Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: DarekS
21-05-2011, 00:41
Skutery Scubatech
Autor Wiadomość
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-09-2005, 23:05   Skutery Scubatech

Tym razem nasz test miał całkiem odmienny charakter - nie męczyliśmy skuterów od początku, aż do śmierci ostatecznej przez 500 nurkowań, ale przeprowadziliśmy prosty test pomiarowo - porównawczy.

Nasze ofiary to dwa popularne skutery sprzedawane w naszym kraju przez firmę Scubatech. Jeden w wersji podstawowej, drugi o groźnie brzmiącym dodatku GTI...
Skuterki te przeznaczone są do rekreacyjnego nurkowania do głębokości max. 30m, można je także wykorzystywać do pływania po powierzchni w ABC.

Posiadają dwa biegi dające możliwość pływania z dwoma stałymi prędkościami ;)

Zabawa jest przednia, szczególnie kiedy pływa się w lekkim sprzęcie... Postanowiliśmy zaskoczyć nasze skuterki nietypowym zachowaniem :) (żeby nie było za łatwo).

Konkurencji nie było za dużo, w zasadzie była tylko jedna ;) : pływanie na 100 metrów, ale żeby się nie nudzić zabawiliśmy się w dirowców :)

Na wspomniane 100 metrów pływanie odbywało się w zestawach dwubutlowych z dodatkowymi stejdżami ;)

Zastanawialiśmy się czy skuterki sobie poradzą i podzieliliśmy pływanie na 4 etapy
1.pływanie w twinie
2.pływanie w twinie z dwoma butlami bocznymi
3.holowanie nurka z awarią skutera
4.pływanie w pojedynczej butli (tak dla jaj ;) )

ad.1
nurek w mokrym 7mm skafandrze, z twinem 2x80cuft alu, stalową płytą i workiem Explorer 40, latarka Helios i 1kg balastu. Na dnie rozciągnęliśmy linkę (żeby nie zgubić drogi ;) ). Głębokość 7-8 metrów, temperatura wody 27st, widoczność 4-7metrów.
ad.2
warunki j.w. z dodatkowymi dwoma butlami 40cuft (alu)
ad.3
tu była fajna zabawa: założęnie było takie, że każdy z nas ma jedną butlę boczną i skuter tyle, że jeden ze skuterów nawalił ;) . Więc... ratownik holuje tego z awarią, a ten z awarią holuje skuter :roll:
ad.4
tak dla porównania do skutra podpięliśmy Dorotę ubraną w 7mm mokracza, płytę stalową z workiem Pionier 27lbs i 2kg balastu

Zanim podamy wyniki i wynikające z nich np. prędkości (można porównać co podaje producent, a co może skuter ;) ) musimy powiedzieć o drobnej modyfikacji:
opisywane skutery różnią się znacznie od ich starszych kolegów wykorzystywanych przez rycerzy Dżedaj. Największym problemem było dla nas to, że skuter nie ma możliwości holowania nurka na tzw. smyczy - trzeba go cały czas trzymać muskularnymi łapkami ;) . Brak smyczy to także problem przy ewentualnym holowaniu skutera w wypadku awarii - nie ma go za co zaczepić... :???: . W ramach przeciwdziałania przywiązaliśmy profesjonalną linkę przy użyciu profesjonalnych węzłów, zastosowaliśmy też profesjonalne wspomaganie holowania skutera oparte na 3 zaciskach do wiązek kablowych (tzw. trytytki) ;) . Jednym słowem skutery poddane zostały tjuningowi ;) . Rozwiązanie może nie jest najszczęśliwsze, ale daje możliwość przeprowadzenia różnych manewrów z dokładnością zbliżoną do manewrów Luka Skajłokera... ;-)

Tak to wygląda:


a tu pętelka ułatwiająca holowanie


W czasie pływania używaliśmy tylko wyższego biegu - czyli pływaliśmy z największą możliwą prędkością :22:

Czas na wyniki:

Pływanie w twinie:
normal - 2min 10sek GTI - 2min 38sek
Pływanie w twinie + 2 stage
normal - 2,22min GTI - 2,52min
Holowanie
normal - 2,40min GTI - 3,07min
Pływanie w pojedynczej butli

normal - 2,00min GTI - 2,24min

Jak się okazało wersja GTI nie zabiła nas prędkością - była po prostu wolniejsza, ale...
czas działania skutera w tej wersji był zdecydowanie dłuższy:

Czas działania przy ciągłym pływaniu
Wersja podstawowa - 55min
Wersja GTI - 1godz,25 min

Akumulatory ładują się w przeciągu 4-5 godz

Można pokusić się o obliczenie prędkości max, która wolno spada wraz z rozładowywaniem się akumulatora. Jest to wielkość rzędu 2,4km/godz

Kilka fotek obrazujących nasze wyczyny ;) (super widoczność niestety nie pomagała nam w ich robieniu...)

Dorota w singlu


Poniżej pływanie w twinie + 1 stage


Tu szukam przycisku "start" (wersja z pełnym obciążeniem - pojedynczo)


Grzejemy w parze


to nasz zestaw z innej perspektywy


tu solo, z jednym stage i dodatkowym skuterem


spisywanie wyników na skuterowisku...


No i żeby nie było, że nie jesteśmy romantyczni...
oto "romantyczny dirowiec na rekreacyjnym skuterze" ;)



W tzw. międzyczasie poczyniliśmy sporo obserwacji związanych z pływaniem na tych ognistych maszynach. W większości wypadków byliśmy mile zaskakiwani tą w sumie zabawką z kilkaset złotych.
Warto czy nie warto kupować? Postaramy się pogadać o tym w następnym poście.

Wszystkich posiadaczy takich czy innych skuterów zapraszamy do dyskusji.


:wave:


PS.
Zrobiliśmy kilka "fotograficznych" filmików z naszego skuterowania, ale program do obróbki odmawia współpracy... :( Jak tylko się z nim uporamy coś z pewnością wrzucimy na ftp.
 
 
Art 



Wiek: 46
Dołączył: 13 Mar 2002
Posty: 373
Skąd: Zabrze/Warszawa
Wysłany: 01-10-2005, 00:02   

niezły test - nie powiem :)

Prawdziwe dirowskie podejście do "lajtowych skuterków"

ja ma pytanie czy wiecie ile te skutery mają tak zwanych Watów???

widziałem "nie firmowe" odpowiedniki takich samych skuterów sprzedawane jako no name i cena była chyba niższa a moc podawali w Watach i było to odpowiednia 90 i 150W

Jeśli macie takie informacje to będę wdzięczny

Pozdrawiam

[ Dodano: 01-10-2005, 00:06 ]
ooo znalazłem

skuter 90W - prędkość 3 km/h - koszt na allegro 295zł

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=65816350

skuter 150W - prędkość 3,8 km/h - koszt 435zł

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=66072870


ceny na stronach scubatecha też nie są rzędu kilkuset złotych bo najtańsza wersja to prawie 2000zł a najdroższa która testowaliście 2525zł

http://www.scubatech.pl/skutery/skuter.htm

rozumiem że z tymi kilkusetzłotymi to małe przejęzyczneie związane ze zmianą czasu ??? :22:

Pozdrawiam
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-10-2005, 07:47   

Hej!

Art napisał/a:
rozumiem że z tymi kilkusetzłotymi to małe przejęzyczneie związane ze zmianą czasu


...a właśnie, że nie ;)

Podana przez nas cena miała sprowokować szerszą dyskusję... (założylismy, że skoro dostępne jest coś tańsze od oryginału, to naszym polskim zwyczajem wolimy kupić podróbkę :22: )

Ciekawi nas bardzo jakość tych "podróbeK". Z informacji podanych w opisach spokojnie można odfiltrować max. prędkość, chyba, że pomiary są robione z osobami mającymi zawsze poniżej 170cm i mającymi super opływowe kształty...

Wyniki zbliżone do podanych udało się osiągnąć tylko Dorocie... Choć z drugiej strony nikt nie mówił, że skuter może ciągnąć 2 nawiedzonych dirowców z różnymi zabawkami...

Kolejna sprawa to sprawność akumulatora - wielokrotnie niższa cena zazwyczaj związana jest z jakimś hakiem jakościowym jeżeli chodzi o produkt - ciekawe jakie zastosowano aku i jaki jest czas pracy w tych z "super oferty"...?

Skutery, które ujeżdżaliśmy, mają za sobą kilkaset cykli ładowania i rozładowania akumulatora - więc powinny się chylić ku jego wymianie - tymczasem radziły sobie całkiem dzielnie...


W związku ze zmiana czasu mamy szansę "zaspać" do pracy - więc o reszcie napiszemy trochę później...


Mamy nadzieję, że odezwą się jacyś podwodni motocykliści...
Wiemy, że na Forum są osoby używające skuterów miszcza Yody - może oni coś napiszą?


:wave:
 
 
Borszczuk 


Stopień: 4-
Kraj:
Madagascar

Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 237
Skąd: Szczecin
Wysłany: 01-10-2005, 10:41   

Tansze skutery, np. Dolphin sa wykonane z mocno tandetnego plastiku (w koncu skoro kosztuje 400 pln i zarobilo na nim juz 5 posrednikow to musi i nie ma bata) - Scubatechowy (czytaj Sea Doo z napisem "Scubatech") plastik (przynajmniej na uchwycie) wyglada na bardziej trwaly. 150W Dolphin da rade uciagnac dwoch nurkow w twinach, wprawdzie powoli mu to idzie ale zawsze. Z "atrakcji" Delphina - pod wplywem cisnienia zacina (albo nie cofa) sie wlacznik, zatem jesli komus wyrwie sie on z reki a nie jest przymocnowany sznurkiem, to odjedzie i tyle go widzieli. No i nalezy sie liczyc ze jak pacnie o ziemie to sie moze polamac (tak jak nasz) - bo jak juz pisalem, tandetnosc plastkiku przerazajaca jest.
Ostatnio zmieniony przez Borszczuk 01-10-2005, 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-10-2005, 20:02   

Hej!
Borszczuk - dzięki za informacje.

Jak się okazuje część z nich znalazła potwierdzenie u naszych znajomych próbujących ujeżdżać te "za mniejszą kasę".
Wyłącznik i ogólna jakość wykonania - to zaznaczają wszyscy. Dodatkowo słyszeliśmy (niestety nia możemy tego potwierdzić), że okolice max. zalecanej głębokości monstra te tolerują, albo nie - zależy jaki się nam trafi... ;)

Fajnie, że zdecydowałeś się na obiektywną wypowiedź - bylibyśmy wdzięczni za jakieś foty...

Może ktoś mógłby porównać zastosowane w obydwu maszynach akumulatory?
Poniżej przedstawiamy to, co udało nam się spisać z tabliczki znamionowej aku skutera Sea Doo (Scubatech)

Nazwa producenta aku DAKA
typ: LEAD-ACID
model: RB-FM-12V-12Ah
inne podane parametry:
optymalna temp. ładowania 20st

reszta to dla akumaniaków ;) :

Voltage regulation
Stand by use: 13,5-13,8V ; Cycle use: 14,4-14,7V
Initial current: 3,6A max

Opisywane przez nas skutery były wielokrotnie udostępniane w Polsce dla uczestników różnego rodzaju imprez - może ktoś z imprezowiczów coś doda?



:wave:
 
 
Marcin_alien 



Stopień: IANTD Instr.
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 17 Sie 2003
Posty: 393
Skąd: LV 462
Wysłany: 02-10-2005, 09:06   

mi takze udalo sie popywac na tych skuterkach i powiem jedno ... zabawa jest przednia :20:
weszlismy we trojke na 2 "maszynach"; ja plywalem sam (a tak - jestem samolub :razz: ) a kolega z kolezanka "na plecach" :mrgreen:
aby nasze predkosci byly podobne ja plywalem na 1 biegu a Mansour z Charlotta na "dwojce"
najsmieszniejsze byly problemy z nawigacja, po prostu okreslony dystans pokonywalo sie duzo szybciej no i wszelkie odchylki od kursu powodowaly wiekszy blad

ale bylo zajefajnie :alien:
 
 
 
Art 



Wiek: 46
Dołączył: 13 Mar 2002
Posty: 373
Skąd: Zabrze/Warszawa
Wysłany: 02-10-2005, 15:29   

DiW czy jesteście w stanie określić jaką moc w Watach mają te skutery Scubatecha 90W czy 150W a może więcej???

Chciałbym porównać je do tych tańszych "odpowiedników" ;-)

Pozdrawiam
 
 
 
DarekS 



Stopień: prawie OWD
Kraj:
Poland

Dołączył: 04 Sty 2002
Posty: 1744
Skąd: N 53°46' E 20°29'
Wysłany: 02-10-2005, 17:37   

Jedną z różnic, moim zdaniem istotną jest to, że w skuterach Scubatecha elektronika jest oddzielona, natomiast w tanich skuterach z Allegro elektornika i aku zajmują tą samą komorę. W chwili zalania "taniego" skutera wiadomo co się dzieje i co można potem z tym skuterem zrobić.
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-10-2005, 09:21   

Hej!

Art napisał/a:
DiW czy jesteście w stanie określić jaką moc w Watach mają te skutery Scubatecha 90W czy 150W a może więcej???


Szukaliśmy, ale nie było napisane... ;) - teraz czekamy na odp. od samego Tomka S :) . Jak napisze to doniesiemy...

Trochę dodatków do tematu:
-przed nurkowaniem warto naładować akumulator (czasem jest fajnie jak skuter nas ciągnie, a nie odwrotnie ;) )

Żeby dostać się do brzucha maszyny należy:
przekręcić dwie wajchy w pozycję "na rogacza" - czyli do góry


a następnie je wyjąć


teraz zdejmujemy nos maszyny


i wyjmujemy zbiornik balastowy



tutaj zostaniemy chwilkę... Otóż różne źródła zalecają dociążenie skutera w celu uzyskania ujemnej pływalności (z pustym zbiornikiem pływa się z nim po powierzchni). Opórcz tych testowych, mamy w bazie jeszcze dwa "własne", a w nich chłopcy poszli na łatwiznę i postanowili do zbiorników wrzucić po 2kg ołowiu. Jak wykombinowali, tak uczynili, a przy okazji zrobili dziury w zbiornikach :???: (kawałek ołowiu radośnie przemieszczał się w zbiorniku, aż w końcu spowodował pęknięcie i nieszczelność zbiornika...

Nasza propozycja: zabieranie pod wodę ujemnie pływalnego skutera bez uwięzi to początek drogi to jego zgubienia, ale także problem z pływalnością własną - niby to niespełna 2kg ale wypuszczenie skutera z rąk to wędrówka ku powierzchni. Do zbiornika balastowego proponujemy wlać niewielką ilość wody tak, aby skuter pozostał neutralny lub minimalnie dodatni. Kolejnym plusem takiego rozwiązania jest to, że w czasie holowania dodatkowego skutera nie będziemy praktycznie wogóle czuli tego w bagażniku... ;)

Tak wygląda zbiornik w środku po wykręceniu pokrywy na której znajduje się uszczelka


Przy wkładaniu zbiornika trzeba zwrócić uwagę na owalną dziurę w pokrywie - powinna ona być tak ustawiona, aby zmieścił się do niej zawór "systemu pneumatycznego wyciągania reszty" ;)


Po wyjęciu zbiornika balastowego, a przed rozwaleniem reszty skutera - bo nie da się go dalej rozłożyć - warto odkecić niewinnie wyglądającą czerwoną śrubkę


Teraz możemy po prostu wyciągnąć resztę ciągnąc ją do góry, albo użyć "systemu" dostarczonego przez producenta. W tym celu w dziurkę po czerwonej śrubce wkręcamy wężyk bardzo dirowo wyglądającej "sprężarki ręcznej" ;) i po wtłoczeniu odpowiedniej ilości powietrza (tak ze dwa naciśnięcia) reszta skutera rozłazi się sama...





Kolejna ważna uwaga:
przed każdym złożeniem wszystkiego do kupy należy przesmarować stosowne o-ringi. Ich przytłaczająca ilość 3 (słownie: trzy) nie powinna stwarzać dużego problemu. 2 o-ringi mamy w pokrywie komory akumulatora i jeden w pokrywie zbiornika balastowego (wszystkie widoczne na powyższych fotkach).


Po wyjęciu pokrywy aku, warto zwrócić uwagę na położenie wszystkich trzech elementów: aku powinien być włożony przewodami w kierunku "kierownicy" skutera, przewody w tym położeniu po lewej, a pokrywę wkładamy wycięciami w kierunku wychodzących z aku przewodów





tak wygląda w pełnej krasie akumulator :)


Po złożeniu wszystkiego do kupy, warto zerknąć na wbudowany seryjnie immobilizer ;)
Skuter nie pojedzie dopóki ta mała wajcha wygięta w prawo, nie znajdzie się bliżej środka

Pozycja "nie pojadę"


i pozycja "już prawie jadę"

(wyłączniki mają charakter kontaktronów - info dla tajniaków)

Żeby ruszyć z miejsca należy teraz nacisnąc przycisk start dla OWD - prawy przycisk na kierownicy


Naciśniecie drugiego przycisku (pływanie tylko dla P3) powoduje zrywanie masek i inne przyjemności związane z wyrywającym nam skuter z rąk przyspieszeniem... ;)

Zdjęcie reklamowe:
"kupując skuter w zestawie oprócz dirowej sprężarki otrzymasz jeszcze torbę"



Kilka ciekawostek:

zacznijmy od filmiku z podróżowania z parze - horror ma 24MB i jego przelanie na ftp zajęło nam pół nocy ;) . Jeżeli komuś nie straszna jakość z foto/video może próbować ściągnąć - w każdym innym wypadku szkoda czasu ;)
Pobierz i zobacz film

kolejna istotna sprawa: omawiane skutery nie są wyposażone w sprzęgła - czyli obowiązuje zasada: w czasie jazdy nie zaglądamy pod maskę, a szczegolnie niewskazane jest sprawdzanie śrubokrętem czy śruba napędowa się obraca...

Jednemu z naszych Gości powyższe udało się mimo, że nie miał żadnego wkrętaka. Na prawej ręce miał założony komputer Alladin Pro Ultra z powiewającą końcówką gumowego paska... Na efekty nie treba byo długo czekać: w pewnym momencie pasek dostał się w miejsce bez odwrotu i ładnie zawinął się na wirniku, następnie nastąpiła próba sił w efekcie której, komp został całkowicie pozbawiony paska (wyrwany z obudowy z korzeniami ;) ) a skuter radośnie połykał kolejne mile podmorskiej żeglugi z paskiem nawiniętym na wirnik... ;)



:wave:
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-10-2005, 11:30   

Hej.

Z wielkim zaciekawieniem śledzę rozwój testów.
Mam pytanie / kolejny element testu:
Jak oceniacie (lub osoba do tego uprawniona ;) ) przydatność tych urządzeń dla fridajwera?
Czyli pływanie a abc ale w pionie. Taki elektro-no-limits.

Czy prędkość za-/wy- nurzania będzie podobna do osiąganej przy pomocy dłuuuugich płetw (uzysk zmęczeniowy pomńmy bo jest oczywisty)?

Jeśli pokusicie się o sprawdzenie to poproszę z pływalnością neutralną maszynki + frinur wyważony poprawnie oraz w wersji "bezpiecznej" czyli całkowity brak balastu w skuterze i na nurku.

Czekam niecierpliwie i pozdrawiam.
 
 
Borszczuk 


Stopień: 4-
Kraj:
Madagascar

Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 237
Skąd: Szczecin
Wysłany: 03-10-2005, 11:53   

TomS napisał/a:
Jak oceniacie (lub osoba do tego uprawniona ;) ) przydatność tych urządzeń dla fridajwera?Czyli pływanie a abc ale w pionie. Taki elektro-no-limits.


Zapomnij. 26m, a to w wiekszosci przypadkow maks na te zabawki to zadna glebokosc.
 
 
Czarek Abramowski 


Stopień: SDI & TDI IT
Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 12 Sie 2004
Posty: 98
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-10-2005, 12:54   

Hej,

Jakiś czas temu miałem okazje testować Scubatechowe skutery tylko, że zgodnie z ustaleniami miałem sprawdzić ich możliwości nieco głębiej........po zakończeniu testów popełniłem taki drobny artykulik, który pozwole sobie poniżej zamieścić.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Testy skutera SEADOO GTI


Chciałbym się podzielić wrażeniami z testów skutera SEADOO GTI sprzedawanego przez firmę Scubatech. Testy zostały przeprowadzone w październiku 2004r. podczas nurkowań w Morzu Czerwonym.


Pierwsze wrażenie ogólne.
Skuter jest stosunkowo niewielki, waga około 8kg, mieści się razem ze wszystkimi dodatkami w średniej wielkości torbie (będącej w komplecie ze skuterem). Pierwsze nasze obawy dotyczyły „potencjalnych problemów” na lotnisku. Postanowiliśmy nadać skuter jako zwykły bagaż, przy założeniu, że jest on „delikatny w transporcie”. Nasze obawy dotyczyły jego swoistego kształtu....coś na wygląd bomby lotniczej. I tu służby graniczne nas mile zaskoczyły – nie było żadnych problemów typu: a co to niby jest ???. Bagaż poleciał z nami bez żadnych zbędnych pytań (więcej problemów było z obudową do kamery, która trzeba było niemalże rozkręcać na części).

Pierwsze wrażenia podwodne.
Postanowiliśmy w pierwszej kolejności nieco się rozpływać na skuterze, zgodnie z zaleceniami producenta – czyli do głębokości 30m. Skuter prowadzi się bardzo łatwo, manewrowość pod wodą zaskakująca – na głębokości 2 m można swobodnie wykonać pełną „beczkę” bez zamulenia dna lub wyskoczenia na powierzchnie. Pierwsze wrażenia związane z prędkością płynięcia – trochę wolno. Przepływając obok innego nurka, czyli klasyczne wyminięcie chwile zajmuje. Szybko jednak się okazało, że jest to tylko złudne wrażenie. Zwiedzenie całego typowego miejsca nurkowego w Dahab np. typu Lighthouse, które zabiera przeciętnie 30-40 min, mi zajęło około 10 min. Oczywiście nurkowania na skuterze trwały dłużej i pozwalały na dokładny przegląd całego miejsca nurkowego na różnych poziomach głębokości.
Wniosek – użycie skutera pozwala na „zbadanie” naprawdę dużego obszaru dna/rafy..........już na pierwszym nurkowaniu na głębokości 26-28 m spotkałem dużego żółwia (ostatnio częsty bywalec na Lighthouse) i przepływającą 5 metrów od niego dużą mantę..........ale cóż, dzięki skuterowi w ciągu kilku minut byłem a to tu, a to tam...

Test głębokości.
Po wstępnych rozmowach z Tomkiem Stopyrą ustaliliśmy, że będziemy stopniowo próbować „przegłębiać” skuter do 60m (oficjalne zalecenia producenta to 30m).
Pierwsze testy do głębokości 40m – bez zastrzeżeń, następnie czas na 50m – skuter działa wyśmienicie, żadnych zaburzeń w pracy wirnika, żadnych podejrzanych dźwięków – jak by głębokość go nie przerażała. Ostatni test został wyznaczony na następny dzień.

Sądny dzień – 60m.
To nurkowanie odbyło się w typowym egipskim zestawie dwubutlowym (2x 80cuf) na plecach oraz z jedną butlą boczną (80 cuf). Pierwsze pytanie jakie się nasuwało, to czy skuter da rade to wszystko pociągnąć. I tu miłe zaskoczenie – utrata mocy „pociągowej” była praktycznie nie zauważalna. Ponowne zanurzenie na 30, 40 i 50m bez problemów. Komputer zaczyna powoli pokazywać coraz większą głębokość....54, 55, 56, 57 i 58m. W tym momencie usłyszałem dźwięk przypominający trzask- jakby pękający plastik - , ale skuter wciąż działał bez zastrzeżeń. Podjąłem decyzje o powolnym wynurzeniu zgodnie z ustalonym wcześniej planem. Skuter oczywiście działał bezproblemowo do końca.

Oględziny.
Po zakończeniu nurkowania nadszedł czas na ocenę skutków wcześniejszego „trzasku”. Po dokładnym rozebraniu i rozmontowaniu obudowy kolejne zaskoczenie – nie ma żadnych pęknięć, woda nie dostała się do środka, brak pozostałości po brutalnym wpływie ciśnienia prawie 7 atmosfer.
Jedynym wytłumaczeniem owego niepokojącego dźwięku były tzw. natężenia materiału obudowy skutera, jednakże bez trwałych uszkodzeń mechanicznych. Być może przegłębienie do końca, czyli 60 m spowodowało by jakieś pęknięcia, ale nie miałem sumienia dalej „katować” mojego towarzysza podróży.

Wnioski.
Reasumując, uważam, że skuter SEADOO GTI może być używany do głębokości większej niż przypisanej przez producenta, jednakże nie więcej niż 50m.
Jest to oczywiście moja prywatna opinia nie dająca żadnej gwarancji, jedynie poparta testami w realnych warunkach, jednego konkretnego egzemplarza.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------

pzdr
Czaro
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-10-2005, 21:17   

Borszczuk napisał/a:
Zapomnij. 26m, a to w wiekszosci przypadkow maks na te zabawki to zadna glebokosc.


E-ee! Nie zapomnę.
Nigdzie nie wspomniałem, że planuję głęboko.
Widać na fotkach powyżej ograniczenie 30m.
Mój rekord w stałym to 28m na zasadzie tam i migiem z powrotem.
Myślę o konkretnym zastosowaniu - nie do bicia rekordów ale o osiąganiu powiedzmy 20-30m i pozostaniu tam na pooglądanie kożystając z energii prądu zamiast własnej.
Niezależnie od osiąganych wyników "stałobalastowych" skuter podniesie atrakcyjność nurkowania.
Jednak podstawowe pytania brzmią:
czy wynurzając się w szybkim tempie nie okaże się, że szybciej będzie porzucić maszynę i zasuwać na płetwach?
oraz
czy prędkość zanurzania będzie zadowalająca - szybsza niż z płetwy?
szczególnie w wersji nurek bez balastu i skuter o dodatniej pływalności? (jak by co to wszystko i tak wypłynie)


Skoro uciąg "nie maleje" po dodaniu obciążenia to jednoznacznie silnik ma nadmiar mocy w stosunku do parametrów śruby.
Pytanie:
Czy widzicie możliwość wymiany śruby na taką o większym skoku? (pomijając problem dostępności, zawsze można zrobić)
 
 
Tomasz-Szeryf 



Stopień: DM, Blender, LOK
Kraj:
Togo

Wiek: 48
Dołączył: 03 Paź 2004
Posty: 797
Skąd: Piła, P-ń,
Wysłany: 04-10-2005, 11:50   

Tak na dodatek tutaj GALERIA z zabawy powyższymi skuterami na naszym lokalnym jeziorku!
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-10-2005, 10:26   

...na ostatnim safari chłopcy (i dziewczęta) dorwali opisywane motorki tworząc "Izi rajder harlej anderłoter komando"...






:wave:
 
 
DarekS 



Stopień: prawie OWD
Kraj:
Poland

Dołączył: 04 Sty 2002
Posty: 1744
Skąd: N 53°46' E 20°29'
Wysłany: 21-11-2005, 22:26   

NIE KUPUJ PODRÓBEK!
SĄ NIEBEZPIECZNE A ICH KUPOWANIE NIEZGODNE Z PRAWEM
.

Wszystkie skutery SEA-DOO® SEASCOOTER™ mają zarejestrowane logo SEA-DOO® i Bombardier® na każdej sztuce produktu.
Jeśli ktoś oferuje Ci skuter, który nie posiada takiego logo (zarówno na skuterze jak i na instrukcji obsługi) oznacza to, iż jest to towar podrobiony.
Taki produkt jest nie tylko niebezpieczny ale handlowanie nim jest również sprzeczne z prawem.

Firma Daka podejmuje środki prawne przeciwko importerom i sprzedawcom podrabianych skuterów.
We wszystkich wykrytych przypadkach nasi prawnicy kierują sprawę do sądu starając się o najwyższe zadośćuczynienie strat spowodowanych handlem podrabianych skuterów. Firma Daka wygrała już taką sprawę.

Odbyła się ona w lipcu 2005 w Holandii i była prowadzona przeciwko importerowi i dystrybutorowi podrabianych skuterów o nazwie „Dolphin”. Skutery te były żywą kopią produktu ZS01 Classic Sea Scooter firmy Daka ale były produkowane w Chinach. Daka nie tylko wygrała sprawę ale sąd nakazał również zniszczyć podrabiane skutery.

Nie oryginalne skutery mogą być również niebezpieczne. Jeden z nich eksplodował w trakcie użytkowania. Był to skuter zakupiony przez Robina Letchworth z Londynu w październiku 2005 roku za pośrednictwem internetowej aukcji Ebay i również posiadał logo o nazwie „Dolphin”. Zdjęcia w Internecie przedstawiały produkt identyczny ze skuterem firmy Daka ale po otwarciu przesyłki okazało się, że jednak był nieznacznie inny. Nie było na nim również loga Sea-Doo i produkt ten pochodził z Chin. Skuter eksplodował po podłączeniu akumulatora w wyniku czego jego właściciel doznał poważnych obrażeń. Łatwo sobie wyobrazić co mogłoby się wydarzyć gdyby sytuacja taka miała miejsce pod wodą!?
 
 
 
woodnik 


Stopień: Divemaster
Wiek: 66
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 84
Skąd: Kalisz
Wysłany: 25-11-2005, 18:16   

zakupiłem na ebay belgijskim taki wynalazek:)). Nabazgrane na min jest max 25m. Przetestowałem go pod koniec pażdziernika w Hermanicach, głębokość 36m Wytrzymał:))) . Polecam wszystkim, odlot całkowity. Jest tylko jedno ale:)) rozleniwia
 
 
 
kamyk 


Stopień: Seal Team Juz Lvl 2
Kraj:
Bahamas

Wiek: 82
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 232
Skąd: oceania
Wysłany: 28-11-2005, 03:24   

Dorota i Wojtek mozecie zrobic test skuterow GAVIN ??


Dziekuje :cool:
 
 
MisiekK 


Stopień: NITROX RULEZ
Wiek: 54
Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 54
Skąd: Gdynia-Szczecin
Wysłany: 06-12-2005, 18:42   

Po testach podrabianego skutera 150W mam nastepujące wnioski:
Niezły power, dwie osoby jada bez problemu.
Kiepski włącznik, ale jest blokada zabezpieczająca.
W komorze wyważenia nie było oringu- włożylismy styropian i oring.
Skuter przejechał ok 10 godzin i zmielił zębatki - obecnie dorabiaja się
metalowe (;-)).
Akumulator, czas pracy i ogólnie konstrukcja lepsza niż Scubapro za 6tys.

Można polecić za ta kasę ale 400zł skuter + 100zł dorobienie zębatek.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed