Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 14-12-2004, 23:29 "Ucho pływaka" - czy można zapobiegać?
Parę razy przewinął się temat zapalenia ucha zewnętrznego, choroby zwanej tez "uchem pływaka" lub "uchem nurka". Nawet jedna z firm produkuje specjalną maskę wyposażoną w szczelne nauszniki połączone rurkami z główną maską do wyrównywania ciśnienia dla tych osób, które mają skłonności do nawrotów choroby.
A oto co pisze E. Thalmann (z materiałów DAN) z moimi skrótami:
Postępowanie wg standardów US Navy obejmuje stosowanie roztworu o składzie 2% kwas octowy, octan glinowy, octan sodowy, kwas borny. Kwaśny roztwór hamuje rozwój bakterii, octan glinu i sodu działają osuszająco wysysając wodę z komórek na powierzchni przewodu słuchowego. Nurkowie zapobiegawczo podają 2 razy dziennie ten płyn do każdego kanału słuchowego, utrzymując płyn przez co najmniej 5 minut.
To jest postępowanie profilaktyczne, stosowane zanim pojawią się jakiekolwiek objawy infekcji. Rozpoczynając to postępowaniu po pojawieniu sie pierwszych objawów nie można liczyć na jego skuteczność. Owe 5 minut powinno być przestrzegane z zegarkiem w ręku, skrócenie czasu znacznie zmniejsza skuteczność.
W żadnym wypadku nie należy niczego wkraplać do ucha jesli istnieje jakiekolwiek podejrzenie urazu ciśnieniowego z perforacją błony bębenkowej.
Tyle dr Thalmann. Mnie się zawsze zdawało, że ocet działa przeciwobrzękowo, a kwas borny przeciwbakteryjnie, ale mniejsza z tym. Pierwszy raz spotkałem się z zaleceniem profilaktyki "ucha pływaka", okazuje się, że jest nawet standard postępowania wg US Navy. Kiedyś pisałem o podobnym leczeniu tej choroby. Nie słyszałem natomiast wcześniej, że zalecana jest taka profilaktyka.
A więc podaję do wiadomości, może ktoś ma skłonności do zapaleń ucha zewnętrznego i zastosowanie takiej profilaktyki mu pomoże uniknąć przykrego doświadczenia?
Postaram się zbadać dokładny skład tzw. "Otic Domeboro Solution" jak nazwano tą paćkę w oryginale. W naszych warunkach można tylko zrobić taki lek w aptece na receptę, ale najpierw trzeba umieć ją wypisać (czytaj znać skład).
W Polsce znany jest laryngologom tzw. płyn mętny o podobnym, ale nie identycznym składzie, przywędrował do nas z Rosji gdzie jest bardzo szeroko stosowany. U nas stosują "tradycyjni" laryngolodzy starego chowu. Nie ma na rynku gotowych preparatów o porównywalnym działaniu, Dicortineff w kroplach czy Otinum to całkiem co innego.
W związku z dość częstym odwiedzaniem środowiska wodnego, jesteśmy żywo zainteresowani wynikami Twojego węszenia w przedmiotowym temacie (mętnawe płyny).
Jako, że do Ojczyzny przyjdzie nam niedługo wrócić na czas jakiś, chętnie cieczy cudownej w celach doświadczalnych ze sobą zabierzemy...
Miałem swego czasu problem z uchem, dość poważny stan zapalny ucha wewnętrzenego. Długa historia. W kazdym razie mój lekarz polecił mi środek, który nazywa się PANOTILE N. Niestety do kupienia tylko na zachód od Odry. Cena ok. 20 Euro, ale działa. Pomógł mi w wielu sytuacjach, podczas nurków wielokrotnych z kursantami. Gorąco polecam.
Zapalenie ucha zewnętrznego znam z autopsji nieźle więc wszelkie opracowane naukowo sprawdzone "mętne płyny" interesują mnie bardzo.
Gdzieś-kiedyś-chyba w materiałach reklamowych Suunto czytałem o profilaktycznym roztworze octu i alkoholu etylowego
Stężenia? Sensowność?
Tytułem anegdoty:
Po powrocie z nuranych wakacji z "uchem" udałem się do laryngologa (zdecydowanie "starej szkoły") z problemem i po rady dotyczące profilaktyki.
Na moje pytanie: "Panie Doktorze, dałem w kośc moim uszom nurkując i jeżdżąc motorkiem po górach, czego efekty widać - co można zrobić/stosować by uniknąć podobnych kłopotów w przysżłości"?
Wybrzmiała odpowiedź: "Drogi Panie, ponieważ woda w swej istocie jest środowiskiem drażniącym, proszę w czasie mycia głowy zatykać sobie uszy."
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 15-12-2004, 09:41
Prawdę rzekł. Woda nie jest naturalnym środowiskiem dla człowieka i dla jego uszu także. Przy innej okazjio napisałem, że laryngolodzy uważają nurków za ludzi, którzy uparli się za wszelką cenę sobie zaszkodzić. Podtrzymuję to. Niewątpliwie nalewanie wody do ucha szkodzi.
Jednak proszę wyraźnie ODDZIELIĆ zapalenia ucha ZEWNĘTRZNEGO (ucho pływaka) od zapalenia ucha środkowego (wewnętrznego jest możliwe, ale z reguły chodzi o środkowe). Też dotyczy ucha, ale to inna choroba, znacznie poważniejsza, także w skutkach. Podana profilaktyka NIE MA ŻADNEGO WPŁYWU a nawet może być szkodliwa w przypadkach zapalenia ucha środkowego.
A więc w skrócie dla przypomnienia.
Co to jest zapalenia ucha zewnętrznego (ucho pływaka)
Jest to stan zapalny przewodu słuchowego zewnętrznego wywołany bakteriami. Rozwija sie często po "dłubaniu w uchu" oraz po pływaniu w basenie lub otwartym zbiorniku wodnym. Woda w zbiornikach nie jest sterylna, zawiera bakterie, wirusy, grzyby, pierwotniaki. Rozmaczanie ucha nie jest fizjologiczne, narusza naturalną barierę ochronną. Objawy obejmują uczucie "wody w uchu", bulgotania, obrzęku skóry przewodu słuchowego szerzącego się przez ciągłość na małżowinę uszną, śliniankę, staw skroniowo-żuchwowy. Dochodzi do niedosłuchu z powodu mechanicznego zaciśnięcia przewodu słuchowego. Mogą sie pojawić trudności z jedzeniem. Obrzęk może byc tak znaczny, że połowa trzarzy może byc bolesna i spuchnięta. W warunkach polskich choroba ma charakter sezonowy, bo wiąże się z pływaniem. Ma niestety tendencje do nawrotów co jest szczególnie przykre dla nurków. Ból ustepuje po ok. 7-14 dniach, może więc spaprać wyjazd nurkowy jak najbardziej.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 15-12-2004, 12:21
Hmmm. To trudne pytanie. Woda utleniona odkaża. Tak. Działa głównie na bakterie beztlenowe, bo wydziela tlen rozkładając się w kontakcie z krwią. Dlatego zaleca się na rany, zwłaszcza zanieczyszczone np. ziemią. Czy nadaje się do odkażania ucha i czy ma to sens? Moim zdaniem chyba nie. Ucho pływaka powodują bakterie tlenowe. Ucho nie jest miejscem sterylnym, więc "sterylizowanie ucha" profilaktyczne nie ma chyba sensu.
Po nurkowaniu natomiast warto jest ucho osuszyć, to znaczy w miarę możliwości usunąć z niego wodę, ręcznikiem, czy chusteczką kosmetyczną W zasadzie jak ucho (zewn.) jest idealnie zdrowe, po wyyjściu z wody ona wypływa w całości, czasem trzeba pochylić głowę i "wytrzepać" ucho. W każdym razie w warunkach prawidłowych nie ma sie wrażenia mokrego ucha po wyjściu z wody.
Jak nie wszystko jest w porządku, czasem mimo wszystko ma się wrażenie, jakby "trochę wody zostało" w uchu. Nie ma jeszcze żadnych innych objawów.
To jest chyba "pole działania" dla opisywanej profilaktyki. 2 razy dziennie, pierwszy raz przed pierwszym nurkowaniem (rano), drugi raz po ostatnim nurkowaniu. Zwróćcie uwagę, że ważny jest czas działania płynu. Sądzę, że główne działanie profilaktyczne polega na "osuszaniu" czy "wysysaniu" wody z komórek i przestrzeni międzykomórkowych skóry przewodu słuchowego. Dlatego czas przebywania roztworu w uchu jest taki ważny. Sądzę, że główne działanie jest osmotyczne, a ocet ma utrzymywać kwaśny odczyn bufora sodowo-glinowego. Autor pisze inaczej, nie śmiem napisac, że nie ma racji, po prostu jestem innego zdania.
Roztwory osuszajace mogą byc inne - np. alkohol izopropylowy z gliceryną. Są gotowe roztwory do ucha o takim składzie (ale nie w Polsce, a przynajmniej ja ich nie znam).
Czysty etanol, czy woda utleniona działaja mocno na skórę, może zbyt mocno jak na wrażliwy przewód słuchowy.
Aha! Opisywany lek Panotile N zawiera antybiotyk (bodajże jest to odpowiednik Floxalu) i jest dobrym lekiem do leczenia ucha pływaka. Ale do profilaktyki sie nie nadaje. W każdym razie nie mógłbym sie zgodzic z poglądem, że należy profilaktycznie stosować antybiotyk...
Potwierdzam Panotile to mikstura składająca sie bodajże z antybiotyku, sterydu, środka przeciwbólowego, przeciwzapalnego. To chyba najważniejsze. Czy nie stosować w profilaktyce??? Cóż ja stosuje, zgodnie z zaleceniem lekarza, "conajmniej 30 min przed nurkiem zalać uszy kroplą środka i poczekać aż sie rozprowadzi po ścianach ucha......"
Cóż koleżanki i koledzy, robiłem doświadczenia na swoich organach, raz drogo mnie to kosztowało. Teraz słucham mądrzejszych od siebie.
Potwierdzam Panotile to mikstura składająca sie bodajże z antybiotyku, sterydu, środka przeciwbólowego, przeciwzapalnego. To chyba najważniejsze. Czy nie stosować w profilaktyce??? Cóż ja stosuje, zgodnie z zaleceniem lekarza, "conajmniej 30 min przed nurkiem zalać uszy kroplą środka i poczekać aż sie rozprowadzi po ścianach ucha......"
Nie jestem lekarzem, ale obawiam się, że stosowanie środka przeciwbólowego do ucha, przed nurkowaniem nie jest dobrym rozwiązaniem i można sobie zrobić krzywdę. Co na to lekarze ?
Co lekarze forumowi sądzą o stosowaniu po nurkowaniu, otinum jako środka profilaktycznego ?
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 15-12-2004, 21:13
No cóż - w zasadzie nie mogę się zgodzić z poglądem, że antybiotyk+steryd podaje się profilaktycznie. Dlaczego? Bo jak trzeba będzie podać leczniczo, to co podasz? Drobnoustroje mają taką paskudną cechę, że "uodporniają" się na antybiotyki. Właściwie, to stosując lek dokonujemy selekcji szczepów bakterii, przetrwa ten, który jest niewrażliwy lub mniej wrażliwy. Czym wtedy będziemy leczyć? Dobrym słowem?
Nie polemizuję z tym co napisałeś, pewnie w twoim przypadku ktoś uznał, że lepiej stosować takie "przedwczesne leczenie" niż nic-nie-robienie, ale proponowałbym ostrożnie podejść do tematu. Nie byłoby godne polecenia takie postępowanie profilaktyczne. Nie znam takich ogólnych zaleceń, ewentualne tego rodzaju postępowanie musi być indywidualnie zalecone przez lekarza, wtedy on "ponosi odpowiedzialność" i kieruje pacjentem wg swojej najlepszej wiedzy.
Mój post cytował postępowanie, które można (ale nie trzeba przecież) zastosować na własna rękę i odpowiedzialność, bez wskazań lekarskich. Nie jest to także "leczenie", ale szeroko rozumiana profilaktyka.
Wyraźnie zwalczał bym pogląd, że na własną rękę dopuszczalne jest "kropienie sobie Panotile N, bo słyszał(a)m, że to dobry lek, robi tak X-iński i jest zadowolony".
Tego rodzaju postępowanie zostawmy lekarzom...
[ Dodano: Sro 15 Gru, 2004 ]
No! Wypłynął w końcu temat Otinum. Nie potrafię dać jednoznacznej odpowiedzi. Otinum jest lekiem dostępnym bez recepty. Otrzymał nagrodę, już nie pamiętam czego. Wypełnia lukę na rynku polskim, u nas jest w obrocie mało kropli usznych, a chyba tylko te krople są bez recepty. Zawiera salicylan choliny, coś jakby aspirynę, tylko do stosowania miejscowego. Działa łagodnie przeciwzapalnie, przeciwbólowo i keratolitycznie. Zmniejsza odczyn zapalny. Teraz przewrotny cytat z opracowania fachowego na ten temat:Zaleca się stosowanie Otinum w ostrym zapaleniu ucha środkowego i zaostrzeniu zapalenia przewlekłego, jeśli stwierdza się brak mikroorganizmów patogennych. Czyli pewnie w zapaleniu wywołanym przez chmurki plugawe, czy jak ?? (dla lekarzy Vestn Otorinolaringol. 1991 Mar-Apr;(2):56-8) Wskazania producenta obejmują Ostre zapalenie ucha środkowego, zapalenie błony bębenkowej i przewodu słuchowego zewnętrznego
A więc leczenie. Jednak. Może odpowiem tak - Brak doniesień w znanej mi literaturze na temat profilaktycznego stosowania tego leku. Wiadomo mi natomiast, że zaleca się stosowanie Otinum po przebytej grypie, mozna dyskutować, czy w tym wypadku będzie to profilaktyka, czy nie.
Z drugiej strony zaszkodzić nie może. Może złagodzić niewielki odczyn zapalny. Nie wywoła lekooporności. Działania uboczne są określone tak: Brak danych statystycznych na temat działań ubocznych, wiadomo jednak, że lek może wywołać podrażnienie skóry i szum w uszach Osobiście jestem zdania, że działanie przeciwzapalne przy braku zapalenia nie uchroni przed zapaleniem.
Innymi słowy: paćka amerykańska o której mowa na początku przynajmniej niewątpliwie odwadnia ucho. Opracowano zalecenia co do takiego postępowania profilaktycznego. Dane na ten temat opublikował DAN.
Natomiast nie całkiem dostrzegam jakie działania profilaktyczne miałyby mieć krople Otinum. Jednak wiem, że niektórzy laryngolodzy polecają taka profilaktykę np. pływakom lub znajomym nurkom. Dlatego wiję się jak piskorz. Otinum jest, a paćki mętne trzeba robić w aptece.
Ale osobiście jestem zdania, że wersja amerykańska rzeczywiście może mieć profilaktyczny sens, natomiast równie osobiście nie widzę głębszego sensu w profilaktyce Otinum. Natomiast niewątpliwie ma sens stosowanie PO, szczególnie w razie odczuwalnej "wody w uchu".
Cóż może ja się trochę wypowiem...niestety z własnego doświadczenia.
Miałem przez ostatnie 2 lata przypadki zapalenia ucha zewnętrznego - co robić - koszty nurkowania. Zdarzyły się przy tzw. wielodniowych nurkowaniach. Dwukrotnie w Hańczy.
Objawy podobne choć w drugim przypadku osiągneły większe rozmiary.
Za pierwszym razem przygłuchłem na jedno ucho i czułem jakby spuchło mi w środku. Leczenie: zabiegi u laryngologa, plus jakieś pigmenty, itd. - nieprzyjemne. Ucho miało być suche !!! Zakaz nurkowania na 2 tyg. i moczenia uszu.
Za drugim razem było gorzej. Nagle ogłuchłem na jedno, a później na drugie ucho. Oba spuchły niesamowicie nawet na zewnątrz. Wyglądałem jak gość ze Star Treka (nawet twarz częściowo). 2 tyg. antybiotyki, krople na sterydach, środki przeciwgrzybiczne w tabl. i zabiegi u laryngologa. Bóle przy jedzeniu, itd.
Powód - prawdopodobnie bakterie lub grzyby (bardziej prawdopodobne) w wodzie jez. Hańcza - być może jestem bardziej wrażliwy na niektóre tam występujące.
Pytając laryngologa czy jest rada na to by się nie powtarzało powiedział, że starać się aby uszy były w miarę suche. Później doszedłem do wniosku, że kaptur od suchego skafandra był zawsze wilgotny (idelane miejsce dla bakterii i grzybów), poza tym grzebałem w uszach patyczkami higienicznymi (nie polecam w czasie nurkowań parodniowych).
Rada : kaptur suchy,czysty i szczelny. Uszy też suche i zakryte po nurkowaniu.
Moim zdaniem można otinum raz na jakiś czas przed nurkowaniem, ale później też osuszyć ucho. Najważniejsza sprawa: nie lekceważyć zapalenia ucha zewnętrznego - skutki mogą być fatalne i moze się to przerzucić na gorsze okolice. Jak ktoś nie wierzy niech zapyta laryngologa.
Tom trudno coś dodać do Twoich wypowiedzi a z tematem wstrzeliłeś się w "10".
Ale jednak parę słów :
-zakwaszenie środowiska jako działanie p-bakteryjne to fakt że brzmi dziwnie nieco( środowisko zapalne jest kwaśne z natury - dlatego też często polecam płukankę z sody oczyszczonej przy niektórych schorzeniach jamy ustnej)
-ciekaw natomiast bardzo jestem dokładnego składu "mętnej paćki"
-starymi nieco kłopotliwymi sposobami na profilaktykę ucha pływaka ( ale skuteczne ) są :
dokładne wysuszenie uszu po długotrwałym moczeniu ( basen ,nurkowanie) suszarką do włosów.
założenie "sączków"z waty -ważne żeby tak je ukształtować żeby można było prosto je wyjąć no i żeby nic nie zostało w przewodzie słuchowym i zostawić je na dłuższy czas ( wspomina się aż o 60 min)
a to już banał- ciepła czapa ( aż na uszy a nie jakowaś "bejzbolówka")
- zakraplanie lub namaszczanie jakimikolwiek środkami z antybiotykami jako profilaktyka żle się skończy ( w jakimś momencie dojdzie do infekcji florą oportunistyczną ,antybiotykoodporną = DUŻY probem)
- aha, patyczki do uszu podobno wymyślili laryngolodzy żeby mieć na masełko do chlebka -tak twierdzi znajomy laryngolog.
pzdr.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 15-12-2004, 23:13
Wszystko to prawda, polecam ku rozwadze ten opis. Dodam tylko: NIGDY NIE GRZEBAĆ W UCHU, nie tylko po nurkowaniach. Nigdy. To nie jest dobry nawyk. Tzw. czyszczenie uszu przy użyciu "patyczków kosmetycznych" jest wyraźnie piętnowane przez laryngologię i określane jako jedna z głównych przyczyn zapalenia ucha zewnętrznego. Jeśli to robisz, nie dziw się potem, że coś się dzieje. Jeśli w uchu zalega woskowina, są korki woszczynowe, należy ucho wypłukać u laryngologa. Często towarzyszy takiemu zaleganiu zapalenie przewodu słuchowego (czasem odleżyny), po wypłukaniu trzeba to wyleczyć zgodnie z zaleceniami lekarza. Nie grzebać na własną rękę. Dopuszczalne jest zastosowanie zwiniętej w rożek chusteczki higienicznej wsuwanej do przewodu słuchowego celem osuszenia ucha, ale tylko tyle. To nieszczęsne Otinum raczej po nurkowaniu, a nie przed. To, że sachol wkropiony do ucha zapobiegnie zakażeniu w wodzie to przesąd. Swoją drogą grzybice ucha częste są po nadużywaniu antybiotyków miejscowych - bakterie konkurują z grzybami, jak wytłuczemy wszystkie bakterie, to grzyby nie mają konkurencji. Poddaję pod rozwagę stosującym przewlekle miejscowo antybiotyki!
Normalnie nie jestem taki twardogłowy. Ale w tym wątku przyjąłem trochę rolę "eksperta", więc po prostu etyka nakazuje mi zachować twardy kurs i stać na stanowisku wyznaczonym przez medycynę (czy laryngologię w tym wypadku) w sposób nie budzący żadnych wątpliwości. Nie mogę sobie pozwolić na "szarości".
Przyznam się, że zdając sobie sprawę z różnych opisanych tu okoliczności też kiedyś grzebałem w uchu jak mnie swędziało po nurkowaniach. No i się dogrzebałem. Też miałem zapalenie "po byku" i to niestety nawracało mi przez cały sezon. Przeklinałem w żywy kamień, że byłem taki głupi. Teraz już jestem mądrzejszy i znacznie ostrożniejszy. Chciałbym napisać, że nie grzebię w uchu 7 dni przez i 7 dni po nurkowaniach, tak było jeszcze niedawno, ale ponieważ teraz nurkuję niemal na okrągło, więc nie robię tego w ogóle. Wyjeżdżając na wyjazd nurkowy biorę ze sobą leki, bacznie się obserwuję, a nawet stosuję profilaktykę zbliżoną, ale nie identyczną do opisanej na początku wątku. Mechanizm "odwadniania ucha" mnie przekonał osobiście. Na najbliższy wyjazd nie wezmę tego co do tej pory (płynu mętnego) tylko lek złożony wg wzoru amerykańskiego.
Cieszy mnie zainteresowanie tym tematem. Prezentuję tu stanowisko "oficjalne" - to co wypisuję jest oparte na literaturze fachowej, podręcznikach, opracowaniach dla praktyków i na wiedzy laryngologicznej obiektywnej. Moje osobiste zdanie zaznaczam bardzo wyraźnie.
Z Otinum napisałbym w końcu tak: warto mieć w apteczce, ale na profilaktykę chyba się nie nadaje. Ale nie zawsze zapalenie musi wyglądać jak powyżej opisane, czasem wystarczy Otinum do leczenia. Ale te krople PRZED nurkowaniem po prostu nic nie dadzą, to efekt placebo poza może mechanicznym wymywaniem złuszczonych nabłonków z przewodu słuchowego - równie dobrze można przepłukać solą fizjologiczna z tym samym skutkiem.
[ Dodano: Czw 16 Gru, 2004 ]
Sharkey - jakbyś czytał w moich myślach. Niezależnie od siebie napisaliśmy to samo. Z tym kwaśnym ja też mam wątpliwości - wyraziłem je już uprzednio. W zasadzie po przemyśleniu uważam, że roztwór octanu glinu jest nietrwały i się rozłoży, zwłaszcza w połączeniem z octanem sodu, który jest solą słabego kwasu i silnej zasady, więc jest nieco alkaliczny. Kwas octowy ma za zadanie zdaje się utrzymać pH roztworu na takim poziomie, żeby "nie zwietrzał" , a sole maja działać osmotycznie, zas kwas borny odkażająco. W skrócie - taki bufor.
Płyn mętny - ja znam (i stosowałem osobiście) taki:
Rp.:
Ac. Borici 1.0
95% Spir. Vini
Glycerini
Liq. Alum. acet
aa 20.0
M.f.sol.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 15-12-2004, 23:47
Zwracam tylko uwagę, że ta recepta przepisana żywcem z receptariusza szpitalnego Kliniki Laryngologii daje spora flaszkę (albo 3 małe). Cena żadna, ale może warto zmniejszyć proporcjonalnie zawartości.
Tyle płyn mętny, zdecydowanie rosyjskiego autoramentu. Nie mam wciąż recepty na "wersję amerykańską", ale mam nadzieję, że dostane odpowiedź (wysłałem zapytania).
[ Dodano: Czw 16 Gru, 2004 ]
No więc tak. "Otic Domeboro" jest zastrzeżoną nazwą leku z rynku amerykańskiego, produkowanego przez firmę Bayer. Dostepny jest w USA na receptę. Zawiera mieszaninę jak napisałem w pierwszym poście w glikolu propylenowym (?). Oczywiście dokładnego składu nie otrzymam, zamiast tego otrzymałem dobre rady zastosowania "zmodyfikowanego roztworu Burowa" (2% kwas octowy w wodnym roztworze octanu glinowego) lub, cytuję:
Non aqueous Solution
2% Acetic Acid, in a propylene glycol vehicle containing Propylene glycol Diacetate
3% and Sodium Acetate 0.015%
Skład bardzo przypomina Otic Domeboro, więc prawdopodobnie to jest właśnie to.
Zbadam w zaprzyjaźnionej aptece Farmakopeę, czy da się wypisac receptę na roztwór o podanym składzie. W korespondencji podkreślono jednak, że najbardziej istotny jest octan glinowy, a więc wracamy do "płynu mętnego". Dam znać o postępach.
[ Dodano: Czw 16 Gru, 2004 ]
Maniu - wracam do twojej wody utlenionej. Skrupulatność nakazuje mi przekazać Szanownym ewentualnym czytelnikom, że dopuszczalne jest zastosowanie roztworu wodnego zawierającego równe części octu winnego i wody utlenionej, zdaje sie, po łyżeczce każdego środka na szklankę wody. Taką "dobrą radę" doczytałem w dziale Q&A pewnego forum nurkowego zza granicy - odpowiadał lekarz.
W sumie "domowe metody" można tak podsumować:
ocet winny w wodzie (łyżeczka na szklankę)
ocet winny i woda utleniona 1:1 (po łyżeczce na szklankę)
2% kwas octowy w alkoholu izopropylowym
2% kwas octowy w octanie glinowym (zmodyfikowana woda Burowa)
Kwas borny, kwas octowy, octan glinowy i octan sodu w glikolu propylenowym
No i recepturalne:
Otic Domeboro
tzw. "płyn mętny"
Natomiast nigdzie się nie doszukałem niczego nt. sacholu (Otinum) jako leku profilaktycznego. Może dlatego, że to polski patent, nieznany zbyt szeroko.
Niezależnie od moich (i Sharkey'a) wątpliwości związanych z kwasem octowym, jak widać jest podstawowym elementem owych płynów. PDF Otic Domeboro (Bayera) wręcz wyszczególnia właśnie kwas octowy jako środek czynny, a kwas borny jako stabilizujący roztwór. Farmaceutą nie jestem - byc może moje osobiste przemyślenia w tej materii były niesłuszne. Przytaczam gwoli zadośćuczynienia rzetelności.
witam,
krotkie pytanko
czy zakladanie po nurkowaniu czapki i naciagniecie jej na mokre uszy(do ktorych wleciala woda), nie powoduje, ze w cieple i wilgoci szybciej rozwina sie jakies problemy? chodzi mi o to, czy pozostawienie uszu odkrytych nie ulatwi naturalnego, szybszego wysuszenia kanalu sluchowego?
przy okazji chetnie bym poznal przepis na metna wode, ktora mozna by sobie zrobic w domu.
To przepis TomM 'a ale pozwolę sobie tak krótko skomentować - "mętna woda " zabawnie brzmi ale jednak jest czymś w rodzaju leku aplikowanego na żywe ( bądź co bądź ) ciało ,więc zalecana jest zdecydowanie czystość apteczna, w warunkach domowych praktycznie nie do uzyskania . Kłoptliwsza jest kwestia znalezienia apteki chcącej to wykonać ( czasy leków gotowych nastały) i ewentualnego wypisania recepty - ale wśród nurków na pewno jakiegoś doktora znajdziesz.
Co do czapy, jak masz wodę w uchu to ją wytrząśnij ,usuń delikatnie "sączkiem" z waty lub chusteczki higienicznej( nie patyczkiem ) bo jej właśnie zaleganie może słynne "ucho nurka" spowodować.
Zasłonięcie głowy i uszu czapką działa przeciw wychłodzeniu głowy ( z uszami włacznie)- działając "profilaktycznie" p- przeziębieniowo ,przeciw zapaleniom zatok ,górnych dróg oddechowych, wszelakim katarom i zapaleniom uszu środkowego i zewnętrznego.
Jakoś nie wydaje się żeby czapka z wełny lub polaru mogła blokować odparowywanie wody z przewodu słuchowego zewnętrznego - tak że nie stworzysz "baseniku" w którym flora bakteryjno grzybowa mogłaby się rozwinąć.
pzdr.
Dołączył: 14 Lut 2003 Posty: 284 Skąd: Pickering, ON
Wysłany: 02-05-2005, 21:46
Odgrzebie ten temat.
W hameryce jest firma ktora wypuscila zatyczki do uszu ktore sie nazywaja sie Proplugs . Maja one zapobeigac wlasnie "uchu plywaka". Osobiscie uzywam tego cuda od roku i puki co nie powtorzyly mi sie historie z uszami.
W hameryce jest firma ktora wypuscila zatyczki do uszu ktore sie nazywaja sie Proplugs . Maja one zapobeigac wlasnie "uchu plywaka". Osobiscie uzywam tego cuda od roku i puki co nie powtorzyly mi sie historie z uszami.
Ciekawa sprawa, a mówili, żeby nie zatykać niczym uszu, ciekawe jak w praktyce jest z tym wyrównywaniem ciśnienia przez te proplugs, ciężej? Ktoś jeszcze próbował? Ciekawe czy gdzieś w Polsce można to kupić.
Dołączył: 14 Lut 2003 Posty: 284 Skąd: Pickering, ON
Wysłany: 03-05-2005, 18:51
Nuralem z tym jakies 35m na karaibach jak i u mnie w kanadowie. Zero porblemow z wyrownywaniem cisnienia. Zatyczki maja miniaturowe otworki przez co mozna bez problemow wyrownywac cisnienie. U mnie to cudo kosztowalo $11 CDN. W stanach przez internet chyba jakies $7 USD.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko