Wysłany: 13-12-2004, 10:29 Pierwsza Pomoc dla nurka - czyli coś mnie ugryzło! cz.I
Rzecz będzie o różnych straszliwych bestiach co nic, tylko się czają i biednych pływaków nawodnych i podwodnych atakują (zazwyczaj znienacka).
Aby lektura poniższego nie wywołała jakiś zmian w psychice czy innego wodowstrętu - podzielimy całość na 3 części (podglądnęliśmy to u pewnego filozofa ).
Jako, że nie jesteśmy lekarzami, chcieliśmy poprosić Zacne Grono tychże, o pomoc i skorygowanie takich czy innych opisywanych technik oraz środków farmaceutycznych - dostosowując je do polskich "aptecznych możliwości".
Podane przez nas sposoby działania, a raczej przeciwdziałania rekomendowane są m.in. na kursach DAN . Z powodzeniem stosuje je tutejsza "Służba Zdrowia"...
Część pierwsza: podstępne koralowce i przebiegłe jeżowce
Koralowce
najczęstszą przyczyną naszego konfliktu z tymi okrytnymi drapieżnikami są różnego rodzaju zadrapania czy otarcia.
Przy kontakcie z koralowcem jego miękka część, którą bardzo łatwo można zetrzeć ze szkieletu, dostaje się do rany i może powodować przedłużone gojenie lub stany zapalne. Zranienia tego typu mają tendencję do jątrzenia się i bardzo często goją się tygodniami lub nawet miesiącami...
Co robić ?
-ranę wyszorować mydłem i wodą, a potem obficie spłukać
-polać ranę rozcieńczoną wodą utlenioną (1,5%) i ponownie obficie spłukać wodą
-posmarować maścią antyseptyczną i nałożyć suchy (nieprzylepny) opatrunek
-jeżeli nie mamy maści czy opatrunku - pozostawić ranę nie osłoniętą, ale czyścić dwa razy dziennie
-jeżeli rana ropieje, można zdejmować zaschniętą część , aby przyspieszyć proces leczenia
-jeżeli rana wykazuje oznaki infekcji - nadmierne zaczerwienienie, ropienie, opuchniete węzły chłonne - osoba zraniona powinna udać się do lekarza, gdyż istnieje ryzyko zakażenia bakteriami vibiro, które należy leczyć antybiotykami.
bakterie VIBIRO są najczęściej spotykane w organizmach morskich, a mogą spowodować poważne zachorowanie do śmierci włącznie - jest to szczególnie ważne dla osób z osłabionym układem odpornościowym (aids, cukrzyca, choroby wątroby). Najczęście używanym antybiotykiem jest w takich wypadkach ciprofloxacin (Cipro)
Przy kontakcie z trującymi gatunkami koralowców mogą pojawić się dodatkowe komplikacje w postaci: trudno gojących sie ran, ropni lub wypływania innych mętnych płynów, opuchnięcie węzłów chłonnych, podwyższona temperatura ciała i ogólne osłabienie. W takich wypadkach także konieczna jest wizyta u lekarza specjalisty.
Jeżowce
jeżowce mogą posiadać na końcach kolców pęcherzyki wypełnione substancją toksyczną lub ich kolce mogą być wypełnione takimi substancjami. Niektóre z nich posiadają coś na kształt "mini-pęset", którymi chwytają ofiarę i wstrzykują jej jad z pęcherzyków w owych "szczypczykach".
Jeżeli osoba jest pokłuta w wielu miejscach, może to doprowadzić do poważnego stanu z drętwieniem mięśni, skurczami, trudnościami w oddychaniu, osłabieniem i zapaścią...
Co robić?
-zanurzyć zranienie w gorącej wodzie (min.45st) - zazwyczaj od razu łagodzi to ból. Można podać środki przeciwbólowe. ("polowe" metody typu polanie octem czy uryną - nie zawsze przynoszą oczekiwany efekt)
-delikatnie usunąć widoczne kolce - nie należy grzebać w ranie, bo będziemy je łamać na drobniejsze, trudniejsze do wyjęcia kawałki.
fioletowe lub czarne punkciki na skórze, pojawiające się zaraz po ukłuciu, nie muszą oznaczać tego, że w ranie tkwi kolec. Bardzo często widzimy barwnik (najczęściej z czarnych jeżowców z gatunku Diadema), który wypłynął z kolca lub, który znajdował sie na jego powierzchni, a który powinien zostać zaabsorbowany w przeciągu 24-48 godzin. Jeżeli kolor utrzymuje się po 48-72 godzinach - kolec najprawdopodobniej tkwi w ranie
-jeżeli rana została spowodowana przez jeżowce z "mini-szczypczykami", zranienie zanurzyć w gorącej wodzie, a następnie miejsce zranienia "ogolić" przy pomocy kremu do golenia lub mydła
-jeżeli kolec pozostaje w ranie (szczególnie jeżeli jest ona blisko stawów w ręce czy stopie), należy skontaktować sie z lekarzem w celu usunięcia kolca, który moze doprowadzić do stanu zapalnego
-jeżeli rana wykazuje oznaki infekcji - nadmierne zaczerwienienie, ropienie, opuchniete węzły chłonne - osoba zraniona powinna udać się do lekarza, gdyż istnieje ryzyko zakażenia bakteriami vibiro, które należy leczyć antybiotykami. (patrz opis przy koralowcach)
-jeżeli rana jest bolesna i powoduje opuchniecie (ale nie ma innych symptomów zakażenia/infekcji) może być konieczna 7-14 dniowa kuracja lekiem przciwzapalnym (nie zaleca się w tym wypadku środków sterydowych) np. ibuprofenem
Mamy nadzieję, że wszyscy byli dzielni i dotrwali do końca tej straszliwej "opowieści".
Wniosek nr1 jaki pojawia się w sytuacjach wyżej opisywanych to:
zapobiegać - zamiast leczyć - dbajmy o doskonałą pływalność i miejmy kontrolę nad sobą pod wodą, a powyższy tekst pozostanie tylko lekturą...
Co do jezowcow to warto dodac jeszcze, ze niektore gatunki - zwlaszcza te zyjace w Morzu Srodziemnym moga wywolywac powazne alergie, a takze zdecydowanie podwyzszona temperature. W takim wypadku nalezy sie udac natychmiast do lekarza. Kiedys stanelam gola stopa na jezowca na Ibizie. Hmmm, naprawde bolalo. Po szybkich konsultacjach zdecydowalam sie na to, czego nie polecacie - wydlubanie wszystkich kolcow. Udalo mi sie to calkiem niezle - wyjelam do cna wszystkie. Do zewnetrznego odkazania i wewnetrznego znieczulania mialam flaszke whisky - poszla prawie cala. Acha od razu uprzedzam mozliwe ataki - wtedy jeszcze nawet nie snilo mi sie nurkowanie.
Mania
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 13-12-2004, 12:24
Opisane to jest dość wyczerpująco. Chyba tylko lekarz praktyk z Egiptu mógłby coś istotnego dodać. Ja tylko mogę dopisać, że według sztuki kolców jeżowca w skórze w zasadzie w ogóle nie powinno się usuwać. Kwaśne okłady (niekoniecznie z octu, ale np. z Altacetu czyli octanu glinu) są zalecane, ponieważ kwaśny kompres działa też przeciwobrzękowo. Co do leków niesterydowych przeciwzapalnych, to nie wiem, czy Ibuprofen jest tu lekiem z wyboru. Działa silniej przeciwbólowo niz przeciwzapanie. Raczej np. Diclofenac. Poza tym kontakt nieosłonietej skóry z koralowcem ma jeszcze inną niebezpieczną formę. Wyobraźmy sobie, że ocieramy o parzący koralowiec nie gołą ręką, ale np. rękawem skafandra. Na łodzi się rozbieramy, pocieramy o miejsce "skażone" dłońmi, a potem np. przecieramy oczy, czy wycieramy nosek... Można doznać poważnych oparzeń na twarzy lub rogówce oka. Praktycznie każdy koralowiec jeśli żywy produkuje jakieś świństwo, więc lepiej go nie dotykać niczym
Co do ropienia ran i zrywania strupa... To nie do końca jest poprawne postepowanie z ranami. Jeśli rana nie goi się prawidłowo powinno się stosować miejscowo jeden z barwników o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbakteryjnym, np. Rivanol, zieleń malachitową czy fiolet gencjany. Najlepiej Rivanol w postaci przymoczków. Chodzi o to, aby skórę rozmoczyć takim przymoczkiem (barwi na żółto) a potem wysuszyć. Czyli na zmiane - na mokro 2-3 x dz przez np. 20 minut, resztę na sucho. Strupa nie zdzierać, bo powstanie w końcu brzydka blizna. Lepiej niech odpadnie sam, choćby przy okazji przymoczków. Jeśli rana ma obrzęknietą, podminowaną obwódkę, taki żywoczerwony wał, raczej konsultacja z lekarzem.
cóż, zastosowałem za daleko idący skrót myślowy... - jakoś nie bardzo widzę kogoś grzebiącego widelcem w ranie, a tak to właśnie mogło być odebrane po naszym poście... bardzo przepraszam
Dziękujemy za cenne wskazówki - mamy nadzieje, że zerkniesz obiektywnym okiem na kolejne odcinki naszej krwawej serii...
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 13-12-2004, 15:02
Dorota i Wojtek napisał/a:
jakoś nie bardzo widzę kogoś grzebiącego widelcem w ranie
I tu się mylisz... Przez długie lata praktykowano wszywanie Esperalu alkoholikom, jako podstawową i przymusową niekiedy metodę leczenia. Jako młody lekarz dość dawno temu napatrzyłem się na przypadki wypruwania tabletek Esperalu spod skóry widelcem właśnie, jak pacjent chciał się napić. Esperal wszywało się w okolicy łopatki, żeby było trudniej, ale i tak wypruwali widelcem. Skóra w tym miejscu gruba, tym widelcem trzeba było zdrowo pogmerać. Ale to inna bajka.
Mnie chodziło o niezrywanie strupa, niekoniecznie zaraz widelcem. O niepodważanie, nie odrywanie paznokciem kawałek po kawałku, żeby "ropka wyciekła". Blizna jest brzydka nie dlatego, że widelec "poszerzy ranę", ale dlatego, że powstanie gruba ziarnina. Rana wygojona pod strupem daje nieco mniejszą bliznę.
Post jak zawsze u DiW interesujący ale pozwolę sobie dodać kilka słów:
-tak wspominał TomM ibuprofen ( i pochodne) działa stosunkowo słabo p-zapalnie, lepsza pod tym względem wydaje się pospolita pyralgina( działanie p-zapalne i p- bólowe)
-przy oparzeniach przez parzydełkowce( meduzy, ukwiały, korale) całkiem skutecznym sposobem jest spłukanie( zmycie ) oparzonej powierzchni skóry roztworem octu a następnie pokrycie grubą warstwą pianki Panthenol. Jeżeli po kilku dniach nadal są widoczne zmiany ( zaczerwienienie, niewielki obrzęk) a zmiana swędzi i piecze znacznie przyspiesza gojenie Solcoseryl- początkowo żel później maść.( metoda wypróbowana - niestety na własnej skórze )
pzdr.
Wiek: 54 Dołączył: 12 Sie 2004 Posty: 98 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-12-2004, 15:42
Hej,
To ja w kilku słowach pozwole sobie przedstawić inna metodę na jeżowce i ich kolce.
Opis wypadku: nurkowanie nocne, kolega niefortunnie został rzucony przez fale na jeżowca.
Skutek: w okolicach kolana miał wbite 30-40 kolców ! Widziałem już wiele razy ludzi z kolacami jeżowców ale tym razem wyglądało to naprawde mało ciekawie.....
Pomoc: rosyjski instruktor nurkowana – Wolodia.
Pierwsze próby pomocy sposobem arabskim (ciepła woda, oliwa i cytryna itp) zostały kategorycznie odrzucone prze Wolodie.
Sposób Wolodi: poprosił o 3 limonki, nastepnie uderzył (5-6 razy) spodem zapalniczmi (może byc inny twardy przedmiot) w miejce z powbijanymi kolcami (w celu pokruszenia ich), następnie wycisnął sok z dwóch limonek w „obite” miejsce, a trzecią limonkę pokroił na plasterki, ułożył na całej powierzchni rany i zabandażował.
Rano będziesz zdrów – tak oświadczył.
Akcja odbywała się około godz. 21-22 wieczorem....... o 9 rano po odbandażowaniu okazało sie, że z blisko 40 kolców zostały koncówki dwóch (które za chwile sie same wykruszyły) i 38 pustych miejsc po kolcach.
Polecam ten sposób – realnie sprawdzony na „beznadzienym” przypadku.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 15-12-2004, 18:21
Boli. Nie ma takiego bólu, którego pacjent nie mógłby znieść Poboli i przestanie. Podoba mi się to postępowanie, tyle, że trzeba mieć limonkę w apteczce, a jak akurat wszystkie zjedzone, bo fala (miejscowi stosują saanie liminki jako sposób na chorobę lokomocyjną) to gorzej. Fajny sposób.
Wiek: 54 Dołączył: 12 Sie 2004 Posty: 98 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-12-2004, 12:38
Podejżewam, że zamiast limonki mogą być cytryny....ale w Egipcie łatwiej o te pierwsze.
Tak czy inaczej, problem z jeżowcamy dotyczy najczęściej południowych ciepłych mórz gdzie najcześciej limonki są dostepne na każdym straganie/sklepie.
A co do bólu.....pewnie troche bolało, ale zawsze łatwiej przetrzymać taką kilkusekundową "męczarnie" niż długą i bolesna wizytę u lekarza.... z tymi jego skalpelami i innymi gadgetami
....co do roztworu z octu, to pierwsza wersja "arabska" zawierała właśnie ocet - Wolodia stwierdził kategorycznie - niet
a jest jakies naukowe wytlumaczenie tego zjawiska?
to znaczy, ze np. lekki kwas z limonek rozpuscil te kolce? moze mozna uzyc cos innego? np. cytryne, grejfrut albo jakis roztwor spotykany w apteczkach?
kuba.
Wysłany: 16-12-2004, 13:53 Re: Pierwsza Pomoc dla nurka - czyli coś mnie ugryzło! cz.
Dorota i Wojtek napisał/a:
Podane przez nas sposoby działania, a raczej przeciwdziałania rekomendowane są m.in. na kursach DAN . Z powodzeniem stosuje je tutejsza "Służba Zdrowia"...
Powiem tak,
Nigdy nie mialam okazji z Wami zanurkowac albo chociaz poznac sie osobiscie ale oswiadczam wszem i wobec, ze jestescie nieocenieni
Tyle, ile ciekawych rzeczy tutaj piszecie, to ta jakbyscie mieli tu na forum drugi etat
Testy, ciekawosci z kraju faraonow a teraz to Jesli o mnie chodzi: szacuneczek
Fantastycznie sie czyta a jeszcze sie w dodatku moze sie bardzo przydac.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Isabelle
Aha... zeby nie bylo, ze sie podlizuje Niestety sie nie wybieram narazie na nureczki i i tak nie mialabym co negocjowac
Znalazłem też w literaturze jeszcze coś na temat ukłuć - przy "wpakowaniu się " w koronę ciernową która jeżowcem oczywiście nie jest a wyjątkowo wredną rozgwiazdą ( bo i kolce jadowite i rafę niszczy) zdecydowanie poleca się usunięcie ( bardzo ,bardzo delikatne -kruche kolce) a pózniej to typowo gorąca woda ale nie wrzątek .Chodzi o miejscowe podniesienie temperatury obszaru skóry skaleczonej powyżej 42 stopni C - denaturacja białek toksyn .Oczywiście im cieplejsza woda tym szybciej następuje efekt zmniejszenia bólu , wystarczy 70 -80 stopni. Ważne też aby unieruchomić kończynę aby spowolnić rozchodzenie się jadu w organiźmie.
Znalazłem też coś takiego:
przy pokłuciach przez jeżowce zaleca się usunięcie wystających kolców, umycie w gorącej wodzie, przemycie alkoholem metylowym ( sic!)a następnie natarcie owocem melonowca ( który ma podobno wręcz niezwykłe właściwości lecznicze w tych przypadkach)- ale to już rada dla tych którzy w większe tropiki niż Egipt się wybierają - nie mylić proszę melonowca z melonem
pzdr
a ja słyszałem o takim patencie. rozpuścić trochę aspiryny w ciepłej wodzie a następnie potrzymać stopę w tym roztworze. rozpuszczona aspiryna zmiękcza skórę i pozwala wyciągnąć więcej kolców. podobny roztwór używany jest w zakładach kosmetycznych przy różnych pediciurach i maniciurach.
podaję jako ciekawostkę gdyż nie miałem okazji wypróbować.
okład z cytryny bądź limonki jest bardzo dobry (kwas rozpuszcza kolce) jednak ostrożny byłbym z łamaniem kolców. zresztą DAN wyraźnie odradza podobne paktyki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko