Chcieliśmy przeprosić wszystkich Czytaczy za użycie, jak to określili "tajemniczych zwrotów" - chodziło konkretnie o "s-drill i v-drill".
Wstyd wielki nas ogarnął i pilnie spieszymy z wyjaśnieniem
s-drill (safety - bezpieczeństwo) - to wszystkie czynności związane z podaniem powietrza osobie pokazującej nam znak "nie mam powietrza". W różnych organizacjach kolejność tych czynności bywa różna, po części bywa zależna od konfiguracji sprzętowej ale zawsze priorytetem jest bezpieczeństwo biorcy.
v-drill (valve - zawór) - to z kolei wszystkie te czynności, które wymagane są do bezpiecznego zamykania i otwierania zaworów (mówimy o zestawie dwubutlowym) w takim czy innym celu - zazwyczaj zapobiegające utracie gazu.
Valve drill w najprostszej formie można wykonać na pojedynczej butli - wtedy jest to zamknięcie i otwarcie zaworu.
Uwaga - jednoznacznie nie polecamy zamykania zaworów butli pod wodą, jeżeli nie ćwiczyliśmy tego wcześniej "na sucho" pod okiem doświadczonego szkoleniowca. Bardzo łatwo jest sobie zakręcić - odkręcić bywa trudniej. Jest to szczególnie niebezpieczne przy pojedynczym zaworze w pojedynczej butli...
Różne szkoły różnie patrzą na kręcenie zaworami, ale to nie temat tego posta
Jeżeli w którymkolwiek momencie w naszych tekstach pojawiają się jakieś dziwadła - atakujcie bez ostrzeżenia - chętnie wyjaśnimy co mieliśmy na myśli.
Wiek: 40 Dołączył: 08 Sie 2003 Posty: 971 Skąd: Gdynia
Wysłany: 27-04-2005, 19:48
DiW napisali...
Cytat:
oj Sonny Sonny...
Moim zdaniem jesteś mało konsekwentny - pytałeś o automaty całą masę ludzi i dalej nic?
Do czego Ci potrzebna opinia JJ? Jeżeli powie, że Mares jest do niczego, bo ma wszystko zakręcane na dodatkowe śruby i nie można go rozebrać pod wodą - to spalisz se automat na stosie bo tak powiedział JJ...? bosz... Rolling Eyes
TO sie zgadza...ostatnio zachowuje sie jak kobieta... zero zdecydowania....to wszystko przez ten stres...it's killing me
Ale sprawa wyglda tak ze sprawie sobie jednak apeksy (2x TX/ATX 50 / DS4 )
Czemu nie? Dlaczego ciągle ich prawie nie ma - powodów jak to zwykle bywa jest kilka - jednym z częściej wymienianych przez same kobiety jest brak właściwego przygotowania czyli: "Ja miałabym zrobić Fundamentals? Przecież to niesamowicie trudny kurs..."
Cóż - po raz kolejny musimy zaprzeczyć "mitologii". Fundamentals to kurs, w którym może wziąć udział każdy, kto skończył podstawowy kurs nurkowy w dowolnej organizacji. Więc nie ma mowy o jakiś cudach, których się będzie wymagało od kandydatów. Naszym zdaniem kurs pod względem ilości materiału jest nieco prostszy od typowego OWD. Dobry PPB z elementami ratownictwa to w skrócie Fundamentals.
Do tego jak "trudne" są fundamenty jeszcze wrócimy, a na razie o kobietach...
Skoro facet nie może, to jak ja sobię poradzę?
Najnormalniej w świecie - wystarczy zachować pewną dozę eleastyczności i chcieć nauczenia się czegoś nowego.
Warto zastanowić się za to dlaczego "facet nie może"?
Kobiety są zazwyczaj dobrymi technikami, nadrabiając w ten sposób brak siły - my faceci zapominamy czasem o najprostszych rozwiązaniach logicznych zastępując je dobrze rozbudowanym bicepsem . Skoro rozwiązanie znajdujemy w naszej siłowej sprawności, a kobieta niemal z założenia jest od nas słabsza - to nie mam mowy żeby sobie poradziła... . Skazujemy nasze panie na "nieudolność" nie dając im nawet szansy spróbować - nieładnie.
Jak dalece jest to posunięty proces przekonałem się na własnej skórze wczoraj na treningu pływackim - pływamy razem z Dorotą, ale zawsze muszę być pierwszy - jakoś tak to samo wychodzi... Po zajęciach trener mówi mi: "Stary, wszystko gra byłeś niezły tyle, że Doro płynęła bardziej inteligentnie - ty patrząc z boku walczyłeś z wodą - ona zachowywała płynność"
Zastanawiając się nad tym nasunęły mi się obrazy fundamentalnych "problemów" podwodnych: nie mogę popłynąć do tyłu - zrobię to choćby nie wiem co i... grzmocenie płetwami bez ładu i składu. Zmiana pozycji pod wodą i inny styl pływania, powodują jeszcze większe nasilenie tych naszych odruchów, a kiedy dochodzi to tego konieczność rozwiązania jakiegoś prostego nawet problemu... dajemy niezłą "zabawę" instruktorom prowadzącym.
Kurs Fundamentals można zrobić na kilka sposobów - najlepszy to naszym zdaniem to "pływanie głową" oraz chęć nauczenia się czegoś w nieco inny sposób.
Drogie Panie - głów Wam nie brakuje - Fundamentals to kurs w wielu momentach prostszy od OWD, absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie żebyście go ukończyły przekonując się, że nurkować można dużo prościej, bez sporej dawki stresu, za to ze sporą satysfakcją, że to co się dzieje z Wami pod wodą jest spowodowane wyłącznie Waszymi decyzjami, a nie jest dziełem przypadku...
Instruktorki GUE? Są dwie - są za to widoki na trzecią . Pożyjemy - ponurkujemy .
Mamy taki chytry plan:
zajęcia sprzętowe dla Pań spotkały się ze sporym zainteresowaniem - co byście Drogie Panie powiedziały na Fundamentalsy specjalnie dla Was? Jak na razie mamy dwie chętne Forumowiczki - brakuje czterech do pełnego obłożenia
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 29-04-2005, 08:42
Dorota i Wojtek napisał/a:
Uwaga - jednoznacznie nie polecamy zamykania zaworów butli pod wodą, jeżeli nie ćwiczyliśmy tego wcześniej "na sucho" pod okiem doświadczonego szkoleniowca.
Lapanie za zawory ma dopiero wtedy sens, gdy masz wlasne, zapasowe zrodlo gazu. Odcinanie sobie jedynego jest prosba o wpis do darwin awards.
Czy obok musi byc doswiadczony szkoleniowiec, czy wystarcza buddy trzymajacy automat w naszym kierunku jest sprawa gustu.
Hej!
Na początek w afrykanerskiej, czerwonowodnej krainie...
Proponujemy przed właściwym kursem kilkudniowe warsztaty i trochę różnych "dziwadeł", nad którymi warto popracować jeszcze w kraju.
Czyli generalnie gdzieś latem warsztaty techniki, a we wrześniu fundamenty.
Przed warsztatami skontaktujemy się w celach udirowienia naszego sprzętu - farbowanie włosów na czarno, ćwiczenia dirowych min i bazyliszkowych spojrzeń i inne takie ...
W Polandzie to raczej przyszły rok - zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie
aaa... co bu nie być stronniczym - do wspólnej zabawy zapraszamy lubiących czarny kolor samców . Niestety nie znamy dokładnej daty kursu - podamy jak się dowiemy - warsztaty prowadzimy codziennie po zajeciach na morzu - zapraszamy wszystkich chętnych.
Przed nami przedostatnia część naszych dirowych "wywodów" - zanim przejdziemy do podsumowującej, chcieliśmy przedstawić bliżej, polskiego kandydata na instruktora GUE.
Do rozmowy zaprosiliśmy Maćka Arkuszewskiego - forumowego Lobstera...
Jesteś instruktorem PADI - po co Ci GUE?
Zostałem instruktorem PADI żeby zostać instruktorem GUE...
GUE wybrałem przede wszystkim dlatego, że są oni idealistami, a to co robią, robią z powodu nurkowania, a nie kasy - co za tym idzie robią to porządnie.
Kiedy podjąłeś decyzję, że samo nurkowanie Ci nie wystarcza i chcesz uczyć tego, czym sam się interesujesz?
Pod koniec 2003 roku podjąłem decyzję. Głównymi powodami była atrakcyjność tego zawodu i możliwość połączenia przyjemnego z pożytecznym. Decyzję o wzięciu udziału w kursie instruktorskim GUE podjąłem w październiku 2004.
Kiedy zacząłeś nurkować? Ile czasu spędziłeś pod wodą? Ile nurkowańrocznie wykonujesz?
We wrześniu 2002 zrobiłem OWD PADI w USA. Od tego czasu wykonałem 525 nurkowań. Staram się nurkować jak najczęściej - w praktyce to każdy weekend. Roczna rozpiętość jest dość duża: od 100 do 200 nurkowań
Ile do tej pory wydałeś na szkolenie się w GUE?
W sumie ok. 4tys $ i pewnie jeszcze trochę wydam...
Co mógłbyś podpowiedziećtym, którzy chcieliby poprawić swoje podwodne osiągnięcia?
Jak najczęściej nurkować i pracować nad pływalnością. Należy paimętać, że sprzęt to 1/3 całości - nawet w HUB'ie Maresa można mieć bardzo dobrą pływalność - choć osobiście wstydziłbym się w czymś takim pływać
Polska i GUE? Czy zamierzasz szkolić Polaków?
To mój główny cel - z tego co wiem w planach są kolejni instruktorzy - może uda się coś zrobić razem... Warto przypomnieć, że GUE to organizacja non-profit rozwijająca się w oparciu o lokalne środowiska nurkowe zainteresowane współpracą - liczę na to, że Polacy pojawią się tutaj dość szybko.
Jakiej muzyki słuchasz?
hmm... taa... czegoś ostatnio słuchałem (odpowiedź po dłuższym namyśle...)...
Plany nurkowe na najbliższy okres?
Skończyć GUE'owy kurs instruktorski, potem może Tech 2 - zobaczymy ?
No i oczywiście wraki 1 maja
Mamy nadzieję, że już niedługo będziesz dirował wszystkich na prawo i lewo - powodzenia w instruktorskim egzaminie końcowym - dzięki za rozmowę.
Cała przyjemność po mojej stronie - dziękuję
Tym, którzy nie znają Maćka warto dodać, że w odróżnieniu od naszych krajowych miszczów dirowców nie zaczyna on każdego zdania od "ja", a co naprawdę ważne - uważnie słucha, a wręcz domaga się konstruktywnej krytyki związanej z tym co robi...
Oczywiście każdy może wyrazić swoje zdanie na ten temat - istotne byłyby opinie tych, którzy w kursie wzięli udział...
Popatrzmy z boku - oto wykaz umiejętności jakie trzeba opanować, aby zostać dirowcem na poziomie podstawowym:
1. Pływanie
-do przodu dwoma stylami
-do tyłu - jeden sposób
-obroty w miejscu (helikoptery)
2. Basic 5
-wyjąć i włożyć automat
-zamienić automaty (główny na zapasowy)
-zaprezentować zmodyfikowany s-drill (symulacja braku powietrza sygnalizowana przez nieistniejącego partnera)
-zalać i usunąć wodę z maski
-zdjąć i założyć maskę
3. Wykonać s-drill
4. Wykonać valve-drill
5. Bojka
-przygotować i poprawnie (bezpiecznie) strzelić bojkę
6. Wynurzyć się wielopoziomowo (9,6 i 3m z 1min przystankami)
a także:
-przygotować i poprawnie skonfigurować sprzęt
-przepłynąć 275m wpław z czasie krótszym niż 14min.
-przepłynąć pod wodą dystans 15m bez jakiegokolwiek sprzętu
Do całości dochodzi teoria związana z gospodarką gazów, planowaniem nurkowania oraz podstawami pracy w zespole i inne ciekawostki .
Czy to takie strasznie trudne? Absolutnie nie - podnoszenie tego kursu do rangi jakiegoś niesamowitego wyczynu to kompletne nieporozumienie.
Ilość umiejętności jest zdecydowanie mniejsza niż na typowym kursie P1/OWD, a materiał nie zawiera niczego nowego czego na wspomnianych kursach nie można było się nauczyć.
Pytanie nr 1:
w związku z powyższym - po co komuś taki kurs?
możliwa odp.:
bo oprócz zaliczenia wspomnianych umiejętności zależy temu komuś na precyzji i dążeniu do opanowania ich w sposób dający sporą satysfakcję z doskonałości i wynikającego z niej bezpieczeństwa, ale przede wszystkim zależy mu na poznaniu ludzi myślących i działających podobnie - traktujących nurkowanie jako narzędzie, a nie jako cel sam w sobie.
Pytanie nr 2:
ok - ale przecież wszystko to można zrobić samemu/z partnerem bez konieczności płacenia tej całej kasy - po co komu jakiś dir?
możliwa odp.:
to oczywiste - każdy może się doskonalić na wiele sposobów, każdy ma też możliwość wyboru tych sposobów. Dir nie jest dla wszystkich - jest dla tych, którzy chcą być dir. Powiedzenie, że nie można być niemal dziewicą - odnosi się również do straszliwych dirowców - albo się jest dir, albo nie... Stan pośredni to właśnie dokonywanie wyboru.
Pytanie nr 3:
skoro to wszystko takie proste i w zasadzie dostępne na kursach każdej organizacji, to czemu wszyscy tyle o tym mówią - każdy po cichu albo i głośno chce albo i nie chce być dirowcem?
możliwa odp.:
każdy z nas potrafi jeździć na rowerze i jakoś nikt się tym specjalnie nie przejmuje - ilu z nas potrafi zrobić stójkę na swoim bicyklu? Zdecydowanie mniej niż 0,1% jeżdżących. Dlaczego? Ano tylko nielicznym chce się pracować nad techniką - reszta woli po prostu jechać przed siebie...
Możemy tak pytać i odpowiadać bez końca - ale przecież nie o to chodzi.
Naszym zdaniem:
DIR to droga dla tych, którzy w swoim nurkowaniu dostrzegają coś więcej niż tylko samo nurkowanie... To swoisty sposób na świadome czepianie się szczegółów i znajdowanie satysfakcji w doprowadzaniu ich do perfekcji.
DIR z pewnością nie sprawdzi się u osób, które wolą drogę z skróty, takich, które zamiast ciągłego podnoszenia poprzeczki trzymać się wolą od wszelkich poprzeczek z daleka.
Czy warto zostać dirowcem? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam...
Fundamentals, to jak nazwa wskazuje absolutne podstawy - zabawa zaczyna się od TECH 1 - nawiedzonych masochistów zapraszamy do współpracy
PS.
Jako, że zostaliśmy posądzeni o reklamę dirowców, wiarołomstwo padiowców i kilka innych ciekawych rzeczy (zresztą nie pierwszy raz ) pragniemy dodać, że wszystko co napisaliśmy powyżej wynika wyłącznie z tego jak patrzymy na nurkowy świat - są tacy co lubią dużo i dobrze zjeść - my lubimy dużo i dobrze nurkować... (jak to zwykle bywa: jedno nie wyklucza drugiego )
Wiek: 52 Dołączył: 29 Sie 2002 Posty: 111 Skąd: Gdynia
Wysłany: 10-05-2005, 09:42
Witam
"DIR to droga dla tych, którzy w swoim nurkowaniu dostrzegają coś więcej niż tylko samo nurkowanie... To swoisty sposób na świadome czepianie się szczegółów i znajdowanie satysfakcji w doprowadzaniu ich do perfekcji.
DIR z pewnością nie sprawdzi się u osób, które wolą drogę z skróty, takich, które zamiast ciągłego podnoszenia poprzeczki trzymać się wolą od wszelkich poprzeczek z daleka. "
DIR dla mnie to droga do ciągłego pracowania nad sobą i techniką nurkowania. Dlatego właśnie rok temu po raz pierwszy zaprosiliśmy Anderew do Polski. Dlatego też przyjeżdża w tym roku znowu i mam nadzieje, że za rok znowu na pierwszy kurs Tech1.
Jak napisał mi kiedyś Maciek Pawlak, można wielu rzeczy nauczyć się samemu ale kiedy ktoś Ci pokaże jak coś zrobić prawidłowo to okazuje się to banalnie proste.
Dziwi mnie więc , że wiele osób wydaje tysiące złotych na sprzęt i nurkowania, a żałuje części tych pieniędzy na porządne szkolenia. Ciekawy jestem ile osób pozujących w Polsce na DIR-owców regularnie ćwiczy w jeziorze czy na basenie. Nie mówiąć o ćwiczeniach podnoszących kondycje i sprawność fizyczną, o ćwiczeniach w zespołach nie wspominając. Kto pamięta o procedurach, odprawach nurkowych, planowaniu nurkowań przed wejściem do wody ?
Dlatego też tak jest jak piszecie: DIR nie można być tylko troche )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko