Wysłany: 07-06-2006, 15:23 Czy nurkowanie w jeziorach szkodzi ?
Dłubiąc niedawno w Medline natrafiłem na relatywnie swieży i chyba ciekawy artykuł nt potencjalnych długofalowych skutków nurkowania rekreacyjnego, którego konkluzje są dość niepokojące.
Próbkę 215 zdrowych nurków rec przeegzaminowano na okoliczność ich historii nurkowej, zbadano przepływ krwi przez mózg (jednofotonowa tomografia izotopowa) i dano im do rozwiązywania różnorakie testy sprawdzające pamięć, zdolność kojarzenia itp itd. Nurkujących pogrupowano w zależności od tego gdzie (zimne jeziora/ciepłe morza) i jak (do 40m/głębiej) nurkują.
Oto co wyszło:
1. nurkujący w zimnym oraz głęboko mieli istotnie gorszą perfuzję mózgu w stosunku do ciepłolubnych i płytkich.
2. nurkujący często i głęboko mieli istotnie większe trudności w rozwiazywaniu testów
3. również nurkujący w jeziorach radzili sobie gorzej od nurków ciepłolubnych
Istotnie wieksze trudności oznaczają, że jeziorowi potrzebowali ok 5-30% więcej czasu i robili nawet do 20% więcej błędów w zadaniach w stosunku do grupy kontrolnej.
Niestety wspomniane badania nie dają odpowiedzi na pytanie co jest przyczyną a co skutkiem: czy nurkowanie w zimnych wodach pogarsza sprawność intelektualną czy też zimnolubni są z natury tępawi i dlatego statystycznie rzadziej ich stać na nurki w ciepłych krajach.
A szkoda, bo nie wiem czy mam odpuścić sobie nurkowanie w naszych wodach, czy też juz i tak jest na to za późno.
Dla zainteresowanych namiar na inkryminowany artykuł:
D.O. SLOSMAN, S. DE RIBAUPIERRE, C. CHICHERIO, C. LUDWIG, M-L MONTANDON, M. ALLAOUA, L. GENTON, C. PICHARD, A. GROUSSET, E. MAYER, J.-M. ANNONI, A. DE RIBAUPIERRE. Negative neurofunctional effects of depth and cold water in recreational scuba diving: The Geneva “memory dive” study. British Journal of Sports Medecine, 38:108-114, 2004.
No właśnie, mój kolega w pracy (nienurkujący) zapytał mnie kilka dni temu
"Czy zastanawiałeś się jakie negatywne skutki dla Twojego zdrowia może mieć nurkowanie ?".
Pytanie mnie "zatkało" i odpowiedziałem, że nie znam żadnych danych na taki temat,
Teraz już wiem
FotoMiś napisał/a:
istotnie gorszą perfuzję mózgu
Czy możesz wyjaśnić co to oznacza, bo nie mam pojęcia ...
Czy możesz wyjaśnić co to oznacza, bo nie mam pojęcia ...
w tym przypadku perfuzja to po prostu bardziej szpanerskie określenie przepływu krwi przez mózg. Znakiem tego, nurkujący w zimnym mają, statystycznie rzecz biorąc, gorzej zasilany procesor.
Nb średni nurek z przebadanej grupy:
- miał 36 lat
- nurkowal od 6.5 roku
- miał 350 zalogowanych nurkowań, w tym 90 głębokich (>40m)
- w 34% należał wyłącznie co CMASu, w 31% do PADI
- no i w 33% był kobietą
Smok [Usunięty]
Wysłany: 20-08-2006, 20:08
Częściowym wyjasnieniem jest nska temp otoczenia ale i nurka. Więkrze nasycenie gazem obojętnym i zastosowanie typowej dekompresji. Czyli nawarstwienie się wielu zakrutkich dekompresji nie wywołujących objawów klinicznych. Dlatego jest zasada o unikaniu skrajnych w tabelach, albo pojęcie konserwatyzmu w dekompresjometrach (komputerach nurkowych). Co radzę ciepłe skafandry, dłuższa dekompresja i wykonywanie pracy (wysiłku) podczas dekompresji, zalecenie jest autorstwa polskich fizjologów z konferencji PTMNiTH Sopot 2005r.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 20-08-2006, 20:15 ]
Błędnie podałem, poprawnie
Polskie Towarzystwo Medycyny i Techniki Hiperbarycznej VII Konferencja Naukowa 17-18 grudzień 2005 r. Sopot
pozdrawiam rc
[ Dodano: 20-08-2006, 23:11 ]
Zupełnie jajarska wersja przypadłości. Po Gombrowiczowsku.
Człowiek gwałcony przez oczy obrazami dna i mułu musi w końcu mieć zamulony łeb.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 21-08-2006, 09:14 ]
Drugim elementem obserwowanym wsród oficerów nurkowych US Navy. Są choroby układu krążenia związane z długimi i częstymi przechłodzeniami. Zmiany są więkrze niż u nurkujących rekreacyjnie i znacząco więkrze w porównaniu do nie nurkujących.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 22-08-2006, 12:32
FotoMiś napisał/a:
w tym przypadku perfuzja to po prostu bardziej szpanerskie określenie przepływu krwi przez mózg.
Niezupełnie. A właściwie nieprecyzyjnie, lub niepełnie. To pojęcie dotyczy ukrwienia, a więc zależy od liczby naczyń, od średnicy naczyń, elastyczności ścian, gęstości krwi itd.
Praca ciekawa, ale nasuwają sie liczne wątpliwości.
Powtarzające sie częste wychłodzenia nie mogą miec wpływu (negatywnego) na perfuzję OUN, jak to zostało wspomniane, ponieważ ustrój traktuje płuca, serce i mózg w specjalny sposób i nie ogranicza przepływu krwi (brain sparing effect).
Natomiast powtarzające się epizody błędnej dekompresji jak najbardziej (nie ma nurkowań bezdekompresyjnych), zwłaszcza, że mówimy o tkankach bardzo "szybkich". Technika wynurzania ma tu znaczenie podstawowe, stosowanie deep-stopów w każdym nurkowaniu (także NDL), stosowanie zmiany gazów (gazy wynurzeniowe o podwyższonej frakcji tlenu) także do wynurzeń z nurkowań w zakresie limitów NDL, stosowanie oddychania gazem wynurzeniowym o podwyższinej frakcji tlenu jeszcze przez 1-3 min po wynurzeniu na powierzchnie (aby zmninimalizowac efekt jednoczesnego obniżenia cisnienia i ppO2), unikanie wysiłku po wynurzeniu, zwłaszcza tłoczni brzusznej. Czyli wszystko to, co pozwala (chociaż teoretycznie) zmniejszyć liczbę mikropęcherzyków w krążeniu mózgowym.
Natomiast wysiłek w czasie dekompresji jest jednak dośc dyskusyjna kwestią, są to dość stare koncepcje, które nie zostały zweryfikowane ani pozytywnie, ani jednoznacznie negatywnie. Także samo pojęcie jest mało precyzyjne. Czy na przykład pływanie w kółko w czasie dekompresji powoduje szybsze odsycanie niz gdy pozostajemy w bezruchu? Czy przyspieszenie tętna i rzutu serca powoduje przyspieszenie odsycania, czy raczej zaburza ten proces przez zwiekszenie komponentu przepływu burzliwego w naczyniach? Czy praca podwodna w czasie dekompresji nie zwiększa ryzyka tworzenia się mikropęcherzyków we krwi przez przyspieszenie desaturacji np. mięśni?
W każdym przypadku ryzyko takie zmniejsza się bezdyskusyjnie gdy ustrój jest dobrze nawodniony. A więc duże spozycie płynów przed nurkowaniem, w trakcie i po wynurzeniu. Rozwiązanie problemu oddawania moczu w czasie nurkowania. Konserwatywne planowanie dekompresji, deep-stopy, gazy wynurzeniowe i dekompresyjne, prawidłowa izolacja termiczna eliminująca przechłodzenia (co zaburza desaturację tkanek obwodowych i zwiększa ilość możliwych mikropęcherzyków po przywróceniu prawidłowego krążenia obwodowego).
Smok [Usunięty]
Wysłany: 22-08-2006, 16:08
TomM napisał/a:
Czy na przykład pływanie w kółko w czasie dekompresji powoduje szybsze odsycanie niz gdy pozostajemy w bezruchu?
Pomińmy wysokie wysiłki, moim zdaniem wysiłek umiarkowany jest bezpieczniejszy niż bezruch z niskim tętnem. Na konferencji mieli przykłady że obciążenia statyczne po ustaniu napięcia mięśni powodują wysoki przepływ krwi. (Wchodząc na pole dekompresji mogę zamęczyć stroną matematyczną, ale historycznie to zastosowanie funkcji wykładniczych dało dobre efekty zmiejszające ilość zachorowań na DCS, obecnie są stosowane koncepcje RGBM,VPM czyli analizowanie stanu nasycania i odsycania w wysokich nasyceniach ale nie pełnej saturacji. Moim zdaniem trzeba ponownie wprowadzić modele opisujące ciało nurka z nowymi danymi zbieranymi w czasie rzeczywistym do komputerów nurkowych.)
TomM napisał/a:
czy raczej zaburza ten proces przez zwiekszenie komponentu przepływu burzliwego w naczyniach?
Mięsnie chyba nie należą do wolnych tkanek więc zwiękrzenie ukrwienia przyspiesza desaturację. Czy zwiękrzenie przepływu krwi przez płuca przyspiesza wysycanie czy nie ?? Na tak postawione pytanie mogę odpowiedzieć Tak do wysiłków wysokich w ekstremalnie wysokich to przyspieszenie kłopotów. Rzeczwiście doprowadzenie do przepływów turbulentnych nie przynosi niczego dobrego ale to wysoki wysiłek.
TomM napisał/a:
ponieważ ustrój traktuje płuca, serce i mózg w specjalny sposób i nie ogranicza przepływu krwi (brain sparing effect)
Wspaniały arument dla mnie, mamy wychłodzone kończyny z więkrzą ilościa gazu (ilość gazu nasycającego rośnie ze spadkiem temperatury) ze złym ukrwienien, jest to żle przeprowadzona dekompresja. Dająca odległe następstwa. Oczywiście zastosowałem nadinterpretację że to wszystko w muzgu wyląduje.
Dziękuję za włączenie się w dyskusję panu TomM.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 05-09-2006, 20:43 ]
Smok napisał/a:
Człowiek gwałcony przez oczy obrazami dna i mułu musi w końcu mieć zamulony łeb.
Leprza wersja to:
Człowiek gwałcony przez oczy obrazami dna i mułu, musi mieć zamulony łeb i denny poziom umysłu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko