New York Times napisał 27 stycznia:"O ile dla Rosji obchody (rocznicy) są upamiętnieniem jej roli jako wyzwoliciela obozu, to dla Polski i innych krajów Europy Środkowej są elementem stopniowego uznawania swojego wspólnictwa w morderstwie i okazją do zbliżenia się do Europy". Jest to największe kłamstwo i oszczerstwo, jakie którakolwiek gazeta na świecie napisała przy okazji ostatnich obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Oświęcim-Brzezinka.
W odpowiedzi, nasz ambasador w Waszyngtonie wystosował list protestacyjny. Czy jednak to wszystko, na co nas stać? Czy nie powinni zaprotestować zwykli Polacy, słusznie oburzeni tym kłamstwem? Tylko masowa reakcja pozwoli uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Tylko masowa reakcja może zwrócić należytą uwagę na kłamstwo i uświadomić wszystkim jego wagę. Pan Craig Smith, napisał że obchody są dla Polaków elementem uznawania ich udziału w zbrodni Holokaustu!
To my jesteśmy tymi Polakami. Czy dla kogoś z Was tym właśnie były ostatnie dni? Czy ktoś z Was może się zgodzić, by tak o nim pisano? Ja nie mogę. To my mamy prawo powiedzieć, że jest to kłamstwo, by to my jesteśmy tymi Polakami. Więc zróbmy to!
W załączniku dołączam list protestacyjny, wystarczy dopisać tylko swoje dane. Jeśli zarzucimy ich tymi listami, zrozumieją, że to nie zwykły protest ambasadora jakiegoś kraju, taki jakich dostają pewnie mnóstwo.
To my odpowiadamy za to, jak jesteśmy postrzegani i za prawdę o nas samych. Weźmy sprawę w swoje ręce. To my, nie tylko ambasador, powinniśmy zaprotestować.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-02-2005, 11:08
Już wysłałem.
Szkoda słów.
Brawo dla Ciebie za inicjatywę.
Pozdrawiam.
Karolina [Usunięty]
Wysłany: 01-02-2005, 11:19
Nie tyle dla mnie co dla moich znajomych studiujących teraz w Stanach (wielkie dzięki Paweł i Kamil), którzy spotykają się z takimi opiniami na codzień i których to szczerze oburzyło.
Poprostu pomyślałam, że jednak nurkowie są grupą dość często jeżdżącą za granicę i powinno nam zależeć na wizerunku Polski w świecie.
Wiek: 65 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 506 Skąd: warm-mazurskie
Wysłany: 01-02-2005, 11:59
Witam
Wysłałem i otrzymałem tako oto poniższą wiadomość a że mój lengłidż Angliski jest nie teges nie bardzo wiem o co chodzi
Pozdrawiam
Cytat:
Thank you for your letter to The New York Times.
If your letter is selected for publication, we will contact you before printing it. We regret that because of the volume of letters received, we are not able to respond to all submissions, other than by this automated reply.
Here are some guidelines:
Letters should be no longer than 150 words and may be shortened to fit allotted space. They must be exclusive to The Times (no prior submission to, or publication in, any other medium, including the Web). They should refer to an article that has appeared within the last seven days.
To be considered for publication, letters must include the writerÂs name, address, current location and daytime and evening phone numbers at your current location (for verification, not for publication). If you submit your contact information as a result of this automated reply, please re-send the letter with it.
For reasons of computer security, we do not accept attachments; please resubmit your letter pasted into the body of an e-mail message.
If you send us more than one message in any seven-day period, you will receive only one automated reply.
Letters submitted for publication in other sections may be sent directly to these addresses:
For a complete list of departmental e-mail addresses, please write to directory@nytimes.com.
Sincerely,
The New York Times
Karolina [Usunięty]
Wysłany: 01-02-2005, 12:06
Ogólnie i wielkim skrócie: dziękują za list i jeśli by go chcieli publikowac to się skontaktują, że to jest odpowiedź automatyczna. Po czym następuje cała list zaleceń jak pisać do nich listy, w tym prośba, żeby nie przysyłać załączników, tylko treść wkleić w mail.
No to możemy sobie pisać ile chcemy. Wszystkie listy i tak automatycznie obrabia program.
A przy okazji, to uważam że w takiej sytacji protest ambasadora, to tyle co nic.
Jedyne sensowne rozwiązanie, to wytoczenie przez MSZ przeciw NYT powództwa przed amerykańskim sądem o odszkodowanie za narażenie dobrego imienia Polski i wynikajace z tego straty gospodarcze. Domaganie sie wielomilionowego odszkodowania i nagłośnienie tego w innych mediach amerykańskich, skutecznie zmusiło by na przyszłość do pomyslenia redaktorów naczelnych.
Wiek: 40 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 01-02-2005, 12:14
Oczywiscie ze sie z tobą zgadzam już wysłałem...
Pamiętajmy tylko że nie tylko w stanach tak o nas myslą...
Karolina [Usunięty]
Wysłany: 01-02-2005, 12:22
kjar napisał/a:
No to możemy sobie pisać ile chcemy. Wszystkie listy i tak automatycznie obrabia program.
Autoresponder jest standardowym potwierdzeniem, że mail do redakcji dotarł i nie ma nic wspólnego z tym kto go bedzie czytał.
kjar napisał/a:
A przy okazji, to uważam że w takiej sytacji protest ambasadora, to tyle co nic.
Jedyne sensowne rozwiązanie, to wytoczenie przez MSZ przeciw NYT powództwa przed amerykańskim sądem o odszkodowanie za narażenie dobrego imienia Polski i wynikajace z tego straty gospodarcze. Domaganie sie wielomilionowego odszkodowania i nagłośnienie tego w innych mediach amerykańskich, skutecznie zmusiło by na przyszłość do pomyslenia redaktorów naczelnych.
Żeby wytoczyć powództwo trzeba mieć dowody, że artykuł naprawde kogoś uraził. A jeśli za każdym razem załatwianie spraw związanych z wizerunkiem Polski będziemy zostawiać tylko MSZ to nie będzie żadnych postępów, bo też zawsze będzie można powiedzieć, że protestował tylko Ambasador, a reszty Polaków to nie specjalnie obchodzi.
Dla nich naprawde bardziej się liczy to że dostaną listy od potencjalnych czytelników - jakoś się o tym artykule dowiedzieli, więc są jednak grupą docelową- niż noty dyplomatyczne, bo to się jednak wiąże z utratą zysków.
A jeśli za każdym razem załatwianie spraw związanych z wizerunkiem Polski będziemy zostawiać tylko MSZ to nie będzie żadnych postępów, bo też zawsze będzie można powiedzieć, że protestował tylko Ambasador, a reszty Polaków to nie specjalnie obchodzi.
Z tym się zgadzam. Ale jedno nie przeczy drugiemu.
Popraw proszę tylko we wzorze listu te 100 miliardów na 100 milionów.
Wiek: 51 Dołączył: 22 Sie 2003 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-02-2005, 14:42
Dostałem włsanie od mojego kolegi z pracy:
Oto oryginal tekstu z NYT: "The commemoration means different things to each nation: for Russia it is a commemoration of its often-overlooked role as liberator, while for Poland and other Central European countries it is both part of a gradual recognition of their complicity in the killing and an opportunity to draw closer to Europe. Poland and several other former Soviet bloc countries joined the European Union last year and the rest are waiting to join."
Na amerykanskiej liscie dot. lotnictwa zadalem ludizkom pytanie, ktore w skrocie mowi "WTF????" - oto kilka odpowiedzi, ktore dostalem:
"Do not take the New York Times as a reading on the people of America. A good majority of us realise what Poland went through in WW2, including the fact that Roosevelt and Churchill sold your nation out to appease blood thirsty Stalin's desire for revenge. As for Aushwitz, I too know that the Polish people did not build the camps, nor did they want them, as many Polish citizens perished there.
Unfortunately the NY Times is a far fetched liberal rag that has no concept of reality.
<S> to you and yours, and a big <S> to all those who were lost in the camps."
"Listen to what Bodhi said. There are over 1400 newspapers in the US. Please don't treat the NYT as some sort of voice of the US."
"I use the NYT to line my bird cages."
"Don't worry bud, I respect Poland more then anything else in Europe. You held off Germany longer then France did...
You even charged a tank outfit with Horses. Now that takes balls."
"They give NYT away free at my school if that tells ya anything. Any paper that sways to far one way or another is worthless."
Hmmm
Mysle, ze cala sprawa wymaga jednak troche szerszego kontekstu.
Zacznijmy on NYT. Wspolpracowalam z nimi przez wiele lat, pisalam dla nich rozmaite relacje. I niezaleznie od opinii kolegow z lotniczej listy dyskusyjnej jest to jeden z najbardziej (obok Washington Post) wplywowych dziennikow w USA. I byc moze lotnicy go nie czytaja, ale za to kongresmeni, senatorzy i biznes tak.
NYT to jest bardzo dobra gazeta, choc majaca swoje - zwlaszcza ostatnio - liczne rozmaite wpadki, szczerze mowiac z punktu widzenia warsztatu dziennikarskiego duzo powazniejsze niz ta dotyczaca Polski. A jednak duza czesc nagrod Pulitzera (dziennikarski Nobel) zostala zdobyta wlasnie przez dziennikarzy tej gazety. Ma tez ona swoje ogromne osiagniecia w historii Ameryki - afera Watergate, Pentagon Paper, szpiegostwo w ambasadzie USA w Austrii, etc...
Biorac wiec pod uwage pozycje NYT i jej znaczenie - moim zdaniem wbrew temu co sie Wam wydaje - protest MSZ jest o duzo powaznijeszy niz Wasze listy (nic im ani Wam nie ujmujac, tyle tylko, ze te listy sa wyrazem braku znajomosci przedmiotu).
To tak na wstepie.
Druga rzecz - sama wlasnie miedzy innymi na ten temat pisalam w NYT. W USA - co pokzuja tez liczne badania - opinia na temat Holocaustu i Oswiecimia jest podzielona. Istnieje - sama takie osoby spotkalam - czesc Amerykanow, ktora twierdzi, ze Holocaustu i obozow koncentracyjnych w ogole nie bylo. Istnieje tez grupa mocno przeswiadczona o polskim anysemityzmie (moim zdaniem zreszta nie bezpodstawnie) i w zwlazku z tym posrednia wina Polakow w tym co sie stalo w Auschwitz. No i kolejna grupa, ktora zna prawde tak, jak i my ja znamy. A do tego nalezy dodac przewazajaca wiekszosc Amerykanow, ktora ma to wszystko gleboko gdzies.
To tak w duzym skrocie. Jesli ktos chcialby wiecej na temat - mozemy podyskutowac na PW.
Mania
Karolina [Usunięty]
Wysłany: 01-02-2005, 15:56
Zgadzam się całkowicie co do wpływu NYT na amerykańskich polityków.
Co do tego, że list ten dowodzi braku profesjonalizmu, oraz co do roli MSZ. Wiem dobrze, że to nie jest dużo, ale od swojego promotora (kierownik Akademii Dyplomatycznej i pracownik MSZ) dowiedziałam się następującej rzeczy, jako komentarza do tego, że podczas "rewolucji" na Ukrainie nosiliśmy na zajęciach pomarańczowe wstążki.
Jako MSZ oni mogą działać oficjalnie i to ma wpływ na rządy, ale to zaangażowanie społeczeństwa wpływa na media i innych ludzi. A poza tym każdy powinien protestować w taki sposób jaki jest mu dostępny, bo jeśli sprawa porusza zwykłych obywateli to mobilizuje to władze do działania.
Karolina
Ja nie jestem przeciwniczka wysylania takich listow. Wrecz przeciwnie, uwazam, ze jest to sluszne. Chodzilo mi tylko o to byscie nie liczyli na to, iz pod wplywem listow cos sie zmieni.....
Moze to brutalne, ale po tylu latach "robienia" w mediach i polityce krajowej oraz miedzynarodowej nie mam zludzen.
Mania
Thank you for your message. I raised this issue with the editors, and can now send you their formal response:
By saying that Poland and other Central European countries are gradually recognizing "their complicity in
the killing," the article did not mean to suggest there was Polish complicity in the genocide of the Nazi death
camps. It was referring broadly to Poland's recent acknowledgment of the anti-Semitic climate in parts of
Poland at the time that led to the killing of Jews by Poles during the period, in particular the Jedwabne
massacre of 1,600 Jews in 1941 - for which Polish President Aleksander Kwasniewski apologized in 2001.
It was also referring to the continuing debate over those Poles who knew what has happening at Auschwitz
but chose to remain silent. Our correspondent is aware of the suffering Poland endured at the hands of the
Nazis, of the deaths of Polish inmates at Auschwitz and elsewhere, as well as the contribution individual
Poles made in rescuing those Polish Jews who survived.
A letter to the editor on this was published in the Times on Sunday. It follows:
To the Editor:
In "World Leaders Gather for Auschwitz Ceremony" (news article, Jan. 27), you write that, for Poland and
other Eastern European countries, the ceremony represented "a gradual recognition of their complicity in the
killing."
In fact, Poland was the only country invaded and defeated by the Germans in World War II whose government
never collaborated.
Poles had nothing to do with the establishment of Nazi death camps on their territory. Indeed, thousands of
non-Jewish Poles died in them.
Was there anti-Semitism in wartime Poland? Yes, as there was throughout Europe and the United States.
Individual Poles did commit crimes against Jews. But large numbers of Jews were also rescued by Poles
during the Holocaust.
Stanley Cloud
Washington, Jan. 28, 2005
The writer is co-author of a book about Poland in World War II.
I'm grateful that you wrote to me about this matter. Please feel free to reproduce this message or forward it to anyone you wish.
Yours sincerely,
Daniel Okrent
Public Editor
N.B. Any opinions expressed here, unless otherwise attributed, are solely my own
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko