Dobrze, dobrze... Ale mowa była o egzaminie PADI OWD. I komentarzach do odpowiedzi. Rzeczywiście, wg podręcznika PADI kolejność postępowania wydaje się nieprawidłowa, jednak prawdopodobnie uszeregowanie bierze pod uwagę stresogennośc i słabe wyszkolenie.
PADI stosuje taką kolejność ze względu na statystyki wypadkowe. Podobno według PADI słabo wyszkoleni nurkowie bardziej są przejęci wymienianiem automatu niz kontrolowaniem poprawności wynurzania i stad wypadki. Dlatego CESA jest przed oddychaniem partnerskim.
Wiek: 50 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-06-2005, 19:45 Re: Brak powietrza: kolejność wynurzania
stiwi napisał/a:
Egzaminator (nie wiem czy instruktor, ale czy ktoś poza instruktorem może mieć uprawnienia do 50m?)
(...)
Ogólnie jestem super zadowolony z podejścia i realizacji programu teoretycznego + praktycznego na basenie, więc nie chcę tym jednostkowym incydentem robić antyreklamy centrum nurkowemu, zwłaszcza że z ów egzaminatorem poza testem na pływalność i egzaminem końcowym nie miałem nic wspólnego (gdyż on nie prowadził zajęć).
Ja tu czegos nie rozumiem...
Nie wiesz kto Cie egzaminowal i nie wiesz czy mial do tego prawo.
Robil Ci test na plywalnosc (?!) bedac nie wiadomo kim (P3?, nurkiem technicznym?).
Niby z jakiego powodu robil Ci jakikolwiek test??
Nie wiesz z kim do wody wchodzisz?? Byc moze wogole nie mial prawa byc z Toba w wodzie...
I Ty uwazasz, ze podejscie Twojego centrum bylo prawidlowe i nie chcesz im robic antyreklamy?
Ja chyba naprawde tu czegos nie rozumiem...
Wysłany: 16-06-2005, 20:03 Re: Brak powietrza: kolejność wynurzania
Victoria napisał/a:
Ja tu czegos nie rozumiem...
Nie wiem czy miał prawo czy nie, wydaje mi się, że do rozdania i przeprowadzenia testu oraz sprawdzenia go z kluczem odpowiedzi instruktor nie jest potrzebny. Poza tym jak napisałem, nie wiem czy jest instruktorem, gdyż nigdy nie miałem z tym człowiekiem żadnych zajęć teoretycznych ani praktycznych na basenie (poza testem na pływalność), pojęcie o nurkowaniu ma, sam nurkuje, ja jedynie chciałem się upewnić co do poprawności bądź też nie swojej odpowiedzi na egzaminie w celu poznania prawidłowej kolejności wynurzania dla samego siebie i własnego bezpieczeństwa.
Centrum nurkowe jest naprawdę w porządku, świetni instruktorzy z którymi miałem zajęcia, nie mogę mieć żadnych zarzutów. Zresztą masz go również Victoria w swojej ofercie kursów nurkowania w Warszawie.
Co do odpowiedzi widać, że nie jest jednoznaczna, czyli na poziomie OWD odpowiedziałem słusznie, jednak jeśli miałbym większe umiejętności AOWD to wnioskuje, że kolejność byłaby taką jaką zasugerował egzaminator.
Wiek: 50 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-06-2005, 20:15 Re: Brak powietrza: kolejność wynurzania
stiwi napisał/a:
Nie wiem czy miał prawo czy nie
I nie przeszkadza Ci to? Mnie by przeszkadzalo... Nie chcialabym robic kursu lub testow (np plywalnosci z kims "kto sie zna na plywaniu", tylko z kims, kto jest do tego uprawniony.
No coz... byc moze jestem przewrazliwiona...
stiwi napisał/a:
Nie wiem czy miał prawo czy nie, wydaje mi się, że do rozdania i przeprowadzenia testu oraz sprawdzenia go z kluczem odpowiedzi instruktor nie jest potrzebny.
Do rozdania kartek nie jest instruktor potrzebny, ale do wytlumaczenia Ci bledow jest...
stiwi napisał/a:
Centrum nurkowe jest naprawdę w porządku, świetni instruktorzy z którymi miałem zajęcia, nie mogę mieć żadnych zarzutów. Zresztą masz go również Victoria w swojej ofercie kursów nurkowania w Warszawie.
Jezeli centrum jest swietne to super, jezeli instruktorzy swietni, to tymbardziej super...
Poniewaz mam ich kursy w swojej ofercie to jestem bardzo zainteresowana kto i na jakiej podstawie przeprowadza testy plywalnosci i kto tlumaczy bledy kursantom...
A nie mowilam, ze jestem przewrazliwiona... A moze nie jestem?
Z punktu widzenia standardów szkoleniowych PADI nie jest ważne kto przeprowadza egzamin (chyba, że egzamin ma formę ustną). Niezbędne jest jednak w każdym przypadku omówienie błędnie odpowiedzanych pytań przez instruktora PADI tak, żeby kursanci poznali i zrozumieli prawidłowe odpowiedzi (co potwierdzają własnoręcznym podpisem).
Wysłany: 16-06-2005, 20:23 Re: Brak powietrza: kolejność wynurzania
Victoria napisał/a:
I nie przeszkadza Ci to? Mnie by przeszkadzalo... Nie chcialabym robic kursu lub testow (np plywalnosci z kims "kto sie zna na plywaniu", tylko z kims, kto jest do tego uprawniony.
No coz... byc moze jestem przewrazliwiona...
Właśnie to sprawdziłem. Egzamin (pisemny), sprawdzenie oraz objaśnienie błędów zostało dokonane przez asystenta instruktora Divemaster PADI, test pływacki został przeprowadzony przez asystenta instruktora z powierzchni + asystenta instruktora w wodzie.
Wysłany: 16-06-2005, 21:12 Re: Brak powietrza: kolejność wynurzania
Victoria napisał/a:
Asystenta Instruktora, czy Dive Mastera?
A probowales wyjasnic z instruktorem prowadzacym kurs rozbieznosci pomiedzy informacja w ksiazce i wersja osoby tlumaczacej wyniki egzaminu?
Nie, nie próbowałem wyjaśniać z instruktorem, bowiem uwierzyłem że w niebieskiej książce mógł być błąd, ale po powrocie sprawdziłem swoje nowe wydanie i tak samo (błędnie?) jak w niebieskiej, więc z instruktorem dopiero wyjaśnię tą kwestię na najbliższym spotkaniu.
Centrum nurkowe Neptun (kobietom się jednak nie odmawia...) ocenię zaś po całości, to że na razie zajęcia teoretyczne + basenowe były świetnie zorganizowane, nie znaczy że tak samo musi być na wodach otwartych Jednak podejście, prowadzenie, organizacje i zaangażowanie oceniam jak na razie wysoko. Jedynym mankamentem jak dla mnie jeszcze przed zapisaniem się na kurs była głębokość basenu (jedynie 165cm), z perspektywy czasu oceniam jednak, że był on zupełnie wystarczający do ćwiczeń, wprawdzie na głębszym byłoby więcej frajdy, wyrównywanie ciśnienia, pływalność też mi się wydaje byłoby łatwiej poćwiczyć. Jednak wśród znajomych, jak i na pl.rec. Neptun zebrał dużo dobrych opinii (nie tylko od kursantów), co było dla mnie jednak kluczowe w wyborze i nie żałuje (jak na razie).
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 16-06-2005, 21:25
Na tej stronie (link z poprzedniego postu) baardzo mi się podobają terminy typu "Głęboki nurek" lub wręcz "Nurek głębokościowy". Czy to jest tak głęboki, że aż głębokościowy?
Nie ma jak przerost formy nad treścią. Jakby ktoś się nie zorientował, to chodzi o specjalizacje PADI hi, hi, hi...
Swoją drogą - Vicki - aleś się przypięła.... Nie bądź już taka "very PADI". Chłopak się zapytał, bo ma ochotę popisać troszkę na forum. Posmakował nurkowania. Podobało mu się. Daj spokój, nie wietrz spisku, nie doszukuj się standardów PADI. Na pewno do końca kursu Jego Wielmożność Pan instruktor PADI na pewno zgodnie z manualem omówi co trzeba, wypowie stosowne uwagi i wyjaśni wątpliwości. Nie rób wiatru
Martin zgadzam się, że wydajność pierwszego stopnia jest stała i wystarczająca do tego, żeby naraz "zaspokoić" dwa II stopnie. Sam napisałeś, że czas otwarcia grzybka MOŻE BYĆ krótszy, ale tylko w sytuacji kiedy obaj nurkowie oddychają z dwóch puszek jednocześnie. OK. Ale.... czy nie uważasz, że tą sytuację uznać można za wzorcową i wręcz.. nieosiągalną podczas awaryjnego jednak wynurzenia?? Już widzę jak dwóch nurków umawia się przed wejściem do wody, że zasysają w tym samym momencie jakby co. Uważam, że w większości przypadków nie będą oni w stanie oddychać w tym samym rytmie, a to równoznaczne jest to z sumarycznie dłuższym czasem otwarcia grzybka w danym przedziale czasu nurkowania (lepiej tego nie sklecę ), co z kolei równa się większemu ryzyku zamarżnięca AO.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 17-06-2005, 08:57
Gryzli napisał/a:
Sam napisałeś, że czas otwarcia grzybka MOŻE BYĆ krótszy, ale tylko w sytuacji kiedy obaj nurkowie oddychają z dwóch puszek jednocześnie. OK. Ale.... czy nie uważasz, że tą sytuację uznać można za wzorcową i wręcz.. nieosiągalną podczas awaryjnego jednak wynurzenia??
Wydaje mi sie, ze nie zrozumiales do konca. Rozpatrujemy czas otwarcia grzybka nie w fazie wdechu jednego nurka a w przedziale czasu, w ktorym nurkowie wykonuja pare cykli oddechowej. Przyczym czas otwarcia grzybka nie bral bym jako miarke spadku temperatury, decydujaca jest ilosc gazu.
a.) Przy oddychaniu na zmiane z jednego AO masz dwa rytmy oddechowe o tej samej czestotliwosci i przeciwnej fazie (synchronizacja poprzez zmiane AO). Czas otwarcia grzybka to suma czasu wdechu obu nurkow.
b.) Przy oddychaniu z dwoch automatow, pierwszy stopien widzi sume dwoch oddechow o _roznej_ czestotoliwosci i _roznej_ fazie. Suma czasu otwarcia grzybka jest zalezna od obu faktorow w najgorszym czasie jest identyczna z punktem (a), w najlepszym jest zalezna od najdluzszego wdechu. W praktyce gdzies miedzy tym.
Wazniejsze od czasu otwarcia grzybka jest:
Ilosc gazu w obu przypadkach jest identyczna, a wlasnie ilosc gazu ktory musi byc rozprezony decyduje o tym, jaki jest spadek temperatury.
Ale: Ze wzgledu na pojemnosc cieplna AO i jego bezwladnosc, AO "widzi" nie ilosc "zimna" wyprodukowana przy pierwszym wdechu (wtedy AO zamarzaly by za pierwszym pociagnieciem), wazna jest suma "zimna" spowodowana przez przeplyw gazu w fazie wdechu i ilosc "ciepla" ktore jest w stanie dostarczyc otoczenie w fazie wydechu, i to przez kilka cykli oddechowych.
Dla przykladu: Dwoch nurkow oddycha po 20l/min, otoczenie 2 bar. Przalaczaja sia na ponny i oddychaja na zmiane, AO zamarza po 4 minutach.
1) Ile gazu przeplynelo przez AO jesli od momentu zaczecia oddychania?
2) Ile czasu jest potrzebne przy oddychaniu z dwoch drugich stopni, zeby ci sami nurkowie przeciagneli ta sama ilosc gazu przez pierwszy stopien?
3) Kiedy zamarznie pierwszy stopien, w tej konfiguracji?
OOOO... i to do mnie przemawia. Chodziło mi właśnie o ten stosunek sumy "zimna" i ilości "ciepła" Niestety nie posiadam wykształcenia politechnicznego stąd.. po prostu nie wiedziałem jak wyrzić to o co mi biega.
Danke Martin!
Mam jeszcze jedną sugestię odnośnie zamarzniętego automatu: przechodzimy na oddychanie z octo partnera, zatrzymujemy się i partner zamyka zawór butli. Po kilku chwilach spokojnego postoju można srpóbować go ponownie otworzyć. Przy postoju pobór zpowietrza jest najmniejszy, chwila oddechu pomoże też "pozbierać się" lodziarzowi. Wtedy można zdecydować się, czy przerwać nurkowanie, czy je kontunuować...
Pozdrawiam- Piotr
Mam jeszcze jedną sugestię odnośnie zamarzniętego automatu: przechodzimy na oddychanie z octo partnera, zatrzymujemy się i partner zamyka zawór butli. Po kilku chwilach spokojnego postoju można srpóbować go ponownie otworzyć. Przy postoju pobór zpowietrza jest najmniejszy, chwila oddechu pomoże też "pozbierać się" lodziarzowi. Wtedy można zdecydować się, czy przerwać nurkowanie, czy je kontunuować...
Pozdrawiam- Piotr
Wszystko OK w teorii, tylko ten algorytm zabil chlopaka w Hanczy chyba 1,5 roku temu.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 19-06-2005, 20:41
I napisał/a:
Wszystko OK w teorii, tylko ten algorytm zabil chlopaka w Hanczy chyba 1,5 roku temu.
Nie algorytm, tylko nieumiejetna proba wykonania go. Sam algorytm jest oki, tylko to tzeba cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc. Najlepiej przed kazdym nurkiem. Uslyszane raz na kursie nie jest gwarancja ze sie uda.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 19-06-2005, 22:02
I napisał/a:
"System socjalistyczny jest najlepszym mozliwym systemem, tylko nieopowiedzialne jednostki doprowadzily do szeregu bledow i wypaczen... "
Malusienka roznica: systemu socjalistycznego nie mozna sie trenowac. zakrecanie zaworu mozna. Mozna do tego stopnia, oddychanie z automatu w ktorym zawiesil sie grzybek HP i podaje non stop nie jest problemem.
I napisał/a:
Moim zdaniem ten wypadek bardzo wyraznie pokazuje luki w "idealistycznym" pomysle.
Ten wypadek pokazuje co sie stanie, gdy ktos nieprzygotowany porywa sie na przedsiewziecia, ktore zdecydowanie przewyzsza jego kwalifikacje. Proba zakrecenia zaworow w sytuacji podbramkowej jest idiotycznym pomyslem, jesli tego nie cwiczylo sie jeszcze nigdy. Masz duza szanse ze algorytm ci sie popiern.... i zamiast wykonac go w poprawnej kolejnosci (zabezpieczyc zrodlo gazu partnera, zakrecic bablujacy AO), zakrecisz delikwentowi wszystko bez dania mu gazu.
Zasada jest prosta: zatrzymaj-oddychaj-mysl-dzialaj.
Zakrecenie zaworu, gdy sie to przecwiczylo trwa maks. 10 sec, trafiasz na 100% na wlasciwa galke i nie podwyzsza poziomu adrenaliny.
Malusienka roznica: systemu socjalistycznego nie mozna sie trenowac...
"Trenowalismy" 45 lat i po kazdym "wypadku" tekst byl niezmienny - "ludzie, bledy i wypaczenia". A kolejne, wciaz nowe "cwiczenia" w sumie nie wiele dawaly, jezeli chodzi o dojscie do perfekcji .
Podobnie moze byc tu.
martin napisał/a:
Ten wypadek pokazuje co sie stanie, gdy ktos nieprzygotowany porywa sie na przedsiewziecia, ktore ... [blabla] ...
Zakrecenie zaworu, gdy sie to przecwiczylo trwa maks. 10 sec, trafiasz na 100% na wlasciwa galke i nie podwyzsza poziomu adrenaliny.
Nie moge sie z toba zgodzic (jezeli mowimy o systemie z jedna butla, ktora zakreca ci partner).
1. Typow zaworow i konfiguracji automatow jest na tyle duzo, ze prawdopodobienstwo, ze ktos obcy zakreci ci niewlasciwy, jest bardzo duze.
2. Likwidowanie zasilania (czesto jedynego) zrodla wyporu wydaje sie wysoce niestosowne.
3. Jezeli zamarzl automat, pewnie byl jakis powod (np. nurek zle oddychal, byl zestresowany, itp.). Wtedy np. zdanie sie, z wlasnej woli, we dwoch na jedyny I st. to proszenie sie o klopoty.
4. Najczesciej to zadna oszczednosc - 15 PLN za dobicie butli
5. Kazda sytuacja awaryjna podwyzsza poziom adrenaliny
6. W sytuacjach awaryjnych zawsze istnieje mozliwosc rozlaczenia partnerow. Wtedy swiadomosc, ze masz gaz w butli, ktorej nie mozesz sam odkrecic, moze byc frustrujaca (delikatnie mowiac).
P.
I
PS
W przypadku twina sam mozesz sobie poradzic. Ale z pojedynczym zrodlem powietrza ja raczej bym nie ryzykowal.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 20-06-2005, 08:39
I napisał/a:
"Trenowalismy" 45 lat i po kazdym "wypadku" tekst byl niezmienny - "ludzie, bledy i wypaczenia". A kolejne, wciaz nowe "cwiczenia" w sumie nie wiele dawaly, jezeli chodzi o dojscie do perfekcji .
Podobnie moze byc tu.
Ja jednak roznice: jedno robisz dobrowolnie drugie z przymusu.
I napisał/a:
W przypadku twina sam mozesz sobie poradzic. Ale z pojedynczym zrodlem powietrza ja raczej bym nie ryzykowal.
OK, zgodze sie, wszystko zalezy jaki profil i jaka konfiguracje nurkujesz. W szuwarach nie ma to znaczenia, przy ciut glebszych nurkach uwazam zakrecenie bablujacego automatu za jedyne sensowne rozwiazanie problemu.
I napisał/a:
1. Typow zaworow i konfiguracji automatow jest na tyle duzo, ze prawdopodobienstwo, ze ktos obcy zakreci ci niewlasciwy, jest bardzo duze.
Nie wchodzisz z przypadkowym gosciem spotkanym na brzegu. Masz partnera, z ktorym cwiczyles zakrecanie butli pare razy, cwiczysz to na poczatku kazdego nurka. Szansa ze partnur dorwie zla galke jest niewielka. Algorytm jest: zapewnij partnurowi gaz, zakrec bablujacy AO. Zapewnienie poprzez podanie wlasnego AO, zakrecenie: bierzesz babla i krecisz galka. Gdy nie przestaje, odkrecasz i zakrecasz drugi zawor.
I napisał/a:
2. Likwidowanie zasilania (czesto jedynego) zrodla wyporu wydaje sie wysoce niestosowne.
Jacket da sie napompowac ustami. Trzeba to tylko cwiczyc. Zadna czarna magia.
I napisał/a:
3. Jezeli zamarzl automat, pewnie byl jakis powod (np. nurek zle oddychal, byl zestresowany, itp.). Wtedy np. zdanie sie, z wlasnej woli, we dwoch na jedyny I st. to proszenie sie o klopoty.
Powod jest zazwyczaj jeden: woda w gazie.
I napisał/a:
4. Najczesciej to zadna oszczednosc - 15 PLN za dobicie butli
Na to bym nawet nie wpadl
I napisał/a:
5. Kazda sytuacja awaryjna podwyzsza poziom adrenaliny
Tylko jesli przychodzi a ty nie jestes na nia przygotowany. Dlatego wazne jest, zeby nie byc zaskoczony i miec przecwiczone algorytmy. Typowym algorytmem ktory ja stosuje jest: zatrzymaj wszystkie akcje, zapewnij gaz, ustabilizuj polozenie, (zakrec flache), poczekaj az partnur sie uspokoi (1..3 min), kontynuuj rozwiazywanie problemu. Hektyka powoduje bledy, bledy podnosza stres, stres powoduje nastepne bledy. W sytuacji jest tylko jedna rzecz, ktora musi byc zrobiona natychmiast: zapewnione zrodlo gazu. Wszystko inne ma czas.
I napisał/a:
6. W sytuacjach awaryjnych zawsze istnieje mozliwosc rozlaczenia partnerow. Wtedy swiadomosc, ze masz gaz w butli, ktorej nie mozesz sam odkrecic, moze byc frustrujaca (delikatnie mowiac).
Mozliwosc rozlaczenia sie partnerow istnieje zawsze. Zamarzniecia AO w takiej sytuacji tez. Sek jest byc przygotowanym na taka sytuacje, a nie polegac slepo na partnerze - ewtl. nawet takim ktorego poznalem przez net i widze pierwszy raz.
BTW: Butle mozna samemu odkrecic, zawsze: rozpinasz jacket na jednym ramiaczku i brzuchu, przerzucasz go do przodu.
Procedura jest w miare potrzebna i uzyteczna gdy wszystkie z ponizszych warunkow sa spelnione:
1. "Masz partnera, z ktorym cwiczyles zakrecanie butli pare razy, cwiczysz to na poczatku kazdego nurka" oraz ufasz mu bezgranicznie.
2. Masz dodatkowe zrodlo gazu i dobrze wycwiczone dmuchanie jacketu ustami
3. Robisz "ciut glebszego nurka", masz tylko (?) jeden powod zamarzniecia automatu "woda w gazie" !!!! ???? !!!!
4. Podczas owego "ciut glebszego nurka", masz mozliwosc swobodnego "przycupniecia" na 1-3 min, bez ryzyka np. opadniecia nizej, czy jakiegokolwiek innego czynnika, ktory moglby wplynac na wieksze skomplikowanie sytuacji.
5. Wielokrotnie przedtem zamarzal ci automat i nie robi juz to na tobie ,ani na twoim partnerze, zadnego wrazenia
6. Masz porzadnie przecwiczone i jestes pewien, ze w stresie potrafisz "samemu odkrecic butle, zawsze: rozpinasz jacket na jednym ramiaczku i brzuchu, przerzucasz go do przodu"
7. masz wydruk powyzszych warunkow i starannie odhaczyles wszystkie powyzsze odpowiedzi na "TAK" tuz przed awaria.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko