Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Pytanie o objawy choroby dekompresyjnej
Autor Wiadomość
Marcin_alien 



Stopień: IANTD Instr.
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 17 Sie 2003
Posty: 393
Skąd: LV 462
Wysłany: 20-10-2005, 15:11   

gogolek napisał/a:
Rola przewodnika jest chyba jasna ma zaplanować ,prowadzić i kontrolować grópę pod wodą więc jeśli nurkowania był by dobrze zaplanowane to nic by nie mogło się stać


tak ale korzystanie z przewodnika nie oznacza nie korzystania z glowy :)

jesli mamy watpliwosci, co do przedstawionego planu to glosno o tym mowimy a nie przyjmujemy, ze przewodnik wie lepiej i jego obecnosc jest gwarancja bezpieczenstwa, a pod woda jesli uwazamy ze przewodnik plynie za gleboko to mozemy plynac na mniejszej glebokosci

zreszta zazwyczaj przewodnik mowi (zwlaszcza przy nuraniu przy sciankach), ze jest najglebszym punktem zespolu :alien:
 
 
 
gogolek 



Stopień: umiem pływać
Kraj:
Poland

Wiek: 44
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 374
Skąd: warszawa
Wysłany: 20-10-2005, 15:29   

hmm to teraz już nic nie rozumiem czyli młody niedoświadczony nurek ma się nie słuchać przewodnika hmmm przecież on nie ma takiej wiedzy by nawet dyskutować z przewodnikiem musi się go słuchać !!!! i myśle że dlatego są wypadki i to więcej winy jest po stronie pseudo przewodników niż nurasków bo dlaczego mieć pretensje do osoby co ledwo nurkuje :) pozdrawiam
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-10-2005, 15:37   

"Rola przewodnika" - to pojęcie dające się bardzo szeroko interpretować.

Przewodnik ma zapoznać nurka z miejscem nurkowym i przedstawić mu wszystkie za i przeciw.

Jeżeli przewodnik ma zaplanować nurkowanie w zastępstwie nurka, przeciągnąć go pod wodą, pytać stale o stan powietrza, pokazać, że należy teraz zrobić przystanek itp...- to realizuje tzw. program "INTRO" czyli nurkowanie dla osób nie umiejących nurkować w zespole... Tutaj pojawia się jeden z obowiązków przewodnika: opieka nad nurkującymi ze stopniem Scuba Diver i po programie DSD.

Z naszego punktu widzenia przewodnika należy wykorzystać w specyficznych miejscach nurkowych (trudne do znalezienia, a bardzo atrakcyjne punkty rafy, kominy termiczne ze śpiącymi rekinami ;) , ciekawostki we wrakach itd...), wszystkich naszych Gości zawsze zachęcamy do realizacji nurkowań w samodzielnych zespołach - nikt wtedy nikomu nie przeszkadza, można dowolnie długo oglądać ulubionego ślimaka...

Oczywiście cała masa nurków woli żeby ktoś nurkowanie zrobił "za nich": powiedział, że teraz w lewo, a teraz prosto (bo kompas to taki wielki zegarek ;) ), tak wygląda ryba, a tak inna ryba ;-) .

Nurkowanie na "mamę kaczkę" bardzo mocno upośledza wszelkie umiejętności nurkowe - nurkowie zamiast się usamodzielniać, pogrążają się w "ciekawym" założeniu, że jeżeli jest z nami przewodnik - to choćby trzeba było walczyć z samym Neptunem - on na 100% coś wymyśli...

Nic i nikt nie może nas zwolnić z samodoskonalenia - jeżeli ktoś sądzi, że dostał do ręki plastik i teraz to już jest panem głębin to... niech sobie tak sądzi, ale równocześnie jak najwięcej się uczy :razz: .
Często nurkowie mówą tak: kurs robiłem/am w Egipcie w dwa dni i jeszcze po okazyjnej cenie - było super... a choroba dekompresyjna to taka wielka fioletowa ryba... ;-)
Sami sobie wybieramy sposób naszego szkolenia, sami decydujemy gdzie i jak chcemy być uczeni - żadnym wytłumaczeniem jest brak niewiedzy spowodowany niekompetencją instruktora - przecież sami go wybieraliśmy...

Wracając do przewodnika nurkowego: osoby mające za sobą 4 nurkowania kursowe najlepiej się czują pod jego opieką - dobry przewodnik będzie je stale motywował do pracy, kiepski przeciągnie po prostu wokól rafy i tyle.
Doświadczone osoby często korzystają z pomocy przewodnika przy penetracji wraków, nurkowaniu w silnym prądzie (czasem jednak wrato wiedzieć gdzie skręcić ;) ). Często poszukiwaną kategorią przewodników są swego rodzaju asystenci podwodnych fotografów - tacy co to potrafią wypatrzyć co trzeba i nie przeszkadzać :)

Przewodnik, przewodnikowy niestety nie jest równy - czasem dobrym pomysłem przed wyjazdem jest sprawdzić z kim będziemy nurkować, a nie tylko czy aby na pewno znalazłem najtańszą ofertę...

Wszystkim nurkującym życzymy przewodników z głową pełną bezpiecznych pomysłów :)



:wave:



PS.
Nasz punkt widzenia w temacie "przewodnik" opisaliśmy już wielokrotnie - proponujęmy nie uciekać od głównego wątku DCS'u - jesteśmy już tylko o krok od tego żeby zacząć pisać o zarobkach przewodnika. a potem zostaje już wyłacznie PADI v.s. CMAS ;)
 
 
Marcin_alien 



Stopień: IANTD Instr.
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 17 Sie 2003
Posty: 393
Skąd: LV 462
Wysłany: 20-10-2005, 15:42   

gogolek napisał/a:
hmm to teraz już nic nie rozumiem czyli młody niedoświadczony nurek ma się nie słuchać przewodnika hmmm przecież on nie ma takiej wiedzy by nawet dyskutować z przewodnikiem musi się go słuchać !!!!



czy aby na pewno? jezeli Ci powiem, ze zanuramy na 40 metrow to musisz sie z tym zgodzic? NIE - ty Ty decydujesz, czy chcesz wejsc do wody. Jesli czujesz, ze plan podany przez przewodnika jest dla Ciebie za trudny, nie rozumiesz go, jest poza Twoimi kwalifikacjami, etc. to powiedz o tym. Dobry przewodnik dostosowuje plan nurkowania do najslabszego nurka w zespole.

A ze sa przewodnicy lepsi i gorsi to inna sprawa.

:alien:
 
 
 
gogolek 



Stopień: umiem pływać
Kraj:
Poland

Wiek: 44
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 374
Skąd: warszawa
Wysłany: 20-10-2005, 18:04   

jeśli powiesz to nurkowi z owd że chcesz go zabrać na 40 metrów to ty wychodzisz na nieodpowidzialnego człowieka bo ten napalony młody nur pewnie się zgodzi ale to ty mu podsuniesz ten pomysł bo jeśli on by ci powiedział że chce iści na 40 m to możesz mu tylko odmówić ( no tak ale widze że wszystko da się za KASE :) a co do przewodnika to myśle że jeśli jest w zawodzie to jego holernym obowiązkiem jest uważanie pilnowanie i co najważniejsze pomoc w sytuacjach awaryjnych nie wyobrażam sobie że przewodnik tylko pokazuje co ma pokazać. on ma być jak kapitan na statku jest panem i władcą i wszyscy mają się go słuchać a on ma tak pilnować wszystkich by wszystko było zgodne z planem. To jest moje zdanie a nie że wchodzimy do wody i każdy swoje :) tak tylko wypadki się rodzą. napewno do takich przewodników ja się nie wybiore pozdrawiam widać że w polsce sprawy mają się troszke inaczej a jeśli chodzi o organizacje to ......... szkoda słów i wojen bo temat rzeka :(
 
 
 
Tomasz-Szeryf 



Stopień: DM, Blender, LOK
Kraj:
Togo

Wiek: 48
Dołączył: 03 Paź 2004
Posty: 797
Skąd: Piła, P-ń,
Wysłany: 20-10-2005, 19:30   

Nas to troszkę przyzwyczaja sytuacja prawna w kraju na przymus. Jak nurasz na wrakach to musisz mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Organizator na łodzi odpowiada za wszystko czy schodzi do wody czy też nie i to wielu pasuje; co złego to nie ja i rączki czyste (o tym dużo było już mówione). Z reszta taką mamy mentalnośc jak bat nad głową to Polak najleszy pracownik.... mawiają; no i państwo dość niedawno też opiekuńcze mieliśmy.
Nie twierdze, że w takich eldoradach jak chociażby Eypt to raj prawny - przepisy też mają ale jakoś takie podejście prorozwojowe, a na pewno proturystyczne bo z tego w końcu żyją.
 
 
 
Marcin_alien 



Stopień: IANTD Instr.
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 17 Sie 2003
Posty: 393
Skąd: LV 462
Wysłany: 21-10-2005, 09:27   

gogolek napisał/a:
eśli powiesz to nurkowi z owd że chcesz go zabrać na 40 metrów to ty wychodzisz na nieodpowidzialnego człowieka bo ten napalony młody nur pewnie się zgodzi ale to ty mu podsuniesz ten pomysł bo jeśli on by ci powiedział że chce iści na 40 m to możesz mu tylko odmówić


Zgadza sie. Masz racje, choc niestety czesciej zdaza sie, ze to nurkownie chca wykonac nurkowanie do jakiego nie sa przygotowani (nie maja uprawnien). A ze zdazaja sie przewodnicy, ktorzy ulegaja ... :sad: Dlatego wazne jest aby wybierac dobre bazy (w Egipcie tez takie sa :-D ) i dobrych przewodnikow. A na lodzi ... zawracac d... przewodnikowi. Pytac go o to czego sie nie rozumie i czego chcesz sie dowiedziec. Bo to przewodnik jest dla Ciebie a nie na odwrot :-D

pozdrawiam :alien:
 
 
 
kruszynka301 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 25 Lip 2005
Posty: 61
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 21-10-2005, 17:11   

A ze zdazaja sie przewodnicy, ktorzy ulegaja ... :sad: Dlatego wazne jest aby wybierac dobre bazy (w Egipcie tez takie sa :-D ) i dobrych przewodnikow.

temat przewodników, to temat rzeka.
W tym tygodniu wróciłam z egiptu, nurkowałam z Sea it, jestem świeżo po OWD (ale nie tym egipskim 3-dniowym :lol:
Jednak w hotelu spotkaliśmy przesympatyczną parę Polaków, zupełnie nieświadomych, którzy pochwalili nam się robieniem...... intro na 60 metrach z arabskim instruktorem, byłym komandosem. Cytuję "mieliśmy 3 przystanki dekompresyjne, na ostatnim zaczełam panikawać, ale na szczęśćie insrtuktor mnie mocno trzymał. Wogóle z nim czułam się bardzo bezpiecznie pod wodą."
 
 
wrobel.cwirek 



Stopień: PADI AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 47
Dołączył: 10 Sie 2005
Posty: 339
Skąd: Gdynia
Wysłany: 21-10-2005, 17:34   

Pewnie jeszcze na powietrzu... to tlumaczy dlaczego nie panikowala wczesniej ;-)
 
 
kruszynka301 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 25 Lip 2005
Posty: 61
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 21-10-2005, 17:59   

Ależ oczywiście, że na powietrzu.

Co do komandosa, to spotkaliśmy się na 6 metrach przy stateczku, zabawiał przepływających tłumnie nurków wyciąganiem mureny za łeb spod koralowców i dawaniem jej całuska. Patrząc na to 10 minut, następnego dnia sama odważyłam się dotknąć ogona olbrzymiej mureny (czyli wg mnie starej i nie grzeszącej szybkością;), tylko mnie moja instruktorka Ewa odciągnęła :mrgreen:
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 23-10-2005, 18:44   Wracając do głównego wątku

No i wszystko się wyjasniło. Niestety, jak w wiekszości przypadków, przyczyną kłopotów była ludzka głupota (tym razem moja :oops: ).
Na jedno z nurkowań zapomiałam komputera. I wiecie jak to bywa. Przewodnik poganiał, ludziska na Zodiaku wściekli, bo w piankach gorąco i chce się do wody.. Jednym słowem okazałam się mało asertwna i nurknęłam bez komputera. W efekcie, przy tak intensywnym planie nurkowań, kolejne "porady" komputera można było sobie w buty wsadzić.
Niech będzie więc to nauczką dla tych, którzy:
- nurkują wyłacznie "na komputer"
- ślizgają sie po granicy dekompresji (mam jeszcze dwie minuty...)
- rezygnują ze 100% przestrzegania zasad "żeby innym nie popsuć nurkowania"

Pozdrawiam

jenny (już w bardzo dobrym stanie)

PS. I do tego musiałam przełożyć na później szczepionkę przeciwko grypie (z trudem wyszarpaną w aptece), bo Pan Doktor stwierdził, że lepiej nie. I pewnie miał rację.
 
 
I 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Wrz 2003
Posty: 729
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-10-2005, 21:15   Re: Wracając do głównego wątku

jenny napisał/a:
No i wszystko się wyjasniło...[...].Na jedno z nurkowań zapomiałam komputera....


Nie zgodzilbym sie z tak jednoznaczna diagnoza.
Przy tak intensywnym tygodniu nurkowym sama "wiara w komputer" mogla byc zludna.

Pozwole sobie przypomniec:
http://www.divernet.com/n...DAN270404.shtml

Warto tez poczytac:
http://www.divernet.com/n...hse070604.shtml
i inne "More articles of interest"

P.
I
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 23-10-2005, 23:21   

kruszynka301 napisał/a:
intro na 60 metrach z arabskim instruktorem


Mysle ze arab mial glebokosciomierz wyskalowany w stopach.....
 
 
waldo 



Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Mar 2003
Posty: 1912
Skąd: Kraków
Wysłany: 23-10-2005, 23:39   

kruszynka301 napisał/a:
Jednak w hotelu spotkaliśmy przesympatyczną parę Polaków, zupełnie nieświadomych, którzy pochwalili nam się robieniem...... intro na 60 metrach z arabskim instruktorem, byłym komandosem. Cytuję "mieliśmy 3 przystanki dekompresyjne, na ostatnim zaczełam panikawać, ale na szczęśćie insrtuktor mnie mocno trzymał. Wogóle z nim czułam się bardzo bezpiecznie pod wodą."


Klient płaci i otrzymuje :) Szczególnie gdy już na hotelowym meetingu klient wypytuje o niezapomniane wrażenia z głębokiego nurkowania Intro :)
Klient żądny mocnych wrażeń płaci 50 USD lub Euro za Intro w ciepłych wodach Morza Czerwonego, ale wrażenia muszą być tak mocne, żeby powaliły zazdrosnych znajomych :)
Tak więc wykupują Intro i przewodnik zabiera ich na ... 8 - 10 metrów po czym pokazuje ... manometr na którym widnieje wskazanie 60 ... tyle że bar :)
Oczywiście wcześniej należy takich klientów obdarować ładną opowieścią o komandosach, zawodowym nurkowaniu w egispkim wojsku itp ... :)

A wystarczyło zapytać Ewy, czy ktokolwiek rzeczywiście zabiera Intro na 60 metrów :razz:

A czy ten arabski komandos przypadkiem nie miał na imię Alex, był starszym jegomościem i pracował w Centrum Adventurer ? :)
 
 
jenny
[Usunięty]

Wysłany: 24-10-2005, 10:07   Re: Wracając do głównego wątku

I napisał/a:
jenny napisał/a:
No i wszystko się wyjasniło...[...].Na jedno z nurkowań zapomiałam komputera....


Nie zgodzilbym sie z tak jednoznaczna diagnoza.
Przy tak intensywnym tygodniu nurkowym sama "wiara w komputer" mogla byc zludna.


I


Dlatego w komentarzu napisałam, że jest to przestroga dla wierzących ślepo w komputer i nurkujących na granicy dekompresji. Nie mówię, że gdybym wzięła komputer to nic by się nie przytrafiło. CHodzi mi o to, że w takiej sytuacji poleganie na wskazaniach komputera było szczególnie złudne.

jenny
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 24-10-2005, 14:11   

jenny napisał/a:
Dlatego w komentarzu napisałam, że jest to przestroga dla wierzących ślepo w komputer i nurkujących na granicy dekompresji. ... CHodzi mi o to, że w takiej sytuacji poleganie na wskazaniach komputera było szczególnie złudne.

Problem "olewany" prez wielu nurkow. Algorytmy decompresyjne (a dokladnie ich parametry) sa ustalane empirycznie. Im dluzsza seria nurkowan, tym wieksza jest rozbierznosc miedzy modelem a rzeczywistoscia.
 
 
kruszynka301 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 25 Lip 2005
Posty: 61
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 28-10-2005, 14:40   

waldo napisał/a:

Klient płaci i otrzymuje :) Szczególnie gdy już na hotelowym meetingu klient wypytuje o niezapomniane wrażenia z głębokiego nurkowania Intro :)
Klient żądny mocnych wrażeń płaci 50 USD lub Euro za Intro w ciepłych wodach Morza Czerwonego, ale wrażenia muszą być tak mocne, żeby powaliły zazdrosnych znajomych :)
Tak więc wykupują Intro i przewodnik zabiera ich na ... 8 - 10 metrów po czym pokazuje ... manometr na którym widnieje wskazanie 60 ... tyle że bar :)
Oczywiście wcześniej należy takich klientów obdarować ładną opowieścią o komandosach, zawodowym nurkowaniu w egispkim wojsku itp ... :)

A wystarczyło zapytać Ewy, czy ktokolwiek rzeczywiście zabiera Intro na 60 metrów :razz:

A czy ten arabski komandos przypadkiem nie miał na imię Alex, był starszym jegomościem i pracował w Centrum Adventurer ? :)


Początkowo też sądziliśmy, że to pokazywał przewodnik pokazywał stopy lub bary;), jednak para zgodnie zaprzeczyła, poza tym nurkowaliśmy potem razem na 10 metrach (my za Ewą, oni za swoim przewodnikiem), i nie sądzę, żeby nie widzieli różnicy, opowiadali jeszcze, że było ciemno i nieprzyjemnie, a ten opis nijak nie pasuje do 10 m w Morzu Czerwonym. "Intro" jednak skończyło się nie całkiem pomyślnie - dziewczyna zniechęciła się do nurkowania.
Ten komandos był starszym jegomościem, nie pamiętam, jak miał na imię, bazę miał naprzeciwko hotelu Roma, razem z naszą bazą Sea it :cool:

Jednak pomimo dostarczania "niezapomnianych wrażeń" z nurkowania, arabska baza miała kilku klientów, a i tak nie codziennie, tymczasem trzymająca się limitów głębokości Sea it musiała czasami wynajmować drugą łódź :roll:
Jeszcze co do powalania znajomych głębokością - reakcja innych nurków była jednakowa - idioci.
Inną zupełnie sprawą jest robienie kursów OWD i AOWD w 5 dni (3 dni OWD, 2 dni AOWD, i już mamy zaawansowanego nurka), ale to już na tym forum jest temat rzeka :???:

pozdrawiam
 
 
waldo 



Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Mar 2003
Posty: 1912
Skąd: Kraków
Wysłany: 28-10-2005, 15:11   

kruszynka301 napisał/a:
Początkowo też sądziliśmy, że to pokazywał przewodnik pokazywał stopy lub bary;), jednak para zgodnie zaprzeczyła


Czy wyobrażasz sobie, że przewodnik, który otrzymuje jakieś marne wynagrodzenie, będzie ryzykował własnym i czyimś zdrowiem, prowadząc na 60 metrów dwóch intro, którzy po raz pierwszy zanurzyli się w wodzie ???
Pomyśl również nad tym, że taki przewodnik dziennie wykonuje po 6 lub więcej (czasami 10) nurkowań typu "Intro" i każdego zabiera na 60 metrów :razz:
 
 
kruszynka301 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 25 Lip 2005
Posty: 61
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 28-10-2005, 15:25   

waldo napisał/a:

Czy wyobrażasz sobie, że przewodnik, który otrzymuje jakieś marne wynagrodzenie, będzie ryzykował własnym i czyimś zdrowiem, prowadząc na 60 metrów dwóch intro, którzy po raz pierwszy zanurzyli się w wodzie ???
Pomyśl również nad tym, że taki przewodnik dziennie wykonuje po 6 lub więcej (czasami 10) nurkowań typu "Intro" i każdego zabiera na 60 metrów :razz:


Szczerze mówiąc, nie mieści mi się to w głowie, dlatego kilka razy przepytywaliśmy tą parę, jednak zdanie podtrzymywali, sprawdzali jeszcze na komputerze na łodzi - dziewczyna miała intro, mąż jednak wcześniej nurkował, miał AOWD. "Komandos" wykonywał dziennie 2 nurkowania - nie miał chętnych na więcej ;-) .
Dlatego zdecydowanie wolę nurkować z droższymi polskimi bazami, przynajmniej nie muszę pilnować instruktora :lol: , i dokładnie wiem, na jaką głębokość schodzę :lol: , a limit przekraczyłam razj o 5 metrów - przewodnik pokazywał drop off. Biorąc pod uwage, że w moim przypadku limit to 18 m, to moje wyczyny głębokościowe są mizerne, ale jest mi z tym dobrze. :)

pozdrawiam serdecznie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed