Moim zdaniem to jest tak - niby wszystko OK, plytko i bezpiecznie. A jednak.... na basenie pletwonurek moze zginac i wszyscy o tym wiemy.
No to ja bym nie ryzykowala.
Mania
To fakt najpłycej odnotowany przypadek urazu ciśnieniowego płuc to 1,1 m [źr. dr. n med Z. Sićko]
Więc na dobrą sprawę można sobie nawet kuku w głębszej "wannie" zrobić.
Stopień: Instruktor
Wiek: 51 Dołączył: 16 Mar 2004 Posty: 27 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-03-2005, 16:14
waldo napisał/a:
Mania napisał/a:
Jak juz napisal Czarek - najnizszy stopien mogacy "swiezaka" zabrac pod wode to DiveMaster.
Zawsze byłem przekonany, że wykłady, ćwiczenia na płytkiej wodzie oraz pierwsze nurkowanie może przeprowadzać tylko instruktor, a dopiero następne mogą odbywać się pod opieką DM.
Rzeczywistość w wielu bazach nurkowych nieco odbiega od standardów i zarówno wykłady jak i pierwsze nurkowania są prowadzone przez DM.
Nie każdy DM PADI może prowadzić DSD, a tylko taki, który posiada ukończoną odpowiednią specjalizacje do prowadzenia tego kursu oraz odbył stosowne praktyki pod nadzorem instruktora, a także złożył dodatkową stosowną aplikacje do PADI. ponadto głębokość takiego intro nie może przekraczać 6 m. Od 2004 r DM mogą rozszerzać swoje uprawnienia.
Należy jednocześnie zauważyć że umożliwienie przeprowadzania DSD przez odpowiednio przeszkolonych DM pociągnęło za sobą odpowiednie zmiany w programie tego kursu, a także ograniczyło dopuszczalną głębokość z 12 m do 6m.
Należy jednocześnie zauważyć że umożliwienie przeprowadzania DSD przez odpowiednio przeszkolonych DM pociągnęło za sobą odpowiednie zmiany w programie tego kursu, a także ograniczyło dopuszczalną głębokość z 12 m do 6m.
Należy dodać, że DM po odpowiednim przeszkoleniu moga prowadzić program DSD tylko w basenie lub wodach basenopodobnych i stąd dla nich ograniczenie 6 metrów. Instruktor PADI (tylko on) może nadal przeprowadzic opcjonalne nurkowanie na wodach otwartych i tu nadal maksymalną głebokością jest 12 metrów.
a komuś się już zdarzyło zabrać "świeżaka" (jak to określił kolega Widmo) pod wodę nie będąc instruktorem, ani DM przeszkolonym w te klocki... (mam na myśli basen)
może się ktoś przyzna i nie piszę tu tego żeby czasem usprawiedliwić swój czyn (kilka postów wyżej)... chciałbym poznać pobudki jakimi się kierowali oraz aby spojrzeli na to, z perspektywy czasu, co zrobili i odpowiedzieli czy by postąpili tak jeszcze raz...
a może tylko ja postąpiłem w ten sposób... hmmm...
może każdy kolejny chętny udzielenia "pomocy" przy pierwszym oddechu pod wodą czytając to wszystko się zastanowi, zanim wprowadzi w życie realizację swego planu zabrania "świeżaka" pod wodę... czego wszystkim i sobie życze
no niby tak... ale to się tyczy również nie tylko płetwonurków...
dzieki za odpowiedź
Podczas takiego nurkowania wprowadzającego na bardzo płytkiej wodzie, zapewne nic złego się nie stanie, ale ... gdybyśmy potrafili wszystko przewidzieć, to nie byłoby wypadków. Za chwilę zapragniemy pokazać znajomemu nieco głębszą część basenu, ...
Załóżmy więc dwie sytuacje : z instruktorem jako prowadzącym i z nurkiem AOWD jako prowadzącym, gdzie podczas takiego nurkowania na basenie zdarzył się wypadek bez żadnej winy prowadzącego np. powody zdrowotne nurka "Intro" .
Instruktor, który dopełnił wszelkich formalności i prawidłowo przeprowadził nurkowanie, pomimo wyrzutów sumienia czy mógł zrobić coś jeszcze, aby ustrzec się przed tym wypadkiem, nie będzie miał w takiej sytuacji własnej winy.
AOWD poza odpowiedzialnością moralną, może odpowiadać prawnie. Poza brakiem kwalifikacji do prowadzenia szkolenia, nie sądzę aby AOWD wyjaśnił wszystkie wymagania zdrowotne i wpływ stanu zdrowia na nurkowanie.
Należy pamiętać, że przed nurkowaniem wszystko wydaje się bardzo proste i oczywiste, a ewentualny wypadek leży odległości absurdu.
Odnosze nieodparte wrażenie obecnego ducha ostatniej tragedi (tutaj pozwolicie, że zgodnie z tradycja rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej - ludu Lakota - odłamu Sioux nie wymienie imienia Tego, tórego nie ma - z szacunku do pamięci po nim).
Rozumiem argumenty podawane w tej dyskusji ale za chwilę dojdziemy do tezy - Że AOWD i pozostali (oprócz pełnowartościowego instruktora) nie mogą wprowadzić (to może za duże słowo), zademonstrować nurkowania postronnej osobie w wannie, a co dopiero na basenie o głębokości 2m - bo grozi to wypadkiem.
Nie wychodze z domu to mi cegłówka na głowe nie spadnie.
Tsharny napisał:
"a może tylko ja postąpiłem w ten sposób... hmmm... "
Jestem pewien, że nie tylko Ty jeden. Może reszta po prostu boi sie do tego przyznać bo grozić to może naganą instruktora lub innego autorytetu.
Powiem więcej. Corocznie na zakończenie semestru zimowego dla naszej lokalnej uczelni PWSZ organizujemy tzw. pływanie w sprzęcie dla studentów.
Zainteresowanie bywa różne są osoby, które się po prostu boja i nie decydują się na spróbowanie chociażby oddychania pod wodą na 0,7m. Są tacy studenci, którzy z wielką checią próbują i oddychac i pływac w sprzecie.
Takie zajęcia przeprowadzaja członkowie klubu, którzy spełniają pewne wymagania ale na pewno nie jest jedną z nich bycie instruktorem. To, że nie jest nie oznacza, że nie ma pedagogicznego podejścia a przede wszystkim bycie dobrze opływanym w całym tego słowa znaczeniu.
Dlatego głowa do góry ważne by wiedzieć co się robi i z kim to się robi.!
yogi [Usunięty]
Wysłany: 30-03-2005, 21:50
tak tsharny
nie boje sie do tego przyznac bo nie znam innej osoby w polsce która nurkowała z osobą niewidomą, co wcale nie znaczy ze takich osób nie ma. Moim partnerem był mój syn 19 min. gł. 8m. nikt nie chciał się tego podjąć pomimo tego ze wiadomosci teoretyczne miał wieksze niz niejeden aowd . Smiem twierdzic ze nikt nie byłby w stanie zapewnic mu wiekszego bezpieczenstwa i byc bardziej swiadomym tego co robimy pod wodą oraz jakie zagrozenia na nas czekają. to była dla niego jedna z najpiękniejszych przygód jaka mogła go spotkac w zyciu i kazdy ma przwo ją przezyc . Płetwonurek ze stropniem P3i DM powinien posiadac wiedze teoretyczną na poziomie instruktorskim nie mówiąc juz o tym jak sie to odnosi do umiejętnosci zachowywania pod wodą , nie uwazam aby jakikolwiek instruktor (chodzi mi tylko o papierek) potrafił to zrobic lepiej , wiem ze jest to sytuacja zgoła inna niz wszystkie inne ale zmierzam do tego ze nie widze róznicy w tym gdyby poszedł z nim pod wode którykolwiek z moich kolegów a tym ze byłem to akurat ja, wrecz przeciwnie
z powarzaniem yogi
Wiek: 40 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 30-03-2005, 23:57
hmm powiem tak, podajecie tu przykłady złych DM i P3, oraz swoich wyjątkowych sytuacji...
Skoro idziemy tokiem że "niejeden AOWD ma więcej pojęcia o nuraniu niż DM" to w sumie po co nam stopnie wyższe od rescue? W końcu na pewno znajdziemy niejednego odpowiednika Rescue który ma więcej informacji niż OWSI...
Skądś się te stopnie wzięły... iczemuś służa skoro sa w każdej organizacji a to że się trafiają czarne owce... zawsze się pojawiały i pojawiać się będą...
Po coś na kursie i praktykach DM uczy się ludzi jak traktować początkujących nurków...
Myśle że to tak jak z niektórymi tabelami deko...
to że działają na mnie nie znaczy że działa na wszystkich..
pozdrawiam
yogi [Usunięty]
Wysłany: 31-03-2005, 01:14
witam przemku dobry 19-to letni DMiee
prosze wyjasnij blizej co rozumiesz pod pojeciem
(podajecie tu przykłady złych DM i P3,)
oraz gdzie ty to wyczyrałes
(niejeden AOWD ma więcej pojęcia o nuraniu niż DM" )
powiedz nam tez co miałes na mysli pisząc (to że się trafiają czarne owce... zawsze się pojawiały i pojawiać się będą... )
napisałes równierz takie słowa (Po coś na kursie i praktykach DM uczy się ludzi jak traktować początkujących nurków...)napisz proszę to po coś to znaczy sie po co i czego ty sie nauczyłes
jestem tym zywotnie zainteresowany
słyszałes albo widziałes jak instruktorzy podają kursantom do podpisania papier o zraeczeniu sie odpowiedzialnosci, czy jeszcze nie?czy dzien przed otrzymaniem twojego upragnionego listu a Anglii z plastikiem DM w którym nurkowałbys z początkującym róznił sie tak diametralnie jak dzień po???
tak mi sie wydaje ze ktos tutaj traci kontakt z rzeczywistością? czyzbym to był ja?
yogi
słyszałes albo widziałes jak instruktorzy podają kursantom do podpisania papier o zraeczeniu sie odpowiedzialnosci, czy jeszcze nie?
Zrzeczenie się odpowiedzialności nie działa w polskim i większości europejskich systemów prawnych. W tym momoencie kursanci szkolący się na obszarze PADI International Ltd. (czyli też w Polsce) podpisują papier o zrozumieniu ryzyka. Zrzeczenis się odpwiedzialności tam, gdzie funkcjonuje chroni raczej organizację niż instruktora i dotyczy głónie nurkowań wykonywanych po kursie.
Cytat:
napisz proszę to po coś to znaczy sie po co i czego ty sie
nadzorowanie kursantów na basenie
nadzorowanie kursantów na wodach otwartych
prowadzenie programu typu 'intro"
nadzorowanie certyfikowanych nurków
W ramach każdego z tych punktów na kursie DM uczy się m.in. gdzie DM powinien przebywać, jaki jest jego podział ról z instrukorem w sytuacji awaryjnej (podczas szkolenia), na co zwracać uwagę (np. oznaki stresu, narkozy azotowej), różnych procedur nadzoru zależne od lokalnych warunków, oceny sytuacji.
Każdy z tych tematów obejmuje zarówno teorię, jak i praktykę.
Cytat:
jestem tym zywotnie zainteresowany
Ponieważ to tylko teoria tożeby się tego nauczyć musiałbyś przyjść na kurs DM.
Wiek: 40 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 31-03-2005, 12:42
Hmm michał odpowiedział ci na część pytań więc ja może tylko odpowiem na reszte..
Po pierwsze gdzie zauwazyles że piszę iz jestem "dobrym DM"??? Akurat plastik otrzymałem w zeszłe wakacje ale nadal uważam że nadal dużo przedemną... Z dniem otzrymania plastiku niewiele się zmieniło, natomiast zrozumiałem wiele rzeczy PODCZAS kursu... nie chodzi o plastik, chodzi o umiejętności a plastik je potwierdza....
Co nie oznacza że nie należy tego robić...
Czarne owce? nie wiesz o co chodzi???
Chodzi mi o DM którzy mają plastik ale umiejętności pozostawiają wiele do życzenia...=\
Czy masz jeszcze jakieś wątpliwości?
Pozdrawiam
Przemek
Stopień: Instruktor
Wiek: 51 Dołączył: 16 Mar 2004 Posty: 27 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-03-2005, 17:02
Nie można nauczyć kogoś pływania nie wchodząc do wody.
We wszystkich znanych mi organizacjach jest starz podczas którego kandydat na DM czy instruktora zdobywa doświadczenie pod okiem innych, którzy takim doświadczenie dysponują. Ćwicząc w tym czasie na żywym organizmie jakim jest kursant. W ten sposobem zdobywają doświadczenie w sposób, który nie naraża niepotrzebnie „materiału” , na którym trenują.
Oczywiście ktoś kiedyś wymyślił automat i pierwszy wszedł do wody.
Ktoś kiedyś pierwszy przecierał szlak, i nie bez bólu i wyrzeczeń, i nie bez ofiar.
A wiec w ten sposób też się da. Pytanie tylko czy to dobry sposób, czy faktycznie tańszy.
Dla kogoś kto chce się nauczyć, uczyć możliwe ze najtańszy, dla jego ucznia nie koniecznie, bo to on najpewniej zapłaci za blendy.
By być instruktorem czy DM trzeba odnawiać członkostwo. Osoba która nie zapłaci rocznej składki przestaje automatycznie być INSTRUKTOREM bez względu na doświadczenie czy wypracowane lata. Od tego momentu może się posługiwać tytułem nurka Rescue. Czy to znaczy ze taki nurek nie potrafi już nauczać bo nie odnowił licencji?
Podstawowym kryterium, które tak naprawdę pozwala ocenić instruktora jest doświadczenie.
Zdobyte w trakcie prowadzonych przez niego kursów ,czy asysty.
To że ktoś ma 1000 nurkowan potwierdzonych na kocie w ciepłym morzu nieznaczny ze automatycznie potrafi nurkować pod lodem choć nie wątpliwie tamto olbrzymie doświadczenie może być mu bardzo pomocne.
A doświadczenie w nurkowaniu to nie to samo co doświadczenie w nauczaniu chodź niewątpliwie będzie, bardzo pomocne.
Żeby nauczać potrzebne jest doświadczenie by wydać plastik uprawnienie, a system pilnuje by jedno szło w parze z drugim.
Nie można nauczyć kogoś pływania nie wchodząc do wody.
...
Żeby nauczać potrzebne jest doświadczenie by wydać plastik uprawnienie, a system pilnuje by jedno szło w parze z drugim.
zgoda, ale nie mówimy tutaj stricte o nauce płetwonurkowania tylko o pierwszym oddechu pod wodą, o zobaczeniu jak to jest mieć automat w ustach, butlę na plecach i czy można taką osobę zabrać na basen, na płytką wodę i pokazać z czym to się je....
nie każdy AOWD, RESCUE czy DM zacznie od razu nauczać płetwonurkowania... od tego są INSTRUKTORZY !!!! i z tym się zgadzam w 100%... ale myślę, że odpowiedzialny nurek czy to AOWD, RESCUE czy DM (najlepiej jakby był również był ratownikiem WOPR, TOPR itp) mógłby zrobic takie wprowadzenie o którym napisałem - nie może tylko mógłby... na basenie na płytkiej wodzie, jak jeszcze w tym czasie trwa kurs płetwonurkowania i na basenie są jeszcze instruktorzy - dlaczego nie... nie chcę zabierać tutaj kasy instruktorom i nie mówie, że taka osoba ma wziąść grupkę ludzi i im to demonstrować - NIE NIE I JESZCZE RAZ NIE... po prostu kolega cię prosi o to że chce spróbować pooddychać pod wodą - ot co...
co do nauki pływania... uwierz mi, ja już przez kilkanaście lat naprawdę dużo ludzi nauczyłem pływać, od małych dzieci, aż po starsze osoby... uczyłem znajomych skakania z wieży (3,5,10m) na nogi, na główkę, salta... i to ma być łatwiejsze i bezpieczniejsze niż ten pierwszy oddech pod wodą?
Dyskusje czy można zabrac nowicjusza na "przejażdżkę" czy nie sa tu zbyteczne. Nie mozna i tyle. Nawet w ramach basenowych zajęć nie mozna ich prowadzic kiedy się nie legitymuje odpowiednimi kwalifikacjami.
Inna sprawą jest czy mamy odpowiednich istruktorów do prowadzenie tych szkoleń.
Odnoszę wrażenie że wraz z wzrastającą liczbą instruktorów ( tych z plastikiem) spada proporcjonalnie poziom szkolenia. A to co widziałem na własne oczy w Egipcie gdzie polski isnstruktor robił AOWD to wołało o pomstę.
Mechanizmy rynkowe i brak odpowiedzialności osób które legitymują się prawem do prowadzenia szkoleń jak i osób nadzorujących te szkolenia ( chyba w teorii) są i bedą przyczyną między innymi własnie takich pytań. "Czy moge dać nura z nowicjuszem bo mnie się coś obiło że do 10 m tak"
Panowie istruktorzy! Ryzykowna jest wasza przygoda jeśli wypuszczacie kogoś kto nie zna podstawowych przepisów w zakresie w jakim był szkolony. Nieświadomi ale zadowoleni patentowicze ryzykują przeciez własnym życiem a czasem, jak się okazuje ,nie tylko.
Szok.
Wiek: 40 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 31-03-2005, 18:33
Hmm no na przykład: jak ustawić kursantów pod wodą, co najlepiej im zaprezentować pod wodą, jak to zrobić... Planowanie grup podwodnych, jak je nadzorować.. No nie wiem jest tego masa....
Hmm no na przykład: jak ustawić kursantów pod wodą, co najlepiej im zaprezentować pod wodą, jak to zrobić... Planowanie grup podwodnych, jak je nadzorować.. No nie wiem jest tego masa....
dobrze, ale to się odnosi do prowadzenia grup kursantów pod wodą (bądź nurków młodszych 'rangą', stażem, doświadczeniem), asystowaniu instruktorowi podczas prowadzonego przez niego kursu...
jak to się ma do pokazania koledze pierwszego oddechu pod wodą? klęknąć z nim na płytkiej wodzie w basenie i pooddychać z automatu?
Henry napisał/a:
Mechanizmy rynkowe i brak odpowiedzialności osób które legitymują się prawem do prowadzenia szkoleń jak i osób nadzorujących te szkolenia ( chyba w teorii) są i bedą przyczyną między innymi własnie takich pytań. "Czy moge dać nura z nowicjuszem bo mnie się coś obiło że do 10 m tak"
mnie nikt czegoś takiego nie powiedział... a jeśli nawet by tak było to chyba każdy powinien mieć trochę rozumu i zdrowego rozsądku, że wie gdzie jest granica pomiędzy nauką płetwonurkowania, a pokazaniem tego "pierwszego oddechu"... i na pewno nie do 10m...
Wiek: 40 Dołączył: 13 Kwi 2004 Posty: 589 Skąd: warszawa
Wysłany: 31-03-2005, 19:58
Oki, no więc, jeśli chesz być DM który może robić INTRO to musisz jeszcze zrobic dodatkową aplikacje... Wyglada to tak...
Najpierw ucze się co dokąłdnie muszę spełnić aby móc wiąć kogoś takieg pod wodę, co powinnienem mu przekazać, oczym poweidzieć i jak powiedzieć...(tu koniec bo nie chce mi sie podrecznika przepisywac)
Potem podczas basenów uczestnicze najpierw jako obserwator a potem pomagam Instruktorowi podczas intro, wiem dzięki temu że należy zapewnić mu komfort płytkości na pcozątku, potem oswoić go z woda , potem się wynurzyc i upewnić że wszystko ok, zrobic jakieś łatwe ćwiczenie, a jelsi wszytsko cymes to poinformowac go co go dalej czeka i to zrobić płynąc obok niego, kontrolując wszystko a zarazem będąc w polu widzenia...
pffffffffffffffffffff
ja już mam dość, jak by co to przylukajcie manuale albo zapraszam na kurs DM=]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko