Witam. Mam taki mały problem bo nie wiem co poradzić mojemu koledze. Mianowicie nurkował ostatnio w ABC, niezbyt głęboko, powiedzmy do 8 metrów. Po któryms wynurzeniu zauważył, że krwawi dosyć obficie z nosa. Oczywiscie przerwał od razu nurkowanie. Po chwili krwawienie ustało. Problem polega jednak na Tm, że podobno nie był to pierwszy raz kiedy tak się stało. Dodam jeszcze, że kolega nie ma uprawnień nurkowych więc i badań też nie przechodził. Wiem, że najrozsĹĄdniej byłoby wysłać go do lekarza no cóż  . Zwykły lekarz powiedział krótko: nie nurkować, a nurkowego w pobliżu nie ma. Czy ktos może miał podobny problem albo wie z czym to może być zwiĹĄzane? Czy może to wskazywać na cos poważnego czy raczej nie? A może jest to tylko spowodowane błędami w sposobie zanurzania?
Bo nie trzeba bylo chodzic do zwykłego lekarza tylko do lekarza Chiquita..
Wybacz, ale nie sądzę by zaglądanie komuś w małżowiny nosowe za pomocą internetu mogło dać rozsądne wyniki, więc jednak namawiałbym delikwenta by się kopnął do laryngologa. Zakładam, że pod tajemniczym określeniem 'zwykły lekarz' ukryłeś domowego szamana..
Mimo braku wystarczajacej ilosci informacji podejme probe wstepnej analizy.
W dodatku wydaje mi sie, ze podobne tematy juz wielokrotnie byly poruszane na forach nurkowych.
MOJE DOMYSLY
Jezeli dobrze mysle toj kolega:
1. nie nurkowal wiele w glab na bezdechu
2. slyszal o tym, ze trzeba wyrownywac cisnienie w uszach, dmuchajac w zacisniety nos
owego dnia:
3. nurkowal w masce "z nosem", a nie tylko w okularkach
4. zanurzal sie glowa w dol
5. pp. dodatkowo energicznie machal pletwami, zeby sie szybko zanurzyc
6. dlatego tez energicznie i czesto "na wszelki wypadek" dmuchal w mocno zacisniety nos
7. owe "niezbyt gleboko" moze zalezec od tego gdzie nukowal (rownie dobrze moglo byc to 2- 3 m w metnym jeziorze)
8. a i jeszcze zakladam, ze udawalo mu sie wyrownac cisnienie i podczas nurkowan nigdzie go nie bolalo (lub kulo), ani w uszach, ani w zatokach, miedzy oczami, miedzy okiem, a gornymi zebami, ani nigdzie .
9. moze twoj kolega ma dodatkowo problemy z powtarzajacymi sie krwotokami z nosa, na powierzchni?
MOJE PP. WYJASNIENIA
Tyle wstepu, teraz garsc podpowiedzi, z ktorych wiekszosc dostalem chyba na podstawowym kursie nurkowym:
A. Gdy sie wezmie czlowieka do gory nogami "krew splywa do glowy", podwyzszajac troske cisnienie m in. w nosie. Powoduje to lekkie "puchniecie" m in. sluzowek, co moze utrudniac wyrownywanie cisnienia w zatokach i uchu srodkowym.
B. Moze to sklaniac wlasciciela owych uszu do jeszcze bardziej energicznego sciskania nosa i jeszcze mocniejszego dmuchania.
C. Nabrzmiale, delikatne naczynka w nosie, traktowane brutalna sila, maja tendencje do pekania.
D. Wykonywanie intensywnego wysilku pletwami i "wyslilkowe" trzymanie powietrza dodatkowo pogarsza sprawe.
E. Malo prawdopodobne jest, zeby duzy krwotok przeszedl juz chwile po powstaniu.
Za "efekty specjalne" prawdopodobnie odpowiedzialna jest spora ilosc wody w masce z nosem, z ktora pp. zmieszala sie krew. Krew to bardzo wydajny barwnik wody w masce
F. Jezeli chodzi o glebokosc, to na bezdechu glebokosci zawsze wydaja sie wieksze, szczegolnie w metnym jeziorze.
Jezeli rzeczywiscie udawalo sie zejsc do 5-6 m w glab i nie bylo problemow z wyrownaniem cisnienia, to pewnie nie ma problemu z nurkowaniem. Natomiast na 3 m, jak kto twardy, to moze czasem dojsc bez wyrownywania cisnienia.
P.
I
PS.
Rozmowa i ew. dod. badania zalecone przez lekarza, ktory ma pojecie o nurkowaniu, to tez bardzo dobry pomysl ...
Na dzień dobry porada rutynowa :
wizyta u laryngologa znającego się na patofizjologii nurkowania
Natomiast ;
przy nurkowaniu "krótkim " na bezdechu na ok 8 metrów głębokości nie zakładałbym jednak przekrwienia naczyń nosa na tyle żeby spowodowałoby to krwawienie ( choć oczywiście to możliwe ). Bardziej prawdopodobne wydaje się że kolega ma kłopoty z zatokami- "przytkane " ujścia zatok przy zmianach ( nagłych w nurkowaniu bezdechowym)ulegają rozerwaniu powodując dosyć mocne krwawienie .No chyba że kolega nurkował z katarem : nieżytem lub alergicznym wtedy :zamurowanie " zatok to pewność.
pzdr.
Witam.
Najprawdopodobniej kolega ma poszerzone naczynia w przednim odcinku przegrody nosa (tzw splot Kisselbacha) i przy wyrównywaniu ciśnienia (tj zaciskaniu nosa) dochodzi do uszkodzenia tych naczyń.Nie sądzę żeby te krwawienia były spowodowane urazem ciśnieniowym bo wtedy byłby wyraźny ból.
Niestety i tak żeby to stwierdzic potrzebna jest wizyta u laryngologa
Pozdrawiam.
poszerzone naczynia w przednim odcinku przegrody nosa (tzw splot Kisselbacha)
Kiesselbacha -też możliwe , ale przy patologicznie poszerzonych naczyniach żylnych tegoż splotu w wywiadzie byłyby częste krwawienia ( przy katarze , wysiłku fizycznym, niedospaniu!! , drobnych urazach) - a tego wywiadzie nie ma ( choć też i wywiad jest taki bardziej )
Reasumując i wracając do tematu :
-LARYNGOLOG
pzdr.
[ Dodano: Wto 06 Cze, 2006 ]
nemo66 napisał/a:
ie sądzę żeby te krwawienia były spowodowane urazem ciśnieniowym bo wtedy byłby wyraźny ból.
nie zawsze - w wywiadach czasem jest podawane tylko uczycie "ssania", "piszczenia ", "gwizdu w nosie", "wypłynięcia ciepłego do nosa "
...Natomiast ; przy nurkowaniu "krótkim " na bezdechu na ok 8 metrów głębokości nie zakładałbym jednak przekrwienia naczyń nosa na tyle żeby spowodowałoby to krwawienie
Miałem ten problem parę lat temu. Po nurkach głębszych maska była zalana krwią. Ponieważ z reguły nurkuję w niedzielę, do lekarza wybrałem się w tygodniu. Nie zauważył żadnych zmian w naczyniach krwionośnych. I znowu krew w masce. Kolejna wizyta u kolejnego laryngologa- już prywatna, zakończyła się umową, że przyjadę prosto z nurka do niego. I tak w niedzielę, prosto z Hermanic do lekarza, parę minut roboty(coś tam zapiekło) i po sprawie po dziś dzień. Proponuję to samo.
Witam mialem to samo powodem sa naczynia krwionosne bardzo blisko sluzówki i pekaja
po zmianie cisnienia pomaga wypalanka lub czyszczenie dłutowanie sluzówki zabieg w szpiutalu pod znieczuleniem miejscowym pozrawiam nurek60
Wiek: 49 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 42 Skąd: Piaseczno
Wysłany: 16-08-2006, 13:49
Kolego, miałem to samo.
Po kilku metrach krew wymieszana z wodą- w masce...
Okazało sie ,że przypadkowo wyrwałem włoska z nosa i to spowodowało uszkodzenie płytko umiejscowionego naczyńka krionośnego.
Laryngolog przypalił jakimś specyfikiem, zapiekło, łzy z oczu poleciały jak u dziecka , i po dwóch tygodniach przerwy z nuraniem nigdy się to nie powtórzyło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko