Nie musi, bo ta umiejętność nie jest potrzebna do prawidłowego zaplanowania nurkowania.
Jak zastępuje pseudowiedzą dekompresyjną NOF. to wesłolo nie jest. NOF to zlepek: prawd, półprawd i wyobrażeń błędnych. Do pewnych fragmentów nie mam zastrzeżeń są przeniesieniem dobrej praktyki nurkowej, innym razem ze splotu regułek, wychodzi mordercza dekompresja awaryjna.
Scaner napisał/a:
Bez znaczenia dla efektywności szkolenia. Programy szkoleniowe zawierają wystarczającą porcję wiedzy. Medycyna Nurkowa jest świetną pozycją ale leczeniem niech się zajmują lekarze a instruktorzy wszystkim tym co zapobiega wizyt u nich.
W Medycynie Nurkowej nie ma wiele o leczeniu, więcej jest w innych pozycjach.
Cytat:
Ale pewnie zna numer telefonu do nich i alarmowy 112 oraz do najbliższego pogotowia ratunkowego. Pewnie też ma przygotowany plan działania w przypadku zaistnienia wypadku. Z pewnością też posiada aktualne przeszkolenie z ratownictwa.
...
Kiedyś instruktor zachęcał kursantów do odwiedzania forów internetowych i wskazywał fora jako dodatkowe źródło wiedzy. Dziś zakłada się profil na Fejsbuce żeby klient na forum internetowym nie został podebrany. W zamian klient ( nie kursant) otrzymuje potężną ilość reklamy.
Na forum jest też gigantyczna reklama, osoby które powinny się doskonale orientowac', opowiadają banialuki. Kiedyś napisaliśmy pozycje wydawnicze posiadane i przeczytane. Świat rekreacyjny miał popularne pozycje. Nie wiele z tego wynika dla zrozumienia podstaw. Dostępu do poważniejszych pozycji nie posiadają.
Przykład gośc' po kursie zaawansowanego nitroksu pracujący w straży, musiał wykonac' 2 nurkowania zmarzł po pierwszym drugie zafundowało DCS, ląduje w szpitalu wojewódzkim. Po chyba 2 dniach trafia do komory. Pozostaje problem czy ma PFO. Przydatny jest lekarz poznany na konferencji PTMiTH. Przeprowadza badania diagnostyczne, człowiek nurkuje jest instruktorem. Wyszedł z KOMH i rób co chcesz. Pomógł wojskowy lekarz.
Nie musi, bo ta umiejętność nie jest potrzebna do prawidłowego zaplanowania nurkowania.
Jak zastępuje pseudowiedzą dekompresyjną NOF. to wesłolo nie jest. NOF to zlepek: prawd, półprawd i wyobrażeń błędnych..
Tu się zgadzam,
Organizacje nurkowe tworzą standardy i uczą metodyki treningu. NOF to.. w sumie nie wiem jak to nazwać w każdym razie nie powinna być nauczana przez instruktora występującego pod szyldem Organizacji która nie ma takiej metody planowania w swoich zatwierdzonych materiałach szkoleniowych.
To wynika z dobrych praktyk biznesowych nie można być autoryzowanym dilerem Mercedesa i na zapleczu skręcać samoróbek i sprzedawać ich w salonie obok S600 na dodatek bez homologacji bo to po prostu wprowadzanie klienta w błąd.
Instruktor który ma swoją wizję lepszego nurkowania powinien ładnie podziękować za współpracę i utworzyć własną organizację choćby tak jak AG i UTD.
Ostatnio zmieniony przez Scaner 09-03-2015, 14:39, w całości zmieniany 1 raz
Dziś ten kto kupuje taniej jest gość! A ten co wybiera lepsze i jest skłonny zapłacić więcej to "frajer"
Trafnie to ujales. Dodam, ze przeklada sie to tez wlasciwie na wiekszosc produktow i uslug na rynku, czym zreszta ludzie w dluzszej perspektywie czasu sami sobie szkodza.
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-07-2015, 23:40
Miałam ochotę coś napisać o nurkowaniu dzieci, to znów SAM wiesz kto, tylko pod innym szyldem truje i najeżdża na NOF-hehehe, stare czasy starego forum.
Sama nurkuję wg NOF, uczę Minimum Deco od kursu podstawowego, tłumaczę niebezpieczeństwa kursantom i sobie samej. Akceptuję pewien poziom ryzyka, świadomie.
Dziecka swojego czy cudzego na kurs przed 16 rokiem życia nie wezmę, nie chodzi o dojrzałość emocjonalną, ale nurkowanie ze sprzętem to nie jest sport zdrowy, rozwijający fizycznie. On rozwija psychicznie i daje wielką frajdę, ale na zdrowie albo nie szkodzi lub szkodzi. Na pewno nie pomaga.
Popieram dra Krzyżaka w 100%
Natomiast Bożenie powiedziałabym by jeśli jest wstanie zaakceptować minimalne ryzyko tego że dziecko weźmie wdech na dnie basenu, wypluje ustnik i nie wydychając powietrza się wynurzy a instruktor nic z tym nie zrobi - powinna dziecku na to pozwolić. To ryzyko jest na tyle minimalne, że IMHO akceptowalne. Równie dobrze można mu nie pozwolić jechać na karuzeli...
Ale co innego jeden raz na taką małą głębokość a co innego ciągłe nurkowanie, kurs nurkowy itp. To dopiero od 16rż, na to naprawdę jest czas. Jest mnóstwo innych sportów i aktywności fajnych dla młodszych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko