłeś w żadnym z tych miejsc !!!
Głupotę zrobiłem ze napisałem o echo... Podkusilo mnie.
Tak jak napisałem IDŹ DO LEKARZA CHORÓB ZAKAŹNYCH I DO KARDIOLOGA !!!
Do czasu gdy kolega nie zrobi czegoś celem podjęcia prób leczenia i diagnostyki poza internetem nie będę sie już wypowiadał.
Myśle ze i tak doradzilem. Pozdrawiam
Dołączę sia jak wyzej. Jedz do pitala zakazowego. Powiedz czy mieliśmy racje. To wygląda na półpasiec, a nawet jeżeli nie to NIE JEST WYNIKIEM TWOJEGO SNURKOWANIA.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko