Wiek: 48 Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 74 Skąd: Gdynia
Wysłany: 21-12-2004, 07:31 jez. Raduńskie Górne - relacja z nurkowania
Nurkowanie odbyło się w mroźne niedzielne południe 19.12.2004. Zaczęliśmy nieopodal grobli oddzielającej jezioro od Raduńskiego Dolnego, w miejscu gdzie tabliczka radośnie oznajmia: punkt czerpania wody. Pierwszy kontakt wzrokowy z tonią jeziora wywołał lekki dreszczyk emocji. Na tle piaskowego dna woda wydawała się iście krystaliczna. Okolica jeziora również sympatyczna - las i brzegi przykryte były śniegową kołderką. Po zmontowaniu sprzętu i wbiciu się w ocieplacz, składający się z bielizny, 2 par kaleson, 2 podkoszulek z długim rękawem, docieplacza właściwego (śpiochów z "misiem"), spodni polarowych i bluzy polarowej; jak na zamówienie zza chmur wyszło słoneczko.
Po wejściu do wody płynęliśmy w kierunku wyspy. Woda spełniła pokładane w niej nadzieje. Przez cały czas nurkowania (1 godz. 15 min) przejrzystość utrzymywała się w granicach ok. 7 m - wg mnie bardzo przyzwoicie. W porównaniu z latem - rewelacja! Temperatura wody wynosiła 3 oC. Słońce zapewniło nam należyte oświetlenie, w sam raz na jesienno-zimową depresję.
W miejscu rozpoczęcia nurkowania piaszczyste dno opada łagodnie na 4 m. O tej porze roku pokryte jest jesiennymi liśćmi. Nurkowaliśmy w nadziei, że zostanie coś jeszcze z letniej łąki podwodnej. Niestety pozostało niewiele. Roślinki "zwinęły interes na zimę". Schodząc głębiej zastaliśmy tylko równe muliste dno w kolorze jasnego piasku, na którym "urzędowały" licznie rozmaite ślimaki, pozostawiając na nim plątaninę malutkich rowków - śladów po ciągniętej z mozołem muszli. Od czasu od czasu dało się zauważyć świeżo utworzone norki węgorzy. Po dotarciu do stoków wyspy wpłynęliśmy na podwodną łączkę, gdzie wśród brązowiejących wodorostów przystań znalazły ospałe raki. Następnie udaliśmy się w kierunku przeciwległego brzegu jeziora. Dno osiąga w tej części jeziora głębokość ok. 7 metrów i o tej porze roku nie poraża zbytnio bogactwem życia. Nurkowanie zakończyliśmy na przeciwległym brzegu na wysokości wspomnianej wcześniej wyspy.
Czekał tam nie nurkujący kolega. Wrócił dookoła jeziora po samochód, by przyjechać po nas (wizja płynięcia z powrotem w całym sprzęcie, po dość wyczerpującym nurze była przerażająca). Całkiem spore zdziwienie pasażerów przejeżdżającego PKS-u wywołał widok dwóch nurków w pełnym sprzęcie, na śniegu, na poboczu szosy Brodnica Górna - Borucino oczekujących na samochód.
Po przebraniu się i spakowaniu sprzętu nadszedł czas na rytualną herbatkę z rumem i coś na ząb. Czy warto było się tyle szarpać, przebierać na mrozie, dźwigać sprzęt, marznąć ? Oczywiście że tak. Pomimo skromnej fauny i flory, która tak obficie występuje tu latem, jezioro Raduńskie Górne pokazało nam swoje nowe oblicze. Wreszcie mogliśmy sięgnąć tam gdzie wzrok do tej pory nie sięgał. Topografia dna stała się bardziej wyraźna i dała nam nowe spojrzenie na ten akwen (a raczej na jego niewielki fragment). Było to piękne zakończenie roku nurkowego. Pisze "roku" a nie "sezonu" bo ten na jeziorach niedawno się zaczął. Zaś ten "nurkowy" dla nas nigdy się nie kończy.
P.S. W Kartuzach bryndza...nie udało mi się kupić wędzonej słoniny, zaś Biedronka to lipa - nic dziwnego, że ma tyle spraw w sądzie.
Czy warto było się tyle szarpać, przebierać na mrozie, dźwigać sprzęt, marznąć...
...zawsze warto
każde nurkowanie ma w sobie to coś, co powoduje, że jest niepowtarzalne, inne niż się spodziewaliśmy, zaskakujące...
...zawsze warto...
Tomek dzięki za fajną relację
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 21-12-2004, 10:28
Cytat:
Całkiem spore zdziwienie pasażerów przejeżdżającego PKS-u wywołał widok dwóch nurków w pełnym sprzęcie, na śniegu, na poboczu szosy Brodnica Górna - Borucino oczekujących na samochód.
no piękna sprawa, nie macie jakiegoś zdjęcia?
a swoją drogą ciekawe, jak długo łapałoby się stopa w mundurku organizacyjnym...
a swoją drogą ciekawe, jak długo łapałoby się stopa w mundurku organizacyjnym...
Z doświadczenia powiem, że jest to niezmiernie trudne przedsięwzięcie. Zwłaszcza na Kaszubach
Wracaliśmy ostatnio z Glincza k. Żukowa do Babiego Dołu po odbytym spływie górskim przełomem Radunii [tyłek bolał jeszcze przez tydzień] to żaden się nie zatrzymał i nie ważne jaką miał rejestrację
Po zmontowaniu sprzętu i wbiciu się w ocieplacz, składający się z bielizny, 2 par kaleson, 2 podkoszulek z długim rękawem, docieplacza właściwego (śpiochów z "misiem"), spodni polarowych i bluzy polarowej
Heh... Widze ze nie tylko ja nie mam jeszcze ocieplacza . Ciekawi mnie ten spioch z misiem Co to za patent?
Sa jakies zdjecia??? Skoro nie moge narazie nigdzie pojechac to przynajmniej bym sobie oczy nacieszyl widokiem nurkujacych kolegow.
Wiek: 48 Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 74 Skąd: Gdynia
Wysłany: 22-12-2004, 07:57
Niestety, zdjęć nie robiliśmy - szkoda bo komicznie to wyglądało.
Jeśli chodzi o śpioch z misiem to był to pożyczony dość cienki docieplacz nurkowy niewiadomo jakiego pochodzenia. Zupełnie anonimowy, ani śladu producenta. Z wierzchu był z takiego materiału jak dresik ogólnowojskowy, zaś od spodu podszyty komfortowym niebieskim, sztucznym futerkiem (plusz, poliester? - nie mam pojęcia).
Pod śpiochem 2 pary kaleson, 2 podkoszulki. Na śpioch gustowny zestaw polarowy - spodnie + bluza i jest git! Przed tak odzianym płetwonurkiem subarktyczne głębiny Kaszub stoją otworem.
Acha, i nie zapomnijcie na to wszystko ubrać jeszcze suchy skafander.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko