bardzo przepraszam, że ja trochę nie w temacie wątku, ale czy ktoś mógłby mi przybliżyć
ile orientacyjnie kosztuje bicie butli trimixem, 18/45 dajmy na to, cena za litr objętości butli.
dużo się mówi, że to jest dorgie. Jak bardzo dorgie?
o.
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 05-11-2004, 19:12 Re: OK na duzej głebokości
Leszek Nowak napisał/a:
Byłeś kiedyś poniżej 100 i więcej metrów (i nie piszę tutaj o nurkowaniu w Egipcie)?
Na 100m nie bylem i nie planuje. Gdybym planowal to i tak za malo jeszcze umiem.
Leszek Nowak napisał/a:
Na tej głębokości jeśli sam nie jesteś w stanie sobie pomóc, to nie powinieneś na taką głębokość nurkować.
i tu sie zgadzam w 100%
Leszek Nowak napisał/a:
Pomoc partnera na tej głębokości jest co najmniej iluzoryczna.
a tu nie.
Jesli schodzi sie z planem nie uwzgledniajacym partnera, to rzeczywiscie pomoc jest iluzoryczna. Jesli efektywne obsluzenie awarii u partnera jest czescia planu, to czemu mialby to byc problem? Trzeba tylko taki plan najpierw chciec miec a nie isc po najmniejszej linii oporu.
Leszek Nowak napisał/a:
Jak mam nauczać nurkowania solo samemu tak nie nurkując? Nie widzisz tu sprzeczności?.
Czyli TDIajowcy nurkuja solo, bo maja taki kurs w curriculum i musza sie przygotowac, a kurs zostal wprowadzony, bo duzo osob nurkuje solo?
Samospelniajace sie proroctwo . Ale ok. Wierzycie ze to dobra rzecz - raczej sie nie przekonamy.
Leszek Nowak napisał/a:
Zestawienie słów "zalecają głębokie samobójstwa na powietrzu solo" jest więc delikatnie mówiąc niewłaściwe i krzywdzące. W TDI (jak mam nadzieję również w każdej innej organizacji nurkowej) kładzie się bardzo silny nacisk na bezpieczeństwo nurkowania.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem wszystkie wątpliwości.
Leszku. Ale ustosunkuj sie do tego, ze TDI jedno uczy, a drugie robi. Czym innym jest nurkowanie pod lodem jesli kursant wie, ze jego kurs nauczy go tych samych zasad, a czym innym jest uczenie limitow, ktore sie potem samemu lamie i co gorsza propaguje ksiazka. Bo przeciez nie uczycie nurkowania z PO2 > 1.6 na kursach? Sa w ogole jakies agencyjne ograniczenia na END? 55m moze?
bardzo przepraszam, że ja trochę nie w temacie wątku, ale czy ktoś mógłby mi przybliżyć
ile orientacyjnie kosztuje bicie butli trimixem, 18/45 dajmy na to, cena za litr objętości butli.
dużo się mówi, że to jest dorgie. Jak bardzo dorgie?
o.
We wrześniu u Pióra płaciłem 10zł za 100l helu. W tym wypadku zakładając twinest 2x12, ciśnienie 200, to jakieś 216 zł
Lobster, jak widać jesteś całkowitym przeciwnikiem nurkowań solo, ale jak pokazuje życie, wielu nurków oraz instruktorów z wszystkich organizacji, nurkuje samotnie.
Podobnie jak z nurkowaniem głębokim, początkujący nurek jest informowany przez instruktora, że po nabraniu doświadczenia i dodatkowej wiedzy (np. kurs nurkowania głebokiego), zdobędzie umiejętności do głębszych nurkowań, instruktor TDI ma możliwość z góry poinformować kursantów o możliwościach i dalszej drodze szkolenia, w tym prowadzenia nurkowań samotnych. Oczywiście jest to uwarunkowane doświadczeniem i przeszkoleniem.
W innych organizacjach, sprawa nieco się komplikuje, szczególnie gdy instruktor został zauważony na nurkowaniu solo ...
Czy to oznacza, że nurkowania solo są czymś złym oraz niebezpiecznym i należy je bezwarunkowo krytykować ?
Ostatnio zmieniony przez waldo 05-11-2004, 21:22, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 55 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-11-2004, 21:29
CZACHO napisał/a:
droga impreza
Czyli zostaje liczenie palców w dopełnieniu do 5?
Także jestem przeciwnikiem nurkowania solo. Uważam, że każde nurkowanie można tak zaplanować, że bedzie jeszcze czas dla partnera. Przecież tu chodzi tylko o sytuacje awaryjne. Normalnie nikt nikogo nie trzyma za rękę pod wodą (o przepraszam, ja trzymam moją żonę). Ale jak coś złego się dzieje to trzeba pomóc. Faktem jest też to, że nurek powinien sobie poradzić z większością zagrożeń pod wodą (sytuacji awaryjnych) sam.
Ja się czuję pewniej jak mam partnura przy boku (mimo, że wtedy skupiam się nie tylko na sobie, ale też pilnuję body). I tak się składa, że w wiekszości przypadków to ja mam wieksze doświadczenie. A mimo to, czuję się pewniej jak mam body.
Poza tym dla mnie fajne jest to, że jak wychodzę z wody to mam wspólny temat do rozmowy z partnurem. A jak o tym samym rozmawiać, jak się schodzi solo?
Wiek: 55 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-11-2004, 23:44
Cytat:
bym przeprosic wszystkich za "samobojstwa". Nie za madrze powiedzialem.
Lobster,
Nie przepraszaj. Masz prawo do takiego zdania. Ja je podzielam. W nurkowaniu może się wiele zdarzyć. Inteligentny nurek to taki, który potrafi przewidzieć zagrożenia i tak zaplanować nurka, żeby ich uniknać. A partner tylko w tym może pomóc. Nurkowanie samemu to trochę jak igranie z ogniem. Może się nie zapali, ale jak się zapali to nikogo nie dziwi.
Ja jestem zdania, że lepiej mieć nura obok siebie. Są sytuacje kiedy samemu niewiele można zrobić. Np. zaplatanie się w sieci w sytuacji awaryjnej (zakrztuszenie się pod wodą). Takie dwa elementy zagrożenia moga skończyć się tragicznie.
Poza tym jasne jest to, że planować głębokiego nurka powini tylko doświadczeni nurkowie, którzy poradzą sobie sami w wiekszości sytuacji awaryjnych. Ale nie we wszystkich... I wtedy pooże partnur.
Poza tym jasne jest to, że planować głębokiego nurka powini tylko doświadczeni nurkowie, którzy poradzą sobie sami w wiekszości sytuacji awaryjnych. Ale nie we wszystkich... I wtedy pooże partnur.[/quote]
Żeby głęboko nurkować trzeba posiąść określoną wiedzę i nabyć praktykę. Nie ma mowy o tym że planując takie nurkowanie robisz założenie że partner Ci pomoże. (To sposób myślenia z nurkowań rekreacyjnych) Partner w głebokim nurkowaniu to odpowiedzialność, jest takie stwierdzenie że nurkuj z partnerem tylko wtedy gdy jestes wstanie zrobić nurkowanie sam.
Co pomoże Ci partner jak zaplączesz się w sieci na 60-70m i zaczną się kończyć gazy, a przed wami kilkadziesiąt minut dekompresji. Czy powinien zostać poto żeby zginąc z Tabą czy wracać i zostawić Cię. Decydując się na głębokie nurkowania trzeba mentalnie być przygotowanym również i na takie decyzje.
MTBiker [Usunięty]
Wysłany: 07-11-2004, 22:17
Fother napisał/a:
Co pomoże Ci partner jak zaplączesz się w sieci na 60-70m i zaczną się kończyć gazy, a przed wami kilkadziesiąt minut dekompresji. Czy powinien zostać poto żeby zginąc z Tabą czy wracać i zostawić Cię. Decydując się na głębokie nurkowania trzeba mentalnie być przygotowanym również i na takie decyzje.
Pozwole sobie nie zgodzic sie - owszem przed wszytskim samodzielnosc... ale na tych 60-70m to gazy nie powinny sie ot tak po prostu konczyc to primo
secundo jesli sam sie nie wytniesz, lub zajmuje ci to zbyt duzo czasu to partner jest w stanie pomoc - komus zawsze latwiej i prosciej uwolnic cie z miejsc w ktorych sie zaplaczesz - no chyba ze jest on wlasnie zajety deporeczowaniem wraku...
Co do decyzji to polecam Caverns measureless to man Shecka Exleya... poczytaj o tym co mozna zrobic zeby uratowac siebie i partnera a potem pisz o decyzjach... bo jak sie mozna na nia przygotowac to ja nie wiem - miec swiadomosc TAK przygotowac NIE ...
Co pomoże Ci partner jak zaplączesz się w sieci na 60-70m i zaczną się kończyć gazy, a przed wami kilkadziesiąt minut dekompresji. Czy powinien zostać poto żeby zginąc z Tabą czy wracać i zostawić Cię. Decydując się na głębokie nurkowania trzeba mentalnie być przygotowanym również i na takie decyzje.
Pozwole sobie nie zgodzic sie - owszem przed wszytskim samodzielnosc... ale na tych 60-70m to gazy nie powinny sie ot tak po prostu konczyc to primo
- Ale gazy (mimo dobrego planu) kiedyś sie kończą i nic na to nie poradzisz
secundo jesli sam sie nie wytniesz, lub zajmuje ci to zbyt duzo czasu to partner jest w stanie pomoc - komus zawsze latwiej i prosciej uwolnic cie z miejsc w ktorych sie zaplaczesz - no chyba ze jest on wlasnie zajety deporeczowaniem wraku...
- Czasami parter nie może pomóc (np.prąd oderwał go od wraku bywa) musisz umieć być samodzielny,
Co do decyzji to polecam Caverns measureless to man Shecka Exleya... poczytaj o tym co mozna zrobic zeby uratowac siebie i partnera a potem pisz o decyzjach... bo jak sie mozna na nia przygotowac to ja nie wiem - miec swiadomosc TAK przygotowac NIE ...
- Wiedza książkowa to ważna rzecz ale nie jedyna, potrzebna jest jeszcze praktyka, nadal podtrzymuje to co powiedziałem nurkujac głęboko trzeba byc przygotowanym i na takie decyzje.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
MTBiker [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2004, 04:04
Fother napisał/a:
- Ale gazy (mimo dobrego planu) kiedyś sie kończą i nic na to nie poradzisz
Jest pozno i nie chce mi sie dyskutowac o planowaniu, zasadach 1/3 itp - fakt kiedys sie wszytsko konczy ... kwiestia ile to jest to kiedys ...
Fother napisał/a:
- Czasami parter nie może pomóc (np.prąd oderwał go od wraku bywa) musisz umieć być samodzielny,
A czy ja mowilem ze nie masz byc samodzielny - chcialem tylko powiedziec ze polemizowalbym z tym ze partner nie jest w stanie ci pomoc...
a team to team - na szkoleniach przy ktorych ostatnio asystowalem zauwazyc mozna ze bardzo czesto duza trudnosc sprawia komunikacja i wspolpraca....
Fother napisał/a:
[quote="MTBiker']
Co do decyzji to polecam Caverns measureless to man Shecka Exleya... poczytaj o tym co mozna zrobic zeby uratowac siebie i partnera a potem pisz o decyzjach... bo jak sie mozna na nia przygotowac to ja nie wiem - miec swiadomosc TAK przygotowac NIE ...
- Wiedza książkowa to ważna rzecz ale nie jedyna, potrzebna jest jeszcze praktyka, nadal podtrzymuje to co powiedziałem nurkujac głęboko trzeba byc przygotowanym i na takie decyzje.
[/quote]
Z praktyki i obserwacji wynika ze mozna kogos wyciac na 70m, mozna wyciac siebie gdy partner zajety deporeczowaniem wraku nie zauwazy ze cos jest nie tak (i tu problem w komunikacji)
i w dalszym ciagu bede sie upieral ze moge dopuszczac do siebie mozliwosc ze nie bede w stanie pomoc partnerowi, ale przygotowany na to nie chce byc ...
Wysłany: 08-11-2004, 09:43 Re: OK na duzej głebokości
lobster napisał/a:
Jesli schodzi sie z planem nie uwzgledniajacym partnera, to rzeczywiscie pomoc jest iluzoryczna. Jesli efektywne obsluzenie awarii u partnera jest czescia planu, to czemu mialby to byc problem? Trzeba tylko taki plan najpierw chciec miec a nie isc po najmniejszej linii oporu.
Policz sobie sam. Nurkowanie na 150 m. Czas denny (do momentu rozpoczęcia wynurzenia) 15 min. Zachowanie reguły 1/3 na gaz denny i 1/2 na gaz deco i teraz do tego dodaj zapas dla partnera. Policz sobie ile trzeba gazu i w co to zabrać. Sam sobie wtedy odpowiesz.
Wyobraź też sobie, że mając ten cały szpej na sobie, na tych 150 m musisz jeszcze szybko dopłynąć do partnera.
lobster napisał/a:
Czyli TDIajowcy nurkuja solo, bo maja taki kurs w curriculum i musza sie przygotowac, a kurs zostal wprowadzony, bo duzo osob nurkuje solo?
Przekręcasz moje słowa. Nie nurkuję solo bo jest taki kurs Nurkuję solo z różnych powodów. Czasami mam poprostu dosyć pilnowania kursantów i chcę zrobić coś dla siebie, a nie zawsze jest dostępny partner o odpowiednich uprawnieniach. Po za tym nurkowanie solo nie musi wcale oznaczać nurkowania bez partnera. Nurek solo jest po prostu nurkiem samodzielnym i potrafi sobie poradzić bez pomocy partnera. To że ktoś płynie metr czy 20 metrów obok niczego nie zmienia
Według mnie nurkowanie solo jest OK pod warunkiem, że wie się jak to należy robić.
lobster napisał/a:
Ale ok. Wierzycie ze to dobra rzecz - raczej sie nie przekonamy.
Ja nie wierzę, ja to po prostu wiem. Jeśli chodzi o nurkowanie to nic nie przyjmuję na wiarę. Ostatecznie jak coś spieprzę to ryzykuję własnym życiem, więc nie ma tu miejsca na wiarę.
lobster napisał/a:
Leszku. Ale ustosunkuj sie do tego, ze TDI jedno uczy, a drugie robi.
Już to robię. TDI robi dokładnie to czego uczy
lobster napisał/a:
Czym innym jest nurkowanie pod lodem jesli kursant wie, ze jego kurs nauczy go tych samych zasad, a czym innym jest uczenie limitow, ktore sie potem samemu lamie i co gorsza propaguje ksiazka. Bo przeciez nie uczycie nurkowania z PO2 > 1.6 na kursach? Sa w ogole jakies agencyjne ograniczenia na END? 55m moze?
To chyba jestem cienki z fizyki. Według mnie nawet na 55 m na powietrzu PO2 jest mniejsze niż 1,6 at.
TDI nie naucza nurkowania o PO2 > 1,6 !!!! Skąd wziąłeś taką informację ?
Co do END zaleca się 30m.
Jeszcze jedno. Odwołujesz się do materiałów z sprzed ładnych paru lat. Od tamtego czasu wiedza poszła trochę do przodu. Na kursach TDI nauczamy aktualnej, ale sprawdzonej wiedzy
secundo jesli sam sie nie wytniesz, lub zajmuje ci to zbyt duzo czasu to partner jest w stanie pomoc
60-70m i w sieciach, pewnie jeszcze na Bałtyku ?
OK. Zaplątałem się w sieci, partner mnie wycina. Jest ciemno, pewnie jeszcze jakiś prąd, obaj mamy boczne butle. Obaj jesteśmy w ciężkim stresie. Automatycznie skacze adrenalina, zużywamy więcej mieszaniny. Jak w takiej sytuacji oceniasz szanse na to, że obaj wyjdziemy bez szwanku. Ja stawiam, że na 90% parner również się zaplącze i zostaniemy we dwóch na dole
Najleszą metodą jest profilaktyka, czyli nie dopuszczenie do zaplątania się w sieci. Jeśli już do tego dojdzie to nurek powinien samodzielnie umieć się odciąć.
MTBiker [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2004, 10:31
Leszek Nowak napisał/a:
MTBiker napisał/a:
secundo jesli sam sie nie wytniesz, lub zajmuje ci to zbyt duzo czasu to partner jest w stanie pomoc
60-70m i w sieciach, pewnie jeszcze na Bałtyku ?
OK. Zaplątałem się w sieci, partner mnie wycina. Jest ciemno, pewnie jeszcze jakiś prąd, obaj mamy boczne butle. Obaj jesteśmy w ciężkim stresie. Automatycznie skacze adrenalina, zużywamy więcej mieszaniny. Jak w takiej sytuacji oceniasz szanse na to, że obaj wyjdziemy bez szwanku. Ja stawiam, że na 90% parner również się zaplącze i zostaniemy we dwóch na dole
Najleszą metodą jest profilaktyka, czyli nie dopuszczenie do zaplątania się w sieci. Jeśli już do tego dojdzie to nurek powinien samodzielnie umieć się odciąć.
Zgadzam sie ze najlepsza metoda jest profilaktyka i nie platanie sie w sieci...
Jak pokazuje historia i doswiadczenia zdarzaja sie przypadki we wszystkich 4 wariantach
1. nikt sie nie placze
2. gosc sie placze i wycina sam
3. Partner wycina goscia
4. Placza sie obaj i zostaja
Troche stracilem sens tej dyskusji... jak dla mnie eot w kwesti wycinania sie, pogodzenia z zostawieniem partnera i zwiekszonego zuzycia gazu w sytuacjach stresowych... zaraz nas to doprowadzi do kwesti mieszanin helowych, rytmu oddechowego, retencji CO2 i zagrozen zwiazanych z nurkowaniem glebokim....
Pozdrawiam
Lukasz Lechowicz
[quote="MTBiker"][quote="Fother"]
bo jak sie mozna na nia przygotowac to ja nie wiem - miec swiadomosc TAK przygotowac NIE ...
Konkludując uważam, że jeżeli potrafię, umiem i chcę nurkować samodzielnie mogę nurkować z partnerem ale głównie do towarzystwa, jeżeli jest mi wstanie pomóc to OK, jeżeli nie, radzę sobie sam i viceversa.
Pod woda zwłaszcza głęboko zdarzenie nastepują bardzo szybko, nie ma czasu na wiedzę książkową, decydują wyuczone i wypraktykowane odruchy.
Po przemyśleniu, może to i racja "świadomość TAK przygotować ".. nie wiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko