A co do kwalifikacji to przytoczę zdanie prof.Marroniego (szef DAN) które powiedział w Gdansku w 2002r - "zadaniem lekarza kwalifikujacego do nurkowania nie jest opiniowanie czy X nurkowac może czy nie - zadaniem jest przekazanie X wszystkich dostępnych wiadomości na temat jak nurkowanie może wpłynąć na JEGO X-a stan zdrowia, to X ma potem podjać decyzje"
Przekonał mnie, tak kwalifikuje do nurkowania....[/quote]
Witaj Kolego!
Pozwól , że tutaj się z Tobą nie zgodzę. Co byś zrobił gdyby pomimo Twoich usilnych starań by przekonać upartego nurka np. z niestabilną choroba wieńcową by odwiesił automat na kołek, a mimo wszystko on robi to dalej i w czasie jednego z nurów umiera pod wodą z powodu zawału -z podpisanym przez Ciebie dokumentem pozytywnie opiniującym do nurkowania? Nie miał byś problemów z sumieniem? Czy pomyślałeś o jego partnerze, który również może ucierpieć w trakcie akcji ratunkowej? Choć posty T.S doprowadzaja mnie do szewskiej pasji to w jednym się z nim całkowicie zgadzam.Nurkowanie to nie zabawa i należy przewidzieć wszystkie możliwe komplikacje -w tym również te zdrowotne. Dyskwalifikacja przez lekrza powinna być nakazem a nie kwestią wyboru samego zainteresowanego. Nie mam żadnych wątpliwości , że lekarze KDP są doskonale przygotowani do kwalifikowania (jak na razie samozwańczo), lecz już czas najwyższy by zrobić regulacje prawne badań nurków. Będzie to bardzo trudno bo akt prawny dotyczący badań sportowców leżakował przez dwie kadencje parlamentu i 5 ministrów zdrowia. Kulawy bo kulawy ale wszedł w życie.
Pozdrawiam
Czarek(PROF) Kędzia
Wiek: 50 Dołączył: 14 Kwi 2003 Posty: 99 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-08-2004, 11:00
Witam
Ja uważam natomiast że rozpoczynając przygodę z nurkowaniem powinno poddać się dość drobiazgowym badaniom ( ja takie przechodziłem 10 lat temu w COMS gdzie miałem wizyty u chyba 10 specjalistów łacznie z EEG EKG rentgenem zatok i wieloma innymi badaniami). Są schorzenia o których zainteresowany nurkowniem może nie zdawać sobie sprawy a które mogą się ujawnić bądź pogłębić nurkując.
Natomiast wymóg corocznego poddawania się badaniom kwalifikacyjnym jest niczym innym tylko wyciąganiem kasy , bo do diaska co lekarz może zdiagnozować na podstawie morfologii , badań moczu (oczywiście zrobionych wcześniej gdzie indziej i za kolejną opłata), zmierzenia ciśnienia i zajrzenia do uszu ( raz byłem na takim badaniu i powiedziałem nigdy więcej) ? Morfologię i badania moczu tak czy siak robię dla własnego zdrowia co roku a zinterpretowanie jej wyników naprawdę nie wymaga studiów medycznych, ciśnienie krwi mierzę regularnie , o ewentualnych problemach z uszami sam wiem najlepiej. Płacenie za to ponad 100 PLN uważam za czysty rozbój. A jak słysze głosy że trzeba zrobić te badania coroczne przymusowymi to scyzoryk otwiera mi się w kieszeni. Znowu idziemy w kierunku państwa opiekuńczego które musi IDIOCIE obywatelowi wyznaczać jak ma żyć bo inaczej IDIOTA obywatel sobie nie poradzi i zginie marnie. Niestety takie tendencje do kodyfikacji wszystkiego widzę nie tylko w dziedzinie nurkowania.
Sznujac Szanowne Grono Lekarzy przemówców ... Proszę Państwa... Bardzo chciałbym móc zbadać wszystkie moje organy niezbędne do nurkowania a także te wszystkie które podczas tego nurkowaniem mogłyby doznać jakiegoś uszczerbku w miejscu gdzie zrobiono by to fachowo i dokładnie. Rozumiem że kwestia pieniązków jest tutaj bardzo ważna, niemniej chyba nie podlega dyskusji fakt, że takie badania należy robić.
Co do przepisów regulujących takie czy inne formy postępowania jestem bardzo nieufny (i to nie tylko dlatego że widzę kto je uchwala). Wczytując się w posty Sznownych Kolegów doszedłem do wniosku, że formy i zakres badań nurków sa wielką niewiadomą. Gdzie w takim razie poddać się takim badaniom aby nurkowanie było miłe i bezpieczne?
Pozdrawiam
baca
PS. Górale to twardy naród i rzadko choruje ale niestety, czasami i Górale umierają...
Cześć Baca! (łod owiecek?)
Chętnie bym Cie do siebie zaprosił na badania ale chyba będzie Ci do mnie dalekowato z Nowego Targu do Głogowa .W lini prostej będzie jakieś 600 kilosów. Może będzie Ci bliżej do Mc Grzegorza na Śląsk?
Pozdrawiam
Czarek(PROF)Kędzia
P.S
A teraz już poważnie . Proponuję wejść na stronę Stowarzyszenia Lekarzy Klubowych KDP PTTK tam znajdziesz spis lekarzy nurkowych i na 100%będzie ktoś z Twojej okolicy.
A teraz już poważnie . Proponuję wejść na stronę Stowarzyszenia Lekarzy Klubowych KDP PTTK tam znajdziesz spis lekarzy nurkowych i na 100%będzie ktoś z Twojej okolicy.
Wiek: 55 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-11-2004, 11:16
Cytat:
Morfologię i badania moczu tak czy siak robię dla własnego zdrowia co roku a zinterpretowanie jej wyników naprawdę nie wymaga studiów medycznych
TAK???
Ciekawe.
Skoro tak mówisz to znaczy, że nie "interpretujesz" tych badań tylko sprawdzasz, czy mieścisz się w zakresie normy (podanej przez dane laboratorium na wydruku z badania).
Prawdopodobnie na hydraulice i samochodach tez się znasz lepiej niż poszczególni fachowcy...
A propos samochodów: chyba nie wątpisz, że raz do roku trzeba sprawdzić czy w Twoim autku wszystko gra (hamulce, ogumienie, zapłon, silnik itp.) I na to pewnie wydajesz pieniądze. Bo przecież chodzi o Twoje bezpieczeństwo.
Pokaż mi inny sposób na "zmuszenie" człowieka, żeby sam poddawał się kontrolom zdrowia jak nie obowiazek robienia badań okresowych. Nawet w pracy masz taki obowiązek. Chwała Ci za to, że sam dbasz o siebie i regularnie się badasz (nawet przy innych okazjach niż badanie okresowe dla nurka). Ale większość "obywateli" nie dba tak o siebie. I wierz mi: interpretacja badań krwi i moczu nie jest tak oczywista i prosta jak Ci się wydaje. To powinien zrobić lekarz.
Jasne jest to, że badania kosztują. Bo niby dlaczego NIE? Czym zawód "lekarz" różni się czymś od zawodu "mechanik samochodowy" (oczywiście pod względem opłat za wykonaną usługę). Lekarz też człowiek i zarabiać musi. Ja na swój samochód wydaję więcej niż na swoje własne "przeglądy". Wizyta u lekarza (nawet nurkowego) jest niewspólmiernie tańsza niż wizyta w zakładzie samochodowym. A i tu i tu chodzi o bezpieczeństwo...
Tylko za wyizy u mechanika, panstwo Ci nie zdziera obowiazkowej skladki co m-c, natomiast na sluzbe zdrowia owszem, a i tak trzeba placic.
BTW badania nurkowe, po skierowaniu normalnego (bo nie kazdy, chce wydac takie skierowanie, w koncu traci pieniadze) przez lekarza pierwszego kontaktu sa bezplatne w przychodniach sportowych (przynajmniej we Wroclawiu tak jest w GOBLL).
Wiek: 55 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-11-2004, 13:53
CZACHO napisał/a:
Tylko za wyizy u mechanika, panstwo Ci nie zdziera obowiazkowej skladki co m-c, natomiast na sluzbe zdrowia owszem, a i tak trzeba placic.
To jest niestety prawda. Ale to już polityka...
Czarek pisał, że za bdanie w ramach umowy z NFZ dostałby kilkanascie złotych. A i tak nie bardzo chcą z nim podpisac taka umowę. Cały system opieki zdrowotnej jest "chory".
Wiek: 50 Dołączył: 14 Kwi 2003 Posty: 99 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-11-2004, 14:21
[quote="Lech-u"]
Cytat:
Pokaż mi inny sposób na "zmuszenie" człowieka, żeby sam poddawał się kontrolom zdrowia jak nie obowiazek robienia badań okresowych.
A jednak myślisz identycznie jak większość naszych radosnych ustawo i rozporządzeniodawców. "Dorosły człowiek to idiota, sam nie może o siebie zadbać bo jest na to za głupi. Jedyne co może go uratować to rozbudowany system nakazowo-zakazowy."
Prawda jest taka że gdyby nie takie podejście 90 % urzedasów w Polsce mogłoby przestać natychmiast bezproduktywnie obijać się we wszelkich urzedach i komisjach - nic dziwnego że rękami i nogami broni się swojego poletka waadzy jak oka w głowie.
Wracając do meritum.Nigdzie nie napisałem że jestem przeciwnikiem badań okresowych dla nurków. Jestem tylko przeciwnikiem ich OBOWIĄZKOWOŚCI i związanej z tym ODPŁATNOŚCI ( tu nasuwa się analogia z płatnymi autostradami które jeśli sa płatne zawsze umożliwiają jazdę bezpłatną trasą alternatywną ) oraz FORMY w jakiej są przeprowadzane( a propos interpretacji: w moim przypadku interpretacja badań morfologicznych polegała na 5 sekundowym przyjżeniu się tym wynikom tuż przed wpsaniem "Zdrowy" do książeczki KDP nawet nieco podwyższone OB - stan zapalny dziąsła - nie zmąciły dobrego humoru panu doktorowi).
Bo w takiej formie służą tylko jako tzw. dupokrytka dla organizatorów nurkowań (w razie czego prokurator będzie dręczył pytaniami o stan zdrowia denata , a my tu ciach wyciągamy pieczątkę i czujemy się rozgrzeszeni, lekarzowi kwalifikującemu w takim przypadku też włos z głowy nie spadnie nawet jeśli to aspekty zdrowotne były przyczyną zejścia - nie bądźmy naiwni). Po prostu wysmażono kolejny pasztet za którego przyrządzenie chce się obciążyć społeczność nurkową - niemal identyczny przypadek jak niesławny "Płatnik" Prokomu i konieczność zakupu "genialnego" działa Billa G.
Ostatnio zmieniony przez DrOzda 07-11-2004, 15:37, w całości zmieniany 1 raz
Zgadzam się z Leche-em w 100%. Dlaczego lekarz nie powinien pobierać opłat z uczciwie przeprowadzone badanie profilaktyczne nurka? Niestety nasza polska mentalność już jest tak a nie inna. W chwili wprowadzania reformy służby zdrowia minister rządu Buzka (o ile pamiętam pani Knysok) opowiadała że pieniądz pójdzie za pacjentem!!!
Niestety stało się inaczej. Żaden z ministrów zdrowia kolejnych rządów nie odważył się powiedzieć narodowi, że mamy taką opiekę zdrowotną na jaka stać nasz kraj - tj. odpowiadającą naszemu PKB a pieniędzy w systemie jest za mało. A szkoda ! Może należy wyjawić nagą prawdę narodowi.
Przez lata wciskano do naszych głów że medycyna jest służbą. Z tym się nie zgadzam.
W medycynie jak i w innych zawodach za uczciwą pracę i wiedzę należy się adekwatna zapłata. Nikomu nie służę i nie mam takiego zamiaru (chyba że radami dla przyjaciół). Nie należy mylić pojęć powołania zawodowego i służby. Dlatego jestem zwolennikiem uwolnienia rynku ubezpieczeń zdrowotnych. Dzisiaj mamy monopolistę w postaci NFZ który dużo obiecuje a gów....daje. Powstanie uczciwej konkurencji może uzdrowić sytuację. U ubezpieczyciela który nie wywiązuje się ze swoich umów nikt nie pójdzie się ubezpieczyć.
W tym roku to ja olałem kontrakty z NFZ. Nie będę wykonywał badania sportowca za 12 złotych bo jest to dla mnie uwłaczające. 6 lat AM + 1 roku stażu + 2 lata jedynki i następne 3 lata dwójki i uczę się dalej a mi proponują 12 zł za badanie. Nawet szewc za podzelowanie obuwia pobiera większą opłatę, a jak zawołasz hydraulika to niżej 50 złotych palcem nie ruszy. Ewentualne argumenty że studiowałem za pieniądze podatników chciałem uprzedzić że pobierałem naukę poza granicami kraju i płacili za nią moi rodzice.
Uff. Trochę mnie poniosło.
Wiek: 55 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-11-2004, 16:17
Cytat:
A jednak myślisz identycznie jak większość naszych radosnych ustawo i rozporządzeniodawców. "Dorosły człowiek to idiota, sam nie może o siebie zadbać bo jest na to za głupi. Jedyne co może go uratować to rozbudowany system nakazowo-zakazowy."
Prawda jest taka że gdyby nie takie podejście 90 % urzedasów w Polsce mogłoby przestać natychmiast bezproduktywnie obijać się we wszelkich urzedach i komisjach - nic dziwnego że rękami i nogami broni się swojego poletka waadzy jak oka w głowie.
Kiedy ostatnio robiłeś prześwietlenie klatki piersiowej (gruźlica)? A markery nowotworowe? A test na HIV? A badanie "per rectum"? Czy sam z własnej woli poddajesz się takim badaniom? Przyznam, że chciałbym usłyszć, że tak. Ale obawiam, się, że nie. Np. żeby zostać Honorowym Dawcą Krwi należy wykonać test na HIV. Jest to rodzaj jakiejś społeczności (mówię o dawcach) podobnie jak nurkowie. I nikogo nie dziwi, że trzeba takie testy zrobić. Sprawa jest prosta: chcesz oddać krew - robisz testy. Tak samo z nurkami. Chcesz bezpiecznie nyrkować - rób badania. W trosce o Ciebie i Twojego parnura (bo jego też narażasz, będąc chorym. I dlatego urzędasy wymyslają różne GŁUPIE prawa.
Cytat:
a propos interpretacji: w moim przypadku interpretacja badań morfologicznych polegała na 5 sekundowym przyjżeniu się tym wynikom tuż przed wpsaniem "Zdrowy"
Właśnie po to pad doktor uczył się tyle lat, żeby za jednym rzutem oka wiedzieć, że coś może być nie tak lu, że jest OK. Tylko laikowi wydaje się, że to powierzchowne interpretowanie.
Cytat:
nawet nieco podwyższone OB - stan zapalny dziąsła - nie zmąciły dobrego humoru panu doktorowi)
Komentarz jak powyżej:wyedukowany doktor potrafi rozróżnić OB przy zapaleniu dziąsła od OB poważnej choroby. Poza tym OB to jedno z wielu badań (wyników), które razem poddaje się interpretacji.
A jak chcesz "na skróty" i nie płacić za "autostadę" to równie dobrze możesz ładować butlę odkurzaczem z odwrotnie podłączoną rurą. A robisz tak? Na pewno nie, bo jesteś ROZSĄDNYM nurkiem.
A nie podoba się, że trzeba płacić? To dlaczego kupujesz drogi sprzęt nurkowy? Przecież to podli producenci tego całego "szpeju" każą Ci wydawać pieniądze. Myślisz, że wytworzenie maski lub płetw naprawdę TYLE kosztyje? Zarabia na tym armia ludzi (producent, hurtownik, importer, transportowiec, sklep itd.). A jednak bulisz!
Życzę Ci powodzenia i dużo zdrowia!
Nie bądź IDIOTĄ dorosły CZŁOWIEKU!
PS. nr 1: Ile czasu trwa badanie lekarskie w przychodni? Na pewno kiedyś tam byłeś. I czy można stwierdzić, że jest "odwalane" (pewnie czasami tak, ale na pewno nie zawsze). Właśnie pot lekarz się uczy tyle lat, żeby móc zbadać tak szybko jak bada. Patrz na post Czarka (tam masz napisane ile trwa nauka).
PS. nr 2 Myślę, że skoro potrafisz interpretować badania lekarskie (wyniki) to pewnie równie dobrze możesz ocenić, że się nadajesz do nurkowania. A więc nie chodź do lekarza. Szkoda kasy!
Jest dokładnie tak jak mówisz. Do ucha też pewnie sobie będzie kolega zagladać sam(w lusterku nad umywalką grzebiąc w uchu wykałaczką)) i swoje błony oceni równie fachowo jak wyniki badań laboratoryjnych . Przecież nie jest idiotą. Róbmy wszystko sami. Naprawiajmy samochody i sprzet AGD . Leczmy sie z poradników kolorowych czasopism a te wredne niewdzięczne konowały niech zdechną z głodu na kuroniówce. No bo przecież ich wykształcono za pieniądze podatników (podobnie jak prawników, inżynierów, nauczycieli itd. - niestety te grupy zawodowe też nie chcą pracować za darmo.Ciekawe dlaczego?)
Np. żeby zostać Honorowym Dawcą Krwi należy wykonać test na HIV. Jest to rodzaj jakiejś społeczności (mówię o dawcach) podobnie jak nurkowie. I nikogo nie dziwi, że trzeba takie testy zrobić. Sprawa jest prosta: chcesz oddać krew - robisz testy.
Nie dyskutując z wymową całej wypowiedzi Lech-a, uważam ten przykład za nietrafiony. Dawca jest badany na nosicielstwo HIV nie dla jego bezpieczeństwa, lecz dla bezpieczeństwa biorców.
Wiek: 55 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-11-2004, 18:53
kjar napisał/a:
Lech-u napisał/a:
Np. żeby zostać Honorowym Dawcą Krwi należy wykonać test na HIV. Jest to rodzaj jakiejś społeczności (mówię o dawcach) podobnie jak nurkowie. I nikogo nie dziwi, że trzeba takie testy zrobić. Sprawa jest prosta: chcesz oddać krew - robisz testy.
Nie dyskutując z wymową całej wypowiedzi Lech-a, uważam ten przykład za nietrafiony. Dawca jest badany na nosicielstwo HIV nie dla jego bezpieczeństwa, lecz dla bezpieczeństwa biorców.
A bezpieczeństwo PARTNURA to nie to samo? Przecież jak nurka zacznie pod wodą "trafiać szlag" to partnur będzie miał kupę roboty! A może sobie nie poradzi i razem "zostaną" pod wodą?
Myslisz, że nie warto znać stanu swojego zdrowia także dla bezpieczeństwa innych? Ja uważam, że warto się przebadać.
Wiekszosc instruktorow, nie wezmie nurka bez badan pod woda, dobra praktyka byloby sprawdzanie aktualnosci badan rowniez przez DM/P3... tylko czasem sa sytuacje, gdy klient placi i trzeba (ja na szczescie nie mialem :))
Wiek: 55 Dołączył: 29 Wrz 2003 Posty: 241 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-11-2004, 19:18
CZACHO napisał/a:
Wiekszosc instruktorow, nie wezmie nurka bez badan pod woda, dobra praktyka byloby sprawdzanie aktualnosci badan rowniez przez DM/P3... tylko czasem sa sytuacje, gdy klient placi i trzeba (ja na szczescie nie mialem
Bardzo dobra praktyka. Polecam!
Ktos tu powiedział o "dupokryjku". Właśnie sprawdzanie takiego papierka przez DM/P3 czy instruktorów zabezpiecza ich przed odpowiedzialnością karną (przynajmniej w pewnym zakresie). A więc warto!
No wlasnie na zasadzie krycia swojego tylka, w razie wypadku pierwsze co sprawdza prokurator to czy poszkodowany mial aktualne badania, a prowadzacy odpowiednie papiery (w tym karte nurkowan), a dopiero pozniej sie zastanawia co dalej... w przypadku braku badan, wina spada na prowadzacego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko