Wysłany: 22-12-2004, 18:44 Duże jeziora, mądre rady !!!
Opowiadanko na spokojny, ciepły - mroźna porą wieczór. Nurkowanie planowane w jednej parze z moim niezawodnym partnurem. Celem było jezioro, obok którego przejeżdżam dwa, trzy razy w miesiącu. Spodobało mi się więc stwierdziłem, że czas najwyższy zbadać je dogłębnie. Duże, można by rzec rozłożyste i żeglowne bo i baza żeglarska i zawsze kilka „prześcieradeł” na wodzie. Wyjazd planowany z rana aby w zenicie słońca podziwiać już naszą, polską, podwodną przyrodę. Po załadowaniu sprzętu wyruszamy. Droga niezbyt męcząca, autek nie za wiele a przede wszystkim nie dużo tych ponad-czteokołowych. Założeniem było duże jezioro, więc sprawa przejrzystości wody nie podlegała analizie ani dyskusji. Po niecałej godzinie docieramy na miejsce, parkujemy na terenie ośrodka wypoczynkowego i ruszamy na rekonesans zbiornika. Dochodząc do krawędzi jeziora w oddali widzimy kilka kajaków, które jak się później okazało brały udział w zorganizowanym treningu. Na pierwszy rzut oka bardzo ładny zbiornik w 2/3 okalany lasem, jedynie droga krajowa przylegająca z jednej strony do jeziora mogła budzić niezbyt ekologiczne skojarzenia. Wchodzimy na pomost wybiegający jakieś 6 m wgłęb jeziora. Na początek zaskoczyła nas odrobina piany tworząca się przy brzegu. Zjawisko znane i nie świadczące raczej z góry o jakimkolwiek zanieczyszczeniu. Bywaliśmy nad jeziorami o pierwszej klasie czystości wody , gdzie targane wiatrem wytwarzało piękną, śnieżnobiałą pianę. Okazało się jednak inaczej. Po skonstruowaniu krążka z białego worka i kawałka drutu (antropogeniczne organizmy środowiska wodnego) zaczęliśmy badać tą niepodważalną przeźroczystość wody. Okazało się, że sprawa nie wygląda zbyt kolorowo a właściwie to kolor ma nieprzenikalny. Worek znikał nam z oczu po jakiś 70-90 cm. Szybka narada. Pozostało jeszcze trochę czasu do 12.00, więc żegnając się z jeziorem chyba już tylko żeglarskim bo z całą pewnością nie nurkowym wyruszamy w drogie powrotną na odcinku, którym mamy jeszcze dobrze znane, schowane wśród lasu, z dala od pól uprawnych (i pestycydów) jeziorko. Dojazd dobrze nam znany więc trafiliśmy bez przeszkód (za pierwszym nie było łatwo). Akwen o znakomitej przeźroczystości wody chyba przez cały rok, przynajmniej mi się nie udało trafić na mniejszą niż 7-8 m (głębokość jakieś 15-17 m). Oporządzeni w całym sprzęcie – wreszcie w wodzie. Jak na zawołanie wyszło słoneczko więc głębokość na jakiej mogliśmy podziwiać piękno tego zbiornika nieznacznie się powiększyło. A było co podziwiać: kilka węgorzy, cudowne łąki z małymi jaskiniami raków, które wykopały sobie je w glinianej ściance, parę ławic okoni i drobnych uklei. Wszystko przebiegało tak jak miało przebiegać na zaplanowanym większym zbiorniku. Średnia głębokość wahała się koło 9-10 m. W około 35 minucie nurkowania znaleźliśmy się w jeszcze nam nie znanej części jeziora. Po konsultacji postanowiliśmy się wynurzyć. Krótka narada i zaczynamy schodzić na już mniejszą głębokość i ścianą brzegu wracać w kierunku wejścia. Wypuszczam powietrze z kamizelki, powoli się zanurzam i tu zdziwienie – zaczyna boleć jak chorobka. Wynurzam się, próbuję jeszcze raz ból taki sam, w okolicach zatok, początkowo zgoniłem to na nie wyrównane ciśnienie więc tańczę szczęka – nie pomaga, zaczynam połykać ślinę też nic, dmuchanie w przegrodę nosową również nie przyniosło pożądanego efektu. Organizm przemówił: koniec eksploatacji do granic wytrzymałości. Partner czeka na dnie a ja obserwując jego bąbelki walczę na górze. Po kilku minutach wypływa zdziwiony sytuacją. Postanawiamy wracać na fajkach. Szczęście w nieszczęściu, że sprawa wyszła na światło dzienne przy resztkach powietrza w butlach więc nie całe nurkowanie stracone. Analizując tą sytuację nasuwają się dobre rady instruktorskie.
1. Podróż (czytaj kierowca i nie tylko) też jest męczącą pracą.
2. Poprzedni dzionek ma znaczenie na samopoczucie w dniu następnym (powrót z kolejnej „trasy” a i nie tylko ...)
3. Emocje i zdenerwowanie nie wpływają korzystnie na nasze zdrowie i predyspozycje do nurkowania.
4. Zawsze słuchaj tego co mówi Ci twój organizm i doradzają specjaliści.
Pozdrawiam wszystkim a w szczególności parnura – Leszka. :angel
to jeziorko bylo w okolicy Pily?
mozesz polecic jakies fajne jeziorka w tamtych rejonach?
ja mieszkalem przez dlugi czas w Walczu, ale wtedy jeszcze nie nuralem. w tamtej okolicy jest sporo jezior tylko nie wiem jak z przejrzystoscia. chetnie bym odwiedzil niektore z nich
kuba.
jest ich kilka to z opowiadania to raczej północna Polska. Jeśli chodzi o rejony pilskie i pojezierze wałeckie to troche się tego znurało.
Wałcz: bardzo dobre warunki ma rezerwat W.Bytyń ( gł. 40-60m, woda w wiekszości roku ok. 5-8m, dojazd nad samą wodę w kilku miejscowościach - odradzam tylko Drzewoszewo bo ludu tam co nie miara w sezonie); Szkliste w Strącznie - leśne dość czyste, dojazd nad samą wodę, pomosty itd., w moim rejonie pilskim to najbliżej Płotki z ostatnio, krystaliczną wodą dochodzącą nawet do 7-9m, gł. do 22 m, bogate florystycznie i faunystycznie, dojazd w ośrodku super). Jeśli interesuje Cię konkretne jezioro tych rejonów to jeśli tam byłem służę pomoca !
Cześć! Tonasz napisał j.Betyń 40-60m głebokości, to właściwie tak naprawdę ile ma nurkowałem tam wiele razy między innymi przy pozostałościach mostu/ niedawno "odkrytym" ha ha, w wiadomym miejscu /18 lat temu/ ale mapy batymetrycznej nie mam może masz to chętnie obejrzę, pozdrawiam!
[size=9:][ [b:]Dodano[/b:]: [i:]Pon 27 Gru, 2004[/i:] ][/size:]
Przepraszam Tomasz nie Tonasz
Prześlę jutro bo nie mam przy sobie. A na moście jeszcze nie byłem. Bardziej znam jezioro od strony Próchnówka bo mamy tam bazę żeglarsko-wypoczynkową !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko