Wysłany: 04-02-2005, 20:21 pytanie do prawnikow - lamanie tajemnicy korespondencji
Mam pytanie do naszyhc Forumowych prawnikow.
Czy maile sa juz - zgodnie z polskim prawem - korespondencja?
I czy publikowanie prywatnych maili bez zgody autora jest zlamaniem tajemnicy korespondencji?
Zalezy mi na szybkiej odpowiedzi - chcialabym wiedziec czy tak mozna?
Mania
Nie jako prawnik, ale powiedzmy jako człowiek "z doświadczeniem z branży":
maile - od zawsze były korespondencją w obrocie prywatnym. Są niczym innym niż list od nadawcy do adresata z wyraźnie określonymi (nazwanymi) rolami nadawcy i adresata. A to, że nie są listem pisanym ręcznie - maszyna do pisania, fax, mail - to tylko technika - nie zmienia ona idei: przekazu informacyjnego pomiędzy stronami.
W publicznym są/lub nie są w zależności od dopuszczenia stron, podpisów elektronicznych, etc. Podobnie z traktowaniem maila - jako dowodu sądowego - tu jest pewna warunkowość.
A co do tajemnicy korespondencji - tu pole popisu dla prawników-cywilistów. Może "mała szkodliwość społeczna"? - czemu nie jak "papuga" będzie zdolny? Może. Lecz na pewno "ogromna szkodliwość moralna". W cywilizowanych społeczeństwach wykluczająca z danej społeczności i skazująca na infamię.
W publicznym są/lub nie są w zależności od dopuszczenia stron, podpisów elektronicznych, etc. Podobnie z traktowaniem maila - jako dowodu sądowego - tu jest pewna warunkowość.
mail ma zapisany w naglowku adres IP nadawcy, moze wiec sluzyc za dowod w sadzie, nawet jesli nie zawiera elektronicznego podpisu
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 04-02-2005, 21:04
Mail jest własnością nadawcy i równocześnie odbiorcy ale nie właściciela serwera z którego został wysłany czy odebrany ( to nie dotyczy korespondencji prywatnej wysyłanej lub odbieranej z serwerów pracodawcy czyli mail służbowy bo wtedy mail jest własnością pracodawcy
Tak wię mail jest własnością nadawcy który dysponuje jego treścią bez ograniczeń
jest własnością odbiorcy który również dysponuje jego treścią bez ograniczeń
i jest własności pracodawcy ktory dysponuje trescia maili bez ograniczen wysłanych lub odebranych na służbowym serwerze
Sprawdzone w zyciu codziennym
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 04-02-2005, 23:13
Czy uważasz, że cytowanie prywatnej korespondencji publicznie bez zgody respondenta jest w porządku? Z Twojego dość zawiłego wywodu nie wynika, jaki jest Twój stosunek do tej kwestii. Czy uważasz, że skoro treść maila jest "własnościa nadawcy i odbiorcy" to oznacza, że możesz bez zgody drugiej strony upublicznić treść wiadomości?
Trudno odpowiedzieć na pytanie tak ogólne. Zakładam, że chodzi o sytuację „typową” i wyłączając tym samym wszelkie tajemnice państwowe, służbowe czy informacje niejawne a także ujawnianie korespondencji związane z popełnieniem przestępstwa.
Ochrona tajemnicy korespondencji wynika w pierwszym rzędzie z przepisów kodeksu cywilnego odnoszących się do ochrony dóbr osobistych (tajemnica korespondencji jest jednym z takich dóbr). Szczegółowiej zajmuje się tematem ustawa z 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych. (j.t. Dz.U. z 2000 roku, nr 80, poz .904 z póżn zm.)
Zgodnie z art. 82. tej ustawy - Jeżeli osoba, do której korespondencja jest skierowana, nie wyraziła innej woli, rozpowszechnianie korespondencji, w okresie dwudziestu lat od jej śmierci, wymaga zezwolenia małżonka, a w jego braku kolejno zstępnych, rodziców lub rodzeństwa. Po tych 20 latach - korespondencję można ujawnić.
Jednak oczywiście przedmiotem ochrony jest nie tylko korespondencja zmarłego już adresata (przepis mówi o sytuacji szczególnej).
Podmiotem uprawnionym do decydowania o rozpowszechnianiu korespondencji jest wyłącznie jej adresat, a po jego śmierci osoby wskazane w art. 82. Przepisy wprowadzają jedynie uprawnienie dla osób fizycznych, co wyłącza z zakresu działania tego przepisu m. in. listy skierowane do instytucji, urzędów. Nie ma natomiast znaczenia, czy nadawcą korespondencji jest osoba fizyczna czy prawna. Zgoda adresata nie może zostać zastąpiona zgodą nadawcy listu. Również on sam ma obowiazek uzyskać zgodę adresata korespondencji, jeśli chce ją rozpowszechniać.
Istnieje jednak dalej możność sprzeciwiania się rozpowszechnieniu korespondencji na podstawie art. 23 i 24 k.c. mających na celu ochronę dóbr osobistych. Konieczne jest jednak wskazanie, dlaczego działanie takie naruszyłoby cudze dobro osobiste - najczęściej tu może chodzić o kult pamięci osoby zmarłej lub o cześć osoby trzeciej czy nadawcy.
Moim zdaniem (a opieram je na poglądach wyrażonych w piśmiennictwie) taka ochrona obejmuje zarówno tradycyjną korespondencję „papierową” jak i e-maile.
I co do zasady argumentacje przedstawił Marek:
Cytat:
maile - od zawsze były korespondencją w obrocie prywatnym. Są niczym innym niż list od nadawcy do adresata z wyraźnie określonymi (nazwanymi) rolami nadawcy i adresata. A to, że nie są listem pisanym ręcznie - maszyna do pisania, fax, mail - to tylko technika - nie zmienia ona idei: przekazu informacyjnego pomiędzy stronami.
pozdrawiam
Monika
ps "wywody" oparte na publikacji - J. Barta, M. Czajkowska-Dąbrowska, Z. Ćwiąkalski, R. Markiewicz, E. Traple, Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC, 2001, wyd. II.
Monika
To zadam proste pytanie.
Jesli pisze do kos maila - czyli list - to jesli dobrze rozumiem powinien uzyskac moja zgode na jego opublikowanie?
Mania
PS. Nie jest to tajemnica sluzbowa, ani panstwowa ni przestepstwo. Acha - no i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja na to, ze poki co zyje
Maniu,
zgodnie z powyższym - jeśli Ty jesteś nadawcą a "ktoś" adresatem to Ty chcąc opublikować tego maila powinnaś uzyskać "ktosia" zgodę - zgodnie z generalną zasadą.
Cytat:
Zgoda adresata nie może zostać zastąpiona zgodą nadawcy listu. Również on sam ma obowiazek uzyskać zgodę adresata korespondencji, jeśli chce ją rozpowszechniać.
Możliwy wyjatek - "ktoś" publikując maila Twojego autorstwa narusza Twoje dobra osobiste (ocena zależy od konkretnej sytuacji). Jesli Twoje (autora listu) dobro osobiste jest naruszane możesz sprzeciwić się publikacji.
Przepisy w sposób szczegółowy regulują sytuację adresata. I tu wprowadzono wprost obowiązek uzyskania zgody na ujawnienie. Nie znam takich, które mówia wprost o nadawcy, ale:
Art. 23 kodeksu cywilnego - Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Zatem rozważając to tak na gorąco: Biorac pod uwage, że korespondencja wysłana przez Ciebie jest również Twoją korespondencją (a nie tylko nadawcy) i masz prawo do ochrony tego dobra osobistego wydaje mi się, że adresat powinien uzyskać Twoją zgodę. Przepis nie mowi "należy uzyskać zgodę nadawcy" jednak skoro opublikowanie może okazać sie naruszeniem dobra osobistego takie uzyskanie zgody pozwoliłoby nadawcy na uniknięcie zarzutu naruszenia.
Patrząc praktyczniej - skoro rzecz się juz dokonała tj. opublikowano korespondencję - i uważasz, że naruszono Twoje dobro osobiste to pozostaje skorzystać z tego co dostępne a zatem zgodnie z art 24 kc:
§ 1 Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.
Monika
ps. jeśli chcialabyś szczególowiej służe na pw - forumowicze pewnie już ziewają z nudów od tych paragrafów
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 05-02-2005, 12:13
Przeczytałem (wbrew obawom dość uważnie powyższe posty. Moją uwagę zwraca, że nadawca ma obowiązek uzyskania zgody adresata, na ujawnienie, a nie odwrotnie. Zatem to adresat wg tych wypowiedzi jest w "chronionej" pozycji. Nie nadawca. Czy tak?
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 05-02-2005, 13:47
Czyli, kontunuując, pewna osoba miała prawo opublikować pewien mail i nie musiała (ta osoba ) uzyskiwać zgody respondenta. A zatem (skoro treść maila nie narusza dóbr osobistych nadawcy maila, jeśli już to adresata), właściwie wszystko jest w porządku... Dla mnie jednak jest to trochę nieeleganckie, mówiąc oględnie. Ale jednak ostrze krytyki musi być trochę stępione, nieprawdaż? Można to tylko rozważać na płaszczyźnie "elegancji i dobrego smaku".
Niezaleznie od prawa dla mnie to najwazniejsza plaszczyzna. Ale prawda jest tez taka, ze coraz czesciej mamy do czynienia z brakiem elegancji i dobrego smaku.
Jak to dobrze, ze jest Forum Nuras
Mania
Przeczytałem (wbrew obawom ) dość uważnie powyższe posty. Moją uwagę zwraca, że nadawca ma obowiązek uzyskania zgody adresata, na ujawnienie, a nie odwrotnie. Zatem to adresat wg tych wypowiedzi jest w "chronionej" pozycji. Nie nadawca. Czy tak?
Skoro wbrew obawom to sie jeszcze osmiele
To nie do końca tak ... im dlużej sie zastanawiam tym bardziej przemawia do mnie wniosek, iż adresat powinien uzyskać zgodę nadawcy na publikację.
Różnica polega na tym, że ten obowiązek (tj. uzyskania zgody) wprost wyrażony został w przypadku nadawcy (w ustawie o prawie autorskim(...)) zaś w przypadku adresata wyinterpretowuje się go z przepisu o bardziej ogolnym charakterze (z kodeksu cywilnego).
Cytat:
A zatem (skoro treść maila nie narusza dóbr osobistych nadawcy maila, jeśli już to adresata), właściwie wszystko jest w porządku
Tzw. dobrem osobistym jest juz sama "tajemnica korespondencji" a nie tylko to co w jej treści. Można zatem uważać, że sam fakt opublikowania korespondencji jest naruszeniem.
I tak naprawde w praktyce zwykle bedziemy mieć do czynienia z sytuacją, gdy pozostaje się tylko bronić, bo jesli ktoś zechce opublikowac korespondencję bez naszej zgody - zrobi to niezależnie od tego czy nakaz uzyskania zgody jest wyrazony w jakims przepisie wprost czy nie.
Ale w tym miejscu wchodzi w gre wlasnie elegancja i dobry smak a te trudno niestety wyegzekwowac prawnie.
Cos mi sie tak wydaje ze to jakas histeria ( zakladam ze chodzi o to ze to ja wkleilem tresc maila na pl.rec ktorego dostalem od moderatota FN. Przede wszystkim dlatego ze ciezko mowic w tym przypadku o prywatnym liście korespondencji itd. A juz napewno nie o szkodach osobistych ( chyba ze moich) . Trudno nazwac korespondencja prywatna informacje od moderatora ze dostalem bana na miesiac z powodu naruszenia regulaminu. Byc moze sie myle ale ja po prostu dostaje na codzien troche inna korespondencje i ta moge uznac za prywatna biorac pod uwage jej tresc. Natomiast w sytuacji gdzie osoba moderatora na mocy swoich uprawnien informuje mnie ze naklada na mnie kare ktora wynika z regulaminu to jakos nie jestem w stanie podciagnac takiego powiadomienia pod korespondencje prywatna. Ponewaz nie zgadzalem sie z ta decyzja to uznalem ze mam prawo do swojej obrony.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 06-02-2005, 13:26
No cóż - niewątpliwie powyższy post dość dokładnie przedstawia rzeczywisty przebieg zdarzeń. Jeśli jeszcze dodamy, że w chwili tej "publikacji" rzeczony nie miał możliwości napisania postu na FN (a co najmniej sądził, że nie ma) to w zasadzie jakby "nie ma sprawy". Poza sferą "smaku i elegancji".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko