Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Pytanie o objawy choroby dekompresyjnej
Autor Wiadomość
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 15-10-2005, 20:20   Pytanie o objawy choroby dekompresyjnej

Pewnie chisteryzuję, ale od rana mam nastepujące dolegliwości: "mrowienie" i wysypka na skórze. Dolegliwości pogłebiają się bardzo szybko. Rzecz w tym, że pojawiło się to dopiero 48 godzin po urkowaniu (ze 2-3 godziny po podróży samolotem). Innych objawów (typu ból mięśni) nie mam. Gdyby nie to mrowienie, załozyłabym, że to uczulenie.
Przepraszam, że zawracam głowę, ale wolę się głupio spytać, niż głupio zrobić.

Pozdrawiam
jenny
 
 
kjar 



Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 64
Dołączył: 22 Lis 2003
Posty: 1366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 15-10-2005, 20:30   

Telefon do najbliższej komory deco, rozmowa z lekarzem i dalsze decyzje według wskazań lekarza. Tel do polskiej komory to +48 58 622 51 63. Tel do DAN - +39 039 605 7858. Nie zwlekaj, nie warto. Dzwoń od razu.
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-10-2005, 20:35   

Hej!
Spokojnie :)

Co się działo przed lotem?

-kiedy ostatnie nurkowanie (przerwa do lotu)
-jaki profil
-jak wyglądały nurkowania w dni poprzedzające lot (jak planowałaś serię nurkowań - o ile zrobiłaś więcej nurkowań)
-jak sytuacja z odwodnieniem (ile i co piłaś)

Dla całkowitego spokoju dzwoń do lekarza dyżurnego w jakimś ośrodku hiperbarii - nie mamy pojęcia gdzie taki w okolicach Helsinek się podziewa... :???:

Zawsze możesz zadzwonić do DAN'a - nr tel. znajdziesz na polisie ubezpieczeniowej.


:wave:
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 15-10-2005, 21:20   

Dzięki za radę. zainwestowałam w rozmowę z Gdynią, tam cierpliwie mnie odpytali o szczegóły i kazali mi ciupaskiem ganiać do lekarza, co też niniejszym czynię.
jeszcze raz dziękuję.

jenny
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-10-2005, 21:29   

Daj znać jaka będzie diagnoza.

Powodzenia,

:wave:
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 17-10-2005, 15:07   

Witam,

okazało się, że była to lekka postać choroby. Na szczęście skończyło się inhalacjami z tlenu i zakazem nurkowania na półtora miesiąca.
Dzięki, że namówiliście mnie na skorzystanie z pomocy lekarskiej.

jenny
 
 
Bogen 


Stopień: instruktor
Kraj:
Poland

Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 507
Skąd: Szczecin
Wysłany: 17-10-2005, 15:29   

jenny napisał/a:
Witam,

okazało się, że była to lekka postać choroby. Na szczęście skończyło się inhalacjami z tlenu i zakazem nurkowania na półtora miesiąca.
Dzięki, że namówiliście mnie na skorzystanie z pomocy lekarskiej.

jenny


Mozesz opisac jak doszlo do tej drobnej " niedyspozycji"?
Jesli oczywiscie nie jest to tajemnica.....
 
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 17-10-2005, 16:07   

Oczywiście, że mogę. To żadna tajemnica, a może komus się przyda.
Rzecz w tym, że nie było jednego, konkretnego powodu. Na efekt końcowy złożył się szereg przyczyn. Najważniejsze to:
- bardzo intensywne nurkowanie (wyszło 17 nurkowań w jednej serii)
- niekorzystne profile (zamiast trapezopodobnego, ganianie w górę i w dół za kolorowymi rybami)
- silne przemęczenie (bardzo intensywna praca, żeby się "wyrobić" przed urlopem)
- odwodnienie organizmu ("zemsta faraona + ograniczona liczba npojów, żeby się pod wodą nie chciało do toalety + długie oczekiwanie na pokładzie łodzi w piance, bo ktoś się ciągle spóźniał).

Tyle udało mi się ustalić po rozmowie z lekarzem nurkowym, który przeanalizował zapis mojego komputera i wypytał mnie o szczegóły.


Mam nadzieję, że moje doświadczenie pozwoli innym uniknąć tego rodzaju "atrakcji".

jenny
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-10-2005, 19:29   

Fajnie, że tak się skończyło...
gorzej, że wogóle się przydarzyło...

Jenny - mamy prośbę, którą po części już spełniłaś :)
Czy mogłabyś podać dokładniej jak wyglądały poszczególne dni nurkowe?

Np. Dzień 1: nur pierwszy o 9:47 na gł. 18m w czasie 56min

przerwa na powierzchni 15min

nur drugi...

wylot w 12 godz. po ostatnim nurze...

itd.

17 nurkowań w serii można zaplanować tak, albo inaczej - jeżeli byłabyś uprzejma przedstawić jak to dokładnie wyglądało, mogłabyś pomóc wielu osobom zakładającym, że nurkowanie powtórzeniowe, "bezdekompresyjne" w ciepłej wodzie nie może nikomu zaszkodzić...

Czasem taka "niewinna" seryjka może okazać się dużo poważniejsza w skutkach niż mogłoby się nam wydawać... :???:


Życzymy jak najszybszego powrotu do pełni formy :) :)



:wave:
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 18-10-2005, 13:21   

Cytat:
- bardzo intensywne nurkowanie (wyszło 17 nurkowań w jednej serii)


Prosil bym jeszcze o jeden szczegol: jaki komputer byl uzywany?
 
 
Maciuś Dru/ogi 


Stopień: 2 pierwsze/2 drugie
Kraj:
Poland

Wiek: 57
Dołączył: 05 Maj 2004
Posty: 222
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-10-2005, 09:29   

Fajnie, że się dobrze skończyło. Dla rozluźnienia moja osobista przygoda z DCS:

Lodowaty listopadowy weekend chyba 3 lata temu. Robiłem kurs Rescue, a przy okazji pierwszy raz w życiu nurkowałem w suchym. W suchym jak to w suchym - kilka razy mnie wyniosło na powierzchnię, w czasie jednego z niekontrolowanych wynurzeń z 14m instruktor złapał mnie tuż pod powierzchnią :roll:
Później, w czasie ćwiczeń ratowniczych, trafił mi się partnur mierzący chyba 2 metry i ważący (bez sprzętu) dobre 100kg :!: :!: :!: O ile wyciągnięcie go z głębin jeszcze jakoś poszło, to wytarganie na brzeg... cóż, równie dobrze mógłbym próbować wynieść z wody hipopotama ;-)
Anyway, następnego dnia po powrocie poszedłem z rodziną na koncert. Siedzę sobie i słucham muzyki i co czuję? Ano swędzenie skóry, łamanie w kościach i ogólnie złe i pogarszające się samopoczucie. Siedzę więc, słucham i zastanawiam się, czy w przerwie dzwonić do Sićki, czy jeszcze nie. Uznałem, że DCS jest wyjątkowo mało prawdopodobny i postanowiłem dać sobie na wstrzymanie, gdyby mi się nie poprawiło w następnych kilku godzinach, to dzwonię. Wróciliśmy do domu, a ja czułem się coraz gorzej :cry:
Postanowiłem położyć się do łóżka i dzwonić do KOMH. Zdjąłem wełniany sweter i..... swędzenie przeszlo jak ręką odjął. Coś mnie tknęło i zmierzyłem temperaturę - dochodziła powoli do 39C... I tak w automagiczny sposób DCS płynnie przekształcił się w grypę :-D
Morał: zanim zadzwonisz do KOMH zdejmij sweter. A najlepiej nie zakładać go na T-shirta, tylko na koszulę z długim rękawem :lol:
 
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 19-10-2005, 21:14   

Witam,
Odpowiadam z niejakim opóźnieniem, ale za to solidnie. I proszę, nie komentujcie głębokości :)
Wiem, wiem.... I :oops: dostałam za swoje.

Dzień 1.
17:18; 40 min; 14m
21:36; 40 min; 18m
Dzień 2.
8:52; 41 min, 20m
13:34; 47 min; 29m
16:50; 31 min; 31 m
Dzień 3
8:10; 42 min, 18m
13:28; 45 min; 28m
16:59; 47 min; 17m
Dzień 4
8:56; 33 min; 29m
12:27; 56 min; 20m
16:47; 47 min; 32m
21:30; 42 min; 16m
Dzień 5
8:13; 47min; 34m
13:50; 56 min; 42m (2 minuty do dekompresji)
17:44; 22min; 16m
Dzień 6
7:12; 47min; 18m
16:10; 29 min 16 m

Wylot po 31 godzinach od ostatniego nura.
Wszystkie nurkowania na powietrzu (pożałowałam pieniążków na Nitrox).
Komputer: Suunto Vyper

Pozdrawiam
jenny
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 19-10-2005, 21:19   

jenny napisał/a:
I proszę, nie komentujcie głębokości


Tu nie ma nic do komentowania. Sa calkiem spokojne. Duzo gorsze jest nurkowanie po 3x albo 4x na dzien, a najwiekszym bledem jest robienie nurkowan powtorzeniowych glebiej niz poprzednie - co u Ciebie wyglada na notoryczne....
 
 
wrobel.cwirek 



Stopień: PADI AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 47
Dołączył: 10 Sie 2005
Posty: 339
Skąd: Gdynia
Wysłany: 19-10-2005, 21:24   

[quote="martin
Tu nie ma nic do komentowania. Sa calkiem spokojne.
[/quote]

Rozsadnie pisze, piwa mu :-)
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 19-10-2005, 21:56   

Ano macie rację. Tylko, że wiecie jak to jest jak człowiek dostanie "głupawki" w Egipcie :)
Ale trochę winy mogę zwalić na przewodnika :)
Tak czy siak, mam nadziję, że moja przygoda może kogoś czegoś nauczy. Zawsze lepiej uczyć się na cudzych błędach.

Pozdrawiam
jenny
 
 
waldo 



Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Mar 2003
Posty: 1912
Skąd: Kraków
Wysłany: 19-10-2005, 22:10   

jenny napisał/a:
I proszę, nie komentujcie głębokości Wiem, wiem.... I dostałam za swoje.


Głębokość i całkowity czas nurkowania prawie nic nie mówi o profilach.

W zeszłym roku znajomy wykonał w Egiptowie serię nieco mniej intensywnych nurkowań niż Twoje, ale również pojawił się DCS. Pojawił się kilka godzin po nurkowaniu z objawami stawowo-mięśniowymi i w środku nocy zawoziłem go do komory.
Miałem możliwość oglądnąć profile z jego komputera, które ukazywały dwa "drobiazgi" mogące sugerować wystąpienie DCS : szybkość wynurzania oraz przystanki bezpieczeństwa. Znajomy miał bardzo duże zużycie powietrza i chcąc nacieszyć się krótkim czasem dennym, nie starczało mu gazu na przystanki bezpieczeństwa, które przy takiej intensywności nurkowań mogły mieć decydujące znaczenie. Również szybkość wynurzania pozostawiała wiele do życzenia, szczególnie podczas wychodzenia z ostatnich 6 - 8 metrów.
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 19-10-2005, 22:27   

Waldo,
masz 100% racji. Zasadniczo, DCS można "podłapać" nawet po jednym nurkowaniu. (wielce odkrywcze stwierdzenie to to nie jest :) ) . Dlatego napisałam, że powodów było wiele. A pozostałe informacje podałam na prośbę Doroty i Wojtka.
Niewątpliwie masz słuszność zwracając uwagę na detale. Zwykle diabeł tkwi w szegółach.

Pozdrawiam
jenny
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-10-2005, 23:21   

Jenny - dzięki za informacje :)

Mamy nadzieję, że się przydadzą tym, co to myślą, że jak pod wodą widoczność na 30 metrów, to nie trzeba robić deco ;)



A tak na poważnie: Martin miałeś rację - pobyt nad M. Czerwonym to w wielu wypadkach sposób na sprawdzenie jak działa komora od środka i co najgorsze: pod okiem przewodnika... :evil:

Może pokusimy się o jakieś wnioski?
Z naszej strony wygląda to tak:

1. Plan nurkowania ustala nurek - nie przewodnik - ten ostatni ma przedstawić wszystkie możliwe warunki do przygotowania jak najlepszego planu, ewentualnie pomóc w jego realizacji.

Najgorszy możliwy "plan": płynę za przewodnikiem, a w razie draki mam przecież komputer... :roll:

Przypomnijmy: wchodząc pod wodę zabieramy różne elementy sprzętu. Na takiej sprzętowej liście nie występuje zjawisko "instruktor/przewodnik" - ślepa wiara w to, że jeżeli jestem z przewodnikiem to nic nie może się zdarzyć - jest jak mydlana bańka...

2. Bardzo częstym błędem, który można tu u nas zaobserwować niemal codziennie, jest pomysł, że jak zrobię przystanek bezpieczeństwa - to nic nie może mi się stać...
Efekt? Ano ślizg po granicy czasu "no deco" (bo na komputerze była jeszcze minuta do dekompresji...) na 30 metrach, potem trzeba uciekać - bo powietrza mało (butla ma 10,7 litra) więc komputer piszczy, ale co tam - uciekamy przecież na przystanek bezpieczeństwa - tutaj na reszcie powietrza 3 minuty i teraz już tylko szybciutko na powierzchnię - bo na manometrze chyba jeszcze 5-10bar...

Popełniamy tu dwa duże blędy i całą serię mniejszych: skok z 30 na 5 metrów i później z 5-ciu na powierzchnię...

3. "Błąd fotografa": końcówka nurkowania, a tu naraz pojawia się poszukiwany przez całego nura żółw... jestem już prawie na powierzchni, a żółw na 12? no max 16 metrach... Co tam - szybki skok zdjęcie i już - druga taka okazja może się nie powtórzyć...

4. Planowanie nurkowań od najpłytszego do najglębszego - to dla nas swego rodzaju nowość - przykład Jenny jest dla nas nieco hm... zaskakujący...?

5. Nurkowanie "na komputer" - w sumie lepsze niż bez niego - choć buduje fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Komputer pozwala na nurkowania powtórzeniowe w ślizgu "no deco", a my je z chęcią realizujemy "bo przecież miałem jeszcze czas do dekompresji..."

6. Kursy w których trzeba się wielokrotnie wynurzać, a instruktor wpada na pomysł, że wszystkie te wynurzenia zrobi w serii na jednym nurkowaniu - będzie z głowy... Efekt? Piękne zęby piły...


Jenny- jeszcze raz dziękujemy za opis Twoich nurkowań.



:wave:
 
 
waldo 



Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Mar 2003
Posty: 1912
Skąd: Kraków
Wysłany: 19-10-2005, 23:31   

jenny napisał/a:
Dlatego napisałam, że powodów było wiele. A pozostałe informacje podałam na prośbę Doroty i Wojtka.
Niewątpliwie masz słuszność zwracając uwagę na detale. Zwykle diabeł tkwi w szegółach


Bardzo dobrze, że podałaś te informacje, bo może popłynie z tego jakaś nauczka dla innych.
I tak jak napisali DiW, przewodnik i komputer nie gwarantują bezpieczeństwa.
 
 
gogolek 



Stopień: umiem pływać
Kraj:
Poland

Wiek: 44
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 374
Skąd: warszawa
Wysłany: 20-10-2005, 14:35   

mam takie małe pytanko bo troche nie moge się z wami zgodzić :) a mianowicie czy??? Rola przewodnika jest chyba jasna ma zaplanować ,prowadzić i kontrolować grópę pod wodą więc jeśli nurkowania był by dobrze zaplanowane to nic by nie mogło się stać ( choć bywa różnie ) i czy praca przewodników w egiptowie to polega na dowiezieniu ludzi do miejsca wysypaniu ich z łodzi i każdy robi co chce a przewodnik się op....la na 10m :) bo przecież widać wszystko na 30m :) hmmm bo z tego co napisaliście i z profili głębokości i czasów osóbki z dcs to tak wygląda nuranie w egiptowie :) pozdrawiam


to nie złośliwy post tylko tak to dziwnie zabrzmiało przynajmniej dla mnie :) i teraz naprawde bym się wachał nad decyzją wylotu tam :) albo nurkował z zaufanymi ludzimi
pozdrawiam
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed