Wiek: 48 Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 74 Skąd: Gdynia
Wysłany: 24-11-2004, 19:47
Moja przegroda nosowa wygląda ok. Specjalnie ją sobie kazałem przestawić chirurgicznie bo lekarz powiedział, że nie wyda mi badań nurkowych (było to dawno temu). Faktycznie przez nią prawie bez przerwy chorowałem. Pobyt w szpitalu wspominam miło, szczególnie ten fazowy zastrzyk przed zabiegiem przypadł mi do gustu
Wiek: 51 Dołączył: 16 Lis 2004 Posty: 1015 Skąd: tu wziąć na jacht?
Wysłany: 26-11-2004, 12:38
Eee to szczesciaz z ciebie.
Ostatnio kumpel opowiadal ze przegrode przestawiali mu tylko ze znieczuleniem miejscowym, tzn widzial jak mu babka wkalda dluto do nosa i bardzo dziwne mial wrazenie jak mu glowa latala przy stukaniu mloteczkiem
Pytanie do lekazy. Jak wyglada przestawianie przegrody? Zawsze na zywca czy pod narkoza tez robia?
A i jeszcze jedno. Mozecie polecic jakiegos dobrego laryngologa-nurka w w-wie???
Chetnie bym sie zbadal bo co prawda boli nie mam i z przedmuchaniem tez problemow nie mam ale cos z tymi moimi zatokami nie do konca wporzo.
Wiek: 51 Dołączył: 16 Lis 2004 Posty: 1015 Skąd: tu wziąć na jacht?
Wysłany: 26-11-2004, 12:57
Sie wie.
Sie nosi (od niedawna)
J.
Dzieki za rade.
leśnik
Dołączył: 25 Sie 2002 Posty: 8 Skąd: Leśniczówka
Wysłany: 26-11-2004, 16:32
miałem prostowaną przegrodę na znieczuleniu miejscowym , idzie to przeżyć,samo dłutowanie jest z...biste ,najgorsze są pierwsze dwa dni po zabiegu jak puści znieczulenie ,można po zabiegu przeleżeć w szpitalu 2-3 dni lub jeśli nie ma problemu z krzepliwością krwi to lekarz puszcza cię do domu.szczerze mówiąc wolę wyrywanie zęba.zabieg w gabinecie prywatnym na naszą państwową służbę zdrowia się nie odważyłem można syfa dostać
w Z.Górze koszt wraz z prowadzeniem i diagnostyką to 400,00 zł
warto było, teraz nawet z lekkim kataram wszystko chodzi
-odnośnie kłopotów z zatokami-są w nosie ujścia zatok takie dziurki przykryte małżowinami nosowymi druga opcja u mnie to było przycięcie tych małżowin-obowiązkowo zabieg w szpitalu, ale obyło się bez tego.
Dodam jeszcze że nie jestem lekarzem a to co napisałem wiem z łasnego doświadczenia i,,w razie czego lepiej skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą''
howgh
Czy ktoś słyszał o zabiegu trwałego udrożnienia trąbek eustachiusza ?
Chodzi o to, że ciśnenie w uszach i zatokach wyrównuje się już potem bez przedmuchiwania ?
Czy ktoś słyszał o zabiegu trwałego udrożnienia trąbek eustachiusza ?
Chodzi o to, że ciśnenie w uszach i zatokach wyrównuje się już potem bez przedmuchiwania ?
Nie ,poza tym biorąc "na logikę" nie byłoby dobrym pomysłem mieć stały "dostęp" między jamą gardłową a uchem środkowym , mam wrażenie że byłyby to otwarte wrota do stałych infekcji ucha środkowego.Tak właśnie natura sobie "wymyśliła " że ujście otwiera się tylko czasami - na podobnej zasadzie jak zamek błyskawiczny( ale bez ząbków )opatrzyła zresztą wejście wałem obronnym w postaci jednego z migdałków.
pzdr.
Witam wszytkich serdecznie ( jak by nie było pierwszy post ), ale do rzeczy...a właściwie zatok...
Jestem właśnie w trakcie badań w szpiatalu wojskowym które mają stwierdzić moją przydatność na płetwonurka wojskowego. Wszytko na razie "zdolny" i "bez zmian" ale jestem juz po rentgenie zatok a przed wizyta u laryngologa i troche sie niepokoje bo w opisie rtg zatok napisali mi o "polipowatym zaciemnieniu prawej zatoki szczękowej zmniejszającym jej światło",pozostałe zatoki bez zmian. Czy myślicie ,że może to być jakaś przeszkoda abym został płetwonurkiem ?
genghiskhan [Usunięty]
Wysłany: 08-01-2005, 18:18
Na Katar i zatoki, nie ma nic lepszego jak zaciągnać sie w miare możliwości dość sporą ilością tabaki Jednak wiadomo, że nie jest to jakieś magiczne panaceum na ta dolegliwość ale na moment pomaga.
"polipowatym zaciemnieniu prawej zatoki szczękowej zmniejszającym jej światło",pozostałe zatoki bez zmian. Czy myślicie ,że może to być jakaś przeszkoda abym został płetwonurkiem ?
niestety tak- przerost błony śluzowej wyścielającej zatoki o charakterze polipowatym może okresowo zamykać ujście zatoki ( zagrożenie przy wychodzeniu- mechanizm zastawkowy ) lub zamykać na stałe- problemy przy zanurzaniu .Taki stan przy nurkowaniu tworzy potencjalne zagrożenie barotraumą zatoki.
Poza tym nie jest dobrym pomysłem hodowanie sobie takiego polipa -lubi rosnąć stwarzając coraz większe problemy.W takich przypadkach z reguły zaleca się zabieg chirurgiczny.
pzdr.
Dzięki bardzo za fachową opinie...niestyty spodziewałem sie czegoś takiego. Łudzę się jeszcze,że to sprawa przejściowa związana z moim sylwestrowym przeziębieniem i/lub leczeniem zębów w górnej szczęce po stronie tej pechowej zatoki. W poniedziałek i wtorek odwiedze jeszcze dwóch laryngologów ( w tym jednego "wojskowego" ) to bede jużwiedział co i jak oficjalnie.Mam jeszcze dwa pytania :
Czy jeżeli byłby niezbędny jakiś zabieg na zatoce to czy po przebyciu takiego zabiegu i zagojeniu nurkowanie jest wogóle możliwe ?
i Czy komisja lekarska może w takim przypadku orzec tylko "czasową" niezdolność . W sumie chyba to wynika z "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
z dnia 10 czerwca 1992 r.w sprawie zasad określania zdolności do czynnej służby wojskowej oraz właściwości i trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich w tych sprawach", ale nie jestem pewien czy to jest najnowszy i aktualnie obowiązujący w tej materii dokument.
Jeśli ktoś mógłby mi jeszcze odpowiedzieć i na te pytania byłbym wdzięczny. Z góry dziekuje.
sprawa przejściowa związana z moim sylwestrowym przeziębieniem
aby przewlekłe zmiany w obrębie zatoki uwidoczniły się w RTG musi minąć dłuższy czas.
Cytat:
lub leczeniem zębów w górnej szczęce po stronie tej pechowej zatoki
niezbyt prawdopodobne - chyba że jest to powikłanie po przewlekłym stanie zapalnym w okolicach zębów 14,15, 16, 17 -tutaj nie znam historii choroby.
Cytat:
Czy jeżeli byłby niezbędny jakiś zabieg na zatoce to czy po przebyciu takiego zabiegu i zagojeniu nurkowanie jest wogóle możliwe ?
tak jest możliwe -ale zgoda na nurkowanie zależy od "stanu zastanego" -po operacji.
Cytat:
Czy komisja lekarska może w takim przypadku orzec tylko "czasową" niezdolność . W sumie chyba to wynika z "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
nie znam niestety przepisów "wojskowych "ale sugerując się zaleceniami "cywilnymi" gdzie tego typu zmiany są przeciwwskazaniem względnym ( po wyleczeniu przestają być aktualne)należy przyjąć "czasową "niezdolność.
pzdr.
Wiek: 57 Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 181 Skąd: Lublin
Wysłany: 10-01-2005, 15:17 Zatoki trzeba kochać
Witam! Mój laryngolog, który spowodował ze mogłem zacząć nurkować (prostowanie przegrody i jakies inne dłubanko) twierdzi, że jak ktoś ma zatoki, to musi je pokochać....
Zasadniczo pomaga czapka...., co do lekarzy, to mój laryngolog nie stawiał diagnozy bez looknięcia na zdjęcia z tomografu komputerowego. Ponoć RTG jest w tej kwestii mało wiarygodny.
Wiek: 51 Dołączył: 16 Lis 2004 Posty: 1015 Skąd: tu wziąć na jacht?
Wysłany: 10-01-2005, 18:11
Witam.
Z tego co zdazylem sie juz zorientowac to najwyzej pojdziesz na zabiek i wytna Ci polip. A mozesz sie pochwalic jakie to badanie przechodza adepci na stopien nurka w wojsku??? Nie jest to "Tajemnica Panstwowa"? A wogole, nurkowales juz przed wojskiem?
Dzięki sharkey za twoje ospowiedzi. Po "cywilnym" laryngologu już jestem w kolejce do tomografi ( rzeczywiście , po obejrzeniu rtg nic konkretnego nie umiał powiedzieć). Jutro przeprawa z laryngologiem wojskowym. Mam nadzieje ,że jak by co to dostane tylko "czasowo niezdolny" i bede mógł sie wykurować i że nie wyśląmnie do diabła "bo coś tam na rtg..."
W sumie nigdy nie miałem kłopotów z zatokami a takie kompleksowe badania już przechodziłem już kilka razy w GOBLL'u (pilot i spadochroniarz)
Badania specjalistyczne na które kieruje terenowa komisja lekarska to :
badanie moczu, badanie krwi ( jakieś dziwne, pobrali mi kika baniaczków i na wyniki czekam kilka dni. Inni mieli wyniki po 2-3 godzinach i brali im po 2 baniaczki ), rtg klatki piersiowej, rtg zatok, rtg nasady kości *** ( nie umiem odczytać ....zrobili mi fotke ramienia prawego ), kardiolog, EKG, UKG, chirurg, ortopeda, okulista + dno oka, laryngolog + audiogram + spirometria, neurolog + EEG, badanie skórno - weneryczne, stomatolog, psychiatra, psycholog. W sumie dwa dni latania po szpitalu, mimo że wojskowy to lekarze zachowują sie jak by ci łache robili że cie zbadają no i te przepychanki ze zwykłymi pacjentami jak kilkunastu chłopa staje pod gabinetem bez kolejki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko