Prawo jazdy jest wymagana przez przepisy - papierek do nurkowania nie.
To czy ktoś chce mieć papierek czy nie to oczywiście jego sprawa a fakt jego posiadania wcale nie musi świadczyć o jego umiejętnościach(choć oczywiście może) ale z tego co mi wiadomo to w razie jakiegoś wypadku osoba prowadząca nurkowanie miała by "małe kłopoty".
ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
z dnia 7 maja 2002 r. w sprawie uprawiania płetwonurkowania.
(Dz. U. z dnia 8 czerwca 2002 r.)
§ 18.
2. Za bezpieczeństwo w zorganizowanych formach szkolenia jest odpowiedzialny trener lub instruktor płetwonurkowania prowadzący zajęcia
§ 20. Dodatkowego specjalistycznego szkolenia wymaga płetwonurkowanie:
1) w warunkach nietypowych, a w szczególności płetwonurkowanie podlodowe, wrakowe i jaskiniowe,
2) z wykorzystaniem innych mieszanin oddechowych niż powietrze,
3) z użyciem nietypowego sprzętu.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 25-05-2006, 19:20
Mysle ze pijesz w kierunku §20.3. Kazdy poczatkujacy adwokat wytlumaczy Ci, ze suchar nie jest sprzetem nietypowym - przynajmniej w polsce. Pozejrzyj sie Po brzegach polskich jezior. Nietypowym sprzetem nurkowym w PL jest 3mm pianka typu "shorty".
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 25-05-2006, 20:11
Cytat:
Myślę że jednak jest skoro robi się na niego specjalizacje ale z początkującym adwokatem bym nie zaczynał
Przepis ktory zacytowales przedstawie ci w formie obrazka:
Specjalizacje robi sie na wszyskto: zaczynajac od nurkowania z aparatami fotograficznymi a konczac na wyciaganiu pileczek golfowych - co nie oznacza ze ktorakolwiek z tych specjalizacji jest konieczna w swietle prawa. Specjalizacja to w wiekszosci wypadkow nic innego jak sposob na wyciagniecie kasy od naiwnych - dlatego zainteresowani staraja sie zeby ich koniecznosc wygladala na "prawna".
Wracajac do tematu: umiejetnosc nurkowania w suchym mozesz udokumentowac logbookiem - zarowno w bazie jak i (nie daj Boze) w urzedzie.
Jeżeli chodzi o nurkowanie w suchaczu to jest trudniejsze niż w piance, ale nie jest to różnica znacząca, należy na początek pobawić się suchym skafandrem na płytkiej wodze, a po kilku nurkowaniach nie powinniśmy mieć kłopotów z obsługą.
Ja nigdy nie miałam problemów z tym że nie posiadam uprawnień na suchy skafander, tylko na początku gdy go kupiłam w 94 roku to nikt nie chciał się zgodzić żebym w nim nurkowała, bo się chyba bali nieznanego, ale wtedy nikt też nie słyszał o dodatkowych uprawnieniach. Poza tym nurkowałam jeszcze w suchym w Norwegii gdzie nie wyobrażają sobie nurkowania w piankach, oraz w Chorwacji, też bez problemów.
Co do porównania do prawa jazdy to bym się jednak kłociła, bo odpowiednikiem prawa jazdy jest kurs podstawowy, a wg mnie kursy na suchacza, fotografii itp. to tak jak by kazać zrobić uprawnienia na używanie świateł przeciwmgielnych, klimatyzacji i innych dodatków.
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 02-08-2006, 10:58
asiulkaa napisał/a:
uprawnienia na używanie świateł przeciwmgielnych, klimatyzacji i innych dodatków.
wow, extra.
nurkuje w suchaczu od 2 lat - nie zauważyłem żeby było trudniej
nawet łatwiej - ząb na ząb trafia jak wyjdę z wody
Robienie kursu na suchaczu bazowym, najczesciej dużo za dużym ma sie nijak do nurkowaniu we własnym dopasowanym. Dobrym patentem jest kupowanie suchacza z kursem w cenie - jak ktoś ma wątpliwosci czy sobie poradzi ma jak raz nauke.
nurkuje w suchaczu od 2 lat - nie zauważyłem żeby było trudnie
Pływam w suchym dopiero od 2 miesiecy i powiedziałbym nawet, że jest prościej. Nawet nie chodzi o to, że się mniej marznie ale łatwiej o prawidłową pozycję. Gdy pływałem w piance ciężkie płetwy stawiały mnie do pionu po ustaniu siły napędowej - teraz "przelewam" troche powietrza w nogi i wszystko jest OK.
Natomiast 300zł za kurs obsługi dwu zaworów to IMHO zdecydowanie przesada i na coś takiego raczej bym się nie zdecydował.
Robienie kursu na suchaczu bazowym, najczesciej dużo za dużym ma sie nijak do nurkowaniu we własnym dopasowanym. Dobrym patentem jest kupowanie suchacza z kursem w cenie - jak ktoś ma wątpliwosci czy sobie poradzi ma jak raz nauke.
hyhyhy - ja moje pierwsze doświadczenia miałem z takim właśnie "klubowym srzętem" który był na mnie za krótki - jak się wyprostowałem to lało mi się przez szyję jak z ceberka - miało to swoje plusy - trening na zimno i ćwiczenie sytuacji zalania suchego na każdym nurkowaniu (w końcu ciężko pływać ciągle w pozycji embrionalnej) ;PP Ale co tam - twardym trzeba być Teraz mam własny, nic mi się nie leje, do zaworów wszystkich sięgnę bez cięcia nożem po szwach i jestem happy
Poza tym - z suchym jak z każdym innym sprzętem - trochę ćwiczeń, opływania i nie powinien sprawiać problemów - a jaka zabawa jak patrzysz jak partner w piance stara się udawać, że mu wcale nie jest zimno po 30 minutach pod wodą ;PP
No i do suchego od razu warto kupić docieplacz - ja kupiłem jakiś czas po skafandrze a wcześniej (z braku środków - wiecie jak jest) wsadzałem na siebie jakieś dziwne polarosfetrospodnionarciarskie - suchy bez dobrego ocieplacza to jak kupić sobie ferrari z silnikiem 1,2...
Andrzej S
Stopień: posiadam
Wiek: 56 Dołączył: 24 Lip 2003 Posty: 163 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-08-2006, 14:58
FotoMiś napisał/a:
Natomiast 300zł za kurs obsługi dwu zaworów to IMHO zdecydowanie przesada i na coś takiego raczej bym się nie zdecydował.
Ja bym mimo wszystko podszedł do tego tez troche z innej strony. Jest wypadek nurkowy, konczacy sie niestety tragicznie. Ofiara jest znaleziona w suchym i okazuje sie, ze plywala w nim bez kursu, czyli uprawnien do plywania w nim. Sadzisz, ze ubezpieczyciel wykorzysta taki fakt do nie wyplacenia odszkodowania rodzinie czy tez wspanialomyslnie wyplaci odszkodowanie?
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 02-08-2006, 15:30
Andrzej S napisał/a:
Sadzisz, ze ubezpieczyciel wykorzysta taki fakt do nie wyplacenia odszkodowania rodzinie czy tez wspanialomyslnie wyplaci odszkodowanie?
Zalezy czy w polisie jest napisane "plywanie w skafandrze suchym dozwolone po ukonczeniu kursu".
Andrzej S
Stopień: posiadam
Wiek: 56 Dołączył: 24 Lip 2003 Posty: 163 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-08-2006, 16:37
martin napisał/a:
Zalezy czy w polisie jest napisane "plywanie w skafandrze suchym dozwolone po ukonczeniu kursu".
Martin,
Nikt nie wstawia tak precyzyjnych zapisow do warunkow ubezpieczenia, poniewaz mialyby one objetosc encyklopedii a i tak nie uwzglednialyby wszystkich mozliwosci. Najczesciej sa to zapisy w stylu - ochrona ubezpieczeniowa nie sa objecte szkody powstale na skutek winy umyslnej lub razacego niedbalstwa ubezpieczonego - jak doczytamy lepiej OWU to sie i lepsze klauzule znajda . To jest na tej zasadzie, ze generalnie nie jezdzimy samochodem bez prawa jazdy, nie naprawiamy sami sprzetu na gwarancji tylko oddajemy do autoryzowanego serwisu. Oczywiscie zycie pokazuje, ze jezdzimy bez prawa jazdy i naprawiamy sami taki sprzet bo nam sie nie chce isc albo czekac na naprawe w serwisie. Pozniej niestety musimy sie liczyc, ze moga nas spotkac niemile konsekwencje w mniejszej lub wiekszej skali w zaleznosci czego to dotyczylo - jazda samochodem czy naprawa radia).
Oczywiscie sama specjalizacja nie powoduje, ze ktos rzeczywiscie umie plywac w suchym. To jest juz inna sprawa.
ja tam proponuję się dowiedzieć jakie wyłączenia ma polisa, zamiast pisać czcze dywagacje.
Z bisnesem ubezpieczeniowym nie mam nic wspólnego (i chyba go nawet nie lubię) więc niczego ogólnie nie jestem pewien, ale w przypadku 2 polis, które widziałem było tylko jedno wyłączenie - samobójstwo przed upłynięciem roku od zawarcia polisy.
Nawet jeśli wypadek nastąpi w ciągu tego roku, to nie wierzę, że znajdzie się sąd, który uzna, że nurkowanie bez kwitka na suchacz było celowo wybranym sposobem pozbawienia się życia.
o.
Andrzej S
Stopień: posiadam
Wiek: 56 Dołączył: 24 Lip 2003 Posty: 163 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-08-2006, 17:13
orzech napisał/a:
ja tam proponuję się dowiedzieć jakie wyłączenia ma polisa, zamiast pisać czcze dywagacje.Z bisnesem ubezpieczeniowym nie mam nic wspólnego (i chyba go nawet nie lubię) więc niczego ogólnie nie jestem pewien, ale w przypadku 2 polis, które widziałem było tylko jedno wyłączenie - samobójstwo przed upłynięciem roku od zawarcia polisy.
Nawet jeśli wypadek nastąpi w ciągu tego roku, to nie wierzę, że znajdzie się sąd, który uzna, że nurkowanie bez kwitka na suchacz było celowo wybranym sposobem pozbawienia się życia.
o.
Dobrze, ze twoj wywod nie jest czcza dywagacja - specjalisto od ubezpieczen. Najpierw podkreslasz, ze cos wczesniej jest czcza dywagacja, po czym linijke nizej przyznajesz sie, ze nie masz nic wspolnego z biznesem ubezpieczeniowym i niczego nie jestes pewien a nastepnie stwierdzasz, ze sad wyda jakis wyrok w hipotetycznej sytuacji.
W tym kraju wszyscy znaja sie na wszystkim nawet jak sie na tym nie znaja.
To blysnales Orzech!!! Twoje zdrowie, bo mnie rozbawiles
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 02-08-2006, 17:15
Andrzej S napisał/a:
nie sa objecte szkody powstale na skutek winy umyslnej lub razacego niedbalstwa ubezpieczonego
I tutaj pozostaje do decyzji sadu, czy plywanie w sucharze bez kwitka (a takze rewizja AO w domu i milion innych rzeczy) byla umyslna winna lub niedbalstwem. Gdy wypadek nastapi w pierwszym nurkowaniu w sucharze, moze sie ubezpieczeniu ewtl. udac - gdy nurek ma zalogowanych 'nascie nurkowan w suchym, ubezpieczenie pozostanie bez szans.
Andrzej S
Stopień: posiadam
Wiek: 56 Dołączył: 24 Lip 2003 Posty: 163 Skąd: Warszawa
Tak sobie gdybam, że ten świstek nie ma żadnej mocy prawnej... To przecież część sprzętu nurkowego - taka sama jak każda inna. To tak jak by jedna organizacja wprowadziła kurs "nurkowanie przy użyciu automatu 2stopniowego o stopniach rozdzielonych, z mocowaniem DIN i suchą komorą, z dwoma stopniami drugimi w tym jeden na różowym wężu długości 2-2.13 metra". To jak bym przypadkiem sobie coś zrobił nurkując na takim automacie to by mi nie wypłacili odszkodowania bo go nie umiem obsługiwać bez świstka? Pozatym - tu nie jestem pewien - nie wszystkie organizacje mają specjalizacje suchy skafander (no może być że się mylę - acz mnie jakoś nigdy to specjalnie nie interesowało) więc jeżeli jakaś nie ma to jak niby takiego nurka ocenią? Tak sobie gdybam tylko w przerwie w pracy
ps. Nie - nie mam różowego długiego węża - wszędzie szukałem - są tylko żółte ;PP
Dobrze, ze twoj wywod nie jest czcza dywagacja - specjalisto od ubezpieczen. Najpierw podkreslasz, ze cos wczesniej jest czcza dywagacja, po czym linijke nizej przyznajesz sie, ze nie masz nic wspolnego z biznesem ubezpieczeniowym i niczego nie jestes pewien a nastepnie stwierdzasz, ze sad wyda jakis wyrok w hipotetycznej sytuacji.
W tym kraju wszyscy znaja sie na wszystkim nawet jak sie na tym nie znaja.
To blysnales Orzech!!! Twoje zdrowie, bo mnie rozbawiles
jestem za stary na to, aby dać się wciągnąć w internetowe pyskówki, więc nie ruszają mnie podśmiechujki i osobiste wycieczki.
Nawet takie, które wypaczają treść moich wypowiedzi (nie piszę, że w to twierdzę, iż sąd wyda jakiś wyrok, tylko że nie wierzę, a to zasadnicza różnica).
Wyłożę jednak moją myśl ponownie, powoli i wyraźnie, bo mam trochę czasu i dobry humor.
Jak juz wcześniej napisałem: nie zajmuję się ubezpieczeniami, nie uważam się za eksperta w dziedzinie ubezpieczeń. Pobieżnie, całkiem przez przypadek zapoznałem się z warunkami ubezpieczenia w 2 firmach, w ogóle (w odniesieniu do wszystkich towarzystw) niczego nie jestem pewien (jakie są zapisy w umowach i jaka jest ich interpretacja).
Proszę więc nie brać mojego posta jako wskazówki co do swojego postępowania w przyszłości.
Aby uściślić poprzednią wypowiedź sprawdziłem ogólne warunki ubezpieczenia na życie różnych firm (niestety nie znalazłem tych, o których pisałem w poprzednim poście ) i w jednym z towarzystw z wyłączenia są takie:
Towarzystwo nie wypłaci kwoty ubezpieczenia jeżeli śmierć ubezpieczonego nastąpi:
1) wskutek samobójstwa popełnionego w okresie 2 lat od zawarcia umowy
2) wskutek działań wojennych lub udziału w masowych rozruchach społecznych.
W 2 innych losowo wybranych towarzystwach są z grubsza podobne warunki (inne brzmienie, sens ten sam), w trzecim dodatkowo wypłatą nie jest objęta śmierć w wyniku popełnienia przestępstwa lub usiłowania popełnienia przestępstwa.*
Tak więc w kontekście tej dyskusji sens mojego poprzedniego postu pozostaje bez zmian.
o.
* Nazw towarzystw nie podaję celowo, niech sobie reklamę/antyreklamę zrobią same
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko