Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Procedura przy zalodzeniu automatu
Autor Wiadomość
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 18-01-2012, 20:48   

Lightjedi masz tu opinie kilku instruktorów. Niektórzy, jak Włodek, od lat cieszą się ogromnym autorytetem. Inni, jak Jacek czy ja są młodsi stażem, co nie zmienia faktu, że jesteśmy nurkami technicznymi wykonującymi nurkowania, w których ucieczka na powierzchnię jest może rozwiązaniem, z tym, że ostatecznym - może prowadzić na cmentarz. Zobacz, że każdy z nas mniej lub bardziej kategorycznie wypowiada się o niedorzeczności Twojej a właściwie Twojego instruktora propozycji. Przemyśl to. To nie jest mój problem, to Ty możesz sobie zrobić krzywdę. Nie tak dawno jeden z Kolegów napisał na FN o planowanym nurkowaniu. Mniej więcej ta sama grupa osób próbowała Mu zaplanowane nurkowanie odradzić. On też był z instruktorem, bez wątpienia takim, do którego miał zaufanie. Zanurkował. I wylądował w komorze...
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-01-2012, 20:52   

rafik-1 napisał/a:
Rozumiem, że tyczy się nurków PADI????

Nie: tyczy sie fabryk nurków dowolnej federacji. Ośrodki szkolące najwięcej nurków w Polsce(jako jeden ośrodek) i specjalizujące się w masówce to akurat nie PADI.
 
 
rafik-1 

Stopień: IANTD
Kraj:
Poland

Dołączył: 10 Maj 2011
Posty: 160
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 18-01-2012, 21:09   

jacekplacek napisał/a:
Nie: tyczy sie fabryk nurków dowolnej federacji. Ośrodki szkolące najwięcej nurków w Polsce(jako jeden ośrodek) i specjalizujące się w masówce to akurat nie PADI.


uuffffff spoko.
 
 
lightjedi 

Stopień: P2, WM1, SS1
Kraj:
Poland

Wiek: 37
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 29
Skąd: Toruń / Gdańsk
Wysłany: 18-01-2012, 21:37   

Cytat:
Lightjedi masz tu opinie kilku instruktorów.(...) Zobacz, że każdy z nas mniej lub bardziej kategorycznie wypowiada się o niedorzeczności Twojej a właściwie Twojego instruktora propozycji. Przemyśl to.


No... przemyśleń to teraz mam sporo. Dobrze, że trafiłem na to forum, zostanę na dłużej.
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 18-01-2012, 22:58   

lightjedi napisał/a:
eśli zaczynam odczuwać zmęczenie to nie włączam wspomagania automatu,

Włącz a zobaczysz że będzie łatwiej. Niech Ci koledzy powiedzą czym objawia się zmęczenie u nurka. Bo u mnie zwiększa się wentylacja. Ale może ja jestem dziwny lub inny od innych.

lightjedi napisał/a:
ale główną przyczyną jest praca mięśni związanych z samym poruszaniem się

I tak i nie. To że wysiłek zwiększa zapotrzebowanie na wentylację to całkiem normalna sprawa. W środowisku atmosfery ziemskiej człowiek jest w stanie wielokrotnie zwiększyć wentylację - nawet 10cio krotnie od spoczynkowej.
Jest jeszcze stres który wielokrotnie podnosi wentylację bez zwiększenia pracy mięśni napędowych. Stres może wystąpić nagle nawet z prozaicznego powodu. Mamy stres fizyczny i psychiczny i nie chce mi się dalej rozwijać tego tematu. Te stresory w sferze oddziaływania na naszą fizjologię przygotowującą się do walki działają podobnie.

Przeczytałem zdarzenie 12
Proponuję Ci zastanowić się z jakiego powodu nurek miał "bardzo częste wdechy" przy wolnym spokojnym pływaniu?. Ja widzę tu kilka możliwości. W żadnej z nich większe opory oddechowe nie pomogą a wręcz będzie tylko gorzej. Jacek Placek podał przykład ze słomką ja z zatykaniem sobie ust ręką podczas biegu. Propozycja zakręcenia wspomagania lub odciążenia przy zalodzeniu. Lekko traktując jest bez sensu i udowadnia że analitycy nie mają pojęcia o fizjologii oddychania w tym nie mają pojęcia o tym jaki mechanizm uruchamia łaknienie oddechu i o tym co jest kluczowe w wymianie gazowej dla nurkowań na 39 m.

Usiłują zakręcać nurkom wspomaganie i odciążenie AO zamiast zadbać o:
- suche powietrze,
- poprawną technikę nurkowania,
- spokój czyli komfort emocjonalny nurka aby nie był zestresowany,
- zapewnić minimalne opory oddechu aby dobrze usuwać CO2,
- nauczyć poprawnej techniki oddychania w hiperbarii.

Za to jest fajna prosta recepta nie działająca nie przyczynę problemu.
Ograniczyć podaż i tak już ograniczoną na 40 m przez 5 razy większą gęstość czynnika oddechowego w mojej ocenie jest błędem.

Teraz druga publikacja na którą się powołałeś.

lightjedi napisał/a:
Nic takiego nie napisałem, zwiększanie oporów nie powoduje oszczędności gazu.
Pisałem jedynie, żeby nie wyciągać automatu oddechowego z ust w przypadku zalodzenia, wykorzystać częściowo uciekający gaz, zamiast cały marnować i dodatkowo jeszcze korzystać z octopusa.
"Wypadki nurkowe" strona 25, ostatni akapit, oraz strona 34, komentarz - drugi akapit.
Jak i również: "Ratownictwo nurkowe" Marcin Dąbrowski, strona 30


Proszę bardzo zapoznałem się i z tą stroną ratownictwa autora MD .
1 ureguluj AO
2 spróbuj zatrzymać wypływ
3 powiadom partnera

Kluczowe dla zrozumienia o czym pisze MD na stronie 30 jest strona 29, ósma linijka od dołu od słów "To jest właśnie moment......"

Proszę przeczytaj ponownie i się zastanów po co tak akurat w tej konkretnej sytuacji należy postąpić I czy jest sens zwiększać opory gdy są one zwiększone od początku np przez Ciebie bo tak lubisz jak napisałeś.

Czy jednak w domyśle nurkujemy z małymi oporami a jak potrzeba to możemy ograniczyć przepływ w fazie gdy nie ma pewności co się dzieje.

Musisz też pamiętać że dość często zdarza się w AO o dwóch regulacjach tak lekkie ustawienie AO które powoduje wzbudzanie się samoczynne a nawet stały niewielki wyciek gazu gdy wszystko mamy ustawione na minimalne opory otwarcia i poboru powietrza.

I jeszcze Nawet w tym cytacie piszesz o marnowaniu powietrza. Nie marnowanie to też oszczędność :)
 
 
llopezor 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 181
Skąd: Leszno
Wysłany: 19-01-2012, 08:54   

lightjedi napisał/a:
No, cudów nie ma, ile instruktorów tyle opinii, jednym głosem nigdy mówić nie będą. Ale wszyscy mają do tego uprawnienia i szkolą płetwonurków, no i skąd taki AOWD czy P2 ma wiedzieć kto ma rację? Każdy po trochu.


Czytam całą dyskusję z zaciekawieniem i poczułem się wywołany do tablicy :ping:
Skąd P2 ma wiedzieć kto ma racje? bo przeszedł 2 kursy, ma pewne zaplecze wykonanych nurkowań i na podstawie wyniesionej wiedzy z kursu powinien to wiedzieć. Nurek P2 to osoba, która może na bazie choćby porównania z własnych nurkowań to wiedzieć. Jacekplacek podpowiedział Ci co trzeba zrobić. Idź na nura i sprawdź :ping: . Zrób sobie notatki z nurkowań, w których dodaj parametr regulacji oporów. Ja też stawiam flache gdy wyjdzie mniejsze zużycie przy wyregulowaniu na większe opory.

Pytanie tylko dlaczego jakiś instruktor miałby dawać taką sugestię? Niczego nie chcę insynuować Twojemu instruktorowi tylko sobie gdybam...
"wyimaginowany instruktor":
"Zabieram pod wodę dzisiaj na kursie 5szt noobków i będą ćwiczyć oog więc po kilka razy wyplują automat. Lepiej im skręcić te automaty bo przynajmniej mniejsza szansa, że się wzbudzą - trzeba tylko jakąś ideologię do tego dorobić co by sami nie przestawili jak wyjmą go z paszczy żeby go pooglądać pod wodą bo na powierzchni nie powiedziałem im co służy do czego. Będzie tak jak 5 kursów temu gdzie miałem ich pod wodą 10szt i nie wiedziałem kogo najpierw łapać " :ping:
 
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 19-01-2012, 10:08   

llopezor napisał/a:
Pytanie tylko dlaczego jakiś instruktor miałby dawać taką sugestię? Niczego nie chcę insynuować Twojemu instruktorowi tylko sobie gdybam...
"wyimaginowany instruktor":

A wiesz że ta przyczyna w ogóle nie przyszła mi do głowy. Możesz mieć rację :)
Tylko że to jest poważny błąd metodyczny bo nie daje szans na nauczenie poprawne tego co od czego zależy :(
 
 
arkac123 



Stopień: RD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 01 Paź 2009
Posty: 1753
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 19-01-2012, 10:11   

llopezor napisał/a:

Pytanie tylko dlaczego jakiś instruktor miałby dawać taką sugestię? Niczego nie chcę insynuować Twojemu instruktorowi tylko sobie gdybam...
"wyimaginowany instruktor":
"Zabieram pod wodę dzisiaj na kursie 5szt noobków i będą ćwiczyć oog więc po kilka razy wyplują automat. Lepiej im skręcić te automaty bo przynajmniej mniejsza szansa, że się wzbudzą - trzeba tylko jakąś ideologię do tego dorobić co by sami nie przestawili jak wyjmą go z paszczy żeby go pooglądać pod wodą bo na powierzchni nie powiedziałem im co służy do czego. Będzie tak jak 5 kursów temu gdzie miałem ich pod wodą 10szt i nie wiedziałem kogo najpierw łapać " :ping:


Czytam całą dyskusję pt skręcać/nie skręcać i........ na czym Wy nurkujecie? Wg mnie automat powinien być jak najprostszy, i bez możliwości samodzielnego skręcania...... Ja nie mam żadnych pokręteł przy automatach, więc przynajmniej jeden problem mam z głowy. Sprzęt kupuję pod swoje potrzeby - im mniej pokręteł, tym dla mnie lepiej, bo jest mniejsze prawdopodobieństwo pomyłki :aaa: .

Poza tym.... Arkowi zalodził się kiedyś automat (zostawiliśmy AO w samochodzie na mrozie) - w ciągu może 1-2 minut bezstresowego SPRAWDZANIA z zakręcaniem i odkręcaniem poszło mu 20-30 atm...... Czy w przypadku faktycznego zamarznięcia automatu pod wodą jest czas na zabawę pokrętłami przy poj. butli? Śmiem wątpić.
Ostatnio zmieniony przez arkac123 19-01-2012, 10:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
hennessy 


Kraj:
Belgium

Wiek: 58
Dołączył: 22 Paź 2009
Posty: 200
Skąd: inąd
Wysłany: 19-01-2012, 10:24   

arkac123 napisał/a:
[...ciach...]

Czytam całą dyskusję pt skręcać/nie skręcać i........ na czym Wy nurkujecie? Wg mnie automat powinien być jak najprostszy, i bez możliwości samodzielnego skręcania...... Ja nie mam żadnych pokręteł przy automatach, więc przynajmniej jeden problem mam z głowy. Sprzęt kupuję pod swoje potrzeby - im mniej pokręteł, tym dla mnie lepiej, bo jest mniejsze prawdopodobieństwo pomyłki :aaa: .

Poza tym.... Arkowi zalodził się kiedyś automat (zostawiliśmy AO w samochodzie na mrozie) - w ciągu może 1-2 minut bezstresowego SPRAWDZANIA z zakręcaniem i odkręcaniem poszło mu 20-30 atm...... Czy w przypadku faktycznego zamarznięcia automatu pod wodą jest czas na zabawę pokrętłami przy poj. butli? Śmiem wątpić.


Kupcie sobie wreszcie dobre automaty Maresa np. abbyssy 22 lub 42 i przestaniecie mieć problemy z bąblowaniem, zacinaniem się, podwiniętymi membranami i innym tałatajstwem...
Nurkujemy w zimnej słonej i słodkiej wodzie latem i zimą na mrozie. Sprawdzamy działanie na powietrzu i puk, puk, puk (odpukuję) wszystko działa w całej drużynie.
:bee; :bee; :bee;
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 19-01-2012, 10:31   

arkac123 napisał/a:

Czytam całą dyskusję pt skręcać/nie skręcać i........ na czym Wy nurkujecie? Wg mnie automat powinien być jak najprostszy, i bez możliwości samodzielnego skręcania......


jedynie słuszny Apeks :D , czym się rózni XTX40 od XTX50? A XTX200 ?

Automat. prosty, ale zależnie od potrzeb możesz szybko dostosować do warunków.
Po co masz się męczyć na skręconym/ Zwiększać wysiłek oddechowy na głebokości, kiedy każdy szanujący się producent chwali się najniższymi możliwymi oporami?

A jak idziesz pływać w prądzie, albo super zimnych wodach - dokręcasz by był mniej czuły w pierwszym przypadku a w drugim domykał się mimo pierwszych gwiazdek lodu na grzybku II st.
Venturi wspomaga oddech - lekkie zaciągnięcie i powietrze samo leci do płuc, nie trzeba ciągnąć, ale przy płytkim szybkim oddechu, pozostanie cały czas otwarty, jak wciśnięty bypass.
Ponurkuj na starych automatach, gdzie powietrze trzeba było ssać do samego końca, to przeprosisz nowe konstrukcje. Nawet te najprostsze.
Nie można jednak ukryć, że jak się bierze urządzenie z większą ilością funkcji - to nie zawsze lepiej, bo trzeba jeszcze umieć je obslużyć i wiedzieć kiedy co.

Dla początkujących najprostsze - nie pogrzebie nic nieświadomie.
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 19-01-2012, 10:38   

arkac123 napisał/a:


(...) bez możliwości samodzielnego skręcania...... Ja nie mam żadnych pokręteł przy automatach, więc przynajmniej jeden problem mam z głowy.(...) SPRAWDZANIA z zakręcaniem i odkręcaniem poszło mu 20-30 atm...... Czy w przypadku faktycznego zamarznięcia automatu pod wodą jest czas na zabawę pokrętłami przy poj. butli? Śmiem wątpić.


jeśli się nie pogubiłam z tym, co aktualnie skręcamy i odkręcamy ;-)

to w oporach oddechowych tu chodzi o malutką wajchę, tudzież pstryczek, który przesuwamy o jakieś 2-3 cm z "+" na "-" i odwrotnie :)

więc z całą pewnością nie jest to ani skomplikowane, ani nie zajmuje czasu i nie traci się na to gazu :)
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 19-01-2012, 10:40   

Cytat:
Czytam całą dyskusję pt skręcać/nie skręcać i........ na czym Wy nurkujecie? Wg mnie automat powinien być jak najprostszy, i bez możliwości samodzielnego skręcania...... Ja nie mam żadnych pokręteł przy automatach, więc przynajmniej jeden problem mam z głowy. Sprzęt kupuję pod swoje potrzeby - im mniej pokręteł, tym dla mnie lepiej, bo jest mniejsze prawdopodobieństwo pomyłki :aaa: .

Poza tym.... Arkowi zalodził się kiedyś automat (zostawiliśmy AO w samochodzie na mrozie) - w ciągu może 1-2 minut bezstresowego SPRAWDZANIA z zakręcaniem i odkręcaniem poszło mu 20-30 atm...... Czy w przypadku faktycznego zamarznięcia automatu pod wodą jest czas na zabawę pokrętłami przy poj. butli? Śmiem wątpić.


Nie znam współczesnych AO bez wspomagania. Te najprostsze nie mają pokręteł a wspomaganie jest nie regulowane.
Jednak większość ma przynajmniej jeden parametr regulowalny zwykle właśnie jest to wspomaganie.
Nurkować powinno się przy jak najmniejszych oporach oddechowych. To taki aksjomat fizjologiczno-hiperbaryczny :) Czyli wspomaganie włączone i odciążenie włączone i wyregulowane tak abyś miała najlepszy komfort oddechowy.

Ponieważ nie masz tych pokręteł to warto abyś weszła do wody i spróbowała AO z takimi regulacjami wtedy z pewnością zauważysz różnicę.

Regulacje przydają się szczególnie wtedy gdy nurkujemy głęboko lub wykonujemy zwiększony wysiłek. Nurkowanie głębokie samo w sobie jest zwiększonym wysiłkiem oddechowym - gęstość powietrza. Minimalne opory oddechowe pozwalają się trochę zbliżyć z naszym oddechem podwodnym do oddechu fizjologicznego.

Dalszym wyjściem na przeciw perturbacjom oddechowym w hiperbarii jest konstrukcja I st zwiększająca nadciśnienie średnie wraz z głębokością. Jak na razie znam tylko jeden AO o takiej koncepcji poprawy utrudnionej wymiany gazowej gęstego czynnika oddechowego.

Jednak trzeba pamiętać że super lekko podający AO nie zawsze jest korzystny ze względu na możliwy prąd wody który może uruchomić AO. (konstrukcja otworów pokrywki membrany) Np pływanie ze skuterem zwykle znacznie szybsze niż nożne, może wymagać skręcenia tych parametrów. To samo dotyczy nurków wody np w morzu czy rzece. To samo dotyczy zapasowych AO nad którymi nie zawsze mamy pełnię kontroli.

Teraz sens zakręcania lub odkręcania pod wodą gdy się zalodzi.
W pojedynczej butli znam tylko jedno sensowne rozwiązanie pozwalające na w miarę swobodną procedurę autoratowniczą zakręcania jednego zaworu. Jest to zawór T

foto z divezone
Pozwala on na zastosowanie dwóch AO wraz z konfiguracją taką samą jaką stosujemy w Twinach. Zatem i procedury stosujemy takie jak w zestawach dwubutlowych. Niestety nie można separować gazu tylko łatwo odcina się zepsuty AO czym w kilkanaście sekund ratujesz pozostały gaz. Zakręcanie i odkręcanie pojedynczej flaszki z jacketem jest znacznie łatwiejsze niż to samo w Twinie.
Jeśli jesteś gotowa sprzętowo konfiguracyjnie i umiejętnościami to czas na zakręcenie jest niewielki i ma głębszy sens niż prucie do góry w tumanach bąbli gazu.

www.balastnurkowy.yoyo.pl
www.fotkiw.yoyo.pl
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 19-01-2012, 11:03, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
arkac123 



Stopień: RD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 01 Paź 2009
Posty: 1753
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 19-01-2012, 11:06   

Włodek K napisał/a:
Nie znam współczesnych AO bez wspomagania. Te najprostsze nie mają pokręteł a wspomaganie jest nie regulowane.


Włodku, mam Posejdony Xstreamy. Sama w nich nic nie kręcę :ping: .

Główny mam wyregulowany na jak najmniejsze opory, octopus mam trochę przykręcony (żeby się niepotrzebnie nie wzbudzał). Oddaję do serwisu raz w roku, poza tym do nich nie zaglądam.
Ostatnio zmieniony przez arkac123 19-01-2012, 11:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
llopezor 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 181
Skąd: Leszno
Wysłany: 19-01-2012, 11:24   

arkac123 napisał/a:


Czytam całą dyskusję pt skręcać/nie skręcać i........ na czym Wy nurkujecie? Wg mnie automat powinien być jak najprostszy, i bez możliwości samodzielnego skręcania...... Ja nie mam żadnych pokręteł przy automatach, więc przynajmniej jeden problem mam z głowy. Sprzęt kupuję pod swoje potrzeby - im mniej pokręteł, tym dla mnie lepiej, bo jest mniejsze prawdopodobieństwo pomyłki :aaa: .
.... Czy w przypadku faktycznego zamarznięcia automatu pod wodą jest czas na zabawę pokrętłami przy poj. butli? Śmiem wątpić.


Wszystko zależy od punktu siedzenia :ping:

Jeden automat a nie dwa - to znów jeden problem mniej, jedna butla a nie dwie to znów jeden problem mniej, butla jedno a nie dwu zaworowa to znów jeden mniej itd :) Najlepiej nie nurkować i nie mieć wcale problemów :bee;
Powyższe potraktuj jako żart. Nie masz automatu z pokrętłami i masz dobrze wyregulowany to jest ok. Jak wróci z serwisu i poczujesz różnicę w oporach to będziesz miała problem jak stracisz czas na ponownej wizycie do regulacji albo będziesz się męczyła do kolejnego serwisu :ping:
Jak sama zauważyłaś jednym pasuje to a innym tamto. Tobie odpowiada pucha bez wajch ale innym już nie.

Na powierzchni otwieramy paszczę - samo wleci i samo wyleci (no prawie) :ping:
Pod wodą siłujemy się z mechanizmami w tej puszce. Musimy się delikatnie posiłować bo inaczej ten wynalazek by nie działał. Ze znanych mi wynalazków tylko pełnotwarzowe machy z automatami symulują prawie wiernie oddychanie te znane nam z powierzchni. Puszki w naszych paszczach mają prosty mechanizm podawania nam tego czego brakuje pod wodą - powietrza i aby je dostać najpierw musimy się pomęczyć czy nam się to podoba czy nie i jeżeli mamy regulację sami decydujemy ile chcemy się napracować aby dostać to powietrze. Kiedy dynda sobie automat w wodzie wszystko jest zatkane a pilnuje tego sprężynka dociskająca grzybek. im mocniej jest dociśnięty tym mówimy że mocniej mamy skręcone podciśnienie wdechu. Za to trudniej o to żeby sam z siebie się to odetkało. Inny mechanizm to ciśnienie wdechu - druga faza wdechu. Reguluje to obrót dyszy. Albo wycelowana jest ona prosto w ustnik i leci wprost do naszej paszczy i czujemy jakby powietrze w nas wtłaczano albo skierowana jest tak że najpierw musi pokręcić się trochę w puszce zanim wyleci. Tą regulację można doceniać ale pamiętać należy że trudniej taki automat okiełznać kiedy wszystko się odetka.

Mam nadzieje, że nie palnąłem żadnej gafy opisując te dodatkowe wajchy i czemu one służą. W każdym razie nie są one po to aby gmerać nimi w czasie kiedy wszystko z jakiegoś powodu odetka i nie chce znów zatka.

Sorki również za techniczny język jakim się posłużyłem do zobrazowania tego jak ja to rozumiem. :ping:

arkac123 gratuluję dobrego zakupu albo dobrego serwisu. Ja pływam na 2x SL 21-100 i nie wymienię go za żadne skarby. :ping:
 
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 19-01-2012, 12:44   

llopezor napisał/a:
Ze znanych mi wynalazków tylko pełnotwarzowe machy z automatami symulują prawie wiernie oddychanie te znane nam z powierzchni.

Bo są to układy nadciśnieniowe tzn w masce jest niewielkie nadciśnienie w stosunku do ciśnienia otoczenia. To wyjaśnienie dla Arkac123

[ Dodano: 19-01-2012, 12:52 ]
arkac123 napisał/a:
Włodku, mam Posejdony Xstreamy. Sama w nich nic nie kręcę :ping: .

No i dobrze bo prysznice nie lubią jak im się pcha nie fachowe łapki do bebechów :)
Dobry serwis załatwia to za Ciebie. Ale to noie znaczy ze nie ma tam jakichś sztuczek aby Ci się łatwiej oddychało.
Na kwiecień na Zajazd Szwadronu Nurasów "ZSN" spróbuję odnaleźć (jak ocalał w szpargałach) i uruchomić AO nie mający żadnych cudeniek i sztuczek poprawiających komfort oddechowy. Jak ne znajdę to wyłączę te cudeńka całkowicie niech powietrze leci w w puszcze gdzie zechce :)
Wtedy będzie jasno widać o co walka szła kiedyś na szkoleniach i teraz w dyskusjach :)
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 19-01-2012, 12:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
lightjedi 

Stopień: P2, WM1, SS1
Kraj:
Poland

Wiek: 37
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 29
Skąd: Toruń / Gdańsk
Wysłany: 19-01-2012, 13:27   

Cytat:
"wyimaginowany instruktor"

Na kursie P1 nigdy nie było więcej jak 2 kursantów w wodzie, na P2 przy głębokich byłem sam, przy płytkich jeszcze z jednym kursantem. Ale zawsze automat na max oporach w zimnej wodzie, ale już ok, przeczytałem mnóstwo opinii, na razie mam przerwę w nurkowaniu, ale obiecuję, że przy najbliższej okazji zrobię całe nurkowanie na mniejszych oporach, zobaczę zużycie itd.

Cytat:
Skąd P2 ma wiedzieć kto ma racje? bo przeszedł 2 kursy, ma pewne zaplecze wykonanych nurkowań i na podstawie wyniesionej wiedzy z kursu powinien to wiedzieć.


Napisałem to co wyniosłem z kursów parę postów wcześniej. I byłem absolutnie pewien swej wiedzy i postępowania. I parę dużo bardziej doświadczonych ode mnie osób to podważyło, więc zignorowanie tych wypowiedzi i twarde obstawanie przy swoim, bo przecież ja już mam plastik z dwiema gwiazdkami nie byłoby najmądrzejsze. Ja swoje wiem i umiem, ale nie twierdzę, że mam absolutną rację i nie zamierzam się zamykać na doświadczenia innych.
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 19-01-2012, 13:49   

lightjedi napisał/a:
I byłem absolutnie pewien swej wiedzy i postępowania. I parę dużo bardziej doświadczonych ode mnie osób to podważyło, więc zignorowanie tych wypowiedzi i twarde obstawanie przy swoim, bo przecież ja już mam plastik z dwiema gwiazdkami nie byłoby najmądrzejsze. Ja swoje wiem i umiem, ale nie twierdzę, że mam absolutną rację i nie zamierzam się zamykać na doświadczenia innych.


pofejsbukuję ;-)

lubię to !!! :-)
 
 
Wieśkonur 


Stopień: wystarczający IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 747
Skąd: Jaworzyna Śląska
Wysłany: 19-01-2012, 13:53   

lightjedi napisał/a:
Ja swoje wiem i umiem, ale nie twierdzę, że mam absolutną rację i nie zamierzam się zamykać na doświadczenia innych.

A gdzie dopisek? " I dlatego przyjadę do Łagowa na całe 4 dni!"
 
 
llopezor 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 181
Skąd: Leszno
Wysłany: 19-01-2012, 13:58   

Włodek K napisał/a:
A wiesz że ta przyczyna w ogóle nie przyszła mi do głowy. Możesz mieć rację :)
Tylko że to jest poważny błąd metodyczny bo nie daje szans na nauczenie poprawne tego co od czego zależy :(


Ogólnie jak patrzę wstecz to mało daje się szans na nauczenie tego co od czego zależy - mówię o programie nauczania a nie o indywidualnych osobach. Patrząc wstecz na jedno ze swoich pytań na egzaminie: otrzymałem przed oczy przekrój jakiegoś automatu i miałem tłumaczyć co jak działa (bynajmniej nie było to A, B lub C) :ping: Nie jest mi to potrzebne w nurkowaniu ale patrząc na swoje automaty wiem ki diabeł w nich tkwi że to tak a nie inaczej pracuje a przełączniki nie traktuję na zasadzie "coś" +/- albo "coś" on/of.

Myślałem że ten postęp, podział czy jak to nazwać brnie w kierunku:
Tam woda, ty człowiek jak założysz ten sprzęt to jesteś nurek a na dowód masz to: plastik - pińć stóff. :pa:

I chyba się myliłem - coraz częściej (na co świadectwem jest choćby to forum) szuka się dobrego instruktora co wcale nie jest łatwe i w sumie się nie dziwię.
 
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 19-01-2012, 14:13   

Włodek K napisał/a:
Jednak trzeba pamiętać że super lekko podający AO nie zawsze jest korzystny ze względu na możliwy prąd wody który może uruchomić AO. (konstrukcja otworów pokrywki membrany) Np pływanie ze skuterem zwykle znacznie szybsze niż nożne, może wymagać skręcenia tych parametrów. To samo dotyczy nurków wody np w morzu czy rzece. To samo dotyczy zapasowych AO nad którymi nie zawsze mamy pełnię kontroli.

http://atomicaquatics.pl/...quatics-m1.html -mimo to, backup trzymałbym skręcony :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed